Autor Wątek: "Debeściaki idą na śmierć, czyli kto?"- dyskusja o tzw. wyprawach partnerskich  (Przeczytany 160328 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

http://www.wyprawy.net/d1994_debesciaki_ida_po_smierc,_czyli_kto.html

Dla mnie osobiście to takie usprawiedliwienie się na przyszłość gdyby coś się jednak stało.
Poza tym przecież Ci, którzy tam zginęli nie byli laikami ale już działali w górach typu alpejskiego.
Po raz wtóry potwierdza się teza, że pka to przedsięwzięcie czysto komercyjne.
Niektórzy z nas mieli z nimi do czynienia i ... raczej smutne wrażenia, oprócz dosłownie kilku osób z tego grona.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 01, 2012, 23:09:35 wysłana przez Shōgun »
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"


Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

szkoda tego komentować, choć:

Cytuj (zaznaczone)
Budzenie świadomości społecznej odnośnie zagrożeń obiektywnych, popularyzacja alpinizmu wśród dzieci i młodzieży, zwiększenie dostępności szkoleń. W tym zakresie polskie media mają ogromne pole do popisu. Nie znajdziemy odpowiedzi na pytanie jak poprawić bezpieczeństwo w górach, jeśli poprzestaniemy na epatowaniu ludzką śmiercią po każdym wypadku z udziałem naszych rodaków.


myślę, że ta organizacja ma o wiele większy wpływ niż media, a patrzą tylko jak złupić z kasy kogoś, kto chciałby gdzieś z nimi jechać
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:39 wysłana przez Shōgun »
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

misio


Z jednej strony usprawiedliwianie z drugiej złota prawda:

Cytuj (zaznaczone)
[...]człowiek, który emocjonalnie nastawi się na działanie, przejedzie 1000 kilometrów, wyda pieniądze, straci czas i co? Ma się nie wspinać? On się musi wspinać! I już nie ocenia sytuacji racjonalnie, nie pyta o pogodę czy kondycję pokrywy śnieżnej. Idzie w góry, po prostu.[...]
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:42 wysłana przez Shōgun »

Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

złota myśl - na pewno masz rację ale tak ale z drugiej strony mówiąc o "popularyzacja alpinizmu wśród dzieci i młodzieży, zwiększenie dostępności szkoleń" i jednocześnie nic w tym temacie nie robiąc - to zakrawa co najmniej na hipokryzję.
"działałem" z nimi dwa razy - z całego szacownego grona instruktorów - może 2-3 osoby normalnie podchodzące do ludzi, którzy umieją mniej niż oni. reszta to raczej gwiazdy z prezesem na czele
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:47 wysłana przez Shōgun »
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Ja sie o PKA i Prezesie nie bede wypowiadal lepiej. Jak dla mnie to zenada i tyle ...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:50 wysłana przez Shōgun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

najgorsze jest dezawuowanie wszystkich innych, którzy działają w górach, a nie dają na tym zarobić PKA i nazywanie ich "niedzielnymi turystami", już tylko to świadczy o tej organizacji, my jesteśmy tylko zajebiści, my się znamy na górach i płacąc nam horrendalne pieniądze kupujesz sobie nieśmiertelność
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:52 wysłana przez Shōgun »
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

misio


A opowiedzcie mi czym oni się tak naprawdę zajmują i jakie mają uprawnienia i możliwości w ogóle?
Waldek, a co Ty z nimi za sprawy podejmowałeś?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:54 wysłana przez Shōgun »


Offline madmun



  • Pomógł: 143

No generuja problemy, ja sie zacząłem gubic juz w tym - wchodzi/weszla nowa ustawa ktora to reguluje, ale oni weszli w pewna dziure, a ludzie ktorzy z nimi jezdza - nie ublizajac im, przytakuja na to lekko mowiac.

W skrocie oferują wyprawy "partnerskie" w gory, w praktyce to wyglada tak:

Cytuj (zaznaczone)
MONT BLANC
Wariant 7 dni - 2000 zł
Obejmuje: Ubezpieczenie alpinistyczne, kolejkę górską, wyżywienie (jedzenie zabieramy z kraju, gotujemy we własnym zakresie), noclegi (w dolinach śpimy na campingach, w namiotach, w górach śpimy w namiotach i schronach. Jeśli uda się zarezerwować noclegi w schronisku Refuge du Gouter- nocleg opłacają uczestnicy), opiekę kierownika wyprawy. (Istnieje możliwość organizacji transportu z Polski do Francji za 700 PLN od osoby).

Jeśli nadaży się okazja i


Wariant 14 dni - 3600 zł
Obejmuje: transport w obie strony, kolejkę górską, ubezpieczenie alpinistyczne, wyżywienie (jedzenie zabieramy z kraju, gotujemy we własnym zakresie), noclegi (w dolinach śpimy na campingach, w namiotach, w górach śpimy w namiotach i schronach. Jeśli uda się zarezerwować noclegi w schronisku Refuge du Gouter- nocleg opłacają uczestnicy), opiekę kierownika wyprawy.
Nie obejmuje: Wycieczek dodatkowych podczas "dni zapasowych".

Kluczowe jest to opiekę kierownika wyprawy - w praktyce goscie ida 10 osobowymi tramawajami na jednej linie ... i gosc kasuje ich za to 2000 zl, co ciekawe za ta cene moge isc samemu z przewodnikiem IVBV- ktory wprowadzi, zniesnie i uratuje dupe, przewodnik taki moze zabrac maks 2 osoby i odpowiada za klienta . A magrel moze zostawic "partnera" na lodowcu i polozyc laske, bo jest opiekunem (ale opiekun to moze byc wycieczki autokarowej) a nie przewodnikiem na co sie godza ludzie ktorzy tam ida
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:56 wysłana przez Shōgun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

To kiedyś bardzo ładnie ujął Mark Twain: "świat roi się od frajerów, którzy proszą się o to by ich oskubać z forsy. Tylko trzeba znaleźć sposób."
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:42:59 wysłana przez Shōgun »

misio


Jednym słowem taka przygoda jak to ze dwa lata temu ktoś tam z podobną grupą zginął i nikt za to nie był odpowiedzialny, bo przewodnik okazał się, jak piszesz, opiekunem ;D.
Ślicznie ;D.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:04 wysłana przez Shōgun »

Z PKA miałem do czynienia idąc na MB. "Kierownika wycieczki" i jego grupę spotkaliśmy w Gutierze, gdzie z powodu niewydolności kilku uczestników, musieli zostać na nocleg. To nie znaczy że tego dnia chcieli iść na szczyt, oni zamierzali spać w Vallocie który jest schronem awaryjnym, bez żadnego zaplecza. "Klienci" za możliwość noclegu w Gutierze, musieli dodatkowo dopłacić, do i tak już płatnej wycieczki.

Osobiście nigdzie z PKA nie pojadę.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:07 wysłana przez Shōgun »
kto wcześnie spać chodzi sam sobie szkodzi

piwo jest dowodem na to że Bóg istnieje i pragnie naszego szczęścia :)

Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

To kiedyś bardzo ładnie ujął Mark Twain: "świat roi się od frajerów, którzy proszą się o to by ich oskubać z forsy. Tylko trzeba znaleźć sposób."

bardzo ogólnikowo traktujesz ludzi cytując Twain'a  a podchodząc do Twojego "mądrego" cytatu niepersonalnie - raczej nie uważam się za frajera, i chyba Ci którzy mnie znają z odora też raczej tak nie myślą w temacie mej osoby -  "działalem" z nimi bo akurat w danej kwestii nie znalazłem drugiej , innej alternatywy w bardziej korzystnej cenie, z pomysłem czy planem na daną trasę czy szczyt.
Zobaczyłem, w konkretnej realnej ścianie, co się dzieje i podziękowałem im.
Masz lepszy motyw i temat współpracy - pójdę za Tobą - ale nie zapodawaj tematu odnośnie frajerów bo swoje ciężko zarobioną kasę szanuje jak nikt w tej czasoprzestrzeni a na pewno bardziej niż wywody tej treści!
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:09 wysłana przez Shōgun »
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

To kiedyś bardzo ładnie ujął Mark Twain: "świat roi się od frajerów, którzy proszą się o to by ich oskubać z forsy. Tylko trzeba znaleźć sposób."

bardzo ogólnikowo traktujesz ludzi cytując Twain'a  a podchodząc do Twojego "mądrego" cytatu niepersonalnie - raczej nie uważam się za frajera, i chyba Ci którzy mnie znają z odora też raczej tak nie myślą w temacie mej osoby -  "działalem" z nimi bo akurat w danej kwestii nie znalazłem nikogo innego w bardziej korzystnej cenie, z pomysłem czy planem na daną trasę czy szczyt.
Zobaczyłem, w konkretnej realnej ścianie, co się dzieje i podziękowałem im.
Masz lepszy motyw i temat współpracy - pójdę za Tobą - ale nie zapodawaj tematu odnośnie frajerów bo swoje ciężko zarobiona kasę szanuje jak nikt w tej czasoprzestrzeni a tym na pewno bardziej jak wywody tek treści  ;D

To nie mój tekst i nie o tobie. Ot, refleksja natury ogólnej.
 Przykro mi, że poczułeś się dotknięty.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:11 wysłana przez Shōgun »

Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

jeżeli nie Twój tekst po kiego grzyba, by nie przesadzić w słowach, cytujesz zawodnika!!
do pka napisałem w bardziej niecenzurowanych słowach co o tym wywodzie myślę. A na marginesie, nie zawsze ci uznani za największych czy najmądrzejszych, tak naprawdę mają temat na życie. Czasami wypada lekko weryfikować temat w realu życia i panującej rzeczywistości
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:14 wysłana przez Shōgun »
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

Cóż, fragment pochodzi z książki i pokazuje sposób myślenia "cwaniaka". A cytuję bo mi pasował do wątku, nie do ciebie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:16 wysłana przez Shōgun »


Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

tia, oki.
Chróst pytał co z nimi robiłem.
Dwa lata temu był zimowy biwak w głodówce - czas pokazał, że kasa jest najważniejsza.
A drugi raz Gerlach drogą Martina, to mój osobisty sukces, i właśnie wtedy zobaczyłem jak jest naprawdę - wszyscy oprócz mnie i jeszcze gościa, który robił test na blanc'a, byi instruktorami i robili sobie kondycyjkę oraz sprawdzian przed wyjazdami w wyższe góry, w dwu czy trzech momentach było naprawdę trudno (mimo mojego "obeznania" z ekspozycją i przejścia szlakowo wszystkiego co jest w Tatrach Wysokich zarówno po polskiej jak i słowackiej stronie w różnych warunkach pogodowych) pomoc czy zwolnienie tempa była na moją, już nawet nie prośbę, ale wkurwienie. Później usłyszałem, że podobno obowiązuje zasada, że animozji, żali  czy problemów ze ściany, gdzie rządzi prowadzący nie przenosimy na poziomą ziemię. Mogę się z tym zgodzić ale jest też chyba coś innego, bardziej oddającego imprezy tego typu a tak naprawdę wyjścia w góry w ogóle a czego nauczył mnie jeden z najlepszym łojantów, z którym miałem przyjemność biegać po pagórach, że - tempo wejścia zawsze przystosowujemy do najsłabszego!! To dla mnie jest wykładnią ale niestety nie ma czegoś takiego w pka. Jestem w stanie zrozumieć wszystko ale są pewne granice organizacji takich wejść tym bardziej, że to nie selekcja dla przyszłych himalaistów.
Z tego całego szacownego grona pka, dosłownie było 4 osoby, które rozumiały o co chodzi - jednak oni tylko współpracowali z pka i nie byli na stałym harmonogramie różnych imprez.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:23 wysłana przez Shōgun »
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"

Offline rumcajs



  • Pomógł: 21
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

Hmmm, smutne... smutne, że oczywiste oczywistości są nieosiągalne dla firmy, która che szczycić się górskim profesjonalizmem
cóż - kij im w zad
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:25 wysłana przez Shōgun »

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Łyma, też Cię obrazić nie chciałem, także przepraszam.

No PKA leci w kulki i to strasznie, podobno w Chamonix jest dość duże wk... na Polskich przewodnikow, ktorzy chodza bez uprawnien, i zabieraja po kilka osob na line. Najgorsze jest to słowo Wyprawy partnerskie kryje za sobą brak roszczeń do Magrela w razie W. Nie mają przeszkolenia, ani wysokogórskiego, ani pierwszej pomocy, nie odpowiadają za klienta, nie stosują się do żadnych zasad bezpieczeństwa vide tramwaje...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:29 wysłana przez Shōgun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

całokształt górskiej działalności tej "zacnej" grupy można spointować:

"Przebrał się diabeł w ornat i na mszę ogonem dzwoni"
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:32 wysłana przez Shōgun »
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline madmun



  • Pomógł: 143

A gdzieś znalazłem na sieci, skan z Taternika najnowszego o PKA, warto się z nim zapoznać i samemu wyciągnąć wnioski


http://yfrog.com/f7skanowanie0017j
http://yfrog.com/jnskanowanie0018wj
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:34 wysłana przez Shōgun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

misio


A gdzieś znalazłem na sieci, skan z Taternika najnowszego o PKA, warto się z nim zapoznać i samemu wyciągnąć wnioski


http://yfrog.com/f7skanowanie0017j
http://yfrog.com/jnskanowanie0018wj

Ale jaja...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:37 wysłana przez Shōgun »

Offline semow

abstrahując od całego PKA, to w wypowiedziach Messnera w pkt. 3 jest sporo racji.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:39 wysłana przez Shōgun »

Offline sefer



  • Pomógł: 2

Jako ciekawostkę podam , że wyjście z przewodnikiem IVBV(miejscowym) na Blanka kosztuje 700€ za dwie osoby- za wejście(czyli 350€/os) jest napisane tam, że trzeba pokryć koszty przewodnika,  ale w większości wypadków są zerowe- bo przewodnik śpi za darmo, albo ma kolejkę za symboliczne 5-10€.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:41 wysłana przez Shōgun »
Pozdrowienia
Sebastian


KURS LAWINOWY

misio


sefer, o tej ciekawostce pisał już madmun stronę wcześniej:


Kluczowe jest to opiekę kierownika wyprawy - w praktyce goscie ida 10 osobowymi tramawajami na jednej linie ... i gosc kasuje ich za to 2000 zl, co ciekawe za ta cene moge isc samemu z przewodnikiem IVBV- ktory wprowadzi, zniesnie i uratuje dupe, przewodnik taki moze zabrac maks 2 osoby i odpowiada za klienta . A magrel moze zostawic "partnera" na lodowcu i polozyc laske, bo jest opiekunem (ale opiekun to moze byc wycieczki autokarowej) a nie przewodnikiem na co sie godza ludzie ktorzy tam ida


Szanujmy się i jeśli bierzesz udział w dyskusji, to postaraj się przeczytać co było zaledwie kilka postów wcześniej...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:43 wysłana przez Shōgun »

Offline sefer



  • Pomógł: 2

Uściśliłem jeślibyś zauważył- bo cena dotyczy- _miejscowego przewodnika_ i 2000+koszty przewodnika- o czym też piszę.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 30, 2012, 08:43:46 wysłana przez Shōgun »
Pozdrowienia
Sebastian


KURS LAWINOWY