Autor Wątek: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon  (Przeczytany 60346 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #150 dnia: Styczeń 16, 2012, 14:58:31 »
Dokładnie, polecam Docza jako źródło romów ;D
Bateria dopiero idzie do mnie.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #150 dnia: Styczeń 16, 2012, 14:58:31 »

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #151 dnia: Luty 20, 2012, 14:07:41 »
Brakujący element w Motoroli Defy - DIY smyczy, linki asekuracyjnej na rękę/szyję.

Brak miejsca do mocowania linki albo smyczy w Motoroli Defy jest moim zdaniem największą wadą konstrukcyjną tego smartfona. W każdym poprzednim telefonie miałem etui, folię na ekranie jak był to dotykowiec i z braku akceptacji dla smyczy - krótszą linkę zabezpieczającą na nadgarstek.
Tutaj był problem - producent w obudowie nie stworzył żadnego mocowania gdzie jakikolwiek najcieńszy nawet sznurek dałoby się przewlec.
Dziurawienie obudowy sensu nie miało, z doklejania jakiś wynalazków również zrezygnowałem.
I nosiłem telefon ponad rok z pewnym niesmakiem przypominając sobie o minusach projektu przy każdym prawie upuszczeniu podczas normalnego używania.
Ponieważ lubię jednak asekurować się na wiele sposobów a sam telefon mimo, iż jest teraz moda na cienkie przy grubości średniej dla mnie jest subiektywnie za cienki, wszedłem w posiadanie sprytnego, pogrubiającego i dodającego +38% do wytrzymałości ubranka ochronnego.
Pancerz to produkcja firmy OtterBox złożona z dwóch warstw. Miękki silikon na smartfona i na to sztywniejsze tworzywo. Konstrukcja zdaje się być na pierwszy rzut oka skomplikowana ale jeżeli w grę nie wchodzi przy okazji czyszczenie z kurzu itp. to zakłada się to i zdejmuje w 4-10 sekund.
I tutaj przechodzimy do sedna sprawy - pojawiła się możliwość zamontowania linki asekuracyjnej.

Aby tego dokonać potrzebujemy:
- 2 godziny wolnego czasu ;)
- Etui - niekoniecznie ten model co mam - byle miało jakieś otwory albo można w nim wiercić/wypalić ze 2 dziurki.
- Kawałek cienkiego sznurka lub mocnej grubej nici a najlepiej plecionkę wędkarską.
- Smycz, sznurek cieńszy, grubszy i krótszy lub dłuższy wedle uznania
- Kawałek cienkiej taśmy klejącej.
- Koralik albo najlepiej świecąca po naświetleniu jak wskazówki zegarków trupia czaszka ;)
- Nożyk, nożyczki i zapalniczka do opalania końcówek.

Ja chciałem mieć cienką linkę mocującą na sam nadgarstek z możliwością zakładania na łapawicę i z regulowaną średnicą.
Godzinę i 45 minut wybieramy, jakiego koloru sznurek chcemy mieć jako pętlę nadgarstkową ;D a samo wykonanie wszystkiego zajmuje w zależności od zdolności manualnych około 10-20 minut.
W mojej konstrukcji stworzyłem pętlę z plecionki wędkarskiej obejmującą plastikowy element pancerza zewnętrznego umiejscowiony między diodą a aparatem i wychodzący na około 2 cm na etui przez szczeliną na dole (tam jest chyba głośniczek więc producenci "armorów" nie zabudowują tych okolic).
Pamiętać trzeba aby użyte węzły były w miarę płaskie i nie przeszkadzały w złożeniu elementów z powrotem.
Dodatkowo przykleiłem w 3 miejscach plecionkę do armora aby nie latała wewnątrz.
To co widać na zdjęciu obok to zapasowa porcja plecionki również przyklejona taśmą do wykorzystania niekoniecznie przy tej konstrukcji.
Do powstałej w ten sposób pętli z plecionki możemy doczepiać smycze, sznurki, na karabińczyki albo jakieś węzły - wedle uznania.

Całość trzyma się dobrze. Robiłem kilka prób upuszczenia telefonu z taką pętlą na ręku. Ciągnąłem też za uchwyt wkładając znacznie więcej siły niż ta jaka działa podczas wypadnięcia telefonu z ręki. Sama plecionka wytrzymuje kilka do kilkunastu Kg statycznego obciążenia co wielokrotnie przekracza potrzebną tu wytrzymałość.

Tak więc jestem w pełni usatysfakcjonowany takim rozwiązaniem.
Jak przy latarkach mam reprosznurki jaskrawe, tutaj wybrałem ciemny aby nie rzucał się w oczy w komunikacji miejskiej itp.
Używam od miesiąca i jedyne "zużycie" to pętelka wychodząca z armora straciła formę (użyta taśma biurowa nie trzyma tego wewnątrz zbyt mocno, więc plecionka trochę tam się poprzesuwała).
Niebezpieczeństwa takiego rozwiązania jakie dostrzegam to jak etui będzie za mocne, urwie nam rękę jak nam autobus odjedzie z telefonem albo gdzieś nam się telefon zaczepi a my będziemy dalej w ruchu ;) No i w przypadku próby wyrwania telefonu z ręki przez złodzieja, strona trzymająca i wyrywająca może doznać kontuzji.
Jest też duża szansa, że przy tego typu większych i gwałtowniej przyłożonych siłach działających na konstrukcję, zostaniemy w ręku z pętelką i kawałkiem etui :)

Mam nadzieję, że patent się przyda.











Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #152 dnia: Luty 20, 2012, 14:59:23 »
Prościej jest zrobić dwie, male dziurki w pokrowcu i przewlec standardową smycz.
I po kiego grzyba jest tam metr plecionki?

edit:

ooo, coś takiego w 3 minuty ;D

« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2012, 15:10:01 wysłana przez atanor »

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #153 dnia: Luty 20, 2012, 17:26:48 »
I po kiego grzyba jest tam metr plecionki?
Pisałem: "To co widać na zdjęciu obok to zapasowa porcja plecionki również przyklejona taśmą do wykorzystania niekoniecznie przy tej konstrukcji."
Inaczej pisząc - niezgodnie z zasadą FL na wszelki wypadek do bliżej jeszcze nie określonych celów ;)

O smyczach też pisałem - nie lubię. Takich jak na Twoim zdjęciu oddałem rodzinie z 10 już. Dziurawić też nie chciałem, przynajmniej tego modelu bo w takich tańszych to spoko, nie miałbym skrupułów ;). Ten kosztował z przesyłką ze 120 zeta to żal było.
Twoje rozwiązanie jak najbardziej praktyczne ale robiąc dwuczęściowe i mocując je w dowolny sposób czy dziurawiąc czy nie, mogę sobie podczepić pod taką pętelkę dowolny sznurek tak jak lubię albo smycz, tasiemkę, kabel jak do starych telefonów itp. ;)

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #154 dnia: Marzec 17, 2013, 19:46:57 »
Czy pojawiła się na rynku jakaś konkurencja dla DEFY? Precyzyjniej chodzi mi o wzmocnionego smartfona.
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #155 dnia: Marzec 18, 2013, 09:02:18 »
Czy pojawiła się na rynku jakaś konkurencja dla DEFY? Precyzyjniej chodzi mi o wzmocnionego smartfona.
Monitoruję sprawę, ale niestety nie zanosi się na razie na sensowną konkurencję dla defy :(
Jest parę modeli, które  aspirują, ale zawsze jest coś nieteges. Jak jest duży ekran, to zazwyczaj rozdziałka kuleje i nie przekracza tej w Defy przez co obraz jest mdławy. Albo jest mała ilość pamięci wbudowanej, przez co trzeba kombinować, żeby niektóre apki mogły działać z karty zewnętrznej. Oczywiście znajdziemy modele z szybszym prockiem, ale nie zawsze ma to przełożenie na sprawność działania telefonu.
To i jeszcze czasem różne drobiazgi (jak choćby fajna obudowa, która jest wielkości niemal całego ekranu, w przeciwieństwie do Samsunga Active bodaj, gdzie ekran to ok 3/4 wielkości przedniego panelu), które mogą indywidualnie wpływać na ocenę powodują, że defy a konkretniej Defy+ nie mają konkurencji póki co, i nieprędko się taka pojawi, a na pewno nie w takiej cenie za jaką można mieć ogólnie defy+
To oczywiście moja subiektywna opinia i nie musi się z nią każdy zgadzać. Zresztą swoje zdanie już wyraziłem w innym wątku nie raz :)
Staram się monitorować ten segment więc jeśli się coś pojawi, to z pewnością nie omieszkam poinformować.

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #156 dnia: Marzec 18, 2013, 10:31:21 »
Zastnawiałem się na Defy, ale spotkałem się z mieszanymi opiniami, co do wytrzymałości i zawieszania się. Póki co skłaniam się do niezmacnianego smartofona Samsunga.
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #156 dnia: Marzec 18, 2013, 10:31:21 »

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #157 dnia: Marzec 18, 2013, 10:56:53 »
hmmm... generalnie opiniami na forach itp sugerowałbym się średnio. Wyleczyłem się z tego.
Opinie te sąmocno subiektywne i zależne od tak wielu czynników że nie ma to za bardzo sensu.
Podam swój przykład. Posiadam wersję z zieloną soczewką czyli starszym modułem aparatu, który ponoć ma padać po jakimś czasie. Podobnie ma syę sprawa z głośnikiem, który pada w tych modelach ponoć na bank. Telefon ma już ponad 2 lata (z czego prawie 2 lata u mnie) i tak aparat jak i głośnik działają.
Co do stabilności nie będę się wypowiadał, bo nie używam stockowego romu. Od samego początku używam romów alternatywnych z czego większośc to wersje nightly czyli niedopracowane i istotnie zdarzają się czasem zwiechy na niektórych wersjach tych romów. Ale taki Cyanogenmod 7.2 Stable działa bez zarzutu. Od kilkunastu dni bawię się nowym CM10 nightly z 7.03 i ten rom zdaje się być najlepiej dopracowany z dotychczas ukazujących się. No ale nie o romach chciałem tu pisać.
Myślisz że samsungi się nie zawieszają ? Zapewniam że także się im zdarza :)
Ludzie targają apki z blackmarktu czy inne warezy instalują, a potem jest narzekanie że smyrofon się wiesza.
Zarzutów co do wytrzymałości nie spotkałem. Na co konkretnie narzekano ?
Jedyne na co mogę ponarzekać, to czasem otwiera mi się pokrywa materii gdy nosze telefon w kieszeni, w ciasnych spodniach. Jakoś potrafi się przesunąć blokada i klapka się otwiera. Ale przez okres odkąd mam telefon zjawisko to miało miejsce ok 10 razy.
Pamiętaj że Defy+ to model pozbawiony juz "błędów dzieciństwa" zwykłej Defy.

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #158 dnia: Marzec 18, 2013, 11:03:10 »
Jak na razie ideałem jest Xperia Z + OttreBox, tylko ta cena.
Jeżeli miałby kosztować normalnie to myślę, że dobrym wyborem będzie Samsung Galaxy Xcover 2 (GT-S7710). Na plus w terenie: obsługa GPS - glonass, fizyczne przyciski,  4" ekran. Ogólnie niezły dwurdzeniowy procesor i grafa, jak na niską/średnią półkę. Powinno to normalne działać.

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #159 dnia: Marzec 18, 2013, 11:19:14 »
Jeżeli miałby kosztować normalnie to myślę, że dobrym wyborem będzie Samsung Galaxy Xcover 2 (GT-S7710). Na plus w terenie: obsługa GPS - glonass, fizyczne przyciski,  4" ekran. Ogólnie niezły dwurdzeniowy procesor i grafa, jak na niską/średnią półkę.
Na minus rozdzielczość niższa niż na Defy, co na ekranie 4" wygląda "mdle". To właśnie mój główny zarzut dla wszystkich tych nowych smyrofonów. Do codziennego użytku nie jest to kwestia kluczowa, ale przy nawigacjach różnica jest widoczna.
Skąd wiesz jaki procek będzie ? Na Samsungomanii nie wiedzą jeszcze :)
Bawiłem się niecałe 2 tyg. temu poprzednikiem czyli XCover (pomyliłem w jednym z poprzednich postów z Sony Active) i tel. wielki, ciężki oraz właśnie wielki front z czego  tylko 3/4 to wyświetlacz. Niepotrzebna strata miejsca. Bateria tylko 1700mAh to już śmiech na sali.
Do plusów zaliczyłbym również 4GB pamięci wewnętrznej.
P.S.
Pokusiłbyś się może kiedy o reckę Note II.

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #160 dnia: Marzec 18, 2013, 11:46:00 »
265 ppi vs 233 ppi - drastycznej różnicy nie ma, prawdziwa pikseloza zaczyna się poniżej 200ppi. Ale fakt, sam telefon jest ogromny w porównaniu do wyświetlacza.
Co chcesz wiedzieć o Notku 2? W terenie zacząłem go używać dopiero od niedawna.

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #161 dnia: Marzec 18, 2013, 11:54:50 »
Co chcesz wiedzieć o Notku 2? W terenie zacząłem go używać dopiero od niedawna.
Nie no właśnie czekam na to jak trochę dłużej go poużywasz :)
Instalowałeś do niego jakieś alternatywne romy ?

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #162 dnia: Marzec 18, 2013, 13:34:54 »
Nie, jestem zadowolony z oryginalnego romu. Jedynie mam to rota i mocno zpersonalizowanego aplikacjami od launchera po sterowanie diodą i jasnością ekranu.