Autor Wątek: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon  (Przeczytany 59356 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PA



  • Pomógł: 5

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 26, 2010, 09:01:43 »
Mój SGS po małej modyfikacji bez kręcenie prockiem zapier... że nie wierzę :D
Wyniki Quadrant Benchmark
http://just-hike.blogspot.com/
"Use dehydrated water whenever possible, despite the expense." - The Ultralighter.
Ciężki plecak może zabić ---> http://tiny.cc/13me2

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 26, 2010, 09:01:43 »

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #51 dnia: Grudzień 07, 2010, 11:35:28 »
no to motki od jutra dostępne są w RTV Euro AGD
http://www.euro.com.pl/telefony-komorkowe/motorola-defy.bhtml

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #52 dnia: Grudzień 21, 2010, 21:06:37 »
I jest  w play, i właśnie mi się umowa skończyła ;D
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #53 dnia: Grudzień 24, 2010, 18:51:03 »
W Erze też, ale w cenie jakiejś z kosmosu :( W moim abo musiałbym zapłacić tyle co w sklepie.

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #54 dnia: Grudzień 24, 2010, 20:00:47 »
czasy kiedy opłacało się brać fona w abo i abo w ogóle już dawno minęły

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #55 dnia: Grudzień 31, 2010, 04:30:27 »
Witam ... to mój pierwszy post z jakąś informacją na forum - tak więc witam :) Od kilku lat bardzo mało się outdooruję to nie mam za bardzo co opisywać ... chyba, że mikrorcenzje kilka razy używanego po mieście sprzętu - ale czytam Was dość intensywnie :)
A w temacie - Motorolę Defy Mikołaj przyniósł to kilka spostrzeżeń zamieszczam.

1. Ekran nie reaguje na tępe strony długopisów, grube rękawiczki albo kant podstawki korkowej czy inne rysiki ;)
Ale za to daje się pukać i smyrać przez rękawiczki jedwabne. Mam dwie pary i te tańsze z Decathlonu działają tu lepiej bo szwy nie układają się na opuszkach palców a więc do ekranu jest poniżej milimetra a nie z milimetr przez szew.
Trzeba tylko mocniej przyciskać aby kontakt trzymał (przy pierwszych próbach prawie zablokowałem sobie telefon próbując kod odbezpieczający z przerwami wprowadzić ;) ).

2. Bateria żyje tak 12h do 3 dni. A więc jak ciągle coś instaluję, sprawdzam, oglądam, słucham to 12 ;) Praktycznie widać po każdym zadaniu jak 10% znika. A jak używam spokojniej z wyłączaniem na noc to do 3 dni (dziennie: 5-10 minut rozmów, 5 SMS'ów, sprawdzanie pogody co godzinę na 4 różnych programach ;), 10 minut rozkłady jazdy, 15 minut notatek, backupy eksperymentalne na 3 różnych programach, trochę przesyłania plików Bluetoothem, podświetlanie 3-15%, nie poblokowane APN'y ... a więc jaka aplikacja sobie życzy pobrać aktualizację z internetu to pobiera).
Ogólnie jestem na etapie eksperymentów. W pierwszą dobę zainstalowałem 98 aplikacji ;) Teraz mam razem koło 125 z czego po 4 różne pogodynki, czytniki eBooków itp.
Tak średnio 1-2 dni a potem trzeba ładować chyba, że ktoś lubi wychodzić z domu mając 40% i pomarańczowy a nie zielony status baterii.

3. Odporności na poniewieranie testował nie będę bo lubię mieć zapas mocy i wszelaką odporność na wszelki wypadek ale sprzęt szanuję czasem nawet przesadnie :)

4. Ogólne wrażenia bardzo pozytywne chociaż jestem mocno zmęczony eksperymentami ;) Chomik jestem z natury i mnogość dostępnych aplikacji mnie przytłoczyła ;)
Do tego to mój pierwszy dotykowiec nie licząc Treo 680, który miał jeszcze qwerty sprzętową ... a więc muszę się naumieć dobrze smyrać palcami.

5. Jakość rozmów jest lepsza niż w mojej E71 z tym, że nie sprawdzałem na tej samej karcie SIM (Orange Free mam do Defy a ERA siedzi w Nokii). Takie subiektywne odczucie z kilkunastu rozmów z domu i w różnych punktach w Warszawie.
Zasięgu też mi jeszcze nie zgubiła + nie gubi przy normalnym trzymaniu (E71 gubi mi połowę kresek przy normalnym trzymaniu bo ktoś "mądry inaczej" w Nokii od dupy strony antenę tam wcisnął i za boczki muszę trzymać aby zasięgu nie gubiła).

6. Muzyki słuchałem 20 minut i na standardowych słuchawkach jakość jest dużo lepsza niż w E71 na nokiowych słuchawkach. Nie podłączałem jeszcze lepszych słuchawek ... te testy trochę później.
Za to dźwięk z głośniczka zewnętrznego jest wyraźnie bardziej stłumiony. Ale tego to się spodziewałem ... odkryta kratka głośnika Nokii kontra głośniczek w wodoodpornej obudowie Defy - cudów nie będzie.

7. Jakieś małe filmiki, skonwertowane specjalnie pod Androida chodzą przyzwoicie. Na większe się jeszcze nie porywałem.

8. Wbrew pozorom żre dość mało internetu ... po zainstalowaniu koło 140 programów i bez wyłączania netu poszło mi od 10.XII koło 700MB z 6GB pakietu jaki do telefonu dokupiłem.

9. W planach było ominięcie synchronizacji kontaktów z serwerami Google i synchronizacja z Outlookiem ... ale po 2 dobach eksperymentów poddałem się. Mam niby program, który to robi ale próbując to zrobić prawie osiwiałem ;) Może mieć to mały związek z faktem, że miałem 1800 kontaktów ... po porządkach 800 ;) Ale i tak to była droga przez mękę.
W końcu zaimportowałem do Googli kontakty i zsynchronizowałem z telefonem.

10. Nawigację sprawdzałem raz idąc pierwszy raz z kapcia po zmroku do Decathlonu ... i działa ;) Chociaż gdyby przez mgłę nie przebiły się neony Decathlonu to adres na mapie a lokalizacja faktyczna to 20 minut marszu różnicy i poszedłbym zakupy robić pod jakieś bloki mieszkalne.
Na razie nawet nie wiem czy jest możliwość zapisania lokalizacji bo wtedy tej opcji nie znalazłem na zainstalowanym fabrycznie sofcie.

11. I tak na koniec bo już przysypiam i zaczynam się gubić:
- Telefon dobrze leży w dłoni, obudowa jest matowa (mam tą z białą obwódką) i palcuje się umiarkowanie. Do wykonania nie mogę się przyczepić - irytujących niedoróbek nie wykryto. Tylna klapka ma lekko sprężynujacy skok jak się naciska palcem ale siedzi w obudowie solidnie.
- Wyświetlacz palcuję okrutnie ale mała ścierka z mikrofibry albo pianka do okien albo nawet wytarcie o koszulkę załatwia sprawę.
- Drażni mnie trochę, że trzymając telefon uruchamiam często niechcący przyciski (cześć dłoni zajdzie na przycisk i wskakuje na przykład klawiatura albo wyszukiwanie). Brakuje mi pół centymetra martwego ekrany od przycisku do krawędzi telefonu.
- Wkurzające jest też ładowanie przez USB nawet jak chcę przerzucać dane między fonem a PC - osobiście lubię ładować tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę i wtedy konkretnie do pełna.
- Brakuje mi też dziury do zaczepienia sznurka (używam zamiast smyczy).
- Podoba mi się bardzo swoboda korzystania - czy pada deszcz czy śnieg spokojnie mogę z telefonu skorzystać nie martwiąc się, że mi sprzęt zdechnie :)    

Starej Nokii E71 się nie pozbywam z racji tego, iż nowy sprzęt nie zapewnia satysfakcjonującego czasu pracy (lubię mieć tak minimum 4 dni normalnego używania) ... chyba, że uda mi się to poprawić z czasem.
Teraz w standardzie targam telefon do dzwonienia na wszelki wypadek + Defy do duuuużo wygodniejszego dostępu do sieci i informacji :)
W planach zapasowy akus albo jakieś zasilanie 4AA, ładowarki solarne itp. :)
Dużym plusem jest też prędkość działania. Mimo nawalenia softu w ilości przy której Symbian w Nokii zdziczałby mi już 2 razy
telefon chodzi ze sporadycznymi zacięciami a normalnie płynnie i gładko 96% czasu używania.
Do tego zrobienie przelewu z mBanku to 20% czasu w jakim robiłem go z E71 (a jeszcze koślawie piszę na tej klawiaturze dotykowej) a przeglądanie stron www, notatek, tekstu, list aplikacji nawet to 800% prędkości w stosunku do mojej Nokii :)
Ogólnie jestem zachwycony bo uwielbiam telefony z możliwością nieskończonej personalizacji. W tym przypadku nawet trochę mnie to przerosło ale mimo zmęczenia, powoli zaczyna kształtować się zestaw aplikacji jaki na jakiś czas powinien być dla mnie ideałem ;)

Pozdrawiam

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 31, 2010, 10:06:22 »
Fajnie że porównywałeś to do Noki e71, ale ten czas działania zbyt mnie razi chyba jednak, dzięki za te "kilka słów" i oby więcej takich postów  ;)
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #56 dnia: Grudzień 31, 2010, 10:06:22 »

misio


Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #57 dnia: Grudzień 31, 2010, 11:30:57 »
Wszystkie Motorole mają takie kijowe baterie?
Bo co ja miałem telefon tej firmy, to też tak było :/.

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #58 dnia: Grudzień 31, 2010, 15:46:47 »
no właśnie tego się obawiałem że bateria będzie najsłabszą stroną tego telkoma :(
Choć i tak jest lepiej niż na takim powiedzmy Galaxy S
Do tego dochodzi kolejna (dla mnie ) wada telkomów z Androidem - po ustawieniu budzika, i wyłączeniu telkoma na noc, rano budzik nas nie obudzi, bo telefon się nie włączy.
Przy tak słabej baterii byłby to swego rodzaju ratunek by przedłużyć jej czas pracy.
I na zakończenie właśnie to nocne łączenie się z netem i ściąganie aktualizacji też  przybijające jest.
Przy moim pakiecie 100 mb to pewnie po tygodniu już byłoby po transferze.
Tak więc zostaję przy swojej E52. Defy nie jest aż tyle lepsza by wydawać na nią 1400 zł i poczekam aż Defy stanieje do akceptowalnego poziomu, albo pojawi się jakiś inny smartfon odporny na wilgoć i wstrząsy.

misio


Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #59 dnia: Grudzień 31, 2010, 15:49:50 »
Ja bym jednak nie przeceniał tego wyłączania jako rodzaju oszczędzania baterii- z tego co pamiętam, to pobór mocy podczas włączania telefonu jest bardzo podobny do kilku solidnych minut rozmowy.

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #60 dnia: Grudzień 31, 2010, 15:55:21 »
A może coś w tym być, to fakt. Ale miałbym lepsze samopoczucie ;D

misio


Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #61 dnia: Grudzień 31, 2010, 15:58:21 »
Tyle możesz mieć ;D.

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #62 dnia: Grudzień 31, 2010, 18:24:11 »
Jeszcze jedną wadę sobie przypomniałem. Jak już bateria padnie, nawet po natychmiastowym podłączeniu do sieci, telefon daje się włączyć po ponad półgodzinie od podpięcia do zasilania :/ Trochę kiszka bo łącznie ładuje się 3h a jak chcesz skończyć rozmowę albo szukanie czegoś w sieci to masz sporą przerwę. Może aktualizacja softu w przyszłości coś tu poprawi bo to moim zdaniem największa wada tego telefonu jak do tej pory.

Dla budzika można ją na noc zostawiać w trybie lotu + z wyłączonymi APN'ami a więc odciętą od świata (GSM, internet, Wi-Fi i Bluetooth) ;) Dużo wtedy nie ssie z baterii. Jak zostawiałem na 40% to rano tyle samo było, czasem spadło o 10%, więc pewnie max kilka % wtedy pobiera.
Co do samodzielnego łączenia się z netem po aktualizacje to można to sobie poustawiać wedle potrzeb. Mi się na razie nie chciało bo po prostu brakuje mi ostatnio czasu na dopracowanie prądożerności ale na przykładzie jednego tylko programu z pogodą można ustawić aby łączył się i aktualizował co 1h ... co 2 ... co 3 i tak do 24 albo zupełnie ręcznie albo przy każdorazowym odblokowaniu ekranu. I tak razy ilość programów jakie są zainstalowane. Widać, że można z baterii korzystać łagodnie albo zamęczać ją systematycznie. Jest też do tego kilka programów, które zarządzanie energią automatyzują wedle wytycznych i optymalizują.

Faktem jest, że mając sprzęta z dużo większymi możliwościami od zwykłego telefonu i co ważniejsze, korzystając z nich, pobór energii jest automatycznie większy. Podejrzewam, że próbując robić to samo na starym telefonie zajęło by mi to więcej czasu i bateria padłaby również dużo szybciej niż teraz. I te stresy ... bo przeglądanie www wcześniej było zdecydowanie mniej wygodne i dłuższe.

Przy Defy aby mieć możliwość skorzystania w każdej chwili z telefonu i z informacji w terenie, trzeba ciągać ze sobą zapasowe zasilanie albo wszystko powyłączać, oszczędzać i włączać tylko w sytuacjach awaryjnych.

Dla mnie najważniejsze, że mam teraz dużo lepszy i wygodniejszy dostęp do informacji z sieci + z zainstalowanych programów typu słowniki i encyklopedie przy dużo niższej wadze i wielkości niż najlżejszy netbook. Do tego można z tego korzystać w deszczu bez względu czy to miasto czy też las. Porównując czas pracy do netbooków to i tak jest kilka razy dłuższy.
Ot takie ogniwo pośrednie między telefonem a netbookami (to te najmniejsiejsze laptopy ;))

Jestem jeszcze pełen nadziei co do czasu pracy na jednym ładowaniu - myślę, że 2-3 dni normalnego używania w końcu uzyskam. I tak jest całkiem nieźle bo czytam na forach o PDA i sporo osób używających PDA odłącza maszynki od ładowarki rano, podładowuje w samochodzie i podłącza z powrotem po powrocie do domu ;)

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 04, 2011, 20:13:23 »
play chce za nią jakieś grosze jak sie okazuje, i teraz mam zajebisty dylemat .....
Misiakus powiedz mi jak jest z łapaniem brudów na ekranie oraz czy udało Ci się go już porysować ?
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 04, 2011, 21:36:26 »
Łapie odciski jak każda szyba a ilość rośnie proporcjonalnie do ilości tego czym w danej chwili dysponujemy na palcach ;)
Ale to nie problem. Widać to tylko jak jest wyłączony ekran i po włączeniu, patrząc w miarę prostopadle, co najwyżej poczujesz resztki jakiegoś herbatnika ponownie rozcierane na ekranie.
W celu przywrócenia estetyki stosuję szybkie wycieranie o koszulkę i sporadyczny psik pianką do okien plus 10 sekund polerowania chusteczką higieniczną. Mam gdzieś przy złomie typu lornetki i okulary przeciwsłoneczne mikro ściereczki z microfibry i jak je znajdę to będę nosił w komplecie.

Rysować nie próbowałem a niechcący się nie udało bo noszę ją standardowo w napoleońskiej w kurtce w zdezolowanym etui Jacka Wolfskina na okulary albo w dokupionym condomie z miękkiej skórki. Po domu czasem luzem w kieszeni. Mniej odporne telefony po latach sprzedawałem i ludzie mi nie wierzyli, że to ma kilka lat ;)

Aktualizując info o baterii, ostatnio przeżyła 73h a testuję sobie teraz jakiś soft do oszczędzania na ustawieniach domyślnych i po 39h od ładowania mam jeszcze 70%. Na koncie wysłane kilka SMS'ów, 10 minut rozmowy, z godzina instalowania i przeglądania zawartości nowo doinstalowanych śmieci, działa też w nocy ale z 5h w trybie samolotowym i rano budzi mnie budzik. Aplikacji mam teraz koło 140 sztuk ..... i pojęcia nie mam co tam robią w tle albo w nocy jak nie patrzę ;P
Jak kilka cykli zrobię to dopiszę co wychodzi z tego oszczędzania.
Tak na marginesie to sygnał mam 4-5 kresek na 5 dostępnych więc się komputerek nie musi wysilać aby połączenie złapać.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #64 dnia: Styczeń 04, 2011, 21:36:26 »

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #65 dnia: Styczeń 04, 2011, 21:46:43 »
dzięki, jutro play zobacze jak to leży mi w ręce
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #66 dnia: Styczeń 05, 2011, 11:35:35 »
play chce za nią jakieś grosze jak sie okazuje
jakiego rzedu pieniądze chcą i przy jakim abo ?

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #67 dnia: Styczeń 05, 2011, 11:40:15 »
Abo 99 na 79 i defy chyba 200zł czy coś w ten deseń
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline atanor

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #68 dnia: Styczeń 05, 2011, 22:35:13 »
i trzyletnia umowa?

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #69 dnia: Styczeń 06, 2011, 09:19:27 »
standard 2 lata
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #70 dnia: Styczeń 08, 2011, 22:21:26 »
Poprzedni eksperyment się zakończył. Telefon przeżył do wyłączenia 86 godzin. Do tego co pisałem w poprzednim poście doszło dosłownie kilka minut rozmów, 2 SMSy i 2h eksperymentów z programami do robienia backupu.
Potem przez noc ładowałem i qrza tfasz na drugi dzień prawie nie używany przeżył koło 21h :/ (30 minut przerzucania plików po bluetooth i ze 2 SMSy). Wieczorem jak już było 20% to włączyłem mu na noc zegar pełnoekranowy (taki widoczny z 10 metrów z zielonymi cyframi jak w radiowych wielkości 80% wyświetlacza) i te ostatnie 20% akusa zeszło do zera w jakieś 4h :)
Dziwnie tak - wygląda na to, że są duże różnice w wydajności baterii jak się ładuje włączony i wyłączony telefon. Przed eksperymentem "86" sam wyłączałem. A przed tym "20", telefon odpiąłem od ładowarki i był włączony (sam się skubaniec musiał włączyć jakiś czas po podpięciu do zasilania po tym jak poprzednio bateria padła jak był włączony).

Jakby jakieś pytania to zadawać ale polecam poczytać na forach o PDA i Androidzie bo tam jest już dużo więcej opinii i uzyskacie lepszy obraz jak Defy może się spisywać przy różnych potrzebach i sposobie używania :)
Pozdrawiam

Offline kww24

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #71 dnia: Styczeń 08, 2011, 23:02:58 »
Tzn. przy używaniu normalnym jako telefon: jakieś 60 min rozmów dziennie, 10 sms'ów i sprawdzanie co jakiś czas poczty, to nie jest w stanie przeżyć24h?

Jak tak to będę miał niedługo niezły dylemat z wyborem telefonu.

W tej chwili mam do wyboru po jakiejś złotówie Motorolę Defy, Samsunga Galaxy S, Nokię N8 oraz Nokię E72 (którą już mam, ale jak nic nie będzie, to wezmę chyba właśnie ją, ze względu na baterię).
Wybaczcie literówki, ale najczęściej piszę z telefonu.

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #72 dnia: Styczeń 09, 2011, 00:55:25 »
Nie rozmawiam tak dużo ... 2-3h miesięcznie to już dla mnie kosmos :) Używając Nokię E71 też dużo częściej sprawdzałem rozkład jazdy autobusów niż dzwoniłem. Ale myślę, że Defy spokojnie da radę jak się bateria dotrze, nie naśmiecisz w systemie, odpowiednio ustawisz parametry aplikacji typu częstotliwość pobierania aktualizacji.
Kilka razy mi już 2-3 dni spokojnie przeżyła aczkolwiek zamiast dużo rozmawiać bawiłem się innymi opcjami.
Kwestia poruszona w poprzednim poście to, jak się zachowuje bateria po ładowaniu przy wyłączonym telefonie a jak przy włączonym. Tutaj wynikła mi już 2x duża różnica w czasie późniejszego czasu życia baterii. Mogłem też coś znowu namieszać w systemie albo jest jeszcze inny powód - do tego jeszcze nie doszedłem - głośno myślę na razie ;).

Defy ma system operacyjny więc nie da się tu porównać dokładnie zużycia baterii - to tak jak z normalnym komputerem na przykład na Windowsie. Jednemu chodzi bezawaryjnie 2 lata a inna osoba ma bluescreeny, zwiechy, mulenie i inne atrakcje na co dzień ;) Zależy co tam zainstalujesz, jak to poustawiasz itp. W PDA z systemem od tego w dużym stopniu oprócz ilości rozmów itp. zależy czas pracy na baterii.
Są ludzie, którzy kupują telefon z systemem i nie zainstalują tam żadnego nowego programu ... ja na Symbianie miałem koło 50-ciu aplikacji :) W Defy od 98 do 160 :) i ta liczba codziennie się zmienia ;) Moje zastosowania dla Defy to w 20% telefon ... bardziej mnie kręcą pozostałe możliwości w urządzeniu wielkości 3/4 dużej tabliczki czekolady + odporność na poniewieranie.

Czytałem kilka dni temu na forum android.com.pl wątek o czasie pracy Defy i różnie ludziska mają. Szczegółowych danych nie przytoczę bo chciałem przeczytać aktualne posty ale mają od kilku godzin jakąś awario-kataklizmo-przerwę techniczną ... czy cuś podobnego ;)

Tak jak wcześniej jednak pisałem, w dzicz jakąś albo nawet zwykły wyjazd kilkudniowy pod cudzy dach to Defy w komplecie z awaryjnym zasilaniem albo zapasowym telefonem według mnie jak nie chcesz się obudzić nagle bez możliwości dzwonienia.

Dodam jeszcze, że mam wielu znajomych dla których smartfony/PDA są właśnie drugim telefonem do części zadań i to niekoniecznie pod kątem dzwonienia i SMSowania a w komplecie od lat mają jeszcze coś mniejszego rozmiarami i możliwościami głównie do dzwonienia.
Inaczej nieco wygląda to u osób, które uważają, że normalnym jest ładowanie telefonu raz na dobę plus podładowywanie w samochodzie w ciągu dnia - im takie PDA wystarcza nawet jako telefon ;)

Można też zrobić z Defy grzeczny telefon ;) A więc instalujesz albo i nie minimum dodatkowego softu, wyłączasz mu możliwość automatycznych aktualizacji wedle własnego widzimisię i korzystasz jak ze zwykłego telefonu spokojnie ze 2-3 dni.
Jak na noc wyłączasz albo w tryb samolotowy przestawiasz to spokojnie powinna wytrzymywać.

Ogólnie to nie podejmuję się odpowiadać na jedno pytanie - "ile mi będzie trzymała ?" bo to tak jakbym miał zgadywać kto z naszego przedszkola co zbuduje z takiej samej paczki klocków jakie dostanie do Mikołaja ;)

Pozdrawiam :)

Edit:
Aha :) I jeszcze jedna rada dla osób wcześniej używających normalnych telefonów. To jest sprzęt z systemem operacyjnym = wymaga poznania, nauki i to urządzenie można w dużym stopniu dostosować do swoich potrzeb. Można też w większym stopniu namieszać w nieodpowiednim kierunku ;)
Jakaś tam wstępna, podstawowa funkcjonalność oczywiście jest i działa po wyjęciu z pudełka ale to tak jakby sobie kupić nowy komputer z innym systemem operacyjnym niż mieliśmy do tej pory. Kalkulator znajdziemy i notatnik ale jak chcemy jakieś dodatkowe aplikacje to trzeba najlepiej poczytać cudze doświadczenia, wybrać i jeszcze samodzielnie poeksperymentować.
Obowiązkowo też do kompletu, profilaktycznie kupujemy pakiet internetowy. Można bez ale dużo taniej wychodzi net z pakietów niż jak sobie androidowe aplikacje będą się łączyły po normalnych stawkach z abonamentu albo doładowania w przypadku telefonów pre-paid na kartę. Mi poszło koło 600MB w ciągu miesiąca. Niektórym starcza 100-250MB a są i zużywający ponad 1GB (oglądanie YouTube, radio internetowe, rozmowy VOIP itp. pożeracze transferu)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 09, 2011, 01:38:03 wysłana przez Misiakus »

Offline kww24

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #73 dnia: Styczeń 09, 2011, 01:25:27 »
Są ludzie, którzy kupują telefon z systemem i nie zainstalują tam żadnego nowego programu ... ja na Symbianie miałem koło 50-ciu aplikacji :) W Defy od 98 do 160 :) i ta liczba codziennie się zmienia ;) Moje zastosowania dla Defy to w 20% telefon ... bardziej mnie kręcą pozostałe możliwości w urządzeniu wielkości 3/4 dużej tabliczki czekolady + odporność na poniewieranie.
Jestem świadomym użytkownikiem telefonów i wiem, co potrafią, jednak może na 150 aplikacji bym się nie porwał, nie wiem, czy znalazł bym tyle przydatnych w codziennym użyciu. Stąd pytanie o baterię.

Dodam jeszcze, że mam wielu znajomych dla których smartfony/PDA są właśnie drugim telefonem do części zadań i to niekoniecznie pod kątem dzwonienia i SMSowania a w komplecie od lat mają jeszcze coś mniejszego rozmiarami i możliwościami głównie do dzwonienia.

Porzuciłem możliwość używania PDA, na rzecz smatrfonów, ponieważ przeszkadzało mi noszenie dwóch urządzeń. Dlatego Defy, czy inny chciałbym żeby służył głownie jako telefon, a w razie potrzeby, jako mini komputer, smartfon, PDA.

Ogólnie to nie podejmuję się odpowiadać na jedno pytanie - "ile mi będzie trzymała ?" bo to tak jakbym miał zgadywać kto z naszego przedszkola co zbuduje z takiej samej paczki klocków jakie dostanie do Mikołaja

Rozumiem Cię i nie wymagam szczegółowych pomiarów, tylko subiektywne odczucia.
Sam z kolegą z pracy spierałem się, o żywotność baterii w HTC Diamond. Mi bateria trzymała niecałą dobę (czasami po nocnym ładowaniu, nie wytrzymywała do 16:00 następnego dnia), a koledze nawet do 3 dni. Ten sam telefon, ta sama bateria. Oczywiście żaden z nich nie był wadliwy, czy w jakiś inny sposób ułomny.
Wybaczcie literówki, ale najczęściej piszę z telefonu.

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Telefony] Motorola Defy - pierwszy wodoodporny smartfon
« Odpowiedź #74 dnia: Styczeń 09, 2011, 03:25:55 »
czyli jeszcze raz uściślijmy (bo trudno wyłapać z poprzedniego posta konkluzję)
Telefon bez wyłączania 86h
Telefon wyłączony, ładowany i włączony 21 h ?