Autor Wątek: [Poradnik turysty] Ciąża a wysiłek fizyczny w aspekcie działalności górskiej  (Przeczytany 6093 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Wydzielone z: Bożepole Wielkie => Strzepcz => Pobłocie => Łebno => Szemud => Gdańsk

ale rozumiem, że Monika została w domu?

« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2010, 15:58:11 wysłana przez misio »

forum.outdoor.org.pl


misio


Tak. Już teraz nie jeździ takich tras. Ale codziennie 20 minut truchtu i rozciąganie na piłce gimnastycznej i ogólnie. Trochę techniki też robi.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

ja na początku ciąży, do ok. 5-6 tygodnia biegałam i zauważyłam takie dziwne zjawisko - mianowicie piekła mnie skóra, gdy się spociłam,
później zrezygnowałam z biegania, bo się bałam, a teraz widzę, że Monika nie rezeygnuje - super
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2010, 16:00:13 wysłana przez iwonapro »

misio


Co Ty: trener ciśnie, że ma się rozciągać i takie tam. Zresztą wydaje nam się, że takie przejście ze sportu wyczynowego do całkowitego bezruchu byłoby dużo mniej zdrowe niż trochę biegania i ruchu. W końcu ciąża, to nie choroba ;D.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

No zgadza się, ciąża to nie choroba. Ale muszę przyznać, że sformułowanie "odmienny stan" jest jak ulał.
Podkreślam, że rezygnacja z biegania to kwestia mojej osobistej paniki, a jeszcze większy wpływ miało trucie otoczenia. Z perspektywy - żałuję, że się dałam temu ponieść i dodam, że forma jest cholernie ważna w tym okresie, bo to naprawdę niezły wysiłek jest.
Ale to już spory OT
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2010, 16:00:29 wysłana przez iwonapro »

misio


Tak. Monice od razu lekarz powiedział: proszę nie rezygnować z wysiłku, ale go ograniczyć.

Może i OT, ale patrząc na starzejącą się brygadę outdoora, to chyba zaczyna być najbardziej na czasie ;D.
I zaraz chyba wydzieli się osobny wątek o tytule "[Poradnik turysty] Ciąża a wysiłek fizyczny w aspekcie działalności górskiej" ;D.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Nawet nie wiesz jak mi brakowało takiego wątku
Szukałam nie tylko u nas

Nie pomyślałam, żeby się skonsultować z jakimś lekarzem sportowym... Szkoda

forum.outdoor.org.pl


misio


Zatem wątek jest, a ja pokrótce napiszę co robi moja żona.
Zasadniczo jednak trzeba sobie założyć, że wychodzi ona z zupełnie innego pułapu zdrowotnego niż kobiety, które nie trenowały wyczynowo, ponieważ trochę inaczej wygląda u niej sprawa tkanki mięśniowej, odporności organizmu oraz gospodarki hormonalnej, ale wydaje nam się, zresztą doinformowaliśmy się u lekarza co do tych spraw, że taki rozkład działalności nie będzie dla nikogo szkodliwy, choć osobiście uważam, że w tym wypadku, przed rozpoczęciem jakichkolwiek ćwiczeń, konieczna jest konsultacja z lekarzem prowadzącym. I tak:
Treningi odbywają się 4 razy w tygodniu i przyjmują następującą formę:
- trucht, albo szybki marsz od 15 do 20 minut,
- rozciąganie całego ciała: bardzo łagodne, nic siłowego i zwykłe ćwiczenia rozciągająco-rozgrzewające,
- ćwiczenia rozciągające z użyciem piłki gimnastycznej: w pozycji leżenia na plecach jedynie, czyli rozciąganie kręgosłupa i stawu biodrowego- pełne zestawy można znaleźć bez problemu w internecie,
- ćwiczenia na barki, tricepsy i bicepsy z użyciem hantli 1kg,
- ćwiczenia na mięśnie nóg: przysiady; jumpy [żabki], ale bez pełnego przysiadu,
- rower: podobnie jak z truchtem, czyli powolutku, ale często- nawet i co dziennie.
Trzeba uważać, żeby się nie przegrzewać i dopasować ilość ćwiczeń do wydolności własnego organizmu- to już wybadaliśmy, że przekroczenie pewnej dawki prowadzi do złego samopoczucia objawiającego się bólami głowy, mdłościami, słabością, stanem podgorączkowym. Wyszło nam w sumie, że lepiej po prostu mocno się nie zmęczyć ;D.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

szkoda, że nie "byliście" w ciąży rok temu
a jak chodzi o ćwiczenia na teraz to Was przepytam na wyjeździe

misio


No widzisz ;).
Ale zawsze będziesz wiedziała, jak działać w kolejnej ciąży ;D.

Spoko: ogarnę temat ;).

Offline rumcajs



  • Pomógł: 22
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

Odp: [Poradnik turysty] Ciąża a wysiłek fizyczny w aspekcie działalności górskiej
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 04, 2010, 17:08:27 »
Generalnie, jeśli ktoś jest przyzwyczajony do wysiłku, nie jest dobrze sobie nagle odpuszczać z powodu pasożyta w macicy... Moja Marta do ok 5 miesiąca chodziła nadal na aerobik, z mniejszą częstotliwością (max 3 razy w tygodniu) dostosowując poziom obciążenia do samopoczucia i zaawansowania ciąży (wybierała mniej siłowe i dynamiczne "style", np. rezygnując z TBC czy stepu, na rzecz łagodnie ćwiczonego ABT czy lekko tanecznych). Ponadto regularne spacery -  kilka km i basen. Basen praktycznie do porodu  - wiem, że są lekarze, którzy odradzają ze względu na zmianę chemii narządów rodnych i większe ryzyko podłapania infekcji, ale to kwestia wyboru czystej placówki i większego nacisku na higienę. Dodatkowo wykonywała w domu ćwiczenia, głównie rozciągające, kupiła sobie jakiś program ćwiczeń na płytce.
Wszystko to dało:
- zero problemów z kręgosłupem, biodrami, kolanami - bez dolegliwości bólowych
- do porodu normalna, wyprostowana postawa ciała, bezproblemowa codzienna aktywność
- utrzymanie kondycji i ogólnej sprawność (lepsze przejście porodu i szybka regeneracja po fakcie)
- bezproblemowe, kilkudniowe łażenie do poziomu Ścieżki Nad Reglami w 8 miesiącu ciąży ;D

Także polecam dziewczyny, nie warto rezygnować z aktywności fizycznej w ciąży.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2010, 17:14:42 wysłana przez rumcajs »

misio


Odp: [Poradnik turysty] Ciąża a wysiłek fizyczny w aspekcie działalności górskiej
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 04, 2010, 17:10:30 »
No i właśnie basen! Dobrze Rumcajs pisze!
U nas obecnie wszystko jest zamknięte, ale od września ponownie basen i to przede wszystkim i ponad wszystkie inne ćwiczenia.
Obecnie jeszcze zapomniałem dopisać, że bardzo dużo spacerów się odbywa ;D.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Poradnik turysty] Ciąża a wysiłek fizyczny w aspekcie działalności górskiej
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 28, 2010, 11:20:26 »
Paula Radcliffe
Babeczka 7 miesięcy po urodzeniu dziecka wygrała maraton nowojorski (2007r.) z czasem 2:15:40
(aktualny rekord świata wynosił i nadal wynosi 2:15:25, należy zresztą do niej)


biegała 2 razy dziennie 1h15 rano i 30-45 minut wieczorem przez pierwszych 5 miesięcy ciąży
a potem godzinę rano i rowerek stacjonarny wieczorem
po porodzie trochę kontuzji i.. NY
ciekawostka-na początku kariery uprawiała głównie przełaje

świetny przykład

artykuł

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

ze strony TOPR:

W międzyczasie ratowników wezwano do Dol. Białego, gdzie turystka w 5-tym miesiącu ciąży, w śliskich butkach   ;D  nie potrafiła zejść do wylotu Doliny. Turystkę w Pulkach przetransportowano do bramy wejściowej do Dol.

Offline ina

A polazła tam, bo ktoś jej powiedział, że to lajtowe przejście gdzieś, gdzie chciała dojść.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

forum.outdoor.org.pl


Ina jak mogłaś kobietę w ciąży tak w bambuko zrobić ;D
kto wcześnie spać chodzi sam sobie szkodzi

piwo jest dowodem na to że Bóg istnieje i pragnie naszego szczęścia :)

Offline ina

No wtedy mnie tam nie było, przyznaj się lepiej ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla