Autor Wątek: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących  (Przeczytany 21344 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #75 dnia: Styczeń 04, 2018, 07:32:20 »
Ach Shwarcu:)
Jakość publikacji również ma znaczenie. Jest ładnie opisana (i bezwzględnie stosowana) metodologia badań medycznych na podstawie której, nie musisz być lekarzem, by móc tę jakość (statystyczną obiektywność) potwierdzić.
Cytowany Bilczyński dochodzi do ciekawego wniosku w temacie stosowania karnityny i odwołuje się do źródła. Ok, ale metodologia badań przyjęta do testu budzi wiele zastrzeżeń i nie może być przyjęta, jako obiektywna.
M.in. z książki pana Korzeniowskiego dowiedziałbyś się dlaczego ludzi z zaburzeniami hormonalnymi dzisiaj jest więcej niż w przeszłości i dlaczego jest to wspaniałe pole do działania dla wszelkiej maści dietetyków:)

Fakt uzasadnionego spożywania węglowodanów prostych tuż po wysiłku fizycznym, dla którego źródłem energii był glikogen mięśniowy, potwierdzają badania sprzed 30 lat i dzisiejsze również. To kanon wiedzy.


uzdrawiam;)
El

Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #75 dnia: Styczeń 04, 2018, 07:32:20 »

Offline sieku

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #76 dnia: Styczeń 04, 2018, 10:03:56 »
Cytat: sieku w Wczoraj o 09:23:29

    Stoi to wręcz w sprzeczności, z tym czego sam byłem uczony o dietetyce.

A gdzie Ciebie uczono (to nie jest zaczepka)? Kończyłeś jakieś profilowe studia (technologia żywności)?
Towaroznawstwo i zarządzanie jakością na AM Gdynia. Nie jest to specjalizacje stricte dietetyczna dlatego za takiego się nie podaje ;) jednak sporo tam było o teorii żywości i żywienia.

To ja też coś wkleję: http://potreningu.pl/articles/2758/co-wazniejsze-po-treningu-silowym--bialko-czy-weglowodany/page/2
Nie jest to artykuł naukowy a raczej podsumowanie obecnego stanu wiedzy na temat treningu. Jednak napisane w przejrzysty i logiczny sposób. Nieodstraszający dla osób początkujących. Puenta o którą mi się rozchodzi brzmi:
Cytuj (zaznaczone)
Badania naukowe wskazują, że zarówno przyjęcie porcji białka jak i porcji węglowodanów po zakończeniu treningu niesie za sobą pewne korzyści. W pierwszym przypadku zapewniamy odpowiednią dostępność aminokwasów do procesów naprawy mikrouszkodzeń mięśniowych oraz pobudzamy enzymy anaboliczne (co jest głównie zasługą leucyny – aminokwasu zaliczanego do BCAA). W drugim wypadku natomiast nasilamy wyraźnie odpowiedź insulinową - co hamuje aktywność enzymów katabolicznych, ułatwiamy wychwyt aminokwasów i glukozy przez mięśnie oraz  dostarczamy paliwa napędzającego przebieg procesów anabolicznych i odkładanego w postaci rezerw glikogenowych.

A`propos drążka, to po prostu zamierzam wrócić do sprawności fizycznej sprzed 30 lat, kiedy to zdarzało mi się uprawiać gimnastykę sportową.
Dzisiaj poziom mego zdziadzienia sięgnął pewnej granicy. Jest przeze mnie nie do zaakceptowania ten poziom:)
Przypętała się kontuzja obojczyka, pierwsze poważniejsze przeziębienie od lat, Święta i przybrałem w jakimś ekspresowym tempie "worek kartofli", z którym nie idzie się podciągnąć:)
Tak i owoż więc rozpocząłem od zwisów (na więcej mnie na razie nie stać w pełnym zwisie) oraz ćwiczeń o charakterze izometrycznym. Jest ich kilka, które pomogą mi wzmocnić te mięśnie, które w procesie podciągania odgrywają istotną rolę.

Jednym słowem drążek dla początkujących:)
Trzymam kciuki za sukcesy. Od zwisu do podciągania droga całkiem daleka. Mam nadzieję, że przynajmniej nie obciążasz dodatkowo stawów łokciowych zwisaniem "biernym". Może można by się pokusić choćby o opuszczanie np. z pomocą elastycznej taśmy?
Twierdzisz, że coś tam wiesz o sporcie gimnastycznym więc napiszę to jak nie dla Ciebie to dla innych początkujących (i zaawansowanych ;) ). Obecnie dużo uwagi przykłada się (w środowisku wspinaczkowym, ale nie tylko) do prawidłowej techniki zwisu jako czynnika zapobiegającego kontuzjom w obrębie kończyn górnych i grzbietu, oraz stanowiącego swoiste lekarstwo dla już posiadanych kontuzji. Najprościej jest wstawić kolejny artykuł:
http://cragmagazine.pl/zadbaj-o-swoje-barki/

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #77 dnia: Styczeń 04, 2018, 10:45:07 »
Czy ty nie rozumiesz, że tu nie chodzi o nieprzyjmowanie węgli po posiłku, a jedzenie ich razem z białkami czyli w formie normalnych posiłków? Widzisz różnicę? Nawet Jacka dobrze nie wysłuchałeś. Tam nie ma mowy o nieprzyjmowaniu, tam jest mowa o przyjmowaniu, ale w formie łączonej. Jedno i drugie nie wyklucza uzupełnienia glikogenu, który i tak się odbudowuje w ciągu aż kilkudziesięciu godzin. Chcesz to robić osobno? Proszę bardzo. Ja nie widzę różnicy i jem razem, jem kaszę/ryż/makaron/ziemniaki i doprawiam kurą z warzywami i jest to sposób wypracowany przez lata po tym, jak miałem myślenie takie jak twoje.

Nie przytaczaj nam tu przykładów wyczynowych sportowców, bo oni mają dopiętą dietę co do grama, mają dietetyków, masażystów, suplementację, koks, sztab ludzi, pieniądz, a intensywność ich treningów jest nieporównywalnie wyższa od jakiegokolwiek amatora. Normalni ludzie nie odczują żadnej różnicy, ani na plus ani na minus. Wierzysz w to, proszę bardzo zadam tylko pytanie, ile to glikogenu zużywasz na tych próbach podciągania na drążku, że potrzebujesz dodatkowych porcji węgli prostych? Jak intensywnie trenujesz, że w 24/48h po treningu nie jesteś w stanie uzupełnić zapasów glikogenu? Drążek to za mało, tu trzeba intensywności jak na zawodach trwających ze 3/5 godzin. Ale może nam wszystkiego nie mówisz?

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #78 dnia: Styczeń 04, 2018, 13:05:40 »
Shwarc, ja bardzo dobrze poczytałem sobie Bilczyńskiego. Nie wiem, jaki on ma wykształcenie ale ja z fizjologii i biochemii na poziomie akademickiego nauczania miałem bdb. AWF Gdański. W latach, kiedy studiowałem - anatomia, fizjologia i biochemia były wykładane u nas na najwyższym poziomie w Polsce a biochemia to był światowy poziom. Takiego miałem farta, bo miałem okazję uczyć się od:
Prof. Jerzy Popinigis był pionierem badań biochemicznych w sporcie w powojennej Polsce. Już w latach 70. ubiegłego wieku publikował swoje badania w renomowanych czasopismach naukowych o zasięgu międzynarodowym. Zainicjował współpracę z Uniwersytetem w Ankonie (Włochy), a także z Cesarskim Uniwersytetem w Nagoi (Japonia), co owocowało wspólnymi projektami badawczymi i wymianą naukową. Był ponadto organizatorem wielu konferencji dydaktyczno-szkoleniowych poświęconych nowoczesnemu nauczaniu biochemii wysiłku fizycznego dla prowadzących nauczanie biochemii w Akademiach Wychowania Fizycznego. Stworzył własną, znaczącą szkołę badawczą, dbał również o rozwój studenckiego ruchu naukowego. Uczniowie prof. Popinigisa prężnie działali w założonym przy Katedrze Bioenergetyki kole naukowym, a następnie z sukcesami kontynuowali jego badania już jako kadra naukowa naszej uczelni. Prof. Popinigis cieszył się uznaniem również jako wykładowca, gdyż dwukrotnie wybrano go najlepszym dydaktykiem w gdańskiej AWF.
Zbyszek Jastrzębski, stawiający wtedy pierwsze kroki w fizjologii wysiłku sportowego podpierał się mną na ćwiczeniach egzaminacyjnych.
To, czego nie mam, to doświadczenia Bilczyńskiego (poszedłem w posadzki:) ) ale też nie wiem ilu i kogo on bezpośrednio wychował.

Ty patrzysz w niego jak w biblię a ja krytycznie. Krytycznie, bo taka jest moja metodologia:) W przeciwieństwie do Ciebie, łatwiej mi ocenić jakość tego, o czym pisze.
Problem w tym, że Ty od razu założyłeś, że ja gówno wiem. Fakt, sposób w jaki prezentuje swoje poglądy bywa nieprzyjazny w odbiorze. I to determinuje zachowania drugiej strony. Jest akcja jest reakcja. Pracuję nad tym:) (z matury ustnej z fizy  też miałem bdb:) też u elitarnego gościa:) ).

Jest wiele ciekawych naukowych artykułów dotyczących łączenia węglowodanów z białkiem i tłuszczem. W badaniach na poziomie Bilczyńskiego dają one wynik na poziomie placebo.
Dlaczego? Bo to jest kurewsko temat złożony. Akurat ja jestem zwolennikiem oddzielania na poziomie sportowym pierwszego posiłku bezpośrednio po treningu (dalej nie czytasz, tego co piszę, tylko czepiać się wyrwanych z kontekstu fraz). Nie zamierzam akurat Ciebie więcej do tego przekonywać:)

Trawienie węglowodanów odbywa się w jamie ustnej i jelicie cienkim zasadniczo. Jeżeli spożyjemy po treningu koktail z takimi węglowodanami to z mety uruchamiamy ten proces (nie będę tu pisał jaka jest różnica w transporcie glukozy i fruktozy), szybki wyrzut insuliny i transport glukozy do komórek mięśniowych, bo po mózgu one teraz mają priorytet. To wszystko dzieje się w ciągu maks 30 minut.
Ale Shwarc chce w tym czasie wpierdolić obiad:) Wtedy! Krew raus do jelit z mięśni, bo Shwarc jest głodny białka!:)

Owa insulina bierze również aktywną rolę w transporcie białek do komórek ale za nim nasz bohater Shwarc dostarczy im tych białek pod postacią kurczaka, to wieki miną:). No... ale wpakował do żołądka papkę i ten musi teraz trawić białko i ni chuja... Jelito zamknięte!:)
Równolegle uruchamia się tradycyjny wyraz u mnie, który zaczyna się na "kur":) adekwatnie do oczekiwań bohatera:) ale kończy się na "wa", kompletnie zmieniając proces metaboliczny:)
Co ciekawe, do tej wiedzy dociera niemal każdy domorosły kulturysta - po jakimś pół roku treningu, kiedy jest już wybitnym ekspertem od anabolików i o ile wytrwał przy sztandze, powoli zaczyna sięgać po zdecydowanie tańsze środki.

Mimo wszystko kocham Ciebie Shwarc i nawet Ciebie lubię. Ba... Szanuję!
https://www.youtube.com/watch?v=gnwX4cVslrc



Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #79 dnia: Styczeń 04, 2018, 13:27:20 »
Ty patrzysz w niego jak w biblię a ja krytycznie.
I tu się mylisz, on tylko potwierdza to, co ja zaobserwowałem u siebie po wielu latach spędzonych na trenowaniu dwóch dyscyplin sportu na poziomie amatorskim. Tyle i aż tyle.

Problem w tym, że Ty od razu założyłeś, że ja gówno wiem.
Nieprawda, pisze ci cały czas, stosuj swoje metody, wciągaj tę glukozę po treningu, trenuj i żyj zdrowo. Masz takie doświadczenia to je stosuj, ja stosuje inne, bo te twoje nic mi nie dawały. Nie ma to nic wspólnego z tym, bym miał cię nazywać gówno wiedzącym.

Podam ci jeden przyład jeśli tak bardzo uważasz wykształcenie za jakikolwiek dowód czegoś.
Moja matka jest/była zawodowym dietetykiem, 45 lat pracy zawodowej w szpitalu, kierowała działem żywienia pacjentów. Szkołę ukończyła w latach 60'. Powiem ci, że dopiero niedawno dowiedziała się o czymś takim jak Indeks Glikemiczny. I o dziwo potrafiła stosować prawidłowo dietę dla cukrzyków, dla sercowców dla innych mimo, iż nie znała tego co obecnie się dość powszechnie używa.
Jak widzisz, wykształcenie i teoria to jedno, a praktyka to drugie.

A teraz mój drogi Elwoodzie pochwal się nam, jakie to uzyskujesz osiągi sportowe po stosowaniu swoich metod żywieniowych? Słuchamy. Wszystko mi jedno w jakiej dyscyplinie, może być w bieganiu, może być w jeździe na rowerze, w wyciskaniu sztangi na ławeczce, w MMA, w czymkolwiek. W końcu nie zaprzeczysz, taka dieta, takie rygory to i wyniki muszą iść w parze, nie ma bata.

Mimo wszystko kocham Ciebie Shwarc i nawet Ciebie lubię. Ba... Szanuję!
Nie jesteś moją żoną byś mnie kochał ani zupą byś mnie lubił, daruj sobie.

A na zakończenie pokażę ci jak wygląda wpływ diety na osiągi w sporcie:
https://www.youtube.com/channel/UCSNnbmbVHRFvjwI2T-K50gQ
http://www.przegladsportowy.pl/kolarstwo/kolarstwo-szosowe,chris-froome-na-dopingu-moze-stracic-zwyciestwo-w-vuelta-a-espana,artykul,835411,1,974.html
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=5&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiHxdDZrL7YAhVFJ1AKHVFCDRAQFghEMAQ&url=https%3A%2F%2Fsport.onet.pl%2Fkolarstwo%2Fspowiedz-armstronga-bralem-wszystko-przez-cala-kariere%2Fbyhmv&usg=AOvVaw3y1olXz74IJ_VpXPrbelIB
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwia-8fkrL7YAhWEK1AKHfY0Ay0QFggoMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.przegladsportowy.pl%2Fpodnoszenie-ciezarow%2Cadrian-zielinski-zdyskwalifikowany-za-doping%2Cartykul%2C749926%2C1%2C460.html&usg=AOvVaw2P_Aub8b7Hnitt9DxADUS3
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=2&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjwrsburL7YAhUIZ1AKHWJeD7MQFggvMAE&url=http%3A%2F%2Fwyborcza.pl%2F7%2C154903%2C22261118%2Cdoping-igrzyska-w-pjongczangu-bez-therese-johaug.html&usg=AOvVaw3Cxvr-JhF9sda6YDONqcRq
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwid5p-Krb7YAhXEZFAKHdK9ANEQFggoMAA&url=https%3A%2F%2Fbieganie.pl%2F%3Fcat%3D34%26id%3D5387%26show%3D1&usg=AOvVaw2Ml0vQwpv85Cfr4qu1kU4A
itd. itd.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2018, 13:57:45 wysłana przez Shwarc »

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #80 dnia: Styczeń 04, 2018, 14:31:15 »
A co ma mój trening i osiągi do prostej wiedzy akademickiej dostępnej dla każdego?
Ty kwestionujesz proste 2x2 chłopie:)

1. Nie czytasz ze zrozumieniem.
2. Wszelkie konsekwencje wynikające z pnkt-u 1 uniemożliwiają dalszy dialog.
3. W konsekwencji rzucam grochem o ścianę a Ty i tak widzisz latające marchewki.

W związku ze związkiem kontynua jest bezcelowa.
https://www.youtube.com/watch?v=cQvzI2WKLVY

P.S.
Kocham, lubię i szanuję bezwarunkowo. Nie przeszkadzają mi ewidentne defekta, tudzież sugestie obdarowanego miłością:)
Tak, że ten... Zdrowia Kolego!
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 04, 2018, 16:58:49 »
Napisałem ci, za dużo teorii, za mało praktyki. Chcesz pouczać ludzi co zęby zjedli na sporcie (nie chodzi o mnie), to powinieneś sam sobą coś prezentować.  Powodzenia w drążku :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #81 dnia: Styczeń 04, 2018, 16:58:49 »

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #82 dnia: Styczeń 04, 2018, 19:26:12 »
W wieku 44 lat osiągnąłem po raz pierwszy granicę 100kg. To było równo 10 lat temu. W ciągu 6 m-cy wróciłem do formy, jaką prezentowałem w swoim najlepszym okresie, bijąc przy tym osobiste rekordy siłowe np.

Na ostatnich MP w pływaniu w karierze mojego syna, pierwszy raz "wtrąciłem się" w jego trening. Ułożyłem mu dietę i przygotowałem do 400m dowolnym. Ostatnie trzy tygodnie realizował mój program a nie trenera. W półfinale pobił swoją życiówkę o...12sek! Pierwszy raz otarł się w karierze o finał B. Do tego płynął na najbardziej chujowym torze:
https://www.youtube.com/watch?v=vGuaz0XG5Hg
Do tej pory nie było presji na wyniki. Ten jeden, ostatni raz zrobiłem wyjątek. Chciał  w jakiś sposób dorównać swojej mamie, byłej MP w pływaniu delfinem na 100m.

Jak będziesz startował w MP w swojej dyscyplinie, to pogadamy. Teraz adieu:)
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #83 dnia: Styczeń 04, 2018, 20:36:31 »
No to teraz zmień forum, bo widocznie się pomyliłeś.

Aaa, i to nie ty uzyskałeś rezultat, a syn. Ogromna różnica.

PS. Znowu uważasz, że mnie znasz, a tak nie jest.

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #84 dnia: Styczeń 05, 2018, 07:35:58 »
Nie:)
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #85 dnia: Styczeń 05, 2018, 09:13:58 »
...

PS. Znowu uważasz, że mnie znasz, a tak nie jest.
Chętnie poznam:)
A przy okazji. Może porównamy nasze osiągnięcia w terenie i na sali treningowej?
Pokaż, jaki z Ciebie kozak:)
Może kilka Twoich osiągnięć wezmę na tapetę i spróbuję się z nimi zmierzyć. Lubię tego rodzaju motywacje.

Np. bieg na 1500m, 10km.
Pływanie: 100m dowolnym, 1500m tymże plus np. delfin 200m.

P.S.`
Może łatwiej będzie mi rywalizować z Tobą niż z sobą samym. Szczerze odpowiem na początku, co jest możliwe dla mnie a co nie będzie.
Tak, że Kolego. Robimy reset i przechodzimy do konkretów.
- Podciąganie na drążku.
- Pompki klasyczne i na jednej ręce.
- Stanie na rękach bez podporu:) plus szpiczaga (może być wspięcie o ramionach ugiętych).
- Rower. Jaki najdłuższy dystans przejechać w jednym ciągu i w jakim czasi?
- Plus te biegi.

No i góry.
- Co tam złoiłeś konkretnego i jakiś porządny trek. Minimum trzy tygodnie bez zaopatrzenia z zewnątrz.

Lubię rywalizację.

P.S.`
Na deser, ile najwięcej schudłeś w terenie? Cha, cha:) Tu będę nie do pobicia jak Małysz w szczycie formy:)
Wyskakuj z wyników!:)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 05, 2018, 09:52:00 wysłana przez Elwood »
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #86 dnia: Styczeń 05, 2018, 13:48:41 »
No co ty, ja słaby jestem jak polsilwer. Co ja tam ostatnio ledwo dałem radę, 15 km czasówkę na średniej +44 przejechałem, cienizna jakich mało, wstydzę się tego i dla tego cicho siedzę, a to wszystko przez te kartofle, kurę i zapchane flaki :( Innych dyscyplin nie trenowałem, +15km mnie niszczy, ale za to ty jesteś wszechstronnie uzdolniony Mistrzu i masz jednak rację, od jutra zacznę jeść banany po treningu, z pewnością moc mi wzrośnie o 100W ftp, a tym samym dogonię Krzyśka Frooma :) Zresztą on ostatnio coś zaniemógł i w przyszłym sezonie chyba odpuszcza :D Mam zatem szansę go zastąpić :D

Porządny trek minimum 3 tygodnie? No co ty, tak długo bez dostępu do sklepu i wody? Musiał bym namiot targać, nie ma szans, ja tylko na weekend po schroniskach...

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #87 dnia: Styczeń 05, 2018, 21:39:12 »
No cóż, będę walczył sam ze sobą:)
Froom jakoś nigdy mi nie przypasował. Wolę Amstronga. W peletonie pełnym koksiarzy miał "to coś". Idolem pozostaje niezmiennie Jacques Anquetil.
Nie wiem, po coś biednego Frooma w ogóle, wplątał w naszą aferę.

Ja jestem Dyletantem Idealnym.

uzdrawiam;)
El
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje

Offline Shwarc

Odp: [Poradnik turysty] Przygotowanie do górskich wycieczek dla początkujących
« Odpowiedź #88 dnia: Styczeń 05, 2018, 22:28:03 »
Sam się wplątał, on teraz taki sam amator jak my wszyscy.