Autor Wątek: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku  (Przeczytany 18402 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline katny

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 10, 2011, 22:03:01 »
Nie polecam- za ciepłe, za krótkie, ze słabym ściągaczem...

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 10, 2011, 22:03:01 »

misio


Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 10, 2011, 22:15:13 »
ale wełna na lato ??

Oj niedoswiadczony widze ;D Mad mial na mysli (jak mniemam) welne merino, mozesz spokojnie w lecie uzywac.

Szczerze powiem, że mam dwie pary skarpet Salomona do biega- jedne na Merino a drugie z Coolmaxem. Te z Merino jebią po jednym treningu w terenie jak stodoła... Te z Coolmaxem wytrzymują dłużej- poeksperymentowałem sobie po kilku biegach.
Mi, osobiście, wełenka Merino na stopach nie pasuje ;).
Ale to chyba trzeba zawsze samemu spróbować!

Offline semow

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 14, 2011, 18:30:25 »
doszły do mnie te expansive trekking light z allegro
na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo fajnie: krótkie, cieniutkie, wzmocnienia w newralgicznych miejscach.

Offline atanor

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 14, 2011, 19:12:18 »
własnie, opisz, obfoć, wyraź ;D swoje wrażenia termiczne, bo zapowiadaja sie interesująco nawet za te 20zł

Offline semow

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 14, 2011, 19:19:47 »
Wezmę na weekend, zobaczymy jak się spisują w porównaniu do podobnych konstrukcyjnie Cosmiców Salomona, grubość jest podobna.

Offline Szopen



  • Pomógł: 0

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 16, 2011, 11:44:13 »
Cytat: semow  Czerwiec 09, 2011, 17:44:13
Expansive Trekking Light, ktoś miał styczność?

Styczności nie miałem ale też takich poszukuje i znalazłem je tutaj:

http://www.nastopy.pl/Skarpety/1884-Trekking_Light_-_Skarpety_dla_mi%C5%82o%C5%9Bnik%C3%B3w_pieszych_w%C4%99dr%C3%B3wek..html


Cenę maja obniżoną i maja wysyłkę gratis !!! , wiec chyba sie skusze Uśmiech

Ja tez kupiłem w tym sklepie nastopy.pl , 3 pary, wczoraj doszły. Wybrałem ten Expansiwe jak Semow, Contimy z Codurą i juz uważam że trochę przesadziłem ale dałem sie skusić na Bridgedale:
http://www.nastopy.pl/Skarpety/M%C4%99skie/Sportowe/Trekkingowe/2391-Skarpety_BRIDGEDALE_Trekking_Bambusowe.html

W sumie chciałem inny model Contima jeszcze ale nie maja go w ofercie. Koleś ze sklepu w rozmowie telefonicznej jednak powiedział, że maja kontakt z większością producentów skarpet w Polsce i jakby ktoś bardzo chciał to mogą sprowadzić wszystko w dobrych cenach.
W weekend wypróbuj :)

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 04, 2012, 20:14:53 »
Czy jest na letnią porę jakaś alternatywa dla wszechobecnego coolmaxu? Materiał ten podejrzewam o szczególne zdolności do śmierdzenia...
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #31 dnia: Marzec 04, 2012, 20:14:53 »

Offline atanor

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #32 dnia: Marzec 05, 2012, 08:38:33 »
Po prostu wybierz skarpety ze apreturą antybakteryjną (np. srebro). Mi coolmax na Ag wytrzymywał do 4 dni nieśmierdzenia.

Offline semow

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #33 dnia: Marzec 05, 2012, 08:47:07 »
Smartwool Liner - cienkie jak pierun, jako że botki w butach turowych mam bardzo gorące to przerzuciłem się na takie. Jest różnica, grzeją dużo mniej niż typowe trekkingowe (nawet Salomony "mieszane"), komfort stopy bardzo fajny. Mam tylko wątpliwości co do wytrzymałości materiału, ale o tym będę mógł pisać po kilku wyjściach jeszcze.

Offline kubi

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #34 dnia: Marzec 06, 2012, 17:28:44 »
Mam tylko wątpliwości co do wytrzymałości materiału, ale o tym będę mógł pisać po kilku wyjściach jeszcze.
Napiszesz: po 3 zalozeniach skarpetki w podeszwie zrobily sie dziury ;D To jest liner czyli sie powinno uzywac z druga skarpeta, ja nosilem normalnie, tak jak Ty i szybciutko dziury wypadly.
"Wszystko jest w Górach, najważniejsze żeby w Nich być, bo tu odzyskuje się równowagę." - Dybel

| POMOC DLA RODZINY DYBLA |

Picasa & Wikiloc

Offline semow

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 06, 2012, 17:42:26 »
Na razie zmechaciły się - po kilku wycieczkach
niestety but turowy mam trochę za duży i mi noga delikatnie pracuje na podejściu

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #36 dnia: Kwiecień 05, 2012, 01:40:54 »
Zacznę od tego, te do tej pory chodziłem latem głownie w skarpetach nordhorna i contima z coolmaxem. Wrażenia jak dla mnie średnie.  Buty mam ciepłe bo Meindl Island Pro. Tą kwestię pomińmy - butów nie zmienię.  Nurtuje mnie sprawa skarpet - mianowicie w ww nie było mi zbyt komfortowo. Co ciekawe kumple który szedł ze mną także miał Contimy - jedna parę taka jak moja i 2 inne bez coolmaxu. W tych "innych" chodziło mu sie dobrze, a w trzecich było mu gorąco. Tak jak i mi. To moje spostrzeżenia z ubiegłych wakacji.
W tym roku staje po raz kolejny nad sprawą skarpet na lato i mam do was pytanie .
Potrzebuję skarpet na wielodniowe , wielotygodniowe nawet chodzenie z plecakiem gabarytów dużych. Szybkie chodzenie, a nie jakis tam spacerek. WW nie spełniły moich oczekiwań. Ja rozumiem, nie liczę, że będzie mi chłodno w lecie w skórzanych butach, ale mam nadzieję, że chociaż nie odparzę stóp no i nie narobię sobie odcisków z tego powodu.
Tak sobie rozważając wzrok swój zwróciłem na domniemane cudowne właściwości wełny merino. Nie używałem niczego z tego materiału latem i nie wiem czy faktycznie zachowuje się jak to opisują na reklamach - chłodzi w cieplejszej temperaturze?
I tu zacząłem skłaniać się w stronę Munda i Smartwoola. Z Munda jakoś nic mi nie pasowało, za to zawiesiłem oczy na tym drugim. Wybrałem takie modele - PhD i Hiking Medium Crew. Czy słusznie?   Używał ktoś tych skarpet latem, dadzą radę?
A może macie jakieś lepsze propozycje?

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #37 dnia: Kwiecień 05, 2012, 14:36:35 »
Hiking Medium Crew.
Mam je, ale narazie tylko w zimie używałem, i są ciepłe według mnie,

Mundy mam dwie pary - i nie jestem z  żadnych zadowolony

Mam Contimy również na Coolmaxie i nitce ze srebra i są super ale tylko na 1-2 dniowe wyjazdy,
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline RH



  • Pomógł: 31

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #38 dnia: Kwiecień 05, 2012, 15:24:42 »
Od razu zaznaczam, ze jestem srednio obiektywny gdyz jestem fanem welny. Po drugie primo nie chodze niestety na tak dlugie wycieczki i chwilowo nie mam takich ambicji.

Probowales rozwiazania typu 2 pary na zmiane? Jedne na kopytach, drugie sie odsmierduja wiszac na plecaku/pasku etc. Generalnie chodzi o to zeby nie pedalowac za dlugo w mokrych. Bierzesz 3 pary i sobie nimi zonglujesz. Cos jak z lancuchem w rowerze. Taka uwaga w kwestii odparzen i innych syfow. Pisze to jako wybitnie pocacy sie grubasek. Podobnie robie z koszulkami.
"Gdy waga na początku wyświetla 11 - nie przejmuj się - tak robią pelikany" - Paulo Coelho

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 05, 2012, 23:30:15 »
Z tymi Hiking Medium Crew to właśnie producent mnie skusił trochę "Stworzone na całodniowe wycieczki w średnio wymagającym terenie górskim oraz krótkie wyprawy trekkingowe z plecakiem. Świetnie dopasowane, zapewniają wysoki poziom ochrony przed bolesnymi otarciami. Sprawdzą sie od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. "   
A o tych PhD możecie coś powiedzieć?

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #39 dnia: Kwiecień 05, 2012, 23:30:15 »

Offline exit87

  • aka Mały


  • Pomógł: 3

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 16, 2012, 20:41:48 »
No to wracamy ponownie do tego tematu :)
Co aktualnie mozecie polecic ze skarpet w zakresie uzytkowania od 0'C do 20'C (wiosna/jesien) ? Obecnie mam dwie pary Smartwooly Medium Cushion i potrzebuje cos jeszcze do tego.
Podzielmy to na dwa przedzialy: wersja budzetowa i wersja drozsza
Expansive Trekking / Nordhorny / Wisporty - to z gory odrzucic?
zastanawiam sie nad Active Hiker Light lub Backpacker Bridgedale (59zl) i Hiking Light Crew Smartwool (46zl)
podziekowal ;)



Offline atanor

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 16, 2012, 20:50:38 »
Ja bym tych tańszych nie odrzucał , ale raz się kupi fajne, a raz średnie. Ze swojej strony mogę polecić skarpety np. Skalnik Trekking. Nordhorny jednym (mi) pasują, a drugim nie - zobacz wątek.

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 16, 2012, 22:21:17 »
Nordhorny jednym (mi) pasują, a drugim nie - zobacz wątek.
to samo smartwool jednym pasuje innym (mi) nie pasują ;)
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 17, 2012, 23:48:48 »
Witam
Skromne doświadczenia z eksperymentów na skarpetach pod kątem wykorzystania latem z ostatnich 3 miesięcy a niektóre znacznie wcześniej. Głównie mało terenowe ale obecnie taki trekking popełniam tylko.

Warunki
Miasto ... czasem las, parki. Trasa - dom > praca > dom. Czasem jakieś wyjazdy Warszawa > Szczecin pociągami.
Łażenie intensywne, razem koło 1,5h plus zakupy, w środkach transportu około 3h. Wszystko pod obciążeniem plecaka 8-16Kg plus czasem 2 torby z zakupami dodatkowo. Do tego męczenie się w robocie biurowej w źle wentylowanym pomieszczeniu z małą ilością tlenu i często 28-29 stopni :/
Buciska to Marell Moab Ventilator z siatką albo jakieś krótkie, lekkie TNF też z siatką.

Jak mało chodzenia to wystarczą Coolmaxy z Lidla. Są cieńsze od klasycznych bawełnianych frotte ale na krótkie dystanse i małe obciążenie dzień można przeżyć bez odparzeń nawet jak jest +33. Było ich kilka modeli. Mam dwa, par razem z 10, od 2-3 lat chyba i mają u mnie mocną czwórkę. Pod ciężki plecak tylko na mały dystans.
Tych latem po mieście używam najczęściej.

Najlepsze jakie miałem na nogach LATEM to Bridgedale Bamboo Crew. Pełen komfort termiczny, nie podpieka mi podeszwy, ładnie odciąga wilgoć i jej nie czuć, stopy nie są po całym dniu odparzone nawet jak asfalt się topił a ja wracałem z 15Kg zakupów do domu.
Używałem kilkanaście razy od zeszłego roku jak musiałem sporo rzeczy załatwić w mieście poza pracą i miałem dużo łażenia plus zakupy.
Ogólnie trzymam je na specjalne okazje i najwyższe temperatury i dokupię jeszcze ze 2 pary na jakieś letnie wyjazdy przy okazji jakiejś promocji :)
Schną dość długo i wydają się delikatniejsze od pozostałych ale na razie poza lekkim sfilcowaniem brak zużycia.
Mają też niezłą amortyzację.
Pełna, wypasiona 5-ka.

Bridgedale Comfort Trekker.
Obecnie moje ulubione skarpety na wyjazdy z długim siedzeniem w pociągu, łażeniem po mieście itp.
Podobnie jak w bambusowych nie odparza mi się w nich stopa, nie zbiera mi się wilgoć w bucie. Ładnie amortyzują chociaż są dość rzadko tkane i przewiewne.
Latem ocena 5...5- jak duży upał.

Bridgedale Weekender - nie sprawdziły mi się. Jest mi za ciepło w stopę nawet przy lekkim łażeniu po mieście. A jak temperatura spada to robi mi się w nich zimno. Są niby mocno zbite, mięsiste i budzą zaufanie ale w praktyce coś jest z nimi nie tak ;) Mi nie podeszły.

Expansive Trekking - też za ciepłe na lato. Dodatkowo stopa mi w nich pływa w bucie i po kilku użyciach i praniach są bardziej sfilcowane od Contimów kilku letnich.
Odnoszę wrażenie, że splot, struktura zewnętrzna ślizga się o wnętrze buta bardziej niż w przypadku pozostałych modeli jakie mam.
W upały miałem stopę wilgotną a jak było 10 stopni i buty siatkowe ... gdzie wcześniej starczyło ubrać Contimy Merino-Tec w tych robiło mi się zimno. Szczególnie od góry.
Mają różne strefy grubości i splotu i nie działa to w nich tak dobrze jak na przykład w Rhonerach o równie kombinowanej budowie.
Testy jesienno-zimowe w butach za kostkę bez siatki jeszcze przed nimi ale na lato mi nie podeszły i ogólnie 3+ u mnie mają na starcie.
Ogólnie mam je krótko i miały być tanimi ale lepszymi od bawełny skarpetami na miasto ale już na wstępie mi podpadły :/

Expansive Travel - najcieńsze Coolmaxy jakie mam, cieńsze sporo od tych z Lidla .... no ja w nich chodzić nie potrafię ;) Może do osiedlowego sklepu i z powrotem bo pod plecak i trochę chodzenia to zero amortyzacji.
Grubość porównywalna do bambusowych z Lidla ale źle się w nich czuję.
Do tego muszę mocno powiązać buty aby mi stopa nie latała w bucie. Kupowałem wysyłkowo i sugerowałem się nazwą ... ale gdzie one do travelów ? ;) Zero amortyzacji ... jako zmiana do pociągu to może się sprawdzą albo godzinny, spokojny spacer.
Znam osoby potrafiące chodzić w cienkich skarpetach ... ale to nie ja ;)

Contimy Coolmaxowe, grubsze od Lidlowych to trzecia moja najfajniejsza skarpeta letnia na dłuższe łażenie. Niezła amortyzacja, stopa sucha. Trzeba dość długo popracować nad odparzeniami ;) Chciałem dokupić jeszcze kilka par kilka lat temu ale kolejna partia jaką dorwałem to było 1/2 jakości tej mojej pierwszej. Rzadsza konstrukcja, pozaciągane nitki - bubel jakiś i oddałem. I nie ukrywam, że tęsknię a potem nigdzie nie udało się kupić. Za 22 zeta to były rewelacyjne.

Contimy cordura-srebro.
Zdarzało mi się latem, że były za ciepłe i traktuję raczej jako jesienno-wiosenne i zimowe jak nie ma mrozów. Niezła amortyzacja, dobrze pot odciągają ale czasem mi się noga zaparzała szczególnie latem.

Contimy Merino-Tec ... te co miały koło 65% merynosa w składzie bo potem zmienili.
Mam 3 pary od kilku lat i do 20...25 stopni jestem w stanie w nich komfortowo chodzić. Dobrze amortyzują. Nie mają tych udziwnień w konstrukcji więc mogę używać jako docieplenia do letnich butów. Przy dłuższym chodzeniu pod obciążeniem i temperaturach powyżej 20...25 stopni noga mi się jednak potrafi ugotować.
Potem z palców ściągam wylinkę w domu ;)
Ogólnie na upały w moim przypadku nie dają rady ale jako uzupełnienie skarpet typowo letnich sięgam po nie latem wielokrotnie.

Smartwoole na upały mi nie podeszły. Mam parę par Rohnerów i każda też raczej jesienno-zimowa.

Mam jeszcze grube Bridgedale merynosowo-Coolmaxowe, które przywiozłem sobie ze Słowacji w 2000r. i przy dźwiganiu ciężkiego plecaka, wysiłku są niezastąpione. Doskonale amortyzują, odciągają ładnie wilgoć od ciała. Przy super upałach też nie dają już rady ale trudniej w nich o odparzenia niż w 60-80% wełnie z merynosa.
Z racji grubości schną długo i to ich największa wada bo w górach musiałem czekać po 2-3 dni aby nadawały się znowu do założenia.

Bambusowe skarpety z Lidla. Miłe w dotyku, doskonale odciągają wilgoć ale z racji małej grubości nie potrafię w nich chodzić :)
Jako skarpety do domu, na krótkie wyjścia bez obciążenia i długiego dreptania, jako docieplenie do śpiwora itp. spisują się genialnie. Do tego obniżona smrodliwość jak przy wełnie. Kiepska amortyzacja.

I na koniec bawełna :)
Jakaś egipska z Lidla. Gęsto tkana frotte, bezszwowa i mięciutka w dotyku. I pomijając te największe upały spisywała się bardzo dobrze. Bezporównywalnie lepiej do klasycznych skarpet bawełnianych. Bardzo dobra amortyzacja, ciepłe ale dobrze odsysają i stopa nie męczyła się nawet przy temperaturach pod 30 stopni.
Powyżej 30 to już można było liczyć na odparzenia ale też po dłuższym łażeniu. No grube są po prostu. Pomijając grubość porównałbym je do bambusowych.
Ze 12 zeta kosztowały albo mniej a na miasto całkiem przyzwoita alternatywa dla wszelkiej maści trekkingowych wynalazków, coolmaxów, merino itp.

Wykaz nad czym się znęcałem (tylko te średnie i cienkie, typowo zimowych nie wymieniałem):

Bridgedale Skarpety Bridgedale Men's Bamboo Crew, M, (35% włókno bambusowe, 35% Coolmax, 29% Nylon, 1% Lycra), kupione: 12.11.2010.
Bridgedale Comfort Trekker , M, (41% nowa wełna, 37% nylon, 21% Endurofill, 1% Lycra), 12.11.2010.
Bridgedale Weekender , M, (54% Coolmax, 24% Merino wool, 21% Nylon, 1% Lycra), 12.11.2010.
Bridgedale grubsze, trekingowe Coolmax + merino, 2000r, nie pamiętam nazwy.
Smartool Hiking Medium Cushion, L, 12.11.2010.
Contim Coolmax.
Contim Merino Tec.
Contim Cordura i srebro.
Expansive Trekking, (35% wełna merino, 35% poliakryl, 15% Coolmax, 12% poliamid, 3% Lycra), 04.07.2012.
Expansive Travel (Coolmax 85%, Poliamid 13%, Lycra 2%), 04.07.2012.

Offline exit87

  • aka Mały


  • Pomógł: 3

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 20, 2012, 19:27:56 »
Dzieki bardzo Misiakus za taka fajna analize :) Nalezy dodac, ze kilka z tych modeli jest juz niedostepna/nieprodukowana.
Ja osobiscie postanowilem kupic poki co 2 pary Hiking Light Crew Smartwoola oraz 2 pary Columbia Beartooth.
Co do skarpet Skalnika Trekking - napisalem maila, w odpowiedzi dostalem taka informacje "Ten model jest w wyprzedaży i nie bedzie juz dostępny w naszych sklepach."

Przy okazji, czy ktos ma jakies zdanie na temat skarpet HiMountain ?

Offline atanor

Odp: [Skarpety] Skarpetki na cieplejsze pory roku
« Odpowiedź #45 dnia: Wrzesień 20, 2012, 19:41:14 »
Skarpety HiM robi Nordhorn. Odpowiednie modele różnią się tylko logiem. Opinie masz na forum.