Autor Wątek: [Tatry] Turowo i biegowo  (Przeczytany 2372 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

[Tatry] Turowo i biegowo
« dnia: Luty 11, 2010, 00:14:23 »
To ja się chyba też muszę ujawnić ;D

Po odstawieniu Gargamela na rondo Kuźnickie udaliśmy się z kolegą Jerzym na śniadanie połączone z wizytą rodzinną, skutkiem czego do Kuźnic dotarliśmy ok. 10. Regle w chmurach, ale skoro już się wstało o 5.30 to nie ma wyjścia. Powoli wypełzliśmy na Halę Goryczkową, przy dolnej stacji nieruchomego jeszcze wyciągu śniegu dosyć marnie.



Wychodzimy wyżej, słońce zaczyna prześwitywać i robi się cieplej.





Mały postój po drodze i już mamy błękitne niebo  :)



Mimo nieczynnego krzesła można zaobserwować duży ruch turowo-zjazdowy a stok jest rozjeżdżony.



W okrutnych mękach docieramy w końcu do grani ;D Jako że Mekka Polskiego Narciarstwa Boiskowego jest w chmurze, a nas do pizzerii nie ciągnie, usadawiamy się w słońcu nad stokiem w celu spożycia sycących bułek ze sznyclem.



Sporo chmur łazi nad szczytami, ale ładnie i ciepło jest.



Foki do plecaka, kask na łeb i lecimy na dół.



Ekspresowo jesteśmy na dole, podjeżdżamy pod drzwi busa i po 3 kwadransach otwieramy pierwsze piwko na dole :)

Następnego dnia w planach lajtowa wycieczka na biegówkach. Docelowo chcemy podejść do Moka, jednak przy wjeździe na parking okazuje się że TPN chce od nas 20 zł za pozostawienie samochodu  :o Tak to my się bawić nie będziemy. Zjeżdżamy do Łysej Polany, niestety na słowackim parkingu tuż za granicą nie lepiej - 4 zł/h. Wycwanili się  >:( No nic, kolejnym pomysłem jest Rusinowa Polana, bo w Javorinie podobno Cyganie koła kradną. Tutaj kolejny skandal - 15 zł za parking. No trudno, już nie mamy cierpliwości więc płacimy. Tym razem na szlaku pusto, poza 60-osobową pielgrzymką którą na szczęście udało się puścić przodem i tyle jej widzieliśmy. Zakładam biegówki i ruszamy szlakiem - jakaż to miła odmiana po pancernych nartach tourowych  :D Ekspresowo meldujemy się na polanie - tu cisza, spokój i nawet słońce trochę prześwituje. Bajka. Instalujemy się pod bacówką i delektujemy zakupionym na dole Kozelem. Obowiązkowo głupie miny do zdjęcia.



Rozglądam się po polanie i można zjeżdżać na dół.





Od mojej ostatniej bytności tutaj bacówka wzbogaciła się o parę ozdób.







Droga w dół na lekkich nartach to jeszcze większa przyjemność niż pod górę. Całkiem zabawnie się jeździ w miękkich butach i z wolną piętą, chociaż dosyć pokracznie musiałem wyglądać :). Po drodze zahaczamy jeszcze o baseny termalne w Szaflarach - tutaj kolejna smutna nowina, ceny biletów godzinnych wzrosły z 12 do 16 zł  :( Ciężkie czasy idą!
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2011, 01:25:19 wysłana przez ina »

forum.outdoor.org.pl

[Tatry] Turowo i biegowo
« dnia: Luty 11, 2010, 00:14:23 »

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

Odp: Tatry turowo i biegowo
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 11, 2010, 08:15:54 »
Latem na Palenicy wołają chyba 24 zyle, więc potaniało ;D W przyszłym roku tyż rusze na lekkich nartach w Tatry.
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline semow

Odp: Tatry turowo i biegowo
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 11, 2010, 11:54:53 »
Ja tam autem od zeszłego sezonu nie byłem, a powiedzieli mi że od wiosny TPN podniósł te ceny.

Niby racja jakaś jest, bo te spaliny w Tatry idą...

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

Odp: Tatry turowo i biegowo
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 11, 2010, 12:02:32 »
Niby racja jakaś jest, bo te spaliny w Tatry idą...

LOL ;D ;D ;D to akurat ma najmniejsze znaczenie dla dzierżawcy parkingu ;D
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline semow

Odp: Tatry turowo i biegowo
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2010, 12:04:58 »
Ale ceny są określane przez TPN ;)

forum.outdoor.org.pl

Odp: Tatry turowo i biegowo
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 11, 2010, 12:04:58 »