Autor Wątek: Kontuzje i urazy stawów, mięśni oraz inne problemy związane z aktywnym życiem  (Przeczytany 91421 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline u99



  • Pomógł: 1
  • jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...

niestety moje kolana są odporne na takie wynalazki jak ketonal czy profenid  :( z reguły muszą wypocząć i to im pomaga  :'(
ps. czasami stosuję jeszcze to http://www.kinesiotaping.pl/metoda.html i z reguły działa ( na ok. tydzień )
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2007, 23:08:39 wysłana przez walter02 »
pozdrawiam u99

forum.outdoor.org.pl


Offline Łużyn

niestety moje kolana są odporne na takie wynalazki jak ketonal czy profenid  :( z reguły muszą wypocząć i to im pomaga  :'(
ps. czasami stosuję jeszcze to http://www.kinesiotaping.pl/metoda.html i z reguły działa ( na ok. tydzień )

ooo! z nieba mi spadłeś! przy wysiłku mam tendencję do skręcania kolana i może to by mi pomogło... czy można to jakoś dostać poza tym serwisem?
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline u99



  • Pomógł: 1
  • jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...

Nie wiem, ale chyba nie. Namiar dostałem od "mojego" rehabilitanta. Na szczęście sprzedają nawet po 1 rolce i realizują zamówienia mailowe  :)
pozdrawiam u99

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Polecasz innymi slowy? Tez czegos na kolana szukam wlasnie...

W ogole to mozna by wydzielic offtopa do nowego watku.
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline u99



  • Pomógł: 1
  • jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...

Polecam zdecydowanie  ;D W trakcie rehabilitacji pokazali mi (raz jeden) jak się to nakleja. Niby wiedziałem co i jak, a gdy przyszło do zastosowania samodzielnego to niestety czasami nie wychodziło. Potem metodą prób i błędów dochodziłem do tego jak przykleić by plaster "działał". 10 cm odcinek trzyma się ok. tygodnia. Warto przed przylepieniem ogolić goleń (jak przed operacją), lepiej trzyma.
ps. fakt wydzielić do wątku np. pt. "reset kolan" bo odpływamy od brzegu  ;)
pozdrawiam u99

Offline Łużyn

No to niech ktoś z szefostwa machnie palcem, bo ciekawy wątek się tu zaczyna rozwijać. Chyba, że admini na kolana nie narzekają mimo wszystko ;D

edit:  chyba jednak narzekają bo wątek się pojawił  ;D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2007, 23:05:07 wysłana przez Łużyn »
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline Franek



  • Pomógł: 2

A jest gdzieś jakaś instrukcja jak tego używać?
Ja potrzebuję info jak nakleić taki plaster żeby odciążyć rzepkę. Są specjalne opaski, które maja takie zadanie, ale wydaje mi się, że taki plaster będzie lepszy.
Ortopeda powiedział mi, że musze sobie popróbować, czy lepsza będzie opaska pod rzepkowa czy klasyczna z dziurą na rzepkę. Ale przyznam szczerze, że nie chce mi się kupować na darmo i testować skoro jest taki fajny wynalazek.
 ;D

forum.outdoor.org.pl


misio


moim zdaniem w przypadku rekonstrukcji więzadeł przednich krzyżowych, żadna z tych rzeczy nie jest potrzebna w górach. wszystkie ona mają na celu odciążenie stawu kolanowego i przeniesienie wysiłku na inną część, czyli w tym wypadku mięśnie lub inny staw- np biodrowy, albo skokowy będą bardziej niż zazwyczaj obciążone. standardem jest np. zakładanie zwykłego tejpa na nadgarstki podczas ćwiczeń na siłce. wiecie co wtedy wysiada? łokcie. tutaj ten efekt dokładnie będzie taki sam.
najprostszym rozwiązaniem jest po prostu siłownia i rower, czyli wzmocnienie mięśni i przygotowanie stawu do wysiłku. dziw nie bierze, że ma się problemy z kolanami, skoro większość czasu spędzamy na siedząco rzadko zaglądając na siłownię, czy wsiadając na rowerek, choćby stacjonarny.
oczywiście kolana można też przeciążyć nawet przy codziennych ćwiczeniach, jednak rzadko się to zdarza, gdy nie biegamy po prostu po górach.
zamiast teraz używać jakiś opasek, podpasek, maści, zacznijcie lepiej po prostu dbać o kolana ćwicząc po prostu nogi.
śmiech mnie ogarnia kiedy widzę w górkach ludzi ze stabilizatorami, opaskami, bandażami (najczęściej jeszcze źle zawiązanymi), bo to naprawdę nic nie daje- raczej efekt placebo. no chyba, że ktoś ma pozrywane więzadła i używa stabilizatora z blokadami, to inna sprawa.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2007, 11:15:51 wysłana przez misio »

Offline Sebastian



  • Pomógł: 0

A teraz to się koledzy przyznajcie, jak doprowadziliście Wasze kolana do takiego stanu?
"Samo się zrobiło" może, jak odpowiada moja córka?
Jeśli wiecie jak, to przypilnujcie swoje dzieci, żeby nie szły w Wasze ślady, no chyba , że macie z tego (tych kolan i reszty) wymierne korzyści? ;D

Offline Franek



  • Pomógł: 2

Zgadzam się z tobą Chruściel, że wzmacnianie mięśni jest bardzo pomocne, można się tego dowiedzieć od każdego lekarza. Ale nie wydaje mi się żeby to mogło wyleczyć wszystkie schorzenia. W takich przypadkach jestem zwolennikiem słuchania lekarzy, a nie czytania porad w Internecie.

Mnie pomogło w schorzeniach siedzenie za biurkiem przez ostanie 9 lat. Cóż taka praca. Teraz mam zanik chrząstek w kolanach co objawia się zaj…stym bólem przy schodzeniu z góry. Lekarz po USG i prześwietleniach postawił diagnozę, kazał mi brać glukozaminę przez następne kilka miesięcy. Polecił zastrzyki (150 zł sztuka) w seriach po 3 raz na pół roku i powiedział – „Żadnych gór i wspinaczki, ma Pan jeździć na rowerze i pływać”. Oczywiście powiedziałem mu, że nie ma mowy i potrzebuję czegoś na wypadek gdybym nie mógł zejść ze szczytu na dół. Powiedział opaska na kolano podtrzymująca rzepkę.
I tu odwołam się jeszcze raz do opinii Chruściela – bardzo dobre efekty w tym schorzeniu przynosi wzmocnienie odpowiednimi ćwiczeniami mięśni podtrzymujących rzepkę. Tylko jak je budować jeśli nie wolno obciążać kolan i jak to zrobić już, żeby można było chodzić po górach?

Reasumując. Będę ze sobą nosił opaski, kiedy idę w góry, i będę zakładał je kiedy schodzę na dół i czuję, że zaraz zacznie mnie napie…ać tak, że nawet zaciskanie zębów nie pomoże. Bo okazuje się, że jak schodzę w opasce to mnie nie boli. I mam w dupie to, czy ktoś się z tego śmieje czy nie. I żeby nie było – chodzę 5 razy w tygodniu na basen, właśnie po to żeby wzmocnić m.in. kolana.


Znalazłem coś takiego:
http://pl.youtube.com/watch?v=aE-xv0gBlCQ&mode=related&search=
Zapytam lekarza przy następnej wizycie o te plastry. Z tego co się doczytałem to nie maja one właściwości tylko podtrzymujących ale również poprawiają funkcje mięśni. Zobaczymy.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2010, 23:37:17 wysłana przez misio »

misio


Odp: Kontuzje i urazy stawów, mięśni oraz inne problemy związane z aktywnym życiem
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 18, 2007, 12:00:38 »
tak, tylko, że takich przypadków jak Twój jest może z 1%. reszta, na moje, jest winą zaniedbania własnego zdrowia i zapuszczenia się. i niestety rzecz leży w naszym podejściu do sportu, do wysiłku. jesteśmy jednym z niewielu krajów, gdzie tak właśnie zaniedbuje się ćwiczenia fizyczne. popatrz na Słowaków, Czechów, Niemców- trochę tam to jednak inaczej wygląda.

wiesz nie chodzi o doradzanie w internecie z mojej strony, ale od 97 roku przeszedłem kilka operacji, kilka zabiegów z kolanami i wydaje mi się, że pojęcie deczko mam w temacie więzadeł. nie wspominam tu o rzepce, bo z nią kłopotów nie mam, ale pamiętam załamanie Dudycza, jak mu zapowiedziano, że właśnie przez problemy z nią, miał przestać biegać. operacje, zabiegi i biega dalej. zdaję sobie sprawę oczywiście, że rzepka może być problemem.

jednak jak mówię- dla mnie 99% przypadków, to czysta fikcja.
co do obciążania kolan- nie musisz od razu brać 100 kg na nóżki. można robić ćwiczenia na maszynach z lekkim ciężarem, zapewniając większą stabilność stawowi. jeśli jesteś w stanie chodzić po górach, to siłownia chyba aż tak straszną nie jest, a pomóc na pewno pomoże.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2007, 12:02:57 wysłana przez misio »

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: Kontuzje i urazy stawów, mięśni oraz inne problemy związane z aktywnym życiem
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 18, 2007, 12:49:09 »
U mnie w rodzinie kolana zawsze byly problemem, ojciec, matka - operacje i tym podobne, przemieszczenie rzepki i inne takie. Dopiero regularny powrot w gory wyleczyl wszystko jak reka odjal, u mnie podobnie :)
najmlodszy emeryt malopolski.

misio


Odp: Kontuzje i urazy stawów, mięśni oraz inne problemy związane z aktywnym życiem
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 18, 2007, 12:52:43 »
słowo klucz, a raczej zwrot: regularne ćwiczenia.

Offline wkrętak



  • Pomógł: 0

Odp: Kontuzje i urazy stawów, mięśni oraz inne problemy związane z aktywnym życiem
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 29, 2007, 00:29:28 »
To ja może jeszcze coś dorzucę. Kolega z usa zasuwa na wakeboardzie i snoboardzie - bardzo kontuzjogenne sporty zwlaszcza dla kolan. Uzywa nastepujacych produktow:

http://www.kneeshop.com/products.asp?cat=34

Don Joy - jak widac sa to profesjonalne "stabilizatory" - chociaz to bardziej szyny korygujace z zawiasami i cala masa ogranicznikow i innych bajerow. Wykorzystywane przez football'istow i lekkoatletow.

pozdrawiam

ps. ceny zawrotne - wiem :(

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

Się zapytam:)
Biegałem w zwykłych adikach po twardym i mnie mięsnie wzdłuż piszczeli bolały no i nie biegam, bo ból nie do zniesienia. Myślicie, że to wina nie odpowiednich butów?
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


forum.outdoor.org.pl


misio


Nie- asfaltu. Zła nawierzchnia, to ZŁO! ;D

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

kiepa :( na całego nic innego nie zostaje tylko biegać po za miasto :)
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


misio


Albo zjechać sobie kolana pozostając przy asfalcie...
A jeśli przytyło się ostatnio Panu, to w ogóle odradzam bieganie po twardym do uzyskania z powrotem swojej wagi właściwej.

Offline Stańczyk



  • Pomógł: 1

Jesteś silnym pronatorem albo supinatorem? Miałeś dłuższą przerwę w bieganiu lub wogóle aktywności fizycznej?

misio


Jesteś silnym pronatorem albo supinatorem? Miałeś dłuższą przerwę w bieganiu lub wogóle aktywności fizycznej?

To znaczy, to co piszesz też ma znaczenia- but musi być właściwie dopasowany.
Ale nawierzchnia jest naprawdę zarąbiście ważna i to ona jest główną przyczyną powstawania kontuzji- pomijam kontuzje wypadkowe.

Offline Stańczyk



  • Pomógł: 1

Twarda nawierzchnia działa głównie na stawy, a Mariusz uskarża się na mięśnie. Może to zwykłe zakwasy. :)

misio


Dokładnie takie same problemy miałem i ja po przytyciu, a potem przejściu z duktów leśnych na asfalt, bo bliżej było. Plus bóle kolan. Przy tej samej wadze powróciłem za radą trenera do duktów i problemy zniknęły.
Ale zakwasy też mogą to być- nie przeczę.

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

przytylo mi sporo bo czasu nie mam na nic. próbuje wygospodarować czas na rower i cos z tego wychodzi. ale na powtórzenie sukcesu nie liczę 17 kg w ciagu 5 miesięcy. chciałbym znowu zacząć biegać. tym bardziej ze wiolka z młodym jedzie na wakacje a i remont się kończy to będę miał czas przez 2 tygodnie
nie wiem czy to zakwasy ból był okrutny i występował  gdzieś po 3-4 dniu biegania. dzienny dystans około 4-8 km
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2010, 20:57:11 wysłana przez mariusz »
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


Offline Rychu

Mariusz, to zrób przetlatankę bieganie/rower, bieganie/basen albo lepiej bieganie/rest żeby choć trochę odciążyć kończyny. Jeśli nie pomoże zalecana wizyta u ortopedy (u mnie w podobnym przypadku w maju skończyło się to dwutygodniowym zakazem obciążania kolan)
No i oczywiście asfalt  i beton to ZŁO!!!


z innej beczki: odkąd przestałem pocinać na asfalcie strasznie wybrudziłem buty. jak dobrze czyścić biegówki, żeby ich nie zniszczyć ???
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

tylko mnie bolały teraz już nie wiem czy mięśnie czy ścięgna wzdłuż piszczeli a nie kolana. nie potrafiłem chodzic musiał sobie kupić takie sciagacze na piszczele
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami