Autor Wątek: [Szkła kontaktowe]  (Przeczytany 23058 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

[Szkła kontaktowe]
« dnia: Listopad 29, 2008, 22:24:55 »
Na pewno są tu tacy co je noszą. Ja się przymierzam. Mam wadę wzroku na tyle dużą, że bez okularów to nie bardzo, a w okularach czasem także... Zaparowują, mokną i nie dają możliwości stosowania okularów słonecznych.
Czy ktoś mi powie jak wygląda górskie użytkowanie szkieł? Na przykład jak je wyjąć brudnymi rękoma? Czy wysokość npm ma znaczenie (ciśnienie)? Jak to maleństwo wetknąć do pojemniczka z płynem na mrozie? I cokolwiek komukolwiek przyjdzie do głowy..
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2008, 22:46:14 wysłana przez misio »

forum.outdoor.org.pl

[Szkła kontaktowe]
« dnia: Listopad 29, 2008, 22:24:55 »

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 29, 2008, 23:00:03 »
noszę od bodajże 10 lat. ogólnie jest tak, że kupuję jedynie szkła Acuvue Advance z HYDRACLEAR™ . piszą, że dwutygodniowe, ale ja je zawsze noszę przez miesiąc i jest git. Bausch&Lomb mi w ogóle nie pasują, bo po prostu nie przylegają mi do oka i często się odklejają, dlatego kupuję J&J. na góry sposób mam prosty: te soczewki, które zapodałem, można używać, albo przez dwa tygodnie na co dzień, albo bez zdejmowania przez 5 dób. zatem w góry, zimowe wybieram opcję 5 dób i tak sobie je noszę. oczywiście jak zdarzy mi się noc w schronie, to tam je ściągam na czas snu. nieraz też zdarzyło mi się przenosić ten termin i bywało, że nie zdejmowałem ich przez nawet i 9 dób- problemów nie miałem. na początku, kiedy nie było takich szkieł jeszcze, tylko zwykłe, z potrzebą zdejmowania co noc, to po prostu miałem ze sobą mały ręcznik, a same ręce myłem wpierw w śniegu, a potem płukałem jeszcze płynem przy zdejmowaniu. we wszelakie inne pory roku obywam je po prostu wodą, jaką tylko dorwę i potem oczywiście jeszcze lekkie namoczenie płynem. używam ogólnie takich płynów jak OPTI - FREE™, albo SOLO-care AQUA™, bo w przypadku wszelakich innych jak Baush&Lomb, czy takie żółte dostępne w Vision Express okrutnie wysuszają mi soczewki i przez to skracają ich żywotność.
co do wysokości i ciśnienia: w polskich górach nie ma różnicy. dyskomfort za to zaobserwowałem w przypadku snu na dużym mrozie: te szkła jednak marzną i czuć taki lekki mrozek pod zamkniętymi powiekami. idzie się przyzwyczaić, ale miłe to nie jest zbytnio ;D. ale jak będziesz mocno zmęczona, to nawet nie zauważysz ;D.
podsumowując: nie zdejmuję soczewek z lenistwa, ale naprawdę w każdych warunkach może choćby przepłukać ręce i wtedy zająć się szkłami.
aha i mała porada co do zaoszczędzenia kasy na płynie: przed założeniem szkieł z rana, zamiast używać do ich przepłukania płynu pielęgnacyjnego, zakup sobie w aptece takie małe ampułki z solą fizjologiczną i nimi to je przeczyść przed używaniem. od biedy można też przechowywać w tej soli szkła awaryjnie, ale nie polecam na dłuższą metę, bo jednak szkła wysuszają się szybciej.
no i jeszcze jedna rada: jak nie masz przy sobie płynu, soli, wypadnie Ci szkło i uda Ci się je jednak odnaleźć, to nie płucz go w żadnej wodzie, tylko we własnej ślinie. ino splunąć, poczyścić i zakładać ;D.
« Ostatnia zmiana: Listopad 29, 2008, 23:08:25 wysłana przez misio »

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 29, 2008, 23:29:04 »
dziękuję bardzo za cały tekst
się napracowałeś
dyskomfort za to zaobserwowałem w przypadku snu na dużym mrozie
trochę w sumie to dziwne, bo przecież one dotykają oka, które jest ciepłe, więc myślałam, że zawsze ogrzewają się do temperatury ciała
a po drodze, gdy na przykład jest silny wiatr też to odczuwasz? przeszkadza to dobrze widzieć?

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 29, 2008, 23:45:27 »
ogólnie wynika to pewnie z tego, że jak masz zamknięte oko, to wtedy masz jakiś tam bezruch i może przez to czuć bardziej szkło. jednak nie ma tego uczucia w momencie, gdy śpię w nich w ciepłym pomieszczeniu, czy ciepłych warunkach. w przypadku wiatru, nawet bardzo mocnego, nie ma takiego problemu.

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 29, 2008, 23:51:22 »
Ode mnie kilka szczegolow - powyzej 4000 metrow brak jakichkolwiek problemow, nosze takie szkla co ich nei trzeba na noc sciagac, nei pameitam jak sie nazywaja. Faktycznie na mrozie moze dac popalic rano, ale to nic strasznego. No i zawsze bez wyjatku miec oprzyrzadowanie do czysczenia itp, kilka lat temu musialem w trybie naglym pomajstrowac w oku i skonczylo sie tak, ze wracalem slepy do domu, kumpel musial z emna na przystanku czekac i mi powiedziec czy to moj autobus ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 29, 2008, 23:57:07 »
musialem w trybie naglym pomajstrowac w oku i skonczylo sie tak, ze wracalem slepy do domu, kumpel musial z emna na przystanku czekac i mi powiedziec czy to moj autobus ;D
o maaaatkoooo
a dlaczego właściwie musiałeś w tym oku majstrować????
i dlaczego tak się skończyło? nie miałeś tego oprzyrządowania co go radzisz mieć?

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 29, 2008, 23:57:36 »
co do zgubienia: ja w nich startowałem też przez kilka lat na zawodach, codziennie też mam je na treningach. zdarzało się, a i owszem, że szkło wypadało, ale to już naprawdę musiał mi ktoś władować palucha w oko. to tyle w ramach trzymania się gałki. co do paprocha: zawsze staram się mieć przy sobie jedną małą ampułkę soli fizjologicznej, a jak nie mam, to tak jak pisałem: na śliniacza ;D. co do ceny tej soli: jakieś 0,25 PLN za ampułkę 5 ml, a naprawdę się opłaca, bo w tym momencie płynu 355 ml styka mi na czasem i ponad 3 miesiące, a nie, jak to bywało bez tejże soli, na max. 2.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 29, 2008, 23:57:36 »

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 30, 2008, 00:08:26 »
Nie pameitam co mi sie wtedy dzialo, to gdzies z 6, 7 lat temu bylo ;D Ale chyba sobie zasypalem oko czyms albo brudnym paluchem podraznilem. Czego mi zabraklo? Ano mialem sobie pudeleczko na szkla, mialem plyn ale k... nie mialem lusterka, zeby je ponownei zalozyc ;D ;D ;D
Ale ogolnei od lat nie mam ze szklami zadnego problemu. Jedyny problem to jest taki, ze czasem jak je sciagne na noc to zrobie to ZANIM sie zorientuje gdzie sa okulary i potem szukam ich jezdzac nosem 10 cm od biurka ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 30, 2008, 00:10:24 »
problem znany ;D. ja się w sumie od razu nauczyłem wkładać i zdejmować szkła bez lusterka, po tym jak pierwszy raz zobaczyłem, że mi go brakuje przy zakładaniu, a co śmieszniejsze: gorzej mi się bez niego wyjmuje szkła, niż zakłada ;D.

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 30, 2008, 00:17:12 »
a ile kosztuje ten płyn dla porównania?

ten pewnie zamarznąć może więc trzeba go do śpiwora chować nocą, jak zresztą parę innych rzeczy, nie otwiera się podczas nocnego wierzgania?

potem szukam ich jezdzac nosem 10 cm od biurka ;D
chyba mamy taką samą wadę wzroku :):)

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 30, 2008, 00:20:27 »
nie zamarznie, bo jest na soli fizjologicznej robiony. mi nigdy przynajmniej nie zamarzł. płyn 355 ml kosztuje ok. 60 zł i powinien starczyć na obsługę soczewek gdzieś na 2 miechy. 30 ampułek soli fizjologicznej, to koszt ok. 8 zł.

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 30, 2008, 00:32:13 »
Ja bez lusterka zdejme szkla w sekunde, ale zalozyc nie umiem, nie trafiam ;D

A wade mam minus 4, niby nie tak skrajnei duzo, ale jak czlowiek sie przyzwyczaja do super wzroku calodobowo i nagle to sciagnie to jakby oslepl ;D

Co do plynu - mi starcza na skrajnei dlugo bo ja szkla sciagam srednio raz na tydzien.
najmlodszy emeryt malopolski.

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 30, 2008, 00:33:41 »
Ty się spytaj swej Rodzicielki, i to migiem, jakie masz szkła, bo ja bym sobie chętnie też takie zakupił!

Offline coma



  • Pomógł: 0

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 30, 2008, 00:37:34 »
nie zamarznie, bo jest na soli fizjologicznej robiony. mi nigdy przynajmniej nie zamarzł

A mój płyn ze szkłami zamarzł kiedyś w bacówce w temp. bodajże ok. -4 C. Trochę się rano zdziwiłem. Lepiej jednak schować do śpiwora. Nie pamiętam już jaki to był płyn, bo używam różnych.

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 30, 2008, 00:40:45 »
Ty się spytaj swej Rodzicielki, i to migiem, jakie masz szkła, bo ja bym sobie chętnie też takie zakupił!

Chyba johnson i johnson, w sensie, ze dwa johnsony ;D a sie toto nazywa bodajze "day and night". Takie miesieczne nosze, ale kazda pare nosze spokojnie 2 miesiace bez najmniejszych problemow.
najmlodszy emeryt malopolski.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 30, 2008, 00:40:45 »

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 30, 2008, 00:41:09 »
ten test z biurkiem działa wyjątkowo dobrze :) - też mam minus 4
szukanie okularów po domu jest niezłym wyzwaniem, nie wyobrażam sobie absolutnie szukania szkła gdzieś tam w terenie
Lepiej jednak schować do śpiwora
i jak z nim śpisz to się nie wylewa czy cóś?
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2008, 00:42:56 wysłana przez iwonapro »

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 30, 2008, 00:42:10 »
Coma, a z ciekawości spytam: jaki miałeś?

mi te dwa co zapodałem w postach wyżej nie zamarzły, ani razu, nawet przy ok. -20. a i jeszcze jedno: ja na wyjazdy kupuję te mniejsze pojemniki- 125 ml- bo nie chce mi się tych wielkich dźwigać już nawet nie ze względu na wagę, ale wielkość i trudności z zapakowaniem tego.

Chyba johnson i johnson, w sensie, ze dwa johnsony ;D a sie toto nazywa bodajze "day and night". Takie miesieczne nosze, ale kazda pare nosze spokojnie 2 miesiace bez najmniejszych problemow.

a o widzisz! dzięki! poszukam i jak cena mnie zadowoli, to se zakupnę od przyszłego roku, jak mi się zapas moich obecnych skończy.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2008, 00:43:47 wysłana przez misio »

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 30, 2008, 00:53:22 »
One maja taka wlasciwosc te szkla moje, ze sa szczegolnei hiper oddychajace jak normalnei softshell ;D Tyle, ze jak to orzekla okulistka - owszem, mozna ich niesciagac, ale nei w nieskonczonosc bo to ze oko oddycha sobie to jedno, ale brud i tak sie zbiera.

Co do wady wzroku - ja to jak zakladam okulary wieczorem to si eczuje jakbym patrzyl przez wizjer czolgu ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline coma



  • Pomógł: 0

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 30, 2008, 00:57:03 »
No przecież napisałem:

Nie pamiętam już jaki to był płyn, bo używam różnych.


Cytuj (zaznaczone)
i jak z nim śpisz to się nie wylewa czy cóś?
Nic się nie wylewa, tam są uszczelki.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2008, 00:57:52 wysłana przez misio »

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 30, 2008, 00:59:27 »
Coma, dzięki. przeoczyłem.

Tyle, ze jak to orzekla okulistka - owszem, mozna ich niesciagac, ale nei w nieskonczonosc bo to ze oko oddycha sobie to jedno, ale brud i tak sie zbiera.

dlatego właśnie kupuję i noszę max. miesięczne.

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 30, 2008, 01:09:33 »
Ty kolo nei zrozumiales ;D Mozesz sobie miec calodobowe szkla nawet roczne, tylko czysc je czasem ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 30, 2008, 01:12:52 »
e nie do końca. miałem szkła i półroczne i całoroczne i naprawdę o nie zajebiście dbałem jebiąc się z nimi jak wiewiórka z jeżem nawet po pijaku: zawsze czyszczenie, płukanie etc. ale nie ma bata i one w pewnym momencie są po prostu i tak zabrudzone już na stałe. to jest za długi okres czasu, przynajmniej w moim wypadku, żeby móc je używać. po jakimś miechu/ dwóch zawsze miałem jakąś kropkę na stałe.

EDIT:

do tego te półroczne i roczne są dużooo grubsze niż miesięczne i mi już naprawdę przeszkadzały po jakimś czasie. te roczne, to chyba raz miałem z 4 miesiące najdłużej, a półroczne, to chyba nigdy 3 miechów nie przekroczyły. sobie takie eksperyment ze 4 razy zrobiłem i dla mnie kasa wyrzucona w błoto była. no, ale w sumie wiele też od oka zależy. mi nie pasują, ale komu innemu mogą.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2008, 01:19:17 wysłana przez misio »

Offline cynik



  • Pomógł: 5
  • Kometa Halleya

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #22 dnia: Listopad 30, 2008, 13:54:52 »
Aaa to ty na ten temat ok, to sie zgodze, tez kiedys polroczne nosilem i zrezygnowalem ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

misio


Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #23 dnia: Kwiecień 19, 2010, 18:23:11 »
No więc tym razem ostrzeżenie: szkła kontaktowe firmy Aqua potrafią nieźle dać po oczach. Po dwóch dniach noszenia przy dobrze dobranej wadzie oraz w miarę dopasowanym [zamiast 8.7 kupiłem 8.6, bo nie ma po prostu wymaganego] promieniu krzywizny łeb mi odpada z bólu. Szkła wywaliłem, zakupiłem od razu te, które noszę od lat [acuvue advanced] i ból przeszedł, jak ręką odjął. Tak naprawdę nie wiem jaki jest tego powód, bo zdarzało mi się nosić i o promieniu 8.1 i 8.4 i takich problemów nigdy nie miałem. Zatem ja odradzam.
A i w 3mieście polecam sklep optyczny z bardzo tanimi szkłami kontaktowymi [bo w cenie tych ze szkla.com- łącznie z wysyłką wychodzi nawet złotówkę, w moim przypadku, taniej] przy ul. Subisława na Żabiance [deptak, schodami do góry nad sklepem AGD za Groszem].

Offline semow

Odp: [Szkła kontaktowe]
« Odpowiedź #24 dnia: Kwiecień 19, 2010, 18:44:15 »
Mi swego czasu okulistka pomyliła soczewki strona - przepisała na odwrót, tak też założyłem, wsiadłem w auto... a że różnicę mam sporą, jazda była niezła ;D