Autor Wątek: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa  (Przeczytany 15102 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline admin



  • Pomógł: 65535

[Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« dnia: Październik 07, 2008, 08:54:25 »
W górskich relacjach naszych forumowiczów pojawiały się niejednokrotnie opisy specyficznych dolegliwości związanych z przebywaniem na znacznych wysokościach. Jednocześnie dała się zauważyć beztroska i przejawy ignorowania tych dolegliwości. Zainspirowało mnie to do poszerzenia zakresu szkolenia z pierwszej pomocy w górach o tematykę szeroko rozumianej choroby wysokościowej.

Na dalszą część artykułu Rumcajsa
zapraszamy na portal
Choroba wysokościowa
« Ostatnia zmiana: Marzec 21, 2012, 20:36:49 wysłana przez crimson »

forum.outdoor.org.pl

[Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« dnia: Październik 07, 2008, 08:54:25 »

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 11, 2008, 08:57:08 »
wydzielone z wątku: Na Dachu Europy- wyprawy na Mont Blanc

Aaa tak mi się przypomniało w kontekście osłabienia wysokościowego - Pałkiewicz poleca zaparzyć herbatkę z liści koki albo spozywać cytrynę, lub cebulę. Ponoć sprawdzają się.
« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2008, 11:43:50 wysłana przez Terrorist »

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 11, 2008, 16:59:50 »
Kurna, wczorej wieczorem ogladalem film o historii zdobywania M.Blanc (od najdawniejszych po pierwsze ladaowanie smiglowcem i samolotem na szczycie) i poatrze a tu dwaj goscie , lata gdzies tak 60te ubieglego wieku (oni byli pierwsi co w iglo na szczycie noc spedzili) , weszli na szczyt  i zaczynaja cytryne wsowac. Wiec z ta cytryna moze jest cos na rzeczy.
Cebuli na surowo bym nie przezyl ;D
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline TomekS



  • Pomógł: 0
  • zmarźluch totalny co śpiworka szuka

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 13, 2009, 09:24:54 »
Warto było poczytać.
Mnie ciągnie na Kala Pattar - podobno najlepsze miejsce widokowe w Himalajach dla rookie ;-) Boję się jedynie ze choroba wysokościowa nie pozwoli mi dojść tak wysoko/daleko.

Offline jaco



  • Pomógł: 4

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 13, 2009, 09:31:00 »
Jestem za naparem z koki , tyle że pewnie na szczyt bym nie wszedł tylko szczytował pod szczytem
W życiu piękne są tylko chwile

Offline ptb

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 13, 2009, 10:06:05 »
Ale jaki napar? Taki ugotowany, czy jak? Pytam bom ciekaw, że czegoś nie wiem.

misio


Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 13, 2009, 10:52:24 »
Jestem za naparem z koki , tyle że pewnie na szczyt bym nie wszedł tylko szczytował pod szczytem

ale jak napar? i po co napar? ;D
ogólnie, to się przeca podobno żuje liście i opinie są takie:

Wbrew powszechnym opiniom, liście koki nie powodują żadnego odurzenia. Jedynym "namacalnym" objawem było lekkie drętwienie języka i policzka, które szybko mijało. A skuteczność lecznicza liści była wg nas duża - po ich zażyciu błyskawicznie mijały bóle głowy, mdłości i osłabienie.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 13, 2009, 10:52:24 »

Offline jaco



  • Pomógł: 4

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 13, 2009, 11:32:20 »
Może Chróst podzielisz się doświadczeniami , a nie będziesz tu nam wcikał " podobno"
W życiu piękne są tylko chwile

Offline ptb

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 13, 2009, 11:40:47 »
No nie do końca mi o to chodziło. Żeby mieć pożytek z liści (chemii w niej zawartej- metylobenzoiloekgonina) musimy ją aktywować (chemicznie), co odbywa się za pomocą wapna w warunkach powiedzmy terenowych, tak przynajmniej podają ją indiańscy przewodnicy. Dlatego do żucia niezbędne jest upchanie sobie pod ozor tego ostatniego, bądź skały wapiennej. Dlatego samo żucie nie jest zbyt efektywne (drętwienie ozora i placebo ;))a jak z naparem to nie znam techniki, więc pytam ???.

Offline jaco



  • Pomógł: 4

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 13, 2009, 11:44:41 »
PTB mówisz jak znawca tematu
W życiu piękne są tylko chwile

misio


Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 13, 2009, 11:56:29 »
Może Chróst podzielisz się doświadczeniami , a nie będziesz tu nam wcikał " podobno"

masz podany link z osobami, które mają doświadczenia. niestety nie byłem w stanie ich tutaj zaprosić, stąd skorzystałem z ich cytatu.

a jakie masz doświadczenie z naparem z koki? bom ciekaw.

Offline ptb

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 13, 2009, 11:58:16 »
mówię tylko o tym co było mi doświadczyć ;), nazwa chemiczna pochodzi z netu i jest mędrkowaniem ;D ;D ;D

misio


Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 13, 2009, 15:48:23 »
o widzicie. Jaco nie chciał odpowiedzieć, to sam poczytałem ;D. miał chłopak rację, może bez doświadczenia, ale miał ;D.
zatem:

Mate de Coca, czyli napar z koki. Picie napoju z liści krzewu koki jest legalne w Peru. W przypadkach np. choroby wysokościowej jest wręcz wskazane picie Mate do Coca. Zazwyczaj podawana na gorąco. Serwowana czasami z krzemionką (do trzymania w ustach podczas picia naparu.

ale jednak:

Peruwiańczycy zalecają picie herbaty z liści koki oraz żucie liści koki. Oba te produkty na terenie Peru są legalne. Natomiast poza granicami Peru zarówno w USA jaki Polsce posiadanie ich jest zabronione. Działanie terapeutyczne w przypadku choroby wysokościowej nie jest do końca potwierdzone.

Offline darson

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 20, 2010, 23:35:10 »
Wątek wydzielony z : MarHel Dream Expedition, czyli sięgnąć Dachu Europy


Gdy byłem pierwszy raz na M.B. i szliśmy z Chamonix przez Grand Mulets odczuliśmy pewne niedyspozycje spowodowane brakiem aklimatyzacji.
Była to lekka gorączka, szum w uszach itp. Położyliśmy się i o 2giej z nocy wystartowaliśmy na szczyt. Zmęczenie spowodowało że zapomnieliśmy o jej braku. Myślę że powinni się wypowiedzieć inni doświadczeni koledzy, jak radzić sobie w tym przypadku.
A w ub. roku prosto z kolejki wbiegliśmy na Breithorna i było ok.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2010, 00:22:49 wysłana przez madmun »

Offline semow

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 20, 2010, 23:47:50 »
Odnośnie aklimatyzacji. Wyjechałem na 4.300, tam biwakowałem. U mnie konkretny ból głowy, spałem dobrze, kolega nie zaznał żadnych dolegliwości, dziewczyna miała dysfunkcję żołądka + ból głowy. Potem zjazd na 3.500 - generalnie wydolność kiepska, bez większych dolegliwości. Wyjście z 3.500 na 4.900 z plecakiem w ciągu 2 dni - u mnie ból głowy, słaba wydolność ale bez problemu lazłem z 20 kg na garbie, tylko wolno. Po kilku dniach 5.200 z tym samym plecakiem - zupełnie bez problemu, trochę szybciej nawet ale ciągle wolniej niż na normalnych wysokościach.

Do tego taka anegdota: spotkany kolega wybierał się na jeep-safari, nad jeziora na wysokość ~4500 (o ile dobrze pamiętam), przebywając wcześniej na 3.500. Po kilku godzinach od dotarcia samochodem na miejsce zaczął tracić przytomność i objawy choroby wysokościowej. Warto dodać, że wcześniej odbywał trekkingi na dużych wysokościach, bez większych problemów.

Z tego, co wcześniej czytałem - to, jak ktoś się aklimatyzuje i jak wyglądają problemy z brakiem tlenu zależy nie tylko od konkretnego organizmu, ale też od wielu innych czynników. Trudno to przewidzieć. Pozostaje bacznie obserwować reakcje organizmu i rozsądnie zaplanować podejście. Z drugiej strony 4.800 to nie jest wielka wysokość ;)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 20, 2010, 23:47:50 »

Offline stopa

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 21, 2010, 00:00:06 »
W Andach, na 4750 chodziliśmy w niskich butach bo dookoła była skała albo skała i trawa.

Aklimatyzacja to rzecz w dużej mierze indywidualna i najlepiej "szczęście sobie dawkować". Są jednak czynniki obiektywne, takie jak termika (na którą duży wpływ ma pożywienie i śpiwór), które szalę mogą przechylić na jedną, bądź drugą stronę.

Dla przykładu: w czasie próby wejścia na Cotopaxi spaliśmy w schronisku na 4800 :) i miałem cieniutki śpiwór Fjorda - skończyło się na kilku godzinnym telepaniu, przez to zmęczeniu, a docelowo na bólu głowy na podejściu na 5200-5300. Do tego doszła też nagła zmiana pogody (na śnieżycę) i klops.

Konkludując: o pewne rzeczy można i należy zadbać, a pewne wyjdą "w praniu" :)

misio


Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 21, 2010, 17:36:27 »
zapraszamy do lektury oraz dyskusji na temat:
Choroba wysokościowa, autor: Rumcajs


Tutaj macie panowie cały artykuł dotyczący choroby wysokościowej- zresztą połączyłem wątki ;).
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 21, 2010, 19:10:39 wysłana przez rumcajs »

Offline darson

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 05, 2010, 12:21:51 »
przeczytałem i uważam,że w dużej mierze jest to niewykonalne.
chodzi o wyjście, zejście, odpoczynek, dawkowanie itp.
Tak powinno się robić, ale mało kto tak czyni z prozaicznego powodu jakim jest brak czasu.
drugim powodem jest wspomniana różna tolerancja u poszczególnych uczestników.
jesli jeden czuje się trochę gorzej i jest słabszy, to reszta raczej niechętnie będzie zmieniała plany.
Chyba, że ktoś świadomie bierze 2 tyg. urlopu, z czego na atak przeznacza drugi  tydzień, a pierwszy na aklimatyzację właśnie.
Mówię tu o niskich górach typu Alpy, bo W Himalaje jedzie się na dłużej i aklimatyzacja jest w to wkalkulowana.
najczęściej kończy się na chęci wstrzelenia w pogodę, lekceważąc ból głowy, bo takowy zazwyczaj jest najczęstszym objawem.
przykład z naszego ost. wyjazdu, kiedy to Kris i Olo cierpieli dużo bardziej niż ja, chociaż i mnie się dostało w pierwszy dzień.
Podkreślam jednak że jestem za tym, by postępować zgodnie z wszelkimi wytycznymi i normami zdrowotnymi.
Pytanie do Rumcajsa.
Słyszałem że organizm niejako "zapamiętuje" aklimatyzację i następne wyjścia, nawet po długim okresie przerwy(rok), są łatwiejsze i mniej "bolesne". Czy to dlatego, że te czerwone krwinki zostają, czy szybciej się produkują?

Offline Łużyn

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 05, 2010, 13:32:41 »
przeczytałem i uważam,że w dużej mierze jest to niewykonalne.

niewykonalne? a miałeś kiedyś partnera z chorobą na 4 tysiącach?

Cytuj (zaznaczone)
jesli jeden czuje się trochę gorzej i jest słabszy, to reszta raczej niechętnie będzie zmieniała plany.

a za ten tekst to już wiem, że nie chciałbym mieć takiego partnera na wyjeździe
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline darson

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 05, 2010, 17:02:57 »
niewykonalne? a miałeś kiedyś partnera z chorobą na 4 tysiącach?
a za ten tekst to już wiem, że nie chciałbym mieć takiego partnera na wyjeździe
miałem a Ty masz prawo mieć inne zdanie.
Łużyn, nie panikuj. mówię o bólu głowy, a nie o obrzęku mózgu albo płuc.
a wiem to z doświadczenia, gdyż tacy gorzej czujący się, sami decydują się iść dalej, lekceważąc objawy u siebie.
to się nazywa presja albo chęć zdobycia góry.  
nie wiem, jakie masz doświadczenia w tym temacie i czy wiesz ,o czym piszesz?
byłem kilka razy w Alpach i wchodziłem z bólem głowy, ze sraczką, poparzony słońcem,zmęczony, odwodniony itp.
A jakbym się pierdolił ze sobą, to nigdzie bym nie był.
Ale...
Podkreślam jednak że jestem za tym, by postępować zgodnie z wszelkimi wytycznymi i normami zdrowotnymi.
 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2010, 17:14:07 wysłana przez darson »

Offline Łużyn

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 05, 2010, 18:49:56 »
nie panikuję, zwyczajnie nie podoba mi się Twoje podejście do całej sprawy i dałem temu wyraz.

byłem kilka razy w Alpach i wchodziłem z bólem głowy, ze sraczką, poparzony słońcem,zmęczony, odwodniony itp.
A jakbym się pierdolił ze sobą, to nigdzie bym nie był. 

nie wątpię. ale nie o to chodzi żebyśmy zaczęli się wyliczać, nie zgrywaj macho. Całą rzeczą, która mnie drżaźni jest to zdanie:
Cytuj (zaznaczone)
jesli jeden czuje się trochę gorzej i jest słabszy, to reszta raczej niechętnie będzie zmieniała plany.

Dla mnie rzeczą oczywistą jest to, że jak ktoś jest słabszy to plany ulegają modyfikacji albo całkowitej zmianie. Nie ma miejsca na "niechętnie', jeśli rozumiesz o co mi chodzi.
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline arczar

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 05, 2010, 20:29:10 »
to się nazywa presja albo chęć zdobycia góry.  

Presja i chęć zdobycia góry mogą zaowocować nawet śmiercią, więc to nie jest temat to żartów i nacisków. Nikt nie mówi żeby się cackać jak z jajkiem, ale jeśli dasz odczuć partnerowi, że masz w dupie jak się czuje to pewnie nie będzie miał odwagi o tym powiedzieć, zaryzykuje i będziesz z nim gadał ostatni raz, ot cała filozofia.

mod: post zmoderowany
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2010, 21:36:33 wysłana przez madmun »
*Przykazanie dla admina: "Nie jest też dobrze wymierzyć grzywnę prawemu. Bić szlachetnych jest wbrew prostolinijności" ;D
*Dla forumowiczów:         "Kto powściąga swe wypowiedzi, ten posiada wiedzę, a mąż odznaczający się rozeznaniem                               zachowuje spokojnego ducha." ;D
*Dla... :                                    "Nawet głupi, gdy milczy, będzie uchodził za mądrego; kto zamyka swe wargi — za mającego zrozumienie." ;D

Offline darson

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 05, 2010, 21:04:39 »
może opiszcie swoje objawy choroby wysokościowej, bo o tym jest ten wątek, a nie o Waszym zdaniu na mój temat.
albo piszcie na pw, to sobie podyskutujemy.

Administratora proszę o usuwanie takich postów
a za ten tekst to już wiem, że nie chciałbym mieć takiego partnera na wyjeździe
mod: post zmoderowany
,które powodują niepotrzebne podgrzewanie atmosfery

zawsze jest jakieś wyjście, np w ubiegłym roku podzieliliśmy zespół na połowę i kto się czuł na siłach , poszedł dalej, a para wróciła do namiotu.

Presja i chęć zdobycia góry mogą zaowocować nawet śmiercią,
mogą,mogą - poczytaj trochę ,bo jest sporo książek na ten temat. szczególnie o tej chęci...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 05, 2010, 21:36:47 wysłana przez madmun »

Offline semow

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #23 dnia: Wrzesień 05, 2010, 21:08:41 »
U mnie zdarza się ból głowy przy słabej aklimatyzacji. W tym roku kompletnie nie było problemów - świetna aklimatyzacja. Tyle co słaba wydolność na skutek mniejszej ilości tlenu.

Offline arczar

Odp: [Poradnik turysty] Choroba wysokościowa
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 05, 2010, 21:14:07 »
Nie chciałbym być odebrany jako zgrywającego się, ale najwyższa wysokość na jakiej byłem to 3350m(dla choroby to dalej b.nisko) i wielokrotnie powyżej 2500m jednak nigdy nie zaobserwowałem u siebie jakiegokolwiek osłabienia, ale to może ze względu na młody wiek
*Przykazanie dla admina: "Nie jest też dobrze wymierzyć grzywnę prawemu. Bić szlachetnych jest wbrew prostolinijności" ;D
*Dla forumowiczów:         "Kto powściąga swe wypowiedzi, ten posiada wiedzę, a mąż odznaczający się rozeznaniem                               zachowuje spokojnego ducha." ;D
*Dla... :                                    "Nawet głupi, gdy milczy, będzie uchodził za mądrego; kto zamyka swe wargi — za mającego zrozumienie." ;D