Autor Wątek: Camino de Santiago de Compostella  (Przeczytany 18648 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MaciekZ

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 06, 2015, 21:24:29 »
Szacuneczek i podziw, zwłaszcza za wygospodarowanie takiej ilości czasu ;)
Chociaż nieco mnie dziwi "Potrzebuję nieco odpoczynku od spraw codziennych" w połączeniu z "Co jakiś czas wrzucę pewnie jakieś zdjęcie/krótki post na mojej stronie na fejsie" ;).
Ale to tak czysto prywatnie - każdemu wolno odrywać się od codzienności w dowolny sposób.
Tak czy siak - kciuki będę trzymał! :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #25 dnia: Kwiecień 06, 2015, 21:24:29 »

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #26 dnia: Kwiecień 06, 2015, 21:51:43 »
Chociaż nieco mnie dziwi "Potrzebuję nieco odpoczynku od spraw codziennych" w połączeniu z "Co jakiś czas wrzucę pewnie jakieś zdjęcie/krótki post na mojej stronie na fejsie" ;).

Faktycznie wygląda to śmiesznie, ale mam nadzieję, że wiesz, o co chodzi. Gdy na blogu opiszę swoje wrażenia z trzech tygodni spaceru przez Polskę, to raczej będzie się to różniło od tego, co robię na co dzień :) Podejrzewam, że wieczór raz w tygodniu w internecie nie zaszkodzi. Wydaje mi się, że większość trasy będę szedł sam, to jak czasem napiszę do znajomych, którzy będą się martwili, to mi się nic nie stanie ;) Ale kto wie, może po tygodniu wyrzucę smartfona. Zobaczymy.

Tak czy siak - kciuki będę trzymał! :)
Powodzenia w drodze i żeby się w głowie rozjaśniło!

Dziękuję :)

Offline kivak

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #27 dnia: Kwiecień 08, 2015, 11:08:58 »
Zbyt korpulentny? :) Weź pasek, w miarę upływu kilometrów będzie się przydawał.

Bez względu na ilość pielgrzymów i popularność - jest to niewątpliwie możliwość podróży duchowej. Obyś podróżował w zdrowiu.

Buen Camino :)


Offline xmk



  • Pomógł: 0

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #28 dnia: Kwiecień 08, 2015, 21:25:55 »
Ja tylko dodam dla otuchy, że w wakacje 2011 r. spotkałem w Santiago de Compostela 3 panie w wieku emerytalnym: Krysię, Anię i Wiesię, które przeszły całą trasę z Krakowa. Wyruszyły 1 Maja, a dotarły na święto św. Jakuba.
Sam przejechałem 3000 km, ale rowerem. Pieszo też kiedyś przejdę, ale na starość :)
Zatem powodzenia! Dasz sobie radę!

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #29 dnia: Kwiecień 21, 2015, 14:16:23 »
Zbyt korpulentny? :) Weź pasek, w miarę upływu kilometrów będzie się przydawał.

Dzięki wielkie. Myślę, że będzie niezbędny. Ale przezornie biorę też legginsy do biegania, mają sznurek i ściągacz :)


Zatem powodzenia! Dasz sobie radę!

Dziękuję bardzo.


Udało mi się wreszcie spisać listę sprzętu, który chcę zabrać. Będę wdzięczny za opinie i uwagi.

http://gdzieindziej.blogspot.com/2015/04/camino-lista-sprzetu-na-piesze.html

Offline Ivan

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 11, 2015, 13:22:26 »
Udało mi się wreszcie spisać listę sprzętu, który chcę zabrać. Będę wdzięczny za opinie i uwagi.

http://gdzieindziej.blogspot.com/2015/04/camino-lista-sprzetu-na-piesze.html

Butelka PET (40g) zamiast butelki, która u Ciebie waży 183g. Po co nóż w zestawie kuchennym i jednocześnie scyzoryk? Zamiast menażek weź duży, blaszany kubek (0,5 l) i plastikowy pojemnik na jedzenie. Da się z niego zjeść i przechowywać jedzenie, którym ktoś Cię obdaruje ;) Tylko myć z tłuszczu trudno. Zamiast pasty do zębów (100g) koncentrat Ajona (kilkanaście gram).  Zamiast "Kurta przeciwdeszczowa (300g)" i "Spodnie przeciwdeszczowe (220g)" weź poncho z Decathlonu (400g) i lekką wiatrówkę (120g). Waga wychodzi ta sama, ale poncho na pewno nie przemoknie, szybko schnie, zakrywa również plecak, może służyć za daszek do gotowania w deszcz, no a przede wszystkim lepiej "oddycha" bo podwiewa od spodu. Każda kurtka kiedyś przemoknie i zrobi saunę w środku. Z wyjątkiem wyższych gór poncho jest idealne.

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2015, 16:16:08 »
Dzięki Ivan za opinię. Spodnie przeciwdeszczowe wyrzuciłem po paru dniach. Ogólnie jestem zadowolony z tego co zabrałem. Łatwo jest napisać "weź", bo to implikuje "kup", a niestety w nieskończoność kasy wydawać nie mogę. Kurtka mi służy bardziej od wiatru, wieczorami, bo w deszczu to szedłem szczęśliwie tylko parę godzin i z reguły tylko w koszulce. Pastę lubię, bo ma fajny smak :) Ale koncentrat sobie teraz wezmę.

Ogólnie przeszedłem w 10 dni 280 km. Była wielka walka z bólem, odparzeniami, puchnącymi nogami. Ale pokonali mnie ludzie. Zostałem napadnięty, pobity i okradziony. Namiot pocięty nożem do wyrzucenia. Straciłem sprzęt, ale cieszę się, że nie straciłem życia. Na trasę chce wrócić od pierwszego czerwca. Póki co czekam na karty z banku, muszę dokupić parę rzeczy, które sobie napastnicy przytulili.

Może ma ktoś do odsprzedania jakąś lekką jedynkę, z której nie korzysta? Namiot do 1,5kg?


forum.outdoor.org.pl

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2015, 16:16:08 »

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 37

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 24, 2015, 20:17:42 »
To gdzies Ty doszedł ?

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 24, 2015, 20:55:41 »
Do Wylatowa. 90 kilometrów od Poznania.

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 37

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 24, 2015, 21:04:30 »
A to s.....syny.

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 17, 2015, 08:44:56 »
Napadli cię jak byłeś rozbity namiotem?

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 04, 2015, 07:16:32 »
Napadli cię jak byłeś rozbity namiotem?
Tak. Namiot nożem przecieli i się na mnie rzucili.

Pozdrawiam z Francji, teraz wszystko idzie dobrze. Robię około 35km dziennie, porzucilem namiot, śpię gdzie popadnie.

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 04, 2015, 08:31:25 »
Powodzenia w dalszej wedrowce :)

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 12, 2015, 11:07:45 »
Dwudziestego piątego września dotarłem do Santiago. Udało się przejść całą trasę z Polski do Hiszpanii. Dziękuję za wsparcie. To był rewelacyjny czas. W między czasie przeszedłem się nieco GR10 w Pirenejach (z SJPDP do Hendaye), wszedłem na Jested, przeszedłem masywem centralnym we Francji oraz Camino Primitivo w Hiszpanii (takie spacery powyżej 1000npm). Było warto.

A tutaj krótka wstawka z TVP: https://www.youtube.com/watch?v=G3o4z84XfKA


Offline velka

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 12, 2015, 12:16:43 »
Gratulacje :), zaraz na bazarku będzie sporo ciuchów do kupienia, sam przeskakiwałem z rozmiaru XXL na M  :P

forum.outdoor.org.pl

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 12, 2015, 12:16:43 »

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 12, 2015, 20:35:59 »
Super, gratuluje! :)

Offline Yatzek

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 12, 2015, 22:52:13 »
Oli Oli - więcej goli!  ;)
Moje gratulacje. To wspaniałe doświadczenie dla każdego, kto przemierza ten szlak, a w tym wypadku były poważne przeciwności, a po restarcie - dodatkowe górskie atrakcje.
Jeśli będzie fotogaleria - chętnie obejrzę  :)
Wędrówką życie jest człowieka...

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 13, 2015, 00:00:08 »
Gratuluję!!! :) 

Offline oli

Odp: Camino de Santiago de Compostella
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 13, 2015, 22:33:59 »
Oli Oli - więcej goli!  ;)

Dziś pierwszy mecz w lidze po powrocie. I od razu dwie bramki :) Dzięki, życz mi więcej :) Gole mogę Ci podesłać, bo są nagrane :)

(umiejętnie czytam metafory)
Jeśli będzie fotogaleria - chętnie obejrzę  :)

Nie wiem, czy będę robił jakąś galerię w Internecie. Na pewno na blogu będą pojawiały się teksty podsumowujące, bardziej osobiste, ale też jakieś z trasą, przewyższeniami itp. Było ciekawie i nie tak łatwo, bo jednak prawie cztery tysiące kilometrów, to nie bułka z masłem.

Pierwszy tekst napisałem dzisiaj: http://gdzieindziej.blogspot.com/2015/10/gowa-albo-ciao-o-co-chodzi-w-tym-camino.html

Później już nie będę spamował tutaj, jeśli ktoś chce coś więcej poczytać, to na bloga zapraszam. Jutro postaram się skończyć pisać podsumowanie sprzętowe.