Autor Wątek: [Peleryny] Poncho  (Przeczytany 60137 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 25, 2010, 11:50:39 »
Gore jak gore, przemaka wolniej i tyle :) Myślę że podobny efekt można by uzyskać stojąc przez 45 minut pod solidnym prysznicem.

Ale szczerze powiedziawszy poza tym jednym razem też nie widziałem żeby kurtka z gore przemokła. No, może jakieś starsze po kilku latach używania.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 25, 2010, 11:50:39 »

Offline atanor

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 25, 2010, 11:58:16 »
nie chcę robić ot, ale mylisz się. zdarzały się już serie kurtek na wadliwym gore, które bardzo szybko przemakały.
inna kwestia, że przy takiej zlewie woda zaczyna się dostawać od każdej strony (zamki, kaptur, rękawy).

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 25, 2010, 12:03:55 »
To nie jest kwestia przemakania w zwykłych warunkach, tylko ekstremalnej ilości wody, nie twierdzę że przy normalnym deszczu gore może puszczać. W sytuacji o której mówię chodzi o konkretną kurtkę, która w ciągu wielu ulew i wcześniej i potem nie przemokła, więc chyba wadliwości tu nie będzie.
Oczywiście to są moje domysły, w sumie ciekaw jestem jak długo kurtka z niewadliwą membraną i po paru miesiącach używania (chodzi o impregnację) wytrzymała by pod prysznicem - ktoś robił takie testy?

Offline PA



  • Pomógł: 5

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 25, 2010, 12:42:34 »
Gore samo w sobie nie wymaga żadnego impregnatu. To membrana. Samodzielny twór. Natomiast jak ktoś na tej membranie położy inną szmatkę to ta może wymagać impregnacji DWR. Membrana sama w sobie jeśli nie jest wadliwie zrobiona powinna wytrzymać każdą zlewę. Przeciekanie może być wynikiem wady samego produktu uszytego z membrany - najczęściej uszkodzenia bądź wady klejenia membrany na szwach. Kiedyś używałem kurtki wojskowej z Gore i potrafiłem stać w niej 8 godzin w ulewnym deszczu - nigdy mnie nie zawiodła dopóki klejenie trzymało. Ale klejenie miało już z 12 lat czy więcej i rozleciało się ze starości. Dowiedziałem się tego niestety kiedy dobrze lało :P 
http://just-hike.blogspot.com/
"Use dehydrated water whenever possible, despite the expense." - The Ultralighter.
Ciężki plecak może zabić ---> http://tiny.cc/13me2

misio


Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 25, 2010, 13:32:13 »
Też nie do końca z tym GTX i jego przemakaniem tak jest, jak piszesz, bo często i gęsto należy pamiętać o tym, że membrana ta nie jest odporna na wcieranie, co łatwo zaobserwować w przypadku butów: strumień i deszcz zniosą, ale gorzej z mokrą trawą i śniegiem. Ale z pewnością bardzo wiele zależy też od materiału nośnego i wykonania całego produktu.
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2010, 16:23:13 wysłana przez misio »

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 25, 2010, 13:42:48 »
Pisząc o impregnacji mam na myśli oczywiście tkaninę zewnętrzną. Słabsze membrany (np. mój precip), dopóki impregnacja jeszcze działa i tkanina zewnętrzna nie nasiąka wodą trzymają całkiem nieźle.
Osobną kwestią są też nasiąknięte wodą szelki plecaka, które "wcierają" wodę podobnie jak trawa.

Offline PA



  • Pomógł: 5

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 25, 2010, 14:10:24 »
Dla mnie różnica między poncho, a kurtką bardziej polega na utrzymywaniu ciepła przez spowolnienie odparowywania i stanowienie dodatkowej bariery dla warunków pogodowych ogólnie. Jak się będzie miało gdzieś przelać to i tak się przeleje czy to będzie poncho, membrana czy nawet nylon powlekany PU. Ważne by było ciepło. Przecież wilgoć sama z siebie nie jest niczym groźnym. Groźniejsze jest wychłodzenie. Mając odpowiednią bieliznę da radę utrzymać ciepło nawet jeśli między kurtką, a ciałem będzie bardzo wilgotno. W tajdze latem wystarczy jakakolwiek kurtka z ceraty. Wilgotność sięga 100% więc membrana i tak nie działa. Jak pada to 10 razy dziennie, czasem nie chce się nawet poncho wyjmować by za chwilę je chować. Kurtka zabezpiecza jedynie przez wychłodzeniem spowodowanym zimnym deszczem. Pod nią człowiek jest mokry, ale jest mu ciepło. Jeśli jej nie zostawi na krzakach ... :P

Poncho bywa natomiast bardziej uniwersalne. Do biwakowania w deszczu, ochrony plecaka, jako awaryjne schronienie poncho będzie lepsze.
http://just-hike.blogspot.com/
"Use dehydrated water whenever possible, despite the expense." - The Ultralighter.
Ciężki plecak może zabić ---> http://tiny.cc/13me2

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 25, 2010, 14:10:24 »

Offline ptb

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #57 dnia: Maj 04, 2010, 09:38:10 »
Poncho np. helikonu http://tiny.pl/hthzc ma sens?

Generalnie na te kilka razy jakie zamierzam używac nie ma dla mnie sensu wydawac więcej niż 80zeta (tyle jakiś tam model kosztuje w decathlonie). Tym bardziej że muszę kupic 2 + junior.
Przy okazji szukam poncha juniorskiego, widział ktoś fajne?

Offline łowca



  • Pomógł: 4
  • komornik z zamiłowania

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #58 dnia: Maj 04, 2010, 10:12:34 »
helikon- NIE. Szwy nie są podklejone, jest mniejsze niż oryginalne US. i największa wada- przemaka po prostu...  

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #59 dnia: Maj 04, 2010, 10:15:38 »
Juniorskie to chyba w Decathlonach są. Tak mi się coś kołacze, ze widziałem w różnych rozmiarach.
Ale swoją drogą, to jeśli mam być szczery nie widzę sensu w kupowaniu jakiś ponch ortalionowych. IMO w tej roli spokojnie starczą takie foliowe. Nie dość, że tańsze, to i prawdziwie wodoodporne i w dodatku nie żal wywalić jak się zniszczy.
Poncho arizzona kupiłem głównie jako substytut namiotu. Jako poncha jeszcze nie używałem.

Offline ptb

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #60 dnia: Maj 04, 2010, 10:23:06 »
No to jak to jest skoro w linku który podałem, stoi napisane, że wszystkie szwy podklejane?

Jeśli nie helikon to co do 80 zeta?
Te juniorskie widziałem za 20 zeta w decathlonie.

W sumie Doczu ma rację, też mam takie odczucia tylko "głosu rozsądku" potrzebowałem. Trzeba kupic to co ma Ina i po sprawie.
BTW polecam poncha na kajaki

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #61 dnia: Maj 04, 2010, 11:02:29 »
Widzialem te najtansze poncha w decathlonie i sa naprawde fajne. Cienka guma, wiec 100% nieprzemakalne, tanie i lekkie. Tylko w oliwce chyba nie ma :( helikon zdecydowanie gorzej wypada, bo przemaka na ramionach. Natomiast jako zadaszenie funkcjonuje bardzo fajnie.

Offline ptb

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #62 dnia: Maj 04, 2010, 11:17:06 »
Tylko w oliwce chyba nie ma :(
Ale po co mi oliwka na wodę ;)
Choc w górki też pewnie użyję.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #63 dnia: Maj 04, 2010, 11:19:31 »
Poncho z decathlonu w krzaki daje radę, na artykułach dla myśliwych można je zlokalizować, kolor jasna oliwka, cena 80 dyszek
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Rychu

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #64 dnia: Maj 04, 2010, 11:44:20 »
ptb, rzuć jeszcze okiem na sklepy bhp. Tam tez mają spory wybór odzieży przeciwdeszczowej, od takich ponch po "płaszczyki" z rękawami. Ceny niskie, wiec jak się zniszczy nie szkoda wyrzucić.

Sam mam takie bezczelne z cienkiej plandeki, ma rękawy, mieści się pod nim mały plecak.
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #64 dnia: Maj 04, 2010, 11:44:20 »

Offline ptb

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #65 dnia: Maj 04, 2010, 12:02:22 »

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #66 dnia: Maj 04, 2010, 18:21:05 »
Jak dla mnie nylon odpada - prędzej czy później i tak przemoknie. Tylko gumolit! ;D

Offline lex

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #67 dnia: Maj 04, 2010, 19:22:34 »
A to nie lepiej zestaw pielgrzymkowy zwany także polskim gore-tex'em ? Widziałem nawet zielone, ludzie w to odziani wyglądali jak wyrośnięci krasnale ;D
wolność to outdoor i bokserki

całowanie w rękę nagiej kobiety jest stratą czasu

Gang Albanii

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #68 dnia: Maj 06, 2010, 12:20:17 »
Tak, to jest prawdziwe l&f ;D Noszę czasem takie na wszelki wypadek, ale trochę strach bo łatwo zepsuć na krzakach :P

Patrzę na te poncha w decathlonie i jest tak:
forclaz 100 -  PCV czyli guma, to jest fajne tylko granatowe
forclaz 300 light - fajny kolor, tylko materiał poliamid. To będzie się zachowywało bardziej jak pcv czy poliester?
inverness (dział myśliwski) - piękna oliwka, ale poliester, czyli to co helikon. Odpada.


Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #69 dnia: Maj 06, 2010, 12:37:30 »
No i to jest kurna to - ten polski goretex, o którym pisze lex ma wszystko czego takiemu sprzętowi potrzeba, poza tym waga jest nie do pobicia, a wododporność wymiata, problem jedynie w tym, że nie wygląda profi. No bo jakże to tak - piękny turysta, jak z żurnala, na lansie i w folijce pomyka? Recepta jest jedna - trzeba mieć zajebiście silną psychikę i wtym przypadku pieprzyć lans - zakupic folijkę, a po "pielgrzymce" jak się zdefasonuje wyciepać do hasioka i cześć.

dla dzieci:
http://www.e-horyzont.pl/peleryna-kids-poncho_34064t.html
dla dorosłych:
http://www.e-horyzont.pl/peleryna-poncho_34058t.html

cena raczej atrakcyjna, nieprawdaż?
« Ostatnia zmiana: Maj 06, 2010, 12:40:46 wysłana przez BroJarek »

Offline Wolf

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #70 dnia: Maj 06, 2010, 12:45:09 »
Taaa ale jak zawieje to mamy spadochron :P
"Siłę słonia, płodność byka da Ci tylko turystyka!"



Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #71 dnia: Maj 06, 2010, 12:49:22 »
Była już o tym mowa, że to sprzet bardziej na beskidzkie lasy niż tatrzańską grań.
Poza tym, to nie jest uniwersalna recepta na zabezpieczenie przeciwdeszczowe, a litylko jedna w wielu możliwości - każdy może z tego skorzystać, ze świadomością występowania plusów i minusów.

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #72 dnia: Maj 06, 2010, 12:54:36 »
Wszystko było pieknie gdyby to było mocniejsze. Niestety łatwo folijkę rozerwać i wtedy jesteśmy w czarnej D.

"trzeba mieć zajebiście silną psychikę i pieprzyć lans" - bardzo mi się hasło podoba ;D ;D ;D

Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #73 dnia: Maj 06, 2010, 12:58:40 »
To mozna od razu kupic 2 sztuki po 7.90, albo jednego gumiaka w decathlonie - BTW po ile one stoją? Typuję, że gdzieś ze 30 zylonów?
Odnośnie hasła, to wcielam je w życie od wielu lat - zerknij na moją odorową szafę w razie wątpliwości ;D

Offline semow

Odp: [Peleryny] Poncho
« Odpowiedź #74 dnia: Maj 06, 2010, 13:13:06 »
forclaz 100 - 19,90. Cienka guma, bardzo fajna, waży jakieś 300-400 g.