Autor Wątek: Stara Planina w wakacyjnym tłumie  (Przeczytany 657 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shwarc

Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« dnia: Wrzesień 07, 2019, 17:52:36 »
Tak dla rozruszania klawiatury kilka słów i ciekawostek z letniego treku po centralnej części Parku Narodowego Stara Planina w Bułgarii.

Dojazd kombinowany publicznymi środkami transportu, głównie Flixbus, który za rozsądną cenę dowiózł nas bez problemu do Sofii z Krakowa. Z Sofii mamy 4 pociągi w kierunku na Burgas gdzie po drodze wysiadamy w miejscowości Kazanłyk skąd busikiem spod dworca dojeżdżamy na przełęcz Szipka. To tu rozpoczynamy kilkudniowa wędrówkę głównym grzbietem gór. Na przełęczy jakiś hotel, jakiś kram, ładny widok :)







Na nocleg wybieramy fajną polankę w rejonie schroniska Uzana. Jest woda, jest wszystko :)



Ten dzień kończymy w chyba najładniej położonym schronisku w tamtejszych górach, w Mazalacie:










Koniny i bydła w tych górach sporo, ale żadnych owiec. Co ciekawe, wszystkie te zwierzeta pasa się samotnie, nie ma pasterzy, nie ma praktycznie psów. Stada chodzą sobie gdzie chcą i gdzie je nogi poniosą. Raczej niespotykany zwyczaj w Karpatach. My schodzimy na nocleg w zapomnianą dolinę, rozbijemy się w pobliżu byłego schroniska, a może PGRu??? Mandrata.





Teraz kierunek Botev, najwyższy szczyt Starej Planiny, ale czy najładniejszy? Śmiem wątpić:








Dwa fajne schrony dla turystów. To stare baraki robotnicze, pewnie wybudowane na czas budowy wierzy i linii elektrycznej na Botev w 1956 roku. Przy pierwszym wody brak, trzeba by zejść niżej, z 200m w dół by ją zaczerpnąć. Przy drugim woda jest, źródełko 100m obok lub rzeczka spływająca z Boteva. W środku jeden pokój śmierdzi stęchlizną już, ale w drugim mamy całkiem spoko warunki noclegowe.





Na szczycie w budynku głównym wierzy jest pomieszczenie, też nadaje się do spania w przypadku potrzeby. Ponadto 50m obok mamy kolejny barak robotniczy, ale przekształcony w pełnoprawne schronisko z mała restauracyjką i jedną sala wieloosobową. Pod Botevem kolejne schronisko, ale zapomnijcie o możliwości noclegu. Miejsca wykupione na miesiąc przed w okresie wakacyjnym. Ponadto obsługa jakaś taka mało uśmiechnięta. Nam niestety przyszło rozbić się tam i przekiblowac jeden dzień z powodu opadów :(









Dalsza trasa za Botev wydaje się ciekawsza, mniej ludzi na trasie, więcej ciszy i spokoju. Może dla tego, że wybraliśmy szlak trawersujący Kupenę? Było warto, wodospady, piękne widoki, inna perspektywa.



Mijamy górski hotel Dobrila i kierujemy się na Dermenkę. Tu jest pusto, może 5 gości hotelowych. Rozbijamy namiot przed schroniskiem:





Utulnia turystyczna po drodze, warunki pierwsza klasa





Z Dermenki idziemy przez Orle Gniazdo na przełęcz Rtojanską gdzie stoi przeogromny Łuk Triumfalny w wydaniu Byłgarskim:





Widok wstecz












To jest widok na miejsce którego nie zapomnimy. Burza, a my prawie na grzbiecie. Nie wyszedłem na przełęcz, zostaliśmy 100m przed, schowani niemal pod pionową ścianą góry. Grad, wiatr, zimno, mokrzy jakby każdy z rzeki wyszedł, bo nie chciało się kurtek nakładać :D
Prowadzą tam dwa szlaki, jeden dla orłów, drugi dla wróbli. Oba z większą ilością atrakcji:









W końcu po nierównej walce z przyrodą docieramy do ostatniego schroniska na szlaku, zwie się ono Echo. I faktycznie, echo. Brak noclegów, bo akurat odbywa się jakiś bieg górski i wszystkie miejsca zarezerwowane. Nawet nie pozwalają namiotu rozbić, co nie jest ponoć zakazane w pobliżu schronisk. No cóż, polak jednak potrafi:











Schodzimy, schodzimy do miasteczka Roznowo. Jedzenie się skończyło, nie ma wyboru. Z roznowa mamy o 14 pociąg do Sofii do której docieramy po ok. 2h.







Sofia:



















I sama ona :)





Jak ktoś się spodziewał luksusów stolicy, strzelistych wieżowców itp atrakcji, to mocno się zdziwi. Bieda, tynk leci ze ścian, stare kamienice nieremontowane, w których światła palą się tylko w witrynach sklepowych. Nic ciekawego. Ładny park i wielka fontanna na ogromnym placu, to cala atrakcja Sofii. Cena za nocleg w hotelu 200m od dworca 50zł/os, całkiem przyzwoicie jak na stoliczne warunki. Cyk myk, 2 tygodnie minęły i powrót, co tu dużo pisać :)

forum.outdoor.org.pl

Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« dnia: Wrzesień 07, 2019, 17:52:36 »

Offline dave

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 07, 2019, 19:48:18 »
Bardzo fajne klimaty, a i miejscówek dla namiociarzy widzę mnóstwo. Dzięki za przybliżenie tego rejonu. Da się tam z grubsza dogadać po angielsku? Bułgarskiego i cyrylicy ni w ząb nie kumam. Ile wam mniej więcej czasu zajęła trasa Kraków-Sofia?

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 07, 2019, 22:32:28 »
Świetna rzecz. Shwarc, z jakich map korzystałeś?

Z Bałkanów mam tylko wspomnienia z 2008 roku, zapodałem wówczas Masyw Riły , Malowica:



I na dachu Bałkanów, Musała 2925 m npm:



"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline Shwarc

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 08, 2019, 23:35:27 »
Riła padnie za rok + coś tam jeszcze :)
Mapy te z księgarni podruznika, takie czerwone. Łącznie są 4 sztuki całej Starej Planiny, bo to ogromne pasmo, ale na odcinku co przeszliśmy potrzebne były dwie. Jak by był czas i jedzenie, to szli byśmy jeszcze dalej, został tam fajny fragment do zrobienia o wysokości 1800/2200, ale nie dane było tym razem.

Po angielsku dogadać się można o ile ktoś go zna. Różnie z tym bywa. Najlepiej znać ruski, a przynajmniej pismo, by cokolwiek wykumać z tych znaczków. Generalnie Bułgarski to nie rosyjski choć wirle wyrazów jest takich samych. Ale generalnie nie jest tragicznie jak zna się angielski i migowy ;)
Krakow Sofia z miedzylondowaniem w Budapeszcie się odbywa. Razem 7+10h? samej jazdy. Jakby nie patrzeć to daleko jednak, całą Serbię autobus gna autostradą wzdłuż, spory kawał, ale nie było źle, 2x taniej niż samolotem.

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 09, 2019, 06:53:16 »
Mapy te z księgarni podruznika, takie czerwone. Łącznie są 4 sztuki całej Starej Planiny

Dwie części posiadam.  Może dożyję czasów, że się wybiorę na przejście całości.
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline tp



  • Pomógł: 19

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 09, 2019, 09:08:56 »
Piękny wyjazd, góry ładne ale ze zdjęć by wynikało że mocno skomercjalizowane.

Offline Shwarc

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 09, 2019, 19:42:37 »
Mocno może nie, ale średnio co 4-6h dojdziesz do jakiegoś schroniska. Wiesz, zawsze można spać pomiędzy :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: Stara Planina w wakacyjnym tłumie
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 09, 2019, 19:42:37 »