Autor Wątek: Kije trekkingowe Naturehike  (Przeczytany 1419 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Kije trekkingowe Naturehike
« dnia: Lipiec 30, 2019, 11:39:27 »
Witać!

Była w "Skalniku" promka na patyki chińskiego producenta sprzętu outdoor - Naturehike:

https://www.naturehike.com/7075-alloy-trekking-pole/

W związku z ceną 99,90 pln, postanowiłem se je dać. Rzeczona cena wybornie się komponuje z moim światopoglądem. Jest to mój pierwszy model z zewnętrznym systemem blokowania  od 2006 roku, czyli pierwszego zakupu patyków marki Fizan, tej marce jestem wierny po dziś dzień.  Poużywam w terenie to może późniejszym czasie "poużywam po producencie". Jeżeli ktoś posiada patyki rzeczonego producenta proszę o podzielenie się wrażeniami z użytkowania.
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

forum.outdoor.org.pl

Kije trekkingowe Naturehike
« dnia: Lipiec 30, 2019, 11:39:27 »

Offline Shwarc

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 30, 2019, 22:43:07 »
Będzie pan zadowolony. Kupiłem taki jeden jako dawcę części do moich Leki i działa to normalnie, widia jak widia, nie tępi się i nie odpada. To taka sama jakość jak jakichś innych Milo czy HiMountain.

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 31, 2019, 06:53:33 »
Będzie pan zadowolony.

Po pierwszej przechadzce wrażenia pozytywne. Rurki segmentów są widocznie mniejszej średnicy od moich Fizanów i się obawiałem, że mogą być delikatniejsze, w sensie bardziej giętkie. Po działaniach w terenie zachowują się normalnie.


widia jak widia, nie tępi się i nie odpada.

W sklepie mówili mnie, że "przypominają" patyki Komperdell-a, końcówki "powinni" pasować od Black Diamond -a, są po 15 zyla w 8a, to tak w razie czego.  ;D 
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 31, 2019, 09:32:40 »
W jakim sensie przypominają Komperdell?
W takim jak Mały Fiat przypomina Maybacha?
(w końcu ma 4 koła, kierownicę.)
Kupiłem parę dni temu Komperdelle i w porównaniu z Black Diamondami contur eliptic to bez porównania, jeżeli chodzi o jakość wykonania, oczywiście na plus dla Komperdella.

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #4 dnia: Lipiec 31, 2019, 10:44:31 »
W jakim sensie przypominają Komperdell?

Pojęcia nie mam i przyznam, że mam to w dupie. Przy zakupie kieruję się swoimi preferencjami a nie tym co plecie pan sprzedawca. Zwróciłem uwagę jedynie na końcówki w razie wymiany, powinny pasować od BD.


Kupiłem parę dni temu Komperdelle i w porównaniu z Black Diamondami contur eliptic to bez porównania, jeżeli chodzi o jakość wykonania, oczywiście na plus dla Komperdella.

Jak mnie się zdaje zakupu dokonałeś w okolicy ceny zbliżonej do 350 zyla. W temacie patyków w tej cenie - mnie nie stać na wydatek tego rzędu, innymi słowy jestem kutwą , zadowolę się "chinolem" poniżej stówki. Był jakiś Komperdell w cenie 135 zyla :

https://www.skalnik.pl/kije-wild-rambler-komperdell-632353

To też za drogo, bo w 8a jest Fizan za 118 zyla:

https://8a.pl/kije-do-trekkingu-fizan-explorer-blue

Postawiłem na chinola, bo taniej. Jak się sprawdzą, życie pokaże. Z biegiem czasu zapodam co nieco.
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline grendel

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #5 dnia: Lipiec 31, 2019, 14:05:58 »
Tanie chinole są dobre. Bo są tanie... i dobre 😉. Trzy lata temu za 41 USD zakupiłem dwa zestawy takiego ustrojstwa. One obecnie niedostępne (przynajmniej u tego sprzedawcy) i nie patrzcie na cenę w aukcji - majfriendy mają dziwny zwyczaj wywalać w kosmos cenę za niedostępne już produkty.

Co mogę o nich powiedzieć? Używane najczęściej bez żadnej osłonki, na chodnikach, górach "miękkich" i "twardych". Najwięcej było tej twardej powierzchni. Groty może minimalnie starte. W danych patykach niewygodne jest ustawienie paska - trzeba to zrobić przed ruszeniem na szlak a najlepiej ustawić "raz na zawsze". Patyki sprężynują, wyginają się np. bo klinują się między deskami przy przechodzeniu przez mostki czy blokują między głazami. Na "prostej" drodze to sprężynowanie może denerwować, tym bardziej, że jest odczuwalne w dłoniach i wydawany jest przy tym charakterystyczny dźwięk. Ale właśnie może właśnie dzięki tej elastyczności patyki nie uległy złamaniu a bywało, że wyginały się niemal jak tyczka do skoku wzwyż 😀.

Co do końcówek - długo jeszcze nie ulegną wyzerowaniu lecz kiedy to nastąpi, na Ali są dostępne końcówki w kompletach 4 szt. za bodaj 4.60 $.

Moje patyki po całkowitym rozłączeniu mieszczą się w "normalnej" kabinówce (obecnie darmowa w regularnych liniach a w tanich płatny jako "duży podręczny bagaż" - jak np. w Ryanair czy Wizzair) z tym, że trzeba ułożyć je po skosie.

Aaa, to patyki karbonowe, waga jednej sztuki (jeszcze z metką) 220 g. Zapłaciłem za nie wówczas 41$ za jeden komplet. W "naszych" czy europejskich sklepach/serwisach o takiej cenie można było jedynie pomarzyć. Tutaj zdjęcia moich patyków po rozpakowaniu.

Offline Shwarc

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 31, 2019, 15:02:53 »
Rurki segmentów są widocznie mniejszej średnicy od moich Fizanów i się obawiałem, że mogą być delikatniejsze, w sensie bardziej giętkie. Po działaniach w terenie zachowują się normalnie.
Teraz takie trendy, ale wygląda na to, że dają radę takie o 2mm mniejsze.

W sklepie mówili mnie, że "przypominają" patyki Komperdell-a, końcówki "powinni" pasować od Black Diamond -a, są po 15 zyla w 8a, to tak w razie czego. 
A to dobrze, ze mówisz, bo zamawiałem chińskie i gwinty się lekko rozjeżdżały, ale jakoś udało się naciąć nowe. Dobre info.

Tanie chinole są dobre. Bo są tanie... i dobre
Jestem tego samego zdania (o garach i palnikach mam podobne), nic specjalnego tym kijom nie brakuje, posiadają najważniejsze elementy i tyle na dobrą sprawę wystarczy. Połamać można każdego badyla, chwila nieuwagi, potkniecie i gotowe, 350zł idzie się paść, a części zamiennych brak :( Ja tam już też nie dam się namówić na markowe, chinol, anatomiczna rękojeść i do lasu.

O karbonach to mogę jedynie przytoczyć zdanie kolegi, któremu pękły dwa podczas stawiania kilku kroków - "O kurwa, ale szajs". Przypadek? Być może, ale do alu mam większe zaufanie choćby dla tego, że alu najpierw się wygnie/odkształci trwale zanim pęknie, a karbon pęka od razu. No i puknij teraz takim patyczkiem karbonowym w kamień przez przypadek.

forum.outdoor.org.pl

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #6 dnia: Lipiec 31, 2019, 15:02:53 »

Offline grendel

Odp: Kije trekkingowe Naturehike
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 01, 2019, 01:34:12 »
Mnie się klinowały, pukały też o skałki i kamyki i inne takie. I chociaż wyginały się tak, że nieraz musiałem zrobić krok wstecz to nie pękły.