Autor Wątek: Osprey Xenith 75  (Przeczytany 1356 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mikel

Osprey Xenith 75
« dnia: Kwiecień 17, 2019, 20:38:20 »
Przedstawię dzisiaj szanownemu gronu forumowiczów plecak, który chyba każdy kojarzy, a o którym jednocześnie trudno znaleźć jakieś sensowne informacje.
Także bez zbędnych wstępów, oto parę słów o plecaczku Osprey Xenith 75

Parę słów od producenta:
    wygodny system nośny przystosowany do przenoszenia dużych obciążeń
    regulowana długość pleców
    dostęp od góry, z boku i dołu
    pas piersiowy z gwizdkiem alarmowym
    odpinana klapa z dwoma kieszeniami zewnętrznymi
    zewnętrzna, łatwo dostępna kieszeń na bukłak
    możliwość przekształcenia klapy w wygodą nerkę/torbę
    dwie kieszenie frontowe z wodoodpornymi zamkami
    dwie obszerne kieszenie biodrowe
    frontowa, elastyczna kieszeń
    elastyczne kieszenie boczne - dostęp od góry i z boku
    dolna komora na śpiwór
    dolne troki do mocowania karimaty z możliwością demontażu
    mocowanie kijów trekkingowych Stow on the Go™
    dwie pętle do umocowania czekanów
    podwójne troki kompresyjne

Charakterystyka panelu tylnego
    zewnętrzna, obwodowa rama stelaża LightWire™( 3,5 mm)  - efektywnie przenosi obciążenie z ramion na biodra
    tylni panel AirScape™ zapewnia w pełni oddychającą powierzchnię styku
    centralna aluminiowa szyna stelażowa - 6061-T6
    uprząż BioForm4 z wygodną tkaniną NeoSpacer™
    modułowy pas biodrowy BioForm™ CM zapewniający indywidualne dopasowanie, amortyzację i wysoki komfort noszenia dużych ładunków

Specyfikacja:

    plecaki produkowane w 3 rozmiarach: M, L, XL
    pojemność: M - 75 l | L - 79 l | XL - 83 l
    waga : 2.36 (75 / M) kg
    maksymalne wymiary: (mm) 880 x 350 x 380 (75 / M)

Użyte materiały:
    210D high-tenacity nylon pack cloth
    420D nylon oxford
    840D nylon power mesh
    500D plain weave nylon oxford


A oto plecaczek w pełnej krasie



Jak widać, kształt dna umożliwia postawienie Xenitha na glebie. Tutaj duży plus dla plecaka, coraz więcej konstrukcji ma zwężany lub ścięty spód, tutaj płaska klasyka.
Możliwości troczenia są dość standardowe- dolne troki (nie posiadam, stąd na fotkach są niewidoczne ;)), boczne, oraz miejsce na sznurogumkę na klapie. Jest ok, bez szaleństwa. Troki boczne standardowo mogły by być dłuższe.

Dostęp do bagażu Xenith umożliwia od czterech stron- góra, dół, oraz boki.

Jak widać, pusty plecak umożliwia swobodny dostęp do komory ;) Gorzej będzie z pełnym, nie ma możliwości odwinięcia większej partii materiału, tak jak to ma miejsce przy użyciu otwieranego frontu w formie U. Plecak posiada na froncie dwie spore kieszenie, więc jedynym wyjściem jest mniej praktyczne wejście od boku. Dla zwiększenie komfortu zaprojektowanie wejście po obu stronach plecaka.

System nośny
Jako producent rzecze, system składa się z pręta giętego po obwodzie  i centralnej szyny. Pręt nadaje sztywność, oraz kształt całości konstrukcji, wyprofilowanej do krzywizny pleców. Trzeba przyznać, że system nośny plecaka jest sztywny, twardy i bardzo dobrze pasuje do moich pleców. Spełnia swoje zadanie i jest komfortowy. Regulacja za pomocą rzepów- ustalamy wysokość pleców i łapiemy rzep panelu z szelkami z materiałem pleców. Osobiście wolę bardziej klasyczne metody, trzymają po prostu pewniej przy podnoszeniu plecaka za szelki, a jak wiadomo w terenie różnie bywa.



Sam pas wykonano z twardej pianki i jest on dość obszerny. Dobrze obejmuje ciało i efektywnie przynosi ciężar.




Organizacja bagażu, czyli kieszonki
Zaczynając od dołu, czyli pas



Jak widać na zdjęciach, kieszonki są dość pojemne a do tego bardzo przyjemnie dostępne. Ze względu na termoformowalny pas, kieszenie są od strony plecaka wszyte w korpus, natomiast na pasie trzyma je trok, przypięty do jego końca. Ot, działa, kieszenie są w odpowiednim miejscu i nie przeszkadzają w użyciu wybranej przez producenta pianki do konstrukcji pasa.

Idąc w górę, mamy dwie spore kieszenie na froncie plecaka.


Kieszonki są spore, wysokie. Dla mnie jak najbardziej ok, pozwalają upchnąć  zestaw przeciwdeszczowy, czy też inne rzeczy potrzebne „pod ręką” podczas wędrówki. 


Ostatnie kieszonki znajdują się na klapie.

A te są dwie. Górna, płaska i dolna, obszerna, zamykana na dwusuwakowy zamek.

Właściwie obecnie niejako w standardzie klapa posiada również kieszonkę „od środka”. Osprey poszedł tutaj inną drogą, i zamiast kieszonki mamy taki oto panel usztywniający

Panel usztywniający razem z chowanym paskiem pozwala przekształcić klapę w samodzielny saszetko-plecak. Teoretycznie rozwiązanie ciekawe i coraz więcej producentów wyposaża duże plecaki w możliwość przekształcenia ich fragmentu w samodzielny plecak szturmowy. Tylko takie rozwiązanie jest niesamowicie niepraktyczne- zawartość klapy trzeba wywalić, żeby wrzucić tam rzeczy „szturmowe”, ot małe przepakowanie. Dodatkowym minusem jest konieczność montażu elementów, które zwiększają wagę, w tym wypadku usztywnienie i pas. Za praktyczniejsze rozwiązanie uważam zakup plecaczka składanego po taniości (ok 12-20zł), którzy waży 50g. Myślę, że łączna waga elementów koniecznych do transformacji klapy jest podobna, a wygoda posiadania niezależnego plecaczka jest o wiele większe. Rozwijasz, idziesz po wodę i zwijasz. 

Komplet kieszonek uzupełniają dwie głębokie streczowe, które znajdują się po bokach plecaka. Obie pozwalają na dostęp od góry, oraz pleców. Fajne rozwiązanie, pozwala mniejsze butle z wodą wyciągać mając plecak na sobie. Tutaj na plus

A całość zamyka zewnętrzny system na bukłak.

Bardzo pożyteczny patent. Po co przerzucać połowę plecaka w celu uzupełnienia wody, skoro można to zrobić bez z zewnątrz? Jestem bardzo na tak i myślę, że każdy posiadacz bukłaka doceni. Chociaż sam nie używam
Komora, czyli danie główne.

Komora główna Xenitha odzwierciedla jego wagę. Jest po prostu skromna i prosta.

Dosłownie skromna i prosta, nie posiada nic. Na szczęście producent pokusił się o zasłonięcie stelaża 

Gorzej wypada kwestia przegrody komór.

Jak widać na zdjęciu wywalonej na zewnątrz przegrody, od jednej strony mocowana jest ona na troki, od drugiej wszyta na stałe. Czyli mamy jedną linię mocowania, i dwa punkty. Wynik może być jeden, i obrazuje to kolejne zdjęcie

Czyli kicha, bokiem można swobodnie przecisnąć dłoń. Jeśli jest już przegroda, niech ona będzie porządna. W ten sposób nie oszczędzono wybitnie wagi, ani nie zwiększono funkcjonalności. Ale na papierze można się pochwalić, że przegroda jest 



Obiecanki, cacanki i macanki. Czyli weryfikacja danych
Momentem, który najbardziej lubię jest sprawdzenie deklaracji producenta w praktyce.
Według firmy Osprey, mamy plecaczek o pojemności  75L i wadze 2,36kg. Świetny wynik, godny pozazdroszczenia i poklasku.
Przyznaję, waga się rzeczywiście zgadza. 2,36kg na skalibrowanej wadze przemysłowej. Jednak bez dolnych troczków, więc minimalna różnica w granicach 20-30g może być.
Czym była by waga bez znajomości realnej pojemności? Ano, litrażowanie wodą miało miejsce.
Komora główna posiada równo 50L pojemności. Gdzie się podziało pozostałe 25L?
Obstawiam:
10l komin
8l klapa
5l kieszonki frontowe
2l kieszonki na pasie

Generalnie, mamy więc plecak o sztywnym, twardym ale komfortowym systemie nośnym.
I wagę 2,36kg przy pojemności 50L komory głównej i braku pokrowca przeciwdeszczowego, który też te 200-250g doda.  Jest to na pewno fajny plecak, z ciekawymi rozwiązaniami, z których niektóre wskazują, że projektanci balansowali pomiędzy funkcjonalnością i niską wagą. I parokrotnie się dość mocno poślizgnęli ;)
Jeśli rozważyć stosunek pojemności plecaka do wagi, to przy komorze 50L i okolicach 2,6kg z pokrowcem, mamy parę plecaków na rynku, które można by śmiało porównać z Xenithem.
 Także z tego pogodzenia niskiej wagi z funkcjonalnością wyszedł wór pośrodku.
kiedy światu się przyglądam
gdy doświadczam praw natury
to dostrzegam palec boży
choć nie jestem pewien który

forum.outdoor.org.pl

Osprey Xenith 75
« dnia: Kwiecień 17, 2019, 20:38:20 »

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 17, 2019, 22:37:50 »
Uzytkuję większy Xenith kilka lat. Mi przegroda wewnętrzna komory pasuje. Jak mam coś dłuższego to wciskam po ściankach, a buty zostają na dole. Gorzej z dolnym , bocznym zamkiem . Mam juz drugi i też się rozwalił .

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 18, 2019, 10:21:04 »
Także z tego pogodzenia niskiej wagi z funkcjonalnością wyszedł wór pośrodku.

Tiaa.

Przymierzałem się kiedyś do Xenith-a 105 l. Chyba nawet Shwarc mnie coś wspominał, że pojemność liczą ze wszystkimi "keszonkami". Odpuściłem worek, powód może banalny, ale ja jestem ascetą w tym temacie. Nie potrzebuję worka wszystkomającego, mnie jest potrzebny prosty wór, bez kieszeni skrzelowych, komora główna, ruchawy komin, wygodny system nośny, sensowny pas biodrowy i tyle w temacie. Deuter ACT 50+10 lite spełnia moje oczekiwania i Fjallraven Abisko 75 w "modnej oliwce 256". Podsumowując, nie macie wrażenia, że Xenith jest przebajerzony?
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline mikel

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 18, 2019, 11:28:37 »
Tak trochę jest. Powiedziałbym, że to taki pośrednik pomiędzy klasycznym plecakiem (2 płaskowniki, prosta komora itp.), a tworem jakim była poprzednia edycja Gregory Baltoro Pro, którą miałem w rękach.

Generalnie, miałem właśnie ACT Lite 50 i brakowało mi w nim trochę miejsca, przeszkadzał kształt komory. Miał być plecak trochę większy, akuratny na wędrówki z namiotem po polskich krzaczorach. Wyszedł plecak, który tą większą pojemność ma w kieszonkach, także do końca zadowolony nie jestem. Fakt, że komfortowe bydle :) które w sumie to nie bydle jak pokazał pomiar

Menel, mierzyłeś może wodą tego Abisko? Prostota projektowa Fjalla mnie przekonuje i wpadł mi w oko również i ten woreczek. Szkoda, że o jakieś łagodne ceny trudno
kiedy światu się przyglądam
gdy doświadczam praw natury
to dostrzegam palec boży
choć nie jestem pewien który

Offline menel

  • działkowicz z szafą na plecach


  • Pomógł: 1

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 18, 2019, 20:54:40 »
Menel, mierzyłeś może wodą tego Abisko? Prostota projektowa Fjalla mnie przekonuje

Nie, nie mierzyłem. Ale spróbuję dokonać pomiaru dla dobra swojego i społeczności forumowej.. ;-)
"Jak się człowiek umyje, to czar i blask od niego bije"

Offline Shwarc

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 19, 2019, 22:29:05 »
Obstawiam:
10l komin
8l klapa
5l kieszonki frontowe
2l kieszonki na pasie

Pamiętaj, że pojemność kieszeni musi być liczona z wypakowanym wnętrzem. Nie mierzy się tego osobno. Tak mówiła ta usnorma.

Cytuj (zaznaczone)
Jeśli rozważyć stosunek pojemności plecaka do wagi, to przy komorze 50L i okolicach 2,6kg z pokrowcem, mamy parę plecaków na rynku, które można by śmiało porównać z Xenithem.
I to jest cały sekret UL w XXI wieku. Jak nie wiadomo już jak zmniejszyć wagę, to ostatnia deską ratunku jest zmniejszenie rozmiaru, a papier wszystko przyjmie, każdą cyferkę.

Offline Sted



  • Pomógł: 15

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 20, 2019, 15:00:36 »
Z tego co pamiętam to miałeś wcześniej Deutera Aircontact Pro 60 + 15 i szukałeś czegoś innego większego. Czy następcą tego Dutera miał być właśnie Osprey. Który dla Ciebie lepiej wypada w takim razie jeśli chodzi o samą wygodę noszenia. Bo jeśli chodzi o pojemność to Osprey jest mniejszy. Dalej poszukujesz Złotego Grala  ;D masz już coś na oku ?

forum.outdoor.org.pl

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 20, 2019, 15:00:36 »

Offline mikel

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 20, 2019, 17:19:46 »
To był Deuter Aircontact Pro 70, także ten Xenith to pchełka w porównaniu do niego jeśli chodzi o komorę.
Który wygodniejszy... Hmm, tutaj bym powiedział, że trudno mi porównać. Deutera miałem jednak z ok 28kg na plecach i było spoko. Xenith 75 to dla mnie następca Deutra ACT Lite 50 i zarówno z tego względu jak i wielkości komory, trudno mi tutaj porównać komfort przy takim ciężarze. Generalnie, w przedziale wagowym w jakim używałem ACT Lite (czyli do ok 18kg), jest wygodnie. Trzeba tylko dodać, że Xenith to plecak z twardym systemem nośnym.

A co do następcy Deutera Pro 70, to miałem na oku inne plecaczki, jeden trafił w moje ręce. Jak będę miał okazję go zlitrażować, to postaram się skrobnąć parę słów. Ale czy to będzie to, się okaże, chociaż jestem dobrej myśli ;D

Cytuj (zaznaczone)
Jeśli rozważyć stosunek pojemności plecaka do wagi, to przy komorze 50L i okolicach 2,6kg z pokrowcem, mamy parę plecaków na rynku, które można by śmiało porównać z Xenithem.
I to jest cały sekret UL w XXI wieku. Jak nie wiadomo już jak zmniejszyć wagę, to ostatnia deską ratunku jest zmniejszenie rozmiaru, a papier wszystko przyjmie, każdą cyferkę.


Dlatego dobrze jest zmierzyć pojemność polecaka. Wtedy jest sens porównania pomiędzy różnymi producentami.
Wystarczy zobaczyć sytuację z Ospreyem i Deuterem. Okazuje się nagle, że ten "lekki" 75L co waży 2,36kg staje w szranki z  innym "średniej wagi" 50L, który ma taką samą komorę i waży 1,7kg ;D

Ale generalnie te same triki lecą w namiotach, śpiworach... Tu skrócić, tam zwęzić i mamy sprzęt lekki, bo mały.
kiedy światu się przyglądam
gdy doświadczam praw natury
to dostrzegam palec boży
choć nie jestem pewien który

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: Osprey Xenith 75
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 21, 2019, 20:27:15 »
A posiada ktoś ATMOSA  AG 50?