Autor Wątek: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP  (Przeczytany 17589 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 03, 2015, 17:34:15 »
Kolega kupuje od nich z przesyłką do Irlandi i nigdy nie było problemu.

Ponad 1500zł to już sporo, ja ile dałem, 1250? Oficjalna cena na stronie Vaude to obecnie 460 eurasów więc te 1500 wydaje się ok., ale czy warto tyle dać? No nie wiem, mam jedną uwagę co do braku haczyka stelażu w tyle. Poprostu go tam brakuje moim zdaniem.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #25 dnia: Luty 03, 2015, 17:34:15 »

Offline lupuss



  • Pomógł: 12

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #26 dnia: Luty 03, 2015, 17:46:48 »
A widać alternatywę w tej cenie?

Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #27 dnia: Luty 03, 2015, 20:31:44 »
http://bigskyproducts.com/big-sky-chinook-2p-tent.aspx
Wersja z 3 pałąkami, ale cło może dojść więc cena wzrośnie.

Są jeszcze MSRy ale te mają stelaż wewnętrzny.

Offline P33



  • Pomógł: 15

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #28 dnia: Luty 04, 2015, 21:25:13 »
Ale te MSRy NX można już chyba rozkładać normalnie. Tzn. najpierw tropik a później sypialnia.

Offline plasmodium



  • Pomógł: 0

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 31, 2016, 19:40:53 »
Cześć witam wszystkich jestem nowy na forum.

Chciałbym się podzielić moją recenzją namiotu zaprezentowanego przez Shwarc.

Namiot zakupiony w zeszłym roku w czerwcu. Potrzebowałem namiotu lekkiego i małego, z system pałąków zewnętrznych.

Przespałem w namiocie około 40 nocy. Od -17C do +42C
Do nocy 25 zachwalałem namiot pod niebiosa.

Waga 1750 G i tyle namiot ważył po przysłaniu sprzętu z workiem w który był zapakowany. Po odrzuceniu opakowań wychodzi jak na stronie 1,71kg
Tropik: 100% Polyamide 20 D Ripstop both sides Silicone coated 3.000 mm Wbrew pozorom bardzo mocny materiał, podczas jednego z pierwszych noclegów zrobiłem dziurę w tropiku przy wejściu mimo napinania materiału i silnych wiatrów otwór nie powiększył się ani trochę.
Sypialnia: 100% Polyamide 15 D Micro Ripstop. Zrobiona z dwóch materiałów niżej gęstszy splot, wyżej moskitiera.
Podłoga: 100% Polyamide 40 D Ripstop Thermoplastic Polyurethane laminated 10.000 mm. Nie wiem co napisać :P
Pałąki: Al 7001 T6 featherlite 9/9,6 mm + zestaw naprawczy: jeden element pałąku i jedna rurka o większym fi  do założenia na zewnątrz pęknięcia.


Początkowe obawy wiązały się z wielkością, czy aby na pewno wszystko się zmieści, czy niezbędny sprzęt wejdzie do sypialni a reszta do przedsionków. Miała się pomieścić w namiocie przez 28 nocy żona, ja i sprzęt na miesięczną wycieczkę po Kirgistanie rowerem. Zmieściło się wszystko! Oczywiście miejsca nie było tyle co we wcześniejszym namiocie Marabuta, ale bez problemu w budce żyliśmy we dwoje. W przedsionku po jednej stronie układaliśmy 5 sakw (dwa małe Ortlieby na przód, dwie duże Corsso Dry'je tylne i worek na bagażnik Crosso 50l) pozwalało to spokojnie gotować w przedsionku przy zamkniętym namiocie, i bez problemu pozwalało wyjść drugiej osobie z namiotu bez angażowania pierwszej.

Rozbijanie:  wszystko idzie szybko dzięki zewnętrznemu pałąkowi i haczykom. Rozbijałem przy ~80 km/h i przy ustawieniu dzioba albo rufy w kierunku wiatru robi się to bez większych problemów. Jak wcześniej pisał Shwarc konstrukcja jest hybrydowa z tego powodu przy rufie namiotu trzeba rozbić dwa tylne odciągi na tasiemkach żeby zrobić go odpornym jakkolwiek na wiatr i "zrobić przestrzeń w środku", aczkolwiek da się przespać na betonie bez tego (bez wiatru)

Namiot nie ma podklejanych szwów, a laminowane materiałem z tropiku, w miejscach newralgicznych laminowane kilkukrotnie, to na pewno zwiększa trwałość na naprężenie w danym miejscu. Z tropiku nie wychodzą standardowe tasiemki do przymocowania tropik-sypialnia, ale laminowane paski z tropiku które za takowe tasiemki służą. Na końcu"tasiemek" malutkie zatrzaski które bardzo łatwo odpiąć i zapiąć.

Wejście namiotu wyposażone jest w zamek 4-stronny pozwalający zrobić kilka konfiguracji otwarcia przedsionka. Wywietrznik otwierany na górze można zrobić pokaźnych rozmiarów, łącznie z otwarciem wejścia na oścież. Jak podaje broszura producenta jest to deszczo-szczelny wywietrznik, testując w zacinającym deszczu w pysk wywietrznik  przy nie otwieraniu na oścież spełniał swoją funkcję a woda się nie lała do środka. Na dole z prawej i lewej strony znajdują się zatrzaski łącząc klapę wejścia z korpusem tropiku, które zabezpieczają zamek prze naprężeniami i rozpięciem. Tropik może zejść na prawdę nisko do ziemi co pozwala rozważać namiot na krótkie lekkie wypady zimą.

Wszystkie linki  w namiocie zrobione są z linki z rdzeniem kevlarowym. Mechanizm naciągu linek zrobiony jest z fluorescencyjnego plastiku (bardzo przydatna sprawa).

Podłoga:  Producent chwali się że pokryta jest warstwą zabezpieczającą przez kwasem mrówkowym (ale po co ?  Ze względu an mrówki? :-) )Wydaje się bardzo delikatna i łatwa do przebicia z tego powodu na wyjazd wziąłem dodatkową podłogę. W trakcie użytkowania podłoga mimo obfitych deszczów ani razu nie przemokła.  Spałem na suchym kazachskim stepie, z źdźbłami trawy suchymi krótkimi i ostrymi jak szpilka ale żadnej dziurki tym spowodowanej nie zaobserwowałem. Niestety w nocy 25 usłyszałem głośne trrrrrach. Obudziłem  się z ogromną dziurą w poprzek namiotu w rufie namiotu w miejscu gdzie tworzy się trójkąt na końcu, dziura na 90cm... Pod podłogą druga podłoga, a pod nią żywo zielona trawa na miękkim gruncie. Ani jednego ostrego przedmiotu, absolutnie nic. Inspekcja podłogi nie wykazała żeby coś wbiło się w nią i przecięło, wydaje się że pękła ze względu na naprężenie.

Śledzie: jak pisał kolega, wcale trudno wygiąć a wcale łatwo wyprostować. Mogły by być kolorowe  choćby jak Marabuta – dużo łatwiej znaleźć. Bardzo trudno wyciągnąć z twardego gruntu, haczyki Marabuta podeszły mi dużo bardziej. W śledziu znajduje się się mała dziurka na górze, pewnie gdy się przewiąże linkę da się łatwiej wyciągać.

Worek jest znacznie większy niż objętość namiotu tak więc można schować 2 podłogę lub coś jeszcze.

Podłogę skleiłem patexem i działa. Napisałem do firmy gdzie kupiłem (DE) że chcę kasę z powrotem. Mam odesłać namiot i mam dostać moje eurasy. Zanim to zrobiłem chciałem go jeszcze przetestować zimą. Wziąłem go tydzień temu na 2 noce w masyw Śnieżnika. -17 C i -3C. Namiot kopułowy to to nie jest ale bez problemu przy pomocy kijów trekingowych, rakiet i szabli da się do pionu postawić i trzyma się całkiem nieźle (Metalowe kółka na końcu namiotu do odciągania mogłyby być szersze, jak pisał Shwarc szabla nie wchodzi). Podłoga schodzi do samego dołu jak się przysypie śniegiem to jest szczelny. Jakoś bardzo nie wiało, padało trochę i co napadało to ze stromej powierzchni zsuwało się na ziemię tworząc większy wał śniegu z boku. Podłoga po nocy była trochę spocona. Odprowadzanie wilgoci mogłoby być lepsze – znaczy się cug (przydałby się drugi wywietrznik w nogach) z tego powodu w środku było trochę mokro.

Ogólnie cieszyłem się jak dziecko przez pierwsze 25 nocy, patenty Vaude podobały mi się strasznie, mankamenty wynikające z konstrukcji były akceptowalne, no może wentylacja w nogach by się przydała, ale ponadto ocena była bardzo pozytywna.
Niestety podłoga pękła i zasiała niepewność co do Taurusa. Gdyby nie ona pewnie namiot posłużyłby mi jako główna buda trochę czasu.

Pozdrawiam
 Coś nie umiem dodać fotografii,
[od mod] http://www.forum.outdoor.org.pl/sprawy-portalu-i-portalu/instrukcja-wrzucania-fot-na-forum/
poniżej linki:
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpdHdtZlZ6UU5pNEE
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpSTJncE5SZUEwc2s
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpMWF3NmVHOGJ5bzA
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpM29QUWU2WDNMM2c
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpSmFZUUFRQXRvQ3c
https://drive.google.com/open?id=0B_8MX5hWnwdpZzhnVnR6T2FSOWs

« Ostatnia zmiana: Luty 03, 2016, 10:16:39 wysłana przez andy »

Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #30 dnia: Styczeń 31, 2016, 20:54:32 »
No nieźle jaja z ta podłogą, pewnie jakiś błąd materiałowy musiał być. Ja przespałem w swoim pewnie ze 100 nocy, a może i więcej i nigdy nic mi ni rozdarło się, a i sama podłoga nie jest jakoś nadmiernie naciągnięta by miała tak pęknąć. Kolega ma inny model Vaude, tez z tych samych materiałów i jemu tez nic nie trzasło. Wprawdzie przespał w nim może z 50 nocy, ale nie widać by miało coś paść. Hmmm, ciekawe.

Offline plasmodium



  • Pomógł: 0

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 31, 2016, 22:46:44 »
Tak myślę, że chyba materiał miał wadę fabryczną a może ja go źle rozbijałem :)
Sporo myślałem nad zakupem namiotu przed Taurusem i powiem szczerze że kiedy pękł to nie miałem pomysłu co innego miałbym wziąć w zamian.
Jeśli chodzi patenty Vaude, o jakość wykonania (poza podłogą) byłem bardziej niż zadowolony.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #31 dnia: Styczeń 31, 2016, 22:46:44 »

Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 01, 2016, 11:34:32 »
o jakość wykonania (poza podłogą)
Nie upatruj w tym przyczyny, stawiam, że jesteś wyjątkiem. Vaude nie jest jedynym producentem namiotów który stosuje silnylon do produkcji. Gdyby materiał był fatalny, to u innych producentów pojawiało by się to samo.
A czy zbyt mocno nie naciągnąłeś podłogi tymi tasiemkami? Od wilgoci namiot flaczeje, ale suchy materiał się napręża, może tu była przyczyna?

Offline plasmodium



  • Pomógł: 0

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 01, 2016, 13:21:48 »
Też o tym myślałem, ale nie wiem co mogłbym zrobić  nie tak. Spałem na 3,5 tys zielona miękka żyzna trawa, miękka ziemia (jesli chodzi o miękkość to jedn z lepszych noclegów). W nocy kropiło, tropik był mokry, wilgotno też było. Obudziło mnie to głośne trach w nocy pewnie koło 2.00 i usłyszałem przechodzące w poblizu owce, spałem stosunkowo niedaleko obozu pasterzy, może któryś w nocy szedł nie zauważył i potknął się i on albo owce  naciągneły i posżło. Wręcz na pewno związane to było z naprężeniem bo linijna krecha i to w miejscu jak pisałeś naciągów bocznych tych z taśmami. Nic stało się oby jednostkowy przypadek i może traktowac to jako case report

Mając na mysli wade fabryczną myślałem o wadzie produkcyjnej jednostkowej - jakaś nitka splotu na belce materiału uzytego do podłogi namiotu poszła nie tak i akurat na mnie trafiło.

Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 01, 2016, 13:49:24 »
Mając na mysli wade fabryczną myślałem o wadzie produkcyjnej jednostkowej - jakaś nitka splotu na belce materiału uzytego do podłogi namiotu poszła nie tak i akurat na mnie trafiło.
Wykluczyć nie można

Offline Elwood



  • Pomógł: 19

Odp: [Namioty igloo] Vaude Taurus Ultralight XP
« Odpowiedź #35 dnia: Marzec 12, 2018, 22:34:19 »
Miałem ten namiot ale sprzedałem. To, co zdecydowało, to obowiązkowe odciągi. Kupiłem go w 2013-stym w Brytani za 175 funciaków w promocji.
Świat jest do dupy, ale życie jest cudem.
Opisanie świata moje