Autor Wątek: Gregory Baltoro 95  (Przeczytany 2526 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mikel

Gregory Baltoro 95
« dnia: Kwiecień 30, 2018, 17:51:43 »

Czasami przychodzi taki moment, że potrzebny jest duży, solidny wór.
Jaki miał to być wór w moim przypadku? Ok 80-85L pojemności w komorze, wytrzymały, ale przy wadze ok 3-3,1kg. Do tego Dostęp od dołu + możliwość rozpięcia plecaka ala walizka. Udźwig? Komfortowy do ok 30kg. Wytypowałem parę modeli, które co tu dużo mówić- były cholernie, cholernie drogie. Albo ciężkie. Ale rzuciła mi się w oczy wyprzedaż starszego rocznika plecaków firmy Gregory, rzuciłem okiem na tabelę, swoją długość pleców, podumałem i dokonałem zamachu na własny portfel, dzięki czemu okazyjnie zanabyłem model Baltoro Pro 95 w rozmiarze M.

Suche dane producenta:
    system nośny Response Pro
    aluminiowy stelaż/ rama 7075
    anatomicznie wyprofilowane szelki i pas biodrowy 3D
    panel tylny z pianki LifeSpan
    regulowany, odpinany pas biodrowy z pianki LifeSpan EVA - regulacją za pomocą rzepów
    regulowany pas piersiowy
    dostęp do plecaka od góry i dołu
    możliwość podzielenia głównej przegrody na dwie części
    szybki dostęp do komory głównej od frontu - U-kształtny zamek
    2 kieszonki w pasie biodrowym - wodoszczelne
    pojemna kieszeń frontowa
    dwie boczne kieszenie z zamkami
    specjalna kieszeń na butelkę
    elastyczna kieszeń boczna
    klapa z 3 kieszonkami
    paski kompresyjne
    podwójne pętle sprzętowe umożliwiające przymocowanie czekanów i kijków trekkingowych
    podwójne, odporne na przetarcia dno plecaka
    wodoodporne zamki
    wyjmowana poduszka/wkładka lędźwiowa LumbarTune
    kompatybilny z systemem hydro
    pokrowiec przeciwdeszczowy
    max. obciążenie: 30-32 kg
    długość pleców: S: 41-46 cm; M: 46-51 cm, L: 51-56 cm

Plecak produkowany w trzech rozmiarach:
Rozmiar:    Pojemność (l):    Waga (kg):    Wymiary (cm):
S    92    2.98    76 x 40 x 23
M    95    3.03    -
L    98    3.20    -

Użyte materiały:
    210D nylon, 300D nylon (materiał główny), 630D high-density nylon
    135D HD embossed polyester
    ComfortZone LifeSpan EVA (szelki, pas biodrowy)
    stelaż: 7075 aluminium, HDPE

Czyli teoretycznie wszystkie wymagania spełnione- oczekując na przesyłkę wiedziałem, że wszystko trzeba będzie zweryfikować, co też skrupulatnie zrobiłem  ;D Przechodząc do meritum, Baltoro Pro 95 obok Lowe Alpine Expedition 75




Plecak teoretycznie wygląda na większy i wszystko się zgadza. Jednak jego budowa jest zupełnie inna- LA Expedition to szeroki worek, Baltoro Pro natomiast bardzo zwęża się ku dołowi. Maksymalną szerokość uzyskuje w okolicach połowy wysokości. W praktyce powoduje to, że plecak nie będzie tak stabilny po odłożeniu go, właściwie podparcie jest koniecznie żeby stał, a nie glebnął. Dodatkowo w oczy rzucają się bardzo skromne możliwości troczenia- tak naprawdę sensownie da się wykorzystać jedynie spód plecaka z dedykowanymi trokami. Bok służy kompresji i przez zwężany kształt plecaka nie pozwala nic sensownie przytroczyć do boków.


Plecak ma masę "ficzerów", więc opiszę wszystko po kolei, zaczynając od góry, czyli klapy.


Z zewnątrz plecak posiada dwie niezależne kieszenie- lewą i prawą, które znajdują się bezpośrednio jedna nad drugą. Pozwala to na lepszą organizację szpargałów. Dodatkowo, klasyczna kieszeń od spodu klapy. Sama klapa jest demontowalna, da się ją również podnieść aby przykryć wypełniony komin.

Kolejna kieszeń znajduje się na tyle plecaka.


 Dość spora przestrzeń, pionowy zamek przebiegający przez całą wysokość. A w środku pokrowiec przeciwdeszczowy. Więc cokolwiek nie umieścimy, w razie deszczu możemy być zmuszeni do wyjęcia części szpargałów w celu wyjęcia pokrowca.

Kolejne w kolejności kieszenie znajdują się po bokach plecaka


Wysokie, akurat na mapę, cienki zrolowany/złożony ciuszek. Osobiście rzadko korzystam z tego typu kieszeni. Duże rzeczy nie wejdą, a małe są w klapie...
Dodatkowo klasyczne, streczowe kieszonki po bokach.

Ostatnie kieszonki umieszczono na pasie biodrowym.


W pełni wodoodporne, z szczelnymi zamkami. Są dość sztywne i niewielkie jak na możliwości jakie dawał pas. Przydało by się aby były ciut szersze i wygodniejsze w obsłudze, z większymi telefonami można spodziewać się niezłej walki przy wkładaniu i wyjmowaniu, podobnie może się mieć sprawa z aparatami.

Co do samej komory głównej, mamy dostęp od góry, tyłu i dołu:



Tutaj nie ma co komentować, klasyka w plecaku tej wielkości i wszystko zrealizowano jak najbardziej ok :)
Jednak warto poświęcić chwilę podziałowi komory. A wygląda on tak:


Czyli totalny klops... Taka tam chusteczka, którą zaczepiono w 4 punktach. Przytrzyma wielki ładunek, a każda mała rzecz przeleci bokiem. Nie wiem kto wpadł na taki pomysł, ale szkoda na to wagi plecaka, czasu projektantów i osób szyjących plecak, bo to po prostu nie spełnia swojej roli.


W komorze głównej mamy również plecaczek szturmowy- mały, pełnoprawny plecak, który możemy zabrać na szczyt, pozostawiając Baltoro w obozowisku.
Jest jednak jeden problem- jeśli chcielibyśmy zaoszczędzić trochę wagi i zostawić "sidekick pack" pozostawiamy stelaż goły. A tutaj już łatwo o zaczepienie zawartością o pręt.

Jeśli już zacząłem mówić o stelażu, to i na niego nadszedł czas.


Tak właśnie wygląda serce - plastikowa płyta z drutem po obwodzie. Które są całkowicie "gołe" w komorze, przykryte jedynie plecaczkiem dodatkowym. To mi się nie podoba, zwiększa ryzyko uszkodzenia stelaża, zawartości plecaka. No szkoda po prostu, że to tak rozwiązano.

Co do szelek, pasa i styku pleców ze stelażem, to trzeba mieć świadomość, że plecak jest bardzo "anatomiczny"

Szelki są mocno wyprofilowane i sprawiają wrażenie cieniutkich. Samo mocowanie pozwala na ich ruch podczas marszu, oraz ustawienie jednej z dwóch wysokości właściwych dla danego rozmiaru plecaka



Pas jest dość sztywny, ale mam wrażenie, że dość krótki i mało mięsisty. Na lędźwiach zdecydowano się na silikonowe paski, które mają zapobiegać przemieszczaniu się plecaka. Jak dla mnie pierwsza rzecz, która polegnie i mogli sobie darować.




Pewną ciekawostką jest wyjmowana wkładka lędźwiowa. Można dzięki temu lepiej dopasować plecak do swojego ciała i zwiększyć komfort


Pewną ciekawostką i na pewno rzeczą wyróżniającą Baltoro Pro w tej klasie plecaków jest system wentylacji. Ewidentnie wzorowany na stelażach opartych o siatkę, posiada on ażurowy fragment nad lędźwiami, który dodatkowo wygięto. Pozwala to na wentylację i działa sensownie, na tyle na ile mogłem sprawdzić.


To chyba wszystko co uznałem za ważne przy pierwszym spotkaniu Baltoro Pro. Plecak generalnie wygodny, przykleja się do pleców i jego magia polega na tym, że po prostu rusza się razem z człowiekiem. Wahadłowy pas biodrowy, montaż szelek pozwalający na ruch, oraz ukształtowanie stelaża wpływają na to, że plecak po prostu staje się jednym z piechurem. Fajne uczucie i naprawdę można zapomnieć, że siedzi na plecach.

Lecz, tak jak wspominałem na wstępie- producent pewne rzeczy obiecał, a pewnym obowiązkiem jest weryfikacja tych obietnic, okraszonych przecież niemałą ceną. Plecak został zważony, zmierzony wodą. Jakie są wyniki? Na pewno ciekawe.
Komora główna ma ok 75L. Dodajmy do tego kieszenie, komin który ma pewnie z ok 10-15L i wyjdzie nam te 95L. Jako, że uważam że litraż plecaka trzeba zestawić z jego wagą i nośnością, żeby wysnuć sensowne wnioski o jego przeznaczeniu i sensu zakupu plecak wrzuciłem na wagę. Nie był to marketowy pierdek, porządna waga przemysłowa. Jaki wynik? 3,38kg w rozmiarze M. Jeśli przewiniecie na początek tego tekstu, zobaczycie deklarację producenta- 3.03kg. 0.35kg różnicy na plecaku to dość sporo, to połowa mojego śpiwora, generalnie kiepsko. I kombinowałem skąd ta różnica, czy da się to jakoś wytłumaczyć. I okazało się, że da. Proszę Państwa, oto pierwszy znany mi przypadek podania przez producenta wagi "trail" plecaka! Niewiarygodne, ale waga 3.03kg to waga bez pokrowca przeciwdeszczowego i plecaczka "sidekick". Dobrze, że nie odliczyli pasa biodrowego, albo klapy  ;D Także wkroczyliśmy w nowy etap wyścig zbrojeń, gdzie do standardu lipnej wagi namiotów dołączają powoli plecaki.
Po pomiarach plecak po prostu odesłałem- niewiele większy od mojego LA, ok 750g cięższy, sensu na wydatek nie widzę. Tak naprawdę da się kupić tej klasy plecak sporo taniej (mówimy o cenach katalogowych), lżej, i z fajniejszymi rozwiązaniami.
Ale czy to dobry/zły plecak? Wiele rzeczy według mnie można poprawić. Niestety ale producent według mnie w wielu miejscach poszedł na ucinanie wagi ("przegroda" komory wewnętrznej, goły stelaż), a w innej pojechał bezsensownie na bogato (kieszenie w klapie). Gregory zresztą chyba sam uznał, że coś trzeba zmienić i wypuścił nową edycję plecaka na ten rok.
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 30, 2018, 18:08:25 wysłana przez mikel »

forum.outdoor.org.pl

Gregory Baltoro 95
« dnia: Kwiecień 30, 2018, 17:51:43 »

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 30, 2018, 18:27:57 »
Bardzo dobra prezentacja. Łap plusa. ;)
Mi ten model zawsze wyglądał na przekombinowany. Jak tu sensownie przytroczyć rakiety czy karimatę?
Jaką masz długość pleców i czy zalecany przez producenta rozmiar jest rzeczywiście odpowiedni?
Z tą wagą to niezłe jaja są. Wisport zresztą też kantuje na wadze. ;)

Czasami przychodzi taki moment, że potrzebny jest duży, solidny wór.

Jak rozszerzę swoją działalność górską o zimowe biwaki (co nastąpi, mam nadzieję, w tym roku) to też będę potrzebować takiego wora, bo ACT Lite, mam wrażenie, nie styknie. ;)
Kiedyś oglądałem w schronisku plecak Jacka Wolfskina, model bodajże Denali 75 (ale jakaś starsza edycja, nie ta którą testował PRS). Było to przeraźliwie wielkie bydlę, wielkości największych Aircontactów lub nawet minimalnie większy i mój ówczesny Wisport Quickpack 65 wyglądał przy nim jak zabawka.
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline mikel

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 30, 2018, 18:43:06 »
Ok 51cm i jestem pomiędzy M i L. M z wyższym ustawieniem szelek był idealny, możliwe, że L z niższym też by był :)
Do tego plecaka tak naprawdę nic nie przytroczysz. Od spodu- karimata. Bo jak dasz coś ciężkiego, to może zaburzyć środek ciężkości. Dodatkowo, on nie ma stabilności przy odłożeniu na ziemie, po prostu musi leżeć. Więc jak coś będzie przytroczone na dole, to będzie to to tarło o podłoże- czyli może się uszkodzić. Wszystko komplikuje zwężany kształt. Generalnie w jednym słowie to można ten plecak tak opisać- przekombinowany. Taki oryginalny na siłę.

Hmm, możliwe, że Wolfskiny mają podane pojemności komory głównej, taki Hobo King to musi być potwór :)
Ale miałem ten sam problem- act lite 50 i przy namiocie i jedzonku zaczynało się troczenie. Sensu w chodzeniu na choinkę nie widzę, więc skończyło się na LA Expedition.
Ale generalnie poleciłbym Ci poszukać w razie potrzeby Deutera Aircontact albo Tatonkę. Gregory, jak widać odpada w relacji waga, pojemności i możliwości do ceny.



Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 30, 2018, 20:20:04 »
Ale generalnie poleciłbym Ci poszukać w razie potrzeby Deutera Aircontact albo Tatonkę. Gregory, jak widać odpada w relacji waga, pojemności i możliwości do ceny.

Wstrzymam się do momentu skompletowania szpeju, bo sam jeszcze się nie orientuję, ile tak naprawdę zajmie mi to miejsca i jaka będzie jego finalna waga. Podoba mi się Osprey Aether 85, który jest w miarę lekki, ale musiałbym go gdzieś zmacać, bo nie wiem czy ten worek jest dostosowany do mojej anatomii i jaką pojemność ma w rzeczywistości jego komora główna. Jeśli nie znajdę żadnej lżejszej i wygodnej alternatywy, pewnie skończy się na plecakach firm, które wymieniłeś.
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline mikel

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 30, 2018, 21:08:07 »
Osprey liczy tak jak Gregory :) Xenith 105 ma w komorze ok 83L z tego co znalazłem info. Także w tym wypadku Act lite 50 musiałbyś traktować jako ok 60-62L żeby mieć porównanie z ospreyem.
Co do wagi- weź pod uwagę realną pojemność i jej stosunek do wagi. Wtedy się okaże, że dość znaczna część lekkich, dużych plecaków jest "lekka". Tym bardziej, że im większy plecak, tym więcej litrów ucieka nam w klapę i dodatkowe kieszenie, i ta różnica się zwiększa proporcjonalnie do objętości.

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 01, 2018, 12:56:57 »
No i tak można napisać świetną recenzje albo tzw. pierwsze wrażenia :) Muszę przyznać, że plecaki Gregory chodzą mi po głowie od jakiegoś czasu, a niestety na stronach pl ciągle mało recenzji. Pomimo tego, że ich plecaki na świecie są na górze stawki.
A odnośnie tego zwężenia ku dołowi to ma stymulować sylwetkę ludzką.

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka

Offline Shwarc

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 05, 2018, 15:33:14 »
Pewnie i tak będzie z tą stymulacją sylwetki. Teoria mówi, by nadole nie było najcięzej, a w okolicy połowy wysokosci. To by się zgadzało nawet z tym kształtem.

Dave, na zimę z awaryjnym namiotem, matą, typowo zimowym puchem, kurtką i jedzeniem na kilka dni nie mniej niż 75L w komorze głównej. Mniejsze pojemnosci to tylko problemy przy pakowaniu. I tak jak Mikel pisze, jak masz Deuterowego 50L to w nomenklaturze Ospreya, Grzegorza czy LA trzeba by go nazwać 60. Dobrze też wiedzieć, że Wolfy za Deuterem podająw nazwie poj. komory czyli generalnie niemiecka, solidna norma :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 05, 2018, 15:33:14 »

Offline ye2bnik



  • Pomógł: 3

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 07, 2018, 10:00:26 »
Czołem. Od roku jestem posiadaczem Baltoro. Wziąłem go przede wszystkim ze względu na pojemność, która w zupełności mnie satysfakcjonuje, oraz wygodę noszenia. Jestem raczej chudzielcem, 186cm i ten plecak leży mi po prostu idealnie. Sprawdzony min. w Nepalu, gdzie miałem go na plecak przez dwa tygodnie, z obciążeniem od 10 do lekko ponad 20kg. Żadnego uwierania w okolicach miednicy, co u mnie niestety dość często występowało przy innych plecakach.
Zgadzam się, że przydałoby się więcej patentów do troczenia oraz że szmatka dzieląca komorę jest słaba - nie budzi zaufania, nie używam. Wewnętrznego plecaczka nigdy nie miałem okazji wyjmować, jako że wykorzytuję go tylko do camelbaka.

Offline sieku

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 07, 2018, 11:27:12 »
Przejrzyście i na temat. Super!
Czyli Baltoro 65 będzie miał realnie ile? 50?
Najbardziej mnie zainteresował ten "szturmowy plecaczek". Jest to ciekawszy pomysł niż klapa z możliwością transformacji z plecak. Choć sądząc po zdjęciach jest to taki bardziej plecak na zwiedzanie miasta gdy duży wór zostawiamy w hostelu. Rozumiem, że to UL ale brak jakiejkolwiek opcji troczenia kijów i naciągana kompatybilność z systemem hydratacyjnym ogranicza jego użyteczność.
Reszta to tak jak napisałeś mniej lub bardziej udane gadżety. Podoba mi się klapa i jej 2 kieszonki. Takie proste a jakie użyteczne ;D
Co do wagi samego plecaka to ciężko oczekiwać, że wór 80 czy 95l będzie "lekki" :P. Zwłaszcza wyposażony w te wszystkie zmyślne "ficzery". W segmencie plecaków wyprawowych większą uwagę przywiązywałbym do tego czy pomimo wagi danego plecaka jest on wygodny do noszenia (a piszecie, że jest). Oczywiście bez sensu jest płacić za (i nosić) rozwiązania z których nie korzystamy. W wersji na 2018 Baltoro 95 PRO ma jeszcze znaną z Osprey'ów siatkę na froncie, dedykowaną kieszeń na bidon i... <werble> gumeczkę na szelce do przytroczenia okularów ;D
Takie zagrywki jak podawanie wagi bez akcesoriów (zaczerpnięte choćby z namiotów), to zdecydowanie krętactwo. Ale wolę to, niż odchudzanie na siłę na stosowanych materiałach, bo wątpię by ktoś kupował taki wór, żeby nosić w nim 10kg.

Offline mikel

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 07, 2018, 18:13:09 »
Przejrzyście i na temat. Super!
Czyli Baltoro 65 będzie miał realnie ile? 50?
Najprawdopodobniej coś ok 50 L :) Wszystko zależy czy np jest komin, trzeba pamiętać, że on również jest wliczany do całkowitej pojemności.

Co do wagi samego plecaka to ciężko oczekiwać, że wór 80 czy 95l będzie "lekki" :P. Zwłaszcza wyposażony w te wszystkie zmyślne "ficzery". W segmencie plecaków wyprawowych większą uwagę przywiązywałbym do tego czy pomimo wagi danego plecaka jest on wygodny do noszenia (a piszecie, że jest). Oczywiście bez sensu jest płacić za (i nosić) rozwiązania z których nie korzystamy. [...]
Takie zagrywki jak podawanie wagi bez akcesoriów (zaczerpnięte choćby z namiotów), to zdecydowanie krętactwo. Ale wolę to, niż odchudzanie na siłę na stosowanych materiałach, bo wątpię by ktoś kupował taki wór, żeby nosić w nim 10kg.

Mnie nie oburzył sam fakt wagi 3,4kg, ale właśnie to krętactwo. Plecaki o takiej pojemności i sensownym udźwigu są średnio w wadze ok 3-3,1kg. I chciałbym móc świadomie wybrać na co stawiam- niższa waga ceną "ficzerów", wytrzymałości, czy wręcz odwrotnie, chcę wszystko i wagę 3,8kg. Ale chciałbym, żeby to był mój świadomy wybór, a nie magia producenta. Bo tak naprawdę pakując się w taki wór, to każde 100g zaczyna mieć ogromne znaczenie, bo na całości ładunku to takie drobne różnice mogą dać parę ładnych kg.
Pomijam już fakt, że producent niby coś robi, ale na pół gwizdka. Bo jakby zrobić prawdziwą przedzielaną komorę, zakryć stelaż pod plecaczkiem szturmowym i dodać więcej opcji troczenia, to obawiam się, że ten plecak by ważył te 3,8kg. A to już dużo jak na 75L komory głównej, naprawdę dużo.
Ale generalnie, to witamy w czasach, gdy nawet plecak trzeba zważyć  ;D


Offline sieku

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 08, 2018, 11:38:24 »
Dlatego warto pisać takie relacje i patrzeć producentom na ręce. Logika jest następującą: skoro producent kłamie w sprawie wagi, to w jakiej jeszcze? Jakością materiałów? Szwów? Gwarancją? :P
Odkąd waga stała się istotnym wyróżnikiem jakościowym, często decydującym o zakupie, ważyć trzeba wszystko  ;D

Zwłaszcza, że z odliczaniem tego plecaczka to już jest przegięcie. Popraw mnie jeśli się mylę, ale zainstalowany wewnątrz plecaka stanowi on jedyną opcję na sensowny montaż bukłaka (która to opcja nie jest gadżetem a standardem).
« Ostatnia zmiana: Maj 08, 2018, 12:18:14 wysłana przez sieku »

Offline ye2bnik



  • Pomógł: 3

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 08, 2018, 11:46:18 »
Popraw mnie jeśli się mylę, ale zainstalowany wewnątrz plecaka stanowi on jedyną opcję na sensowny montaż bukłaka (która to opcja nie jest gadżetem a standardem).

Dokładnie tak jest

Offline mikel

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 08, 2018, 17:24:31 »
ye2bnik
masz też wersję pro 95L? bo głowy sobie nie dam już uciąć, ale wydaje mi się, że była opcja podwieszenia luzem w komorze. Tylko w takim wypadku bukłak leży na stelażu :)

Offline PRS

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 10, 2018, 14:46:51 »
Kiedyś oglądałem w schronisku plecak Jacka Wolfskina, model bodajże Denali 75 (ale jakaś starsza edycja, nie ta którą testował PRS). Było to przeraźliwie wielkie bydlę,
W skrócie to moim skromnym zdaniem nie opłaca się zanabywać Denali 65 (którego testowałem) - warto dopłacić i kupić ,,od razu" Denali 75.
Różnica w wadze na podstawie danych sklepu/producenta to 100 g (2760 g vs 2860 g)
Wymiary 89 x 38 x 36 cm vs 94 x 39 x 38 cm.
Oczywiście cena czyni cuda.
Obecnie JW Denali 65 jest za 735 zł https://www.e-horyzont.pl/denali-65-men-khaki-156631.html
W cenach ,,regularnych" w Horyzoncie D65 kosztuje 1120 zł a D75 1205 zł https://www.e-horyzont.pl/denali-75-men-woodland-green-170478.html
Kolory w rzeczywistości duże lepsze niż na zdjęciach.
Worek spoko. Jak każdy ma plusy i minusy.
Dla mnie największym to problem z zakupem i przytroczeniem dodatkowych kieszeni bocznych. Oczywiście można sobie zamówić ,,customy". Jak kogoś stać...
Nie wiem jak z wersją 75 L, w przypadku 65 L 175 cm wzrostu i regularna budowa to minimum. Być może w 75 trzeba by mieć z 180 cm wzrostu ale tu już gdybam. Worek nie dla kurdupli.
Do plusów zaliczyłbym sensowną możliwość przytroczenia rakiet. Dla porównania w starym Kestrelu 46 już tak różowo nie jest (przynajmniej rakiety jakie mam z Deca, efekt ,,po" K46 to rozwalony pokrowiec)
Być może ciekawą propozycją w trochę mniejszym litrażu od JW jest HIGHLAND TRAIL XT 60
https://www.youtube.com/watch?v=qLZtQ7xxcNw
https://www.e-horyzont.pl/highland-trail-xt-60-woodland-green-170483.html
Ma praktycznie wszystko to samo co Denali 65, mniejszą wagę (użyte materiały i ,,zubożony" pas biodrowy). Ale trzeba by z nim trochę połazikować ;)
Reasumując Denali MEN w kategorii worków do 3 kg polecam dla osób od 175 cm wzrostu.

Offline Shwarc

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 10, 2018, 15:33:36 »
Faktyczna pojemność komory?

forum.outdoor.org.pl

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #14 dnia: Maj 10, 2018, 15:33:36 »

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #15 dnia: Maj 10, 2018, 16:46:54 »
Oczywiście cena czyni cuda.
Obecnie JW Denali 65 jest za 735 zł https://www.e-horyzont.pl/denali-65-men-khaki-156631.html
W cenach ,,regularnych" w Horyzoncie D65 kosztuje 1120 zł a D75 1205 zł https://www.e-horyzont.pl/denali-75-men-woodland-green-170478.html

Cena katalogowa wyrobów tej firmy jest zupełnie od czapy, ale jeśli ma się "nieco" cierpliwości, to sporo można zejść na promocjach. Na początku tego roku wersja 75 była przez krótki czas dostępna w cenie niższej niż 800zł, więc dla tego typu plecaków chyba w normie...

Wymiary 89 x 38 x 36 cm vs 94 x 39 x 38 cm.

Dla porównania Deuter Aircontact 75+10: 88 x 32 x 28 cm (dane producenta).

Worek spoko. Jak każdy ma plusy i minusy.
Dla mnie największym to problem z zakupem i przytroczeniem dodatkowych kieszeni bocznych. Oczywiście można sobie zamówić ,,customy". Jak kogoś stać...

Ja dodatkowych bocznych kieszeni nie używam, bo by mi tylko przeszkadzały, ale każdy ma inną filozofię pakowania i łażenia. A orientujesz się może, czy boczne kieszenie będące na wyposażeniu plecaka są kieszeniami stretchowymi i czy wchodzi tam standardowa butelka 1,5l przy do pełna wypakowanym plecaku?

Nie wiem jak z wersją 75 L, w przypadku 65 L 175 cm wzrostu i regularna budowa to minimum. Być może w 75 trzeba by mieć z 180 cm wzrostu ale tu już gdybam. Worek nie dla kurdupli.(...)
Reasumując Denali MEN w kategorii worków do 3 kg polecam dla osób od 175 cm wzrostu.

Mam ponad 180, tyle że chudy jestem. Musiałbym sobie go zarzucić na plecy. W zeszłym tygodniu przymierzyłem "pełnego" Aircontacta na szlaku i pierwsze wrażenie było zachęcające.
« Ostatnia zmiana: Maj 10, 2018, 16:57:59 wysłana przez dave »
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline Sted



  • Pomógł: 14

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #16 dnia: Maj 10, 2018, 22:15:18 »
Dave obecnie w Skalniku Deuter aircontac 65  + 10 kosztuje 750 zł 😀 oczywiście z kodem PREZENTY30...taniej ciężko będzie znaleźć.

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #17 dnia: Maj 11, 2018, 17:03:14 »
Dave obecnie w Skalniku Deuter aircontac 65  + 10 kosztuje 750 zł 😀 oczywiście z kodem PREZENTY30...taniej ciężko będzie znaleźć.

Dzięki - to ciekawa oferta, niemniej plecak będę chciał dopasować do posiadanego sprzętu, a nie na odwrót. ;) Wstrzymam się zatem jeszcze przez jakiś czas, w obecnej chwili nie mam parcia na ten zakup. Na Deutera często są gdzieś promocje, więc jeśli będę cierpliwy, to na pewno coś dobiorę. ;)
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline Shwarc

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 29, 2018, 19:00:47 »
Kiedyś oglądałem w schronisku plecak Jacka Wolfskina, model bodajże Denali 75 (ale jakaś starsza edycja, nie ta którą testował PRS). Było to przeraźliwie wielkie bydlę, wielkości największych Aircontactów lub nawet minimalnie większy

Porównujesz do Aircontakta 75 i 70Pro? Też się nad tym Denali 75 zastanawiam i nie wiem tylko, czy drogą niemiecką litraż z nazwy to litraż samej komory czy łączny jak u amerykańców? Cenowo Denali 75 wychodzi najkorzystniej z wielkich, choć PRS coś pisał o mechacącej się siateczce co potwierdziło by moje negatywne z nią doświadczenia. Najbardziej konstrukcyjnie jednak podoba mi się LA Cerro Torre, ale on w komorze ma tylko ~68L i te 5 niekiedy (zima/jedzenie na 2 tygodnie) brakuje. Fajny jest też nowy Bison 75+10 Tatonki rozważając jako alternatywę dla AC70/75.

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 29, 2018, 19:50:13 »
Porównujesz do Aircontakta 75 i 70Pro? Też się nad tym Denali 75 zastanawiam i nie wiem tylko, czy drogą niemiecką litraż z nazwy to litraż samej komory czy łączny jak u amerykańców? Cenowo Denali 75 wychodzi najkorzystniej z wielkich, choć PRS coś pisał o mechacącej się siateczce co potwierdziło by moje negatywne z nią doświadczenia. Najbardziej konstrukcyjnie jednak podoba mi się LA Cerro Torre, ale on w komorze ma tylko ~68L i te 5 niekiedy (zima/jedzenie na 2 tygodnie) brakuje. Fajny jest też nowy Bison 75+10 Tatonki rozważając jako alternatywę dla AC70/75.

Tak. O litraż komory to musiałbyś zagadać z PRSem, bo ja go tylko oglądałem z zewnątrz. Był dużo większy od Wisporta 65l, więc możliwe że te 75l to sama komora, ale nie mierzyłem, więc głowy nie dam. Wyżej w tym temacie są wymiary tych worów, Wolfskin podaje najwyższe wartości. Pytanie, na ile porównywalnie z Deuterem.

Plecak jest obecnie do wyrwania za 800 zł. Gdybyś czasami był w Poznaniu, to można wpaść do Tuttu na Dąbrowskiego i obejrzeć na miejscu: https://www.tuttu.pl/product-pol-26349-Plecak-DENALI-75-MEN.html. Przy okazji pełny asortyment Deutera mają w Taterniku na Gołębiej. Pewnie można gdzieś wyrwać taniej, ale generalnie z przymiarką i obciążeniem nie ma u nich problemu. Mierzyłem jakiś czas temu Aircontacta 45. Też fajnie leżał, tylko osobiście brakowałoby mi bocznych kieszeni stretchowych, przyzwyczaiłem się do nich.

Plecaki Tatonki są w ogóle gdzieś jeszcze dostępne w Polsce? Jakiś czas temu szukałem po necie i nie znalazłem. Z takich wielkich worów, to w Polsce na pewno można wyrwać jeszcze Ospreya Xenitha 105 czy Fjallravena Kajkę 100. Oba drogie jak cholera.
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline Shwarc

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 30, 2018, 00:33:56 »
Już  z nim pisałem o tym, on ma wersję 65 i niestety tylko na oko ocenia pojemność komory na ok. 55L. Idąc tym tropem model 75 powinien mieć tylko 65L w środku, a takie AC70/75 mają tyle co podają w nazwie czyli 70 i 75. Dla tego pytam, czy aby na pewno Denali 75 = AC75?

Na wymiary nie ma co patrzeć, to są nieforemne bryły i na tej podstawie pojemności nie określimy, a raczej fakt czy wejdą do bagażnika auta czy nie :D

Tak, widziałem, że właśnie Denali jest o ok. 100/150zł tańszy niż konkurencja i dla tego jest ciekawą alternatywą. Do Poznania na razie się nie wybieram, ale może we wrześniu w Krk coś popatrzę. Tylko to też takie bezsensowne oglądanie pustych plecaków gdzie sprzedawcy nie mają pojęcia o czym mowa z tym litrażem.

Ten Osprey odpada nie tylko ceną, ale i delikatnością. Te wszystkie siateczki i delikatne materiały podrą się na pierwszym z brzegu krzaku kosówki. Tez nie podoba mi się siateczka na poduszkach pasa biodrowego i na plecach, to tez jest nietrwałe rozwiązanie i w Denali PRSowi coś się już mechaciło za nowości, to nie dobrze świadczy na przyszłość. Tatonke da się wyrwać gdzieniegdzie, ale nowego Bisona 75+10 nie ma faktycznie w PL. Jest jeden sklep niemiecki gdzie go sprzedają za 944zł i pewnie na to by padło. Poczekam też jeszcze na nowy model Cerro Torre LA, zobaczymy co warty, bo to ciekawy model, ale brakuje mi w nim ok. 5/7L do szczęścia.

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 30, 2018, 16:23:17 »
Już  z nim pisałem o tym, on ma wersję 65 i niestety tylko na oko ocenia pojemność komory na ok. 55L. Idąc tym tropem model 75 powinien mieć tylko 65L w środku, a takie AC70/75 mają tyle co podają w nazwie czyli 70 i 75. Dla tego pytam, czy aby na pewno Denali 75 = AC75?

Żebym rzetelnie mógł Ci odpowiedzieć, musiałbym mieć do dyspozycji obydwa wory i pomierzyć je wodą. Nie mam takiej możliwości, niestety. Deuter ACT Lite 50+10 ma w komorze głównej ok. 48-49 litrów (zmierzyłem). Waga też nie odstępuje znacząco od tego, co podaje producent. Aircontact pewnie jest zlitrażowany równie dokładnie. Z mierzeniem na oko to wiesz jak jest, to żaden pomiar.

https://www.youtube.com/watch?v=xDYjoXmx_6E Mi się osobiście ten Wolfskin podoba. W porównaniu do Aircontacta ma więcej troków i większe kieszenie boczne, do których zmieści się butelka/duży termos. Jedynie do obczajenia byłoby dopasowanie do ciała i litraż.

w Denali PRSowi coś się już mechaciło za nowości, to nie dobrze świadczy na przyszłość

W Deuterze też mam taką siatkę. Póki co nic się nie dzieje. Może być też tak, że ten Denali nie jest dopasowany do anatomii PRSa. Jeśli ma luzy, to następuje tarcie między koszulką a plecakiem i siateczka się mechaci. Na takiej samej zasadzie, jak w zbyt dużym/niedosznurowanym bucie lata stopa i przeciera wyściółkę od wewnątrz. Tego typu wory z reguły są robione pod wysokie osoby.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2018, 16:40:27 wysłana przez dave »
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

Offline Shwarc

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 30, 2018, 20:25:01 »
Mi się osobiście ten Wolfskin podoba.
No mi też, bo wizualnie jest fajny. Tylko za dużo siatki, to się rozpadnie po 3/4 latach noszenia, a szczególnie będzie się pruło od dołu pasa na krawędzi, w miejscu styku siateczki z litym materiałem. Tam nie wytrzymają szwy i/lub sama siatka. Przerabiałem to w dwóch plecakach, za każdym razem to samo. Tego typu siateczki sprawdzają się w mniejszych workach gdzie nie pakujemy takich ciężarów, a taki 75L samo z siebie wymaga obciążenia (25/35kg). Także wiesz, to że w ACT nic się nie dzieje nie oznacza z automatu, iż jak przerobie 50 dni w roku z ciężarem 20/35kg na plecach, to nic też się nie stanie. Generalnie nie bardzo kumam co taka siateczka ma dać w pasie, który mocno jest zaciśnięty na biodrach. Tam i tak nie ma żadnej cyrkulacji powietrza, wszystko jest ściśnięte jak baranie jaja, a dymając pod górkę z 30kg na plechach najmniej myślę o kilku dodatkowych kropelkach spod paska. Są ważniejsze rzeczy wtedy. Także dla mnie w takich worach siateczka w pasie i na poduszce to niewypał. Wolał bym taki mocny materiał jak w Cyklopie wojskowym Berghausa, tam jest to solidnie wykonane. Mój LA ma ok. 7 lat, sypie się od ok. 3/4 lat, obkleiłem mu chyba wszystkie krawędzie od dołu, poduszka lędźwiowa jest oklejona grubą gabardyną, przez poduszki pasa niedługo wyjdzie gąbka, jedynie plecy i szelki jakoś się trzymają. Generalnie kaszana, wszystko jest za delikatne, bez pomyślunku. Żeby sztywna krawędź plastikowego usztywnienia pasa, która za każdym razem styka się z gruntem, nie miała obszycia z jakiegoś hypalonu czy innej gumy? Tragedia. Pamiętam stary Bison jaki był taki był, ale od spodu był dość poważnie wzmocniony na krawędziach, właśnie gumą hypalonu i to było odporne na przetarcia. No i takiego będę szukał wynalazku, minimum w pasie to lity materiał.

Offline petelicki

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 31, 2018, 11:14:44 »
Bo wiesz, teraz nikt nie robi plecaków niezniszczalnych, na lata. Kilka firm się na tym przejechało np. stary Karrimor. Ludzie używali tych plecaków po 10 lat i więcej. W koncu firma zbankrutowała z tego powodu- nikt nie chciał kupować nowego plecaka, jak stary był ciągle w idealnym stanie.

Druga sprawa- siatka jest lekka, a w wykończenie krawędzi cordurą czy innym hypalonem spowoduje wzrost masy. Wielu klientów, pierwsze co robi przy wyborze plecaka to patrzy na wagę całkowitą. Producent by spełnić tego rosnące wymagania tnie wagę na czym może, a wszystko to wpływa potem na wytrzymałości.

Ja jako największego plecak używam od 10 lat Wisporta z grubaśnej cordury, po dobrym umyciu wyglądałby jak nowy. Z kolei, Osprey Mutant (fakt, że używany częściej) ma dziurę na dziurze, pourywane paski, przetarty materiał od wewnątrz i wytartą dziurę na poduszce lędźwiowej ;-)
"Kto nie maszeruje ten ginie."

Offline dave

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 31, 2018, 11:45:07 »
Hm, to w takim razie myślałeś może o Tasmanian Tiger Pathfinder? Militarna wersja Tatonki, wykonany w całości z Cordury 700. Pojemność 80l, waga 3,25kg. System nośny chyba taki sam jak w "cywilnym" Yukonie. Niestety drogi, ale może dałoby radę ściągnąć taniej z Niemcowni? Jeśli wór wykonany z takich materiałów miałby się rozpadać, to ja już naprawdę nie mam pomysłu na alternatywę. ;)

https://www.amazon.de/dp/B01E91BWW0/?smid=A2GBM2433TTBJ&tag=idealode-mp-pk02-21&linkCode=asn&creative=6742&camp=1638&creativeASIN=B01E91BWW0&ascsubtag=V69fLnP8Wdt9gSY6lW2qww
http://www.tasmaniantiger.info/de/produkt/tt-pathfinder-mk-ii/
Like the fella says, in Italy for 30 years under the Borgias they had warfare, terror, murder, and bloodshed, but they produced Michelangelo, Leonardo da Vinci, and the Renaissance. In Switzerland they had brotherly love - they had 500 years of democracy and peace, and what did that produce? The cuckoo clock. So long Holly.

forum.outdoor.org.pl

Odp: Gregory Baltoro 95
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 31, 2018, 11:45:07 »