Autor Wątek: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch  (Przeczytany 1431 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ivan

[Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« dnia: Grudzień 14, 2017, 11:41:11 »
Taka ciekawostka: Betaligh Torch



Nie wymaga zasilania. Nie wymaga naświetlania latarką czy słońcem. To po prostu świeci samo przez 10 lat bez przerwy wykorzystując rozpad beta znajdującego się w środku promieniotwórczego trytu. Niewrażliwe na temperaturę (-60 °C do +70 °C). Mieli to przy sobie astronauci misji Apollo a książę Harry oświetlał drogę kiedy chodził na nocne siku w Afganie. Ile to ma lumenów? 0,001 lm, co wystarczy na oświetlenie mapy bez zaburzania nocnego widzenia.



http://www.betalight.nl/en/outdoor-tactical/torch.html

Da się też kupić malutkie breloczki które mogą służyć do oznaczenia suwaka w zamku itd. Ja przyczepiłem do włącznika w latarce i działa to bardzo fajnie.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2017, 11:54:09 wysłana przez Ivan »


Offline Shwarc

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 14, 2017, 17:55:24 »
To nie jest szkodliwe czasem?
Można by powiesić w namiocie jako nocne oświetlenie, pewnie by wystarczyło, by wyleźć na siku.

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 14, 2017, 19:29:31 »
Ponoć nie. Tylko cholernie słabo dostępne i troszkę drogawe ale poraz kolejny użyje tego słowa cholernie mnie korci. Bo przy tym światełku śmiało można nocne nastawy foto zrobić bez płoszenia zwierząt.

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka


Offline Ivan

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 15, 2017, 10:27:59 »
Promieniowanie trytu jest tak słabe, że nawet nie przenika ludzkiego naskórka. Więc póki się nie wdycha tego gazu to nie jest szkodliwe. Zbiłem już kilka (przez swoją głupotę) i w takim wypadku producent radzi wyjść na jakiś czas z pomieszczenia. Rzeczywiście trudno dostępne ale dla chcącego... prywatna wiadomość ku mnie, byle przed niedzielą ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 15, 2017, 10:49:21 wysłana przez Ivan »

Offline Dominik.M



  • Pomógł: 98
  • Tu mnie jeszcze nie było ;).

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 15, 2017, 11:53:08 »
A w jakiej cenie / bo cena 130$ jest lekko z kosmosu :P

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 15, 2017, 12:03:45 »
Ja jeszcze znalazłem za 74 funty. Trzeba chyba od angielskiego wojaka je wyciągnąć ;)

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka


Offline Ivan

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 15, 2017, 12:54:53 »
Możliwe do zdobycia są same świecidła (bez obudowy) za dużo mniej. Nie nowe, ale dobre, oryginalne.


Offline petelicki

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 15, 2017, 13:58:41 »
Cos więcej napiszesz?
"Kto nie maszeruje ten ginie."

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 15, 2017, 14:16:49 »
Napisz coś więcej o możliwość dostawy, ewentualnie z jakiego demobilu ;)

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka


Offline Ivan

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 15, 2017, 16:02:02 »
Są ludzie za wodą, którzy podzielają moje hobby. A ja szukam ludzi z Polski, którzy podzieliliby koszty przesyłki zza tej wody. Bez wiadomości na priv się nie obędzie 8)

Offline grendel

Odp: [Latarka nie latarka???] Betaligh Torch
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 18, 2018, 15:30:40 »
Ciekawe. Ale drogie. I czy niezbędne..? Ten, który wędruje posiada raczej przy sobie jakieś źródło światła. Ile razy z tym źródłem światła wychodził w nocy na siku? Co do czajenia się na zwierzynę/ptactwo - szereg lampek/czołówek ma tryb czerwony. A jak czerwony jest za mocny (lub nie ma czerwonego) to zawsze można użyć czegoś, co jest pod ręką by moc światła zdusić. Zakres zastosowania być może jest szerszy ale dla wędrowca/podróżnika/włóczykija to niewielki. Do podświetlenia mapy? Proszę Was...

Dla mnie to po prostu gadżet. I nieźle by mnie wqrwiało  ;D coś ciągle świecącego, czego nie można wyłączyć (ta klapka zakrywająca może stać się nieszczelna po jakimś czasie).