Autor Wątek: Szukam pana Kalandra  (Przeczytany 25123 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #125 dnia: Wrzesień 18, 2018, 21:16:30 »
Zasadniczo mam to w dupie.
Ludzie wydają masę kasy na ciuchy, za które  ja robię wycieczki, będące marzeniem ich życia. Coś tu chciałem przekazać w tym względzie ale się nie udało.

Zasadniczo zawsze pisałem głównie dla siebie "mając coś na uwadze". Dzisiaj już nie mam. Chciałęm to  tylko  jakoś ambicjonalnie skończyć, co właśnie czynię.

P.S.
Pastor miał swój niebagatelny wkład w "mój sukces", bo ponieważ perfekcyjnie wykonał mi przedni zawias do Golfa. Nie zdążyłem mu jeszcze podziękować. Co do "Zbyszka", to zszedł był na psy i pies go trącał.
Aurora startowała wspólnie z mego  podwórka i na nim się wspólna wyrypa skończyła. Piękna akcja panie porucznika... piękna akcja. No i kurwa nie 10 lat temu, tylko 6.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

forum.outdoor.org.pl

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #125 dnia: Wrzesień 18, 2018, 21:16:30 »

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #126 dnia: Wrzesień 18, 2018, 21:24:21 »
A co prawda to prawda, 7 lat temu wg mojej historii mailowej bo az sprawdzilem.

Ale dziwne te fora internetowe, poszedlem od nich wszystkich bo mialem dosc ale widze, ze ogolne nastroje sie nie zmieniaja, tutaj pogrom i mowisz, ze i w betoniarni sie cos podzialo. Z laszkiem raz korespondowalem w 2015 ale nie  bede udawal, ze go znam.
Totez ja tu tylko zwiedzam jako wirtuany turysta muzealnych eksponatow internetowych takich jak fora internetowe ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #127 dnia: Wrzesień 19, 2018, 08:01:58 »
Tego rodzaju fora starzeją się razem z ich użytkownikami. Do póki są kameralne rozwijają się. Potem narasta ilość wirtualnych znajomości, powielają się tematy itd. Stare wiarusy - napędzające kiedyś forum nie mają czasu,  bo życie, wypalenie... Z reguły na powierzchni trzymają je ci, którzy z tego ciągną jakieś profity (co jest naturalne).

Wydawałoby się, że tego rodzaju forum powinno być zasilane jakąś świeżą krwią, bo popyt na "outdoor" jest. Mimo wszystko aktywność ludzi wzrasta.

Co do ostatniej wyrypy, to dość osobisty temat, który udało mi  się pociągnąć, dopiąć i zrealizować - choć tradycyjnie padły w finale takie kłody pod nogi, że jedyną nadzieją na wyjazd stał się dla mnie wyjazd Golfem.
Zacytuję siebie -piszącego  na forum kumpla:
Zasadniczo Golfem pojechałem dlatego, żeby tylko towarzyszyć ekipie do jakiegoś etapu, po którym był bym wstanie wrócić do Polski z początkiem września. Po prostu tak się ułożyły niefortunnie zawodowe obowiązki. Jednym słowem urlop krótki i tylko liznięcie tematu. Pogodziłem się z losem ale ten spłatał mi potężnego figla.
Nie było mowy o jeździe Lublinem. Kluczem do powrotu w terminie było szybkie wejście w szlak nr 1 (pomimo nabycia paskudnej kontuzji na kilka dni przed wyjazdem - kiedy to przy remoncie mieszkania własnego stanęło mi się na deskę z gwoździami tak niefortunnie, że uszkodziłem sobie dwie stopy) z wycofem przez Uzbekistan. Wszystko możliwe w 8 dni. 3 na szlak i 5 na wycof.

Temat na początku zagrał ale później się zesrało. W dolinie Obichingoł sprawdziłem wizę uzbecką i k... była jednokrotna! Fatalny błąd! Nie szło załatwić od ręki e-vizy, bo nie mieliśmy dostępu do netu przez trzy dni!
Zdecydowałem więc wracać z chłopakami jak najszybciej przez Pamir ale tempo Lublina było wolne a mi się ciągle przegrzewała lewa piasta, co groziło wysypaniem łożyska a tego już na podmianę nie miałem. Blokował się po prostu wewnętrzny klocek hamulcowy na tarczy i nie doszliśmy ostatecznie dlaczego. W górach praktycznie nie hamowałem, by nie blokować tarczy tym klockiem...

Chciałem pożegnać ekipę w Rotszkali ale zablokował mnie wyjazd na M41 przy mostku. Za wysoki próg i w ogóle mała stabilność rzeczonego... Chłopaki dojechali. Rankiem, przy niskim poziomie wody pokonaliśmy bród... Potem zabrakło mi paliwa a w Murgab nie było diezla... Resztkami paliwa ratował mnie Lublin,gdzie też już było sucho.
Tak uciekał mi dzień za dniem... A ja tkwiłem w górach, miast wracać do kraju. Stres jak cholera...

Tak to Panie Marcinie od kuchni wyglądało:)
Z tego powodu dzisiaj nie mam wesoło, bo Kasia sądzi, że wszystko uknułem... Taki lajf... Stąd emerytura. Wyjścia nima.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline Doczu



  • Pomógł: 79
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #128 dnia: Wrzesień 19, 2018, 10:10:55 »
A mnie zaciekawiła ta mapka z trasą. Ona jest tylko pod Garminy InReach, czy pod zwykłe także ? Masz wiedze w tej materii ?

Offline Doczu



  • Pomógł: 79
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #129 dnia: Wrzesień 19, 2018, 12:24:38 »
Dobra - już doczytałem. To mapka ino pod Inreach.

Offline piterito



  • Pomógł: 55

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #130 dnia: Wrzesień 22, 2018, 01:59:07 »
Wyrypy z przygodami pamieta sie najdluzej
https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=17575.msg274814#msg274814


piję tylko czystą, palę tylko Klubowe... zdejm kapelusz

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #131 dnia: Wrzesień 24, 2018, 16:45:08 »
Nie doznałem wyrypy bez przygód piterito. Czego i Tobie życzę.
Z tej, jest nadzieja na całkiem fajny film... Poniżej zajawka:
https://www.youtube.com/watch?v=QmWrqKVpy2M
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

forum.outdoor.org.pl

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #131 dnia: Wrzesień 24, 2018, 16:45:08 »

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #132 dnia: Wrzesień 26, 2018, 10:09:11 »
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline piterito



  • Pomógł: 55

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #133 dnia: Wrzesień 26, 2018, 14:09:22 »
Dał rade. Woda pewnie nie za ciepła do brodzenia.
https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=17575.msg274814#msg274814


piję tylko czystą, palę tylko Klubowe... zdejm kapelusz

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #134 dnia: Wrzesień 27, 2018, 07:04:41 »
Poranki minusowe na tej wysokości. Bartek ze Słodkim wyziębli konkretnie. Co ciekawe Golf jechał pierwszy, bo pobór powietrza ma wyżej niż Lublin. Nie zdążyliśmy - pod kątem brodzenia, zmodyfikować zagadnienia.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #135 dnia: Wrzesień 27, 2018, 22:26:54 »
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #136 dnia: Wrzesień 27, 2018, 22:43:49 »
No bedzie z tego fajny film jak sie komus bedzie chcialo zmontowac, zakladam Elwood, ze bedziesz robil voiceover uzywajac swojego unikatowego idiolektu, zakladam i mam nadzieje!
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #137 dnia: Wrzesień 28, 2018, 22:54:26 »
Tu nie będzie tej ścieżki.
Ze względu na postać Bronisława Grąbczewskiego optuję  za tym, by temat "wyświetlić" na Kolosach, których osobiście... nie cierpię. Ale gra jest warta świeczki.
Tu leci trochę ciekawych tekstów. Niestety, by oglądać zdjęcia, trza być zalogowanym:
http://africatwin.pl/showthread.php?t=32523

Na tym forum kończę zdecydowanie swoją "misję". Jak patrzę na kwoty wydawane przez użytkowników tego  forum na fanty, "niezbędne" by zrobić np. prosty Szlak Beskidzki albo nawet powtórzyć nasz trip to...
http://renowacjaposadzek.pl/blog/noz-wyprawowy/

Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline piterito



  • Pomógł: 55

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #138 dnia: Wrzesień 29, 2018, 01:23:06 »
Na tym forum kończę zdecydowanie swoją "misję".

Szkoda, jestem fanem.
O tym przeroście formy nad treścią... to są takie etapy w życiu. Za młodu biegasz w trampkach, bo cię nie stać na nic lepszego, potem przechodzisz w etap PRO aby znowu powrócić do trampek, bo zdajesz sobie sprawę, że najważniejsza jest... :)

https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=17575.msg274814#msg274814


piję tylko czystą, palę tylko Klubowe... zdejm kapelusz

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #139 dnia: Wrzesień 29, 2018, 13:01:12 »
No to bede musial jakos sobie przypomniec haslo do forum AT bo nie pamietam pod jakim mailem tam konto zakladalem ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

forum.outdoor.org.pl

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #139 dnia: Wrzesień 29, 2018, 13:01:12 »

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #140 dnia: Wrzesień 30, 2018, 18:50:40 »
Na tym forum kończę zdecydowanie swoją "misję".

Szkoda, jestem fanem.
O tym przeroście formy nad treścią... to są takie etapy w życiu. Za młodu biegasz w trampkach, bo cię nie stać na nic lepszego, potem przechodzisz w etap PRO aby znowu powrócić do trampek, bo zdajesz sobie sprawę, że najważniejsza jest... :)


Znaczy nigdzie nie idę z zabawkami, choć wcześniej (dużo przed) mnie takie myśli nachodziły.
Nie każdy sobie robi,  co chce.

Cyniku, no ładne te foty w Twojej galerii...
Ludzie wolą oglądać obrazki od czytania tekstów.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #141 dnia: Wrzesień 30, 2018, 23:51:00 »
Ta, moje zdjecia bywaja fajne ale slowa bywaly nieraz bardziej polaryzujace niz twoje ;D

Masz Elwood od eonow inna filozofie na podroze ale rzeklbym, ze kazdy ma inny cel - ostatecznie najwazniejsze to sie fajnie bawic, jedni lubia bardziej zrobic cos niczym (turbobus, sorry ;D) a inni czerpia radosc z uzywania fajnych zabawek zgodnie z przeznaczeniem. Ja obecnie robie zdjecia absurdalnie drogim sprzetem ale to moj wybor, tak mi bardziej pasuje i jest to bardziej zgodne z tym co ja chce, a ze da sie zrobic Zenitem to jest oczywizm. Powiadaja w swiecie foografii czesto ze Ansel Adams robil zdjecia chujowym aparatem, ale ja na to odpowiadam, ze moje zdjecia drogim sprzetem to jest produkt uboczny caloksztaltu zabawy.
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #142 dnia: Październik 01, 2018, 08:09:11 »
Zabrałem Prakticę MTL 5B z klasycznymi doń obiektywami (stałymi), bo nie mogłem znaleźć przed wyjazdem  soniaka rx100 a potem takumara i zebry do  Prakticy.
Jestem po przeprowadzce i robię remont straego mieszkania a fanty domowe zwiozłem do kumpla i trzymam w jego firmowuych kontenerach.

Ledwo  paszport znalazłem...

Jednak dalej na wyrypie nie zrobiłem żadnej fotki,  bo nie zdążyłem kupić  filmu a po drodze nie było  okazji... Tego żałuję, to znaczy, tego czekania dokładnie - po powrocie, na wywołanie itd. Poza tym analogiem robię kadry świadome... Nie pstrykam beznamiętnie, co robię cyfrą założeniem -  nie ma chuja,  zawsze coś  trafię.

Co do filozofii podróżowania...  to bardziej filozofia życia. Tym niemniej po tej wyrypie coś we mnie pękło.
Na tubie jest kanał zastępcy Korwina w parlamencie UE - Dobromira Sośnierza.
Słucham go od kilku m-cy z przerażeniem. To znaczy, nie boję się Dobromira - podziwiam za upór w obnażaniu absurdów i całego  szamba UE, którego współczesny konsument,  przy zdefiniowanym poziomie życia i komforcie europejskim nie widzi i co gorsza nie rozumie.
Jakie to ma znaczenie dla kolejnych pokoleń strefy komfortu...? Czeka je dramat.

Żeby było  ciekawiej,  na naszej wyrypie był człowiek,  który zawodowo  pracuje  przy UE i to on właśnie zapewnia Dobromirowi "obsługę"  kanału. Pomaga realizować  filmy itp...
Ja nie chcę żyć w stadzie baranów. Nie potrzebuję do życia obowiązkowych ubezpieczeń  wszelkiej maści. Potrafię sam zadbać  o bezpieczeństwo,  o swoją przyszłość, emeryturę  i chuj wie jeszcze co...

Tyle, że  nic się nie zmieni. Stado baranów się powiększa... Na linkowanym forum AT wypowiada się Wąski,  najmłodszy uczestnik wyrypy... Jemu ten wyjazd zrył beret.
Wyprzedaje na tablicy teraz swoje życiowe fanty i próbuje  coś z tym życiem zrobić, by mu nie przeciekło przez palce, jak mi np.
On z tym swoim życiem może coś jeszcze zrobić...



Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #143 dnia: Październik 01, 2018, 15:44:23 »
Zapomnialem juz, ze jestes niekwestionowanym mistrzem dygresji, za dlugo mnie nie bylo w internecie ;D

Sosnierza znam, EU znam, ale abstrachujac odtego jak bedzie kiedys i co z ta mlodzieza - mi sie rozchodzilo o fakt, ze taka sama "wycieczka" moze miec rozne wymiary dla roznych ludzi. Pomysl, ze ty jedziesz gdziestam na niskim budzecie i masz super przygode ale ktos inny pojedzie tam zobaczyc jakiegos super rzadkiego motyla czy cos w tym stylu, wezmie ze soba super drogi sprzet do motylowania (widac, ze zmyslam, nie? ;D) i tylko pelen MRI scan mozgu pokaze kto ma wiecej satysfakcji i radosci z tego. Na tym forum ludzie kupuja kurtki i plecaki za ktorych wartosc ty juz nie raz objechales swiat, ale myk polega na tym ze to jest inne sub-hobby samo w sobie. Ja na ten przyklad lubie pojsc gdzies, gdzie jest spory dyskomfort hipotetyczny i zaniesc na swoich plecach komfort praktyczny i miec z tego satysfakcje, ze jest mi fajnie i wygodnie w miejscu, gdzie niby nie bylo takiej opcji. Kupilem w tym celu pewna ilosc drogich przedmiotow, fakt, moglbym za ich cene zrobic BAM road rowerem ale subiektywnie moja metoda cieszy mnie bardziej.

Z tym Waskim to nie bardzo pojmuje o co ci sie rozchodzi dokladnie bo ni pierona nie umiem sie na AT zalogowac, nie pamietam danych, ale domniemam, ze bardziej mu sie spodobala twoja filozofia na przygodowanie.

Klaryfikujac chodzi mi o to, ze (znowu zgaduje bo nie czytalem ;D) tubylcy tego forum byc moze probowali cie przekonac do swojej metodyki, ty ich do swojej a ja ino sugeruje, ze nie ma prawidlowej odpowiedzi i niech sobie kazdy robi po swojemu bo cale doswiadczenie to mimo wszystko produkcja substancji w mozgu czynnikami psychosomatycznymi (patrz pan jakie madre slowo znam ;D). Onegdaj tez siedzialem na forach fotograficznych i tam tez byla zawsze wielka wojna, jedni przekonywali, ze tylko super drogi aparat sie liczy, inni, ze teraz to byle telefonem mozna zrobic super zdjecie a jeszcze inni wyznawali klisze bo costam. Kazdy mial troche racji i kazdy sie mylil ;D

Moja filozofia na dzis jest taka, ze kazdy kto probuje zrobic cokolwiek, czy to letnie Bieszczady w sprzecie Arcteryxa za 5k zl czy to Bajkal zimowy na piechote z workiem na plecach, do owego stada baranow nie nalezy, kazdy probuje cos po swojemu wykombinowac, moze zrobi cos lepiej, moze gorzej, ale po swojemu.

No i mysle Elwood, ze po tylu latach w internecie musisz sobie zdawac sprawe, ze dla coponiektorych jestes trudny w odbiorze ;D mi zajelo dekade skumanie dlaczego czasami niektorzy reaguja alergicznie na pewne moje wypowiedzi, gdzieniegdzie dostosowalem styl wypowiedzi a gdzieniegdzie sie pozegnalem i poszedlem w pizdu ;D

PS. betoniarnia wciaz dziala czy rownie aktywna jak to forum? Nigdy nie spelnialem wymagan zeby sie tam dostac, ale miejsce mnie interesowalo czysto filozoficznie
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #144 dnia: Październik 01, 2018, 16:26:27 »
Cyniku, treści na FAT linkowanym są dostępne, jedynie zdjęcia nie, o ile są wstawiane jako załączniki. Prosiłem kumpli, by tak ich nie wstawiali.
Klikasz w:
http://africatwin.pl/showthread.php?t=32523&page=6
i sobie czytasz.

Co do motyli:) to w dolinie Karaszury występuje ich - endemitów - 5. Do tej doliny zeszliśmy z jeziora Jaszyl Kul idąc  pierwszym, wytyczonym szlakiem imprezy. Jeden ruski profesor organizuje tam co roku turnus dla  pasjonatów.
By się precyzyjniej wyrazić, ja podziwiam ludzi z pasją i lubię ich słuchać, w ich towarzystwie przebywać.
Rozumiem kobiety uprawiające szoping, bo to leży w ich naturze. Samcza młodzież niestety dzisiaj  idealnie wkomponowuje się historię szczurów z eksperymentu Calhouna. W tym trybie seksmisja  nadchodzi milowymi krokami.

Starymi się nie zajmuję. Mają dokładnie to,   na co zasłużyli.

Za tę trudność w odbiorze, zapraszam Ciebie na Biesowisko:) Będzie tam twórca betoniarkowy i kilku użytkowników tego nietypowego  forum. Dowiesz się na miejscu, czy spełniasz kryteria. Do  końca tego tygodnia zamykamy listę, która jest już praktycznie zamknięta, no... ale jako licencjonowany bytowaniec, mogę sobie pozwolić na zaproszenie, kogo chcę.

P.S.
Sośnierz ukazuje  ledwie kawałek góry lodowej z samego czubka... Wierz mi, że nie wiesz do końca, co tam się dzieje i jaki to zgubny ma wpływ na nas.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline cynik



  • Pomógł: 3
  • Kometa Halleya

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #145 dnia: Październik 01, 2018, 19:21:23 »
Ludzie co tu bywali drzewiej pamietaja, ze umowic sie ze mna gdzies to w zasadzie olimpijski sport ;D W tej chwili organizuje sie na jutrzejszy wyjazd, cale 4 dni urlopu, pierwszy raz od poltorej roku, mialo byc 5 ale wczoraj mi skasowalo jeden dzien wiec jest co jest - tak wiec jak widzisz, za zaproszenie jestem wdzieczny ale liczenie na to, ze ja sie gdziej pojawie to troche dramat ;D

Faktycznie watek na AT dziala bez logowania, musialo mi sie uwidziec, ze ichniejszy offtopic czy cos takiego bylo tylko po zalogowaniu. Ide czytac ;D
najmlodszy emeryt malopolski.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #146 dnia: Październik 02, 2018, 07:30:49 »
To tylko zaproszenie.
Wczoraj z wieczora lista zamknięta.

Kurcze... Fajna jesień idzie... Pora wznowić treningi.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline fromage



  • Pomógł: 6

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #147 dnia: Październik 02, 2018, 09:56:47 »
Cyniku, treści na FAT linkowanym są dostępne, jedynie zdjęcia nie, o ile są wstawiane jako załączniki. Prosiłem kumpli, by tak ich nie wstawiali.
Klikasz w:
http://africatwin.pl/showthread.php?t=32523&page=6
i sobie czytasz.


Przeczytałem całość - ciekawie opowiedziane, Wąski to chyba romantyk? :)

Fajnie by było zobaczyć zdjęcia.

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #148 dnia: Październik 02, 2018, 22:37:26 »
Warto go czytać. Zachwycił mnie.

A tak, dla paddzierżania razgawora.
Zbieramy ekipę, pod hasłem:
Trza Lublina dotrzeć,
Turkmenistan, Iran, Pakistan...
Kierunek Kafiristan,
i do celu dotrzeć....

To nie jest ogłoszenie o naborze.
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

Offline Elwood



  • Pomógł: 17

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #149 dnia: Październik 03, 2018, 00:46:45 »
Świat jest do dupy ale życie jest cudem

forum.outdoor.org.pl

Odp: Szukam pana Kalandra
« Odpowiedź #149 dnia: Październik 03, 2018, 00:46:45 »