Autor Wątek: karrimor x-lite full length  (Przeczytany 3587 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tadek



  • Pomógł: 30

karrimor x-lite full length
« dnia: Październik 21, 2015, 16:46:13 »
Ciężko będzie opisać tę matę gdyż występuje w kilku wersjach o czym pisano w wątku "maty samopompujące". Semow również podzielił się swoimi odczuciami po użytkowaniu wersji 3/4

Jeśli chodzi o wersje full length to występują one w różnych grubościach co wpływa na objętość - wagę i komfort termiczny.

Użytkowałem wersję o grubości 25mm przez cztery lata i słowa złego o tej macie powiedzieć nie mogę.

Pianka jest perforowana przez co mata zajmuje bardzo mało miejsca. Na oko około litra  8) Dołączony jest do niej woreczek transportowy. Specjalnie nie użyłem słowa kompresyjny gdyż jest większy niż wymaga tego mata po złożeniu - spokojnie można by tam było jeszcze dwie piersiówki wcisnąć.
Dzięki perforacji zminimalizowana jest również waga, która różni się w zależności od grubości maty,

Komfort cieplny - tylko parokrotnie udało mi się na niej spać w temperaturze poniżej zera (-3 może -4 stopnie) i byłem zadowolony gdyż nie odczułem, żadnego dyskomfortu cieplnego.

Trzeba przyznać, że tkanina zewnętrzna jest pierońsko śliska przez co można się obudzić na koleżance obok co uważam za zaletę. Ale to zależy od tego z kim się śpi  :P Fakt faktem zdarzało mi się zjeżdżać z maty podczas snu przy najmniejszych pochyłościach terenu.

Wytrzymałość - skoro przetrwała u mnie 4 lata to jest naprawdę OK. Przez wzgląd na niewielkie rozmiary i bardzo niską wagę zabierałem ją niemal wszędzie. A ponieważ kosztowała grosze (ok.100zł - w przeliczeniu z euro - kupowałem w Portugalii w 2011r) nie żal mi jej było ciorać w najgorszych warunkach. Nigdy nie podkładałem nic pod matę chcąc ją zabezpieczyć przed ostrymi kamieniami czy badylami pod namiotem. Wierzę, że każdą matę można przypadkowo przedziurawić i nie ma tu co dywagować. Koło na grodze przedziurawisz a mata ma być wieczna? mówi się pech. Mojej to nie spotkało z czego byłem bardzo zadowolony.

Zawór nigdy nie zamarzł, nie zabłocił się, nie zapiaszczył i zawsze trzymał jak należy.

Mata przechowywana była zawsze z odkręconym zaworem, rozłożona za wersalką.

Doczekała się jednak uszkodzenia, które ją wycofało z użytkowania - ma macie powstał balon  :'( dzieje się tak gdy klej łączący tkaninę zewnętrzną z pianką zaczyna puszczać. Wygląda to jak na obrazku.







Nie wiem co jest przyczyną początku degradacji - może wyziew alkoholowy mający na celu dopompowanie samopompy  8)  Gdy jest napompowana ciśnienie powietrza wewnątrz powoduje, że balon się powiększa. Mata jest do wyrzucenia.

Mimo tego matę tę mogę z czystym sumieniem polecić gdyż stosunek ceny do jakości jest według mnie najlepszy na rynku. Za te pieniądze nie dostanie się raczej rozsądnej maty samopompującej a już na pewno nie o takich parametrach. Różnie się mówi o firmie Karrimor, ale moim zdaniem ten produkt im się naprawdę udał. Ciężko ją dostać w Polsce i raczej szukać jej należy na zagranicznych stronach.
Jeleniogórski Klub Jaskiniowy

forum.outdoor.org.pl

karrimor x-lite full length
« dnia: Październik 21, 2015, 16:46:13 »

Offline semow

Odp: karrimor x-lite full length
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 21, 2015, 18:37:58 »
Moja 3/4 karrimora dokonała żywota w ten sam sposób tego lata - zrobiła się poduszka pod głową :D
Wnioski mam podobne - za taką kasę służyła świetnie.

Offline Shwarc

Odp: karrimor x-lite full length
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 21, 2015, 18:54:03 »
Uwaga na wysoką temperaturę wokół maty, żadnego podsuszania na słońcu, trzymania napompowanej w zamkniętym namiocie gdy na zewnątrz słońce pali itp. Podwyższona temperatura pewnie oprócz wzrostu ciśnienia powoduje degradację kleju, a potem to już tylko balon. W dwóch miałem tak jak zostawiłem je w namiocie, całe szczęście jedna wymieniona w ramach gwarancji, ale druga śmietnik. Jak widać tylko TaR bo tam załatwi się takie defekty:)
Swoja drogą uważam, że nawet niska cena nie usprawiedliwia tego typu awarii. A gdybyś wyjechał zimą na Syberię? Dla tego ja zimą mam zawsze dwie, zwykłą kari i samopompkę, nie ufam po prostu tym drugim i niezależnie od firmy, wszystkim się to przytrafia. Te maty to szmelc!!!