Autor Wątek: Zabezpieczenie przed owadami  (Przeczytany 4337 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline poncz



  • Pomógł: 44
  • www.expedition-madidi.org

Zabezpieczenie przed owadami
« dnia: Lipiec 28, 2014, 22:32:13 »
Znacie jakieś środki, którymi można zabezpieczyć materiał przed wtargnięciem owadów, coś odstraszającego i trwałego. Dokładnie mam na myśli linki od hamaka, ale w grę mogą wchodzić inne rzeczy również.

forum.outdoor.org.pl

Zabezpieczenie przed owadami
« dnia: Lipiec 28, 2014, 22:32:13 »

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 17, 2015, 09:53:53 »
Niestety nic takiego nie znalazłem. Jedynym skutecznym sposobem jest moskitiera. Najlepiej jak jest połączona na stałe zamkami. Choć jest to czasem upierdliwe ;) Oddzielną moskitierę jak kupisz lub zrobisz np. z tiulu ma problem przy przełożeniu przez linki mocujące hamak do drzew bo w tych miejscach jest nieszczelość w postaci jakiś tam otworów. Ja akurat te miejsca dodatkowo wiąże sznurkiem. Nie robiłem tego ale raz po rozbiciu w nocy hamak zawiesiłem na drzewie po którym poruszały się mrówki ;) Kilka do mnie zawędrowało i od tego czasu to robię. Choć jak jest świetna pogoda, nic nie skrada się po drzewach i nie latają krwiopijcy to śpię bez moskitiery.

Offline lupuss



  • Pomógł: 12

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 17, 2015, 10:10:26 »
Poszukaj informacji o Fendonie. Nie wiem czy ktoś używał tego do kompania namiotu. Jako środek do pozbywania się owadów podobno spisuje się rewelacyjnie. Można zrobić w środku lasu strefę bezowadową :D Podobno całkowicie nieszkodliwy dla ludzi (spryskują tym nawet przedszkola).

Offline kuusamo



  • Pomógł: 3

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 17, 2015, 11:38:54 »
Jedyny skuteczny sposób to spryskanie namiotu środkiem owadobójczym. W zupełności wystarczy jeśli spryskasz okolice wejścia do namiotu, daszek od wewnątrz, okolice otworów wentylacyjnych i linki. Ale uwaga: nie stosować środków na bazie węglowodorów. Środek musi być zawiesiną wodną. Najlepszy jest owadostop (dostepny w markecie). Ma silny insektycyd (deltametryna) i jest tani. Taka impregnacja jednak nie jest długotrwała, gdyż kryształki pyretroidów słabo wiążą się z tworzywami sztucznymi (po deszczu trzeba spryskać namiot ponownie), w przeciwieństwie do materiałów naturalnych, gdzie spokojnie wytrzymują dwa trzy prania.

Offline muski

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 17, 2015, 16:49:03 »
Przeglądając ostatnio dostepne w sklepach moskitiery znalazłem taką z firmy Sea to Summit w której to opisie pisało, że jest fabrycznie nasączona środkiem Permethrin.
Nie wiem czy to działa, jak działa i jakie są efekty, ale część ludzi z tego korzysta.
Na szybko natknąłem się na stronę http://permetryna.pl/ ale jak poszukasz to znajdziesz też jakieś wpisy na blogach o wędkarstwie/łowiectwie.
Mozę jakoś Ci to pomoże :)

Offline poncz



  • Pomógł: 44
  • www.expedition-madidi.org

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 25, 2015, 15:56:46 »
Mam teraz trochę więcej doświadczeń po kilu wyjazdach do boliwijskiej Amazonii, więc krótko je opiszę.
- stosowaliśmy do spania na drzewach hamaki fabrycznie zabezpieczone permetryną. Większość owadów nie robiła sobie z tego nic i spacerowała po hamaku do woli. Komarów i meszek tam nie mieliśmy, więc się nie wypowiem czy przeciw nim coś to daje.
- wiele osób używa permetryny do zabezpieczania ubrań, ale w trochę innym celu, nie przecie komarom. Część ekipy z którą byłem pracowała z martwymi zwierzętami i chodziło o zabezpieczenie się przed pchłami (które w takim wypadku uciekają także na człowieka) - w tamtym terenie mogą one przenosić dżumę, a teren w którym pracowaliśmy jest nią zagrożony.
- dużo mieliśmy walki z mrówkami liściarkami, które potrafią szybko i skutecznie pociąć cały namiot. Tu najskuteczniejsze było spryskiwanie ziemi wokół namiotu środkiem owadobójczym (powtarzane codziennie)
- na marginesie - jak jedziecie do Am. Płd. w tropiki, to nie ma co targać repelentów z sobą. Na miejscu kupicie tanio środki z zawartością nawet do 40% DEET, lub inne środki (włącznie z roślinnymi)

Offline PaWeb



  • Pomógł: 1

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 22, 2020, 21:58:10 »
Odświeżę wątek z powodu KLESZCZY i PERMETRYNY.
Stosowałem deet, potem BIO-insektal, do tego skusiłem się na tickless. A przy tym oglądanie, otrzepywanie odzieży i ekwipunku co kilkanaście minut, w zależności od miejsca, które przeszedłem, bądź zasiedliłem. Deet nie ma żadnej skuteczności na kleszcze wg mnie. BIO-insektal przy gęstym, obfitym spryskaniu chyba jakąś skuteczność ma. Tickless - nie wiem, jest to elektronika jednak, słabo zabezpieczona przed warunkami atmo, a przecież w terenie te są dotkliwe dla takiego sprzętu. Zeszłego roku raz czy dwa nie zdołałem ochronić się przed wkłuciem kleszcza z tymi specyfikami, co było niezłym, ale wciąż niezadowalającym wynikiem przy tak częstym oglądaniu odzieży i ciała w poszukiwaniu tych najgroźniejszych w lasach, w przyrodzie naszej stworzeń.
 W zeszłym tygodniu w Beskidzie Niskim rozbiłem obóz w miejscu, gdzie dopiero przed około godz.18 kleszcze zaczęły wychodzić i się od nich wręcz zaroiło brrr. Z tym ticklessem przykładałem do kleszcza palec - kleszcz dostawał turbo, doskonale wyczuwał żywiciela, więc tickless = kompletna kompromitacja. Przy czym zaznaczam, że to drugi rok jego użytkowania, więc mógł przestać dobrze działać. Na koniec dwudniowej wycieczki, znów po godz.18, po dojściu do samochodu i kolejnej obdukcji, znalazłem pasożyta wczepionego w okolicy kostki :/ Mimo, że jakieś 2h wcześniej na pewno tą część ciała badałem. Ciasno przylegająca skarpeta, widać też niestanowi dla kleszcza żadnej bariery.
W końcu wróciłem do zainteresowania się permetryną, o której już słyszałem, ale jej nabycie i zastosowanie wydawało mi się problematyczne. Dowiedziałem się, że zawierają ją środki dla psów. Znalazłem łatwy w użyciu i łatwo dostępny spray z 0,25% permetryny. Spryskałem spodnie, poszedłem na kilkugodzinną wędrówkę. Znów dopiero po godz.18 zacząłem zauważać kleszcze. Chodziłem po ulubionych dla nich trawach na podmokłym terenie. Jak przystanąłem, żeby zobaczyć co słychać na nogawce i znalazł się tam kleszcz, to odpadał ze spodni po kilku sekundach. I tak kilka razy. Zszedłem w końcu na asfalt i tam kolejny pasożyt odpadł. Miałem okazję więc zaobserwować co z nim będzie. Po 10 minutach nadal żył, choć poruszał się niemrawo. Zastanawia mnie to, bo permetryna ma być zabójcza, a to istotne czy tak faktycznie jest, bo jeśli przebywamy np.dwa dni w terenie, to nadarzy się niejedna okazja, żeby kleszcz z opryskanej odzieży znalazł się na ciele i pytanie co wtedy? Wykituje jednak czy przeżyje i się wkłuje?
Ta permetryna ma mieć jeszcze jedną przewagę nad innymi środkami: nie działa na kilka godzin, ale całe tygodnie i ma wytrzymywać pranie. Tego jeszcze nie weryfikowałem.
Wystarczy mi jednak dzisiejsze doświadczenie, żeby na całego opryskać nią wszystko co się da, co zabieram w teren.
Macie jakieś doświadczenie z tym środkiem i w jakiej postaci? Ten preparat dla psów kupiłem na próbę, a że efekt jest zdumiewający, to zamówiłem też permetrynę w proszku do zrobienia roztworu, w którym wymoczę  odzież, plecaki, namioty, hamaki itp.

forum.outdoor.org.pl

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 22, 2020, 21:58:10 »

Offline kuzon

Odp: Zabezpieczenie przed owadami
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 23, 2020, 13:37:51 »
Ciekawa sprawa! Zdawaj relację z wniosków, na pewno się przydadzą.
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou