Autor Wątek: [śpiwory puchowe] Sportex Alaska & Yeti GTII 750 czyli 32 cm loftu z kaczej dupy  (Przeczytany 5032 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PRS

Ostatnio na Forum w ramach Nowego Regulaminu Zakupów Grupowych najczęściej pojawiające się posty dotyczące śpiworów puchowych dotyczą produktów spod znaku C.
Postanowiłem więc w ramach przerywnika wrzucić kilka fot produktów konkurencji bardziej jako zajawki-ciekawostki niż rzetelnego opisu.
Piszę te słowa z małego gówna z iluzorycznym CPU i jeszcze bardziej mitycznym GPU więc wybaczcie mi oszczędność w słowach.
Jak link zadziala to każdy chętny zobaczy to co będzie chciał i tyle.
http://tiny.pl/qlwcs

Tematem ciekawostki jest nieprodukowany już Sportex Alaska oraz jak najbardziej dostępny Yeti GT II 750 DRY. Oba śpiwory wypełnione są puchopierzem z kaczej dupy i w układzie ,,Combo" tworzą 32 cm loftu w ,,najwyższym" miejscu.



Od razu zaznaczę, że nie jestem właścicielem śpiwora Yeti więc nie pytajcie mnie o szczegóły techniczne. Miałem go na jedną noc i w ramach skrzywienia obfociłem nieprofesjonalnie i włozyłem co nieco tu i tam.
Wszyscy jesteśmy świadomi minusów zestawu ,,Combo", a mniej uświadomieni znajdą wszystkie informacje dotyczące zadów i waletów na Forum. Nie będę też polemizował bo mi się nie chce ;)
Jedno Wam tylko powiem - pod koniec 2013 roku było to najtańsze 32 cm loftu bo taki zestaw można było nabyć już za 1200 zł z kawałkiem. Ewidentnym minusem jest waga wynosząca w czystej postaci 2600 g do których należało by doliczyć worki. dyskusyjnym plusem jest posiadanie dwóch lekkozimowych śpiworów w rodzinie na wspólne wyjazdy i zestawu dla (zimowego) zjeba.






O ile Alaskę jesteśmy w stanie schować do (ok 50 l) plecaka i jest to działanie racjonalne to chowanie Yetiego mija się z celem bo wypełni/wypełnia prawie 4/5 pojemności plecaka. Zmasakrowanie go w spec worze da zysk wynoszący 1/3 wolnej przestrzeni. Z Bułgarskiego na chłopski góra dwa browary więcej. W moim odczuciu gra nie warta Żywca. Więc GT II należy przytroczyć gdzieś na zewnątrz lub/i podrosnąć do dwóch metrów i kupić sobie 100 l plecak ;)




O szczegółach technicznych śpiworu GT II 750 poczytacie sobie na stronie producenta
www.yeti.com.pl
Ja tylko nadmienię ze swej strony, że śpiwór 750 (puchu nie cuin) jest najbardziej ,,rozwojowym" śpiworem w ofercie warszawskiej firmy i jak już zdobędziemy wszystkie pobliskie szczyty to mozna go dopuszyć i ruszyć na jaka Hamerykę czy iszy Kavkaz. Jest to możliwe dzięki spec budowie komór. Wybór wersji DRY jest kosztowny ale optymalny i na takim poziomie ochrony balistycznej nie można już oszczędzać.
Wersja 195 cm kosztuje tyle samo co wersja krótsza. Więc tu też bym nie kombinował bo to w koncu spiwór zimowy.
Yeti GT II 750 jest wystarczająco długi i szeroki by pomieścić w środku Alaskę od św. pamięci Sportexa - puch obu worków nie jest zbytnio zgniatany, ma miejsce by swobodnie się rozprężyć. Yeti jest szerszy od Alaski o ok 11-12 cm.


W okolicach piersi oba śpiworki w temperaturze pokojowej ,,spuchły" dając w sumie 32 cm loftu.


Samodzielnie wygląda to w następujący sposób:
Yeti- 18 cm loftu w najszerszym miejscu
- 16 cm w środku
- 24 cm w nogach





Alaska
 - 24 cm na piersi
 - 18 cm w środku
 - 21 cm w nogach













Worki ważą odpowiednio:
 Yeti - 59 g
 Alaska - 113 g



Całość dla Yeti GT II 750 DRY 700 cuin 1390 g


i Alaska Sportex 1383 g


Alaska ma cięższy worek zaopatrzony w 4 jebitne klamry i układ krzyzowy pasków. Pozwala to zmasakrować worek z piórami w środku.
GT II ma worek lekki, prosty z dwoma stoperami (z dwoma równoległymi sznurkami). Niewiele się skompresuje. W moim odczuciu drugi sznurek ze stoperem jest zbędny.
O wymiarach ,,walców" nie będę pisał - wszystko jest na fotach na Pikasiaku.
Były to wypociny czysto teoretyczne. Nie wiem ile (moja) w rzeczywistości Alaska ma puchu i jakiej sprężystości. Puch wychodzi biały, a w zasadzie to sam go wywlekłem z ciekawości. Sam z siebie nie wyłazi zbytnio - rzekłbym nawet ponizej normy ;)
W jak niskiej ujemnej temperaturze można by komfortowo przespać noc tego też nie wiem i pewnie nigdy się nie dowiem. Mogę tylko teoretyzować, że tak niska temperatura w polsce się nie pojawi...
No chyba, że Towarzysz Putin atomówką pierdyknie w braci ze wschodu.
Ale wtedy pewnie tym bardziej nikt się nie dowie...
Ze SPEC pozdrowieniami dla Szwarca
Wasz PRS
« Ostatnia zmiana: Marzec 05, 2014, 01:53:02 wysłana przez PRS »

forum.outdoor.org.pl


Offline Ivan

Ech, Sportex Alaska, Alaska Sportex... dawne dzieje, mój pierwszy puchowy śpiwór. Puch miał dość kiepski, ale było go z 800 g, więc loft był nienajgorszy. Pamiętam jak na niepewnych campingach, kiedy musiałem zostawiać rozbity namiot na cały dzień, napychałem sportexa ubraniami i wtedy wyglądał, jakby ktoś spał w środku. Odpędzało to potencjalnych złodziei, a raz zapomniałem i się sam przestraszyłem, że ktoś śpi w moim namiocie ;D Ale sprzedałem, bo strasznie pióra wyłaziły do środka. Tylko że mój miał w środku chyba inny materiał, brązowy. Alaska jest tak gruba na piersi bo ma pokaźny kołnierz termiczny w środku.

Offline PRS

Mnie pióra/puch nie wyłażą, a to co wylazło było tylko koloru białego. Ale ja kupowałem go już po ,,zamknięciu" produkcji - pewnie nafarszowali tym co im ,,zostało", a na powłokę użyli to co ,,zalegalo" więc tak naprawdę nie wiem co to za puch, ile go jest, jaki jest stosunek pierza do puchu, jaki zastosowano materiał obiciowy etc.
Gdy go kupowałem nie było ,,zakupów grupowych" , zniżek, wyprzy w Cumulusie etc.. Na regularne ceny nie było mnie stać więc ,,zamówiłem" Alaskę Sportexa. Na razie (termicznie) mi wystarczy.
Żałuję, że ,,rozmieniłem się na drobne" (botki, łapawice, lekki śpiwór) i nie zamówiłem Yeti GT II na DRYu.
Może kiedyś wygram w Totka?  ;)
Ale najpierw muszę wypełnić kupon  ;D