Autor Wątek: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W  (Przeczytany 8338 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline brejhart



  • Pomógł: 4

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 17, 2018, 12:48:04 »
Ja na wszystkie dłuższe wypady targam ze sobą Blitzwolfa 3A 20W
830g? Chyba mamy inne pojęcie wypraw

Nie wiem czy Ciebie dobrze rozumiem, ale wszędzie gdzie sprawdzałem podają, że BW-L1 waży 550g. Egzemplarz grendela waży 495g. To nie mało, ale do 830g sporo brakuje.


Offline Shwarc

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 17, 2018, 13:51:47 »
Pierwsze z brzegu po nazwie na Amazonie mi takie wyskoczyło. Ale nawet jak 500g, to i tak waga jest 5x za duża jak na taszczenie tego po górach czy lasach na własnym garbie. Nie rozumiem tez potrzeby posiadania 23W mocy, do czego to?

Offline Shwarc

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 17, 2018, 13:56:49 »
Już mam info, spać można jeśli się nie boisz. Proponuję jednak jakieś grube ubranie założyć i totalnie szczelnie się nim opatulić tak, by żadna pszczoła do środka nie wlazła :D

To jest zwykły (w sumie niezwykły) ul

Idąc od Rabiej przed ulem stoi domek myśliwski nad jeziorkiem. Jest weranda i tam dwie osoby mogą się kimnąć. Jest też spory plac przed domem, miejsce na ognisko więc namiot też by nikomu nie przeszkadzał. Koledzy tam spali w namiocie i nawet rano jakaś grupka myśliwych przyjechała pytając tylko, dla czego tu? No bo na mapach jest zaznaczona utulnia. Nikt nawet nie pytał o palące ognisko.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2018, 14:10:19 wysłana przez Shwarc »

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 17, 2018, 15:11:36 »


Na Aliexpress widziałem ładowarki do Nikona zasilane z USB - zapewne przez jakąś przetwornicę, co nawet by było do przyjęcia po uwzględnieniu strat na mocy przetwornicy. Jednak mam cztery akumulatorki, co wystarcza na 3 tygodnie wędrówki, a nie muszę zabierać ładowarki i dodatkowych kabelków. Czasem i takie rozterki się pojawiają.


W Polsce masz do kupienia ładowarkę do nikona firmy newell na dwa akumulatory i ładowaną poprzez port microusb oraz baterpaka. Waga około 25gram.

Wysłane z mojego ONEPLUS A3003 przy użyciu Tapatalka


Offline grendel

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 17, 2018, 22:22:35 »
...Nie rozumiem tez potrzeby posiadania 23W mocy, do czego to?
Do tego, żeby dało co najmniej 1.2A na wyjściu. Przy prądzie rzędu 0.5A to całe popołudnie w słońcu trzeba by spędzić, by załadować do pełna aku 3000 czy 4000 mAh. A i to popołudnie pewnie by nie starczyło.

Poza tym - trzy panele mają mają większą powierzchnię niż jeden i przyjmą więcej słońca, co ma szczególne znaczenie przy małym nasłonecznieniu czy zachmurzeniu.

5* lżejsze to są dobre do ładowania Nokii 9210. Bo baterie współczesnych, energożernych urządzeń to są w stanie jedynie połechtać.

Tak atakujesz tę masę solara. Ja noszę (chociaż więcej wożę rowerem), bo do  moich wypraw i urządzeń mi pasuje.

Nie napisałeś natomiast z jakiego rodzaju ty korzystasz, w jakich warunkach i co nim ładujesz. Uwagi typu "ale 5* za ciężkie" czy "po co komu 20W" są bez treści i podbijają jedynie ilość napisanych postów. Podaj swój przykład - będzie merytorycznie w dyskusji.

I tak - targam też ze sobą palnik wielopaliwowy z butelką z benzyną. Chociaż mógłbym BRS-3000T, który waży 28 g. Tylko ja nigdy nie miałem problemu z wytworzeniem ognia na wysokościach czy w zimnych okolicznościach przyrody.
« Ostatnia zmiana: Maj 17, 2018, 22:44:18 wysłana przez grendel »

Offline Shwarc

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 18, 2018, 15:57:41 »
Do tego, żeby dało co najmniej 1.2A na wyjściu. Przy prądzie rzędu 0.5A to całe popołudnie w słońcu trzeba by spędzić, by załadować do pełna aku 3000 czy 4000 mAh. A i to popołudnie pewnie by nie starczyło.
To nadal nie wyjaśnia wszystkiego. Będąc w górach nie mam potrzeby codziennego rozładowywania akumulatora swojego fona. Tyle by sprawdzić pogodę, napisać smsa czy wykonać krótka rozmowę nie spowoduje rozładowania akusa do zera. W praktyce tylko doładowujemy. Nawet rejestracja trasy na wyłączonych całkowicie wszelakich programach i w trybie samolot, nie powoduje dużego rozładowania aku. Taka ciągła rejestracja śladu trwać może ponad 50 godzin, a i to u kolegi rozładowało aku tylko do 50%.
A zatem nadal nie rozumiem, po co mam zabierać w góry pół kilograma szkła i 1,2A skoro nie jest mi tyle potrzebne w praktyce?

Cytuj (zaznaczone)
Ja noszę (chociaż więcej wożę rowerem),
Dziękuję. Jest to specyficzny rodzaj turystyki podczas którego nie musimy liczyć tak każdego grama. W turystyce pieszej, a tym bardziej po górach, takie kilogramy są totalnie zbędne i niepotrzebnie dodają wagi plecaka. Wystarczy odpowiednio ograniczyć korzystanie z elektroniki, a wystarczy nam 3W mocy i 50g wagi.

Co ja noszę? Zwykły chiński panel 2,5W mocy (zmierzone). Waga ok. 50/100g. Ładuję, a w zasadzie doładowuję nim fona z aku 4Ah lub PB 3,4Ah. Taki PB naładuję w ciągu jednodniowej wycieczki po połoninie mając panel wywieszony na zewnątrz plecaka. To żadna sztuka, to norma i w praktyce zrezygnowaliśmy z noszenia zapasowych aku do swoich latarek. No ale jak ktoś w trakcie wyjazdu nie potrafi rozstać się z telefonem, to niestety musi dźwigać. Tylko nie przekonujmy jednocześnie wszystkich, że taka elektrownia jest najlepsza, bo jest mocna. To samo można powiedzieć o latarkach typu HID. 50tyś lm jest super, ale po co nam w górach taka moc skoro i tak nasz wzrok nie ogarnie odległości 5km w nocy, a namiot ma 4m2 powierzchni?

Offline grendel

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 18, 2018, 17:46:45 »
To nadal nie wyjaśnia wszystkiego. Będąc w górach nie mam potrzeby codziennego rozładowywania akumulatora swojego fona.

Kiedyś prowadziliśmy już taką dyskusję. Nie wszyscy jeżdżą tylko w góry. I nie tylko na weekend. I nie tylko w dobrze nasłonecznione miejsca. Większy panel = więcej prądu = szybsze uzupełnienie energii.

Ty nie używasz innej elektroniki niż swojego fona, z którego z kolei korzystasz sporadycznie.

Ale są osoby które używają nie tylko fona, nie tylko sporadycznie, wyjeżdżają nie tylko na weekend, nie tylko w góry i nie tylko w rejony, gdzie słońce jest bardzo długo. I gdyby mieli kierować się tylko Twoimi postami, to mogą się ostro zdziwić, że takie 2.5W im nie wystarczyło.

Ja, mimo swojej "elektrowni" i zapasowych aku 18650 już przeżyłem takie sytuacje. Nie raz. I nie grałem w swoim fonie w SIMSy.


Offline Shwarc

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 18, 2018, 20:01:20 »
Nie wszyscy jeżdżą tylko w góry. I nie tylko na weekend. I nie tylko w dobrze nasłonecznione miejsca. Większy panel = więcej prądu = szybsze uzupełnienie energii.
No to nawet nie góry, a doliny, co za różnica? Na co zużywasz tyle prądu? Na zabawy z telefonem i gierkami, wykorzystujesz go jako latarkę? Co jeszcze można ładować w terenie innego? Radiostacje, laptopa, tv? Pewnie, że jak się chce, to można w teren zabrać nawet farelkę i nią ogrzewać sobie namiot, ale są to przypadki wyjątkowe, specyficzne, a nie norma dla tego napisałem, mamy chyba inne pojęcie wyprawy/turystyki/outdoru.

Cytuj (zaznaczone)
nie tylko sporadycznie, wyjeżdżają nie tylko na weekend
A o czym innym ja piszę, pisze na własnym przykładzie, o wyjazdach na 7/14/21/28 dni, dni z dala od cywilizacji, z dala od prądu, często z kiblowaniem w deszczowe i pochmurne dni, w zimę, na wiosnę, w lato, na jesień.

Niestety, ale takie wrażenie można odnieść, albo kupimy panel stuwatowy albo nic. Jeśli uważasz inaczej, to piszcie dokładnie, co zamierzacie tym ładować i dla czego tyle i aż tyle. Tym sposobem można polecać takie palniki na wyjazdy outdorowe:

twierdząc, że są najlepsze i najwydajniejsze.

Offline grendel

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 18, 2018, 20:31:54 »
No to nawet nie góry, a doliny, co za różnica? Na co zużywasz tyle prądu? Na zabawy z telefonem i gierkami, wykorzystujesz go jako latarkę? Co jeszcze można ładować w terenie innego? Radiostacje, laptopa, tv? Pewnie, że jak się chce, to można w teren zabrać nawet farelkę i nią ogrzewać sobie namiot, ale są to przypadki wyjątkowe, specyficzne, a nie norma dla tego napisałem, mamy chyba inne pojęcie wyprawy/turystyki/outdooru

Tak, masz rację. I wyłączność na słuszność.

W zimie używałem na pustyni Negev panelu GoalZero Nomad7. Dnie bywały słoneczne, chmur prawie wcale, więc warunki pracy dla takiej ładowarki niemal wymarzone. Jednak rano słabo jej szło, mimo ustawienia optymalnie do słońca, a przez dzień na plecaku to ładowała, to zrywała ładowanie po odwróceniu od słońca, - no bo tak jest jak się idzie szlakiem...

Natomiast stacjonarnie w ciągu dnia na odpoczynkach było lepiej, ale nadal bez rewelacji.

Nomad ma 7W i jest niewiele lżejszy od mojego Blitzwolfa, za to 3-krotnie droższy.

Yatzek powinien wziąć takiego 2.5 W jak Ty bierzesz i byłby poukładany.

Offline Shwarc

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 18, 2018, 21:05:24 »
Tak, masz rację. I wyłączność na słuszność.
Nie, nie mam, zwracam jednak uwagę, że jak chcemy coś polecać to pod konkrety, konkretne zastosowanie, konkretne potrzeby. Jak widzisz, mi ten panel totalnie nie odpowiada, jest za ciężki, za drogi, za duży, nie mam potrzeby codziennego naładowania telefony od zera do 100%, nie mam potrzeby ładowania opiekacza, laptopa itd. Skąd zatem wiedza, że pytający poszukiwacz solara potrzebuje taki? Po co polecać komuś śpiwór zimowy skoro nie wiemy do czego ów śpiwór ma służyć? Większość raczej nie będzie go potrzebowała, ale nie będąc świadomym kupi, bo im polecono. Nie wyklucza to także z automatu, że ten śpiwór to słaby produkt, to może być świetny model, ale nie do wszystkiego niestety, a kupno na wyrost mija się z celem.

Offline Yatzek

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 18, 2018, 23:30:26 »
Ja swojego Nomada7 zamówiłem pięć lat temu. Popatrzyłem w internecie, przeczytałem ze dwie opinie i padło na renomę - GoalZero. Jedną z opinii pozytywnej była relacja jakiegoś podróżnika na rowerze przemierzającego pustynie dalekiego wschodu. No i to ładowanie akumulatorów z wyjścia 12V. Zamówiłem przez kolegę, a on sprezentował mi to na 50 urodziny :)
Zacząłem używać testowo, bo w kraju realnej potrzeby nie miałem - wszędzie cywilizacja z dostępem do gniazdka 230V. Miało być na ukraiński GSB, na który właśnie się wybieram.

Testowe użycia nie były obiecujące, dodatkowo gdy zostawiłem telefon (testowy - zapasowy) na noc, rano miał znacznie mniej % niż gdy nie bywał podłączony.Zacząłem czytać i okazało się, że nie jest tak kolorowo, GoalZero robi dobre magazyny energii - akumulatory z generatorami, przetwornicami, ale to co piszą a panelach słonecznych, trzeba brać z rezerwą.
Pustynia Negev miała być wzorcowym źródłem światła słonecznego i była. Jednak by ładowanie miało sens, powinno być rozpoczęte dwie godziny po wschodzie słońca i trwać do godziny przed zachodem. Przy ustawieniu panelu prosto do słońca i bez chmur.
Oczywiście doładowanie kilkunastu - kilkudziesięciu procent zajmuje niewiele czasu, ale właśnie w trybie stacjonarnym. Wieszanie panelu na plecaku i meandrowanie w lewo, w prawo a czasem pod słońce, powoduje częste zrywanie ładowania, które mój panel opornie wznawia. Zaznaczam - mój panel. A gdy jest mocne zachmurzenie lub późny wieczór czy noc - nawet drenuje ładowany wcześniej odbiornik.
Wędrując, zwykle mam telefon w trybie samolotowym. Nawigacja w pogotowiu, ale bez rejestrowania trasy. To niewiele zmienia, bo układ GPS i tak włączony. Ale dbam, by akumulator był maksymalnie doładowany, bo nigdy nie wiadomo kiedy będę potrzebował tej czy innej funkcji i na jak długo i czy będzie wtedy dobre nasłonecznienie.

W Izraelu nie miałem mapy papierowej, więc nawigowałem według znaków w terenie - oznakowanie bardzo dobre. Wieczorem planowałem trasę, analizowałem przejście, robiłem notatki. Dwa dni były pochmurne, więc trzeciego dnia miałem już tylko kilkanaście procent baterii, która już nie była taka świeża jak po zakupie. Więc słońce powitałem z radością, bo wokoło piach i skały...
Doładowywałem też lampkę namiotową (Nitecore Tube).

No i okazało się, że te papierowe 7 Watt w praktyce przekłada się na nieco mniejszą moc. A bo chmury, a bo rano za słabo świeci, a wieczorem już za późno... Na plecaku - już pisałem.
Więc kiedy robię półgodzinną - godzinną przerwę na jedzenie i odpoczynek, łapie słońce do akumulatora. Nie ma warunków do ładowania - może później. Ale ta godzina przerwy w wędrówce, to najlepsza godzina ładowania. Mój panel wrzuci kilkanaście procent, większy w tym czasie kilkadziesiąt, a taki całkiem spory naładuje do pełna i jeszcze wrzuci coś do powerbanka. I to niekoniecznie mojego.
Są ludzie, którzy przemierzają kanadyjskie pustkowia przez wiele dni, toteż nie dziwię się, że potrzebują czegoś konkretnego.
Czasem potrzeba prądu do aparatu, do kamery, do czołówki. No i telefon, powerbank w razie "W".
W Polsce to spoko gadżet, ale już tam gdzie wrony nie dolatują...
W śpiworze wystarczy raz zmarznąć by pomyśleć o cieplejszym. Deficyt energii elektrycznej też przywodzi do refleksji.
Więc niech każdy nosi według potrzeb i przekonania.
A ja jeśli znajdę mocniejszy, tańszy i wcale nie cięższy od mojego i będę przy kasie, to mogę nie pomyśleć, że komuś wystarcza 3W w 50 - 100 gramowym opakowaniu. Kupię. A gdy będę potrzebować - poniosę.

Howgh!
Wędrówką życie jest człowieka...

Offline Outdoorowiec



  • Pomógł: 0
  • Życie to ciągła wędrówka.

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 22, 2018, 08:49:28 »
Większy panel = więcej prądu = szybsze uzupełnienie energii.

Zgadzam się. Producenci często podają górne granice czasu ładowania urządzeń i do tego przy idealnych warunkach. Dla przykładu skoro 7W panel naładuje w 4 godziny smartfona w idealnych warunkach. To kup 14W panel i w o połowę słabszych (realnych) naładujesz w 4 godziny. Inna kwestia że im większy panel to trudniejszy transport, waga itp.

P.S. Widzę, że odgrzałem temat. Ostre dyskusje się prowadzą :D


Offline Outdoorowiec



  • Pomógł: 0
  • Życie to ciągła wędrówka.

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 22, 2018, 08:55:11 »
Nie, nie mam, zwracam jednak uwagę, że jak chcemy coś polecać to pod konkrety, konkretne zastosowanie, konkretne potrzeby. Jak widzisz, mi ten panel totalnie nie odpowiada, jest za ciężki, za drogi, za duży, nie mam potrzeby codziennego naładowania telefony od zera do 100%, nie mam potrzeby ładowania opiekacza, laptopa itd. Skąd zatem wiedza, że pytający poszukiwacz solara potrzebuje taki? Po co polecać komuś śpiwór zimowy skoro nie wiemy do czego ów śpiwór ma służyć? Większość raczej nie będzie go potrzebowała, ale nie będąc świadomym kupi, bo im polecono. Nie wyklucza to także z automatu, że ten śpiwór to słaby produkt, to może być świetny model, ale nie do wszystkiego niestety, a kupno na wyrost mija się z celem.

Zakładam, że to mnie chodzi ;) To sprecyzuję Potrzebuję ładować podczas głównie pieszych wędrówek podstawowe urządzenia, ale za to jest ich sporo. Najczęstszy mój ekwipunek z elektroniki to 2x smartfony, czołówka, sunto. Dodatkowo często wędruję z żoną która ma smartfona, latarkę. Podejrzewam, że jeden panel 7W może być mało. Pytanie czy zakupić 2x 7W czy jeden 14W. Markę chyba wybrałem i mimo ceny zdecyduję się na GoalZero. Pytanie tylko który.

Offline uysy

Odp: [Ładowarka słoneczna] PortaPow 7W
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 23, 2018, 01:04:06 »
Żeby wam nie umknęło:
BlitzWolf® 15W 2A Foldable Portable Dual Usb Sun Power Solar Cell Panel Charger with Power3S
https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=3662.msg309516;topicseen#msg309516
"Karol Wojtyła wytrwał do końca swojego życia, ale tak to już jest na tym świecie, że Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci."