Autor Wątek: [Maratony rowerowe] Grand Prix Wlkp w maratonach MTB - Wyrzysk 2013  (Przeczytany 1363 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shwarc

Ostatnie moje dwa tygodnie obfitowały w bardzo dużo wydarzeń, zwieńczeniem ich był start w Maratonie MTB z cyklu Grand Prix Wlkp. Tym razem areną wydarzeń był Wyrzysk w północnej Wielkopolsce. Tereny niemal górskie, obfitujące w liczne wzniesienia morenowe ciągnące się aż po Trójmiasto nad morzem.
Trochę obawiałem się startu, a konkretnie błota po licznych ulewach, które nawiedziły nasz region w ostatnich dniach, ostatnia przeszła dziś nad ranem. Obawy moje potwierdziły się w realu, takiego błocka to w życiu nie widziałem, a tu trzeba było jechać jeszcze rowerem. Nawet szybkie szutry z tłucznia zamieniły się w ostre cieki wodne. Woda lała się i stała na niemal na każdym centymetrze trasy, którą kilka razy niestety trzeba było pokonać z buta bo o jeździe rowerem można było zapomnieć. Aż sobie przypominam jak jeden gość chciał się wykazać i przejechać to co inni przemaszerowali, pierdolnął na glebę jakby na bańkę do wody w basenie skakał ;D, a nie był to jedyny wypadek tego dnia. Mnie całe szczęście takie przygody ominęły choć raz nieomal bym też glebę zaliczył i to przy niemałej prędkości ponad 40km/h. Chcąc zmienić pas, przednie koło wpadło w poślizg i zacząłem skakać jak oszołom raz do prawej, raz do lewej. Chłopaki jadący za mną omal wpadli na mnie, straciłem 3 pozycje, ale przed samą metą się odkułem.

A jak było to już chyba fotki najlepiej opowiedzą.

Zaczęło się od poszukiwań miejsca parkingowego gdyż wyznaczony parking szybko się zapełniał ale nie ma się co dziwić, bowiem wystartowało ponad 300 osób w tym na dystansie MINI (moim) ponoć 223 osoby


Potem przymiarka do podium bo tylko to mnie interesowało ;)


i można było już stanąć na linii startu


a nie było się łatwo dopchać:


dobrze, że nauczony doświadczeniem zameldowałem się w miarę wcześnie więc pozycją ok. 50 nie można było gardzić


Oczywiście nie mogło zabraknąć ze mną testowanego Garminka Edge 500


Byli też goście, którzy chcieli oszukiwać ale chyba wymiękli na rogatkach miasta bo w lesie już ich nie widziałem ;D


Trzy, dwa, jeden, START!!!


Wystartowali jak zwykle czyli wbrew temu co chciał organizator tzn. miało być wolno, spokojnie bez wyprzedzeń w obrębie miasta. Niestety nikt się nie dostosował i od samego początku pełna rura. Ja zabrałem się do drugiej grupy, która moment jadąc grubo ponad 40km/h doprowadziła mnie do skrajnych wartości tętna:


ale, ale, czy zawodowcy też mieli prawo startu?


teraz nastała długa cisza, słychać było jedynie sapanie i kurwy na te błocka w lasach. Na dzień dobry dwa długie podjazdy po 120m UP, potem kilka interwałowych góra/dół, jakaś trawka, błotko, kałuża wielkości małego stawu i takie tam atrakcje.
W ten sposób minęły mi dwie godziny zabawy by po 40,5km ujrzeć metę:






Uff, ale teraz te kilogramy błota trzeba było jakoś zmyć z siebie i przede wszystkim z roweru, a kolejka nie była mała:






Refleksje.
Chyba jednak koła 29 i najnowszy standard 27,5" lepiej się sprawują w grząskim terenie, nie zapadają się po osie tak jak 26". Dużo traciłem właśnie na błocie, oni jechali, a ja praktycznie stałem. Fakt, że i moja waga miała znaczenie, toż to 100kg cielska do udźwignięcia, a dookoła same patyki ;)
Myślę, że gdyby nie te błoto to spokojnie miałem szanse na pozycję w piątej dziesiątce i być może pudło w kategorii wiekowej pół emerytów ;D, a tak pozostało mi 55 w OPEN i 5 w kat. M4 (1972-1963)

Dane z GPS:
Dystans - 40,52km
Czas - 2:06:04h
Śr. prędkość - 19,3km/h
Wzrost wysokości - 582m
Kalorie - 2552 kkal
Śr. tętno - 156 ud/min.
Max. tętno - 170 ud/min.


Offline perduto

Odp: [Maratony rowerowe] Grand Prix Wlkp w maratonach MTB - Wyrzysk 2013
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 02, 2013, 22:40:37 »
Max tętno 170?? Chcesz może stwierdzić że dałeś z siebie wszystko??
:> Wstyd ;>  Po fotach nie wygląda jakby to był rozruch... a po max tętnie tak można stwierdzić...
Tak czy siak dobry występ i gratulacje. Dobrze że straż służyła jako myjnia...
Nigdy nie kłóć się z IDIOTĄ - I tak nie wygrasz.
Ten, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

Offline Shwarc

Odp: [Maratony rowerowe] Grand Prix Wlkp w maratonach MTB - Wyrzysk 2013
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 02, 2013, 22:43:28 »
Czy wszystko? Oj byłem chyba blisko. Tętna 170 jeszcze nigdy na rowerze nie osiągnąłem, a podczas prób, maks co mi się udało w zeszłym roku to 169 i byłem bliski porzygania. Ja jestem niskotętnowiec stąd te 170 jest znacznie niższe od jakiś tam śmiesznych wzorów 220-w. 156 średnie to było by ponad 90%max czyli już w beztlenie.