Autor Wątek: Beskid Sądecki, Pieniny i Gorce - czyli majówka A.D. 2013  (Przeczytany 3278 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline lipa



  • Pomógł: 6
  • Michał Żelazny

Dzień 0.
Długi majowy weekend zaczęliśmy już w niedzielę po południu. Wyjazd miał miejsce koło 14 z Dworca Centralnego, pierwszy cel podróży to Kraków Główny. Tutaj nocleg u życzliwego i cierpliwego kolegi i wyjazd koło 5 rano do Rytra. Tutaj krótka refleksja. Odkąd PKP wprowadziło obowiązkowe miejscówki w pociągach TLK komfort podróży zwiększył się dość mocno. Trochę wygodniej wsiada się do pociągu, bo ludzie nie tratują się w celu znalezienia ostatniego wolnego miejsca. Każdy ma swoje wykupione miejsce, na którym na pewno usiądzie i jest spokój. Wprawdzie i tak są ludzie, którzy miejscówek nie mają, ale siedzą lub stoją pokornie na korytarzu i pomimo że parę razy ostatnio jechałem pociągiem, to nie musiałem nigdy nikogo wypraszać ze swojego miejsca. Chociaż słyszałem opowieści, jak to okazywał się już w pociągu, że PKP sprzedało bilet na to samo miejsce nawet trzem osobom. Ale nie spotkałem się z taką sytuacją osobiście więc potwierdzić nie mogę. Ale podobno i wtedy konduktor dość sprawnie zażegnał konflikt.



Na dalszą część relacji lipy zapraszamy na portal:
Beskid Sądecki, Pieniny i Gorce - czyli majówka A.D. 2013
« Ostatnia zmiana: Maj 22, 2013, 23:17:39 wysłana przez crimson »

forum.outdoor.org.pl


Offline Red-Angel

Odp: Beskid Sądecki, Pieniny i Gorce - czyli majówka A.D. 2013
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 18, 2013, 00:01:55 »
Cytuj (zaznaczone)
W tle, wierzcie mi, lub nie, widać Tatry. Ładnie jest
Nawet je widać trochę.

Widzę, że powrót do domu nastał Smokiem Wawelskim :P
A relacja bardzo fajnie napisana :)