Autor Wątek: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki  (Przeczytany 14975 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Borewicz



  • Pomógł: 0

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 14, 2013, 17:32:28 »
Ja wyruszam w przyszłym tygodniu w poniedziałek. Udało się znaleźć kogoś do mojej 1-osobowej ekipy z namiotem więc nie będę szedł sam. Zawsze to bezpieczniej i lepiej :) Jeden namiot 2-os na 2 osoby to nie jest aż taki wielki ciężar więc tym się przestałem przejmować.

Jeśli chodzi o Beskid Mały to jest mi on dość dobrze znany. Reszta już zupełnie nie.. więc relacja z trasy zachęciła mnie do przejścia właśnie MSB. Przypuszczam, że profil trasy (podejścia, zejścia, asfalt, długie proste odcinki) spowoduje, że będzie trzeba wykazać się dużym samozaparciem podczas marszu zwłaszcza w założeniu tych 3 dni do przejścia całości :) Zobaczymy co będzie, mam nadzieję że uda się zrobić kilka ciekawych fotek, takie niewysokie góry też mają swój urok.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 14, 2013, 17:32:28 »

Offline aro5406

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 14, 2013, 21:41:29 »
W Beskidzie Małym szlaki są ozakowane wręcz wzorowo. W Beskidzie Średnim słabo, ale ujdzie.

Niestety jest niechlubny wyjątek...w okolicy gdzie mieszkam (przy szlaku z Łodygowic na Czupel ) jest szlak zółty odchodzący od tego na Czupel który wiedzie do Czernichowa. Jest to jeden z najgorzej oznakowanych szlaków w całych Beskidach o ile nie najgorszy. Był nawet na ten temat artykuł swego czasu w NPM-ie. W wielu miejscach albo wogóle zapomniano go oznaczyć albo zarósł albo wycięto drzewa na których były znaki. Mimo, że to moje okolice to zawsze tam ide na czuja bo nigdy nie wiem jak on właściwie przebiega prawidłowo. Trudności występują na odcinku od Czernichowa.
 Poza tym bardzo fajna i klimatyczna relacja, szkoda ze na Żarze miałeś niefajną pogodę bo widoki są przednie na przełom Soły.

Offline PRS

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 15, 2013, 01:59:36 »
Z Żaru to było super widać w porównaniu do np. Leskowca :)

Offline Borewicz



  • Pomógł: 0

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 24, 2013, 07:09:32 »
Udało się, przeszliśmy :) Wyruszyliśmy z Bielska w poniedziałek o 14.30 natomiast w Rabce byliśmy w czwartek około 18.00.

Na pewno szlak nie należy do łatwych.  Jak przyjdzie ochota wrzucę parę ciekawszych zdjęć z widoczkami w ramach uzupełnienia poprzedniej relacji oraz napiszę kilka spostrzeżeń już na chłodno :D

Pogada ogólnie była dobra, trochę dolało pierwszego dnia wieczorem, kropiło drugiego i ostatni nocleg (dobrze, że w namiocie) też padało. Poza tym burze grzmiały dookoła nas i ale tak na prawdę jakoś szczególnie nie ucierpieliśmy z tego powodu.



Offline PRS

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #29 dnia: Maj 24, 2013, 13:20:21 »
Gratulacje!!!  :)

[attachimg=1]

Dawaj zdjęcia i napisz/opisz gdzie nocowaliście , jakie odcinki itp.

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 24, 2013, 14:27:10 »
Gratulacje, ile ten odcinek ma km?

Offline Borewicz



  • Pomógł: 0

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2013, 15:20:09 »
Nie wiem czy dobrze robię wstawiając zdjęcia w załącznikach ale wola Boska :D 

Opiszę krótko co i jak robiliśmy bo opis trasy jest, w zasadzie nie mam nic do dodania :)

Dzień 1
Po napisaniu matury z fizyki zabrałem plecak i wyruszyłem na przystanek linii 11 gdzie spotkałem się z moim towarzyszem wycieczki. W Straconce byliśmy jakoś po 14.30. Idąc przez Groniczki, Gaiki, (H)Chrobaczą Łąkę, Żar... doszliśmy o godzinie 0.00 na Potrójną gdzie nocowaliśmy pod lasem w namiocie. W prawdzie z początku chciałem napierać dalej ale po, krótkiej konsultacji uzgodniliśmy, że nie będziemy pędzić. Wszak po maturze relaks się należy :) W tym dniu trochę popadało, szliśmy prawie cały czas w kurtkach, było trochę mokro ale, że to był pierwszy dzień to jakoś to znieśliśmy bez większego problemu.

Dzień 2
Drugi dzień to już długie dreptanie przez Leskowiec, wieś Krzeszów słynne podejście pod Żórawnicę :) następnie przejście przez Zembrzyce oraz dłuuugie dojście na nocleg do Palczy. W Palczy spaliśmy przy szlaku zaraz obok pola na małym skrawku płaskiego terenu. I właśnie na zejściu do Palczy nastąpił zonck i przebijaliśmy się w mokrej trawie po kolana w świetle czołówek przez szlak którego nie ma :D Ogólnie dzień długi był męczący ale za to pogoda była bardzo dobra.

Dzień 3
Dzień zaczął się zwyczajnie, pobudka o 7, śniadanie, zwijanie sprzętu i ruszamy spokojnie w kierunku Myślenic. Idziemy płynnie, w międzyczasie robimy zupę ogórkową. W Myślenicach krótki odpoczynek z pizzą :D Wychodzimy na Uklejnie, później dochodzimy na Kudłacze gdzie robimy kolejny posiłek. Dziś chcąc przejść jak najwięcej idziemy dalej na Lubomir. Pod Lubomirem zatrzymujemy się na polanie postanawiając rozbić namiot. Jedząc kolację podziwiamy panoramę w zachodzie słońca, nawet widać Tatry w oddali i kawał Beskidów :D Ogólnie zadziałało to bardzo motywująco.

Dzień 4 - Ostateczne rozwiązanie!
Pobudka o 6.00, zwijamy mokry namiot bo w nocy padało. Idziemy dalej wiedząc, że dziś chcemy dojść do celu. Do Lubogoszczy idzie się dobrze, następnie mobilizujemy się, wychodzimy w dobrym tempie na tą katorżniczą górę. Przy krzyżu krótki postój bo na górze było aż 5 stopni... I ruszamy chcąc się rozgrzać. Ten dzień jest bardzo chłodny, ponoć w Bieszczadach spadł śnieg z deszczem :D Przechodzimy szybko przez Mszanę Dolną odpierając pod Biedronką ataki miejscowej ludności. Mobilizujemy się i dość szybko wychodzimy na Glisne i od razu ruszamy na Luboń widząc już szczyt. Chwila na szczycie w tym klimatycznym schronisku pozwoliła się zagrzać i zjeść. Krótka pogawędka z miłym człowiekiem który nas wpuścił do środka i ruszamy na dół żółtym szlakiem. Zejście było długie ale przyjemne. Napotykamy skały, trochę wspinaczki i najprawdziwsze piargi :D

Tak to właśnie było w moim przypadku w skrócie. Ogólnie szlak uważam za wymagający fizycznie ale również dający wiele satysfakcji. Będąc tam oderwałem się od świata i dużych miast, a przede wszystkim byłem tam gdzie mnie jeszcze nie było. A na całym szlaku spotkaliśmy aż 1 turystę!!

p.s wgrały się po 2 zdjęcia nie wiedzieć czemu... można coś z tym zrobić? :D







forum.outdoor.org.pl

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2013, 15:20:09 »

Offline PRS

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 25, 2013, 14:31:46 »
Jeszcze raz gratulacje - Zuchy  ;D
Pewnie nie my ostatni ,,pobłądzimy" na zejściu do Palczy tego lata  ;)

Offline Borewicz



  • Pomógł: 0

Odp: [27 04 - 02 05 2013] Mały Szlak Beskidzki
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 26, 2013, 09:02:41 »
Dzięki za słowa uznania :D Myślę, że wrócę na kilka odcinków tej trasy w przyszłości.

W ramach ciekawostki powiem, że zjedliśmy wszystko co mieliśmy w plecakach, czyli zejście z Lubonia odbywało się z lekkimi plecakami tylko z wodą i sprzętem :D A żarcia zabraliśmy na całą wyprawę ,tylko po drodze się kupowało  jakieś bułki, chleb, jogurt dla smaku, wodę jak trzeba było.. A główne racje mieliśmy cały czas w plecakach.