Autor Wątek: [Akcesoria] Zapalniczka w górach  (Przeczytany 20182 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

[Akcesoria] Zapalniczka w górach
« dnia: Luty 25, 2013, 10:09:35 »
Witam
Nie znalazłem tematu, może nie potrafię .
Zwykłe zapalniczki sklepowe nie działają znacznie powyżej 2000 m,
Nie chodzi o iskrownik do gazu, ale płomień którym można podpalić ognisko.
Ostatnio ratowalem się krzesiwem, ale na wietrze zapłon wymaga nieraz długiej zabawy.
Coś widzieliście, sprawdziliście itp. ?
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2013, 10:12:29 wysłana przez Shogun »

forum.outdoor.org.pl

[Akcesoria] Zapalniczka w górach
« dnia: Luty 25, 2013, 10:09:35 »

Online BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 25, 2013, 10:42:17 »
Polecam stare, dobre zippo lub zapałki szturmówki.
W pierwszej opcji problematyczne  może być tankowanie, w drugiej dostępność, ale coś za coś.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 25, 2013, 10:44:08 »
Noooo tankowanie to pikuś, zippo pada w najmniej oczekiwanym momencie, uzywałem ich 3 lata, miałem łączenie 3 i benzyna wyparowuje w najmniej oczekiwanym momencie
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline Ivan

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 25, 2013, 10:58:34 »
Do rozpalenia ogniska? Krzesiwo LightMyFire + mała buteleczka z benzyną ekstrakcyjną.
Samo krzesiwo jest do bani, ja nie wiem jak ten Bear Grylls tym trawę rozpala :P Ale jak iskry spadną na 1 ml benzynki to już co innego :) Ekstrakcyjna o tyle dobra, że jak się przypadkiem rozleje na ubranie to po wyparowaniu nie ma plamy ani zapachu.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2013, 11:01:22 »
przy moim łażeniu po wodzie i w okolicach nigdy nie wiem kiedy będę mokry .
Zapałki odpadają, zwłaszcza na dłuższych wyjazdach.
Zippo znalazłem, ale patent mi się nie podoba  :-\
W sklepach pytałem. Mówiono mi o zapalniczce prymusa, ktorą co drugi klient reklamuje  :(
Ivan - używam krzesiw, najlepiej sprawdzają się stare LMF, ale nie nosze benzyny, tylko wacik z tworzywa- to sie da rozpalic.
ostatnio chciałem się wysuszyć , było zero stopni, a ja się piep....łem krzesiwem z piętnaście minut .

Offline Ivan

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 25, 2013, 11:06:48 »
Zaproponowałem buteleczkę z benzyną bo jest wodoszczelna ;) i pali się niezależnie od temperatury. A krzesiwo, nawet mokre, po przetarciu o spodnie też iskry krzesze (krzesa?).

Kiedyś nosiłem wodoodporne zapałki własnej produkcji (patent z książki traperskiej): Zwykłą zapałkę łapie się pensetą za drewienko i zamacza w roztopionym wosku, razem z główką. Taka zapałka jest wodoodporna, pali się o wiele dłużej, a wosk na siarce wcale nie przeszkadza w odpaleniu. Jedynym elementem wrażliwym na wilgoć pozostawały draski, więc nosiłem kilka sztuk oddartych z pudełek po zapałkach w pudełku od filmu foto (wraz z zapałkami). To wszystko razem z korą brzozową jeszcze w woreczku strunowym.

EDIT: Jak do samolotu to chyba tylko zapałki pozostają.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2013, 11:11:50 »
Obie formy są prawidłowe, ale benzyna ekstrakcyjna odpada- niebezpieczna, nie da się przewieźć samolotem, nie ma gdzie kupić , bo ja zwykle od razu z lotniska zapierdzielam w teren, a tak w UB bym cały dzień stracił , a efekt wątpliwy .
Korę brzozową też noszę - lepsza od benzyny  ;D, ale patent z woskowaniem zapałek fajny - na wies słuczaj sobie zrobie,

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2013, 11:11:50 »

Offline Bacownik



  • Pomógł: 24
  • - Eech, gdyby tak móc do siedemdziesiątki...;-)

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 25, 2013, 11:18:34 »
ale patent z woskowaniem zapałek fajny - na wies słuczaj sobie zrobie,
do tego warto kupić zakręcany i uszczelniony pojemniczek na zapałki (np. w sklepach kajakowych)
Pozdr.,
Mariusz

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 25, 2013, 11:59:06 »
Kurczę ,ludzie.
Kupienie zapałek sztormowych to żaden problem. Większość sklepów militarnych nimi handluje. Wpiszcie w wyszukiwarce "zapałki sztormowe" i wyskoczy ileśtam adresów. Ceny od 4 do 17 zł.
co do zrobienia własnoręcznie:
http://survival.strefa.pl/bg_zapalki.htm

Online BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 25, 2013, 13:11:14 »
Ano właśnie, takie zapałki, plus draska plus kora brzozowa i kawałek waty - wszystko w zakręcanym pojemniczku na mocz lub "kodaku". Do zippo w samolocie chyba nikt się nie czepia?

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 25, 2013, 13:14:38 »
Ano właśnie, takie zapałki, plus draska plus kora brzozowa i kawałek waty - wszystko w zakręcanym pojemniczku na mocz lub "kodaku". Do zippo w samolocie chyba nikt się nie czepia?

zippo mogą Ci zabrać po 11 września ..
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Online BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 25, 2013, 13:24:35 »
przy moim obecnym wyglądzie, to nawet wysoce prawdopodobne ;)

Jakie macie doświadczenia z zapalniczkami na benzynę na lotniskach? Czepiaja się?

Offline Artur



  • Pomógł: 0

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 25, 2013, 14:56:24 »
Na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego jest zapis w tabelce dotyczącej urządzeń emitujących ciepło:

Zapałki bezpieczne lub zapalniczka do papierosów zawierająca całkowicie wchłaniające się paliwo płynne, przeznaczona do użytku przez pasażera może być przewożona przy sobie.

Uwaga: Zabroniony jest przewóz zapałek i zapalniczek w bagażu kabinowym lub rejestrowanym.
Uwaga: Płyn do zapalniczek i wkłady do zapalniczek nie są dozwolone do przewozu przez pasażerów.

kilka wierszy dalej jest taki o to zapis:
Zapalniczki typu Zippo - NIE w bagażu kabinowym oraz z bagażu rejestrowanym, to samo dotyczy zapałek (standardowych) czy zapałek łatwo zapalnych.

Dla zainteresowanych - http://www.ulc.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=999

Szczegółowe warunki przewozu bagażu określana bezpośredni przewoźnik, lista ma charakter poglądowy, ale wniosek nasuwa się sam, jest duże prawdopodobieństwo, że przy kontroli bagażu zapałki czy zapalniczkę będą kazali wywalić.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 25, 2013, 17:51:33 »
Przewożę regularnie w głównym bagażu rózne palne rzeczy, ale nie benzynę i nie katusze.
W podręcznym nie miałem potrzeby,

Offline Misiek_86



  • Pomógł: 13

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 25, 2013, 18:06:15 »
Zobacz sobie zapalniczkę szturmową Silva Helios
http://sport.popina.pl/silva-helios-p-977.html

ja stosuje sobie czasami tak że:
biorę ścieram draskę z opakowań, daję kropelkę-dwie wody mieszkam żeby takie gęste wyszło i zanurzam główkę zapałki, czekam aż wyschnie i później mam zapałkę od wszystkiego odpalającą za darmo :)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 25, 2013, 18:06:15 »

Online Yatzek

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 25, 2013, 19:45:31 »
A ja bazuję na korze brzozy - pali się na sucho i na mokro i na zwykłych zapałkach zamkniętych w opakowaniu po filmie foto. Przy większym wietrze składam trzy zapałki, tak, że główki są nieco niżej jedna od drugiej i działają jak zapałka sztormowa.
W normalnych warunkach wystarcza jedna. Oczywiście mam też zawsze w kieszonce plecaka zwykłą zapalniczkę typu BIC Mini J25.
Samolotami pasażerskimi nie latam, a do tych którymi latam, mogę zabierać niemal wszystko.

Więc sugeruję zaopatrzyć się w korę brzozy - darmo i bezproblemowo w odpalaniu i na lotnisku.
Wędrówką życie jest człowieka...

Offline atanor

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 25, 2013, 19:59:16 »
przy moim obecnym wyglądzie, to nawet wysoce prawdopodobne ;)

Jakie macie doświadczenia z zapalniczkami na benzynę na lotniskach? Czepiaja się?

Tak, zabierają zapalniczki, ale nie wszędzie i z podręcznego. W UE raczej przymykają na to oko.

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 25, 2013, 21:49:13 »
Ja polecę zapałki sztormowe własnej konstrukcji - tak jak wyżej wosk, ale wcześniej owijamy zapałkę w watę, owiniętą watę w nafcie i dopiero to w wosk. Przed odpaleniem zapałki zdrapujemy wosk z główki i działa, kora brzozowa na rozpałkę - patent z harcerstwa na którym się jeszcze nie zawiodłem.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 25, 2013, 22:34:53 »
Zobacz sobie zapalniczkę szturmową Silva Helios
http://sport.popina.pl/silva-helios-p-977.html

Stosował to Ktoś powyżej 2  -3 K.metrów ?
A moze fachowcy od fizyki wymyślą ? ;D

Offline Ivan

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 26, 2013, 08:46:26 »
Nie rozumiem za bardzo dlaczego miałaby nie działać. Mi na 3800 m n.p.m. działała zwykła, jednorazowa zapalniczka z kiosku, taka z obrotowym krzesiwkiem.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 26, 2013, 16:45:50 »
Nie rozumiem za bardzo dlaczego miałaby nie działać. Mi na 3800 m n.p.m. działała zwykła, jednorazowa zapalniczka z kiosku, taka z obrotowym krzesiwkiem.
A mi nie działa :-) , wszystkie sklepowe benzynówki przestają mi działać już od 2200 , pisze o takich napełnianych gazem, dostępnych w większości sklepów.

Online Yatzek

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 26, 2013, 16:51:15 »
Niezależnie od tego, co zabierzesz na następny >4000-tysięcznik, weź zapalniczkę gazową BIC. Żeby nie obciążała zbytnio, to Mini BIC J25. Trzymana przy ciele, działa wysoko, aczkolwiek sam nie próbowałem. Sprawdzę przy najbliższej okazji na 5000 m.
Wędrówką życie jest człowieka...

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 26, 2013, 17:24:50 »
wszystkie sklepowe benzynówki przestają mi działać już od 2200 , pisze o takich napełnianych gazem, dostępnych w większości sklepów.
To jaką w końcu masz zapalniczkę na myśli ? Gazową czy benzynową ?
Nie widzę powodów dlaczego benzynówka miałaby nie działać na jakiejkolwiek wysokości.
Sam używam tzw. "wiecznej zapałki" o której było tu sporo. Jedyny minus, to trzeba czasem uzupełnić benzynę.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 26, 2013, 17:37:27 »
No qrde - fajek nie kurzę  ;D, a ten się czepia  ;D
Czym się nabija te zwykłe zapalniczki ? ;D
gazem przecież

Offline filemoon



  • Pomógł: 22

[Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 26, 2013, 17:55:55 »
Ja polecam Primusa super szturmowa zapalniczka. Zabrali mi ja na lotnislku.
Plomien wydawal sie "grozny" pewnie mogl wypalic dzure w samolocie.

forum.outdoor.org.pl

[Akcesoria] Zapalniczka w górach
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 26, 2013, 17:55:55 »