Autor Wątek: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie  (Przeczytany 29998 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 20, 2013, 13:30:26 »
Ale to jest dopiero drugi posiłek a nie ostatni ;D.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #50 dnia: Luty 20, 2013, 13:30:26 »

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #51 dnia: Luty 20, 2013, 13:30:46 »
Po zakończonym treningu jadam najczęściej serek wiejski z wkrojoną szyną, ogórkiem i papryką.
Tak czytam (nie tylko tu ale i w innych wątkach) co wy jecie po treningu i stwierdzam, że... prawie nic nie jecie ;). Ja wczoraj po 2,5 h treningu zjadłem: 4 kanapki z ciemnego chleba z szynką i masłem, 3 kanapki z jasnego chleba z salcesonem włoskim, kanapkę z miodem, drożdżówkę, banana i zapiłem soczkiem marchewkowym. Nadal byłem głodny więc zjadłem jogurt z płatkami muesli i zapiłem herbatką miętową. Na końcu dobiłem 6 cukierkami czekoladowymi. I to nie był wyjątkowy dzień wcale.

Ivan - bo nasze treningi nie obejmują płukania żołądka ;D
The road goes ever on and on...

Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #52 dnia: Luty 20, 2013, 13:34:07 »
Ja tam ogólnie jestem na permanentnej diecie rotacyjnej, bo gdzie się nie obrócę, tam coś wpier...lę! 
A po bieganiu zazwyczaj wciagam pół paczki makaronu z kostką twarogu i paroma łyzkami miodu.

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 20, 2013, 14:27:16 »
Z tym jedzeniem rano to jest tak, że w nocy organizm człowieka przechodzi w tzw. stan katabolizmu czyli najprościej mówiąc do odnowy uszkodzonych treningiem tkanek mięśniowych, zostają wykorzystywane własne zasoby takie jak białka pozostałych mięśni (mięśnie są najbardziej odżywcze). Ostatni posiłek zjedzony powiedzmy o 21:00 to za mało by organizm w stanie anabolizmu przetrwał do rana, do powiedzmy 8:00. Gdy teraz będąc w stanie katabolizmu przeprowadzimy trening to jak nie trudno się domyśleć,  budulec mięśni zostanie pobrany ze zdwojoną siłą.
To jest odpowiedź dla czego warto coś wszamać na śniadanko przed porannym treningiem. 5g BCAA może okazać się mało, ale to zależy od organizmu, masy ciała i tego kiedy ostatni raz coś jedliśmy.

Przykład maratończyka uważam za mało trafny gdyż jest to grupa ludzi, której nie zależy na przyroście masy mięśni lecz na wytrzymałości, a ta jak wiemy nie zależy od wielkości mięśni. W sportach gdzie ważna jest siła i wielkość tkanek mięśniowych trening naczczo moim (i nie tylko moim) zdaniem nie jest wskazany.

Jest jeszcze drugi argument, odżywienie mózgu po nocy. Mózg potrzebuje cukru by prawidłowo działać, a że w nocy mu go nie dostarczyliśmy więc zróbmy to rano. Stąd pewnie u niektórych taka niechęć do jakiejkolwiek aktywności o poranku.

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 20, 2013, 16:18:43 »
Zeżarcie BCAA na czczo będzie się objawiać wykręcającym ryj smakiem w ustach.
Nie jem na czczo, ale przed treningiem tak i biorę miarkę proszku prosto do ust a potem dopiero przepijam wodą - to dopiero skręca :P

Jeżeli nic nie zjem przed treningiem, to w moment słabnę a ew. te kilka gram rozgałęzionych amino. proponowane przez Przemka zostałoby za pewne przetworzone na energię a nie regenerowało mięśnie. Czyli dość drogie źródło potrzebnej energii :P
Jeżeli bierzesz BCAA przed treningiem to przede wszystkim jako antykataboliczne źródło energii. Jeśli chcesz tym budować mięśnie to weź po treningu, choć nie wiem czy jest sens, bo do syntezy potrzebny jest bogatszy aminogram niż samo BCAA. Ja wolę w to miejsce zjeść kotleta.

Przemek, a to nie było tak, że i tak jesteś szczupły a zwiększyłeś siłę po prostu przez trening? Miałem przerwę w treningach, mało się ruszałem i zauważyłem, że skóra na brzuchu robiła się coraz grubsza, chociaż ogólna waga ciała była niewielka. Potem zacząłem te CrossFity, forma lekko się poprawiła, brzuch objawił kratę i waga wciąż stała na tym samym poziomie. Wnioskuję, że część masy tłuszczu została zastąpiona masą mięśniową. Obecnie chodzę intensywnie na ścianę i jeżdżę rowerem (więc trening bardziej siłowy) i masa mi powoli rośnie. Jem normalnie, a nawet często, bo przed i po treningu.
Jasne, bo przecież nie zrobiłbym siły od leżenia na sofie i jedzeniu  ;) Ja też jem przed treningiem - bo ten mam dopiero o 20. Po treningu też jem i potem jeszcze kolację około godziny 1 w nocy. Ale do posiłku przed treningowego najczęściej się głodzę. Tkanka tłuszczowa mi spadła i powoli wychodzi kratka, siła rośnie, jem wtedy kiedy najbardziej mi pasuje więc nie mam do takiej diety zastrzeżeń.


Słowa kluczowe dla google: leangains, Intermittent_fasting

Na stronce, którą podałeś widnieje informacja, że technikę opracowywano w latach 40-tych ubiegłego wieku ;) Owszem - do dziś znajdują się jej orędownicy (jest nawet jakaś bogata publikacja z zeszłego roku) ale nadal podpisuję się pod opinią, że to jest niezdrowe dla większości ludzi.... i na dłuższą metę (to z kolei w odpowiedzi dla archi_p - pan Szost, jako najszybszy biały na dystansie maratońskim, z pewnością jest wyjątkiem od reguły ;D ).
Dieta tak naprawdę jest z epoki jaskiniowej - kiedyś jak chłop coś upolował to od razu jadł, na drugi dzień biegał za zwierzyną z pustym żołądkiem  ;D

Dopiero od niedawna ta dieta zyskuje popularność i przychylność dietetyków oraz jest poparta badaniami. Najważniejsze jest i tak słuchanie własnego organizmu, jak słusznie wspomniał archi_p. W dietetyce rzadko zdarzają się absoluty. Dlatego twierdzenie, że trening bez posiłku go poprzedzającego jest bzdurą jest...bzdurą  ;)
IF to jedno z rozwiązań, całkiem wygodne, o wielu wariantach, również z posiłkiem przed treningiem. Ciepło się o niej wypowiadają takie autorytety w dietetyce jak Lyle McDonald (ten od diety ketogenicznej) czy Alan Aragon (pewnie na szkoleniach nie wspominają).
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 16:48:14 wysłana przez Przemek »

Offline ina

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 20, 2013, 17:18:18 »
Mój Tato trenował 43 lata zawodowo i jadł: rano kanapkę z serem/dżemem/wędliną, popołudniu dwudaniowy normalny obiad, wieczorem 3 bułki lub 5-6 kanapek z serem/wędliną/kiełbasą, w czwartek jajecznicę z boczkiem i tą samą ilością pieczywa, a do wieczornego oglądania tv wsuwał 2 paczki orzeszków w czekoladzie. Pieczywo tylko białe. Herbata i kawa mocno słodzone. Zdrów jak dzwon, same mięśnie, muskularny. Ot filozofia.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 20, 2013, 17:19:26 »
Z tym jedzeniem rano to jest tak, że w nocy organizm człowieka przechodzi w tzw. stan katabolizmu czyli najprościej mówiąc do odnowy uszkodzonych treningiem tkanek mięśniowych, zostają wykorzystywane własne zasoby takie jak białka pozostałych mięśni (mięśnie są najbardziej odżywcze). Ostatni posiłek zjedzony powiedzmy o 21:00 to za mało by organizm w stanie anabolizmu przetrwał do rana, do powiedzmy 8:00. Gdy teraz będąc w stanie katabolizmu przeprowadzimy trening to jak nie trudno się domyśleć,  budulec mięśni zostanie pobrany ze zdwojoną siłą.
To jest odpowiedź dla czego warto coś wszamać na śniadanko przed porannym treningiem. 5g BCAA może okazać się mało, ale to zależy od organizmu, masy ciała i tego kiedy ostatni raz coś jedliśmy.

Przykład maratończyka uważam za mało trafny gdyż jest to grupa ludzi, której nie zależy na przyroście masy mięśni lecz na wytrzymałości, a ta jak wiemy nie zależy od wielkości mięśni. W sportach gdzie ważna jest siła i wielkość tkanek mięśniowych trening naczczo moim (i nie tylko moim) zdaniem nie jest wskazany.

Jest jeszcze drugi argument, odżywienie mózgu po nocy. Mózg potrzebuje cukru by prawidłowo działać, a że w nocy mu go nie dostarczyliśmy więc zróbmy to rano. Stąd pewnie u niektórych taka niechęć do jakiejkolwiek aktywności o poranku.
Tym katabolizmem nie ma co tak straszyć. Jajka trawią się ok 5 godzin, kazeina jeszcze dłużej. Glukoza też tak szybko się po nocy nie ulotni abyśmy rano musieli od razu palić mięśnie.
Autorowi tego bloga i jego klientom całkiem nieźle idzie bodybuilding na IF:
http://www.leangains.com/search/label/Client%20results

Badania też pokazują, że trening na pusty żołądek może dać mocniejszy impuls anaboliczny niż trening z posiłkiem przedtreningowym.

Our results indicate that prior fasting may stimulate the intramyocellular anabolic response to ingestion of a carbohydrate/protein/leucine mixture following a heavy resistance training session.

Więc więcej straconych mięśni podczas treningu jest rekompensowane przez silniejszy bodziec anaboliczny. Bardzo prawdopodobne, że dorzucając BCAA przed treningiem zachowamy silniejszy bodziec anaboliczny, a uchronimy mięśnie przed nadmiernym katabolizmem podczas samego treningu.

Jeśli konkretnie się nażarłeś, to możesz spokojnie biegać bez porannego posiłku, bo organizm i tak posiada odpowiednie zapasy, coby się samemu nie zacząć zżerać.
Fajna stronka z wartościowymi artami do poczytania: http://www.fitnow.pl/pl/3/0/1/Start
Tu dla Przemusia choćby kilka słów o w/w jedzeniu przeze mnie chleba ciemnego/żytniego z szynką: http://www.fitnow.pl/pl/3/356/887/sniadanie-dla-sportowca
Ja tam za bardzo nie lubię wczesnych śniadań i dlatego jem tylko wspomnianą kanapę. Po zakończonym treningu jadam najczęściej serek wiejski z wkrojoną szyną, ogórkiem i papryką.
Na szkoleniach też podpierają się kolorowymi pisemkami? :P
Po treningu lepszym jest zjedzenie białka o lepszej przyswajalności np. pierś kurczaka. Kazeina jest ciężkostrawna.
Jak nie lubisz wczesnych śniadań to próbuj IF :)
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 17:31:38 wysłana przez Przemek »

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 20, 2013, 17:19:26 »

Offline kubi

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 20, 2013, 17:47:15 »
Ja wam powiem co da najlepsze wyniki: jak zamiast czytac i pisac to wszystko sie wezmiecie za trening ;D
"Wszystko jest w Górach, najważniejsze żeby w Nich być, bo tu odzyskuje się równowagę." - Dybel

| POMOC DLA RODZINY DYBLA |

Picasa & Wikiloc

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 20, 2013, 17:51:33 »
Zeżarcie BCAA na czczo będzie się objawiać wykręcającym ryj smakiem w ustach.
Nie jem na czczo, ale przed treningiem tak i biorę miarkę proszku prosto do ust a potem dopiero przepijam wodą - to dopiero skręca :P

Jeżeli nic nie zjem przed treningiem, to w moment słabnę a ew. te kilka gram rozgałęzionych amino. proponowane przez Przemka zostałoby za pewne przetworzone na energię a nie regenerowało mięśnie. Czyli dość drogie źródło potrzebnej energii :P
Jeżeli bierzesz BCAA przed treningiem to przede wszystkim jako antykataboliczne źródło energii. Jeśli chcesz tym budować mięśnie to weź po treningu, choć nie wiem czy jest sens, bo do syntezy potrzebny jest bogatszy aminogram niż samo BCAA. Ja wolę w to miejsce zjeść kotleta.

Przemek, a to nie było tak, że i tak jesteś szczupły a zwiększyłeś siłę po prostu przez trening? Miałem przerwę w treningach, mało się ruszałem i zauważyłem, że skóra na brzuchu robiła się coraz grubsza, chociaż ogólna waga ciała była niewielka. Potem zacząłem te CrossFity, forma lekko się poprawiła, brzuch objawił kratę i waga wciąż stała na tym samym poziomie. Wnioskuję, że część masy tłuszczu została zastąpiona masą mięśniową. Obecnie chodzę intensywnie na ścianę i jeżdżę rowerem (więc trening bardziej siłowy) i masa mi powoli rośnie. Jem normalnie, a nawet często, bo przed i po treningu.
Jasne, bo przecież nie zrobiłbym siły od leżenia na sofie i jedzeniu  ;) Ja też jem przed treningiem - bo ten mam dopiero o 20. Po treningu też jem i potem jeszcze kolację około godziny 1 w nocy. Ale do posiłku przed treningowego najczęściej się głodzę. Tkanka tłuszczowa mi spadła i powoli wychodzi kratka, siła rośnie, jem wtedy kiedy najbardziej mi pasuje więc nie mam do takiej diety zastrzeżeń.


Słowa kluczowe dla google: leangains, Intermittent_fasting

Na stronce, którą podałeś widnieje informacja, że technikę opracowywano w latach 40-tych ubiegłego wieku ;) Owszem - do dziś znajdują się jej orędownicy (jest nawet jakaś bogata publikacja z zeszłego roku) ale nadal podpisuję się pod opinią, że to jest niezdrowe dla większości ludzi.... i na dłuższą metę (to z kolei w odpowiedzi dla archi_p - pan Szost, jako najszybszy biały na dystansie maratońskim, z pewnością jest wyjątkiem od reguły ;D ).
Dieta tak naprawdę jest z epoki jaskiniowej - kiedyś jak chłop coś upolował to od razu jadł, na drugi dzień biegał za zwierzyną z pustym żołądkiem  ;D

Dopiero od niedawna ta dieta zyskuje popularność i przychylność dietetyków oraz jest poparta badaniami. Najważniejsze jest i tak słuchanie własnego organizmu, jak słusznie wspomniał archi_p. W dietetyce rzadko zdarzają się absoluty. Dlatego twierdzenie, że trening bez posiłku go poprzedzającego jest bzdurą jest...bzdurą  ;)
IF to jedno z rozwiązań, całkiem wygodne, o wielu wariantach, również z posiłkiem przed treningiem. Ciepło się o niej wypowiadają takie autorytety w dietetyce jak Lyle McDonald (ten od diety ketogenicznej) czy Alan Aragon (pewnie na szkoleniach nie wspominają).


Odrobiłeś swoją pracę domową, widzę, przez te kilka godzin i poczytałeś i zaciekawiłeś mnie tą dietą: poproszę o opinie/dyskusję szerszego grona dietetyków oraz linki do badań/artykułów. Nie interesują mnie dyskusje z forów kulturystycznych ani też opinie samych twórców diety: bo w ten sposób można wybrać dietę Dukana ;D . Poproszę o obiektywne stanowisko.



Natomiast nadal będę uważał, co zresztą sam napisałeś [może nieświadomie], że potrzebny jest choć kęs czegoś przed porannym treningiem:
bo jak można inaczej nazwać dostarczanie organizmowi BCAA, skoro efekt ma to mieć praktycznie taki sam [choć na pewno, prócz antykatabolicznego, mieć nie będzie, ale o tym niżej] jak w przypadku zjedzenia kanapki lub innego muesli. Swoją drogą nie za bardzo rozumiem jako można to pobierać na czczo [tak, wiem nie dotyczy to Ciebie ;D ] i na ile to może zastąpić prawidłowe dostarczenie organizmowi odpowiednich składników, no, ale...


Kolejna sprawa jest taka, że dla mnie trochę niejasną sprawą jest Twój udział akurat w tym temacie, skoro my nie opowiadamy sobie o treningu o 20 [gdzie ta dieta a i owszem może przynieść skutek, bo nie ma tutaj w ogóle mowy o tym, że nie jadłeś czegoś przed treningiem i, że masz za sobą np. 8 godzin snu, w którym to, jak pisał Shwarc, zachodzi stan kataboliczny oraz organizm dawno już został obudzony, czyli przeszedł ze stanu odpoczynku w stan aktywności], ale o treningu porannym o godzinie np. piątej rano po przespanych 7/8 godzinach snu. Bo jedzenie [w formie węglowodanów złożonych, ale również i prostych] nie jest tu potrzebne jedynie do powstrzymania zjawiska katabolizmu [który na głodnego również zachodzi, o czym zapewne wiesz, podobnie jak podczas snu, wysiłku fizycznego oraz stresu], ale również do działania, po pierwsze, mózgu a po drugie pobudzenia po nocnej zmianie naszego metabolizmu. Poczytaj jeszcze o tym dlaczego poranny wysiłek często nazywa się "treningiem serca" a zobaczysz na jak inne problemy napotyka świeżo obudzony zawodnik od tego nawet samego, który ma trening popołudniowy. Swoją drogą niby trening o 20 jest lepszy, ale jakie to ma mieć efekty i przełożenie, to tego ja nie wiem... Na pewno nie ma dobrego na sam zdrowy sen...

A i owszem: w dietetyce częściej zdarzają się absoluty niż Tobie się wydaje- po prostu ich nie zauważasz...
Ale Ty, widzę, masz już kolejną książkę przeczytaną prócz tych z prawa i ekonomii: o dietach...


Tym katabolizmem nie ma co tak straszyć. Jajka trawią się ok 5 godzin, kazeina jeszcze dłużej. Glukoza też tak szybko się po nocy nie ulotni abyśmy rano musieli od razu palić mięśnie.
Autorowi tego bloga i jego klientom całkiem nieźle idzie bodybuilding na IF:
http://www.leangains.com/search/label/Client%20results


Badania też pokazują, że trening na pusty żołądek może dać mocniejszy impuls anaboliczny niż trening z posiłkiem przedtreningowym.


Our results indicate that prior fasting may stimulate the intramyocellular anabolic response to ingestion of a carbohydrate/protein/leucine mixture following a heavy resistance training session.


Więc więcej straconych mięśni podczas treningu jest rekompensowane przez silniejszy bodziec anaboliczny. Bardzo prawdopodobne, że dorzucając BCAA przed treningiem zachowamy silniejszy bodziec anaboliczny, a uchronimy mięśnie przed nadmiernym katabolizmem podczas samego treningu.

To są na tę chwilę przypuszczenie bez pewników: może dać, bardzo prawdopodobne itd. itp.
Dokładnie takie same badania dotyczyły diety Dukana :) .

Zresztą, jak napisałem powyżej, nie katabolizm jest aż tak ważny rano...

Na szkoleniach też podpierają się kolorowymi pisemkami?
Po treningu lepszym jest zjedzenie białka o lepszej przyswajalności np. pierś kurczaka. Kazeina jest ciężkostrawna.
Jak nie lubisz wczesnych śniadań to próbuj IF

Tak, podpierają się. Tak samo jak na studiach i tak samo jak na studia wabią kolorową przyszłością w ulotkach... Ale o tym już wiesz...

Oczywiście, że lepszym jest zjedzenie piersi kurczaka [choć w świninie i wołowinie jest o wiele więcej białka przypadającego na 100g np. kotleta], jednak nikt o 9 rano nie będzie robił sobie piersi grillowanej i lepsze są jednak prostsze rozwiązania...
Cały czas rozmawiamy o trenowaniu i posiłkach porannych, więc pozostańmy, proszę, w temacie a nie dumajmy o godzinach popołudniowych i wieczornych, kiedy człowiek i inaczej funkcjonuje i co innego je/powinien jeść.

Co do stosowania, jak to zwiesz, IF [choć nie do końca było to to, bo kiedyś nie było BCAA dostępnego w Polsce]: generalnie rzecz biorąc w sporcie, który uprawiałem przez połowę tego czasu co Tato Iny, konieczne jest trzymanie wagi i przez jakieś 10 lat biegałem i szedłem na trening poranny zawsze na czczo, ponieważ tak nam było tłumaczone, że nam będzie lepiej utrzymać wagę. Kończyło się to zbijaniem wagi już z wody wieczorami a po latach takiego działania szybkim tyciem. Odkąd zacząłem trenować z porannym kęsem problemy z wagą zupełnie zniknęły a jej utrzymanie stało się dużo łatwiejsze. Zbijać było trzeba, ale już nie takie ilości kilogramów i szło to o wiele szybciej.
Także, jak to powiedziała moja żona: "ale to już było"...
I podkreślam: mówię o porannym trenowaniu i trenowaniu wyczynowym a nie amatorskim jednym treningu rekreacyjnym dziennie...




Ja wam powiem co da najlepsze wyniki: jak zamiast czytac i pisac to wszystko sie wezmiecie za trening ;D


Rano był bieg i siłka a teraz opieka nad Młodym, żeby Monia mogła potrenować ;D.
Także mogę sobie popisać ;D.
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 18:52:01 wysłana przez Shogun »

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 20, 2013, 19:31:30 »
Odrobiłem zadanie za Ciebie. Dalej sobie poradzisz samodzielnie.

Prawdopodobnie jest użyte w przypadku dawki BCAA. Sama odpowiedź anaboliczna jest potwierdzona badaniem. A BCAA dlatego, że organizm nie potraktuje tego jako posiłek.

Cytuj (zaznaczone)
choć w świninie i wołowinie jest o wiele więcej białka przypadającego na 100g np. kotleta]
O jakiej części świniny i wołowiny mówisz? Bo to zasadnicza kwestia. Pierś ma całkiem spore ilości białka na 100g produktu.

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 20, 2013, 19:47:22 »
Odrobiłem zadanie za Ciebie. Dalej sobie poradzisz samodzielnie.

Sorry. Nie kliknę. Nie klikam w żaden Twój link odkąd zaszalałeś w shitboxie.
Za mnie nie odrobiłeś nic: ile masz razy w tygodniu poranne treningi? Czy kiedykolwiek trenowałeś rano regularnie? Jakie masz doświadczenia z takim treningiem oraz odżywianiem w jego ramach i jaki on oraz ono mają wpływ na Twój organizm? Porozmawiajmy na temat.
Bo ja nie twierdzę, że ta dieta nie jest dobra, ale w niej nie ma mowy o porannym treningu a jedynie o tym, skrótowo, żeby się przegłodzić przed treningiem i wrzucić BCAA.
Także pozostańmy w temacie PORANNEGO treningu i PORANNEGO odżywiania a nie diety całodziennej...


Prawdopodobnie jest użyte w przypadku dawki BCAA. Sama odpowiedź anaboliczna jest potwierdzona badaniem. A BCAA dlatego, że organizm nie potraktuje tego jako posiłek.

A "być może" w przypadku pozytywnego wpływu na trening:

Badania też pokazują, że trening na pusty żołądek może dać mocniejszy impuls anaboliczny niż trening z posiłkiem przedtreningowym.

Może, ale nie musi, czyli...

O jakiej części świniny i wołowiny mówisz? Bo to zasadnicza kwestia. Pierś ma całkiem spore ilości białka na 100g produktu.

O takiej ze sklepu: schab jakiś tam, polędwica, karczek czasem.
Ano, ma spore: nie twierdzę, że nie. Ale trzeba jej zjeść więcej niż świni czy krowy: aczkolwiek również preferuję kurczaka i jem go zamiast w/w wołowiny i wieprzowiny. Dla mnie drób jest smaczniejszy. Chociaż ostatnio przerzucamy się na dziczyznę i to jest dopiero rewelacja!


Generalnie zaczyna się odbijanie piłeczki: z tymże z jednej strony masz "nowość", która już była kilka razy na tym świecie choć bez użycia BCAA, z cyklem całodniowym a z drugiej wielokrotnie przebadaną i skuteczną zasadę dotyczącą wyłącznie jednego posiłku i wyłącznie jednego treningu, która sprawdza się od paru lat wśród sportowców na całym świecie.
Taka dyskusja trochę o dwóch zupełnie innych sprawach...
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 20:05:14 wysłana przez Shogun »

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 20, 2013, 20:15:58 »
Kabaret ;D Jak nie klikasz jak już kliknąłeś w nie jedno  ;D I jeszcze prosisz o więcej w formie źródeł i opracowań, leniu.
Dla mnie temat zamknięty.
P.S Zaglądnięcie w tabele wartości odżywczych wiele nie kosztuje, a nie będziesz produkował bzdur o zawartości białka w wołowinie i wieprzowinie.

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 20, 2013, 20:16:56 »
Odrobiłem zadanie za Ciebie. Dalej sobie poradzisz samodzielnie.

Sorry. Nie kliknę. Nie klikam w żaden Twój link odkąd zaszalałeś w shitboxie.

A ja kliknąłem - i szczere się uśmiałem - dla pierwszych 15 sekund warto, naprawdę ;D

Całą resztę znalazłem już wcześniej, ale nie poświęciłem jej aż tyle uwagi, ile bym mógł - miałem ciekawsze rzeczy do zrobienia.
W całej tej "diecie" jest bardzo dużo "być może", "prawdopodobnie" oraz "wydaje się że...", podczas gdy podstawy działania ludzkiego organizmu są powszechnie dostępne, i większości z nas znane (przynajmniej do pewnego stopnia). Nie jesteśmy chemo-fizjo-biologami (przynajmniej ja nie jestem), ale mamy pewną podstawową wiedzę na temat procesów przemiany materii, co jest do niej używane i jakie powstają efekty uboczne. A także, co się dzieje w przypadku zakłócenia pewnych podstawowych zasad wysiłku (np. co się dzieje, jeśli dochodzi do gwałtownej przemiany w mięśniach bez odpowiedniego zapasu glikogenu w wątrobie lub szybkoprzyswajalnych cukrów w żołądku/jelitach - niekoniecznie glukozy, np. maltodekstryna jest cukrem złożonym, ale rozkłada się i wchłania niemal tak szybko jak glukoza).

I tak jak pisał Shogun - trochę inaczej wygląda sytuacja porannego treningu, a wieczornego. W przypadku wieczornego i tak jesteśmy już częściowo najedzeni, nasze kiszki są czymśtam wypełnione w różnej fazie trawienia, nasze gruczoły wciąż przetwarzają substancje odżywcze bez względu na to, czy nie jadło się wcześniej 3 czy 6h. Rano, tuż po przebudzeniu, sytuacja wygląda inaczej.

Nadal będę hołdował zasadzie "zjedz coś, albo pożegnaj się z mięśniami" - jak najdzie mnie ochota na gwałtowny spadek wagi, to pewnie zacznę ćwiczyć intensywnie rano całkiem na czczo. Ale jak na razie - miska musli z mlekiem rulzzz ;)

PS. i nie, nie jestem "koksownikiem" - uważam, że siła nie leży w wielkości mięśnia - więc wzmacniam to, co mam, a nie "ide na mase, tej!"
The road goes ever on and on...

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 20, 2013, 20:31:48 »
Kabaret ;D Jak nie klikasz jak już kliknąłeś w nie jedno  ;D I jeszcze prosisz o więcej w formie źródeł i opracowań, leniu.
Dla mnie temat zamknięty.
P.S Zaglądnięcie w tabele wartości odżywczych wiele nie kosztuje, a nie będziesz produkował bzdur o zawartości białka w wołowinie i wieprzowinie.

Jak pisałem: nie klikam w Twoje linki- żadne. No, ale Ty wiesz lepiej co robię...
Co tabela to różne wartości: np. w moich stoi napisane, że zawartość w chudych częściach wieprzowiny i wołowiny [w tym cielęciny] jest większa niż ta w piersi kurczaka. Może zwrot "o wiele" jest nadużyciem, ale kilka gram więcej, to one mają posiadać [odpowiednio: wieprzowina: 19,8, wołowina: 20,1, cielęcina: 23,4, kurczak: 18,9, królik: 24,4].  Dodatkowo napisane jest, że najwięcej białka zawiera mięso królicze- co widać po w/w danych. Tabela z roku 2001: sposób pomiaru ilości białka nadal się nie zmienił a kurczak rośnie w siłę ;D.
Generalnie przewinął mi się też gdzieś artykuł o teorii spiskowej takowej, że specjalnie zawyża się ilość białka w mięsie kurzym, bo to najłatwiejsze do hodowania jest ;D.

Ale widzę, że temat Cię musiał wzruszyć, bo nie poszedłeś na 20-tą na trening...
Ja swojego porannego nie przegapiłem a nawet zrobiłem dwa...
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 20:43:07 wysłana przez Shogun »

Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 20, 2013, 20:43:14 »
Shogun, ja Ci mówię zmień dealera bo schab ani polędwica z wołowiny nie ma więcej białka niż pierś kurczaka, a na ogół ma trochę mniej  ;D Nawet dam Ci linka do niezłego źródła bo i tak wiem, że klikniesz: http://nutritiondata.self.com/facts/beef-products/7491/2
I mniej uprzedzeń do forów kulturystycznych, generalnie to nie moja bajka ale poczytaj jak chłopaki ćwiczą rano na IF, stoi im waga, tkanka tłuszczowa się zmniejsza, a siła idzie do góry. I sami byli na początku zdziwieniu jak to możliwe  ;D

Dzisiaj mam dzień restowy  ;D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 20, 2013, 20:43:14 »

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 20, 2013, 20:44:59 »
Po co mi prochy skoro Ty tu jesteś? Nie kliknę: nie dociera do Ciebie?
Edytowałem post, więc sobie spójrz oraz doczytaj uważnie co napisałem.
Gratulacje. Poczekam kilka lat na efekty i wtedy mi napisz jak się chłopaki czują.
Nie zapomnij też dopisać co biorą dodatkowo za suplementy, bo to, jakby, też ma znaczenie.

Gratulacje i dobranoc.

Widzę, że jeśli brakuje Tobie argumentów dotyczących własnego treningu porannego, to od razu zaczyna się walka o gram białeczka...
Ja tam to Twoje BCAA przerobiłem i nie widzę zalet korzystania w sporcie amatorskim z proszku...
Ale zdaję sobie sprawę, że nie jest Twoim ani zadaniem ani problemem poranne pobudzenie mózgu do działania. I nie tylko poranne... ;D ;D ;D
« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2013, 20:11:34 wysłana przez Shogun »

Offline Jakub

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 20, 2013, 20:46:47 »
Teorie się fantastycznie czyta, i wiele osób dużo wie o odżywianiu i trenowaniu, ale zapominają o jednym. Z latami przestaje się słuchać teorii, a zaczyna słuchać siebie i swoich reakcji. 90% moich treningów robię rano na czczo, bo lubię, bo czuję się lekko i mam na to czas. Czasami nawet o 5 rano. Czasami zjem pól kromki z dżemem, czasami pól banana, a czasami nic poza kilkoma łykami wody lub kawy. Nie będę tego zmieniał z powodu jakiejś teorii i wiedzy książkowej, bo lubię swoje tysiące kilometrów i brak kontuzji. I nic mi więcej nie potrzeba.
Kiedyś do Kenii przyjechali spece od suplementów i zaproponowali, żeby kenijczycy zaczęli je stosować w swoich treningach. A oni odpowiedzieli: chcecie żebyśmy biegali tak jak wy?  :)

Wysłane z kanapy ;)

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 20, 2013, 20:53:32 »
Ale po co te kłótnie? W spożywaniu cycków z kurczaka nie chodzi o nic innego jak o zawartość tłuszczu!!! Filety mają go zdecydowanie mniej niż czerwone mięsa byków czy świń. To tylko o to chodzi, a nie o ilość białka,  dla tego też kura (drób) jest częściej wybierany przez sportowców niż mięsa czerwone.
Mięsa czerwone mogą mieć nieco inny skład aminikwasowy ale czy lepszy czy gorszy od kury tego już nie wiem/nie pamiętam.

Z tego samego powodu sportowcy jedzą także tuńczyka z ryb, bo tuńczyk to bardzo chude mięso.

PS. Nowoczesna kulturystyka to obecnie tuczenie się jak te gęsi przed ubojem. Chcesz być dobry to musisz się utuczyć dosłownie wpychając w siebie żarcie na się. Normalny człowiek nie jest w stanie tyle zjeść. Tym niemniej wiedza profesjonalnych kulturystów o odżywianiu jest naprawdę duża i warto niekiedy z niej skorzystać.

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 20, 2013, 20:56:47 »
Teorie się fantastycznie czyta, i wiele osób dużo wie o odżywianiu i trenowaniu, ale zapominają o jednym. Z latami przestaje się słuchać teorii, a zaczyna słuchać siebie i swoich reakcji. 90% moich treningów robię rano na czczo, bo lubię, bo czuję się lekko i mam na to czas. Czasami nawet o 5 rano. Czasami zjem pól kromki z dżemem, czasami pól banana, a czasami nic poza kilkoma łykami wody lub kawy. Nie będę tego zmieniał z powodu jakiejś teorii i wiedzy książkowej, bo lubię swoje tysiące kilometrów i brak kontuzji. I nic mi więcej nie potrzeba.
Kiedyś do Kenii przyjechali spece od suplementów i zaproponowali, żeby kenijczycy zaczęli je stosować w swoich treningach. A oni odpowiedzieli: chcecie żebyśmy biegali tak jak wy?  :)

Wysłane z kanapy ;)


Z tymże zwróć uwagę, że my niekoniecznie mówimy tylko o treningach biegowych: to po pierwsze.
Po drugie mówię o wiedzy i zastosowaniu pewnych zasad wśród ogółu: zawsze są wyjątki.
Po trzecie masz rację: warto słuchać własnego organizmu. Z tymże własny organizm często daje nam za późno znać, że coś jest z nim nie tak. Szczególnie w sporcie wyczynowym.
A po czwarte: jakoś mam, po 20-tu paru latach na macie, dość eksperymentowania na własnym organiźmie i coraz częściej okazuje się, że pewne sprawdzone metody są duże skuteczniejsze niż te nowsze, które ciągle się pojawiają i przemijają dając efekt jedynie tymczasowy... A w szczególności właśnie w odżywianiu. Stąd stawiam im opór i to czynny.




Ale po co te kłótnie? W spożywaniu cycków z kurczaka nie chodzi o nic innego jak o zawartość tłuszczu!!! Filety mają go zdecydowanie mniej niż czerwone mięsa byków czy świń. To tylko o to chodzi, a nie o ilość białka,  dla tego też kura (drób) jest częściej wybierany przez sportowców niż mięsa czerwone.
Mięsa czerwone mogą mieć nieco inny skład aminikwasowy ale czy lepszy czy gorszy od kury tego już nie wiem/nie pamiętam.

Z tego samego powodu sportowcy jedzą także tuńczyka z ryb, bo tuńczyk to bardzo chude mięso.


Ano, dokładnie o to chodzi...
Tuńczyka jadłem swego czasu przez ponad rok i od tamtego czasu nie tknę ;D.
Na razie króluje kur i dziczyzna ;D.

Offline Jakub

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 20, 2013, 21:04:32 »
Chodzi tylko o to, że nie ma jednej słusznej metody. Każdy musi znaleźć to co jemu pasuje i pomaga. I tyle. Dalej będę już tylko czytał, bo nie uprawiam sportów siłowych;)

Wysłane z kanapy ;)


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 20, 2013, 21:05:30 »
Teorie się fantastycznie czyta, i wiele osób dużo wie o odżywianiu i trenowaniu, ale zapominają o jednym. Z latami przestaje się słuchać teorii, a zaczyna słuchać siebie i swoich reakcji. 90% moich treningów robię rano na czczo, bo lubię, bo czuję się lekko i mam na to czas. Czasami nawet o 5 rano. Czasami zjem pól kromki z dżemem, czasami pól banana, a czasami nic poza kilkoma łykami wody lub kawy. Nie będę tego zmieniał z powodu jakiejś teorii i wiedzy książkowej, bo lubię swoje tysiące kilometrów i brak kontuzji. I nic mi więcej nie potrzeba.
Kiedyś do Kenii przyjechali spece od suplementów i zaproponowali, żeby kenijczycy zaczęli je stosować w swoich treningach. A oni odpowiedzieli: chcecie żebyśmy biegali tak jak wy?  :)

Wysłane z kanapy ;)


Jakub, użyłeś zwrotu, który w sumie faktycznie jest dosyć istotny: "z latami". Wraz z wiekiem zmienia się przecież nasze ciało i jego możliwości. Zatem i treningi się muszą zmienić. Jak sam piszesz - czasem coś wszamiesz, choćby te pół banana, czasem tylko kawę albo wodę (być może wystarcza, po wczorajszej kolacji, może po prostu tak Ci lepiej, łotewa). I skoro Twój organizm tak Ci podpowiada, a Ty go słuchasz, i od lat na tym dobrze wychodzisz - tym lepiej dla Ciebie, gratki :)

A w swoim nie dość długim jeszcze (tym) życiu nauczyłem się m.in. że zbyt łatwe i szybkie efekty powinny być alarmujące. Zazwyczaj oznaczają, że coś się przegapia. Powoli dobijam do 30-tki i wiem, że teraz "trudniej" i "dłużej" znaczy "wszystko w normie" - to nie te czasy, kiedy miałem o połowę mniej na karku i całe dnie biegałem za piłką po boisku bez nawet butelki wody i "wszystko było ok".

A co do stronki wiki o IF to nie wyczytałem z niej nic na temat zastosowania podczas wysiłku. Jedynie, że badania wskazują, że zmienna ilość kalorii z dnia na dzień może mieć wpływ na poprawę jakości i długości życia. Z tego konkretnego artykułu nic więcej nie wynikało, a przyznam szczerze, że wertowanie ogromnej ilości danych przy tak dużej ilości prawdopodobieństw na samym początku uważam za... stratę mojego czasu. I tyle ;) (pora coś poćwiczyć ;) )

Z tego samego powodu sportowcy jedzą także tuńczyka z ryb, bo tuńczyk to bardzo chude mięso.

Albo łososia (bleee, jak ja nie znoszę ryb :P ). I to jeszcze nie całkiem kłótnie (choć Shogun używa już argumentów "poniżej pasa" :P ) - to wciąż jeszcze dysputa, choć nieco żarliwa ;)
The road goes ever on and on...

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 20, 2013, 21:07:04 »
Tuńczyka jadłem swego czasu przez ponad rok i od tamtego czasu nie tknę ;D.
Na razie króluje kur i dziczyzna ;D.

Koleś ode mnie z roboty potrafi ze słoika wpierdalać tuńczyka z gotowanymi na twardo jajami. Sam smród tego powala na ziemię, a on cały litrowy słoik tego wjebie na raz.
S kolei inny, miksował gotowane cycki kury z gotowanym na wodzie ryżem (bez soli) i to zalewał przegotowaną wodą. Takie ilości żarcia nie przechodziły mu przez gardło więc robił je w postaci płynnej ;D :P

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 20, 2013, 21:11:18 »
Chodzi tylko o to, że nie ma jednej słusznej metody. Każdy musi znaleźć to co jemu pasuje i pomaga. I tyle. Dalej będę już tylko czytał, bo nie uprawiam sportów siłowych;)

Wysłane z kanapy ;)



Pisz, bo może się czegoś nauczę od Ciebie!
Albo wprowadzę sobie w trening.

Ale masz rację: każdy ma wziąć coś dla siebie.
Z tymże masz rację też w kolejnej sprawie: raz coś jesz, raz nie, raz pijesz, raz nie- znasz swój organizm i wiesz czy masz zapotrzebowanie na coś czy też nie. Zapewne w 90 przypadkach na 100 się nie przeliczyłeś, ale wymagało to lat doświadczenia.
A tutaj dostajesz przepis, z którego masz skorzystać często zmieniając zupełnie nawyki od razu z zapewnieniem, że to będzie działało. Ja się pytam: na jak długo? Skąd wiadomo czy to jest długofalowo skuteczne? Bo dieta białkowa na pół roku też jest świetna!





Tuńczyka jadłem swego czasu przez ponad rok i od tamtego czasu nie tknę ;D .
Na razie króluje kur i dziczyzna ;D .

Koleś ode mnie z roboty potrafi ze słoika wpierdalać tuńczyka z gotowanymi na twardo jajami. Sam smród tego powala na ziemię, a on cały litrowy słoik tego wjebie na raz.
S kolei inny, miksował gotowane cycki kury z gotowanym na wodzie ryżem (bez soli) i to zalewał przegotowaną wodą. Takie ilości żarcia nie przechodziły mu przez gardło więc robił je w postaci płynnej ;D :P


Dżihad... ;D

Offline aro5406

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #73 dnia: Luty 20, 2013, 21:40:50 »
Kiedyś spotkałem gościa który namiętnie wpierd...ł pasze świńską tzw. muto które ponoć przynosiło mu mega efekty :D na tucznika nie wyglądał ale ponoć rzeczywiście coś w tym jest ;)

Ps. jak ktoś reflektuje to mogę załatwić całą beczke od sąsiada  ;D
« Ostatnia zmiana: Luty 20, 2013, 21:59:54 wysłana przez aro5406 »

Odp: [Sport i zdrowie] Odżywianie w sporcie
« Odpowiedź #74 dnia: Luty 20, 2013, 21:42:44 »
Też coś o tym słyszałem :) Podobno bogata w białko a także inne, wartościowe mikro-/makroelementy ;) Mimo wszystko - podziękuję ;D
The road goes ever on and on...