Autor Wątek: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]  (Przeczytany 7564 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« dnia: Styczeń 23, 2013, 22:21:47 »
Dzięki uprzejmości firmy Navio http://www.multipoint.rix.pl z Tarnowa otrzymałem do testów urządzenie Garmin Fenix razem z pulsometrem.

Małe opakowanie, ale pokazujące co najlepsze ;)
W środku:
- Garmin Fenix
- ładowarka (2 różne wtyczki, kabel USB z portem do podłączenia zegarka oraz nazwijmy to "transformator" ;)
- "Szybkie" instrukcje w paru językach

Opaska z pulsometrem zapakowana w woreczek.

Fenix już podczas trzymania w ręku sprawia bardzo pozytywne wrażenie, dość masywny (oficjalnie 141,7g) ale na ręce leży mi wygodnie.


Przyciski odstają wystarczająco by nie wbijały się w skórę (taką przypadłość ma mój ProTrek), są karbowane i duuuże, nie powinno być problemów z ich szukaniem, "chodzą" też z wyraźnym skokiem- czuć jak się je wciska.


Na tylnym panelu widać bolce do ładowania.


Pasek gumowy, będzie trzymać i pewnie się nie rozleci, pocić się będzie niemiłosiernie ;)
Jedyne co mnie zastanawia to taki "pypeć" do przytrzymywania reszty paska... trochę utrudnia to zakładanie zegarka, nie wiem czy jest niezbędny bo pasek sam z siebe dobrze trzyma?


Zestaw z podłączoną ładowarką:

I zoom na mocnowanie jej do Fenixa:


Zgodnie z "Quick Start Manual" nie odpalałem zegarka tylko podłączyłem do ładowania.
Od razu się włączył i kazał wybrać język oraz zapytał czy chcę ustawić datę/ godzinę za pomocą GPS. Klikłem yes.... ale w mieszkaniu, na biurku... nie może zlokalizować satelitów (co raczej nie jest dziwne ;) )
Po 10 minutach wyszukiwania dałem mu spokój, już się trochę naładował wtedy zaczniemy sprawdzanie wszystkiego w menu co tylko się da.
Na chwilę obecną tylko zmieniłem wszystkie jednostki na metryczne - każdy typ trzeba zmienić oddzielnie.
Podświetlenie jest wyraźne, niebieskie- teraz patrzę, że nie ma auto wyłącznika, ale poszukam jeszcze w menu.
Całe życie z wariatami....

forum.outdoor.org.pl

Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« dnia: Styczeń 23, 2013, 22:21:47 »

Offline Misiek_86



  • Pomógł: 13

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 02, 2013, 21:40:21 »
Pablo666: Podaj też jaką ma pojemność, oraz sprawdź sobie mapę bo do niego można wgrać. Najlepiej nie wielką najważniejsze elementy, ale jednak można :)

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 10, 2013, 16:09:33 »
Pierwsze koty za płoty jak to powiadają. Bardzo mi się Fenix zaczyna podobać, gdyby koszule miały szersze mankiety... to co dnia by ze mną nawet do pracy chodził ;)
Przy okazji, szukając informacji na jego temat w necie, natrafiłem na dość istotnego “babola” zdarzającego się na stronach, sklepach internetowych - co też w pierwszej odsłonie testu powieliłem. Prawidłowa waga zegarka to 83g (moja waga pokazuje 80g). Bardzo duża różnica, która faktycznie mogła by zniechęcić niejedną osobę.
Fenixa używałem podczas biegania, spacerów z psem, treningu paintballowego. Jest bardzo wygodny i bardzo stabilnie leży na ręce, można go dopiąć na tyle ciasno że nie będzie się ruszać, a przy okazji nie odcinamy sobie dopływu krwi do dłoni.

Z mojego punktu widzenia najistotniejszą funkcją jaką posiada Fenix jest możliwość rejestracji trasy.
Główny ekran w czasie pracy GPS: pokazuje czas oraz przebyty dystans:

Opcja ta jest niemal “na wierzchu”. Przyciskamy pomarańczowy przycisk- wchodzimy do menu głównego. Pierwszą funkcją jest właśnie “Start GPS” - przyciskamy raz jeszcze ten sam przycisk i Fenix rozpoczyna wyszukiwanie satelitów. Co ważne... czas już leci i pomiary się zaczynają.
W zależności od tego ile zajmie wyszukanie satelitów możemy mieć “wyrwę” w pomiarze (widać to na poniższym tracku - początek i koniec trasy był w tym samym punkcie), a złapanie satelitów “zajęło” ok 500metrów.



W trakcie tego pomiaru złapanie satelitów nastąpiło niemal natychmiast, generalenie trudno powiedzieć jaka może być przyczyna tych różnic.


Jak widzicie powyżej Fenix współpracuje z komputerem bardzo pozytywnie. Swoją drogą byłem mocno pozytywnie zaskoczony dostępnością softu na Maca.
Generalnie:
- na stronie Garmina możemy stworzyć swoje konto, zarejestrować posiadane produkty, robić aktualizację oprogramowania, kupować mapy (o ile są dostępne dla danego urządzenia).
- Sciągnąć np: soft “BaseCamp” dzięki któremu możemy analizować stworzone tracki oraz je tworzyć w celu zapisania w GPSie.
- Stworzone w Fenixie tracki możemy zapisać, są one przechowywane w pamięci zegarka jako pliki opatrzone datą utworzenia po czym możemy je zidentyfikować i otworzyć w BaseCampie.
- Komunikacja Fenixa z komputerem odbywa się poprzez port USB (jednocześnie możemy ładować akumulator), zegarek “ujawnia się” jako dysk zewnętrzny i wyszukanie interesujących nas danych trwa parę sekund.
- Garmin Fenix posiada ok 20 mega pamięci, którą poza zapisywaniem tracków możemy wykorzystać na załadowanie do niego map, które są dostępne w sieci. Zrozumiałe jest, że jesteśmy ograniczeni pojemnością, mapy, które na chwilę obecną wyszperałem, podzielone są na sektory. Wgrywamy tylko te, które nas interesują w danym czasie.
Oczywiście link do map ;)
http://www.gmaptool.eu/pl/content/mapy-dla-garmin-fenix
Jak wygooglam kolejne dam znać ;)

Warto zaznaczyć, że w poszczególnych trybach takich jak wspinaczka czy bieganie, a nawet z włączonym/ nie włączonym GPSem różnią się nam poszczególne ekrany odczytu parametrów (kompas, barometr, wysokościomierz), niektóre wyglądają inaczej, a inne potrafią być nie dostępne (np w trakcie pracy GPS nie mamy dostępu do ekranu pokazującego temperaturę).
Mam nadzieję, że uda mi się przebrnąć na tyle przez instrukcję oraz ustawienia Fenixa, że wszystko uda się spersonalizować.
Poniżej widać przykładową różnicę pomiędzy profilem “Hiking”
z włączonym GPS:

i wyłączonym:
Całe życie z wariatami....

Offline Misiek_86



  • Pomógł: 13

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 15, 2013, 09:49:11 »
Jak możesz pokaż zawartość pamięci jakie pliki posiada.
Nie tylko tych map możesz używać co podałeś ale też i inne np. UMP

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 13, 2013, 21:58:58 »
“Zegarek GPS fēnix™ dla alpinistów...”

Zatem koniecznie trzeba było go sprawdzić w Alpach ;)

Bardzo szybki wyjazd i szybki test możliwości.
Bateria, z włączonym GPSem starcza na ok 4 dni działania w górach, powiedzmy ok 20% na 5-6 godzin działalności z włączonym odbiornikiem plus “odpoczynek”. Warto uważać na jej stan, ale Fenix wyraźnie wskazuje stan baterii więc nie przeoczymy momentu rozładowania.
Starałem się go nosić niemal na wierzchu, dużo lepszy dostęp- szczególnie w rękawicach, niestety skutkuje to losowym wciskaniem przycisków (przyciśnięcie to rękawicą, to mankietem kurtki)... przy maksymalnym pechu możemy sobie wyłączyć, albo przy najmniej spauzować GPS.
Najważniejszą funkcją jaką co chwila używałem był wysokościomierz. Przyznaję, trochę wariował, warunki pogodowe były bardzo stabilne, brak skoków ciśnienia. Mimo to... schodząc z Bivaco Rossi do Zermat zablokował się na 3550m i tak trzymał... dopiero odpalenie GPSa go “ocuciło”, z 3550m na 2740m w 17sek ;) i to stojąc w miejscu ;)

Trochę lansu na szczycie ;) -Pollux


Poranna herbatka


Zrzut tracka na Polluxa. Przyznam, że nie pasuje mi do końca podkład mapowy: rejestracja była do samego szczytu, wg tego co widać zabrakło i to sporo.


Jest bardzo wygodny, nawet po kilku dobrych godzinach w ciasnym samochodzie nie czułem potrzeby by go zdejmować.
Przy okazji, nie mogę zsynchronizować pulsometru, nawet baterie w nim wymieniłem... :(
Całe życie z wariatami....

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2013, 22:10:55 »
Tym razem zacznę od dość mocnego “zonga” którego miałem z Fenixem... niestety.
Na majówkę pojechałem sobie w Bieszczady, wsadziłem tyłek w autokar, jakiś polar, softshell bo pogoda słaba.... Wyjazd z Olsztyna, po ok 8-9h jazdy zobaczyłem, że zegrek rejestruje trasę od dłuższego czasu i że się... zawiesił... tak dokładnie, zawiesił. Przyciskanie na wszelkie sposoby klawiszy nic nie dawało, trwał tak sobie w najlepsze. Dopiero wieczorem miałem możliwość podłączyć go do komputera, miałem nadzieję, że to go zrestartuje. Ostatecznie wyszło na to że.... skończyła się mu bateria i totalnie padł. Podłączyłem do kompa, podładowałem i wszystko banglało do końca wyjazdu w najlepsze.
Niestety, przyciśnięcie warstwą odzieży - totalnie nieświadome może wprowadzić Fenixa w stan zwiększonego zużycia baterii i nawet go zawiesić. Jadąc w góry na dzień czy dwaraczej nie biorę ładowarki, tym bardziej gdyby coś takiego miało miejsce w górach, bez dostępu do prądu... sprzęt staje się bez użyteczny.
Jest to bardzo duży minus, jak dla mnie. Soft aktualizowałem dość systematycznie, bodaj w połowie kwietnia (swoją drogą bardzo szybka i sprawna czynność, niestety wymagająca instalacji kolejnego programu).

Zawieszka...


I trochę fotek z Bieszczadzkiego szlaku ;)


Całe życie z wariatami....

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 15, 2013, 21:08:04 »
Znowu udało się wyskoczyć w Alpy, niestety tym razem pogoda totalnie nie współpracowała wiec nie było okazji zbytnio wykorzystać Fenixa. Plan zakładał test funkcji dotarcia do punktu nawigacyjnego wcześniej wprowadzonego ręcznie, po współrzędnych - schroniska Oberwalder.

Samo wprowadzenie wszystkich danych nie stanowi żadnego problemu i jest niemal intuicyjne.

Niestety warunki nie dały, nawet za drugim podejściem, za wygraną i trzeba było zrobić w tył zwrot... szkoda.

Całe życie z wariatami....

forum.outdoor.org.pl

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 15, 2013, 21:08:04 »

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: Garmin Fenix [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #7 dnia: Lipiec 23, 2013, 21:00:53 »
Zatem nadszedł czas podsumowań. Przez ostatnie pół roku udało się odbyć parę wyjazdów przy okazji których mogłem sprawdzić Fenixa.
Pod względem urządzeń elektronicznych zawsze traktowałem siebie jako najzwyklejszego “usera” co nie lubi czytać instrukcji i dlatego też nie jestem zwolennikiem zbyt rozbudowanych wszystkomających kombajnów nadających się do wszystkiego. Dlatego też, taka niemal “minimalistyczna” wersja odbiornika GPS zamknięta w zwartej obudowie zegarka wydawała mi się ciekawym rozwiązaniem.
Zegarek od samego wyjęcia z opakowania robił i robi piorunujące wrażenie... za sam design należy się Garminowi bardzo duży plus. Niestety, z czasem gabaryty zegarka zaczynają trochę doskwierać, szczególnie jego wysokość... czasem trudno jest, szczególnie w rękawicach, wyciągnąć go spod sterty ubrań. Jednak największym problemem okazały się przyciski. Szczególnie główny, pomarańczowy guzik akceptacji ma tendencje do wciskania się kiedy popadnie, parę razy zdarzyło się, że jego dźwięk słyszałem.. zdejmując plecak. Gdzieś w trasie spoglądając na zegarek okazywało się, że włączyłem albo wyłączyłem przypadkowo GPS (wystarczy dwukrotne kliknięcie w kilku sekundowym odstępie czasu Pomarańczowego Przycisku) by włączyć/ wyłączyć GPS). Powoduje to zamieszanie i oczywiście nadmierną konsumpcję energii. Kulminacją problemu z przyciskami było zawieszenie się Fenixa w autokarze...
Przyznaję, że po tym incydencie moje zaufanie do tego sprzętu mocno zmalało, nie tyle chodzi tu o funkcje nawigacyjne ale o pozbawienie się funkcji czasomierza (tak wiem, można mieć komórkę, ale często przecież w trakcie wspinania chowamy telefony głęboko i nie są one pod ręką - a tym bardziej... na ręcę ;) )
Menu Fenixa jest przyzwoicie intuicyjne i pozwala na bardzo sprawne poruszanie się między funkcjami, personalizacja jest też łatwa, choć przyznaję zazwyczaj ufam producentom sprzętu, że ich wizja menu jest najsłuszniejsza więc niezbyt starałem się utrudniać sobie życie ustawiając zegarek pod siebie ;)
Wszystkie sensory czyli termometr, barometr, kompas, wysokościomierz i oczywiście GPS działają bardzo fajnie - jedynie parę razy wysokościomierz wymagał wsparcia ze strony GPSa by złapać pomiar.

Na duże uznanie zasługuje Garmin za stworzenie gigantycznego zaplecza z oprogramowaniem dla swoich produktów. Wrzucanie map, podgląd tracków na komputerze, nawet synchronizacja z iPhone’em to faktycznie daje bardzo dużo i pozwala na analizę danych o wiele lepiej niż na małym wyświetlaczu zegarka.

Poza aktywnością górską chciałem też sprawdzić Fenixa w trakcie biegania. Dodatkiem tu był pulsometr. Niestey tylko raz czy dwa udało się go wykorzystać podczas treningu, ale momenty rozpoczęcia, przerwania komunikacji były bardzo losowe i raczej zależały od stopnia... przepocenia, wcześniejsze przygotowanie (polanie wodą siebie i sensorów) nie przynosiło żadnych rezultatów.

Podsumowanie:

Na plus:
- super design
- pancerna konstrukcja, doskonałe wykonanie
- ergonomiczne menu
- wszystkie niezbędne sensory mamy zamontowane na nadgarstku
- masa oprogramowania Garmina
- darmowe mapy w internecie

Na minus
- PRZYCISKI
- wytrzymałość akumulatora, szczególnie w trybie GPS
- cena (myślę że kwota ok 1000zł była by akceptowalna)

Podstawowy wniosek jaki mi się nasuwa po tych paru miesiącach to to, że jednak zegarek to zegarek, a GPS niech pozostanie - przy obecnym poziomie rozwoju elektroniki, urządzeniem “hand held” zasilanym np: bateriami AA, trzymanym w kieszeni lub “za pazuchą”.

Serdecznie dziękuję NAVIO oraz Portalowi Outdoor.org.pl za umożliwienie mi testów.
Całe życie z wariatami....