Autor Wątek: [Kurtki] Mammut Motion Pro Shell  (Przeczytany 1977 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mikron

[Kurtki] Mammut Motion Pro Shell
« dnia: Listopad 07, 2012, 19:11:40 »
Po kilku latach użytkowania Alaski Mount & Wavea stanąłem przed faktem zakupu nowego hardshella,kurtka z przeznaczeniem krzakowo  trekkingowym więc poprzeczki nie stawiałem zbyt wysoko,grunt żeby nie przemakała,dobrze by było żeby choć trochę odprowadzała wilgoć i w myśl zasady że w przeciw deszczówce najlepiej oddychają otwory wentylacyjne posiadała takowe,do tego cena najlepiej nie przekraczająca 600pln. i nie rzucający się w oczy kolor.
Temat mógłby wydawać się prosty,jednak nie w przypadku mojego dość niestandardowego wzrostu.W miarę przymierzania kolejnych niepasujących kurtek(za krótkie rękawy) sprawa koloru coraz bardziej przestawała być istotna a poprzeczka cenowa znacząco rosła,ostatecznie na placu boju został Berghaus (modelu niestety nie pomnę) oraz Mammut Motion którego to ostatecznie nabyłem.



Na dalszą część testu mikrona zapraszamy na portal:
[Kurtki] Mammut Motion Pro Shell
« Ostatnia zmiana: Listopad 24, 2012, 12:23:17 wysłana przez crimson »
Tam, gdzie kończy się szlak,zaczyna się przygoda.

forum.outdoor.org.pl

[Kurtki] Mammut Motion Pro Shell
« dnia: Listopad 07, 2012, 19:11:40 »

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

Odp: [Kurtki] Mammut Motion Pro Shell
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 07, 2012, 19:29:27 »
Trochę nisko umieścili kieszenie przednie. A propos nich, to czy ich wnętrze jest z membrany.

Może warto napisać maila do Mammuta z opisaniem wad (z dodaniem, że używałeś jej sporadycznie).
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

Offline mikron

Odp: [Kurtki] Mammut Motion Pro Shell
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 07, 2012, 19:42:45 »
Trochę nisko umieścili kieszenie przednie. A propos nich, to czy ich wnętrze jest z membrany.

Tak wnętrze kieszeni jest z membrany.

Cytuj (zaznaczone)
Może warto napisać maila do Mammuta z opisaniem wad (z dodaniem, że używałeś jej sporadycznie).

Póki co napisałem dwa maile do dystrybutora,ale jak na razie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.Będę się jeszcze próbował kontaktować z nimi telefonicznie.
Tam, gdzie kończy się szlak,zaczyna się przygoda.