Autor Wątek: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo  (Przeczytany 17309 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tersan

[Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« dnia: Październik 20, 2012, 22:12:52 »
jako, że dawno nie pisałem, po trochu trzeba nadrabiać zaległości :)

długo myślałem nad tym, żeby zakupić namiot jednoosobowy lub lekką dwójkę, padło jednak na jednoosobowe rozwiązanie.
Dwójka (tą którą posiadam) dla mnie na niektórych wyjazdach była/jest po prostu za ciężka i nieporęczna.
Stąd taki wybór, a okazał się nim namiot Eureka Spitfire Solo.

Namiot kupiony został na alledrogo ;)  w lipcu w cenie 315 zł

Dane wg producenta:
 
- Tropik: 75 D Armatech Taffeta Polyester wodoszczelność 2000mm , pokryty PU , materiał  trudnopalny
- Sypialnia: 40 D Nylon no-see-um mesh , materiał trudnopalny
- Podłoga: 75D Armatech Taffeta, wodoszczelność 3000 mm min , pokryta PU , materiał trudnopalny
- Stelaż: 8,5mm aluminium T7001 , system Press-Fit
- Kolor Tropiku: Silver Blue
- Kolor Podłogi: Coffee
- waga min 1,5 kg max 1,7 kg

zważone przeze mnie:

namiot - 1143 g
stelaż - 328 g
szpilki - 185

co daje całkowitą wagę - 1657 g (ważone w workach producenta)



poniżej kilka wrzut z użytkowania.
Namiot jak dla mnie jest w sam raz, mieszczę się w środku z plecakiem. Przedsionek jest symboliczny, zmieści się tam para butów,
ja trzymałem statyw :) Jestem w stanie też w nim spokojnie usiąść. Dla podpowiedzi napiszę, że mam 167 cm wzrostu.





















namiot jak narazie był ze mną na 4 wypadach, 2 x Góry Bystrzyckie 1 x Izery oraz kilkudniowy wypad w Kujawsko-Pomorskie. Sprawdził się dobrze.
Miałem obawy co do dość cienkiej podłogi, ale jak narazie spisuje się ona bez zarzutu.
Cała konstrukcja stoi stabilnie na wietrze. Przetestowane na otwartej przestrzeni zboczy Jedlnika.
Tropik wytrzymał też 2 całonocne zlewy, więc póki co jestem o jego wodoodporność spokojny.

W środku przy moim wzroście jest miejsce za głową np, na postawienie torby foto, która jest w stanie pomieścić 2 lustrzanki,
więc najmniejsza nie jest. Natomiast za nogami spokojnie zmieści się para butów.

Namiot stoi stabilnie nawet bez odciągów. Warto zwrócić uwagę na jego dobre rozstawienie, gdyż niedokładne
jego rozbicie może skutkować tym, że w miejscach opadania tropiku z przodu oraz tyłu namiotu.

System mocowania tropiku do namiotu jest moim zdaniem wygodny, a sam namiot rozkłada się stosunkowo szybko.

Póki co jestem z niego zadowolony. W miarę dalszego użytkowania będę wrzucał kolejne informacje.


forum.outdoor.org.pl

[Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« dnia: Październik 20, 2012, 22:12:52 »

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 07, 2012, 13:15:31 »
Jak z wentylacją? Występuje problem kondensacji?

Offline filemoon



  • Pomógł: 22

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 07, 2012, 14:13:26 »
Na moje oko chyba bedzie wystepowal bo wentylacja (przy zamknietym tropiku) jest bardzo znikoma.

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pomógł: 31

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 07, 2012, 14:36:38 »
Występuje problem kondensacji?

Nie do końca rozumiem na czym polega  problem  kondensacji w konstrukcji dwupowłokowej ?
W jednopowłokowych rozumiem bo kilka razy obudził mnie prysznic w nocy...






pozdrawiam
Cygnus

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 07, 2012, 14:41:26 »
Nie do końca rozumiem na czym polega  problem  kondensacji w konstrukcji dwupowłokowej ?
Że składasz mokry od środka namiot :)

Offline filemoon



  • Pomógł: 22

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 07, 2012, 15:04:59 »
Prysznic jest mozliwy nawet jak sie ma dwie powloki (wlasne doswiaczenia) - obudzilem sie poruszylem i dostalem prysznic bo woda skraplala sie na sypalni (nie byla ona siatkowa). No i sam namiot sporo ciezszy sie robi jak ma kolo litra wody w sobie ;).

W tej Eurece mozna w nim calkiem wygodnie siedziec.

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pomógł: 31

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 07, 2012, 15:49:09 »
Że składasz mokry od środka

Zwykle i tak jest mokry na zewnątrz od rosy... Suszenie nastepuje po wschodzie słońca lub już w domu.

W tej Eurece mozna w nim calkiem wygodnie siedziec.

Też jestem pod wrażeniem. Użytkuję namiot o podobnej konstrukcji , który wg producenta jest tej samej wysokosci 100cm ( zewnetrzna wysokosc )

W moim przy 185cm wzrostu siedzenie jest mocno uciążliwe.


pozdrawiam
Cygnus

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 07, 2012, 15:49:09 »

misio


Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 07, 2012, 16:37:43 »
Nie do końca rozumiem na czym polega  problem  kondensacji w konstrukcji dwupowłokowej ?
Że składasz mokry od środka namiot :)

A znasz taki, który jest suchy od środka?

Offline filemoon



  • Pomógł: 22

[Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 07, 2012, 17:46:06 »
Ja bym powiedzial ze w jednym to nie przeszkadza jak jest mokry a w innym przez sypialnie kapie do srodka.

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 08, 2012, 08:28:27 »
Nie do końca rozumiem na czym polega  problem  kondensacji w konstrukcji dwupowłokowej ?
Że składasz mokry od środka namiot :)

A znasz taki, który jest suchy od środka?

Znam taki, który jest trochę mokry, znam taki który jest bardzo mokry oraz znam taki który aż moczy wewnętrzną sypialnię ;)

No więc czy problem kondensacji w opisywanym namiocie jest uciążliwy? Bo że w określonych warunkach występuje zawsze to wiemy :)

misio


Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 08, 2012, 08:34:27 »
Sprawdzałeś te namioty, znane Tobie, w takich samych warunkach pogodowych: ta sama temperatura, ta sama wilgotność?
Jak masz sypialnię wyłącznie z siatki, to bardzo prawdopodobne, że Ci skapie na pyska, jak masz ciut osłoniętą jakimś pełnym materiałem, to mniej prawdopodobne.

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 08, 2012, 08:41:45 »
sprawdzałeś te namioty, znane Tobie, w takich samych warunkach pogodowych: ta sama temperatura, ta sama wilgotność?
Oczywiście, że nie bo musiałbym spać we wszystkich na raz tej samej nocy ;) Albo mieć komorę klimatyczną ze stałymi warunkami testów. Wiem, że kondensacja zależy od wilgotności, temperatury, ciśnienia, na czym rozłożyliśmy namiot (parowanie podłoża do przedsionków), czy sami jesteśmy mokrzy itp. itd. Dlatego pytam się o SUBIEKTYWNE odczucie zjawiska kondensacji w tym namiocie. Nosz k...wa, przecież to pytanie nie jest bynajmniej z filozoficznej interpretacji mechaniki kwantowej więc się proszę nie czepiać! :)

misio


Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 08, 2012, 08:48:53 »
Generalnie chciałem się po prostu od Ciebie dowiedzieć czy zawilgocenie Twojej sypialki nie wynika jednak z problemów z nietrzymaniem moczu ;D.
W ramach eksperymentu powinieneś był spać w każdym namiocie po 2h i wtedy dopiero przytoczyć stwierdzenia, że coś [lub ktoś ;D] mniej lub bardziej się moczy ;D.

Offline oli

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 08, 2012, 17:28:31 »

W ramach eksperymentu powinieneś był spać w każdym namiocie po 2h i wtedy dopiero przytoczyć stwierdzenia, że coś [lub ktoś ;D] mniej lub bardziej się moczy ;D.

A to dalej nie byłby warunki laboratoryjne i mogłoby dojść do przekłamań. :)

misio


Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 08, 2012, 17:36:33 »
No, to już wtedy tylko analiza moczu! ;D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 08, 2012, 17:36:33 »

Offline sołtys



  • Pomógł: 11

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 17, 2012, 00:25:41 »
Kimałem w tym namiocie przez 1 noc, po pożyczeniu go. Po pierwszej nocy znalazłem pod karimatą niewielką dziurę, gdyż podłoga przetarła się w tym miejscu o kamień. Uważałbym więc z materiałem. Eureka robi fajne namioty, sam używam Zeusa 1 od kilku sezonów, ale materiały z których są produkowane nie należą do pancernych. Tym niemniej był całkiem wygodny, pomieścił jako-tako plecak i człowieka 190 cm wzrostu :)

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 01, 2013, 22:49:20 »
Zanabyłem ten namiot i na razie rozstawiłem w domu. Bardzo dobrze przemyślany i wykonany. Bardzo wysoki, siedzi się bez problemu (mam 177 cm). Dołączają segment stelaża, kawałek materiału tropiku (chyba samoprzylepny) i klej z pędzelkiem do naprawy taśmy szwów. Kolor tropiku, taki śmieszny, bladoniebiesko-zielonkawy budził moje obawy podczas zakupu w necie. Ale po zobaczeniu na własne oczy myślę, że nawet w lesie nie będzie się rzucał w oczy, a ponieważ jest dość jasny to nie będzie się grzał od słońca jak zielony. W okolicach najszerszego miejsca tropik nieco odstaje od sypialni i tworzy dwa przedsionki. Jeden od strony wyjścia, a drugi po przeciwnej stronie. Dostęp do tego drugiego jest od strony sypialni poprzez dość krótki zamek w siatce. Moim zdaniem za krótki np. gdyby chcieć tam trzymać buty to trzeba by je przekładać pojedynczo, a o umieszczeniu tak plecaka w ogóle można zapomnieć. To jednak malutka wada, poza tym namiocik fajniutki.

Offline Rychu

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 27, 2013, 20:19:47 »
Jak się sprawuje po roku?

Bo wśród lekkich tunelowych dwójek Spitfire Duo bardzo dobrze się zapowiada jeśliby patrzeć tylko na parametry.
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

Offline gabrielgoluszek



  • Pomógł: 0

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #18 dnia: Maj 09, 2014, 10:09:42 »
Zanabyłem ten namiot i na razie rozstawiłem w domu. Bardzo dobrze przemyślany i wykonany. Bardzo wysoki, siedzi się bez problemu (mam 177 cm). Dołączają segment stelaża, kawałek materiału tropiku (chyba samoprzylepny) i klej z pędzelkiem do naprawy taśmy szwów. Kolor tropiku, taki śmieszny, bladoniebiesko-zielonkawy budził moje obawy podczas zakupu w necie. Ale po zobaczeniu na własne oczy myślę, że nawet w lesie nie będzie się rzucał w oczy, a ponieważ jest dość jasny to nie będzie się grzał od słońca jak zielony. W okolicach najszerszego miejsca tropik nieco odstaje od sypialni i tworzy dwa przedsionki. Jeden od strony wyjścia, a drugi po przeciwnej stronie. Dostęp do tego drugiego jest od strony sypialni poprzez dość krótki zamek w siatce. Moim zdaniem za krótki np. gdyby chcieć tam trzymać buty to trzeba by je przekładać pojedynczo, a o umieszczeniu tak plecaka w ogóle można zapomnieć. To jednak malutka wada, poza tym namiocik fajniutki.

Ostatnio przyszedł do mnie ten namiocik. Zgodzę się w 100% z tym co powyżej napisałeś. Mam jedno zastrzeżenie i jedną obawę. Mianowicie cienka podłoga, o którą osobiście się boję, czy podczas noclegu między kosodrzewiną czy drzewami jakaś szyszka nie rozetnie jej. Chyba na GSB będzie trzeba jakąś płachtę wziąć ze sobą, bo kiepsko to widzę. :D

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #19 dnia: Maj 09, 2014, 10:21:16 »
Mam jedno zastrzeżenie i jedną obawę. Mianowicie cienka podłoga, o którą osobiście się boję, czy podczas noclegu między kosodrzewiną czy drzewami jakaś szyszka nie rozetnie jej. Chyba na GSB będzie trzeba jakąś płachtę wziąć ze sobą, bo kiepsko to widzę.

Na razie mało używałem tego namiotu. Rozstawiałem na łąkach i w lasach. Również obawiam się o podłogę. Szyszka to jej nie rozetnie, ale ułamana, sucha gałązka już może. Zresztą każdą podłogę, nawet te grubsze. Staram się więc unikać takich miejsc na rozstawianie, gdzie leży dużo chrustu i przed rozłożeniem namiotu poświęcam parę minut na oczyszczenie miejsca z ostrych gałęzi i kolców. Zapasowej połogi to bym nie brał...

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #20 dnia: Maj 09, 2014, 13:54:09 »
przed rozłożeniem namiotu poświęcam parę minut na oczyszczenie miejsca z ostrych gałęzi i kolców.
Ale przecież to są elementarne podstawy. I to niezależnie czy się ma panzerpodłogę, czy też cieniutki nylonik.

Offline Ivan

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #21 dnia: Maj 09, 2014, 14:02:03 »
Ale przecież to są elementarne podstawy. I to niezależnie czy się ma panzerpodłogę, czy też cieniutki nylonik.

Dla Ciebie są elementarne, dla mnie są elementarne, ale może dla kogoś nie są, to napisałem ;)

A tak OT to Marabuta i Cavery z foliową podłogą rozkładałem bez patrzenia gdzie i dziura się nie zrobiła :P
« Ostatnia zmiana: Maj 09, 2014, 14:27:55 wysłana przez Ivan »

Offline Doczu



  • Pomógł: 80
  • Cham nikczemnego wzrostu

Odp: [Namioty jednoosobowe] Eureka Spitfire Solo
« Odpowiedź #22 dnia: Maj 09, 2014, 14:28:37 »
Marabuta i Cavery z foliową podłogą rozkładałem bez patrzenia gdzie i dziura się nie zrobiła
Tu już nawet nie o dziurę chodzi, a o komfort snu.
Średnio przyjemnie sie śpi gdy Ci kamień czy szyszka odgniata nerę :)