Autor Wątek: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie  (Przeczytany 124873 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline atanor

[Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« dnia: Luty 12, 2008, 17:47:03 »
W tym wątku dzielimy sie przepisami na jedzonko i picie w warunkach terenowych zwłaszcza na dłuższe wyprawy:

kawianka  -> zamiast kupować jednorazówek które sa drogie w większych ilościach i pozostawiają śmieci robię tak: kupuje zabielacz bo kawy, opakowanie jest zamykane. dodaję kawy rozpuszczalnej i cukru. zero śmieci i tanio.

w miarę możliwości biorę herbatę sypaną, bo komu się chce taszczyć zużyte woreczki

w góry zawsze biorę jeden bochenek chleba. starcza na kilka dni i jak się skończy to dopiero przechodzę na dietę "suchą"

wiem, że to banalna, ale może ktoś nie wie ;D

kuskus z mielonką -> zalewamy kuskus 150g z odrobiną soli wrzątkiem. po kilku minutach dodajemy pół konserwy (150g) i przyprawy (suszony czosnek, suszoną cebulę i co tam chcecie), mieszamy i odstawiamy aż konserwa się zagrzeje. wychodzi porcja dla 2 osób.
« Ostatnia zmiana: Marzec 12, 2008, 00:09:09 wysłana przez atanor »

forum.outdoor.org.pl

[Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« dnia: Luty 12, 2008, 17:47:03 »

Piotrek


Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 13, 2008, 17:07:12 »
No to teraz ja się podzielę kilkoma moimi patentami. Od pewnego czasu zdecydowanie ograniczyłem "chemioterapię" zupkami chińskimi (po prostu mi się przejadły...)

śniadanko - kaszka manna + kakao rozpuszczalne + rodzynki. Lekkie, kaloryczne i wbrew pozorom nie zamula. Mieszam sobie toto wszystko razem przed wyjazdem i pakuję do jednej torebki - dilerki. Wystarczy parę łyżek zalać ciepłą wodą (nie musi być wrząca!), dobrze zamieszać i na chwilkę odstawić. Doskonała bomba energetyczna po np. zimnym biwaku.

obiadki:

- kuskus na różne sposoby  ;D. Ja mam kilka przepisów. Proporcji nie podaję, bo zazwyczaj wszystko jest "na oko", w zależności od tego, jaki efekt chcę uzyskać :)
I tak: sposób bardziej paliwochłonny i czasochłonny - kuskus zalewam wrzątkiem z dodatkiem kostki rosołowej, świetnie smakuje kostka z oliwą z oliwek. Do tego gotuję jakiś ekspresowy sos z torebki (można kombinować ze smakami, mi najbardziej podchodzi pieczeniowy, pomidorowy, dobre są też sosy do spaghetti). A żeby sam sos nie był ubogi dodaję do tego "liofilizat dla ubogich", czyli coś co się nazywa "suszona włoszczyzna" i jest dostępne bez problemu w sieci sklepów turystycznych Tesco  ;D. Ma toto w składzie zazwyczaj suszoną marchew, pietruszkę, por, seler itp. Nic nie waży i kosztuje może 1.50. Te warzywa w sosie trzeba podgotować na lekkim ogniu jakieś 5 - 10 minut, w zależności od ilości. Na koniec czasem dodaję kawałek ( = trójkącik) serka topionego, można dodać mielonkę z konserwy - co kto lubi :)

A sposób mniej czaso- i paliwochłonny? Do kuskusu rozkruszam kostkę rosołową i wsypuję zupkę "knorr gorący kubek 8 warzyw". Dobre te zupki, bo mają sporo kawałków warzyw właśnie (te które ja najbardziej lubię, mają w składzie kukurydzę, paprykę, groszek, marchew itp.). I taką sypką mieszankę po prostu zalewam wrzątkiem, mieszam, odstawiam na parę minut i po chwili gotowe... Wedle upodobań można też dodać serek topiony czy mielonkę.

W markecie turystycznym Tesco udało mi sie też znaleźć rewelacyjny chiński makaron. Wystarczy zalać wrzątkiem i odstawić na parę minut. I nie smakuje jak makaron z zupek chińskich z Poznania.
Świetna alternatywa dla nielubiących kuskusu, lub po prostu jako urozmaicenie. Lekki, dobry energetycznie, jak się go trochę pokruszy zajmuje stosunkowo mało miejsca. Paczka, która mi starcza na 4 porcje kosztuje jakieś 5zł. Trzeba szukać w marketach na dziale z chińszczyzną. Z sosami można kombinować dokładnie tak samo jak w przypadku kuskusu.

Z rzeczy przekąskowo - kanapkowych, czasem zamiast normalnego pieczywa brałem chleb typu pumpernikiel. Bardziej sycący, dłużej leży. Niestety droższy. Żeby zredukować wagę, nie kupuję ciężkich konserw w twardych puszkach, tylko te w cienkich, aluminiowych. Jak jest chłodniej, to często można zrezygnować z puszek na rzecz suchej kiełbasy, kabanosów czy salami. Dobrze uwędzone wędliny zawinięte w pergamin mogą całkiem sporo wytrzymać. Ale o tym to niech najlepiej wypowie się Turlaj :)
I jeszcze jedno - czosnek!!!. Poprawia walory smakowe jałowych potraw, pomijam właściwości lecznicze w przypadku lekkich infekcji... Wady czosnku znamy wszyscy...

Co do napojów - zawsze biorę ze sobą tabletki typu plusz, coby mi woda z potoków nie wypłukała wszystkich soli mineralnych... Zazwyczaj jest to specyfik z Tesco :), nazywa się bodajże "Isosport" - taki isostar dla ubogich :)
A zamiast normalnej herbaty biorę owocowe z Herbapolu, dla mnie smaczniejsze, no i zdrowsze przede wszystkim. Malinowa np. rozgrzewa i pomaga w infekcjach.
« Ostatnia zmiana: Luty 13, 2008, 17:17:49 wysłana przez Piotrek »

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...


Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 29, 2008, 12:06:04 »
Batony Corny są genialne i odkąd je odkryłem zawsze w góry kupuję i jak dla mnie są lepsze niż czekolada. Poza tym w ramach ostrego dopalacza posiłkuje się chałwą chociaż jej nie lubię ale kopa daje niezłego.

Offline Pawouek



  • Pomógł: 2
  • Głupek Leśny

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 01, 2008, 13:54:48 »
Taa Corny żurawinowe - mniam! :)

Na  śniadanie ja lubię sobie zapodać kaszkę (taką jak dla dzieci) daje naprawdę dużego kopa energii.
W bierdonce można kupić teraz jednokubkowe porcje (65gr), a po dodaniu jakiegoś banana do środka, albo innej rodzynki to niebo w gębie.

Offline akacja



  • Pomógł: 3
  • Pani Warzynowa

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 01, 2008, 14:20:59 »
taniej jest robic rozne kaszki, mieszanki kus-kusy wlasnym sumptem.... (dodatkowo wiemy wtedy ze nie ma tam zadnych chemicznosci)
ja mam takie dwie opcje mieszanek, jedna na slodko, jedna na slono i sa bardzo dobre, choc przyznaje ( a pewnie Warzyn zawtoruje) ze moje pierwsze proby i pierwsze zestawy skladnikowe niewiele sie roznily smakiem od mokrych trocin,

najwazniejsze jest zeby znalezc takie platki czy zboza, ktore wystarczy tylko zalac wrzatkiem, niekoniecznie gotowac chocby 2 minuty, bo jak sa takie co trzeba gotowac to zazwyczaj zalanie wrzatkiem im nie wystarcza-  nie pecznieja odpowiednio. Jak ktos ma jeszcze potem mozliwosc i czas gotowac to ok, ale trzeba wtedy do jednej mieszanki dobrac kasze o podobnym, jak najkrotszym czasie gotowania, inaczej moze sie zrobic glut

jako podstawy zarowno do mieszanki slodkiej jak i slonej uzywam mieszanki:
- kus kus- jako główny składnik
- płatki gryczane błyskawiczne (nie każdy lubi, można zamiast wziąć owsiane, ale one są bardziej trocinowate)
- płatki ryżowe błyskawiczne (mimo że podaja czas gotowania 2 minuty, ja nigdy nie gotowalam, zalane wrzatkiem i w mieszance sa jak najbardziej ok)
- słonecznik
- ziarno dyni ( czasem jest zbyt cierpka, warto sprubowac przed wsypaniem)
- rodzynki
- w zimie dodaje kawalek masla lub troche oliwy (kasze od razu to wciagaja wiec nie ma problemu ze to plynne a przy biwakowaniu gdy temperatura ponizej zera to zawsze dodatkowe kalorie i kolejny skladnik:) )

do wersji slonej dodaje:
- warzywko - czyli suszone warzywa jak do rosołu
- troszeczke vegety, ale nie duzo
- curry i inne przyprawy kuchni wschodniej
- suszone w szuszarce do warzyw i pokruszone: 
   - pomidor (suszenie bardzo uwydatnia aromat i słodki smak pomidora)
   - papryka,
   - cebula,
   - por,
   - marchewka
   - pietruszka
   - seler
   - koperek
   - czosnek

- bardzo dobrze taka mieszanka smakuje z tunczykiem badz salatka tunczykowa B&K

do wersji słodkiej:
- kakao - duuuzo
- dodatkowa porcja rodzynek
- kokos
- bakalie (rożne: orzechy, suszone krojone morele, brzoskwinie, śliwki, figi...)
- suszone jabłka
- cynamon

mam zamiar w lecie posuszyć w suszarce do warzyw truskawki maliny, wiśnie i inne i zobaczyć jak z tym smakuje i poeksperymentować z kaszką kukurydziana instant zamiast kus-kusu do opcji słodkiej (niestety nie znalazlam jeszcze kaszki mannej instant, a taka co trzeba gotowac 2 minuty po zalaniu jedynie wrzatkiem jest paskudna)

moja kolezanka dodaje rowniez ziarno soi i zarodki pszenicy co mocno zwiększa kalorycznośc ale i winduje cene takich mieszanek

-----

jesli chodzi o picie to moj wynalazek brzmi herbata jodlowa, wtedy nie trzeba brac herbaty ze soba wogole na wyjazd ( no chyba ze wysokie partie tatr) tylko sie zrywa galazki jodly (te koncowki) i zalewa wrzatkiem, ma niepowtarzalny aromat, delikatnie rozgrzewa

mozna tez po prostu dorzucic taka glazke do zwyklej herbaty wtedy dodaje aromatu
« Ostatnia zmiana: Marzec 01, 2008, 14:33:18 wysłana przez akacja »

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 01, 2008, 16:44:39 »
Kiedys sie lubilem raczyc naparami z igliwia sosnowego,jeszcze w czasach survivalowo - lesnych, calkiem znosny smak,ale w granicach rozsadku, duzo witaminy C ale cos tam szkodzi na nerki.Niestety raz w Gorcach zrobilem napar z igliwia świerkowego i czar prysl, nie dalo sie tego wypic.Potem przeszedlem na wisniowke.

Na Engcie lata temu znalazlem przepis na pulpe energetyczna w postaci margaryny,cukru,musli i roznych rodzynek,gotowane w garze,zastyga na taka mieszanine niezwykle slodka,energetyczne napewno.

Kaszki poranne bardzo lubie ale jak jade na wiecej niz 2 biwaki to sam przygotowuje z kaszki dla dzieci,mleka w proszku (pelno tlustego ! ) i cukru oraz musli itp pierdol.

Osobiscie bardzo lubie szwedajac sie po lasach zbierac orzeszki bukowe,lezy tego tony na ziemi,male i nie sycace ale jakos lubie je pogryzac.Tez nie wolno naduzywac bo na cos tam szkodzi.Ale mozna poczuc sie jak wiewiorka ;D

"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 01, 2008, 16:44:39 »

Offline akacja



  • Pomógł: 3
  • Pani Warzynowa

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 01, 2008, 17:00:55 »
w kwestii jedzenia tego co w terenie jest w zasięgu ręki polecam książki pana Łukasza Łuczaja ("Dzikie rośliny jadalne Polski. Przewodnik survivalowy" i "Podręcznik robakożercy czyli jadalne bezkręgowce Środkowej Europy") oraz jego strone  http://www.luczaj.com/

mozna sie dowiedziec co jak smakuje, gdzie i kiedy i co dokladnie zbierac, jak przyrzadzac i co moze sie z nami stac jak takie cos zjemy ;)

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 01, 2008, 17:58:24 »
kiedys chcialem jechac do niego na warsztaty...ale przeszlo mi, w swojej karierze , zerzarlem tylko garsc prazonych pasikonikow ;D ;D
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline Pawouek



  • Pomógł: 2
  • Głupek Leśny

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 01, 2008, 18:00:51 »
Na Engcie lata temu znalazlem przepis na pulpe energetyczna w postaci margaryny,cukru,musli i roznych rodzynek,gotowane w garze,zastyga na taka mieszanine niezwykle slodka,energetyczne napewno.
Ja znam wersję na mleku w proszku. Bierzesz jedno opakowanie mleka, margaryne, pół (jedną) szklanki mleka, trochę cukru, jak lubisz to kakao. Mieszasz to wszystko razem na wolnym ogniu aż się połączy. Potem ściagasz z ognia i szybko dodajesz jakieś rozśmieszacze (genialne są pokruszone ciasteczka BeBe - fajnie chrupią w zębach :D ). Dlaczego należy to zrobić szybko? Bo to cholerstwo błyskawicznie zastyga :)
Ale smak, panie, ten smak...
Osobiscie bardzo lubie szwedajac sie po lasach zbierac orzeszki bukowe,lezy tego tony na ziemi,male i nie sycace ale jakos lubie je pogryzac.Tez nie wolno naduzywac bo na cos tam szkodzi.Ale mozna poczuc sie jak wiewiorka ;D
Szkodzi to fakt, i to że można poczuć się jak wiewiórka to też fakt i to można się poczuć dosłownie ;)
Buczynowe orzeszki w duużej ilości zwiększają popęd seksualny i wywołują halucynacje.

Offline afro_paul



  • Pomógł: 0

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 02, 2008, 00:38:39 »
"zwiększają popęd seksualny i wywołują halucynacje" ciekawe połączenie nie powiem, brzmi zachęcająco.

Offline Łużyn

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 02, 2008, 01:17:07 »
ale dają efekty tylko popijane wysokoprocentowymi trunkami ;)
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline rumcajs



  • Pomógł: 22
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 02, 2008, 10:19:13 »
Buczynowe orzeszki w duużej ilości zwiększają popęd seksualny i wywołują halucynacje.
ściema, legenda mieszczuchów... równie skuteczne jak palenie skórki od banana ;D ;D
ktoś zaprzeczy - podzieli się własnymi doświadczeniami?
;)

Offline Warzyn

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 02, 2008, 14:32:30 »
Buczynowe orzeszki w duużej ilości zwiększają popęd seksualny i wywołują halucynacje.

chyba u wiewiórek :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 02, 2008, 14:34:04 wysłana przez Warzyn »
"U nas 20 stopni mrozu to nie zima, 100 km to nie odległość, a wódka to nie alkohol" K. K. Sowa

Mieczem domu broń, głupotę kijem lecz


Offline atanor

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 02, 2008, 21:54:06 »
Szkodzi to fakt, i to że można poczuć się jak wiewiórka to też fakt i to można się poczuć dosłownie ;)
Buczynowe orzeszki w duużej ilości zwiększają popęd seksualny i wywołują halucynacje.

buczyna zawiera po prostu elanol. żeby cos poczuć trzebaby zjeść kilka kilo.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 02, 2008, 21:54:06 »

Offline Wiłek



  • Pomógł: 0

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 04, 2008, 16:42:31 »
Coś nie widzę tu wypowiedzi Najwyższej klasy specjalisty od żarcia czyli Menela !!  :)

z tego co zdążyłem wyczytać na forum, to człowiek ten, posiada rzeczywiście w tym temacie ogromną wiedzę! czy mógłbym zatem, Menelu, prosić o Twoje przepisy, jako smakosza znającego się naprawdę na rzeczy?
ostatnio tylko z doskoku na outdoor.org.pl.....

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 04, 2008, 16:51:40 »
Bo żarcie Menela jest w stanie nosić tylko... Menel :D Klasyczny schabowy itp :D
kto wcześnie spać chodzi sam sobie szkodzi

piwo jest dowodem na to że Bóg istnieje i pragnie naszego szczęścia :)

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 04, 2008, 20:01:54 »
Oczywiście nie obrażając menela uważam że nie jest on specjalistą ani tez wybitnym smakoszem ponieważ zjada wszystko co znajduje się w zasięgu jego rąk ;D aczkolwiek doceniam jego oddanie krakowskiej podsuszanej oraz dozgonną miłość do schabowego ;D czym i mnie usiłuje zaszczepić a ja próbuje w niego wpychać salami :)

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 11, 2008, 21:28:49 »
Menel, weź mi tu kuźwa, proszę Cię bardzo, napisz, co Ty zabierasz ze sobą do żarcia.
przeczytałem wszystkie rady Pań i Panów, ale brak mi Twoich rad. zapodaj jakie patenty mieszasz, kombinujesz i zakupujesz.

pytanie zadaję stąd, że rezygnuję kompletnie z zupek chińskich [mój żołądek przestał to gówno tolerować] i kuźwa nie wiem, co mam skombinować do żarcia.

dawaj mi tutaj znać, to się kurde rozejrzę po sellgrossach, tesco i jak podsumuję całą Waszą wiedzę, to będę miał obiady czwartkowe ;D.

Offline ina

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 11, 2008, 22:07:16 »
Na wypad weekendowy (przewidujący 1 ciepły posiłek w terenie) gotuję makaron z warzywkami (i czym dusza zapragnie), pakuję do półlitrowego pojemniczka, pojemniczek mieści się wspaniale w kubku, odgrzewa się to dodając odrobinę wody i mieszając coby nie przywarło do ścianek - ciepłe, pożywne i zdrowe :)
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

menel


Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 11, 2008, 22:07:52 »
Prałat,na początek czego nie biore...bedzie krócej.. ;D ;D ;D :
- śliwki suszone -bo mnie po nich smali.. ;D ;D..
Natomiast stały zestaw to:
-pieczywo chrupkie żytnie
-rosołki w kostkach-drób,wołowy ważne: pomidorowy
-makaron błyskawiczny
-suszone warzywa:marchewka,pietruszka,seler,por,nać pietruszki
-kabanosy tylko" Krakus" lub Jałowcowa
-daktyle
-migdały lub orzechy laskowe
-żelki ..te nadziane.. ;D
-czekolada Wawel 'Złoty Kasztanek' lub gorzka
-Sznickersy
-zupy z błonnikiem -są gęste i na rosołku gotuje te zupki dosypując suszonych warzyw,makaronu-i taką to zupinką jak sie pierdolniesz wieczorkiem w namiocie to do rana masz z bani.. ;D
- latem lubie miec ze 2 zupki "Profi"- zajebioza ale niestety waga 0,5kg sztuka..
-kawa( w zależnosci czy jade z Kardim czy nie ;D ),herbata zwykła i miętowa,cytryna,cukier w kostkach
- szyneczka
-salami opcjonalnie
-pastecik opcjonalnie
-kaszka mleczno - ryżowa z kakao - opcjonalnie.........
-dania w kubkach szczególnie zimą: pure,makaron z sosem
jak mnie sie jeszcze cos przypomni to dopisze.. ;D

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 11, 2008, 22:12:22 »
no i to jest kuźwa menu, a nie jakieś popierdółki ;D.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 11, 2008, 22:38:21 »
Menu jest git, mam takie samo oprócz suszonych warzyw ... Menel się pytam gdzie jest qrwa suszone mięcho które obiecałeś nam sprawić w magicznej maszynce :D

Menel skąd bierzesz kluchy błyskawiczne ?? są jakieś duże opakowania ??
« Ostatnia zmiana: Marzec 11, 2008, 22:57:03 wysłana przez madmun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline kaikow



  • Pomógł: 1

Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 11, 2008, 22:38:23 »
chrost dla odmiany fixy knora z makaronem i rosolkiem , albo pomidorowa z pire ziemniaczanym czy jak to ciulstwo sie nazywa

misio


Odp: [Sport i zdrowie] Jedzenie i picie w terenie
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 11, 2008, 22:43:31 »
też nad tym Kaikow myślałem. se pochodzę w weekend po tych ciulowatych sklepach, to może znajdę ;D.