Autor Wątek: [Czekany] CAMP Corsa  (Przeczytany 18425 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ivan

[Czekany] CAMP Corsa
« dnia: Marzec 13, 2012, 17:17:10 »
CAMP Corsa. Mój pierwszy, własny czekan (wcześniej chodziłem z pożyczonym). Do używania tylko awaryjnie, więc postanowiłem kupić jak najlżejszy, ale jednocześnie o wygodnej dla mnie długości, to jest 60 cm.

Stronka producenta i jego zdjęcie:
http://www.camp.it/IT/template01.aspx?codicemenu=43


Jest cały z aluminium i występuje w rozmiarach 50, 60, 70 cm. Miał ważyć 205 g, niestety waży 255g :( I nie sądzę, aby nawet ten najkrótszy, 50-centymetrowy ważył 205 g. Dopiero przyszedł więc na razie kilka zdjęć:

Dziób jest dość krótki i mocno opadający. Nity cieniutkie.

Łopatka raczej symboliczna, w kształcie łezki o szerokości 3,5 cm i długości 6,5 cm

I w moim egzemplarzu płaszczyzna łopatki nie jest pod kątem prostym do styliska. Widać to na zdjęciu (popatrzcie jak układa się linia końca łopatki względem połączenia czarne-zielone)

Koniec styliska nie ma kolca tylko jest ścięte, jak we wszystkich lekkich czekanach. Podobają mi się te nacięcia na końcu, są na szerokość dłoni.

W końcu jest wsadzona zaślepka, która zapobiega dostawaniu się śniegu. Zaślepka jest z gumoplastiku, którego powierzchnia jest prostopadła do styliska. Tak więc trudno to będzie wbić w śnieg. No ale to nie jest czekan do budowania stanowisk (B). Zaślepka występuje podobno tylko w wersji 60 i 70 cm. Może ten czekan 50 cm bez zaślepki i bez nita na dole rzeczywiście waży te 205 g?

Stylisko jest żółtozielone, ale w jednym miejscu ma jakby plamkę w powłoce i trochę prześwituje tam srebrny metal (nie umiem zrobić zdjęcia, które by to pokazało). Ma to wielkość odcisku palca. Zęby grota są inne z prawej a inne z lewej strony czekana. Widać tu efekt opadającej matrycy (okrągławe z jednej i ostre z drugiej). Jeden z zębów ma wgniecione rysy.

Jak na czekan za miliony monet sporo w nim niedoróbek. Na szczęście kupiony okazyjnie.

forum.outdoor.org.pl

[Czekany] CAMP Corsa
« dnia: Marzec 13, 2012, 17:17:10 »

Offline Photon

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 13, 2012, 17:47:28 »
a pętelka jakaś była w komplecie?

Offline Ivan

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 13, 2012, 17:51:08 »
Nie. To jest czekan ultralekki i jak inne z tej rodziny nie ma pętli.

Offline bulva

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 13, 2012, 17:56:53 »
Myslalem o nim długo i namiętnie właśnie tak jak Ty, jako awaryjny "lepiej nosić jak sie prosić", ale w końcu stwierdziłem że za słaby - no bo tak, jak będzie trochę lodu pewno nie da rady, brak mu masy a w samym puchu to i na kijach polecę. Niemniej jestem bardzo ciekaw jak ci się sprawdzi. Myślałes o CAMP Nanotech może?

Offline Ivan

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 13, 2012, 19:11:59 »
Nie znam się za bardzo na czekanach, więc postanowiłem wziąć najlżejszy przy zachowaniu wygodnej długości 60 cm. Masy mu nie brak, bo to nie jest wcale piórko. Do tego jest długi, więc zamach porządny, ponadto ostrze jest cienkie, ostre i opadające - może całkiem nieźle penetrować zmrożoną powierzchnię. Ale to takie gdybanie. A do żywego lodu pożyczyłbym dziabę ;)

Offline Kubus

  • There's someone in my head but it's not me


  • Pomógł: 14

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 13, 2012, 19:33:31 »
Jak dla mnie zasadniczą wadą takiego czekana jest ścięte stylisko, trzeba naprawdę nieźle uderzać aby wbić się w zmrożony śnieg, o lodzie nie wspominając... sam mam podobnego Raveltika i pluję sobie w brodę że nie dopłaciłem 20 zł kosztem trochę większej wagi.

Co do braku pętelki to wg. mnie też spory minus, ostatnio na dupozjeździe wybiło mnie na na Małysza, gdyby nie pętelka to zatrzymałbym się dopiero nad Gąsienicowym, bo czekan mi z łapy wypadł,ale pętelka nie pozwoliła mu odlecieć. Moi znajomi przekonywali mnie tego samego dnia że Oni pętle zdemontowali i nie przydają się w sytuacjach awaryjnych...

Nie wiem czy warto patrzyć na te wszystkie gramy w przypadku jeżeli chodzi o nasze bezpieczeństwo czy życie  ;)

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 13, 2012, 20:25:58 »
Ja mam mieszane uczucia po tym co piszesz i widzę na zdjęciach -> imitacja łopatki, nity to takie bardziej szpileczki ( ;) ), krzywa głowica, brak pętli itd itd niemniej przez przypadek akurat zobaczyłem cenę w sklepie i zwaliło mnie z nóg bo wyszło mi że ten czekan jest droższy od mojego BD Ravena (wersja z uchwytem, która ma taż pętlę). Jak już potestujesz w terenie to opisz jak się sprawuje - jednak na chwilę obecną jakoś nie żałuję swojego wyboru ;)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 13, 2012, 20:25:58 »

Offline całka

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 13, 2012, 20:26:58 »
o Panie, dużo czekanów nie ma pętli. mój też nie miał. To się da dorobić :)

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 13, 2012, 20:30:11 »
Jasna sprawa - akurat dorobienie pętli to jest najmniejszy problem - ale fajnie jak już jest w komplecie - jak to mówią "od przybytku głowa nie boli" ;)

Offline semow

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 13, 2012, 20:35:19 »
myślę że robicie z igły widły, czekan turystyczny ma służyć do hamowania w przypadku poślizgnięcia i ewentualnie podpierania się na stromym stoku, pętlę musi mieć i atest. Pętlę robi się z taśmy rurowej za 10 zł. Na tury i do turystyki zdecydowanie bym wolał lekki czekan zamiast niezwykle popularnych w Tatrach topornych lag...

Offline ina

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 13, 2012, 21:31:17 »
Dlatego też będę wymieniać Nepala. Ten wygląda fajnie, ale jakby miał wygięte stylisko, to by wyglądał lepiej ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline EMES

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 13, 2012, 21:39:41 »
Ivan spróbuj coś sobie nawinąć na końcówkę jako rękojeść - może być skora rekina ;D albo jakaś nawijka od rakiety tenisowej czy coś. Na samym metalu rękawica łatwo może się ześlizgnąć przy hamowaniu - spytaj zresztą crimsona ;D
Ad vivendum velut ad natandum is melior qui onere liberior

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 13, 2012, 22:21:36 »
myślę że robicie z igły widły

ee tam, od razu widły, napieprzamy się tylko z czekana Ivana i tyle ;D, co zaś tyczy się uwagi EMES'a w istocie rzeczy dobrze jest coś przykleić, choć owijkę do rakiety, to może nie, bo to pewnie niezbyt trwałe będzie i jakoś radykalnie nie poprawi chwytu
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die


Offline Kubus

  • There's someone in my head but it's not me


  • Pomógł: 14

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 13, 2012, 22:56:57 »
Ja polecam taką taśmę antypoślizgową jaką się stosuje przy wykańczaniu krawędzi schodów, coś a'la papier ścierny. Trzyma jak jasny sqrwysyn w obie strony, a waży tyle co nic ;) I u mnie się spisuje.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 13, 2012, 22:56:57 »

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 14, 2012, 09:12:47 »
skora rekina ;D albo jakaś nawijka od rakiety tenisowej czy coś.

o, i to jest pomysł, bo ja dotej pory myślałem o owijce na kierownicę rowerową
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 14, 2012, 09:59:38 »
owijka potrzebna do hamowanie czekanem ?
Mariusz888, ile razy uzyłeś łoptaki w swoim turystycznym czekanie ?

nie rozumie po co ta dyskusja, myślę że Ivan dobrze wiedział co chce kupić, a to co wypisujecie jako wady, to np dla mnie plusy,
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 14, 2012, 10:32:15 »
Mariusz888, ile razy uzyłeś łoptaki w swoim turystycznym czekanie ?
Tyle razy ile pewnie większość z nas czyli w praktyce chyba ani razu nie licząc pierwszych testów na zasadzie "czy to działa" ;D z tą symbolicznością to miałem na myśli, że jak już jest i coś waży to mogła by być ciut konkretniejsza. Ale nie mów że tak wyglądające nity, albo krzywe łączenie to dla Ciebie "same plusy" - chociaż pewnie je sprawdzili i to bardziej my się czepiamy sfery wizualnej, a radę dać to dadzą :)

Offline semow

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 14, 2012, 10:38:08 »
no widzisz mi się "parę" razy zdarzyło :) proponuję jednak odnieść się do własnego doświadczenia z używania a nie "sfery wizualnej", chyba że czekan ma służyć do ozdoby ściany...

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #19 dnia: Marzec 14, 2012, 11:08:38 »
Przecież nie napisałem, że jestem wszechwiedzący i tylko moje zdanie jest słuszne, a każde inne jest be. ;) Niemniej skoro Tobie zdarza się łopatki używać to tym bardziej warto aby była ona konkretna i zamontowana prawidłowo - tylko to jakoś pomijacie nie wiem dlaczego ;)

misio


Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 14, 2012, 11:12:48 »
Mariusz, wiedziały gały co brały, a nie niezauważanie...

Offline całka

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #21 dnia: Marzec 14, 2012, 11:14:24 »
Przecież nie napisałem, że jestem wszechwiedzący i tylko moje zdanie jest słuszne, a każde inne jest be. ;) Niemniej skoro Tobie zdarza się łopatki używać to tym bardziej warto aby była ona konkretna i zamontowana prawidłowo - tylko to jakoś pomijacie nie wiem dlaczego ;)

każdy kupuje taki czekan, jaki uważa za słuszny. Jeśli ktoś decyduje się na "ultralekki" to zgadza się zrezygnować z "gadżetów" typu dobra łopatka, będąc tego świadomym. Nie wiem co Ivan ma na myśli pisząc, że chciał czekan do sytuacji awaryjnych, ale sądzę, że głównie będzie on chodził w plecaku, więc waga ma znaczenie.
Ja kupuję ultralekkie kijki ze świadomością że ich wytrzymałość jest niska, ale wiem, że ja rzadko używam kijków (tylko w "awaryjnych" sytuacjach) więc po co mam nosić na plecach cięższe?

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #22 dnia: Marzec 14, 2012, 11:16:17 »
Mariusz, wiedziały gały co brały, a nie niezauważanie...
Z "oczywistą oczywistością" nie ma co polemizować :)
każdy kupuje taki czekan, jaki uważa za słuszny.
Amen ;D

Offline Ivan

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #23 dnia: Marzec 14, 2012, 11:20:45 »
nie rozumie po co ta dyskusja, myślę że Ivan dobrze wiedział co chce kupić, a to co wypisujecie jako wady, to np dla mnie plusy,
O to to! Może się nie znam, ale to co niektórzy wymieniają jako wady to dla mnie nie wady lecz niewielkie usterki, które sam naprawię albo wręcz plusy. Lecim po kolei :) :

1.
Jak dla mnie zasadniczą wadą takiego czekana jest ścięte stylisko, trzeba naprawdę nieźle uderzać aby wbić się w zmrożony śnieg, o lodzie nie wspominając...
Jeżeli mówiąc ścięte stylisko masz na myśli to

To ten element ma na tyle cienkie ściany i ostry grot, że sobie poradzi w funkcji laski podpierającej. Jeżeli chciałbym wbić całe stylisko w twardy śnieg i się z niego asekurować, to mógłby być problem, ale to nie jest czekan kupiony w tym celu.

2. Pętelkę sobie dorobię z tasiemki i repa. Będzie lżejsza niż te fabryczne pętle. Swoją drogą to niezła paranoja, że producent za wersję czekana z pętlą każe sobie dopłacać nierzadko 1/4 ceny całości (np. BD)

3. W tym czekanie łopatka jest symboliczna i okrągła, co dla mnie jest zaletą. Służy jedynie jako oparcie dla ręki, a podczas awaryjnego hamowania zaokrąglony kształt nigdzie mi się nie wbije. To nie są czasy, kiedy trzeba było wykuwać stopnie czekanem, a przynajmniej ja tak go nie planuję użyć.

4. Brak gumy na stylisku nie jest problemem. Tam są nacięcia, do tego planowałem nakleić antypoślizgowe taśmy do schodów. Jeżeli będę miał już pętlę, to zapobiegnie zsuwaniu się ręki ze styliska przy ładowaniu do góry. Natomiast przy hamowaniu czekan trzyma się na głowicę a druga ręka chwytająca za stylisko jedynie pomaga. No chyba, że źle coś umiem.

5. Cienkie nity. Ale są stalowe i raczej nie wypadną.

6. Stylisko nie jest zakrzywione, ale dziób nieco opada, więc trochę to rekompensuje.

7. Głowica jest z aluminium serii 70xx, czyli tego twardego. Decydując się na alu zamiast stali wiedziałem, że nawet jak uderzę kiedyś w skałę i go stępię, to nie jest dla mnie problemem ponownie profesjonalnie go naostrzyć.

Trochę krzywa łopatka, plamka na stylisku i wybite rysy na zębie dzioba to są wady, które bezsprzecznie nie powinny wystąpić w czekanie za prawie 400 zł, mimo że to niedoskonałości jedynie estetyczne. Kupiony okazyjnie w saleup, regularnej ceny w życiu bym nie wybulił :)
« Ostatnia zmiana: Marzec 14, 2012, 11:48:59 wysłana przez Ivan »

Offline semow

Odp: [Czekany] CAMP Corsa
« Odpowiedź #24 dnia: Marzec 14, 2012, 11:37:03 »
Drogi Mariuszu, konkretna łopatka to jest lawinowa, z mojej praktyki wynika że choćby taka mała jak mam w x-monsterze jest zupełnie wystarczająca;

czekan turystyczny jest na tyle prostym urządzeniem, że naprawdę nie ma co się rozwodzić nad detalami, choć rozumiem fascynację niektórych osób tym tematem ;D
patrzymy na atest, wagę, cenę, materiał głowicy i po ptokach