Autor Wątek: [Impregnat] Kaps Nano Impregnator  (Przeczytany 9608 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ivan

[Impregnat] Kaps Nano Impregnator
« dnia: Sierpień 18, 2011, 10:06:53 »
Przed extremalną, 48-godzinną wyprawą w krzaki na Roztoczu ;) postanowiłem zaimpregnować nieco swoje buty 5.10 Insight, ponieważ nubuk z którego są wykonane pije wodę.

Ponieważ sprawdzał mi się już wcześniej na zamszu, to na tych nubukowych butach postanowiłem również użyć Kaps Nano Impregnator Nr 45032 400 ml. Zawsze myślałem, że mówi się impregnat, a nie ,,impregnator", hmm ::)  ;) Trochę marketingowego bełkotu:
Cytuj (zaznaczone)
Nano Impregnator wysoko zaawansowana ochrona przed nasiąkaniem wodą i brudem oparta o najnowsze nano-technologie. Przeznaczone do skór gładkich, nubukowych, zamszowych oraz tekstyliów. Preparat nie tylko zapobiega absorpcji wilgoci ale także znacznie ogranicza brudzenie się materiałów przy równoczesnym zachowaniu właściwości oddechowych skóry. Dzięki nanotechnologi preparat podczas aplikacji rozdrabnia się na mikroskopijne kropelki i przylega do poszczególnych włókien tekstylnych i skóry. Są one bardzo odporne na wilgoć i brud.

Nakładanie impregnatu to jak malowanie farbą w sprayem. Impregnat bardzo ładnie wsiąka, nakładałem go dość obficie, aż całe buty były ,,mokre". Całą pracę wykonywałem na balkonie, przy zamkniętych drzwiach i oknach do domu, bo specyfik ten ma bardzo silny, drażniący, chemiczny zapach, podobny do farby w sprayu. Ku mojemu zdziwieniu, smród ten utrzymuje się ok. dwa dni! :o Buty więc zamieszkały na dwie doby na ciepłym balkonie. Za to po wyschnięciu rozpuszczalnika kolor butów jest jedynie minimalnie ciemniejszy. Dla zabawy polałem je obficie wodą


Widać, że woda nie wsiąka ani ani, nie chce się wcisnąć nawet spore oczka siatki z której zrobiony jest język

Zabawa fajna, woda się perli, ale oczywiście nie jest to w żaden sposób test miarodajny bo nie uwzględnia trwałości impregnacji i wzrostu ciśnienia pod wpływem wcierania wody przez np. trawę. Buty wziąłem na wycieczkę, gdzie przez pierwszą dobę doznawały tarcia suchej trawy, krzaków, piasku i pyłu. Nie zauważyłem, aby po impregnacji spadła oddychalność butów, ale te buty są z grubego nubuku i oddychają raczej tylko przez siatkowy język. Druga doba wycieczki to okrutne krzaki i trawa po nocnych opadach, jednak już nieco podeschnięte

No i co? Tam gdzie największe tarcie i tak mam gumowy otok. Natomiast woda nieco wsiąkła w czub buta, ale nie przemokły. Po przyjeździe do domu powtórzyłem test w umywalce

Tam gdzie trawa i krzaki tarły najbardziej, na czubie, woda wyraźnie wsiąka, choć nie głęboko. Natomiast reszta buta nadal odpycha wodę, która spływa jak rtęć.

Czy polecam ten impregnat-impregnator? Cudów nie ma, ale chyba tak, bo wyraźnie zwiększa zdolność odpychania wody przez buty. Jest też bardzo uniwersalny, impregnuje nubuk, zamsz, wstawki tekstylne w bucie i siateczkę na języku. Stosowałem go też do kurtki i DWR się odnowił całkiem dobrze.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 18, 2011, 10:21:11 wysłana przez Ivan »

forum.outdoor.org.pl

[Impregnat] Kaps Nano Impregnator
« dnia: Sierpień 18, 2011, 10:06:53 »

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Impregnat] Kaps Nano Impregnator
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 03, 2013, 20:57:15 »
A jakie masz doświadczenia z trwałością powłoki po dłuższym czasie ?
U mnie mało obiecujące wyniki jak na razie.

Zużyłem całą butlę tego impregnatu na kilka par butów i plecak Camelbak Urban Transport. Po wcześniejszych doświadczeniach z droższym nano-impregnatem, który z kurtek pozłaził dość szybko, psikałem zdrowo, materiał wyraźnie absorbował preparat.
Na plecaku woda perliła się tydzień ... dwa ... no może trzy ? Trafił się po miesiącu mało intensywny deszcz, pochodziłem sobie po nim 20-30 minut ciesząc się, że w plecaku wszystko bezpieczne ... a w domu zdziwko - plecak konkretnie mokry, materiał nasiąkł wodą :/ Plecaka nie cioram tylko chodzę dom-zakupy-dom bo pracy na razie nie mam. W autobusie jak mam go na kolanach to kładę na nim ręce i to jedyne "szorowanie" na jakie był narażony na powierzchni impregnowanej.
Liczyłem, że te nano-impregnaty wedle reklam są trwalsze od klasycznych ale albo jestem lama i nie potrafię psikać albo mam tu pecha bo ciemno to widzę.
Poeksperymentuję jeszcze na reszcie butów, które jeszcze stoją w szafce.
2 pary w których chodziłem (zamsz + siatka i nubuck) mają jeszcze "kapsowe" DWR sprawne powiedzmy w 70%. Woda niby spływa ale są już miejsca, gdzie materiał nasiąka.

Offline Ivan

Odp: [Impregnat] Kaps Nano Impregnator
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 04, 2013, 08:35:41 »
A jakie masz doświadczenia z trwałością powłoki po dłuższym czasie ?
U mnie mało obiecujące wyniki jak na razie.

Zużyłem całą butlę tego impregnatu na kilka par butów i plecak Camelbak Urban Transport. Po wcześniejszych doświadczeniach z droższym nano-impregnatem, który z kurtek pozłaził dość szybko, psikałem zdrowo, materiał wyraźnie absorbował preparat.

Zauważyłem, że ten impregnat (i w ogóle impregnaty) lepiej działa na grubszych, mięsistych i bardziej porowatych materiałach takich jak zamsz, nubuk, bawełna czy nawet zewnętrzna warstwa mojego windstoppera, która jest typu "softshell" niż na cieńszych, gładkich materiałach z jakich są zrobione plecaki, wiatrówki czy kurtki membranowe. Przyczyna jest prosta: Nanoimpregnat to środek powierzchniowo czynny. W tych cienkich materiałach woda po złamaniu energii powierzchniowej zaimpregnowanej powierzchni już nie napotyka większych barier i idzie wgłąb. Natomiast w mięsistych materiałach, nawet jak woda nasączy impregnowaną powierzchnię to idąc wgłąb napotyka coraz to nowe, zaimpregnowane włókna, co skutecznie spowalnia jej ruch i przemoczenie np. butów. Oczywiście, też nie na wieczność, ale jak się przekonałem, wystarczająco skutecznie jak na moje potrzeby.

Te grubsze materiały pryskam obficie i staram się nasączyć wgłąb. Natomiast cienkie tekstylia pryskam dokładnie, ale nie grubo. Podobno grubsza warstwa nie pomaga, a wręcz może przeszkadzać. Nie wiem dlaczego tak może być, ale coś o tym kiedyś wspominał AXE i ja mu wierzę :)

A, nanoimpregnacja plecaka w celu ochrony od deszczu to dla mnie naiwność ;) Od lepienia się śniegu, to jeszcze ok. Ale od deszczu? Musiałby mieć sklejone szwy. Do plecaków chyba lepiej używać impregnatów cięższego kalibru opartych na silikonie, który utrzymuje się w głębi włókien. A najlepiej to w ogóle stosować pokrowce, poncho lub kupić plecak z gumy, taki jak mam ja ;)

Co do trwałości nanoimpregnatu na butach z pierwszego wątku to byłem zadowolony, choć okazało się, że dość szybko buty musiały trafić do reklamacji zanim tak naprawdę porządnie je przeczołgałem :(
« Ostatnia zmiana: Październik 04, 2013, 08:51:36 wysłana przez Ivan »