Autor Wątek: Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady  (Przeczytany 4557 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

misio


Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady
« dnia: Styczeń 10, 2007, 23:51:35 »
trochę nam się poszalało i z wątku o apteczce ostała się ino jedna strona ;D :
(za usterki przepraszamy ;) )


Pawouek

Lechu pisał o aspirynie zamiast środka przeciwbólowego - nie polecam tego środka, ani żadnego opartego o kwas acetylosalocylowy. Niestety sporo osób jest uczulona na salicylany nie zdając sobie z tego sprawy.
Uczulenia może się pokazać niespodziewanie i w każdym wieku. A żeby było weselej możesz przez połowę życia wpierniczać aspirynę garściami i nagle organizm Ci powie: spadaj. Piszę z własnorodzinnego doświadczenia - mało brakowało, żeby ojciec wylądował na intensywnej terapii :/
W takim razie co w zamian? Coś opartego o paracetamol lub ibuprofen.
Jeśli zaś chodzi o coś naprawdę silnego, to coś na ketoprofenie (tylko, żę sam to zeżre, ale już bałbym się dać np. koledze)



Starszy_Pan

Środek p-bólowy: ketonal
Na żołądek : orzechówka
czasem piersiówka z Brandy




Doczu

Jeśli ma to być silny środek przeciwbólowy i rozkurczowy to polecam Cofficorn. Zawiera Ergotaminę i kofeinę. Niestety ma sporo przeciwwskazań i skutków ubocznych, przez co dość ograniczone zastosowanie. No i mozna brac tylko 2 tabletki na tydzień. Ale kopie tyłek jeśli chodzi o ból.
P.S.
Dostępny tylko na receptę, ale tani.





Byku

ja oprócz tego co tutaj wypisaliście zawsze jeszcze nosze ze sobą parę rękawiczek lateksowych, maseczkę do RKO (na szczęście nie przydała się jeszcze nigdy) no i SMECTE i FERVEX, ten ostatni uważam za najlepszy lek w przypadku jakichś początkowych objawów przeziębień i totalnego osłabienia,  SMECTA na żołądek, wchłania się dużo szybciej niż inne tego typu ustrojstwa no i nie wchłania wszystkich innych leków tak jak węgiel leczniczy. Oprócz tego zawsze mam coś w stylu NovorutinS albo Rutinoscorbin, ale częściej stosuje je jako leki "osłonowe", czyli takie które łykam czasami kiedy czuję że jestem o krok od przeziębienia.




misio

Byku, Twój FerVex bardzo dobrze wspominam po ostatniej mojej przygodzie w Gorcach Mrugnięcie .
od tej pory zagościł on na zawsze w mojej kosmetyczce, bo apteczki nie mam i posiadać nie zamierzam, prócz kilku plastrów i wspomnianego FV.





Rumcajs

No jakoś tak poczułem się wywołany do odpowiedzi Uśmiech
Nad składem apteczki postaramy się szczegółowo pochylić na portalu w rozdziale zwanym roboczo Pierwsza Pomoc.  Jednak dziś drobne refleksje.
Nie widzę różnicy pomiędzy wypadem jednodniowym/weekendowym a kilkutygodniowym - zawsze coś stać się może. Dla tego jakąś apteczkę (czy też podstawowy "osobisty" zestaw) mam i tak przy sobie. Nie ukrywam, że apteczek używam 2 pojemności - na krótko mniejszą, na długo większą + leki.

Co zatem być tam powinno na krótko:
1. Jeżeli jedziemy z kimś dalszym niż własny partner lub rodzic lub dziecko to na pewno rękawiczki jednorazowe (lateksowe, winylowe czy inne).  Ew. maska do tzw. "sztucznego oddychania" - czy umiemy wykonywac te podstawowe zabiegi ratujące życie to temat na inny wątek, jednak do krwi innych osób bez gumy nie warto się dotykać.
2. Środki opatrunkowe: gazy (min 1/5m2), bandarze, plaster. etc. Do wyboru i koloru, jednak nikt mnie nie przekona, że krwawienie z masywnej rany w nodze, czy ręce opanuje paczką chusteczek i listkiem babki.
(Doczu -> dyskusja z ngt-u o opatrunku wojskowym się przypomina Uśmiech
3. Bandaż elastyczny, opaska usztywniająca, etc.
4. NRC chyba, że mamy odpowiednią ilość awaryjnej odzieży, śpiwór, płachtę, etc.
i tyle!

Można dobierać:
5. Opatrunki do drobnych skaleczeń  typu plasterki,  spray, etc.
6. Środki odkażajace, oczyszczające okolice rany, etc.
7. Ogrzewacze chemiczne na zimę

Co do leków:
proponuję ograniczyć się do sprawdzonych na sobie i dobrze tolerowanych lekarstw np. środki przeciwbólowe, które zawsze bierzemy jak nas boli stara kontuzja.  Nie podawać obcym osobom żadnych leków (chyba, że w sytuacjach typu przeziębienie, na zasadzie - "ma ktoś witaminkę C i rutinoscorbin? podziel się, bo kicham, a  zawsze mi pomaga...").
Ja p. bólowo nie podaję nic nikomu, bo  jak ból duży to trzeba iść do lekarza, jak kac to najlepiej klinika.
Na brzuszek najbezpieczniejszy jest węgiel w duuuużej ilości - 1, 2 opakowania i/lub smecta.

-> Byku
Smecta działa trochę inaczej niż napisałeś - działa głównie osłonowo:  wykazuje właściwości powlekające błonę śluzową przewodu pokarmowego, działa ochronnie na śluzówkę poprzez izolowanie jej od działania kwasu solnego i innych substancji drażniących - toksyny, które powodują nasze dolegliwości się nie wchłaniają.

Co do patentów przeziębieniowych - poczytajcie skład tych wszystkich fervexów:  środek p. bólowy i p.gorączkowy typu paracetamol + środek antyhistaminowy powodujący mniejszy wysięk z nosa i obrzęk śluzówek + ew. vit C
Czyli czyste działanie przeciwobjawowe - trochę lepiej się czujemy i tyle. Jak mawiają katar leczony trwa 7 dni, a nie leczony tydzień. Proponuję jednak dodać jakieś środki wzmacniające odporność i dużo odpuczynku, ew. domowe bacteria killery: czosnek, miód, cytryna, nalewki lecznicze Uśmiech
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2007, 23:53:39 wysłana przez misio »

forum.outdoor.org.pl

Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady
« dnia: Styczeń 10, 2007, 23:51:35 »

Offline Łużyn

Odp: Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 11, 2007, 01:07:38 »
jeśli chodzi o przeziębienia mam trochę własnego doświadczenia, ponieważ mam naturalną skłonnośc do łapania wszelkiego paskudztwa. Z testowanych środków, typu Fervex i pokrewne żaden nie zdał egzaminu(tak jak napisał Rumcajs - działają tylko na objawy, a więc krótko).  Jedynie z czystym sumieniem mogę polecic wódkę z pieprzem albo z miodem i cytryną. Oba w dawce 1-2 szklanki i do łóżka/śpiwora. Rano człowiek jak nowy;)

Ze środków zawsze noszę przy sobie sterydowe krople do nosa i zestaw plastrów. Przeciwbóli nie biorę, bo za często zdarza mi się trafiac na lekomanów, którzy wcinają je jak cukierki.
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline obserwator



  • Pomógł: 53

Odp: Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2009, 20:24:11 »
w zasadzie zawsze chodzę sam w góry, to dobieram skład apteczki pod siebie. zabieram tylko to co znam i potrafię użyć: kilka plastrów, dwa bandarze z opatrunkiem, 4-6 myjek do ran, metrowy pasek jako opaska uciskowa, skalpel, folia, nrc a z leków ketanol i dwie małe gorzkie żołądkowe.
Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań - G. K. Chesterton

forum.outdoor.org.pl

Odp: Wyposażenie apteczki na jednodniowe wypady
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 01, 2009, 20:24:11 »