Autor Wątek: Noc Świętojańska nad Bugiem  (Przeczytany 6854 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline MichalN

Noc Świętojańska nad Bugiem
« dnia: Czerwiec 23, 2011, 16:09:25 »
Wszystko mam? Wędka, kołowrotek, zanęta, robaki. Tarp, dokumenty, jedzenie. Chyba wszystko wziąłem myślę sobie w drodze na przystanek. Teraz przebić się na Żerań, wsiąść w podmiejski i wydostać się z miasta. Kierunek – Nowe Załubice i rzeka Bug. Cel – odpoczynek z wędką w najkrótszą noc w roku. Ciekawe jak tam jest. Nigdy nie byłem w tych okolicach, kiedyś byłem przejazdem w pobliskim Kuligowie ale nie było czasu aby zajść nad rzekę. Teraz to sobie odbiję. Śpiwora nie brałem, bo nie mam zamiaru w nocy spać. Spać w najkrótszą noc w roku! Czysta herezja.



Na dalszą część relacji zapraszamy na portal:
Noc Świętojańska nad Bugiem
« Ostatnia zmiana: Listopad 22, 2011, 22:19:16 wysłana przez crimson »

forum.outdoor.org.pl

Noc Świętojańska nad Bugiem
« dnia: Czerwiec 23, 2011, 16:09:25 »

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 23, 2011, 16:26:25 »
Łoo... Wschód słońca w pytę...
Bywałem nad Bugiem w Broku, nawet przez kilka tygodni, od maja do stycznia. pęknie jest. tylko te komary. Może dlatego tak kocham góry?  ;)

Offline MichalN

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 23, 2011, 16:52:52 »
W Broku za dużo ludzi, tu z resztą podobno też, jak są wolne dni, bo można furą dojechać nad sam brzeg. Miejscowy mi mówił. Można sobie wyobrazić co się wtedy dzieje.

Offline atanor

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 23, 2011, 19:33:16 »
znakomita relacja z wędkarskim akcentem.
miętus też w pytę ;D
sam się zastanawiam nad powrotem do wędkarstwa, ale takiego górskiego i łączonego w trekkingiem.
tylko nie wiem czy są takie ultralekkie i kompaktowe sprzęty do tego typu działalności.

Offline MichalN

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 23, 2011, 19:46:13 »
Jaki miętus >:( Toć to dziecię suma. Miętusy to w największą pluchę się łowi 8)
Możesz postarać się, o spinning np. teleskopowy, do tego teraz robią lekkie i wytrzymałe kołowrotki, trochę błystek i można łowić. Spinningi teleskopowe teraz są z takich włókien, że spokojnie można wyholować średniej wielkości głowacicę, pstrąga. Wszystko zależy od żyłki/plecionki i dobrze ustawionego hamulca w kołowrotku ;) Wagowo są leciutkie, aż się człowiek zastanawia czy aby nie pierdyknie.
Gościu wyholował suma 23kg na "komplet wędkarski" z Tesco za 50 PLN!

Offline atanor

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 23, 2011, 20:53:14 »
wow, w życiu nie widziałem takiego małego suma ;D

Offline MichalN

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 23, 2011, 21:46:32 »
Co począć, takie czasy. Ludzie od rzeki się odwracają, to i ryba vice versa :-\
Może dożyjemy czasów, gdzie człowiek będzie współżył z naturą a nie tylko starał się ją ujarzmić.

To taka dygresja, bo jak słyszę opowieści kolegów, to Bug jest rybny. Nawet GPS wskazywał tego dnia, na słabe brania :)
Najważniejsza była najkrótsza noc w roku.

forum.outdoor.org.pl

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 23, 2011, 21:46:32 »

Offline renko

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 24, 2011, 00:41:36 »
Też od jakiegoś czasu rozważam powrót do starego hobby. Rzekę górską mam pod oknem praktycznie, ponoć przez ostatnie 10 lat mocno się poprawiła pod względem troci. A że zaznałem uczucia długiej walki ze srebrniakiem, to jest bardzo mocny argument za powrotem :)

Offline ina

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 24, 2011, 02:27:17 »
Wschodzik miażdży!
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline ptb

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 27, 2011, 14:50:44 »
Ja to słaby do tego wędkarstwa jestem. Jedyne co się nałowiłem to dorszy na Lofotach. Ale to taka sztuka jak walka z komarami nad Bugiem, przemysłowo, w każdym miejscu i o każdej porze. Tym bardziej że tam świeciło 24h ;D
A relacja nadburzańska mi się podoba.

Takie były nasze efekty. Bierze się łódkę z silnikiem 9,9km(nie trzeba uprawnień, taki rower wodny), łyszki i kija.



No i się łowi, ważne żeby wędkarze pokazali jak się tą żyłkę wiąże w razie co.
Nam widać wyszło, po tym jak profi wrócili z pustymi rękoma, ale kluczem do sukcesu była łyszki.
Bo rybka lubi pływać, jakby co ;). Widać zresztą na zdjęciach ;D



W przerwach w nurkowaniu coś na obiad. Jak zwykle dorsz ;D



A to już ryby z którymi nie ma żartów. W Norwegii można polować z kuszą w aparacie oddechowym, w Europie na bezdechu. Zębacze to poważna sprawa. Potrafi, nawet postrzelony, zaatakować i bez problemu przebija suchy skafander i łydkę. Te zęby ma do rozwalania krabów, było nie było.



Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 27, 2011, 17:21:49 »
ptb na ostatnim zdjęciu to chimera? ząbki ma fajne  :D

Offline ptb

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 27, 2011, 17:43:04 »
Przecież napisałem że zębacz :)

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 27, 2011, 17:58:49 »
A dobra myślałem że o rodzinę chodzi ;)

Offline MichalN

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 27, 2011, 18:27:11 »
Przyjemna buźka ;)

Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 28, 2011, 09:45:30 »
A dobra myślałem że o rodzinę chodzi ;)
Znaczy się, ze co? Że teściowa? ;D

Michain nie dziwię się atanorowi - też byłem przekonany, ze to miętus.
Klimatyczny wypadzik. Ja też noc świętojańska spędziłem z wędką - efekt podobny - stado niewymiarowych okonków!

forum.outdoor.org.pl

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 28, 2011, 09:45:30 »

Offline MichalN

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 28, 2011, 16:42:27 »
Teraz mam zamiar spłynąć w kilka osób Wisełką, nowo nabytym dmuchańcem, z Dęblina do Wawy. Kumpel mnie zaraził pomysłem, bo ostatnio zrobił tą trasę kajakiem za 200 PLN :) . Kończę szyć powłokę ochronną do dmuchańca (https://picasaweb.google.com/112010100794250123614/SevylorTahiti) więc raczej gałęzie, ustawione "na sztorc" w nurcie, nie powinny gwałtownie zakończyć spływu. Wędkę zabiorę.
Następny będzie, rzecz jasna, Bug ;D

Offline atanor

Odp: Noc Świętojańska nad Bugiem
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 28, 2011, 16:51:52 »
też bym sobie pospływal z kilku rzeczek, tym bardziej z wędką, ale zanim zdobędę swoją jednostkę pływającą to trochę minie.