Autor Wątek: Kamizelki pneumatyczne  (Przeczytany 4102 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline obserwator



  • Pomógł: 53

Kamizelki pneumatyczne
« dnia: Czerwiec 16, 2011, 16:12:23 »
Używa ktoś lub używał kamizelki pneumatycznej?

Zastanawiam się właśnie nad zakupem takiej kamizelki, z opisów wynika że taką kamizelkę można "aktywować" na 3 sposoby:

- automatycznie się odpala

- ciągnąć za specjalny uchwyt

- nadmuchać ustami

problemem może być dostępność i dość wysoka cena naboji Co2 (od 60zł do 135zł)

czytałem też że jak się kamizelka odpali automatycznie to należy wymienić zarówno nabój jak i czujnik a przy ręcznym odpaleniu tylko nabój

wie ktoś jak w praktyce to wygląda?

przykładowy model





Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań - G. K. Chesterton

forum.outdoor.org.pl

Kamizelki pneumatyczne
« dnia: Czerwiec 16, 2011, 16:12:23 »

Offline PA



  • Pomógł: 5

Odp: Kamizelki pneumatyczne
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 17, 2011, 15:40:23 »
Takiej to nie testowałem ale jak odpalasz ręcznie to wymieniasz tylko nabój, jak auto to nabój + tabletkę. Moim zdaniem kamizelki tego typu są dobre tylko na morze jako ratunkową. Jeśli w taki sposób chcesz jej używać to pneumatyk najlepszy. Jeśli na wody płynące jakieś rzeki górskie to asekuracyjnej nie da się tym zastąpić (w ratunkowej pływać się praktycznie nie da).

Ostatnio na alledrogo ktoś sprzedawał manualne pneumatyki za 70 zł (oczywiście pochodzące z samolotu). Ich jedynym mankamentem była konieczność pociągnięcia za 2 sznurki. Naboje były chyba za ok. 30zł.  
http://just-hike.blogspot.com/
"Use dehydrated water whenever possible, despite the expense." - The Ultralighter.
Ciężki plecak może zabić ---> http://tiny.cc/13me2

Offline brzusio



  • Pomógł: 0

Odp: Kamizelki pneumatyczne
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 14, 2012, 18:04:11 »
Zastanawiam się właśnie nad zakupem takiej kamizelki, z opisów wynika że taką kamizelkę można "aktywować" na 3 sposoby:
- automatycznie się odpala
- ciągnąć za specjalny uchwyt
- nadmuchać ustami

Z tym nadmuchaniem ustami to byłoby Ci cieżko, to jednak jest pewna pojemność. Ustnik służy do "dodmuchiwania" kamizelki, kiedy jest już odpalona dłuższy czas, Ty nadal w wodzie i dwutlenek węgla gdzieś tam sobie powoli z niej ucieka.
Co do odpalania automatycznego, też są dwa rodzaje. Nie wiem czy je fachowo nazwę, ale jeden rodzaj nazwę "chemiczny" - specjalna tabletka rozpuszcza się pod wpływem wody i wtedy kamizelka zaczyna się pompować. Tańsza w wymianie, ale nie nadaję się na ochlapywanie.
Drugi rodzaj to "ciśnieniowy", kamizelka uruchamia się pod wpływem wody, ale dokładnie to jej ciśnienia (czyli ileś tam sekund po zanurzeniu). Takie kamizelki pneumatyczne nadają się na ochlapywanie, nawet dosyć solidne. Odpalają się dopiero po zanurzeniu.

Chyba w każdej kamizelce pneumatycznej, można tą "tabletkę" wykręcić i wtedy będzie odpalana tylko na sznurek. Przynajmniej tak miały kamizelki, które miałem w rękach.

Wszystko zależy od tego, do czego chcesz takiej kamizelki używać. To jest kamizelka typowo ratunkowa, nie asekuracyjna.
Jej ogromną zaletą jest wygoda noszenia. A wada? Wydaje mi się że 60-100zł nie jest wysoką ceną, za ew. uratowanie życia (oczywiście, jeśli nie odpalimy jej przypadkiem, wtedy taka kwota boli :)

Z kamizelkami pneumatycznymi jest jeszcze czasem problem w samolotach/na lotniskach. A konkretnie z nabojami z CO2.