Autor Wątek: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana  (Przeczytany 60127 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Misiek_86



  • Pomógł: 13

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #100 dnia: Luty 17, 2013, 22:57:35 »
Właśnie będę też planował zrobić taki większy test zebrać produkty kilku firm o podobnym daniu i opisać dokładnie, porównać.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #100 dnia: Luty 17, 2013, 22:57:35 »

Offline Jacku

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #101 dnia: Luty 17, 2013, 22:59:19 »
ja do tej pory jadłem 5 rożnych dań z Trek n eat i byłem zadowolony, nawet doprawiać nie trzeba było a żołądek nie narzekał ani razu.

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #102 dnia: Luty 18, 2013, 14:41:18 »
możesz podesłać jak Ci się chce, bo ciekaw jestem tych ich dań, ale zjem w domu na wszelki wypadek bo w terenie do ubikacji daleko :)

W terenie to właśnie ubikacja jest najbliżej pytanie tylko, czy zdążysz nachy w dół opuścić ;);D

Offline Dusza



  • Pomógł: 20
  • gramy w gramy?

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #103 dnia: Maj 06, 2013, 15:41:25 »
Zachęcony opisami Michała postanowiłem wypróbować LYO i musze powiedzieć, że naprawdę smaczne to jest! Próbowałem chińskiej potrawki z kurczakiem i gulaszu wieprzowego z kaszą. Problemów gastralnych nie zaobserwowałem :)

Offline Marietta



  • Pomógł: 2
  • Podążaj za białym królikiem.

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #104 dnia: Luty 13, 2014, 13:37:27 »
Gulasz z kaszą jest naprawdę smaczny  :)
A teraz szybko zanim dotrze do nas, że to bez sensu

Offline carrie



  • Pomógł: 7

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #105 dnia: Lipiec 22, 2015, 10:22:26 »
Jakiś miesiąc temu wyruszyłam w samotną tygodniową podróż autostopową i po raz pierwszy testowałam właśnie LYO FOOD. Nie miałam tego dużo, bo posiadałam też "suche" jedzonko i spróbowałam kilku lokalnych potraw ale może komuś się przyda moja opinia. Wszystkie liofilizaty kupiłam w tych większych porcjach, co niestety było błędem bo żadnego z dań głównych nie dojadłam (jednak nie jestem takim żarłokiem za jakiego się miałam). Wszystkie wyglądały też całkiem normalnie, żadne tam papki.

Poniżej wrażenia:

Farafalle w sosie szpinakowo-serowym
Danie wegetariańskie. Najgorsze ze wszystkich. Zjeść się da, ale nie podeszło mi specjalnie. Miałam wrażenie, że za dużo tam soli i jakieś takie lekko mdłe. A szpinak i ser uwielbiam więc było to dla mnie ogromnym zaskoczeniem! Zjadłam mniej niż połowę. Nie polecam.

Kurczak pięciu smaków z ryżem
Całkiem dobre, zjadłam prawie całe. Było więcej kurczaka niż się spodziewałam - kurczaka w kawałkach a nie jakiejś tam papki. Co więcej, kurczak był naprawdę dobry. Polecam zdecydowanie.

Risotto z pęczaku i soczewicy z musem z awokado
Danie wegańskie. Całkiem, całkiem ale dupy nie urywa. Zjadłam 2/3. Odnośnie smaku to głównie czuć soczewicę, którą lubię więc na plus, ale brakowało mi jakieś takiej wyrazistości i było lekko gorzkawe. Polecam niezdecydowanie.

Zupa-krem pomidorowo-paprykowy
Danie wegańskie. Najlepsze ze wszystkich mimo, że miało najmniej wartości odżywczych. Baaardzo mi smakowało. Rzeczywiście czuć i paprykę i pomidory (a raczej koncentrat ale co tam). Chętni mogą sobie do tego ugotować jakiś ryż albo soczewicę i danie zyska na wartościach odżywczych. Zjadłam całe i zjadłabym więcej gdyby było ;) Zdecydowanie polecam!

Liofilizowane jabłko
Wzięłam z ciekawości. W rzeczywistości wygląda dokładnie jak na obrazku na stronie LYO. Jest pokryte białym proszkiem...nie wiem czy się z jabłka wytrącił czy co...chyba tak. W każdym razie fajne do chrupania, lekko twardawe ale nawet się łatwo gryzie. Dla mnie było dosyć kwaśne, miejscami baaardzo kwaśne, co mi zupełnie nie przeszkadzało. Ale jeżeli ktoś nie lubi to radzę nie brać. Całkiem sporo tego jabłka, zjadłam na raz ale z łakomstwa. Normalnie pewnie podzieliłabym na dwie porcje. Polecam!

Bazując na wyżej wymienionych produktach mogę z czystym sumieniem polecić LYO.
Postaram się wypróbować jeszcze inne ich dania i podzielę się wtedy kolejnymi wrażeniami :) Mam gdzieś chyba jeszcze jakieś dania śniadaniowe, których jeszcze nie miałam okazji skosztować wiec może za niedługo znowu się tu pojawię.

Pozdrawiam ciepło (a może chłodno skoro takie upały ostatnio),
Carrie


Carrie

Offline fuen



  • Pomógł: 13

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #106 dnia: Lipiec 22, 2015, 20:35:36 »
Risotto z soczewicy z awokado mi tam bardzo pasowało, podobnie strogonow i jeszcze jakieś dwa inne.
Za to wszystkie travellunche miały i dla mnie i dla mojej Pani jakiś wewnętrzne fuj i pomimo małego wyboru żywności w Górskim Badachszanie, jedliśmy raczej bez przyjemności, a jeden przywieźliśmy z powrotem do Polski. Zastanawialiśmy się, czy nie wysłać im lepszego zdjęcia na torebkę ;)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #106 dnia: Lipiec 22, 2015, 20:35:36 »

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #107 dnia: Lipiec 22, 2015, 21:35:54 »
Najwyraźniej są różne gusta... Moim zdaniem to czego brakuje w LYO to sól, wszystkie bez wyjątku były jakieś niesłone, poza tym bez zarzutu. No i porcje wcale nie są duże, te o których oni mówią duże są normalne, jak wszystkie inne, te mniejsze dopiero są dla niejadków. Koledzy zaświadczą, że nie jestem żarłokiem, ale porcję dużą wciągam bez problemu, zajmuje objętościowo głęboki talerz.

Offline carrie



  • Pomógł: 7

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #108 dnia: Lipiec 28, 2015, 12:36:00 »
Dla mnie właśnie za słone...chyba rzeczywiście zależy co kto lubi.
Ja chyba zacznę nosić ze sobą ostrą paprykę (przyprawę ofc) żeby trochę więcej "smaku" dodać. Nie waży prawie nic, a zawsze to smaczniej ;)
Carrie

Offline slawko



  • Pomógł: 0
  • Jestem Sławko i po górach łażę od dziecka.

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #109 dnia: Marzec 30, 2016, 09:24:47 »
Raz na wypad w góry miałem takie jedzenie, ale... nie mogę się do niego przekonać. To tak jak z odgrzewaniem w pracy obiadu w mikrofali - wolę już sam chleb jeść  ::)  Także co kto lubi.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #110 dnia: Marzec 30, 2016, 11:47:43 »
To zapakuj Sobie chleb na 14 dni  ;)

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #111 dnia: Marzec 30, 2016, 14:08:11 »
Zawsze można zapakować mąkę, wodę i drożdże do tego piec i co dziennie świeży wypiek ;)

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #112 dnia: Marzec 30, 2016, 19:02:56 »
To zapakuj Sobie chleb na 14 dni
Suchary to słowo klucz :) 100g sucharów odpowiada bodaj 150g chleba

Zawsze można zapakować mąkę, wodę i drożdże do tego piec i co dziennie świeży wypiek
Wystarczy sama mąkę i trochę soli. Wodę znajdziesz codziennie, w garnku ulepisz ciasto i na malutkim płomyku upieczesz podpłomyka. W wersji hardkor piec można na kamieniu obok ogniska. Ale nie zabraniam, bierz piec ;D

Offline MaciekZ

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #113 dnia: Marzec 30, 2016, 19:57:00 »
na malutkim płomyku upieczesz podpłomyka
Widzę problem językowy. NA płomieniu upieczesz NApłomyka, lub NADpłomyka... ;)

Offline Shwarc

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 31, 2016, 08:54:38 »
a w płomyku co upiekę?

Kiełbasę ;D

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 31, 2016, 08:54:38 »

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 37

Odp: [Sport i zdrowie] Żywność Liofilizowana
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 31, 2016, 11:44:10 »
W plomyku to ją najwyżej spalisz.

plomykowkę se upiecz w plomyku.