Autor Wątek: Marcowa Biebrza  (Przeczytany 6928 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline tp



  • Pomógł: 19

Marcowa Biebrza
« dnia: Kwiecień 02, 2011, 23:52:35 »
Jak zwykle, jak co roku zapraszałem na spływ w Biebrzańskim Parku Narodowym.
Jak zwykle nikt się nie zgłosił, co mnie naiwnego zawsze dziwi. Może ta relacja zachęci do spływu Biebrzą, wbrew powszechnej opinii że jest to nudna rzeka.

Połowę pierwszego dnia zajął nam dojazd do Grajewa

skąd sympatyczny leśniczy zabrał nas na miejsce startu. Wprawdzie chciałem przeforsować rozpoczęcie spływu trochę wcześniej, od Jeziora Dręstwo ale niestety okazało się zamarznięte. Wystartowaliśmy więc z miejscowości Kuligów, rzeczką Jegrznią, niewielką, pełną meandrów, oba  brzegi porośnięte trzcinami.


Pierwszy odcinek to tylko pięć km, nocleg na pięknej wydmie zwanej Działem Kumkowskiego.
Wieczór spędzamy tradycyjnie, trójka piwoszy popijając piwo, a wszyscy zajadaliśmy się karkówką z rusztu, pieczonymi ziemniaczkami z masełkiem i cebulką.


Drugi dzień spędziliśmy na zwiedzaniu pobliskich łąk i wydm.
Człapaliśmy bezdrożem, zamarzniętym częściowo bagnem, porośniętymi lasem wydmami.
Nie obyło się bez „wpadek”, niestety miejscami zapadaliśmy się powyżej wysokości gumowców. Miłe to odczucie jak wciąga bagienko i lodowata woda wlewa się do butów.



Szczęśliwie wieczorem pijący pocieszają się paskudztwem zwanym piwem plus coś mocniejszego, ja poprzestaję na ziemniaczkach z ogniska.

Wypoczęci startujemy bladym świtem (dziesiąta). Niestety do następnego noclegu trzydzieści pięć km. Zimno, pod wiatr, prawie cały czas bagno - brak możliwości pozbycia się zużytego piwa.
Hardcore, dało się przetrwać, szczególnie że pod koniec odcinka piwosze uzupełnili zapasy.
Miejsce sympatyczne, wszędzie ptaki, przelatujące, żerujące na rozlewiskach a przede wszystkim głośno drące dzioby.


Kolacja niestety skromniutka, pieczony na ognisku kurczak i znowu pieczone ziemniaki.

Czwarty dzień zrobiliśmy sobie lajtowy, sześć km do następnej wyspy.




Zwykłego ptactwa jeszcze więcej. Hałas niesamowity. Późnym wieczorem przyleciała wielka chmara mniejszego ptactwa, niestety zdjęcia spartaczyłem.

Ostatni dzień jak zwykle smutny, czas powrotu. Płynęliśmy płosząc liczne ptactwo, podziwiając biebrzańskie rozlewiska.


Spędziliśmy na wyprawie pięć dni, tylko jedna noc była bardziej zimna, podobno minus trzynaście, ogólnie niewiele powyżej zera. Poza różnorodnym ptactwem widzieliśmy tylko dziki.

Więcej zdjęć, można obejrzeć na galerii
https://picasaweb.google.com/mlodedrwale
oraz mojej
https://picasaweb.google.pl/tadekperek6

forum.outdoor.org.pl

Marcowa Biebrza
« dnia: Kwiecień 02, 2011, 23:52:35 »

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 03, 2011, 00:26:49 »
Qrwa, przeoczyłem chyba gdzieś to zaproszenie

zajebiste, miałem jechać tam za tydzień
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline tomekjozefczyk



  • Pomógł: 2

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 03, 2011, 02:06:31 »
Niektóre  zdjęcia na foto miesiąca :o

Offline renko

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 03, 2011, 10:43:58 »
Huhu. Szacun. Musiało nieziemsko piździć :)

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 03, 2011, 11:19:37 »

Kolacja niestety skromniutka, pieczony na ognisku kurczak i znowu pieczone ziemniaki.
to się nazywa odorowa kuchnia

Offline tp



  • Pomógł: 19

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 03, 2011, 13:42:43 »
Niektóre  zdjęcia na foto miesiąca :o
Było w ekipie dwóch takich z wypasionym sprzętem foto, moje zdjęcia z mojej małpeczki wyszły mizernie w porównaniu ze zdjęciami z "prawdziwych" aparatów. Podaję link do jaszcze jednej galerii:
https://picasaweb.google.com/marekinina/Biebrza26302011#
oraz filmik, też z małpeczki, przylotu ptaków;
http://www.youtube.com/watch?v=L3DTwV3idFU

Kolacja niestety skromniutka, pieczony na ognisku kurczak i znowu pieczone ziemniaki.
to się nazywa odorowa kuchnia
Taka jest prawda że w jakości i smakowitości odorowych potraw Madzia Gesler do pięt nam nie dorasta ;D

Offline ina

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 04, 2011, 01:32:09 »
Jak zwykle nikt się nie zgłosił

Osobiście, z kajaków i innej wody, to z przyjemnością zdjęcia pooglądam, zwłaszcza tak fajne, przyznam, że klimat świetny, ale to by było na tyle z mojej strony :D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

forum.outdoor.org.pl

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 04, 2011, 01:32:09 »

Offline tp



  • Pomógł: 19

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 04, 2011, 07:15:57 »
Osobiście, z kajaków i innej wody, to z przyjemnością zdjęcia pooglądam, zwłaszcza tak fajne, przyznam, że klimat świetny, ale to by było na tyle z mojej strony Chichot
Ja tam "osobiście" uważam że ogłaszając wyjazd w dowolne miejsce, w dowolnym terminie, o dowolnej trudności, zaznaczając że płeć, forma fizyczna osoby towarzyszącej jest mi obojętna, tudzież deklarując milczenie (ktoś mi zapodał że jestem gadułą???) to i tak nikt się nie zgłosi.
Osobiście olewam to ale moja M. nie chce mnie samego puszczać.

Offline ptb

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 04, 2011, 09:16:08 »
Jak zwykle, jak co roku zapraszałem na spływ w Biebrzańskim Parku Narodowym.

Za mało czytam :-\. Szkoda bo widać że przejażdżka super.
Chciałbym sie wybrać na kajak w takim okresie, pamiętaj o mnie ;)

Offline ina

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 04, 2011, 12:18:29 »
tp, ależ ogłaszaj wyjazdy, na pewno w końcu ktoś dołączy, napatrzą się na te mini relacje, kilka razy pozazdroszczą i w końcu pojadą :D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline tp



  • Pomógł: 19

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 04, 2011, 18:01:40 »
Chciałbym sie wybrać na kajak w takim okresie, pamiętaj o mnie
OK, będę pamiętać, nastaw się tylko na kaloryczną wyżerkę z ogniska i niestety zawsze mi się trafiają osoby lubiące piwo (dużo piwa i nie tylko).
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2011, 18:27:13 wysłana przez tp »

Offline ina

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 04, 2011, 18:09:27 »
i niestety zawsze mi się trafiają lubiące piwo (dużo piwa i nie tylko).

To nastaw się na jeszcze jednego ;D ;D ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline ptb

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 04, 2011, 22:37:00 »
nastaw się tylko na kaloryczną wyżerkę

Z tym się jakoś pogodzę ;D, chyba :-\

i niestety zawsze mi się trafiają osoby lubiące piwo (dużo piwa i nie tylko).

A to jakiś problem? Z tym piwem znaczy? :)

Offline tp



  • Pomógł: 19

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 04, 2011, 23:25:15 »
A to jakiś problem? Z tym piwem znaczy? Uśmiech
Chyba tak; wszyscy po wieczornej degustacji trunków smacznie spali chrapiąc głośno i tylko ja nielubiący piwa przez to chrapanie zasnąć nie mogłem. :)

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 05, 2011, 10:00:48 »
świetny wynalazek  ;)

forum.outdoor.org.pl

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 05, 2011, 10:00:48 »

Offline atanor

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #15 dnia: Kwiecień 05, 2011, 10:02:49 »
Piwo? Faktycznie ;D

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

Odp: Marcowa Biebrza
« Odpowiedź #16 dnia: Kwiecień 05, 2011, 10:32:25 »
A to jakiś problem? Z tym piwem znaczy? Uśmiech
Chyba tak; wszyscy po wieczornej degustacji trunków smacznie spali chrapiąc głośno i tylko ja nielubiący piwa przez to chrapanie zasnąć nie mogłem. :)


To musimy wystąpić do papy chrósta o spłodzenie odorowego oddziału bezalkoholowego. ;D
A na poważnie, to piękne miejsca sprawozdajesz, aż się serce rwie. Ale cóż zrobić, ja mam do dyspozycji okoliczne krzoki, czasem Tatry, a na wielki świat brak czasu.  >:(