Autor Wątek: Małe dzieci w górach  (Przeczytany 22459 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline czis



  • Pomógł: 18

Małe dzieci w górach
« dnia: Luty 24, 2011, 20:08:28 »
Temat wydzielony Tatry z Brzdącem

No machu powiem szczerze że jesteście kozaki chodząc z małym w nosidełku w zimie... ja kupując nosidełko zakładałem wędrówki tylko w ciepłych porach roku... nota bene na Rusinowej Polanie byliśmy tylko że w lipcu ;)
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 12:03:47 wysłana przez madmun »

forum.outdoor.org.pl

Małe dzieci w górach
« dnia: Luty 24, 2011, 20:08:28 »

Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 25, 2011, 07:31:07 »
powiem szczerze że jesteście kozaki chodząc z małym w nosidełku w zimie
Jak zimą to tak naprawdę na chwilę...
Tu nie o czas chodzi ale ryzyko poslizgnięcia, przewrócenia. Ja za bardzo dygam, więc zimą z dzieckiem w nosidle nie chodzę. Wiem, wiem latem nawet przy najładniejszej pogodzie i suchej nawierzchni tez mozna się wydupcyć, ale śnieg pod butami jakos mnie blokuje...
chcesz dołączyć? :D, będziesz z czisem i machem pomykał ;D
"A ja jeżely panowie pozwolom - z przyjemnosciom"
A wycieczka bardzo ciekawa i przyjemna ;)

Offline uysy



  • Pomógł: 95

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #2 dnia: Luty 25, 2011, 09:04:12 »
Zapytam tutaj, bo spacerujesz z brzdącem.
Ile mały ma lat ?
Od paru osób, słyszałem kiedyś, że z dzieckiem do 4go roku życia nie powinno sie wchodzić wyżej niż chyba 1800m npm.
Ma to jakiś związek z ciśnieniem i rozwojem/budową serca u niemowlaka ?

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #3 dnia: Luty 25, 2011, 09:44:38 »
Czyżby Czis wykroczył poza wyznaczony dla ruchu turystycznego szlak ? ojjjjjj , to kosztuje 250 zł ;D
spokojnie panowie, jam prawy człowiek i poza szlak z dzieckime bym nie polazł ;D takie ogrodzenie było na Rusinowej żeby się ludziska nie porozłazili ;D
Co do wysokości to w czasie kiedy było robione zdjęcie Bartek miał 1,5 roku i byłem z nim wtedy jeszcze na Grzesiu i nad Czarnym Stawem pod Rysami
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 10:06:11 wysłana przez czis »

Offline machoney



  • Pomógł: 25
  • Maszeruj albo giń

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #4 dnia: Luty 25, 2011, 11:13:28 »
Mój natomiast ma obecnie 2 lata i 5 miesięcy... Nigdy jeszcze nie był na wysokości o której piszesz, a dopiero teraz przekroczył wysokość 1000 m n.p.m., a dokładniej był teraz na wysokości około 1250 m n.p.m. Wcześniej śmigaliśmy po naszej okolicy, czyli dwa razy niżej....

Ciężko mi się też odnieść do tej wysokości i wieku, który podałeś. Nie dotarłem do żadnych badań czy coś w tym stylu... raczej kieruję się logiką :)

Pozdrowienia
Machoney

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #5 dnia: Luty 25, 2011, 11:24:21 »
Ja też starałem sie kierować logiką i te miejsca w dobrych warunkach uznałem za bezpieczne, wyżej pewnie bym nie poszedł.... ale zapewne na Kasprowym i okolicy można by spotkać mniejsze dzieci które rodzice wywieźli na szczyt kolejką przeskakując w kilkanascie minut kilkaset metrów, bez możliwości "aklimatyzacji".
A przy okazji jeszcze dowód na to, że dzieciom w nosidełu jest dobrze i wygodnie :)

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2011, 11:51:09 »




mój młody tez ogólnie lubi siedzieć w nosidle ale jak już jest zmęczony :). Co do wysokości to kiedyś rozmawiałem z lekarzem i nie zalecał siedzieć z niemowlakiem powyżej chyba tysiąca - uzasadnienia nie pamietam bo to dawno było :). W ferie byliśmy we Włoszech i mieszkalismy w schronisku na 1300 m npm. młody czuł się bardzo dobrze.
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


forum.outdoor.org.pl

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 25, 2011, 11:51:09 »

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 25, 2011, 12:04:40 »
Panowie dzielcie się tutaj swoimi doświadczeniami, bo Ojców nam przybywa w zastraszającym tempie :) a szkoda żeby się zgubiło
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline watanabe



  • Pomógł: 0

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 25, 2011, 12:16:45 »
Mój młody był najwyżej na Baraniej i młody również nie miał żadnych zastrzeżeń, zresztą na żadnej górce młody nie miał awersji do biegania i posiłków na szczycie.
A i dodam zdjęcie miłośnika spania w nosidle:


Co do chodzenia z dzieckiem w nosidle zimą -nie jestem przekonany za duże ryzyko wywrotki.
Nie karm problemu - sam zdechnie

Offline BroJarek



  • Pomógł: 39
  • chłoporobotnik

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 25, 2011, 12:45:45 »
Ano właśnie.
Też niby nic nie zaobserwowałem powyżej 1000 m npm, ale podejrzewam, że to bardziej chodzi o to czego nie widac tj. ciśnienie i ilośc tlenu. O żadnych  przeciwskazaniach nie słyszałem, co nie oznacza, ze ich nie ma. Aczkolwiek uwazam, że stosując "aklimatyzację" pewnie mozna ewentualnych nieprzyjemności uniknac. Moje stwory np. na codzień przebywajace na wysokosci ok 10 m npm ;) na Śnieżkę weszły dopiero po kilku dniach spędzonych w Sokolikach.

misio


Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 25, 2011, 13:13:20 »
Podobno jest tak jak piszesz: do 1000 m nie ma problemu, ale powyżej, to najlepiej z dzieckiem starszym niż 3 lata.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 25, 2011, 13:26:13 »
Podobno jest tak jak piszesz: do 1000 m nie ma problemu, ale powyżej, to najlepiej z dzieckiem starszym niż 3 lata.

A czemu ?
Bratanice chciałem zabrać w wakacje w Tatry, w lecie będzie miała 2 latka, zaczynam się bać  :-\ ?
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 13:49:58 wysłana przez madmun »
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 25, 2011, 13:27:18 »
Panowie wobec tego ja wychodzę na nieodpowiedzialnego ojca.... mam tylko jedno ale: w takich przypadkach nie lubię jeżeli mówi sie: podobno.... chyba.... słyszałem od kogoś.... Jeżeli jest w tym ziarenko prawdy trzeba to sprawdzić, bo tak jak pisze mad ojców przybywa nam w zastraszającym tempie ;)
A teraz przewrotne pytanie: co wobec tego z dziećmi urodzonymi i mieszkającymi od niemowlęcia na wysokoście około 1000 m. n.p.m.? Vide najwyżej położona wieś Ząb ?

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 25, 2011, 13:31:13 »
Byłem w ferie w Zębie :) pare lat temu wszystkie dzieci były normalne :D. To kwestia ciśnienia, myślę że nie ma co panikować. Na pewno z niemowlakiem który żyje na morzem nie pojechałbym w góry. Ale z dzieckiem 1,5 rocznym już tak.
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


Offline uysy



  • Pomógł: 95

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 25, 2011, 13:32:06 »
A czemu ?
Podobno robią się jakieś komplikacje z komorami serca podczas rozwijania tego narządu.

A teraz przewrotne pytanie: co wobec tego z dziećmi urodzonymi i mieszkającymi od niemowlęcia na wysokoście około 1000 m. n.p.m.? Vide najwyżej położona wieś Ząb ?

Powiedz, że to żart....

forum.outdoor.org.pl

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 25, 2011, 13:32:06 »

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 25, 2011, 13:32:53 »
mariusz ja z Bartkiem spędziłem w Zębie 6 dni w wakacje jak miał 5 miesięcy. Dzieci autochtonów wyglądały jak wszystkie w Polsce ;D
uysy przed chwilą pisałem o słowie "podobno".....

misio


Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 25, 2011, 13:34:55 »
Ja nie wiem dlaczego i nawet nie wiem czy aby to jest pewnik. Co Wy tacy drażliwi, jak człowiek coś napisze. Tak na logikę, to jednak jest ciut różnica między organizmem urodzonym na wysokości np. 1000 m, czy i 4, a takiego z 0.1km... No, ale to lekarz musi się wypowiedzieć, bo zadając tak przewrotne pytanie, to zaraz dojdziemy do wniosku, że nie istnieje chorób wysokościowa [a przypomnę, że dla niektórych zaczyna się ona może już na poziomie i 1200 m...].

Offline uysy



  • Pomógł: 95

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 25, 2011, 13:36:57 »
czis, ale chyba oczywiste jest, że ktoś urodzony na wys. 1000m npm 2000m npm 5000m npm "ma to we krwi".

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 25, 2011, 13:37:18 »
eeeee gdzie Ty tu widzisz kogos drażliwego ??? ;D
teraz poprosimy o konsulatację medyczną naszych odorowych medyków :)
uysy zapewne.......... dlatego moje pytanie było przewrotne, bo niedługo dojdziemy do jakiejś paranoi.
Ja zabierając swoje dziecko w góry na wysokość około 1500 m. n.p.m nie zrobiłem tego nagle w pierwszy dzień. Mieszkaliśmy w Małem Cichym i najpierw była Rusinowa Polana, potem Grześ, potem Czarny Staw, a to wszystko w ciągu 7 dni, tak więc był spokojny czas na adaptację z wysokości Tarnowa (około 200 m.n.p.m.)
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 13:46:13 wysłana przez madmun »

Offline mariusz



  • Pomógł: 32
  • "Boże broń mnie przed smiercią w dolinach"

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 25, 2011, 13:41:42 »
może rozwiąże to problem na jakiś czas :)
http://mamosfera.pl/humana//o_nas/aktualnosci/wyjazd_z_malymi_dziecmi_w_gory

wiem ze można znaleźć jakieś inne informacje ale to tak jak z lekarzami jeden mówi to drugi tamto
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz52
http://picasaweb.google.pl/kapelamariusz53
www.chopzezelaza.pl
"ponieważ droga jest celem"
rozmowa z adminami to jak walka z wiatrakami


Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #20 dnia: Luty 25, 2011, 13:43:24 »
. mam tylko jedno ale: w takich przypadkach nie lubię jeżeli mówi sie: podobno.... chyba.... słyszałem od kogoś.... Jeżeli jest w tym ziarenko prawdy trzeba to sprawdzić,

Właśnie do tego zmierzam ;)
Nie żebym się szykował do Ojcostwa ale fajnie jakby któryś z naszych odorowych medyków wypowiedział się na ten temat, bo słyszałem i podobno mnie nie satysfakcjonuje. A jak "zepsuje" bratanice  to mnie Brat zajebie ;D
Chróst co Ty tak z tą drażliwością, nie twórzmy mitów :D
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #21 dnia: Luty 25, 2011, 13:44:01 »
znam to za dużo powiedziane, ale miałam przyjemność przebywać z pewnym facetem, który jeździ(ł) w Alpy i zdobywa 4-ki wraz ze swoją 12-letnią wówczas córką
jest lekarzem (neurologiem chyba)

ale to nie jestem przykład "za", ani żaden pewnik
zresztą byłam świadkiem jak mu zlała głowę za to Pani A. Czerwińska, która w dodatku ma doktorat z farmacji
ale nadal to żaden pewnik...


mad - a może to jednak bratanica?

Offline watanabe



  • Pomógł: 0

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #22 dnia: Luty 25, 2011, 13:56:35 »
Hej brakuje przerywnika w postaci śpiącego malucha w nosidle..;D
Ja myślę że sprawa jest indywidualna i zależy od rozsądku rodzica, nikt rozsądny nie zaserwuje dziecku skoku o 2000 m w jeden dzień, jak cały czas mieszkało na nizinie. Zresztą każdy rodzic obserwuje dziecko podczas wycieczki i zauważy kiedy dziecko ma problemy z oddychaniem - nie róbmy paranoi. 
Nie karm problemu - sam zdechnie

misio


Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #23 dnia: Luty 25, 2011, 14:01:38 »
Nie znam się na tym temacie, ale problem z oddychaniem może tu być najmniejszy. Czekamy na odzew fachowca.

Offline mammut



  • Pomógł: 0

Odp: Małe dzieci w górach
« Odpowiedź #24 dnia: Luty 25, 2011, 15:15:01 »
nie jestem fachowcem ale dorzuce swoje trzy grosze (mam 2 chlopakow 5.5 l i 8 mies). Mieszkamy w Szwajcarii i przynajmniej w naszym regionie (niziny=Neuchatel) lekarze maja raczej liberalne podejscie tzn. i gineko i pediatra powiedzieli ze z malcem wysoko owszem mozna (podawali przyklady wiosek alpejskich i peruwianskich gdzie mieszka sie "na gorze"ale wiekszosc czasu/zycia spedza sie "na dole" = np. narodziny (nie ma szpitali w gorskich wioskach), nauka, zakupy, zajecia pozaprzedszkolne itd).
Czyli z maluchem owszem mozna ale trzeba byc "odwaznym" - to uslyszelismy. Na nasze pytanie co to znaczy odpowiedz brzmiala: bo dziecko robi sie niebieskie ! I nic mu sie nie dzieje tzn spi, je, sra itd tylko ze wyglada troche jak smerf.
Czyli "odwaznym" znaczy olewac to ze jest niebieskie i nie panikowac.
Co do wlasnych doswiadczen - w lecie z 3 tygodniowym noworodkiem bylismy na 2300 m, a niedlugo potem na Aiguille du Midi ok 3777 m. i faktycznie troche ciemniejsze dziecko ale jadlo spalo i medzilo normalnie...
to tak z wlasnego podworka.
Born to climb , forced to work...