Autor Wątek: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia  (Przeczytany 85167 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #400 dnia: Grudzień 02, 2013, 09:43:34 »
No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #400 dnia: Grudzień 02, 2013, 09:43:34 »

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #401 dnia: Grudzień 02, 2013, 09:50:06 »
Wiem, że ACL nie boli samo w sobie, ale kolano mam rozchwiane, stąd lekkie bóle po bokach. Tym się jednak nie przejmuję. O artroskopii lekarz nic nie wspominał, może dlatego, że nie doszło do zerwania tylko małego pęknięcia ACL. Gorzej, że przez to rozchwianie coś mi się zaczyna dziać złego w stawie skokowym. Wysoki but górski po prostu stabilizuje ten staw, dlatego nie czuję bólu. Rowerem jeżdżę codziennie przez godzinę. Lekarz mówił, że gdyby nie dobrze rozbudowane mięśnie nogi, to zerwałbym podczas wypadku ACL, a tak tylko lekko mi pękło. Więc nie napięcia czy siły mięśni mi brakuje w chodzeniu po górach, tylko wytrzymałości tlenowej. Mój pogląd na trening, być może niesłuszny, jest taki, aby ćwiczenie było maksymalnie podobne do docelowej aktywności. Np. trenowałem wspinaczkę skałkową poprzez wspinanie na sztucznej ścianie. To się chyba nazywa trening funkcjonalny ;) Teraz chciałbym trenować czynność chodzenia, aby być przygotowanym do chodzenia po górach 10 godzin dziennie. Mieszkam jednak w mieście i nie mam czasu trenować 10 godzin dziennie. Więc wpadłem na pomysł, aby "zagęścić" trening chodzenia i wyszło mi bieganie :) Do tej pory trenowałem chodzenie poprzez jazdę na rowerze, ale skapowałem, że to jednak nie jest to samo bo na rowerze mięśnie jednak inaczej pracują. Rower sporo mi daje, ale też nie ćwiczy wszystkiego, co potrzebuję aby wytrenować czynność "chodzenie po górach". Prosiłbym więc o jakieś inne pomysły na trening, a w międzyczasie odwiedzę prowadzącego mnie ortopedę.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #402 dnia: Grudzień 02, 2013, 09:54:10 »
No, to masz do dupy lekarza...
Zlecił Ci chociaż USG stawu kolanowego?

Z tym treningiem, to masz rację- im bardziej podobny do docelowego tym bardziej ma na niego przełożenie. Nic Cię lepiej nie przygotuje do chodzenia po górach niż bieganie, ale o tym już napisałeś. Ale skoro boli Cię kolano, to nie pozostaje nic innego jak jeździć na rowerze w celu po pierwsze braku zastania a po drugie ciągłego wzmacniania mięśni przed zabiegiem- bo skoro boli, to nic innego nie pomoże jak chirurgiczna likwidacja przyczyny. I zapewne takie byłoby zalecenie dobrego lekarza sportowego- tak jest, jak już wyżej pisałem, w 90% przypadków, które znam po zerwaniu/naciągnięciu ACL. Generalnie może być jeszcze tak, że same ACL masz naciągnięte, ale zerwane poboczne.
Jednak to może wykazać jak nie USG, to artroskopia. Przy pobocznych bardzo często występują bóle.

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #403 dnia: Grudzień 02, 2013, 10:09:10 »
No, to masz do dupy lekarza...
Zlecił Ci chociaż USG stawu kolanowego?

Lekarz jest dobry, a USG robi mi zawsze osobiście bo ma aparat w gabinecie. Jego diagnoza była podobna jak piszesz: naciągnięte ACL z możliwym lekkim pęknięciem i naderwane (nie zerwane!) poboczne. Stąd lekkie bóle, ale nie potrzeba artroskopii ani rekonstrukcji ACL. Bardziej mnie martwi obecnie ból w stawie skokowym, podejrzewam, że przyczyną może być rozchwianie w kolanie. Dlatego niebawem muszę ponownie odwiedzić tego ortopedę żeby ocenił co tam się dzieje. Was nie proszę o rady jak się leczyć, bo to, z całym szacunkiem, pozostawię lekarzowi :) Proszę o porady jak trenować żebym mógł to skonsultować przy okazji na planowanej wizycie u ortopedy.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #404 dnia: Grudzień 02, 2013, 10:19:58 »
Nie pisałbym o tym, żebym nie miał tych informacji od lekarza. Od razu było pisać o wszystkim co Ci dolega i konkretnie ;).

Wzmocnij dwójki, przywodziciele, odwodziciele, czterogłowy na siłce i rower, ale ciągle na najcięższych przełożeniach.

EDYTA: co do nierobienia artroskopii, to nasz klubowy lekarz zawsze mówił jedno: ani RTG ani USG nigdy nie powiedzą co Ci w 100% dolega i jakie są faktyczne uszkodzenia.

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #405 dnia: Grudzień 02, 2013, 10:26:08 »
No ciągle tylko wzmocnij i wzmocnij! ;) Mogę wzmocnić, choć siłę moim zdaniem w nogach mam wystarczającą. Moim problemem jest generalne osłabienie po 4-5 godzinach łażenia i pojawiający się wtedy palący ból w mięśniach ud, zwłaszcza podczas podchodzenia. Więc raczej nie siły mi brak, tylko wytrzymałości. To na to jakieś ćwiczenia aerobowe raczej?

Offline wojtekh



  • Pomógł: 9

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #406 dnia: Grudzień 02, 2013, 10:54:46 »
No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...

Zbyt wielu inteligentow spotkalem co sami sie leczyli wiec zawsze wole uswiadamiac dobitnie ;) ale skoro o tym wie to brawo!:)

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #406 dnia: Grudzień 02, 2013, 10:54:46 »

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #407 dnia: Grudzień 02, 2013, 11:00:15 »

No ciągle tylko wzmocnij i wzmocnij! ;) Mogę wzmocnić, choć siłę moim zdaniem w nogach mam wystarczającą. Moim problemem jest generalne osłabienie po 4-5 godzinach łażenia i pojawiający się wtedy palący ból w mięśniach ud, zwłaszcza podczas podchodzenia. Więc raczej nie siły mi brak, tylko wytrzymałości. To na to jakieś ćwiczenia aerobowe raczej?

Mięśnie głębokie trzeba wzmocnić- nic nie poradzę ;D . Masz tych ćwiczeń sryliard na necie ;) .
Pierwszy lepszy link znalazłem takowy: http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul:a9/10176/Trening+mi%C4%99%C5%9Bni+g%C5%82%C4%99bokich/ - pod rower niby, ale moim zdaniem dobre i pod wszystko ;D .




No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...

Zbyt wielu inteligentow spotkalem co sami sie leczyli wiec zawsze wole uswiadamiac dobitnie ;) ale skoro o tym wie to brawo!:)


Pisał o tym wielokrotnie na outdoorze ;).

Offline aro5406

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #408 dnia: Grudzień 02, 2013, 11:10:34 »
Rower sporo mi daje, ale też nie ćwiczy wszystkiego, co potrzebuję aby wytrenować czynność "chodzenie po górach". Prosiłbym więc o jakieś inne pomysły na trening, a w międzyczasie odwiedzę prowadzącego mnie ortopedę.
                     
                  
                  
                  


By wytrenować chodzenie po górach najlepiej byłoby jak najwięcej po nich chodzić ale wiadomo...nie wiem, może w Twoim przypadku dobre byłoby wchodzenie/wbieganie po schodach na jakiś wielopiętrowiec. Gdybym mieszkał w bloku tak właśnie bym robił.
                     

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #409 dnia: Grudzień 02, 2013, 11:12:01 »
I tak też robią Alpiniści i Himalaiści ;).

Offline yaro1986



  • Pomógł: 0

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #410 dnia: Grudzień 02, 2013, 11:43:05 »
Haku nie przesadzaj z tym uprawianiem kolarstwa i to przez 7 lat. To co my robiliśmy to żadne uprawianie sportu. To, że sobie jeździliśmy na rowerach i wystartowaliśmy w kilku maratonach nie znaczy, że uprawialiśmy/trenowaliśmy kolarstwo. To była amatorska zabawa w jeżdżenie na rowerze, a nie uprawianie kolarstwa. Jakby przez 7 lat uprawiać kolarstwo, a Ty w szczególności bo od młodego zacząłeś to teraz byś był koniem który w maratonach walczy o czołowe lokaty. Nie przesadzajmy z tym uprawianiem kolarstwa. W naszej okolicy ledwie kilka osób uprawia/uprawiało kolarstwo i widać to było szybko po postępie jaki osiągnęli i jakie mają wyniki. Ja mimo, że ostatnio bardzo dużo biegam, w porywach nawet do 150km/tydzień, to nic nie trenuje, biegam jak mi się podoba, często bez ładu i składu i z całą pewnością nie można tego nazwać uprawianiem biegów, tylko po prostu bieganiem.
Co do samego roztrenowania, to zdecydowanej większości jest to całkowicie zbędne, bowiem większość nie trenuje, nie robi żadnej periodyzacji, nie robi strasznie ciężkich czy żmudnych treningów, żeby roztrenowanie miało sens.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #411 dnia: Grudzień 02, 2013, 11:54:27 »
Co do samego roztrenowania, to zdecydowanej większości jest to całkowicie zbędne, bowiem większość nie trenuje, nie robi żadnej periodyzacji, nie robi strasznie ciężkich czy żmudnych treningów, żeby roztrenowanie miało sens.

Hmmm... To jak nazwać startowanie w piątkach, dyszkach, półmaratonach i maratonach kilkakrotnie w sezonie jak nie startowaniem i trenowaniem? Roztrenowanie jest potrzebne każdemu a czemu, to już napisałem powyżej.
Periodyzacja w bieganiu narzucana jest sama z siebie i wynika choćby z klimatu w Polsce. Wiosną, latem i jesienią biegamy więcej a zimą mniej i dorzucamy do tego basen, siłownię itd. Zatem mamy i pewne założenia i cele, które dzielą nasze uprawianie sportu i na mezo-, i na makro- i na mikrocykle. Czy się mylę?

Jak pisałem wcześniej: okres roztrenowania nie oznacza okresu nietrenowania! To jest wyłącznie przełożenie pary na inną działalność sportową, która umożliwi nie dość, że odpoczynek od tego co się robi, choćby hobbystycznie, kilka razy w tygodniu, jak i pomoże wzmocnić inne partie mięśni a nawet czasem je po prostu uaktywnić.

Ja mimo, że ostatnio bardzo dużo biegam, w porywach nawet do 150km/tydzień, to nic nie trenuje, biegam jak mi się podoba, często bez ładu i składu i z całą pewnością nie można tego nazwać uprawianiem biegów, tylko po prostu bieganiem.

Ja za taką opcją byłem i będę zawsze dla każdego początkującego. Jednak jak człowiek się rozbiega, to potem przydaje mu się rozsądny plan, bo inaczej staje w miejscu.

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #412 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:03:22 »
By wytrenować chodzenie po górach najlepiej byłoby jak najwięcej po nich chodzić ale wiadomo...nie wiem, może w Twoim przypadku dobre byłoby wchodzenie/wbieganie po schodach na jakiś wielopiętrowiec. Gdybym mieszkał w bloku tak właśnie bym robił.

Ze względu na wspomniane bóle musiałbym biegać po klatce schodowej mając na nogach buty górskie. Wtedy by prawdopodobnie nie bolała kostka i trening taki byłby bardzo funkcjonalny ;) Wiedziałem, że tak się skończy moje pytanie :P ;)

Mięśnie głębokie trzeba wzmocnić- nic nie poradzę ;D . Masz tych ćwiczeń sryliard na necie ;) .
Pierwszy lepszy link znalazłem takowy: http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul:a9/10176/Trening+mi%C4%99%C5%9Bni+g%C5%82%C4%99bokich/ - pod rower niby, ale moim zdaniem dobre i pod wszystko ;D .

Aaa, to nie do mnie ta mowa ;D Jako wspinacz mięśnie głębokie mam bardzo mocne. Tylko że u nas to się nazywa body tension :)

http://www.rockrun.com/wp/body-tension-training/

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #413 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:05:42 »
Aaa, to nie do mnie ta mowa  Jako wspinacz mięśnie głębokie mam bardzo mocne. Tylko że u nas to się nazywa body tension
 
http://www.rockrun.com/wp/body-tension-training/

A to ok ;D.

A takie zagwozdki? ;D

Wzmocnij dwójki, przywodziciele, odwodziciele, czterogłowy na siłce i rower, ale ciągle na najcięższych przełożeniach.

A Ty ciągle o tych butach wysokich z uporem maniaka! ;D

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #414 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:11:52 »
Moje pytanie brzmi: jak trenować wytrzymałość tlenową (najlepiej treningiem funkcjonalnym) mimo bólu w stawie skokowym i niedostatku czasu?
I wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #414 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:11:52 »

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #415 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:16:26 »
Osobiście poszedłbym we wiosła oraz zestawy, które podawałem kiedyś w dziale siłowni.
Z drugiej strony, moim zdaniem, jeśli nie wiem co Tobie dolega, na ile możesz zgiąć kolano, przysiąść, dogiąć, ugiąć itd. itp., to najchętniej nie doradzałbym Ci nic prócz roweru ;D.

Offline Ivan

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #416 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:25:53 »
Moje kolano ma pełen zakres ruchów, ba! nawet większy niż u normalnego człowieka ze względu na przeprost :( Wolałbym nie robić przysiadów ze sztangą bo boli mnie kostka. Przy bieganiu i wchodzeniu po schodach w niskich butach też. Przywodzenia uda bym unikał jeżeli podparcie byłoby za kolano bo bolą mnie więzadła poboczne. Czyli np. pływanie żabką nie jest dla mnie dobre. Poza tym mogę wszystko... i nic :( Dobra, zapiszę się do ortopedy, zobaczymy co powie o kostce.

Offline yaro1986



  • Pomógł: 0

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #417 dnia: Grudzień 02, 2013, 12:43:44 »
Periodyzacja nie wynika z klimatu tylko z treningu, są po prostu kolejne etapy budowania kondycji których nie da się ominąć, i jest to niezależne od klimatu i robią to w zasadzie wszyscy który . Periodyzacja jest także połączona z roztrenowaniem, bowiem nie da się utrzymać super formy przez dłuższy czas.
To, że ktoś startuje w zawodach nie znaczy, że ma zmęczony organizm. Bardzo wiele osób startuje od tak po prostu sobie biegając i tyle, nie trenując pod zawody. Roztrenowanie ma sens gdy naprawdę trenujesz, bo to ma być przerwa od treningu, od reżimu, od ciężkiej pracy wyczerpującej organizm fizycznie i psychicznie. Większość osób nie trenuje ciężko, systematycznie i nie potrzebuje żadnego roztrenowania. Starty w zawodach mają się ni jak do tego czy ktoś potrzebuje roztrenowania, no chyba że ktoś wali tydzień w tydzień maratony czy ultra i nie ma nic do tego czy ktoś trenuje czy nie. Dla większości starty to zabawa z elementem rywalizacji i jest po prostu pochodną biegania czy jeżdżenia na rowerze. Osób dla których zawody to cel sam w sobie, które naprawdę trenują dla których każde wyjście na bieganie ma ściśle określony cel, które są ukierunkowane na efekt jest mało i widać to od razu po ich lokatach w zawodach. Gdyby wszyscy trenowali, robili periodyzacje, trzymali sie diety roztrenowan itp to roznice czasowe zawodach nie bylyby tak duze.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #418 dnia: Grudzień 02, 2013, 13:02:48 »
Jak napisałem wyżej: cykle treningowe również wynikają z klimatu panującego w danym kraju. Zimą też masz tyle startów w Polsce jak latem?
Osoby biorące udział w zawodach amatorsko nie wstają od razu znad biurka i nie biegną w nich. Ich trening może być chaotyczny, nawet nie mający składu i ładu, ale nim po prostu jest.
Mylisz roztrenowanie z rozprężeniem treningowym: roztrenowanie to zmniejszenie natężeń treningowych w dyscyplinie kierunkowej i przenieaienie ich na np. dyscypliny poboczne. Pisałem o tym kilkakrotnie.
Błąd amatorów często polega na tym, że twierdzą, że nie są zmęczeni. Ale ich organizm jest... I da o tym znać wcześniej czy później.
Różnice w czasach wynikają z tak wielu elementów, że sam cykl treningowy, to najmniejszy problem.
Każdy człowiek dąży do polepszenia swoich osiągów w tym co lubi robić a to oznacza, że celem nie są same zawody, ale walka ze sobą. Dlatego w nich startują i dlatego każdy ciągle zmienia coś w swoim treningu. Znasz kogoś, kto się nie cieszył lepszym czasem?

Offline yaro1986



  • Pomógł: 0

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #419 dnia: Grudzień 02, 2013, 13:26:31 »
Wiekszosc amatorow nawet nie dochodzi do przetrenowania, to wlasnie amatorzy najbardziej odczuwaja zmeczenie. Mam jako takie pojecie o sporcie bo siedze w nim od malego,  dalej w nim dzialam i tez co nieco wiem.
Roztrenowanie to roztrenowanie, po prostu zmniejszenie intensywnosci i objetosci i nic nie musi byc przenoszone. To ze cos napisales kilkakrotnie nie znaczy ze jest prawda objwiona. Polecam chocby listopadowy numer biegania w którym dzialam gdzie jest o roztrenowaniu. Madrzejsi ludzi niz ja o tym pisza, i nie do konca pokrywa sie to z twoimi opiniami. Jest wprost napisane ze osoby co sobie trenuja 3 razy w tygodniu moga pominac roztrenowanie, podobnie mozna pominac roztrenowanie gdy mielismy przerwy w czasie sezonu, ze roztrenowanie jest wazne dla tych co nieco powazniej podchodza do treningu, startuja kilkanascie czy kilkadziesiat razy w roku itd. Roztrenowaniem moze byc zarowno siedzenie na dupie, inna aktywnosc o mniejszej objetosci i intensywnosci jak i ta sama aktywnosc w mniejszej dawce.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #420 dnia: Grudzień 02, 2013, 13:39:50 »
Do końca na pewno nie będzie, bo każdy trener ma inne podejście. Ja w mojej pracy stosuję zasady jak wyżej i przynoszą one widoczne efekty. Tylko, że u mnie trenują raczej pod wyczyn. Podobne podejście jak moje reprezentuje choćby Justyna Kowalska, Igor Janik i parę innych osób.
Zawsze będę zdania, że każdy potrzebuje regeneracji, ale jej forma, o ile brak kontuzji, powinna być bardzo męcząca fizycznie. Bo potem powrót do własnej dyscypliny bywa mega ciężki. A dlaczego powinno się uprawiać dyscypliny poboczne? Bo odciążasz się psychicznie i fiyzycznie od tego co jest cały czas przeciążone.
Ludzie bardzo często nie znają swojego organizmu i go nie słuchają ani go nie badają a co za tym idzie nie mają nad nim większej kontroli.

Offline yaro1986



  • Pomógł: 0

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #421 dnia: Grudzień 02, 2013, 14:01:46 »
Ten artykuł akurat w dużej mierze opiera się o elitę, są także wypowiedzi Tomasza Lewandowskiego, Lidii Chojeckiej, Arka Gardzielewskiego czy Sobańskiej, więc raczej uznane nazwiska. Każdy podchodzi inaczej do regeneracji, ale nie należy stosować zasad z zawodowego sportu dla amatorów. Większość z nas ma pewnie więcej przerw od sportu w czasie sezonu niż roztrenowanie elity, byle wakacje, jakiś wyjazd itd i już się tego uzbiera.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #422 dnia: Grudzień 02, 2013, 14:05:31 »
Dlaczego nie należy stosować zasad sportu wyczynowego u amatorów?
Moim zdaniem nawet trzeba, ponieważ pozwalają one uchronić od wielu kontuzji i powikłań związanych z ambicją trenującego.
U amatorów nie należy stosować obciążeń i kompletnych programów wyczynowych, ale zasady zawsze są takie same i muszą być, ponieważ celem zawsze jest i było i będzie samodoskonalenie i polepszenie jakości swojego życia.

Offline yaro1986



  • Pomógł: 0

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #423 dnia: Grudzień 02, 2013, 14:21:40 »
Chocby dlatego ze stosowanie roztrenowania na podstawie elity mija sie z celem. Mowimy o odpoczynku gosci ktorzy spedzaja na treningu (nie samym bieganiu, ale treningu) tyle co my w robocie, a Ty chesz to przelozyc to na ludzi co sobie wyjda wieczorem czy z rana na godzinke pobiegac. Po drugie bo bedzie to calkowicie wybiorcze, wiadomo ze czowiek normalnie pracujacy moze wykonac tylko ulamek tego co robi elita i musimy wybierac co chemy zrobic. Zazwyczaj na samo bieganie czy inna forme ruchu jest malo czasu, a co tu dopiero mowic o calej reszcie cwiczen ktore sa wazniejsze (jesli chodzi o unikniecie kontuzji) niz samo bieganie. Po trzecie zdecydowania wiekszosc i tak nie wykona takich cwiczen poprawiajacych ogolna sprawnosc bo sa one nudne, zmudne, nie mozna sie pochwalic na endomondo czy facebooku itd. Zakres aktywnosci i cwiczen oraz ich rodzaj nalezy realnie dostosowac do mozliwosci ludzi. No i ostatnie czyli ze czesc treningow przecietnym osobom nie jest potrzebna.

misio


Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #424 dnia: Grudzień 02, 2013, 14:40:03 »
Dobrze, że ludzie z outdoora, którzy biegają amatorsko wykonują cztery razy cięższą robotę niż ta, o której Ty piszesz.
Poza tym napisałem już jasno: zasady się stosuje jednak nie obciążenia, co dotyczy również regeneracji. Nie musi ona choćby trwać tyle czasu co u zawodowca. Ale jej brak jest niszczeniem organizmu. Trenowanie jednej dyscypliny sportu i nie stosowanie żadnych innych podczas mezocyklu  jest monotonią i wariactwem, które wyniszcza organizm.