Autor Wątek: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia  (Przeczytany 85319 razy)

0 użytkowników i 8 Gości przegląda ten wątek.

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

[Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« dnia: Grudzień 18, 2010, 22:26:16 »
Skoro jest o górach, skoro o kajakach i rowerach, nartach i snowboardzie, to bieganie tez powinno być.
W mojej relacji z Gerlacha pisałam o mojej słabej formie. Pytałam wtedy mojego przewodnika - Stefana, co on robi, żeby hasać bez ograniczeń i tylko się górami cieszyć. Powiedział, że biega i poleca, bo bardzo szybko łapie się wysoką formę. No to rok później, przed Alpami , zaczęłam "biegać". Nie byłam w stanie przebiec JEDNEGO przystanku tramwajowego. Nadal bieganie nie sprawiało mi przyjemności, bałam się też o kolana i ...serce, że nie dam rady, bo taka młoda to już niby nie jestem.
Ale tak się jakoś miło zrobiło, że latem trafiłam do ekipy Gazety Wyborczej z hasłem "Rzucić palenie i na szczyt" przygotowałam się do mojego pierwszego maratonu. Nie piszę po to, żeby się tu pochwalić, ale po to, by było więcej osób dbających na co dzień o formę poprzez ten najtańszy i najzdrowszy sposób. W górach wiele od naszej sprawności zależy...
Moim marzeniem jest powstanie ekipy outdoorowej na maraton :) i wiem, że są wśród nas osoby, które chętnie by w takiej grupie pobiegły :D  
To co - da się założyć rozdział o bieganiu?

forum.outdoor.org.pl

[Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« dnia: Grudzień 18, 2010, 22:26:16 »

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 18, 2010, 22:55:51 »
Ja na razie "dobiegłem" do poziomu pół maratonu ;)
Ale z chęcią bym maraton zrobił, wszystko zależy od stanu kolan, niestety moje czasem twierdzą że chcą już na emeryturę ;)
Całe życie z wariatami....

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 18, 2010, 23:52:28 »
na jaki czas?

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 19, 2010, 00:45:57 »
walter02: jeżeli pytanie było do mnie to 2h11min tylko ze to był bieg trialowy (Mława w lipcu tego roku) i temperatura ponad 30 stopni ;) więc dystans niby taki, ale trudno to z klasycznym biegiem porównać.
Generalnie wszelakie biegi ok 20+ km w północno wschodniej części kraju reflektuję ;)
Całe życie z wariatami....

Offline kww24

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 19, 2010, 00:48:46 »
A z jakiej okazji ten trial w Mławie? I jaka długość?
Wybaczcie literówki, ale najczęściej piszę z telefonu.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 19, 2010, 13:01:49 »
To już ponoć cykliczna impreza, długość pół maratońska :)
http://www.trailhalfmarathon.pl/
Całe życie z wariatami....

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 19, 2010, 19:54:48 »
pytanie było do Jagienki; na jakie tempo miałaby to być ekipa.

A co do trialów, to jasne, że nie ma co porównywać czasów z biegani płaskimi o takim samym dystansie, po fotkach widzę, że łatwo nie było => fajna impreza!

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 19, 2010, 19:54:48 »

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 26, 2010, 07:00:56 »
Hm.. ja chcę zrobić mniej, niż 5.00, w Poznaniu był taki zając. A dawniej podobno nie było.
A z powodu zainteresowań ciekawy może być bieg Szrenica -Śnieżka. Myślę też o biegu Toruń -Bydgoszcz , czy też odwrotnie, i o maratonie krakowskim. Mam już jedną koleżankę z forum chętną do wyczynu :)
Walter,jak już , to  chcesz pewno lepiej pobiec, niż 5.00?

« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2011, 20:51:47 wysłana przez misio »

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 26, 2010, 12:40:06 »
ja od jakiegoś czasu mam chrapkę na mniej niż 4h, tyle, że zawsze mi coś wypada i wychodzi parę minut po 4h, może w następnym sezonie się uda...
co do Maratonu Karkonoskiego, to z doświadczenia wiem, że bardzo ciężko się na niego zapisać; zwykle miejsc już nie ma następnego dnia od otwarcia zapisów (limit uczestników), także polecam stałe monitorowanie ich strony.

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 26, 2010, 21:40:42 »
a gdzie robisz te miej niż 4?
Ja muszę tak dobierać miejsce,żeby  łatwiej było dojechać pociągiem, bo trzeba potem jakoś wrócić. I limity czasu mnie interesują.
Mój guru biegania katował nas interwałami na szybkość, więc może  to jest sekret pobicia czwórki?
po dzisiejszym bieganiu po lodzie przyprószonym śnieżkiem zastanawiam się, czy do Krakowa się zdążę przygotować, czy nie lepiej wyluzować i dopiero na Warszawę albo Poznań.
Można teraz biegać w siłowni, ale po 1. tam śmierdzi mi potem  :P
po 2.laski są niemiłe i nie odpowiadają dzień dobry :P
i po 3 i najważniejsze:szkoda mi kasy, bo po feriach nie wykorzystam karnetu :(

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 26, 2010, 22:08:26 »
nie w kazdej siłowni laski są niemiłe
w Twojej wiosce ;D na pewno jest więcej niż 1 siłownia

pomysł stworzenia ekipy świetny

a Ty Walter cały czas biegasz?
mimo kolan?

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 27, 2010, 07:52:19 »
Sekretem pobicia 4h to regularne wykonywanie długich (tak z 25km) biegów ze stałą prędkością (niechby to 5:30 min/km)  - na co ja jakoś nie mam czasu...
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
Ja mam w okolicy parę maratonów z tych mniejszych, np w Jelczu Laskowicach, poza tym oczywiście jest Maraton Wrocław, oraz moim zdaniem klasyk nad klasyki Nocny Maraton Górski w Boguszowie Gorcach rozgrywany w ramach Sudeckiej Setki (tutaj oczywiście nie ma mowy o pobiciu 4h, marzenie ściętej głowy).
W tym sezonie będę myślał także o Krakowie albo Poznaniu, bo to w miarę blisko - wszystko zależy od terminów - dla mnie priorytetem jest Wrocław, bo jako mieszkaniec mam go za 10 zyla :D i nie muszę nigdzie jeździć :D

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 27, 2010, 09:40:48 »
w sumie laski mam w ... a siłownia wydawała mi się dobra, bo prowadzona przez maratończyka. Jednak, jak na marudę przystało, mam parę "ALE"
teraz, jak już, to pójdę do Lesia, gdzie króluje dresss, ale podobno miło i tanio. A póki co, lubię truchtać, gdy jest poniżej 0.
Poznań w tym roku jest późno, 16.10. dopiero, może być zimno.I tak muszę tam być, bo się umówiłam.
Wrocław jest podobno najlepiej zorganizowany, muszę spr, kiedy jest - to by było dobre miejsce.
A w mojej wiosce raz zrobili maraton, to podobno było takie zamieszanie, że każdy biegł inną trasą i w dodatku ... po chodnikach  ;D oj, wyszło, że nie lubię mojej obecnej małej ojczyzny  :-\
Co do treningów - nie chcę się wypowiadać, bo każdy ma coś tam dobrego dla siebie. Dla mnie sobotnie 2 godziny były niemal mistyczne   ::)    i nadal weekend jest bez tego stracony

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 27, 2010, 10:13:33 »
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
a bieżki?
to nie jedno i to samo dla kolan?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 27, 2010, 10:24:25 wysłana przez iwonapro »

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 27, 2010, 10:34:35 »
chyba też zależy od kolan, bieżki do biegania podobne.Myślę, żeby nabyć sprzęt, ale nie wiem, jaki, a może od razu kupić narty turowe????

generalnie jak się wzmocni mięśnie, to kolana bolą mniej.
jak się uczciwie rozciągałam po treningach, to ani zakwasów nie miałam, ani kolana nie dowalały.
ozdrowiałam cudownie, jak poznałam tajniki terapii: policzyłam, ile kosztują proponowane zastrzyki i wyobraziłam sobie, że za moją kasę ktoś mnie dziabie w kolano.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 27, 2010, 10:34:35 »

Offline ina

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 27, 2010, 10:36:34 »
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
a bieżki?
to nie jedno i to samo dla kolan?

E nie. Pod czas biegania kolana są bardziej narażone na wstrząsy od uderzeń nogą w ziemię. Na bieżkach jest jednak ruch bardziej płynny i łuk narty amortyzuje (tak mi się laicko wydaje).
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 27, 2010, 15:53:41 »
iwonapro - na bieżki owszem jeżdżę jak jest < 0 (a nawet przede wszystkim wtedy :D) ale to inny rodzaj wysiłku jak zauważyła ina, i mniej intensywny (jakoś nie mogę się przekonać do biegania na moim sprzęcie śladowym, więc podciągnąłbym to raczej pod turystykę a nie sport) - więc inaczej się ubieram

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 28, 2010, 00:07:05 »
ina to nie kwestia laickości a logiki, jeśli nie napierdalasz stopą, a co za tym idzie całym ciężarem przenoszonym z nogi na nogę w - niekiedy dość twarde - podłoże, to nie obciążasz tak kolan, bo czym innym jest ślizg na śniegu i odbicie, niż ładowanie stopą np. w asfalt, i choć bieganie na nartach wymaga krzepy i kondycji, to nie obciąża tak stawów, jak bieganie
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline ina

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 28, 2010, 00:08:31 »
No przecież mówię ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 28, 2010, 01:01:17 »
A ja nie mogę przekroczyć 10 ... a Wy tu o jakiś maratonach ;D
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 28, 2010, 09:47:44 »
zauważam różnicę pomiędzy bieganiem w butach a na bieżkach ;D
pytałam, bo Walter wspominał o problemach z kolanami, na które wpływ podobno ma temperatura w jakich te biegi uprawia
ale odp. już była
mniej intensywny (...) więc inaczej się ubieram



a jak chodzi o bieganie na długich dystansach to...
... dla mnie maraton jest prawdziwym fenomenem; najdłuższe trasy jakie przebiegałam to tak koło 15-20 km. Nie wiem w jakim czasie, bo nigdy nie biegałam "z głową". Po prostu wychodziłam z domu, biegłam (rozgrzewką było dojście do lasu :-\) i wracałam. Nigdy nie robiłam żadnych przerw (poza okresami, gdy brakowało kondycji), interwałów, ćwiczeń, niczego ponad bieg. Kondycję, która pozwala przebiec duże dystanse wyrobić chyba nie jest trudno. U mnie to jakieś 7-10 dni dosłownie. Ale problem nie tkwi w wydolności. Wydaje mi się, że jak ktoś jest w stanie przebiec 3 km bez zadyszki to 13 też przebiegnie. Zauważyłam natomiast, że przy jakichś właśnie 15-20 km biec jest niezwykle trudno z innych powodów, np. bólu stawów, skurczy. Zaczyna coś trzeszczeć, szwargotać, zacieram się :)
Dlatego wydrukowałam tekst chrósta i czeka teraz aż się zbiorę.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 28, 2010, 10:12:58 wysłana przez iwonapro »

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 28, 2010, 10:30:12 »
Cytuj (zaznaczone)
Wydaje mi się, że jak ktoś jest w stanie przebiec 3 km bez zadyszki to 13 też przebiegnie.
niby idąc tym samym tropem, to
jak ktoś jest w stanie przebiec 20km, to 40 też przebiegnie, jeżeli 40 to i 100 itd

Otóż nie, powyżej jakiegoś dystansu ( a raczej czasu w którym wykonujesz wysiłek) zmienia się rodzaj przemian, dzięki którym pozyskujesz energię do właściwego ruchu (stąd ta słynna "ściana" w maratonach w okolicach 25-30 km) - po prostu zaczyna boleć. Istotą treningu długodystansowego jest między innymi oswojenie się z tym zjawiskiem i zniwelowanie jego skutków. Potem już z górki - 35 - 40 - 50km :D 

Co prawda słyszałem kiedyś na Sudeckiej Setce, że ktoś miał kryzys na 60km, ale go przezwyciężył i spokojnie dobiegł do mety :P

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 28, 2010, 10:39:11 »
Istotą treningu długodystansowego jest między innymi oswojenie się z tym zjawiskiem i zniwelowanie jego skutków.
To jak się z tym oswaja w praktyce?
Bo pisałeś, że podczas treningu biega się na raz 25 km.
Czyli przerywamy trening, gdy nadchodzi moment, który nazywasz ścianą.

Offline walter02



  • Pomógł: 5

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 28, 2010, 12:15:45 »
W moim poprzednim poście pisałem o czymś trochę innym o biegu ze stałą prędkością - chodzi o to, żeby wyrobić sobie umiejętność utrzymywania stałej prędkości na długim dystansie - coby nie wystartować jak na 10km i nie wyprztykać się na początku.
Jeżeli chodzi o długie wybiegania to oczywiście te 25 to są jest przykładowo i nie biegasz tego w każdym treningu, tylko np raz tygodniowo, w pozostałych treningach ćwiczysz np szybkość (poprzez np krótkie interwały) albo siłę (poprzez wieloskoki czy skipy), albo tak sobie truchtasz...

Zadaniem tych długich treningów jest bardziej przesunięcie tej ściany na dalszy dystans: (np na początku kryzys przychodzi na np 19-20km, więc taki półmaraton jakoś tam kończysz, bo to tylko km, dwa do końca, jak kryzys masz na 25 km, to maraton kończysz powłócząc nogami, jak kryzys będziesz miał na 32-34 km, to już będzie dużo lepiej, będzie psycha, żeby go pokonać, a jak na 38, to jakby go nie było :D

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 28, 2010, 13:24:41 »
występowanie ściany około 30km zależy od osobnika.
Rzeczywiście - trzeba trzymać równe tempo na początku, bo łatwo ulec euforii, że tak dobrze się biegnie i te tłumy takich, jak ja :D
Ja trenowałam w ten sposób, że w sobotę były 2 godziny ciągłego, wolnego biegu ( zaczynałam praktycznie od zera, tzn od kwadransa biegu ciągłego ) .
W połowie września zrobiłam sobie prywatny półmaraton i zrobiłam 21 km w 2,5 godz z przerwami na sklep i psy wiejskie po drodze.
Z tygodnia na tydzień byłam w stanie przebiec więcej w ciągu tych 2 godzin. A w czasie maratonu - trudniej zrobiło się około 26km.
D..a i uda z kamienia.  :o
Mój wynik odbiegł sporo od prognoz, ale winą bardziej obarczam sytuację życiową, :'( brak snu, zmęczenie, niż złe wytrenowanie.
I tak samo, mniej więcej, zamierzam trenować teraz, jeszcze mi został problem podjęcia decyzji, gdzie wystartować. Iwona, umawiamy się?     ;)