Autor Wątek: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą  (Przeczytany 37806 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #100 dnia: Październik 08, 2011, 13:27:36 »
150-200 ml na raz spowolni odwodnienie i nie obciąży żołądka.

ja, ale rarytas, jak się chodzi z Gargiem, to czasem 150-200 ml to porcja na cały długi dzień ;D

ale normalnie to piję dużo i się nie ograniczam, jak nie muszę, w zależności od pory roku, temperatury, wilgotności, długości tury, intensywności marszu wypijam średnio od 1.5 l wody do 4/5 l; dla przykładu idąc Chochołowwska - Wołowiec - Łopata - Jarząbczy - Starorobociański - Ornak - Chochołowska ok. 11.5 godzin marszu, temp. ok. 28-32 st C wyłoiłem 4 litry wody i piwo na dole, dodam tylko, że od Ornaka zasuwałem bez wody ;D, a w Zakopcu musiałem poprawić jeszcze dwoma żeby złapać stan równowagi osmotycznej ;D; nie ograniczam się, nie mam zamiaru zakwaszać swojego organizmu ani doprowadzać do odwodnienia, poza tym bez wody nie ma u mnie chodzenia, mogę nie jeść cały dzień, ale nie pić się nie da ;D; może dlatego tyle piję, że w dobrym okresie spożywałem standardowo 5 litrów wody dziennie i bardzo dobrze się wtedy czułem;

jedna uwaga do tych, którzy piszą, że są w stanie z 0.5 mineralki wyskoczyć na turę, to może niech opiszą warunki w jakich chodzą, bo wleźć na Trzy Korony z Krościenka w tempie ultraspacerowym, w listopadzie z 0.5 mineralki potrafię, a nawet bez ;D, ale 12/13 godzin w Tatrach latem przy temp. 30 stopni, to takiej sztuki nie potrafię, a gęganie, że ja to z jedną małą butelką mineralki chodzę jest całkowicie niemiarodajne, bo można iść i "iść", można wejść gdzieś w 6 godzin, a można w trzy ;D
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #100 dnia: Październik 08, 2011, 13:27:36 »

misio


Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #101 dnia: Październik 08, 2011, 13:46:43 »
Tak żeby uściślić wypowiedź, jak tego żądacie obywatelu crimsonie ;D, to ja mam ze sobą zawsze minimum 1.5L wody.
Warunki są mi obojętne, bo czy w zimnych, czy w ciepłych wypijam tyle samo: po prostu tak mam i w trakcie wysiłku nie chce mi się pić. Zazwyczaj wędruje z pełnym domem na plecach, czyli od 12 do 20 kg.
Wieczór jest u mnie decydujący co do opijania się.

Offline mrpawcio

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #102 dnia: Październik 08, 2011, 13:57:26 »
Ja zawsze mam ze sobą 1,5-2,5l wody w 2 butelkach pet, 1 podłączona do convertube i piję co jakiś czas parę łyków. Jeśli po drodze jest jakieś źródełko to z niego korzystam. Zazwyczaj w samochodzie czeka kolejna porcja wody. Mówię tu o wycieczkach 8-10h, czasem dłuższych. Jakoś nie mogę sobie wyobrazić  mojego wypadu z 0,5l wody. Zawsze brałem dużo, może do kwestia przyzwyczajenia.

Offline EMES

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #103 dnia: Październik 08, 2011, 19:50:14 »
Semow zwany też Michałem się ogranicza a niepotrzebnie oj niepotrzebnie :)....

A na poważnie to do czasu aż mocz nie robi się "pomarańczowy" jak u Ivana to organizm ciągnie na rezerwie, później odbija się to na zdrowiu - może nie od razu a na na starsze lata. Tak przynajmniej mnie uczono przed wyjazdem w pustynne okolice. Żółty mocz - masz ubytek wody więc się zacznij nawadniać. I najlepiej pić małymi łykami a częściej. Stale podczas wysiłku. Także Ivan wydaje mi się, że powinieneś trochę bardziej z tą wodą uważać bo szkoda zdrowia.Żeby nie było - ja też z reguły się nieco odwadniam w czasie marszu uzupełniając to wieczorem czy w aucie ale raczej mi bliżej do Crimson'a niż do Ivana.
Poza tym ja bym nigdy nie wybrał się z "pół literkiem" :) w drogę na szlak. Takie zboczenie zawodowe trochę - zawsze na 1 dniowe wyjazdy trza było się spakować jak na 3 dni a na 5 jak na tydzień coby być przygotowanym na niespodzianki wszelakie. Wolę tę wodę przytachać do auta czy schronu niż miałoby zabraknąć. Oczywiście w granicach rozsądku - nie mam tu na myśli zgrzewki.
Ad vivendum velut ad natandum is melior qui onere liberior

Offline Ivan

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #104 dnia: Październik 09, 2011, 11:51:10 »
Zdaje sobie sprawę, że przeginam, ale taka sytuacja zdarza mi się może raz do roku. Za to przyzwyczajenie do małej ilości picia bardzo sobie cenię. Kiedy inni już zdychają z pragnienia ja jeszcze ciągnę jako-tako ;)

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #105 dnia: Październik 09, 2011, 12:00:58 »
Za to przyzwyczajenie do małej ilości picia bardzo sobie cenię. Kiedy inni już zdychają z pragnienia ja jeszcze ciągnę jako-tako ;)

tyle że za 15/20 lat jak inni będą "ciągnąć jako-tako", to Ty będziesz zdychał ;)

Pamiętajcie, że picie to życie ;D; niektórzy jeszcze dodają, że robota, to głupota
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline EMES

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 09, 2011, 13:22:00 »
Crimson słusznie rzecze - nie ma nic za darmo. Teraz się rzeźbisz to ci potem wyjdzie także pij Ivanie! :)
Ad vivendum velut ad natandum is melior qui onere liberior

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 09, 2011, 13:22:00 »

Offline Ivan

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 10, 2011, 11:20:36 »
Chciałem jeszcze zauważyć, że działalność outdoorowa stanowi u mnie na pewno mniej niż 10% życia. Urlop + niektóre weekendy, za pewne jak większość ludzi. Tak więc na ogólny stan zdrowia raczej nie ma znaczenia ile ja wtedy piję czy nie piję, jeżeli wyjazd trwa u mnie max 2 tyg. Po powrocie się regeneruję. Oczywiście co innego taki np. żołnierz, który mimo upału i wysiłku musi przetrwać w dobrym zdrowiu przez kilka miesięcy. Kiedyś pracowałem 1,5 miesiąca, letnią porą w Australii (+30, +40) i wtedy rzeczywiście piłem 4-5l płynów dziennie, mimo, że praca polegała tylko na jeżdżeniu samochodem po wertepach i niewymagających fizycznie czynnościach. Jednak i do tego organizm zaczął się adaptować, po 3 tygodniach piłem już ,,tylko" 2-3 litry :) A w ogóle to dzięki za troskę :*

Offline lex

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 11, 2011, 08:25:19 »
Tutaj coś piszą, nie jestem specem to nie wiem czy to bzdury

http://facet.onet.pl/impulsy/jak-pic-dla-sportu,1,4870177,artykul.html
wolność to outdoor i bokserki

całowanie w rękę nagiej kobiety jest stratą czasu

Gang Albanii

Offline ina

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 11, 2011, 23:49:53 »
Cytuj (zaznaczone)
Jeśli próbowalibyśmy z coca-coli zrobić napój sportowy, należałoby ją rozcieńczyć z wodą mniej więcej pół na pół. Warto by ją również rozgazować.

No proszę! Już nie będę wylewać w pracy wygazowanej coli!
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #110 dnia: Listopad 17, 2011, 14:58:32 »
Na spotkaniu z Alkiem Lwowem również go podpytałem o to co piją na dużych wysokościach (wiadomo tam cały czas jest śnieg), i wyszło że na trasę zabiera 1l słodkiej herbaty w termosie, a w namiocie to kawa, kisiel, herbata.
Izotoniki nie wchodziły w grę ze względu na odruch wymiotny po nich :)

Na pytanie o to czy herbata to dobry wybór stwierdził że organizm jest z reguły tak odwodniony że wszystko chłonie.

Jak będzie okazja, to inne doświadczone w temacie osoby też podpytam :)
kto wcześnie spać chodzi sam sobie szkodzi

piwo jest dowodem na to że Bóg istnieje i pragnie naszego szczęścia :)

Offline amncinpiL



  • Pomógł: 2

Odp: [Odżywianie] Nawadnianie organizmu zimą
« Odpowiedź #111 dnia: Listopad 17, 2011, 17:23:49 »
Jak już trochę odeszliśmy od tematu stopionego śniegu a przeszliśmy do picia w ogóle, to ciekawy pogląd jest tutaj
http://www.bioslone.pl/obalanie-mitow/ile-czlowiek-powinien-pic