25% zniżki na Fjord Nansen i 15% na resztę

Autor Wątek: Głupie rzeczy które można robić rowerem.  (Przeczytany 5020 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« dnia: Październik 21, 2014, 23:21:12 »
W ramach reaktywacji chlubnej tradycji górskiej turystyki rowerowej, wykorzystując jednocześnie korzystną pogodą w zeszłą niedzielę, odbyliśmy z Hammetem wycieczkę pasmem Kotonia i Koskowej Góry, potężnego masywu położonego w Beskidzie Makowskim.
Wycieczka rozpoczęła się poszukiwaniem miejsca na parking w miejscowości Stróża, co stanowiło pewien problem z powodu odbywającej się właśnie mszy w miejscowym kościele. Po szybkim ogarnięciu rowerów wyciągniętych z bagażnika, ruszyliśmy żwawo w kierunku Pcimia. A chłód doskwierał. Wykorzystując korzystny skrót, odnaleziony dzięki Google Maps, mogliśmy bardzo przyjemnie wypchać rowery błotnistymi drogami zwózkowymi, zamiast wyjechać jak ludzie na grzbiet pasma od strony Pcimia. Później, z niedługimi przerwami na wypych, można było kontynuować wycieczkę dosiadłszy rumaków. Pogoda jak i błoto dopisały. Kierunek, który obraliśmy, okazał się dosyć korzystny, jako że podjazdy (wypychy) były krótkie, a zjazdy długie i przyjemne. Podróż pasmem zakończyła ewakuacja do Bieńkówki, gdzie mieliśmy okazję posilić się przed dalszą drogą. Na szczęście w trakcie podjazdu, którym mieliśmy rozpocząć kolejny etap terenowy, łańcuch mi strzelił w sposób definitywny. Hammet udał się po śmigło, a ja turlałem powoli w kierunku Stróży. W ten oto sposób zakończyliśmy wycieczkę z liczbą 45 na liczniku i nadzieją na kontynuowanie dobrej passy w tym sezonie...





































Dziękuję, dobranoc :)

Zdjęcia Hammeta i moje.
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2014, 21:16:07 wysłana przez uysy »

forum.outdoor.org.pl


Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 03, 2014, 10:52:57 »
W zeszły weekend uderzyliśmy nieco bardziej na zachód. Startujemy z Suchej, jest rześko - z 5 stopni :) ale powoli przebija się słońce. Weszły gacie stretchowe i bluza, choć bluzę miałem na grzbiecie tylko przez pierwsze 15 minut. Ruszamy asfaltem obok kościoła, tymże docieramy do czerwonego szlaku w przysiółku Podksięże. Stąd na przełęcz Przysłop i tutaj przesiadamy się na chwilę na czerwony rowerowy (Beskidzki Szlak Rowerowy).





Żółty przez Kiczorę jest stromy, rowerowym objeżdżamy wygodnie, szeroką szutrówką. Docieramy do zielonego i nim na przełęcz Kolędówki. Później żółtym prosto na Jałowiec. Szukaliśmy drogi trawersującej zbocze pn-wsch, ale ciężko coś sensownego znaleźć. Wypych na szczyt, później długi i ostry zjazd niebieskim na przełęcz Cichą. Dalej niebieskim, sympatycznie bo bez większych podjazdów, do przysiółka Wsiórz, potem ma być szlak rowerowy (wg. map Sygnatury), ale oznaczeń żadnych nie widać - drogami leśnymi zjeżdżamy do osiedla Wojewody w Stryszawie. Ze Stryszawy szybko asfaltem do Suchej. Wyszło ~58 km.

















Trasa ciekawsza i bardziej urozmaicona niż "Koskowa". Do tego jeszcze w Suchej spotkaliśmy Karolinę i asyda :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2014, 21:16:18 wysłana przez uysy »

Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2014, 21:49:39 »
Ciąg dalszy - niedziela, 2 listopada. Piękną mamy jesień w tym roku.
Wypakowuję się z auta przy dolnej stacji kolejki na górę Żar. Stąd asfaltem na szczyt i od razu odbijam na czerwony - w stronę przełęczy Kocierskiej. Jest trochę dzidowania w rejonie Kiczery, później raczej łatwo i przyjemnie. Przy hotelu przerwa na baton i lecimy dalej czerwonym. Za przełęczą dalej lajtowo, lekko góra-dół, dłuższy podjazd na Potrójną - tu jest wreszcie jakiś widok. Później ciekawy rezerwat Madahora i świetny zjazd spod Łamanej Skały. Droga zlatuje błyskawicznie, w brzuchu pusto - ciągnie mnie do schroniska pod Leskowcem. Rower przypinam do drzewa i zamawiam bigos. 12 zł, porcja jest bardzo solidna a jadło smaczne. Zbliża się 15.00, do Wadowic jeszcze kawałek więc trzeba się sprężać. Stąd tylko 10 km zjazdu żółtym szlakiem - długi i fajny, miejscami holwegi są mocno upierdliwe. Łapy bolą. Pod restauracją "Czartak" pakuję się do mikrowozu :> Wyszło "marne" 34 km i 1200 m podjazdu, ale nazajutrz czuję wszystkie mięśnie. Wycieczka zdecydowanie ciekawsza i trudniejsza niż wcześniejsze :)
http://www.navime.pl/trasa/553647/424677

Zdjęcia z telefonu, przykro mi :D




















Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 16, 2014, 21:06:10 »
Kotlina Kłodzka part łan

(zdjęcia Hammeta i moje)

Długi weekend listopadowy zagospodarowaliśmy wyjazdem w rodzinne strony uysych i groszków - Kotliny Kłodzkiej. Na pierwszy ogień idzie Wielka Sowa. Zaczynamy w sobotę rano w Pieszycach.





Powoli przebijamy się do zielonego szlaku na Sowę, z początku jest lajtowo, ode wsi dode wsi, potem zaczyna się błotko i trudniejszy szlak :)




dziewczyny fajne też były :)



chłopaki uskuteczniają wypych, ale walka o utrzymanie się w siodle trwa cały czas!
krótka narada i uderzamy niebieskim prosto w górę - tutaj już miejscami rower idzie na plecy





Na szczycie mgła, piknik i wielka sowa :)



Z góry dzida czerwonym (fajnie, nie za stromo, mało rąbanki), później żółtym i przeskakujemy na jakiś rowerowy. W końcu łapiemy jakąś solidną, utwardzaną stokówkę i już do wsi. Zjazd mocno wytrząsł, Hammet i Knurek polatali trochę :) Łącznie wyszło jakieś 22 km, bidnie ale i pogoda umiarkowana.
W masywie Sowy widać sporo tabliczek Sudeckiej Strefy MTB. Bardzo żałuję, że przed wyjazdem nie wybadaliśmy tematu, bo widać że to fajnie działa. http://www.strefamtbsudety.pl

No to jeszcze trochę zdjęć :)










Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 19, 2015, 15:22:15 »
Na krótki weekend majowy wyskoczyliśmy znowu do Kotliny Kłodzkiej. Główną atrakcją miały być singletracki w Rychlebach oraz Srebrnej Górze.

Zaczynamy od Rychlebów.

Startujemy w piątek w ośrodku Rychlebskie ścieżki. Jest parking (darmowy), knajpa, pumptrack, kilkadziesiąt kilometrów ścieżek rowerowych. Pojęcie "ścieżki" niewiele mówi - są to trasy przygotowane ogromnym nakładem pracy, wyłożone drobnym żwirem, uzupełnione drewnianymi mostkami, dropami, skoczniami, bandami. Ale nie mają nic wspólnego ze znanymi w Polsce trasami DH. Można spokojnie przyjechać ze sztywnym rowerem i dobrze się bawić - o czym kol. Madmun zaświadczy. Trasa superflow to naprawdę mega zabawa. Wales oferuje konkretne trudności techniczne (duże kamienie), Tajemny to coś pomiędzy. Jest co robić. Udało nam się dwa razy zjechać i złapała nas zlewa :(




fot. Groszek



Trasa podjazdowa - Trail dr. Wiessnera - przyjemność sama w sobie, techniczny ale łatwy.


fot. Groszek


Niektórzy ideologicznie stosują tzw. wypych :)




Kamień z autografem dr. Wiessnera


Ideologia wypychu zatacza coraz szersze kręgi!


Tutaj startuje Tajemny - wąsko, kamienisto, ale płynnie


Ścieżki nie tylko są świetnie przygotowane, ale również oznaczone.


Po zaliczeniu Superflow'a lunchtime - nie wziąłem łyżki więc makaron wysysnąłem kluczem płaskim ;D

Ze zjazdów nie mamy zdjęć - za dużo flow żeby się zatrzymywać na zdjęcia ;) Pełno filmów można znaleźć na YT, m.in. promocyjny z 2013 r.:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=JHweVhsCOcU[/youtube]

Moje wrażenie jest takie, że zabawa jest mega, warto to miejsce odwiedzić, z drugiej strony pewnie nie ma sensu tutaj zostawać dłużej niż na dzień - półtora bo wielokrotne objeżdżanie tych samych tras może nie mieć takiego uroku jak on-sight :)

track:
http://www.navime.pl/trasa/697057/Rychleby

Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #5 dnia: Maj 22, 2015, 14:41:13 »
Drugi dzień wypadu zawiódł nas do Srebrnej Góry. Piękne miasteczko, twierdza, ładna pogoda - turystów sporo.

Parkujemy na przełęczy - https://www.google.pl/maps/place/50%C2%B034'18.8%22N+16%C2%B038'55.8%22E/@50.571887,16.648833,228m/data=!3m2!1e3!4b1!4m2!3m1!1s0x0:0x0
zniżka dla rowerzystów - płacimy 5 zł za auto :)

Chociaż głównym celem są singletracki, najpierw w planie mamy wycieczkę krajoznawczą niebieską trasą rowerową Strefy MTB Sudety na Przełęcz Waliborską. Strefa przygotowała fajnie oznaczone szlaki stricte pod kątem MTB. Single są również przez nich firmowane, tak więc rozpiętość trudności jest spora. Szlak niebieski początkowo wiedzie szeroką szutrówką, dalej robi się trochę bardziej terenowo. Powrót jest poprowadzony w dużym stopniu szutrową stokówką, więc odbijamy na grzbiet i kierujemy się do startu singletracków.


fot. Uysy


fot. Uysy

W czasie gdy podklejałem przeciętą oponę, zagadał do nas przygodnie spotkany turysta ;D który okazał się jednym z autorów singli i opowiedział co nieco. "A" jest najdłuższy i najszybszy, decydujemy się tam uderzyć najpierw. Opona załatana dwoma łatkami do dętek ma niewielkiego bąbla, co budzi moje wątpliwości w obliczu kamienistego startu, ale nic się złego z nią nie dzieje.





Singiel "A" jest rzeczywiście sypki, dominuje luźne podłoże, naturalne dropy i kilka sztucznych. Mało odcinków wymagających dopedałowania. W sumie w mniejszym stopniu spreparowana niż trasy w Rychlebach, daje chyba nawet więcej zabawy. Na samym końcu, tuż nad drogą asfaltową, znajduje się hopka z nachylonym lądowaniem, bawimy się tam trochę dłużej.


fot. Groszek

Przerwa regenaracyjna w Srebrnej pod sklepem, potem wtaczamy się z powrotem na przełęcz i dalej asfaltem pod fort - tutaj chcemy znaleźć trasę "C" - ponoć trudną. Rzeczywiście, prowadzi fantazyjnie po resztkach fortyfikacji, startujemy więc wąską ścieżką grzbietem starego muru.


fot. Groszek


fot. Uysy


fot. Uysy

A potem stroma ścianka - zjazd z tego muru w stronę lasu. Dalej spotykamy trochę starych skoczni trasy DH, które można omijać, ale straszne nie są :) Groszkowi udaje się nawet przełamać traumę i zaliczyć skok.

Single na Srebrnej są w trakcie budowy, patrząc na to co na razie udało się przygotować, szykuje się mega rejon!

Z kamery coś tam udało się nakręcić (montaż uysy):

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=rfNKWml8Kds[/youtube]

Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #6 dnia: Maj 25, 2015, 13:58:49 »
Dzień trzeci - planujemy zwiedzić góry Orlickie.

Zakładamy mniej więcej taką trasę: http://www.bikebrother.pl/ride/enduro_orlica_destna
Wyszło takie coś:



Zajechawszy do Zieleńca, wpadamy jednak na lubieżny i niemoralny pomysł wywiezienia tyłka krzesłem na grzbiet. Kosztowało to 12 zł, w siodle by zajęło ok. 15 minut, generalnie nieopłaca się i bez sensu, ale wesoło było.



Z górnej stacji kolejki ładujemy na Velką Destną, na południe. Początkowo brzegiem rozgrzebanej drogi, później asfaltem, nudy. Na Destnej sztyca w dół - z mapy wynika, że szlak leci prostopadle do poziomic prosto w dół. Jest to rynna z rąbanką. Ledwo się rozpędziłem, usłyszałem stereofoniczny syk z obu kół - podwójny snejk. Koledzy dostali tylne koło, ja robię przednie, zakładamy, 50 metrów w dół, znowu syk z tyłu. Coś we mnie pękło, już wiedziałem że trzeba definitywnie pozbyć się dętek... Poszło ze 3.0 w oba koła, skakałem jak piłeczka ale udało się dokończyć wycieczkę bez przygód.


fot. Uysy










Kapeć nr. 2. Fot. Uysy.

Zjeżdżamy spokojnie do Zakouti, potem asflatami i szutrami, którymi te góry są makabrycznie poszatkowane, wtaczamy się na Orlicę. Na Orlicy znajduje się sympatyczna budka z ławkami i stołem - dokumentnie zawalona śmieciami. Stąd ma wieść najsympatyczniejszy zjazd na stronę Czeską. Rzeczywiście, jest całkiem - całkiem. Fajne wrażenie robi w szczególności łąka na końcu, którą spokojnie można ciąć 50-60 km/h. Wyżej mamy kawałek singla i sporo szerokiej drogi gruntowej. Stąd zostaje wtoczyć się z powrotem na Orlicę, nie do końca trafiamy na tą trasą, którą planowaliśmy, w efekcie podjeżdżamy i wypychamy na zmianę singlem, którym zjeżdżaliśmy. W pewnym momencie wyprzedza nas dziadek na rowerku crossowym - a teren łatwy nie jest. Czesi.




Trekbuddy vs locus. Fot. Uysy







Trasa: http://www.navime.pl/trasa/696879/trip_696483

No i to by było na tyle w temacie Sudetów majowych. Rychleby i Srebrną trzeba będzie jeszcze w tym sezonie odwiedzić na pewno.

forum.outdoor.org.pl


Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 07, 2015, 16:42:22 »
Zaś udało się trafić z pogodą w Bieszczadach :)




























Offline Shwarc

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 07, 2015, 16:56:00 »
Parkowi was nie dopadli na tych połoninach?

Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 07, 2015, 17:36:18 »
Poniedziałek, z powrotem na dole byliśmy koło 10. Zero ludzi.


Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 29, 2016, 13:22:12 »
Semow . Wlasnie dołączyłeś do piterita. Jak ja Was k....a nie lubie!!  ;)
Tamten robi rzeczy ktorych kiedyś nie miałem czasu zrobić , teraz Ty robisz to na co obecnie nie mam czsu. Zresztą ... teraz to już pozamiatane ,  pesel nie pozwala.

Offline Shwarc

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwiec 29, 2016, 13:29:08 »
No co ty, 9 z przodu?
Ostatnio startowałem z szosowcami na zawodach, dziadki mieli grubo ponad 60 tat, a jeden ponad 70. I co? I utrzymać ich tępo to nie lada sztuka (AVS 38,5km/h). Kończyli te zawody i jechali na następne 400km dalej. W życiu byś nie powiedział, że ludzie w tym wieku mogą być tak sprawni. Prawda jest taka, że kaleki z siebie robimy takim mysleniem.

Semov, parkowi na tej Fatrze (?) was nie ganiali? Fajne traski na rowery, co?

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 29, 2016, 13:39:07 »
Ze sprawnością to myślę że nie jest jeszcze najgorzej.  Tylko ta pier....a osteoporoza.  To jedno ,
a po drugie primo , to chyba zrobilem się wygodny i wymowki szukam.  ;D

Offline Shwarc

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwiec 29, 2016, 17:20:51 »
a po drugie primo , to chyba zrobilem się wygodny i wymowki szukam. 
ooo, to jest to...
Panie, panowie, UWAGA, ta choroba jest zaraźliwa ;D

forum.outdoor.org.pl


Offline semow

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 29, 2016, 17:45:09 »
Semov, parkowi na tej Fatrze (?) was nie ganiali? Fajne traski na rowery, co?
Obyło się bez przygód. Trasy widokowo piękne, ale miejscami trudne - szczególnie przy 30+ stopniach ;) Sporo wypychów - stromo tam bywa :)

Offline piterito



  • Pomógł: 55

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 29, 2016, 17:49:51 »
Semow . Wlasnie dołączyłeś do piterita. Jak ja Was k....a nie lubie!!  ;)
Tamten robi rzeczy ktorych kiedyś nie miałem czasu zrobić , teraz Ty robisz to na co obecnie nie mam czsu. Zresztą ... teraz to już pozamiatane ,  pesel nie pozwala.

Fuck'n hater  ;D
Rusz dupe I nie biadol.kazda akcja zaczyna sie od impulsu myslowego. Myslisz: nie moge, nie mam czasu, nie dam rady...spodziewaj sie takiej samej akcji duuudee  ;D

Kolejny fajny wypad  Semow, swietne foty.
https://forum.outdoor.org.pl/index.php?topic=17575.msg274814#msg274814


piję tylko czystą, palę tylko Klubowe... zdejm kapelusz

Offline Grzesiek



  • Pomógł: 33

Odp: Głupie rzeczy które można robić rowerem.
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 29, 2016, 18:46:23 »
 ;)

forum.outdoor.org.pl


 

25% zniżki na Fjord Nansen i 15% na resztę