Autor Wątek: [Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?  (Przeczytany 2999 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Lala



  • Pomógł: 0

[Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?
« dnia: Lipiec 21, 2013, 21:35:13 »
Jak w temacie, proszę o wypowiedź tych co mają, mieli lub widzieli: ZA i PRZECIW Garmin Etrex30 kontra Oregon 450. Co wybrać? Mój pierwszy GPS, do tej pory była mapa albo nawigacja tel.  Czas na zakupy;) Głównie to łażenia... :D
« Ostatnia zmiana: Lipiec 21, 2013, 21:44:02 wysłana przez Samuraj »

forum.outdoor.org.pl

[Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?
« dnia: Lipiec 21, 2013, 21:35:13 »

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

Odp: [Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 21, 2013, 22:38:28 »
Każdy z nich ma swoje zalety i wady. Ja napiszę o tym dlaczego mam Etrexa 30;
- jest mały i lekki, poprzednik 62s był dużym i ciężkim klonkrem
- czas pracy na jednym komplecie aku (zwykłe Eneloopy), to spoko ponad 30 godzin
- ma co trzeba
- świetna czytelność (z podświetleniem i bez) monitorka
- obecność GLONASS, tu panują różne opinie, ale ja mam przykład, gdzie jego włączenie istotnie pomogło w poprawnej nawigacji.

A Oregon, to inna bajka, bo dotykowiec, ale jedyne co na poważnie mnie kusiło w tym urządzeniu, to lepsza (większa) rozdzielczość. Jednak wielkość, waga, słabsza czytelność ekranu w mocnym świetle dziennym i duża prądożerność zdecydowała - wziąłem Etrexa.


Offline esperal

Odp: [Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 21, 2013, 22:54:52 »
Etrex 30 trochę zamula przy przewijaniu mapy. To właśnie mała wydajność procesora sprawia, że urządzenie ma tak długi czas działania.
Jednak można się do tego przyzwyczaić. Zdecydowanie jest wart tych pieniędzy, które na niego wydałem.

Offline Piotrek



  • Pomógł: 79

Odp: [Odbiorniki GPS] Garmin eTrex30 czy Oregon450?
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 22, 2013, 13:45:54 »
Fakt, że przymulasty jest. ;D
Ale jaki malusi! Małe jest piękne, szczególnie po GPSMap 62s!
Ja, po trzech latach łażenia z GPS-em, myślę, że najważniejsze jest dostosowanie do potrzeb. Reszta to ptyś.