forum.outdoor.org.pl

SPORT I ZDROWIE IN AND FOR OUTDOOR => BIEGANIE => porady treningowe => Wątek zaczęty przez: Jagienka w Grudzień 18, 2010, 22:26:16

Tytuł: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 18, 2010, 22:26:16
Skoro jest o górach, skoro o kajakach i rowerach, nartach i snowboardzie, to bieganie tez powinno być.
W mojej relacji z Gerlacha pisałam o mojej słabej formie. Pytałam wtedy mojego przewodnika - Stefana, co on robi, żeby hasać bez ograniczeń i tylko się górami cieszyć. Powiedział, że biega i poleca, bo bardzo szybko łapie się wysoką formę. No to rok później, przed Alpami , zaczęłam "biegać". Nie byłam w stanie przebiec JEDNEGO przystanku tramwajowego. Nadal bieganie nie sprawiało mi przyjemności, bałam się też o kolana i ...serce, że nie dam rady, bo taka młoda to już niby nie jestem.
Ale tak się jakoś miło zrobiło, że latem trafiłam do ekipy Gazety Wyborczej z hasłem "Rzucić palenie i na szczyt" przygotowałam się do mojego pierwszego maratonu. Nie piszę po to, żeby się tu pochwalić, ale po to, by było więcej osób dbających na co dzień o formę poprzez ten najtańszy i najzdrowszy sposób. W górach wiele od naszej sprawności zależy...
Moim marzeniem jest powstanie ekipy outdoorowej na maraton :) i wiem, że są wśród nas osoby, które chętnie by w takiej grupie pobiegły :D  
To co - da się założyć rozdział o bieganiu?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Grudzień 18, 2010, 22:55:51
Ja na razie "dobiegłem" do poziomu pół maratonu ;)
Ale z chęcią bym maraton zrobił, wszystko zależy od stanu kolan, niestety moje czasem twierdzą że chcą już na emeryturę ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 18, 2010, 23:52:28
na jaki czas?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Grudzień 19, 2010, 00:45:57
walter02: jeżeli pytanie było do mnie to 2h11min tylko ze to był bieg trialowy (Mława w lipcu tego roku) i temperatura ponad 30 stopni ;) więc dystans niby taki, ale trudno to z klasycznym biegiem porównać.
Generalnie wszelakie biegi ok 20+ km w północno wschodniej części kraju reflektuję ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: kww24 w Grudzień 19, 2010, 00:48:46
A z jakiej okazji ten trial w Mławie? I jaka długość?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Grudzień 19, 2010, 13:01:49
To już ponoć cykliczna impreza, długość pół maratońska :)
http://www.trailhalfmarathon.pl/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 19, 2010, 19:54:48
pytanie było do Jagienki; na jakie tempo miałaby to być ekipa.

A co do trialów, to jasne, że nie ma co porównywać czasów z biegani płaskimi o takim samym dystansie, po fotkach widzę, że łatwo nie było => fajna impreza!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 26, 2010, 07:00:56
Hm.. ja chcę zrobić mniej, niż 5.00, w Poznaniu był taki zając. A dawniej podobno nie było.
A z powodu zainteresowań ciekawy może być bieg Szrenica -Śnieżka. Myślę też o biegu Toruń -Bydgoszcz , czy też odwrotnie, i o maratonie krakowskim. Mam już jedną koleżankę z forum chętną do wyczynu :)
Walter,jak już , to  chcesz pewno lepiej pobiec, niż 5.00?

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 26, 2010, 12:40:06
ja od jakiegoś czasu mam chrapkę na mniej niż 4h, tyle, że zawsze mi coś wypada i wychodzi parę minut po 4h, może w następnym sezonie się uda...
co do Maratonu Karkonoskiego, to z doświadczenia wiem, że bardzo ciężko się na niego zapisać; zwykle miejsc już nie ma następnego dnia od otwarcia zapisów (limit uczestników), także polecam stałe monitorowanie ich strony.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 26, 2010, 21:40:42
a gdzie robisz te miej niż 4?
Ja muszę tak dobierać miejsce,żeby  łatwiej było dojechać pociągiem, bo trzeba potem jakoś wrócić. I limity czasu mnie interesują.
Mój guru biegania katował nas interwałami na szybkość, więc może  to jest sekret pobicia czwórki?
po dzisiejszym bieganiu po lodzie przyprószonym śnieżkiem zastanawiam się, czy do Krakowa się zdążę przygotować, czy nie lepiej wyluzować i dopiero na Warszawę albo Poznań.
Można teraz biegać w siłowni, ale po 1. tam śmierdzi mi potem  :P
po 2.laski są niemiłe i nie odpowiadają dzień dobry :P
i po 3 i najważniejsze:szkoda mi kasy, bo po feriach nie wykorzystam karnetu :(
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 26, 2010, 22:08:26
nie w kazdej siłowni laski są niemiłe
w Twojej wiosce ;D na pewno jest więcej niż 1 siłownia

pomysł stworzenia ekipy świetny

a Ty Walter cały czas biegasz?
mimo kolan?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 27, 2010, 07:52:19
Sekretem pobicia 4h to regularne wykonywanie długich (tak z 25km) biegów ze stałą prędkością (niechby to 5:30 min/km)  - na co ja jakoś nie mam czasu...
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
Ja mam w okolicy parę maratonów z tych mniejszych, np w Jelczu Laskowicach, poza tym oczywiście jest Maraton Wrocław, oraz moim zdaniem klasyk nad klasyki Nocny Maraton Górski w Boguszowie Gorcach rozgrywany w ramach Sudeckiej Setki (tutaj oczywiście nie ma mowy o pobiciu 4h, marzenie ściętej głowy).
W tym sezonie będę myślał także o Krakowie albo Poznaniu, bo to w miarę blisko - wszystko zależy od terminów - dla mnie priorytetem jest Wrocław, bo jako mieszkaniec mam go za 10 zyla :D i nie muszę nigdzie jeździć :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 27, 2010, 09:40:48
w sumie laski mam w ... a siłownia wydawała mi się dobra, bo prowadzona przez maratończyka. Jednak, jak na marudę przystało, mam parę "ALE"
teraz, jak już, to pójdę do Lesia, gdzie króluje dresss, ale podobno miło i tanio. A póki co, lubię truchtać, gdy jest poniżej 0.
Poznań w tym roku jest późno, 16.10. dopiero, może być zimno.I tak muszę tam być, bo się umówiłam.
Wrocław jest podobno najlepiej zorganizowany, muszę spr, kiedy jest - to by było dobre miejsce.
A w mojej wiosce raz zrobili maraton, to podobno było takie zamieszanie, że każdy biegł inną trasą i w dodatku ... po chodnikach  ;D oj, wyszło, że nie lubię mojej obecnej małej ojczyzny  :-\
Co do treningów - nie chcę się wypowiadać, bo każdy ma coś tam dobrego dla siebie. Dla mnie sobotnie 2 godziny były niemal mistyczne   ::)    i nadal weekend jest bez tego stracony
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 27, 2010, 10:13:33
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
a bieżki?
to nie jedno i to samo dla kolan?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 27, 2010, 10:34:35
chyba też zależy od kolan, bieżki do biegania podobne.Myślę, żeby nabyć sprzęt, ale nie wiem, jaki, a może od razu kupić narty turowe????

generalnie jak się wzmocni mięśnie, to kolana bolą mniej.
jak się uczciwie rozciągałam po treningach, to ani zakwasów nie miałam, ani kolana nie dowalały.
ozdrowiałam cudownie, jak poznałam tajniki terapii: policzyłam, ile kosztują proponowane zastrzyki i wyobraziłam sobie, że za moją kasę ktoś mnie dziabie w kolano.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 27, 2010, 10:36:34
jak temperatura < 0 to nie biegam - tak sobie postanowiłem w zeszłym roku, więc mam teraz przerwę.
a bieżki?
to nie jedno i to samo dla kolan?

E nie. Pod czas biegania kolana są bardziej narażone na wstrząsy od uderzeń nogą w ziemię. Na bieżkach jest jednak ruch bardziej płynny i łuk narty amortyzuje (tak mi się laicko wydaje).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 27, 2010, 15:53:41
iwonapro - na bieżki owszem jeżdżę jak jest < 0 (a nawet przede wszystkim wtedy :D) ale to inny rodzaj wysiłku jak zauważyła ina, i mniej intensywny (jakoś nie mogę się przekonać do biegania na moim sprzęcie śladowym, więc podciągnąłbym to raczej pod turystykę a nie sport) - więc inaczej się ubieram
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: crimson w Grudzień 28, 2010, 00:07:05
ina to nie kwestia laickości a logiki, jeśli nie napierdalasz stopą, a co za tym idzie całym ciężarem przenoszonym z nogi na nogę w - niekiedy dość twarde - podłoże, to nie obciążasz tak kolan, bo czym innym jest ślizg na śniegu i odbicie, niż ładowanie stopą np. w asfalt, i choć bieganie na nartach wymaga krzepy i kondycji, to nie obciąża tak stawów, jak bieganie
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 28, 2010, 00:08:31
No przecież mówię ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Grudzień 28, 2010, 01:01:17
A ja nie mogę przekroczyć 10 ... a Wy tu o jakiś maratonach ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 09:47:44
zauważam różnicę pomiędzy bieganiem w butach a na bieżkach ;D
pytałam, bo Walter wspominał o problemach z kolanami, na które wpływ podobno ma temperatura w jakich te biegi uprawia
ale odp. już była
mniej intensywny (...) więc inaczej się ubieram



a jak chodzi o bieganie na długich dystansach to...
... dla mnie maraton jest prawdziwym fenomenem; najdłuższe trasy jakie przebiegałam to tak koło 15-20 km. Nie wiem w jakim czasie, bo nigdy nie biegałam "z głową". Po prostu wychodziłam z domu, biegłam (rozgrzewką było dojście do lasu :-\) i wracałam. Nigdy nie robiłam żadnych przerw (poza okresami, gdy brakowało kondycji), interwałów, ćwiczeń, niczego ponad bieg. Kondycję, która pozwala przebiec duże dystanse wyrobić chyba nie jest trudno. U mnie to jakieś 7-10 dni dosłownie. Ale problem nie tkwi w wydolności. Wydaje mi się, że jak ktoś jest w stanie przebiec 3 km bez zadyszki to 13 też przebiegnie. Zauważyłam natomiast, że przy jakichś właśnie 15-20 km biec jest niezwykle trudno z innych powodów, np. bólu stawów, skurczy. Zaczyna coś trzeszczeć, szwargotać, zacieram się :)
Dlatego wydrukowałam tekst chrósta i czeka teraz aż się zbiorę.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 28, 2010, 10:30:12
Cytuj (zaznaczone)
Wydaje mi się, że jak ktoś jest w stanie przebiec 3 km bez zadyszki to 13 też przebiegnie.
niby idąc tym samym tropem, to
jak ktoś jest w stanie przebiec 20km, to 40 też przebiegnie, jeżeli 40 to i 100 itd

Otóż nie, powyżej jakiegoś dystansu ( a raczej czasu w którym wykonujesz wysiłek) zmienia się rodzaj przemian, dzięki którym pozyskujesz energię do właściwego ruchu (stąd ta słynna "ściana" w maratonach w okolicach 25-30 km) - po prostu zaczyna boleć. Istotą treningu długodystansowego jest między innymi oswojenie się z tym zjawiskiem i zniwelowanie jego skutków. Potem już z górki - 35 - 40 - 50km :D 

Co prawda słyszałem kiedyś na Sudeckiej Setce, że ktoś miał kryzys na 60km, ale go przezwyciężył i spokojnie dobiegł do mety :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 10:39:11
Istotą treningu długodystansowego jest między innymi oswojenie się z tym zjawiskiem i zniwelowanie jego skutków.
To jak się z tym oswaja w praktyce?
Bo pisałeś, że podczas treningu biega się na raz 25 km.
Czyli przerywamy trening, gdy nadchodzi moment, który nazywasz ścianą.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 28, 2010, 12:15:45
W moim poprzednim poście pisałem o czymś trochę innym o biegu ze stałą prędkością - chodzi o to, żeby wyrobić sobie umiejętność utrzymywania stałej prędkości na długim dystansie - coby nie wystartować jak na 10km i nie wyprztykać się na początku.
Jeżeli chodzi o długie wybiegania to oczywiście te 25 to są jest przykładowo i nie biegasz tego w każdym treningu, tylko np raz tygodniowo, w pozostałych treningach ćwiczysz np szybkość (poprzez np krótkie interwały) albo siłę (poprzez wieloskoki czy skipy), albo tak sobie truchtasz...

Zadaniem tych długich treningów jest bardziej przesunięcie tej ściany na dalszy dystans: (np na początku kryzys przychodzi na np 19-20km, więc taki półmaraton jakoś tam kończysz, bo to tylko km, dwa do końca, jak kryzys masz na 25 km, to maraton kończysz powłócząc nogami, jak kryzys będziesz miał na 32-34 km, to już będzie dużo lepiej, będzie psycha, żeby go pokonać, a jak na 38, to jakby go nie było :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 28, 2010, 13:24:41
występowanie ściany około 30km zależy od osobnika.
Rzeczywiście - trzeba trzymać równe tempo na początku, bo łatwo ulec euforii, że tak dobrze się biegnie i te tłumy takich, jak ja :D
Ja trenowałam w ten sposób, że w sobotę były 2 godziny ciągłego, wolnego biegu ( zaczynałam praktycznie od zera, tzn od kwadransa biegu ciągłego ) .
W połowie września zrobiłam sobie prywatny półmaraton i zrobiłam 21 km w 2,5 godz z przerwami na sklep i psy wiejskie po drodze.
Z tygodnia na tydzień byłam w stanie przebiec więcej w ciągu tych 2 godzin. A w czasie maratonu - trudniej zrobiło się około 26km.
D..a i uda z kamienia.  :o
Mój wynik odbiegł sporo od prognoz, ale winą bardziej obarczam sytuację życiową, :'( brak snu, zmęczenie, niż złe wytrenowanie.
I tak samo, mniej więcej, zamierzam trenować teraz, jeszcze mi został problem podjęcia decyzji, gdzie wystartować. Iwona, umawiamy się?     ;)                                                                           
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 13:44:37
ja się Jagienka chętnie umówię, ale tak jak napisałam, nie mam pojęcia co ja właściwie mogę
że już nie wspomnę o czasie w jakim to mogę ;D
poza tym po ciąży mam jakby mniej wiary we własne możliwości
w każdym razie zawsze chętnie biegałam, relaks taki
możemy się umówić tak, że zaczynam od zaraz coś w tym kierunku robić, a dajmy na to za miecha się skonsultujemy

a te nogi z kamienia? ciężkie takie? sztywne?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 28, 2010, 13:59:43
nie, takie sztywne, zbite, jak nie moje. Ale to mija.
Prognozy można dokonać  na podstawie wyniku z krótszego biegu, jakiejś 10-tki czy półmaratonu - jeśli chodzi o czas.
A jak chodzi o to, czy w ogóle można - to jestem najlepszym przykładem. Od zera i w moim wieku podeszłym mało kto zaczyna  ;D
I też jestem po ciąży, prawie 20 lat :P nie mów nikomu!!!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 14:18:36
to jeszcze mi powiedzcie czy biegacie wzdłuż dróg, na stadionach?
bo jak niby zmierzyć odległość
oczywiście z grubsza da się
wedle mapy dajmy na to
ale żeby zmierzyć ten czas to chyba trzeba wiedzieć dokładnie
czy nie?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 28, 2010, 14:35:49
co do odległości, to ja mam GPS -a :D, ale nie jest on taki konieczny - kumpel sprawdzał odległości w Google Maps, później, jak pożyczył ode mnie GPS-a, to wyszedł mu błąd < 10%, więc całkiem dobrze...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 14:39:41

eureka! GPS ;D
bo już nawet zaczęłam szukać i znalazłam na forach o bieganiu takie oto pomysły:
1.
Cytuj (zaznaczone)
Można też wziąć koło od roweru, które mam przykładowo za biurkiem i je kulać. I liczyć obroty zaznaczając jakiś charakterystyczny punkt.
2.
Cytuj (zaznaczone)
możesz to zrobić jak robili kiedyś, budujesz sobie z dwóch listewek, patyków czy czegoś tam, taki sztywny cyrkiel na 1m, czy tam na ile ci pasuje i idziesz obracając - szybko i bardzo dokładnie.
3.
Cytuj (zaznaczone)
rowerem spróbuj, jak nie masz to pożycz z licznikiem
4.
Cytuj (zaznaczone)
w 2 osoby z tasma miernicza ( sa nawet do 100m ) mozna sie szybko uwinac :hejhej:

 :o ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 28, 2010, 15:19:31
Cytuj (zaznaczone)
możesz to zrobić jak robili kiedyś, budujesz sobie z dwóch listewek, patyków czy czegoś tam, taki sztywny cyrkiel na 1m, czy tam na ile ci pasuje i idziesz obracając - szybko i bardzo dokładnie.

już sobie wyobrażam kolesi zaiwaniających z tym cyrklem, może lepiej iść dalej - zrobić sobie szczudła na 2m i szpagatami zapodawać :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Grudzień 28, 2010, 15:43:19
;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Rychu w Grudzień 28, 2010, 15:51:02
Iwona: http://run-log.com/ bardzo fajna strona do prowadzenia statystyk treningów biegowych. Można sobie wykreślać swoje trasy na mapie (lepiej i łatwiej niż w samym google maps to wychodzi, mimo że mapa ta sama) lub importować ślad gps. Potem to wszystko nam ładne statystyki wylicza.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 28, 2010, 21:02:07
a ja mam dziurę pod podszewką w butach do biegania i tam można włożyć takie cudo do pomiarów. Mam też zegarek wypasiony do biegania, co mierzy dystans, ale instrukcja po niemiecku  :(
Mapa i google maps sprawdziły sie najlepiej, bo tylko czasem miałam fazę na bieganie wokół stadionu  (interwały raczej).
 Na długich biegałam trochę spontanicznie po wiejskiej okolicy, a potem wybrałam ulubioną pętlę i ją powtarzałam.
Tylko raz mierzyliśmy trasę ze pomocą roweru, ale to był spontan ze Zgierza do Łodzi.
Mierzyłam też podbiegi krokami ( około 200m miało być), cóż, skoro potem pot mi oczy zalewał i myliły mi się te pie....ne latarnie :D
Nie no, fajnie było, tuż przed startem pukałam się w głowę, co ja tutaj robię i w ogóle, ale tak w ogóle  żałuję, że nie dałam z siebie więcej. Jak ja mogłam , to Ty, Iwona, też :) A jak miło potem odbierać gratulacje itd

Rychu, sprawdzę tę Twoją stronę, ja zapisywałam sierpień na nasze-bieganie.pl  

Madmun - 10 siedzi w głowie, zachęcam do stawiania sobie wyzwań :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 28, 2010, 23:44:08
Ja se biegam z pulsem, pod cycami pasek, na ręku zegarek. Nie interesuje mnie dystans, ale czas i puls :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 29, 2010, 08:20:32
i tak jest najlepiej, chociaż mnie drażni ten pas, może z powodu rozmiaru  :P
i do niego instrukcja też jest po niemiecku  >:(
jak tak się biegnie, to gdzieś po 10 minutach wpadam w trans: serce bije równo i wszystkie członki pracują wzorowo i rzeczywiście - odległości itp pierdoły nie mają znaczenia.
Byle tego stanu nie zakłócały kamyki w bucie, telefony od przyjaciółek potrzebujących wsparcia itp
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 29, 2010, 08:52:34
E... telefon nie biega ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 29, 2010, 19:45:26
słuchałam radia, żeby nie zarzucić treningów z powodu nudy. MP3 to słaba pociecha, bo jak wiem, co teraz będzie to znów nuda.

na nudę znalazłam taki bieg:
http://www.biegwulkanow.pl/2010/12/ii-bieg-szlakiem-wygaslych-wulkanow-cel-%E2%80%93-wulkan-jeziorna/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Grudzień 29, 2010, 19:50:58
Heh, zawsze jeszcze jest bieg katorżnika ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 29, 2010, 20:28:09
przestań, bo umrę w wyniku sugestii  :o
właśnie zapisałam się na bieg sylwestrowy w Łodzi i ręka zawisła mi nad klawiaturą, bo w trakcie spożywania łatwo zapisać się na Cracovia maraton - i co wtedy?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Grudzień 29, 2010, 20:35:34
Cytuj (zaznaczone)
bo w trakcie spożywania łatwo zapisać się na Cracovia maraton - i co wtedy?
nic, najwyżej nie pojedziesz, ale będzie motywacja do treningów

Cytuj (zaznaczone)
na nudę znalazłam taki bieg:
http://www.biegwulkanow.pl/2010/12/ii-bieg-szlakiem-wygaslych-wulkanow-cel-%E2%80%93-wulkan-jeziorna/

to nie żaden bieg, tylko taplanie się w błocie i skakanie po oponach za jedyne 50 albo 70 złotych (ja wolałbym kupić flaszkę)- znajoma z pracy były na tegorocznej edycji.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Grudzień 31, 2010, 23:19:28
Tak sugestywnie opisali przebieg trasy po dawnej stolicy, że chyba pojadę...

Bieg Sylwestrowy pobiegł beze mnie, bo w tym czasie siedziałam u weta - koci szpital :D
ale przebieżka była ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Styczeń 03, 2011, 13:41:57
mieszkam w ZG ponownie od niedawna w sumie, ze dwa lata będzie
i odkryć dokonuję różnych odorowych
tak oto okazało się, że od roku mamy w mieście (w lesie na terenie miasta) oznaczone trasy biegowe:
(http://www.mosir.zielona-gora.pl/serwis_masowy/news/466/foto1.jpg)

za stroną MOSiR-u Zielona Góra:
Cytuj (zaznaczone)
Trasy są o różnej długości:zielona-1,8 km,żółta-2,5 km,czerwona-5 km,wszystkie rozpoczynają się spod hali lekkoatletycznej przy ul.Sulechowskiej obok hotelu"Leśny".

także nie trzeba nawet mierzyć odległości
chociaż pewnie to i tak zrobię, bo mieszkam dokładnie po przeciwległej stronie miasta
a las mam pod domem,
no i wzgórza tu wyższe niż tam

nie mniej cieszę się i pewnie się tam wybiorę, przynajmniej raz
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Styczeń 03, 2011, 18:37:24
a ja muszę wyznaczać sama :( taki mój los pioniera

ZG pamiętam z jakichś praktyk, że palmiarnia-kawiarnia,moreny wkoło, ale wtedy nienawidziłam biegów, więc trasy, zwłaszcza długie, też mnie nie kręciły.

Ty to masz dobrze - masz gdzie trenować podbiegi. Długie wybiegania na takich trasach też ciekawe.
Bo we wszystkim bardzo niemiła jest nuuuuudaaaa!

Walter, zdecydowałam się na Kraków  :D :D :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Rychu w Styczeń 03, 2011, 18:56:14
Jagienka, wrzuciłem na chomika jakąś mapkę Lasu Łagiewnickiego do programu TrekBuddy. Niestety to z jakiegoś biegu na orientację, więc nie ma opisów. Ale może się przyda, choć pewnie nie :P
http://chomikuj.pl/Rychu-TM/TrekBuddy
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Styczeń 03, 2011, 20:00:26
Z tym lasem Łagiewnickim to tak, jak z Iwony lasem: na drugim końcu miasta, więc zanim tam dobiegnę... po drodze mam wioskowe okolice i zrobię trening po ścieżkach :) Widzewianka jestem  ;D

ale bardzo dziękuję za trasę, będzie w sam raz na wiosnę przy długich bardzo wybieganiach ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: iwonapro w Styczeń 03, 2011, 20:45:35
na całym niżu są takie wzgórza jak moje, tak naprawdę płasko jak w Holandii to u nas nigdzie nie jest;
szybki rzut okiem w geoportalu i już wiem, że w Twojej okolicy są wzgórza tak samo wysokie jak moje
dajmy na to wioska o ślicznej nazwie Zielona Góra :D
(http://ars.geoportal.gov.pl/ARS/getTile.aspx?service=RASTER_TOPO&cs=EPSG2180&fileIDX=L7X171Y133.jpg&DateStamp=20080901)

co do umowy-na razie nocny jest w KRK, jak wróci będzie miał kto mnie zmienić przy Młodej
druga rzecz - wykorzystuję fakt, ze na wzgorzach leży śnieg więc obecnie śladówki są w użyciu w każdy łikent
ale napaliłam się na tą zabawę :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: walter02 w Styczeń 03, 2011, 20:46:24
Cytuj (zaznaczone)
Walter, zdecydowałam się na Kraków  
powodzenia, przyznam się, że też przeszło mi przez myśl, ale
kwiecień => za wcześnie jak dla mnie; nie uda mi się przygotować, tym bardziej, że zima zapowiada się na długą, a zimą to jak na nartach biegam :D

Ja pierwszy w tym sezonie zrobię w święta majowe w Jelczu Laskowicach - Memoriał Barbary Szlachetki - 20km ode mnie :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Styczeń 04, 2011, 00:56:50
Bieg Sylwestrowy pobiegł beze mnie, bo w tym czasie siedziałam u weta - koci szpital :D
ale przebieżka była ;)

Ten bieg w Krakowie widziałam z trabaja i trzęsłam się ze śmiechu widząc biegnących mikołajów, diabłów, aniołów, gaździn zapitalających po plantach :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Styczeń 04, 2011, 11:53:21

szybki rzut okiem w geoportalu i już wiem, że w Twojej okolicy są wzgórza tak samo wysokie jak moje
dajmy na to wioska o ślicznej nazwie Zielona Góra :D
(http://ars.geoportal.gov.pl/ARS/getTile.aspx?service=RASTER_TOPO&cs=EPSG2180&fileIDX=L7X171Y133.jpg&DateStamp=20080901)


a ja się nabrałam i myślałam, że to koło ZG jest Justynów i Gałkówek :D

Cytuj (zaznaczone)
Walter, zdecydowałam się na Kraków  
powodzenia, przyznam się, że też przeszło mi przez myśl, ale
kwiecień => za wcześnie jak dla mnie;

to z długich biegów sensowną datę ma maraton wrocławski - 10.09, biorąc minimalny czas przygotowania, czyli 16 tygodni w sam raz wypada w ciepłe dni.
Mam takie fajne spodnie do biegania po zimnym ( mello`s) całe z powerstreczu, a na kolanach - windstop. Super.

Kilka obrazków sytuacyjnych :
http://chayden.net/Runs/Adidas/    :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: lisu w Luty 08, 2011, 15:19:08
Dla tych, którym po nocy śni się UTMB ;D
UTMF (http://bieganie.pl/?show=1&cat=116&id=2387)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: JaDe w Luty 09, 2011, 08:42:42
Dla tych, którym po nocy śni się UTMB ;D
UTMF (http://bieganie.pl/?show=1&cat=116&id=2387)
Jak mi kupisz bilet do Japonii to polecę :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Luty 22, 2011, 22:24:10
A mi się podoba ta reklama Asics'a ;D (http://www.youtube.com/watch?v=bIkeQx8lmVk).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jednorożec w Marzec 10, 2011, 10:41:58
A ja zachęcam wszystkich z okolic Wrocławia i nie tylko, którzy dają radę na 10 km na kameralny Bieg Lupusa 08 maja 2011 w Bartkowie. gdzie nie liczą się tylko czasy, ale przede wszystkim przyjazna atmosfera, a ostatnie miejsca nagradzane są największymi brawami (wiem bo sama przeżyłam :)
http://www.kblupus.pl/?bieg-lupusa,6
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: uysy w Kwiecień 06, 2011, 23:30:16
Jak z głową biegać w butach, czyli trening z Nike Free …
http://nikerunningpoland.bieganie.pl/2011/04/01/trening-z-nike-free/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Kwiecień 24, 2011, 22:03:48
Ale mnie porąbało ;D.
Generalnie zawsze i od zawsze biegałem normalnie, czyli stawiając stopę od pięty do palców, natomiast wczoraj postanowiłem sobie, że pobiegnę tak jak każą: stając na palcach. Jakież było moje zdziwienie, kiedy moja średnia prędkość nagle wzrosła o prawie 2km/h... Kłerwa, cudów się nie spodziewałem, ale przy tym samym nakładzie siły i zmianie techniki primo osiągnąłem dużo większą prędkość, a po drugie, co ewidentnie odczułem natychmiastowo, bardzo mocno uległy odciążeniu kolana... Minus był taki, że mało się z bólu nie zesrałem jak wieczorem, a przebiegłem tak ostatnio 5km mojej dziesiątki, dorwał mnie skurcz w łydkę ;D ;D ;D.
Generalnie na jeden dzień odpuściłem sobie bieganie, ale zobaczę co z tego będzie jutro, bo zakwas trzyma dziś jeszcze głęboko ;D ;D ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Kwiecień 24, 2011, 22:15:25
Kto tak każe? Z ciekawości pytam bo sam od pięty zaczynam... ale może fakt warto coś zmienić?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Kwiecień 25, 2011, 08:42:37
Każą tak wszystkie trenery i internety ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: lisu w Kwiecień 25, 2011, 10:25:11
Na bieganie.pl masz nawet poradnik jak zacząć biegać z śródstopia/palców. Ja próbowałem ale potem dorwał mnie wujek ból i dałem spokój :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Stańczyk w Kwiecień 25, 2011, 13:48:41
Różnie piszą.
http://wbiegu24.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=405:opanuj-technik&catid=63:treningi&Itemid=489
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Kwiecień 25, 2011, 15:44:46
Heh... i bądź tu mądry i pisz wiersze.... "moja" technika wygląda praktycznie identyko jak ta "druga" z linku Stańczyka..... tylko na błocie i innych ciekawych miejscach ląduje na palcach, a tak to nawet praca rąk taka.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 25, 2011, 21:10:56
A mi się podoba ta reklama Asics'a ;D (http://www.youtube.com/watch?v=bIkeQx8lmVk).
nie mogę oglądać takich reklam, bo się wzruszam ;) zwłaszcza, jak są góry

też słyszałam o tej rewelacyjnej technice palcowej, a nawet w Poznaniu widziałam dziewczę biegnące do mety w ten sposób, ale myślałam, że to tak dla lansu. I biegła mniej więcej moim tempem - więc jeśli paluszki dodają kilkanaście procent, to normalnie mogłaby się nie zmieścić w limicie czasowym.
Ale - wiosna przyszła i już widzę ludzi w biegu mnóstwo, tylko bardzo proszę zwłaszcza dziewczyny: uśmiechamy się, jak się mijamy. Chyba, że biegacie za karę :D

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Kwiecień 25, 2011, 21:14:17
Na bieganie.pl masz nawet poradnik jak zacząć biegać z śródstopia/palców. Ja próbowałem ale potem dorwał mnie wujek ból i dałem spokój :)

No, jak mnie będzie bolało po kilku treningach, przerwie krótkiej i kolejnych treningach, to też sobie odpuszczę ;D.

Heh... i bądź tu mądry i pisz wiersze.... "moja" technika wygląda praktycznie identyko jak ta "druga" z linku Stańczyka..... tylko na błocie i innych ciekawych miejscach ląduje na palcach, a tak to nawet praca rąk taka.

Popróbować można wszystkiego ;).
Czytam ten link i wiem jedno z innego sportu: technika przyjęta naturalnie przez danego osobnika niekoniecznie jest skuteczna.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 26, 2011, 12:42:46
jecie jakieś wspomagacze? witaminki, olej lniany i etc? Zaczynam intensywniej biegać i tak chodzi mi po głowie, co muszę zmienić:
1. ZDECYDOWANIE pożegnać używki  :P
2. więcej pić, w sensie, że wody
3. wysypiać się i to nie koniecznie w pociągu
4. jedzenie - dodawać coś, czy nie?

Jak podacie mi swoje rozwiązania, to zrobię kompilację i podejmę decyzję.
Myślałam, żeby brać Body-max, a może lepiej na treningi isostar/ powerrade ? Ale to chemia, może lepiej izotonik robić z miodu i cytryny?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Kwiecień 26, 2011, 12:55:00
ja nie stosuje zadnych odzywek, bo potem organizm sie do nich przyzwyczaja i sam pewnych rzeczy nie wytwarza. Pic na pewno wiele plus uzupelnienie mineralow i elektrolitow- niezawodny litorsal zamiast iso i powerra. Do tego woda z miodem, cytryna i sola. Czasem jakis batonik energetyczny. Podstawa zarcia to wegiel u mnie plus po 25 procent na bialka i tluszcze.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 26, 2011, 19:14:25
Magnez sam mi się narzuca - nigdy nie udało mi się jeść tyle czekolady i pić kakao, a skurczów niet :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: rumcajs w Kwiecień 26, 2011, 19:52:16
nie przesadzaj z tymi suplementami - najlepiej zrób sobie badanie krwi u doktora, pod kątem morfologii i biochemi, w tym elektrolitów, jeśli wszystko jest ok to po prostu pij izotoniki
z tych naładowanych witaminami i węglowodanami to polecam Gatorade, ostatecznie Izostar, tanie/polpularne jak np. Powerade to wyrzucanie kasy - spójrz na skład
plus wlewasz w siebie słodziki :(
dla tego ja pozostaję przy wspomnianym już Litorsalu - trochę węglowodanów i odpowiednie osmotycznie elektrolity, to wystarczy
magnez i inne suplementy - z popularnych tablet są marnie przyswajalne, dawki przypadkowe
nie daj się marketingowi firm farmaceutycznych...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 26, 2011, 20:55:15
badanie zrobię, bo nie jem mięs, więc i tak wiosną sprawdzam żelazo.

a reklamy mnie wkur...ją, więc na złość - nie jem żadnych Mg +B6 itp;
pewno jak się farmaceuci dowiedzą, to zapłaczą   ;)

Czyli wniosek prosty : zdać się na rozsądek, intuicję i słuchać siebie.

Litorsal też kiedyś w góry brałam, zapomniałam, że był ok

Najbardziej zasmucił mnie jakiś post o alkoholu - że nie nada, czeka mnie strasznie smutne 100 dni   :'(
ale wolałabym zrobić jakiś dobry czas, dobry, jak na mnie  ;D 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Pablo666 w Maj 06, 2011, 21:16:19
Dziś pobiegałem na palcach, fakt ułamek trasy i z górki totalnie mi tak nie szło ale efekty są ciekawe, faktycznie tempo dużo lepsze ale trzeba się przyzwyczaić....
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: uysy w Maj 12, 2011, 16:25:43
Plan Treningowy z Magdy M :D:
http://bieganie.pl/index.php?show=1&cat=19&id=433

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Maj 14, 2011, 03:28:19
Też próbowałam na palcach, śmiesznie, szybciej, ale bardziej męcząco dla nóg.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Maj 14, 2011, 17:52:57
Plan Treningowy z Magdy M :D:
http://bieganie.pl/index.php?show=1&cat=19&id=433



cudne.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: JaDe w Maj 17, 2011, 21:31:13
Polecam do czerpania motywacji :)

http://m.youtube.com/?rdm=4mltwatec#/watch?desktop_uri=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DllirhpH8vlQ%26sf1466972%3D1&sf1466972=1&v=llirhpH8vlQ&gl=PL

http://m.youtube.com/?rdm=4mltwatec#/watch?v=vkjQxRXPLr8

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: uysy w Czerwiec 01, 2011, 14:09:35
Biegi Górskie, kilka porad. Technika, trening, ubiór itp :)
http://vimeo.com/24106572
http://vimeo.com/24106863
http://vimeo.com/24107229
http://vimeo.com/24108133
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Czerwiec 19, 2011, 10:38:10
Biegi Górskie, kilka porad. Technika, trening, ubiór itp :)
http://vimeo.com/24106572
http://vimeo.com/24106863
http://vimeo.com/24107229
http://vimeo.com/24108133



tempo mojego komputera i tego kolesia nie pozwoliły mi na zapoznanie się z cennymi radami, więc pewno umrę w biegu i będziecie musieli mnie opić :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: HAMMET w Lipiec 20, 2011, 10:24:44
Szpece, możecie jakiś program rozgrzewki zapodac na bieganie rano ? ,jakis link albo cos. Cos mi kolano nie daje spokoju po bieganiu rano,chyba sie zle rozgrzewam
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 20, 2011, 10:33:24
A po twardym nie biegacie tam obywatelu za wiele?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: HAMMET w Lipiec 20, 2011, 10:43:53
no wlasnie praktycznie tylko las, wiec nie jest zle,a kolano cos napier...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 20, 2011, 10:51:29
Linku Tobie teraz nie podam, bo z telefona zapodaje, aleee porob sobie krazenia kolan do wewnatrz i zewnatrz, kilka przysiadow, mocno rozgrzej staw skokowy. To tak na szybko, a potem Ci zapodam jak sie podociagac, zeby nie biegac na sztywnego. Ale dodam jeszcze jedno: bieganie generalnie bardzo usztywnia cale cialo i w sumie nie tyle wazne jest rozgrzewanie przed, co bardziej dokladne i staranne dociaganie i rozciaganie po treningu.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: HAMMET w Lipiec 20, 2011, 11:24:42
dzieki,ano kiedys widzialem taki artykul o tym rozciaganiu po
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: lisu w Lipiec 20, 2011, 11:42:04
Tu (http://bieganie.pl/?cat=15&id=854&show=1) masz rozgrzewkę.
Rozciąganie- teoria (http://bieganie.pl/?show=1&cat=25&id=480)
Rozciąganie- praktyka (http://bieganie.pl/?cat=25&id=481&show=1)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: HAMMET w Lipiec 20, 2011, 11:43:41
Lisu, dzieki, od jutra zabieram sie do tego porzadnie :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Lipiec 23, 2011, 02:12:33
Szpece, możecie jakiś program rozgrzewki zapodac na bieganie rano ? ,jakis link albo cos. Cos mi kolano nie daje spokoju po bieganiu rano,chyba sie zle rozgrzewam

http://treningbiegacza.pl/zacznij-biegac/filmy-instruktazowe/257-rozgrzewka-film
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Lipiec 30, 2011, 23:03:52
moje kolana klasyfikowane wcześniej do zastrzyków w najlepszym przypadku same się doprowadziły do porządku w następujący sposób:
1. spadek wagi
2. wzmacnianie PO treningach porządnym rozciąganiem, ale oczywiście nie trwa to godzinami

Jestem zwolenniczką opcji, że najlepszą rozgrzewką do biegania jest trucht.

3. jak coś mnie PO treningu jednak strzyka, ale raczej w mięśniach ( znaczy lekko pobolewa) - to leję zimną wodę, która uzdrawia, jak święcona.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: uysy w Wrzesień 27, 2011, 22:35:52
Biegacze piją za dużo wody!
http://portal.abczdrowie.pl/biegacze-pija-za-duzo-wody
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 27, 2011, 22:46:36
Co prawda to prawda. Roztrząsaliśmy to w sąsiednim wątku.  Należy tylko zaznaczyć, że to dotyczy ekstremum (oczywiście zależy od meteo no i indywidualnego wytrenowania :))
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: uysy w Październik 18, 2011, 08:32:15
Zabiegałem raka
http://runners-world.pl/ludzie/Zabiegalem-raka-4115.html
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Październik 18, 2011, 22:20:29
Zabiegałem raka
http://runners-world.pl/ludzie/Zabiegalem-raka-4115.html

dzięki, w takim razie wyjdę z mojej czarnej serii wyleczalnych, kto biegnie 11.11.11 w biegu Niepodległości?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Lenn2 w Luty 22, 2012, 10:14:13
Zabiegałem raka
http://runners-world.pl/ludzie/Zabiegalem-raka-4115.html

Podziwiać tego Pana za wytrwałość, naprawdę wielki człowiek w moim mniemaniu.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: desiderata w Marzec 07, 2012, 10:24:29
3. jak coś mnie PO treningu jednak strzyka, ale raczej w mięśniach ( znaczy lekko pobolewa) - to leję zimną wodę, która uzdrawia, jak święcona.
To fakt że zimna woda pomaga, ostatnio jednak po bieganiu, czasem w czasie boli mnie coś pod kolanem, sam nie wiem co jest tego powodem, może fakt że po zimie nie jestem dobrze rozciągnięty, miał ktoś podobny problem?

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Marzec 07, 2012, 14:59:19
Też wyznaję zasadę rozgrzewki poprzez 15' spokojnego biegu. Później cała reszta co trenejro zapodał. A na samym końcu, w domu, jak mnie leń nie dopadnie, to coś tam się porozciągam  ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Marzec 27, 2012, 19:25:09
To fakt że zimna woda pomaga, ostatnio jednak po bieganiu, czasem w czasie boli mnie coś pod kolanem, sam nie wiem co jest tego powodem, może fakt że po zimie nie jestem dobrze rozciągnięty, miał ktoś podobny problem?

Tia... Olałam :) potem miałam chwilę przerwy w bieganiu na rzecz biegówek czy turów i teraz znowu nic nie boli. A zimnej wody nie próbowałam, po to szybki prysznic, broń boże zimny ;D i do roboty :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 11, 2012, 21:56:10
Też wyznaję zasadę rozgrzewki poprzez 15' spokojnego biegu. Później cała reszta co trenejro zapodał. A na samym końcu, w domu, jak mnie leń nie dopadnie, to coś tam się porozciągam  ;)
Też tak zaczynam, ale nie zawsze wychodzi aż 15`.
I jakie wrażenia z treningów z trenerem?
Ja się zabrałam serio za ogolnorozwojówkę, a to za sprawą pracodawcy. Dał nam karty multisport. I teraz, za wyjątkiem świąt, codziennie mam trening, co drugi dzień biegi różne, w pozostałe hulam na TBC, ABT, jogach dla pleców, streczach i tp.
Dobrze, bo ileż można się rozciągać domowym sposobem!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Kwiecień 12, 2012, 06:42:35
I jakie wrażenia z treningów z trenerem?

Współpraca trwa już prawie 3 lata, więc nie jest źle  :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Kwiecień 12, 2012, 21:56:54
A ja myślałam, po efektach biegania, że do Kuźnic to jest z 10km aż dziś gpsem zmierzyłam że z domu to 'aż' 4,5km... Z ronda będzie pewnie 1,5-2 ale monotonny bieg z lekkim nachyleniem pod górkę przez pół godziny robi swoje.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Kwiecień 13, 2012, 23:23:35
A ja myślałam, po efektach biegania, że do Kuźnic to jest z 10km aż dziś gpsem zmierzyłam że z domu to 'aż' 4,5km... Z ronda będzie pewnie 1,5-2 ale monotonny bieg z lekkim nachyleniem pod górkę przez pół godziny robi swoje.
mnie nigdy się nie zdarzyło przeszacować w drugą stronę, najczęściej wydaje mi się, że robię jakieś kosmiczne odległości, a w domu wychodzi, że znów tylko 8. A tu u mnie raczej płasko.
I ciągle się gubię... ;D jak na gejografa przystało
Jak zrobię życiówkę w Karkonoskim to se kupię w nagrodę GPS :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Lipiec 10, 2012, 16:45:06
Dzisiejsze bieganie wzbogaciło mnie o 2 rzeczy: komplet plastrów to raz. Biegnąc pod górkę po asfalcie potknęłam się i złapałam takiego zająca, że zdarłam kolano, pod kolanem, obie dłonie a z łokcia jeszcze w domu wyciągałam kamyki ;D cóż. Pokuśtykałam do najbliższego sklepu, z kolanem jak po postrzale, po  plastry i husteczki, umyłam i opatrzyłam rany i pobiegłam dalej, choć wolniej i krócej niż planowałam :D A dwa to: nawet na prostej drodze trzeba patrzeć pod nogi! ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: kubi w Lipiec 10, 2012, 16:51:21
nawet na prostej drodze trzeba patrzeć pod nogi! ;D

Potwierdzam. Ja tak kostke skrecilem ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Kubus w Lipiec 10, 2012, 16:55:01
Zajączki są najgorsze(o ile o tym samym myślimy). Biegniesz sobie powoli, w pewnym momencie potykasz się, obniżasz pozycję i zaczynasz nabierać prędkości próbując złapać równowagę. Ja ostatnio w ten sposób zdarłem całego paznokcia(miałem butelkę w prawej ręce i hamowałem kciukiem...). Po tygodniu sobie odpadł(paznokieć, nie kciuk  :P) i teraz hoduję nowego.

A kolega też ostatnio skręcił kostkę na prostej drodze...zeskakując z krawężnika  8)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jarul w Lipiec 10, 2012, 17:09:02
sieroty, chodzic sie najpierw nauczcie a pozniej biegajcie  ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Yatzek w Lipiec 10, 2012, 17:40:59
Też macie rozterki... W moim wieku biega się wtedy, gdy sraczka goni...  ;D
A co do padania, to kiedyś byłem na takim specyficznym szkoleniu/treningu, gdzie uczyli nas padać, przewracać się, czasem z jedną ręką zajętą, no i okazuje się, że tego można się nauczyć i wypracować pewne odruchy. Uczyli nas jeszcze wielu na pozór prostych i prozaicznych, wręcz niepotrzebnych rzeczy. Niepotrzebnych - do czasu...

Popatrzcie na tzw. "dzisiejszą młodzież" jak chodzą, jak stawiają stopy, że o dobieraniu obuwia nie wspomnę.
Warto nad tym popracować, jak chce się mieć z tego przyjemność i chodzić po kilka dni długie dystanse.
Właśnie dzięki zwracaniu uwagi na takie "pierdółki", chodzę długo i daleko i czerpię z tego prawdziwą radość.  :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 10, 2012, 17:43:46
ina, żebym nie wiedział kim jest Twój Tato, to bym współczuł a tak muszę się roześmiać ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Lipiec 10, 2012, 17:49:36
sieroty, chodzic sie najpierw nauczcie a pozniej biegajcie  ;)
Po kilku 3-4 tygodniach w łóżku( skręcenie kostki) łatwiej mi było zacząć biegać niż chodzić  ;D
a skręcenie kostki w piachu zahaczyłem o korzeń na przełajach  :(
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Lipiec 10, 2012, 23:54:35
ina, żebym nie wiedział kim jest Twój Tato, to bym współczuł a tak muszę się roześmiać ;D.

To był moment! Nawet nie zauważyłam jak byłam w parterze ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 10, 2012, 23:55:14
;D ;D ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Lipiec 11, 2012, 18:51:51
porob sobie krazenia kolan do wewnatrz i zewnatrz,(...) Ale dodam jeszcze jedno: bieganie generalnie bardzo usztywnia cale cialo i w sumie nie tyle wazne jest rozgrzewanie przed, co bardziej dokladne i staranne dociaganie i rozciaganie po treningu.

Szpece z AWF Warszawa odradzają już krążenia kolan jako kontrowersyjne ćwiczenia.
Ale co do rozciągania po wysiłku na razie wszyscy są zgodni :)


Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 11, 2012, 19:05:40
Oni tak na serio czy dla żartu odradzają? ;D
Kontrowersyjne z jakiego względu?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Lipiec 11, 2012, 19:20:35
wiesz, że co chwilę są nowe teorie, np jak Twoje dziecko będzie siadać na zgiętych nogach, ze stopami na zewnątrz to źle, bo deformuje kolana.
I podobnie przy rozgrzewce stawów - jak delikatnie to ok, ale jak nadgorliwy przesadzi, to może sobie te stawy uszkadzać.
I nie pamiętam, czy nie wolno w obie strony, czy tylko w jedną, a moje dziecko wyjechało na obóz właśnie i nam nie powie.
Wszystkie newsy z przyjemnością przekażę :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Lipiec 11, 2012, 19:27:58
No, jak się przesadzi, to wiadomo ;).
Z chęcią posłucham tej najnowszej teorii ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Sierpień 23, 2012, 23:12:03
Basia córka moja, studentka warszawskiej AWF, ochoczo zgłasza się do wszelkich badań na żywym materiale. I zgłosiła się m.in. do takiego,który polegał na pedałowaniu na rowerze stacjonarnym przez około 1 minutę z największą możliwą prędkością. Tak było przez 5 dni w tygodniu.
Po 6 tygodniach okazało się, że tak krótkie maksymalne wyniki wpłynęły na następującą zmianę: waga - taka sama, ilość tkanki tłuszczowej o 2 kg mniejsza, ilość tkanki mięśniowej - dokładnie o 2 kg większa. Dłuższe stosowanie tych samych ćwiczeń nie wywołało żadnych zmian.
Wniosek: jak masz zawody za około 6 tyg, zależy Ci na tkance mięśniowej - codziennie max wysiłek bardzo krótko.

Mnie to przypomina taką sensację z netu, że 5 min ćwiczeń porannych na prawdę znacząco podnosi sprawność. Jednak moje dziecko tłumaczyło, że te ćwiczenia są mieszane: tlenowe i bez, więc ona jako królik się nie może do nich odnieść.

Poświęciłam pół dnia i wycieczkę rowerową na zrozumienie metody, więc jeśli będzie coś niejasnego, to pisz: Basia wyjaśni :)
a tymczasem - pedałuj!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: lisu w Sierpień 24, 2012, 08:00:34
Chyba nie wiem o co kaman. Najpierw piszesz:
...1 minutę z największą możliwą prędkością.
czyli wysiłek beztlenowy-a zaraz potem
że te ćwiczenia są mieszane: tlenowe i bez
Może córka mogła by opisać jak dokładnie wyglądał ten wysiłek, wtedy można by dyskutować nad wynikiem. Nie zapominajmy , że same ćwiczenia to nie wszystko. Jakąś dietę miała?

Mnie to przypomina taką sensację z netu, że 5 min ćwiczeń porannych na prawdę znacząco podnosi sprawność.

Nauka rosyjska zna takie przypadki ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Sierpień 26, 2012, 16:09:45
tkanka mięśniowa w miejsce tłuszczowej to była po tym pedałowaniu na maxa w krótkim czasie, przez 6 tyg i to był wysiłek beztlenowy,
natomiast te ćwiczenia z netu, które znajdę, jak tylko będę miała trochę czasu ;) - to był już wysiłek mieszany ???

dietę miała taką, jak zwykle, jadła to samo, co ja. Tylko chyba więcej :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 28, 2012, 11:48:17
"Wszyscy jesteśmy maratończykami, tylko niektórzy jeszcze tego nie sprawdzili"
Kumpel po 40 zaczął sobie biegac, kupił rower i etraz traihlony trzaska i harpagany jakieś.
Moje 2 znajome własnie to sprawdziły, jedna po miesiacu treningu od zera (w dodatku głównie na biezni) przebiegła maraton z czasem  ok. 4.15, druga nieco bardziej zaawansowana zeszła z czasem do 3.30. Dla mnie jest to jakis max....w zyciu, nigdy w życiu nie przebiegłem ciurkiem kilometra, ale kusi mnie żeby zacząc biegać (chyba starzeję się). Czytam o Waszych dietach, treningach tlenowych, beztlenowych, bieganiu z palców itp i szczerze nic nie kumam.
Czy możliwe jest żebym włozył gacie i trampki i poszedł biegać ot tak sobie?
Na co zwrócić uwagę? Myslę, ze jak wystartuuję pod domem to po max. 300-400 metrach zabije mnie zadyszka i ból nóg. Co wtedy robić? przerwać, starać się biec dalej, odpocząc, usiasc i płakać? Czy ktos mógłby w 3 żołnierskich słowach napisac mikroporadnik dla kogos takiego jak ja?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jarul w Sierpień 28, 2012, 11:59:05
Czy możliwe jest żebym włozył gacie i trampki i poszedł biegać ot tak sobie?

Moim zdanie tak. Nie ma sie co stresowac na poczatku przemyslanymi treningami, fachowym slownictwem itp. Zacznij poprostu biegac! Truchtaj tak dlugo poki ci sie nie znudzi. To ma ci sprawiac przyjemnosc. Sam bedziesz wiedzial kiedy jestes gotowy na jakies programy treningowe. W miedzy czasie zbieraj informacje, doksztalcaj sie w tym kierunku.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 28, 2012, 12:08:49
No i tu jest problem, bo zaczynam truchtac i po paruset metrach nie mogę oddychac i wszystko mnie boli. Natomiast z kijami, w szybkim tempie mogę przejsc i ze 20 km. Nie wiem, w czym problem? Na pewno w tym, ze nigdy nie biegałem i nawet niezbyt umiem biegać   dystansów. W liceum ostatnio biegałem na 100 i to wychodziło mi zajebiscie, ale kilometr był juz dla mnie nieosiągalny.
Nie myslę o specjalnym treningu, tym bardziej maratonie, ale chciałbym na poczatek przełamać magiczną barierę kilometra, a jesli się da, to moze i nieco więcej. Dla wydolności, dla serducha, dla ruchu jako takiego.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 28, 2012, 12:49:13
Jak masz problem z przebiegnięciem 30 minut, to są plany, które do tego przygotują. Ten czas to takie minimum do dalszych treningów. Mój znajomy, po 50-tce, nie był wstanie biegać więcej niż 10 minut, a po roku 1h i więcej to dla niego nie problem. Wszystko jest do zrobienia tylko nie na raz, a na dłuższy czas  :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jarul w Sierpień 28, 2012, 12:53:27
Moze jestes za ambitny i narzucasz sobie za duze tempo. Zacznij bardzo wolno, a nawet od szybszego marszu i unikaj treningu przy wysokich temperaturach. Porosciagaj sie tez przed i po.
Pomysl tez o cwiczeniach ogolnorozwojowych cobys wzmocnil cale cialo.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 28, 2012, 12:54:53
Przeczytaj te dwa linki i wybierz któryś. Ja bym stawiał na ten plan 10-tygodniowy.
http://www.bieganie.pl/index.php?cat=6&show=1&id=81
http://www.bieganie.pl/index.php?cat=19&show=1&id=547
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Sierpień 28, 2012, 12:58:24
BroJarek na początek rób sobie marszobiegi biegniesz kilka minut kilka idziesz :) Unikaj asfaltu, najlepiej po polnych drogach, po duktach leśnych fajnie się biega ale jak się zatrzymasz zostaniesz zjedzony :) Rozciąganie przed i po ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 28, 2012, 13:02:14
Lepiej rozciągać się po, bo będzie rozgrzany. Rozciąganie na zimno może źle się skończyć, jak się nie wie co i jak.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Sierpień 28, 2012, 13:04:23
Jakub czemu może źle się skończyć?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 28, 2012, 13:08:42
Nie, no Jakub, musi się chłopak porozciągać przed! Swego czasu napisaliśmy z żoną taki drobny poradnik przygotowań - jest gdzieś na outdoorze- i tam są rozpisane ćwiczenia rozgrzewkowe- także, Bro, zajrzyj tam sobie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 28, 2012, 13:09:09
Bo może sobie coś naderwać na zimno. Są dwie szkoły i ja wyznaję tę z rozciąganiem po bieganiu. Czego i tak nie lubię i "czasami" nie robię  ;D
Poza tym nie zapominajmy, że mówimy tu o bieganiu wolnym, a nie sprintach czy zabawie biegowej (wolno/szybko), więc sam bieg będzie tu rozgrzewką samą w sobie.
Ale już się nie mądrzę w tym wątku, bo co wiedziałem to powiedziałem  :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 28, 2012, 13:10:46
Pierdol plany :) Po prostu truchtaj a jak poczujesz, że już nie dasz rady, to przejdź do marszu, jak uspokoisz odech to znowu zacznij truchtać. I tak na zmianę przez pół godziny na początek. Po ok 2 miesiącach powinieneś już przetruchtać ten czas ciurkiem :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 28, 2012, 13:13:09
Nie, no jest jedna jedyna szkoła prawidłowa: porozciągać się przed bardzo uważnie, lekko i krótko a po porządnie i długo. Nie ma innej opcji, która uchroni przed konsekwencjami zdrowotnymi długofalowymi. Bo trzeba przypomnieć i podkreślać, że mało który sport tak usztywnia jak bieganie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 28, 2012, 13:19:37
Poczytam najpierw i obczaję jakąś trasę. Nie wiem, co z tego wyjdzie, ale chyba spróbuję. Powiedzcie jeszcze, czy są jakies złe nawyki przy bieganiu, których nalezy unikać? Np. próbowac biegac na palcach, czy z pięty (ta 2 opcja jest dla mnie "naturalna").
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 28, 2012, 13:22:39
Zacznij biegać a potem zaczniesz kombinować.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 28, 2012, 13:29:47
Pięta to zło.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Sierpień 28, 2012, 14:01:54
pieprz plany :) Po prostu truchtaj a jak poczujesz, że już nie dasz rady, to przejdź do marszu, jak uspokoisz odech to znowu zacznij truchtać. I tak na zmianę przez pół godziny na początek. Po ok 2 miesiącach powinieneś już przetruchtać ten czas ciurkiem :)
Zgadzam się z Iną - dodatkowo złap sobie czas i zapisz. Zrób co kilkanaście dni a po miesiącu sprawdź pierwszy progres. Przede wszystkim szukaj przyjemności w bieganiu. Na początku będzie ciężko ale potem sama radość z połykanych km. Polecam też mp3 z muzyką - jak kto lubi - dynamiczną lub wyciszającą (ja czasami takiej używam jak muszę biec wolnym tempem a nogi niosą::) ). Dobra jest też książka w postaci audiobooku ale to raczej jak już złapiesz oddech ;D - chociaż nie - jak ciekawa to możesz się zapomnieć, że biegniesz ;D. Co do rozgrzewki i rozciągania to chróst tu ameryki nie odkrywa bo to mądrzejsi od nas już obczaili i mądrze rzecze bo się zna  ;) - mała rozgrzewka i lekkie rozciąganie pozwolą ci lepiej potrenować - z czegoś te mięśnie muszą sie kurczyć przeca. Szczególną uwagę zwróć dodatkowo jeszcze na rozciąganie po biegu mięśni łydki - pozwoli ci to uniknąć często spotykanego problemu z achillesem.


Jak to było? "Trza biegać a nie gadać" ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 28, 2012, 17:35:07
http://www.trener.pl/dodatki/PoradnikBiegaczaTrenerPl.pdf takie dostałam, może pomóc :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Sierpień 28, 2012, 23:52:25
Pięta to zło.
Po pierwsze - bardzo się cieszę, że moje hasło stało się dla kogos inspiracją.
po drugie - zgadazm się we wszystkim z Jakubem, zwłaszcza z rozgrzewką po.
po trzecie - na mnie plan "jak mi się znudzi to kończę" - nie działa, szybko mi się nudzi, ale przez wydłużanie trasy o jedną latarnię na początku,dziś biegam bez względu na porę roku 1-1,5h bez myślenia, że oto biegnę.
Po czwarte - ja akurat jestem wolna, p-pnie jestem w 10% ludzi, którzy nie poprawią swoich wyników :(
więc pozostaje mi bieganie dla przyjemności :) a Brojarek może być sprinterem, dlatego ciężko zacząć dłuższe dystanse.
szukaj, słuchaj i wybieraj coś dla siebie, tylko nie w trampkach, bo pięta to na prawdę zło :))
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 29, 2012, 05:56:07
Jagienka - bardzo się cieszę, że mój głos w dyskusji został zauważony i zrozumiany :)
Oczywiście BroJarek zrobi jak będzie uważał lub tak jak mu podpowiadają znajomi.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 29, 2012, 07:09:53
Nie chodzi mi o to żeby byc sprinterem (mimo pewnych predyspozycji) tylko żeby pobiegac sobie dla zdrowotności, a z czasem i przyjemności.
Dzięki za wszelkie linki i porady. Odwdzięczyłem się ;)
Chodziło mi głównie o ustalenie, czy mam biegać az padnę, czy przerwac jak się zmęczę i próbowac dalej po chwili, resztę porad i teorii obczaję  w terenie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 29, 2012, 08:24:56
po drugie - zgadazm się we wszystkim z Jakubem, zwłaszcza z rozgrzewką po.

Tja, z tymże rozgrzewką przed jest choćby wolniejsze tempo biegu niż w późniejszym etapie biegu...
Choć osobiście uważam a swoim zawodnikom zabraniam nie rozgrzewać się poprzez lekkie rozciąganie przed długim biegiem.
Bo to, że się czegoś nie chce, albo organizm tego nie lubi wcale nie oznacza, że jest działaniem prawidłowym a w tym wypadku jest dla mnie bardzo nieprawidłowym.
Sam bardzo nie lubię rozgrzewać i rozciągać się przed, ale kiedy tego nie robiłem będąc w bardzo dobrej formie, to zawsze pojawiały mi się drobne kontuzje związane z "zaciśniętymi" mięśniami i ścięgnami.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub w Sierpień 29, 2012, 10:03:07
Chodziło mi głównie o ustalenie, czy mam biegać az padnę, czy przerwac jak się zmęczę i próbowac dalej po chwili, resztę porad i teorii obczaję  w terenie.
Przeczytaj sobie dokładnie te dwa plany na 6 i 10 tygodni. Zacznij pierwszy tydzień wg wybranego. Zobaczysz. Może 10-tygodniowy będzie za prosty, to weź 6-tygodniowy. W miękki sposób dojdziesz do luźnego 30-minutowego biegania. Poczujesz. Sprawdzisz. Pomyślisz co dalej. Nie śpiesz się. To zabawa na długie lata pod warunkiem, że nie idziesz na skróty.
Powodzenia :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 29, 2012, 20:57:26
Ja się przed nie rozgrzewam, tzn 15 bardzo wolnego truchtu jest dla mnie rozgrzewką. Poza tym nie muszę patrzeć na zegarek, żeby wiedzieć, że minęło 30 minut, bo dokładnie po tym czasie czuje zryw i mogę biec i biec choćby mi się wcześniej biegło jak po grudzie :) po rozciąganie jak najbardziej. Ale IMO każdy w pewnym momencie czuje co dla niego najlepsze.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jagienka w Wrzesień 03, 2012, 21:31:20
Ja się przed nie rozgrzewam, tzn 15 bardzo wolnego truchtu jest dla mnie rozgrzewką. Poza tym nie muszę patrzeć na zegarek, żeby wiedzieć, że minęło 30 minut, bo dokładnie po tym czasie czuje zryw i mogę biec i biec choćby mi się wcześniej biegło jak po grudzie :) po rozciąganie jak najbardziej. Ale IMO każdy w pewnym momencie czuje co dla niego najlepsze.
też tak mam :D
uwielbiam tego kopa
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 17, 2012, 10:29:46
Zacząłem. Biegam mniej więcej od 2 tygodni, regularnie co 2 dzień.
Wczesniej porobiłem jakies szybkie marsze, drobne podbiegi, porozciągałem się.
Na pierwszy raz truchcikiem pokonałem ciurkiem 1 km, co juz było mega sukcesem, bo nie wyplułem płuc. Zrobiłem przerwę, poskakałem trochę, pobujałem się na trzepaku i poleciałem dalej - 2 km. Biegałem "na palcach". Po bieganiu ostre rozciąganie, mimo to  następnego dnia łydki rypały mnie niemiłosiernie.
Następnym razem przeleciałem juz  pełne 3.7 km (kółko dookoła osiedla) bez zadyszki, bez odpoczynku. Następnym razem było juz 5 km. A 4 dni później moje kółeczko x 2 czyli w sumie ok 7.5 km. Wczoraj biegałem w terenie - 4.5 km w dokładnie 30 minut.
Najlepsze w tym wszsytkim jest to, ze zaczyna mi się to podobać.
Zakwasów brak, głęboki oddech, lepiej sypiam...
Oby mnie tylko jesienna deprecha nie dopadła i zima nie odstraszyła. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 17, 2012, 11:07:36
Spoko, prosimy o raporty co tydzień ;D

Ja się dziś może kopnę do deca bo obuw do biegania wreszcie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Wrzesień 18, 2012, 22:54:45
Ja jestem z siebie dumna, bo dom-Krokiew-pod Regle-Strążyska góra/dół-dom biegnę ino z jednym przystankiem na pitstop z potoka :) na dniach sprawdzę jak z Kaspro sobie poradzę ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: czaya w Październik 03, 2012, 15:49:17
Aktualnie jestem w Krynicy (ale nie rekreacyjnie ;D), to pomyślałem sobie, że zobaczę jak to jest biegać w "górach. Dziś zrobiłem 9,2km, z czego 430m podbiegów i ponad 500m zbiegów po mokrych i luźnych kamolach na których leżały gęsto jeszcze bardziej mokre liście. Moje przemyślenia (bo tak się wątek nazywa ;D) - zajebiaszczo i chcę więcej! I nawet dobry czas mi się wykręcił ;D

Ino trzeba będzie sobie buty zmienić (co i tak muszę zrobić lada moment).

Czyli w przyszłym roku Rzeźnik :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Tadek w Październik 08, 2012, 13:19:42
czytam i czytam i nie widzę najwazniejszego:D

http://www.youtube.com/watch?v=XHQdpnYFl7k&feature=related

grunt to motywacja:D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: m@roni w Maj 15, 2013, 14:59:05
...Oby mnie tylko jesienna deprecha nie dopadła i zima nie odstraszyła. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki.
No i jak teraz wygląda Twoja przygoda z bieganiem ? :) Zima jest najgorszą porą dla początkujących biegaczy, ci którzy przestają, mają wielki problem aby wrócić na biegowe ścieżki. Powody są oczywiste: mróz, wieje, w oczy prószy :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub123 w Maj 15, 2013, 20:13:13
Zima to jest coś, co oddziela Biegacza od plebsu :P i do tego buduje psychę.
Nie ma nic przyjemniejszego niż długie wybieganie w pięknej zimowej aurze :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Maj 15, 2013, 20:16:31
Zima jest najgorszą porą dla początkujących biegaczy, ci którzy przestają, mają wielki problem aby wrócić na biegowe ścieżki. Powody są oczywiste: mróz, wieje, w oczy prószy :)

ja zaczynałam biegać w listopadzie i teraz jak jest ciepło biega mi się dużo gorzej i mam duże opory żeby wyjść z domu ;)
temperatura idealna na bieganie to przedział -5 +5 :D

także myślę, że to raczej kwestia indywidualnych preferencji z tą zimą bo ja zimy generalnie nie lubię ale biegać zimą i owszem ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 15, 2013, 20:26:49
Bieganie zimą jest najlepsze, teraz jest za ciepło albo trzeba biegać rano albo późnym wieczorem... w sumie pogoda zawsze jest dobra tylko strój nie zawsze;D
A biegać zacząłem chyba w styczniu :D i mam tak że jesień-zima robię najwięcej km :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Maj 15, 2013, 20:27:49

Zima jest najgorszą porą dla początkujących biegaczy, ci którzy przestają, mają wielki problem aby wrócić na biegowe ścieżki. Powody są oczywiste: mróz, wieje, w oczy prószy :)

ja zaczynałam biegać w listopadzie i teraz jak jest ciepło biega mi się dużo gorzej i mam duże opory żeby wyjść z domu ;)
temperatura idealna na bieganie to przedział -5 +5 :D

także myślę, że to raczej kwestia indywidualnych preferencji z tą zimą bo ja zimy generalnie nie lubię ale biegać zimą i owszem ;)


Zależy jaki jest cel: wydymałę buduje się najlepiej w temperaturach wysokich.
A zimą biega się Tobie dobrze, bo organizm się później męczy ;) .
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Maj 15, 2013, 21:02:15
...Oby mnie tylko jesienna deprecha nie dopadła i zima nie odstraszyła. Zobaczymy. Trzymajcie kciuki.
No i jak teraz wygląda Twoja przygoda z bieganiem ? :) Zima jest najgorszą porą dla początkujących biegaczy, ci którzy przestają, mają wielki problem aby wrócić na biegowe ścieżki. Powody są oczywiste: mróz, wieje, w oczy prószy :)

Zawziąłem się i przebiegałem całą jesień i zimę. Ok 25-30 km tygodniowo, podzielone na 3 biegi. Niezależnie od pogody, czasem na mrozie, w śniegu po kolana...Porzuciłem alejki na rzecz lasu i ta opcja bardziej mi odpowiada. Mam za sobą kilkanaście startów na 5 i 10 km. Czasy może niezbyt imponujące bo 21.59 na 5 km i 48.47 na 10 km, ale nie zależy mi na wynikach, tylko na przyjemności z biegania. Najbardziej podobają mi się długie, leśne wybiegania -  tu czasem dochodzę nawet do 30 km.
Ładnie to Jakub ujął, zima faktycznie buduje psychę a latanie po śniegu niesamowicie wzmacnia mięśnie i ścięgna.
Oczywiście zaliczyłem całą masę kontuzji, ale przynajmniej dowiedziałem sie o istnieniu części ciała, o których nigdy nie słyszałem ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Maj 15, 2013, 21:07:19
Kurde, ja mam na 5km czas ok 26min a na 10km ok 1h, ale pod górę przez większość drogi ;D 26-go pierwszy raz w życiu biegnę dychę po równym i asfalcie, sama jestem ciekawa jaki będzie wynik :D

A co do pogody to każda jest super do biegania :) tylko podłoże czasem słabo współpracuje ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub123 w Maj 15, 2013, 21:22:38
26-go pierwszy raz w życiu biegnę dychę po równym i asfalcie, sama jestem ciekawa jaki będzie wynik


dasz ognia!!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Maj 15, 2013, 21:28:11
Kurde, ja mam na 5km czas ok 26min a na 10km ok 1h, ale pod górę przez większość drogi ;D 26-go pierwszy raz w życiu biegnę dychę po równym i asfalcie, sama jestem ciekawa jaki będzie wynik :D

Też jestem ciekaw szczególnie w kontekście jesiennego biegu na kasprowy i czy mam co tam szukać. A gdzie ta dycha?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Maj 15, 2013, 21:35:49
w Krakowie jak sądzę ;)

mi się po płaskim biega duuuużo lepiej niż po górkach pod domem :/

także myślę że wynik będzie gruby ina! :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 15, 2013, 21:38:58
Iny mięśnie mogą być przyzwyczajone do innego treningu ;D Ina powodzenia  ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Maj 15, 2013, 21:50:47
mi się po płaskim biega duuuużo lepiej niż po górkach pod domem :/

Ja to nienawidzę biegać po płaskim: generalnie jak mam iść tutaj u mnie koło plaży biegać, to mnie strzela i nie jestem w stanie zrobić nawet 5 km, a jak idę w górki TPK, to zawsze dychę ustrzelę.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Maj 15, 2013, 22:03:36
ale ja mówię o bieganiu po asfalcie i po asfalcie :)
bo jak biegałam teraz (myślę o sezonie zimowym, poroztopowy dopiero zaczynam ;)) to po górkach ale po asfalcie
no i jak poszłam na asfalt po płaskim to było mi po prostu łatwiej
pod górkę się męczę (dziwne, nie? :D) a zbiegać efektywnie nie umiem, więc też się męczę :/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Maj 15, 2013, 22:53:37
Po górach jest inaczej, bo kroki są krótsze, więc może wynik na płaskim też nie być specjalnie oszałamiający. Robię treningi siłowo-wydolnościowe, bo jak mi padną nogi i płuca pod górę, to co mi z szybkości ;D W Krk ostatnio jak przebiegłam ponad 14km, bez celu, po prostu wyszłam z domu i tak se biegłam nad Wisłę, nad Wisłą i znad Wisły, to na luziku. Baaardzo robi różnicę wysokość na wydolność.

Też jestem ciekaw szczególnie w kontekście jesiennego biegu na kasprowy i czy mam co tam szukać. A gdzie ta dycha?

http://www.interrun.pl/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Maj 15, 2013, 23:12:13
ale ja mówię o bieganiu po asfalcie i po asfalcie :)
bo jak biegałam teraz (myślę o sezonie zimowym, poroztopowy dopiero zaczynam ;)) to po górkach ale po asfalcie
no i jak poszłam na asfalt po płaskim to było mi po prostu łatwiej
pod górkę się męczę (dziwne, nie? :D) a zbiegać efektywnie nie umiem, więc też się męczę :/

A ja piszę o duktach i ścieżkach nieasfaltowych ;).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: bulva w Maj 24, 2013, 14:58:53
Biegam od jakiegos czasu (około roku, raz w tygodniu) niezobowiazujaco interwały, w celu poprawy kondycji. Do tej pory robilem rozgrzewke, jakies 5 min spokojnego biegu, następnie 50 sekund sprint + 200 sek bieg x 8.

Tak sobie myśle że dla lepszych efektów mógłbym kierowac się tętnem (mam foretrexa 401, mogę dokupic sensor), tylko od czego zacząć? Myslałem żeby na poczatek biegac jakieś 120 / 180, tzn biegać miedzy sprintem w zakresie tętna 180 uderzeń/min dopóki tętno nie spadnie do 120 uderzeń / minutę., ma to sens co mówie/pisze?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: archi_p w Maj 24, 2013, 16:35:29
Biegam od jakiegos czasu (około roku, raz w tygodniu) niezobowiazujaco interwały, w celu poprawy kondycji. Do tej pory robilem rozgrzewke, jakies 5 min spokojnego biegu, następnie 50 sekund sprint + 200 sek bieg x 8.

Tak sobie myśle że dla lepszych efektów mógłbym kierowac się tętnem (mam foretrexa 401, mogę dokupic sensor), tylko od czego zacząć? Myslałem żeby na poczatek biegac jakieś 120 / 180, tzn biegać miedzy sprintem w zakresie tętna 180 uderzeń/min dopóki tętno nie spadnie do 120 uderzeń / minutę., ma to sens co mówie/pisze?

Wszystko zalezy od tego co chcesz osiagnac. Z jednej strony impuls biegowy raz w tygodniu nie daje zadnych korzysci rozwojowych (biegowych), a z drugiej strony kazda forma aktywnosci fizycznej przynosi korzysc dla zdrowia.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 24, 2013, 16:44:27

Wszystko zalezy od tego co chcesz osiagnac. Z jednej strony impuls biegowy raz w tygodniu nie daje zadnych korzysci rozwojowych (biegowych), a z drugiej strony kazda forma aktywnosci fizycznej przynosi korzysc dla zdrowia.

Nie do końca  ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: archi_p w Maj 24, 2013, 16:54:41
Cytat: archi_p w Dzisiaj o 16:29:29


    Wszystko zalezy od tego co chcesz osiagnac. Z jednej strony impuls biegowy raz w tygodniu nie daje zadnych korzysci rozwojowych (biegowych), a z drugiej strony kazda forma aktywnosci fizycznej przynosi korzysc dla zdrowia.


Nie do końca  ;D

Poniewaz nie wiem z ktora czescia mojej wypowiedzi polemizujesz, wiec nie moge sie do niej w zaden sposob odniesc... Pytanie bylo na powaznie, odpowiedz tez, wiec???

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 24, 2013, 16:59:40
Nie do końca korzystne dla zdrowia ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: archi_p w Maj 24, 2013, 17:01:56
Nie do końca korzystne dla zdrowia ;)

Bez komentarza - rozumiem ze wlaczyl sie nastroj weekendowy.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 24, 2013, 17:05:41
Mam wakacje więc ciągle jest weekendowy  ;D Bieganie mocno obciąża zdrowie, sam lekarz(ortopeda) mi powiedział że sport tylko w pewnym momencie wpływa pozytywnie na zdrowie a później tylko negatywnie, mówiąc to wypisywał mi skierowanie do szpitala  ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Maj 24, 2013, 17:08:06
Damian, ale kolega robi też inne rzeczy sportowo z tego co zrozumiałam a bieganie to uzupełnienie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Maj 24, 2013, 17:09:43
A dobra nie zrozumiałem ;) więc cofam swoje słowa ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Czerwiec 19, 2013, 23:07:58
Pytanko, bo coś tam zacząłem biegać, i jest dobrze. Najpierw biegnę podstawowym tempem, później przyśpieszam trochę, później dołączam tak z 60 metrów sprintu, zwalniam do tempa podstawowego aż mi się tętno i oddech unormuje i powtarzam takie coś parę razy. Wymyśliłem sobie coś takiego, pytanie brzmi czy to ma sens ;D ?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: crimson w Czerwiec 19, 2013, 23:26:44
nie wymyśliłeś sobie czegoś takiego, interwały były znane od dawien dawna ;D, nie ma problemu możesz tak biegać nawet jak zaczynasz, tylko musisz dostosować interwały do swoich możliwości
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Czerwiec 19, 2013, 23:41:24
;) pytam bom zielony, nie zamierzam by interwały dostosowały mnie, bo było by ciężko ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Czerwiec 20, 2013, 00:04:55
Jagu net jest wielkim poradnikiem, poczytaj se;) np. treningbiegacza.pl i milion innych stron.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Czerwiec 20, 2013, 00:08:35
a poczytam se;) ale odor jest jak lekarz pierwszego kontaktu ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Czerwiec 20, 2013, 00:47:45
jagu sugeruję na początek robić to co robisz tak z 1-2 razy w tygodniu z wybieganiem 45 min biegu tempem takim abyś mógł spokojnie rozmawiać ale co 15 minut 20 sekund sprint na full - nie wiem jak ci tam idzie to zaczynanie ale na początek 3 x na tydzień to dobry pomysł
nie forsuj się też za mocno mimo, że poczujesz power - łatwo o kontuzję - trza dać organizmowi zaadaptować się
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Czerwiec 20, 2013, 07:43:50
tak właśnie robię, dwa razy w tygodniu bieganie ok 8-12 km, plus weekend chodzenie w góry. I rzeczywiście zaczynam czuć power.  Tempo już też ustabilizowane
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Czerwiec 20, 2013, 08:13:17
Jagu, masz dobrą intuicję ;) Będzie z Ciebie zawodnik ;)
Tylko nie przeginaj z treningami, w naszym wieku naprawdę latwo o kontuzję! A interwały dają powera!!!!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Czerwiec 20, 2013, 10:20:35
aaa no i rozciąganie to podstawa! wiem bo sam się ledwo rozciągam ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Aimar w Czerwiec 26, 2013, 13:28:36
I rozgrzewka. Najlepiej tak z 20 minut przed samym bieganiem. Dodam, że zacząłem chodzić na siłkę (trening masowy) i jakiekolwiek cardio, w tym bieganie nie wchodzi w rachubę. Niestety nie da się skutecznie pogodzić tych dwóch elementów (jednoczesny wzrost masy i wytrzymałości).
Na bieganie polecam dla początkujących typowe rozbieganie, 3 razy w tygodniu. Następnie co tydzień dodajemy po 1-2 km. Jak już będziemy w stanie biegać dyszkę, to wplatamy elementy szybkościowe (sprinty na krótki dystans i trucht po nich), po 3-4 tygodniach wprowadzamy akcenty tempa - wg. własnych możliwości. Do tego dieta!! i właściwy odpoczynek - bez tego będziemy mieli nogi ciężkie jak TIR.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Czerwiec 26, 2013, 13:37:44
Da się to połączyć o czym świadczy kilka dyscyplin sportowych, jednak musi być to proces przemyślany i jest długofalowy.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Czerwiec 26, 2013, 22:58:08
Siłka, rower, bieganie, pływanie. Da się.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Sierpień 28, 2013, 08:52:09
jakie macie tętna spoczynkowe?
pytam z ciekawości ;D

mi dziś wyszło 59 więc raczej jak przeciętnemu obywatelowi niestety :(
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Sierpień 28, 2013, 09:44:36
jakie macie tętna spoczynkowe?
pytam z ciekawości ;D

mi dziś wyszło 59 więc raczej jak przeciętnemu obywatelowi niestety :(

Mam taki sam choć nic nie robię tylko jeżdżę codziennie na rowerze 2x30 min. Dla kobiety w Twoim wieku 59 to dużo lepiej niż przeciętnie, a wg. źródła:
http://www.topendsports.com/testing/heart-rate-resting-chart.htm
łapiesz się pod kategorię "Athlete" :)

O stopniu wytrenowania dużo mówi też jak szybko spada puls po wysiłku (czy szybko się odpoczywa).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 28, 2013, 11:39:50
A jak to zmierzyć? ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Sierpień 28, 2013, 11:41:17
zmierz sobie jutro jak się obudzisz (najlepiej jeszcze w łóżku ;D) tętno na minutę.
Ale pełną minutę a nie 15sek x 4
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 28, 2013, 11:46:24
To mi chyba 30 wyjdzie ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Sierpień 28, 2013, 11:48:12
jeszcze cie kto zacznie reanimować ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Sierpień 28, 2013, 12:52:27
A jak to zmierzyć? ;D

Mierzysz puls przez 10 sekund. Potem robisz maksymalny wysiłek, ile fabryka dała, trwający minutę. Potem mierzysz puls przez 10 sekund zaraz po tym wysiłku, 30 sekund po wysiłku i minutę po wysiłku. Tak na ambitny pan od WFu sprawdzał podczas zajęć na studiach na basenie :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Sierpień 29, 2013, 08:52:15
jakie macie tętna spoczynkowe?
pytam z ciekawości ;D

mi dziś wyszło 59 więc raczej jak przeciętnemu obywatelowi niestety :(

48 na śpiocha i już wiem dlaczego rano mam taki długi zapłon:)

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 4

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Sierpień 29, 2013, 08:57:37
no to Panie, jak masz takie tętno to powinieneś biegać szybko właśnie ! :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 12:22:19
Jako że się zapisałem na biegi to teraz naszły mnie następujące pytania ;D Będę biegł pierwszy raz i się zastanawiam jak rozplanować tempo i siły
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Sierpień 30, 2013, 12:25:26
a jaki dystans?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 30, 2013, 12:26:49
Biegnij tak, żeby dobiec, czuli nie szarżuj na początku ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 12:32:38
13 km. Czyli normalnie przebiegam takie dystanse na luzie. Nie chce szarżować na początku żeby nie zdechnąć później, zastanawiam się kiedy zacząć podkręcać tempo
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Sierpień 30, 2013, 12:55:28
na trzy kopce? też o tym myślałem... ale jak będzie fajna pogoda, to szkoda weekendu :(
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 30, 2013, 12:56:14
Ustaw się w swojej strefie czasowej, żeby tłum sprinterów Cię nie porwał juz na początku. Dychę zasuwaj swoim tempem, a ostatnie 3 km powoli sie rozkręcaj, z tego ostatnie 100 m na pełnym ogniu ;D
Mi taka strategia doskonale spisuje się w startach na 10 km - po przekroczeniu 8 przyśpieszam, tak zeby ostatni przebiec juz bardzo ostro, a finisz na maksymalnych obrotach - strasznie mnie nakręca to ciagłe wyprzedzanie tych , co za szybko zaczęli ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Sierpień 30, 2013, 13:11:02
Jako że się zapisałem na biegi to teraz naszły mnie następujące pytania ;D Będę biegł pierwszy raz i się zastanawiam jak rozplanować tempo i siły
Jezeli to 3 kopce, to nie gnaj na poczatku z kopca, na bulwarach trzymaj stabilne tempo, zobacz jak z silami po pierwszym podbiegu. Jak wszystko ok, to ogien :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 13:12:35
No, na 3 kopce, myślę że atmosfera może być fajna :)

Ciekawe jak poznam tą odpowiednią strefę czasową ;D

GrYzLy, No to jest chyba dobry plan.

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Przemek w Sierpień 30, 2013, 13:17:45
Ustaw się w swojej strefie czasowej, żeby tłum sprinterów Cię nie porwał juz na początku. Dychę zasuwaj swoim tempem, a ostatnie 3 km powoli sie rozkręcaj, z tego ostatnie 100 m na pełnym ogniu ;D
Mi taka strategia doskonale spisuje się w startach na 10 km - po przekroczeniu 8 przyśpieszam, tak zeby ostatni przebiec juz bardzo ostro, a finisz na maksymalnych obrotach - strasznie mnie nakręca to ciagłe wyprzedzanie tych , co za szybko zaczęli ;D
Raczej Ty za szybko kończysz  ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 30, 2013, 13:42:40
Raczej Ty za szybko kończysz  ;D
Jak wyleczę kolano, to bedę kończył jeszcze szybciej. Ku temu zmierzam.

Ciekawe jak poznam tą odpowiednią strefę czasową ;D
Myślałem, że będą oznaczone. Wtedy na podstawie swoich wyników instalujesz się we właściwej. Np w biegach GPX w Gdyni dostajesz numer startowy okreslonego koloru, który wskazuje, w jakiej strefie musisz się ustawić.
Skoro czegos takiego nie ma, to stań sobie spokojnie w srodku stawki. Na podbiegach pokonasz ich swoim górskim doświadczeniem ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Sierpień 30, 2013, 14:00:42
Ciekawe jak poznam tą odpowiednią strefę czasową
Na 3kopcach nie ma stref, ale nie daj sie poniesc na poczatku, bo wszyscy gnaja na zlamanie karku a jest dosyc ciasno.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 14:01:26
Znaczy wiesz, zapytałem bo nie wiem, jestem zupełnym lajkonikiem w tym temacie ;D może będzie coś takiego

Aa, no to ok. Pognać na początku nie pognam, muszę się rozkręcić z jakieś 3 km, później przyśpieszam zwykle
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 30, 2013, 14:11:48
Jagu, jak zmieścisz się w czasie 1 h 15 min,  to jesteś gość ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Sierpień 30, 2013, 14:19:07
Rozgrzewke sobie można zawsze zrobić, jakiś kilometr, tuż przed startem - mi to pomaga.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 30, 2013, 14:20:31
Jak wyleczę kolano, to bedę kończył jeszcze szybciej. Ku temu zmierzam.

To trzeba od razu zmienić treningi i starty, bo skoro jest kontuzja [o ile to kontuzja z biegów], to oznacza, że w tym zakresie jest coś spieprzone.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 30, 2013, 14:22:25
Na pewno jest. ps. miałeś mi dać namiary na ortopede...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 14:22:35
Postaram się ;D po płaskim 12 km potrafię przy dobrych wiatrach w 50 min zrobić, ale tu z podbiegami różowo nie będzie ;D

Z rozgrzewką to zobaczę, jakoś nie robiłem nigdy tak, ale jest do sprawdzenia
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Sierpień 30, 2013, 14:25:25
Jak się rozkręcasz po 3 km (mi trochę więcej zajmuje) to zawsze złapiesz lepsze tempo szybciej ;) No i rozciąganie po rogrzewce - mniejsze ryzyko kontuzji jak zaczniesz cisnąć.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 30, 2013, 14:36:48
Na pewno jest. ps. miałeś mi dać namiary na ortopede...

Nie dzwoniłeś, to myślałem, że olałeś.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Sierpień 30, 2013, 14:40:57
Jak Monia wróci, to Ci zapodam kto, bo nie wiem gdzie są te papiery z badania.
Nie olałem. Myślałem, ze może Monia jeszcze nie wróciła ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Sierpień 30, 2013, 14:59:45
Jak Monia wróci, to Ci zapodam kto, bo nie wiem gdzie są te papiery z badania.
Nie olałem. Myślałem, ze może Monia jeszcze nie wróciła ;)

Ok.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Sierpień 30, 2013, 15:25:11
ja to mam całkiem inaczej - lepiej mi jest jak na dłuższym dystansie biegnę stałym tempem. Oczywiście "obliczam" je sobie na podstawie jakichś tam średnich czasów. I tak przy półmaratonie założyłam sobie tempo 5:30 - 5:40 /km i dzięki temu że trasa była co km oznaczona łatwo było mi to tempo trzymać.

Ostatnio Michał mnie zabrał na bieg po Kobylańskiej. Narzucił na dzień dobry bardzo szybkie tempo. Jak dla mnie za szybkie. Efekt był taki że po 6km moje tempo bardzo spadło. 10km przebiegłam w czasie "standardowym" dla mnie ale wróciłam dużo bardziej zmęczona niż jak biegnę stałym tempem.

Także jagu niestety odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: to zależy ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Sierpień 30, 2013, 15:39:49
Postaram się ;D po płaskim 12 km potrafię przy dobrych wiatrach w 50 min zrobić, ale tu z podbiegami różowo nie będzie ;D

Z rozgrzewką to zobaczę, jakoś nie robiłem nigdy tak, ale jest do sprawdzenia
a nie wiesz czy w tych kopcach koszulkę dają? ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Sierpień 30, 2013, 16:08:14
To kto się jeszcze wybiera, może bym się zebral

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalk 4

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Sierpień 30, 2013, 16:09:14
a co, sam się boisz? ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 16:28:47
nie wiem czy koszulki ale:

a. Każdy zawodnik otrzyma pakiet startowy.

b. Zawodnicy kończący bieg zgodnie z regulaminem, otrzymają na mecie medal pamiątkowy.

c. Trasa biegu będzie oznakowana.

d. Organizator zapewnia pomoc ratowników medycznych podczas trwania imprezy.

e. Organizator zapewnia transport, ze startu na metę, bagażu osobistego zawodników, zapakowanego w ponumerowane worki otrzymane wraz z pakietem startowym.

no i medal ;D

mad zapisz się, będzie raźniej ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Sierpień 30, 2013, 17:07:21
Koszulki rok temu byly, ale nie techniczne, zwykle bawelniane.
Jest jeden wodopoj po drodze, jak sie pokona pierwszy podbieg od salwatoru na sikornik.
Organizator z mety dowozi do startu autobusami mpk.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Sierpień 30, 2013, 17:41:53
a co, sam się boisz?


nie

mad zapisz się, będzie raźniej

Może w nd spróbuje  przebiec to zobaczymy jaki będzie czas ;)

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 17:44:41
Ty się na czas nie patrz tylko się weź zapisz :P

Sam mam biegac ? :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Sierpień 30, 2013, 17:53:44
Ty się na czas nie patrz tylko się weź zapisz

no i mnie zostawisz po 3km .. i tyle będzie ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Sierpień 30, 2013, 18:07:51
bier linę i uprząż, damy radę ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Sierpień 31, 2013, 00:39:45
ja to mam całkiem inaczej - lepiej mi jest jak na dłuższym dystansie biegnę stałym tempem. Oczywiście "obliczam" je sobie na podstawie jakichś tam średnich czasów. I tak przy półmaratonie założyłam sobie tempo 5:30 - 5:40 /km i dzięki temu że trasa była co km oznaczona łatwo było mi to tempo trzymać.

Ostatnio Michał mnie zabrał na bieg po Kobylańskiej. Narzucił na dzień dobry bardzo szybkie tempo. Jak dla mnie za szybkie. Efekt był taki że po 6km moje tempo bardzo spadło. 10km przebiegłam w czasie "standardowym" dla mnie ale wróciłam dużo bardziej zmęczona niż jak biegnę stałym tempem.

Także jagu niestety odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: to zależy ;D

Brak interwałow :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 02, 2013, 12:04:25
Sam mam biegac ? :P
podejrzewam że będzie sporo osób ;D

regulamin to czytałem, zakładam że jak wyraźnie nie piszą że będzie koszulka to raczej nie będzie
to chyba olewam ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 02, 2013, 13:37:44
5:40 średnia na kilometr?! hmm przecież w 6 minut to sie kilometr przechodzi!?
wiem wkładam kij w mrowisko ale ostatnio widziałem kulku biegaczy, ktorzy "biegli" plażą niewiele szybciej niz ja nią spacerowałem i w zasadzie tylko udawali że biegną- bo powolne szuranie stopami na zgiętych kolanach i z wyciągnietą przed siebie szyją  trudno nazwać biegiem.
 Jak ktoś nie jest w stanie utrzymac 4.30 na kilometr to najwidoczniej jeszcze ( albo już) nie nadaje sie jeszcze na kilkukilometrowe i więcej dystanse.

zgodzę się z Ina, że przyczyną jest brak interwałów.

W ogóle to masa biegaczy wybrała chyba bieganie długodystansowe jako sposób na uniknięcie intensywnego wysiłku truchtając monotonnie kilometrami. Jak pokazuje przykład zatopka żeby był postep musi być złamanie monotonii i róznicowanie tempa biegu.

Sorry, że taką fanfaronadę uprawiam ale dzis mam powód do zgrywania supermana- przejechał mnie dizś samochód jak jechałem do pracy  i mój rower tego nie przyżył a ja się miewam całkiem dobrze. wybaczcie ;)



Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 02, 2013, 13:43:38
5:40 średnia na kilometr?! hmm przecież w 6 minut to sie kilometr przechodzi!?


a nie pomyliłeś prędkości z tempem aby?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 02, 2013, 13:44:31
ja sądzę, że kolega nie powinien na rowerze jeździć ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 02, 2013, 13:59:43
ja sądzę, że kolega nie powinien na rowerze jeździć ;D
też jestem tego zdania...jak to dobrze, że w dziale porad biegowych można się czegoś  nauczyć o jeździe rowerem :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 02, 2013, 14:18:10
5:40 średnia na kilometr?! hmm przecież w 6 minut to sie kilometr przechodzi!?

Ale jeden a nie np. 21...
4,30 na km, to jest bardzo dobry czas na 10km a nie na dłuższe dystanse...

Pytałeś o cel tych co tak wolno biegną i w stałym tempie?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Wrzesień 02, 2013, 14:28:39
! hmm przecież w 6 minut to sie kilometr przechodzi!?

A ja w sumie to chciałbym to zobaczyć ...  czyli Twoja prędkość marszu to 10km/h, nieźle gratuluje,  ja na podejściach ledwo utrzymuje 7km/h, ale na płaskim to 10 w marszu dla mnie nie do osiągnięcia,
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 02, 2013, 15:12:25
po pierwsze  poprosze o trochę miłości bliźniego i luzu...
faktycznie przecietny człowiek pokonuje kilometr w ok 7 minut idąc szybkim tempem

tempo 5:40/kilometr to ok 4 godzin w maratonie. tyle ,że truizmem jest, ze w maratonie średnia prędkosci jest wynikiem problemów metabolicznych jakie wiąrzą się z kontynuowaniem biegu przez   kilka godzin  a i tak jest sporo maratończyków rekreacyjnych, którzy biegają maraton w okolicach 3 godzin ( to jest włąsnie międzyczas 4:30)

Problemy metaboliczne nie mają miejsca w biegu trwającym poniżej 50 minut, wiec trudno czas innego typu wysiłku (maratonu) przekładać na bieg na 10 km. ( przy tym miedzyczasie 5:40 na kilometr  to ok 56 minut na cały dystans ) Tym samym międzyczas akceptowalny dla rekreacyjnego maratończyka nie moze być żadnym wyznacznikiem w biegu na 10 km.

nieistotne jest jakie cele ma ktoś biegnący niewiele szybciej ode mnie kiedy idę do spozywczego żeby kupic bułki przed zamknięciem. efektywnośc jest miara prawdy. jezlei jest to ktoś trenujący bieganie i nie jest w stanie efektywenie biec znacząco szybciej niż ktoś inny iść to nzaczy że albo coś nie tak jest z jego aparatem ruchu albo niewłasciwie go wykorzystuje.

Ja wiem ,ze teraz jest moda na "biegam bo lubię" i że kazdemu się wydaje, ze bieganie to żadna filozofia a najwyżej chodzi o wytrenowanie i wybieganie"- sam tak przez jakiś czas myślałem.
 ale tak nie jest. Bieganie jest umiejętnoscią techniczną.
Bardzo słabe czasy na dystansach mniejszych niż maraton czy pólmaraton u osoby trenujacej juz jakis czas wskazują na nieefektywne i grozące kontuzją poruszanie się. samo poprawianie czasu i wybiegania niewiele tu da.





 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 02, 2013, 15:30:53
Dużo czytasz...
Biegałeś kiedyś po plaży?
Wiesz dlaczego biegnie się po niej bardzo wolno?

Nikt tu nigdzie nie napisał, że bieganie jest proste...
Proste są jego zasady a tych jest, tak naprawdę, niewiele...

Pisanie o problemach metabolicznych i uogólnianie ich też się mija z celem: wszystko zależy od jednostki i... i teorii... Obecnie mówi się o rozpoczęciu procesów po ok. 25 minutach.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 02, 2013, 16:46:21
ja sądzę, że kolega nie powinien na rowerze jeździć ;D
też jestem tego zdania...jak to dobrze, że w dziale porad biegowych można się czegoś  nauczyć o jeździe rowerem :P
i cudownych mądrości o bieganiu ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Wrzesień 02, 2013, 17:27:49
po pierwsze  poprosze o trochę miłości bliźniego i luzu...
faktycznie przecietny człowiek pokonuje kilometr w ok 7 minut idąc szybkim tempem

Ale jest luz :)
Po prostu nie wieżę Ci,
Bo przy 186 cm wzrostu, choćbym nie wiem jakbym szybko szedł nie utrzymam 10 km/h
Wracam do swojego głupiego "biegam bo lubię" w chujowym tempie  :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 02, 2013, 17:41:06
Qb, być może faktycznie jesteś urodzonym chodziarzem i dajesz radę tak szybko maszerować, ale nie mów, że "przeciętny" człowiek maszeruje 1 km w 7 minut, skoro wojskowe tempo marszowe (czyli obiektywnie dośc szybkie) wynosi ok 6km/h - co nam daje 1 km w 10 minut. A ćwiczenia siły i wzmacnianie stawów można właśnie bardzo prosto uzyskać truchtając wolniutko po plaży.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 02, 2013, 17:55:09
ubawiłeś mnie to żywego tymi tezami ;D
tarzając się ze śmiechu idę gejować 5.40/km marnując swoje życie!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 02, 2013, 17:55:16
a niech wam będzie- nie w tym tkwi probem- tylko w tym, że 5.40 km to bardzo wolne tempo- nawet jak na:P maraton. i raczej nie było podane jako "specjalistyczne ćwiczenie wzmacniające" tylko międzyczas startowy.

a poza tym ten dzial ma w nazwie "przemyślenia" więc piszę co myslę, a każdy niech myśli co chce- różnijmy się tak pięknie, tęcza i jednorożce :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 02, 2013, 18:07:28
Ekologiczna odpowiedź ;D.
Ani się zmęczyłeś ani coś przemyślałeś ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Kanet w Wrzesień 02, 2013, 18:16:37
No ogólnie średnia prędkość marszu człowieka po bułki = 10km/h  sugeruje, że nie do końca przemyślałeś i tym bardziej nigdy nie biegałeś/chodziłeś z jakimś prędkościomierzem ;).

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 02, 2013, 18:21:42
i chyba nie do końca rozumiesz po co uprawia się sporty rekreacyjnie :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 02, 2013, 18:28:44
Qb, tak z czystej ciekawości,: mógłbyś zapodać linka do jakiegoś swojego wyniku biegowego? Chciałbym zobaczyć, jak biega ktoś , kto chodzi 10 km w 1h.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 02, 2013, 19:21:48
ustalmy sobie coś - 10km/h to 6 min/km - dla większości biegających rekreacyjnie to jest II zakres tętna czyli tempo treningowe
6km/h to 10 min/km - to średnia prędkość szybszego (ale nie szybkiego) marszu człowieka i raczej nikt tym tempem nie biega bo jest zwyczajnie trudno biec wolniej niż iść chyba, że robi się to celowo
5,40 min/km to jest czas poniżej 4h na maratonie i jest to czas amatorski ale na pewno nie rekreacyjny ;D

QB - urosłeś w moich oczach tym tempem marzu ale mimo wszystko przyłączam się do pab66 żebyś pochwalił się swoimi wynikami - nie musi być link - zapodaj życiówki na standardowych dystansach ;) ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 02, 2013, 20:22:46
tez chetnie poznam wyniki kogos kto maszeruje szybciej niz ja biegam...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Kanet w Wrzesień 02, 2013, 20:30:28
Testowałem maszerowanie przed chwilą (podczas wieczornego bieganka) i (UWAGA) da się maszerować prawie 10km/h, ale jest to w ch*** trudne i męczące, łatwiej jest biegnąć :D Więcej niż parę metrów tak nie pokonałem, pseudo chodem sportowym (pesudo bo techniki nigdy nie trenowałem) było lepiej ale też dużo bardziej męczące niż klasyczny bieg. A wiec Qb wielki szacun!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Wrzesień 02, 2013, 21:08:35
Zgadzam się z Qb'em, że można chodzić 10 km/h i że po bułki... bo dalej to już naprawdę trudno ;) Ja generalnie szybko chodzę, jak się postaram to 8-8,5 km/h, ale to po mieście, po twardym i na dystansach zajmujących mi 40-50 minut. Po tym czasie po prostu mięknę i zwalniam. Też się śmiałem z niektórych maratończyków i ich 9 km/h myśląc "prawie tyle to ja chodzę" ale jednak dystans ponad 40 km to nie w kij dmuchał.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: perduto w Wrzesień 02, 2013, 22:39:53
Wiem że to temat o bieganiu, ale niektórym chyba przewodzenie między półkulami się nieco zachwiało od prędkości chodzenia >9,999km/h.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 03, 2013, 10:40:25
hmm, a gdzie ja napisałem ,ze to ja chodze 10 km/ h?! może nawet chodze 5 km/h ,a może w ogóle czołgam się w prześcieradle na cmentarz? gdratuluje umiejętnosci czytania ze zrozumieniem. wiem ,że pisze b ogólnie i moze stosuje skkróty myslowe i hiperbole, niemniej niektórzy tu maja problem z logicznym rozbiorem zdania złożonego.

 5: 40 to bardzo wolny między czas na dystansie krótszym niż maraton czy półmaraton. A przecież w tym miejscu dyskusji jest mowa nie o maratonie tylko o znacznie krótszym dystansie. 

Mam prawo mieć swoje zdanie i uważać, że traktowanie w aspekcie sportowo treningowym biegu, który jest tylko trochę szybszy niż chód jest bez sensu jako nieefektywny sposób poruszania się. Inaczej mówiąc - jak ktoś sobie okazjonalnie truchta to jego sprawa jak to robi, ale jak takie okazjonalne truchtanie nazywa trenowaniem biegu to sie myli. Trening oznacza stałe i podnoszenie umiejętności i cech motorycznych oraz dążenie do efektywności w zamierzonym kierunku. Celowość treningu oznacza, że ćwiczy się wsposób, który według obowiązującej wiedzy wzmacnia poządaną cechę a nie a priori zak łada się, że zachowanie A wywrze skutek B bo jak tak chcę

a do meritum i w bardziej uporząkowany sposób:
moim zdaniem truchtanie  w tak słabym tempie nie ma zadnej wartości treningowej- monotonnia i niska intensywność ruchu jest zbyt słabym bodzcem aby zmusić organizm do progresji. nadaje sie tylko dla osób, które nie biagały przez kilka lat, są po cięzkiej kontuzji jako forma rozuchu przed przejściem do innych form trenigu, ewentualnie  w etapie roztrenowania- chociaz wtedy powinny być chyba raczej krótkie
jakoś dziwnym trafem ludzie biegający jednostajnie długie dystanse mają z reguły strasznie pokręconą sylwetkę w czasie biegu, garbią się, mają uniesione sztywno barki, ręc przykurczone przed sobą, głowa nianaturalnie wyciagnięta i cała reszta przyruchów.  U mnie budzi to nieodparte skojarzenie z osobami dotknietymi zaburzeniami integracji sensorycznej ( a coś o tym wiem z ełasnego doświadczenia). Ta dostrzegalna sztywność, moim zdnaiem, śiwadczy o patologii długiego biegania.

do pokonywania długich dystansów stworzony jest chód ( ostatnio wpadł mi w ręce stary National geografic, gdzie sporo miejsca poswiecono temu, że jednym z najwazniejhszych czynników , które spowodowały dwunożność człowieka było to ,ze chód dwunożny jest znacznie bardziej efektywny energetycznie niż chód na czterech kończynach.)


Bieg dwónogów moim zdaniem jest zarezerwowany dla sytuacji, gdy sytuacja wymaga osiagniecia szybkosci ( ucieczka , pościg) na stosunkowo krótkim dystansie ( dobiec do drzewa i wdrapać się na nie zanim lew nas chyci, albo obiec  widoczne  ze wzgórza stado bawołów ,czy innej rogacizny)

to dlatego przecietnie sprawny fizycznie człowiek bez wczęsniejszych treningów może wybrać się na
cłodzienną pieszą wędrówkę i zrobić kilkadziesąt kilometrów bez zakwasów i  przeciążania układu ruchu a wykonanie tej samej pracy ( w ujeciu fizycznym poprzez bieg na krótszym dystansie np 10 kilometrów jest dla kogoś kto nie trenował biegania dokonaniem na granicy możliwości.

o tym że bieganie miało drugorzedne znaczenie dla przezycia świadczy fakt, że  biegnący człowiek jest śmiesznie wolny w porównaniu ze zdecydowaną większością zwierząt i w porówaniu ze wszystkimi drapieżnikami. ma za to szybki start (polecam archiwalne filmy z wyścigów człowieka z koniem)


długodystansowe bieganie zawsze dotyczyło tylko nielicznych i traktowane było jako zadanie specjalne ( w jednej z sag dotyczxących odkrycia Winlandii dobrej jest o tym ,ze para irlandzkich biegaczy była podarunkiem króla dla organizatora wyprawy)

Jest ono ludzkim konstruktem, wytworem kultury i jest równie naturalna jak wojskowa musztra czasów Fryderyka wielkiego- da sie tylko po co?

Wystarczy spojrzeć na sylwetki biegaczy- tylko biegacze  krótko i średniodystasowi maja naturalne proporcje, długodystansowcy mogliby spokojnie robić za statystów w filmach o Zagładzie.

Owszem , dzis zyjemy w czasach nadmiaru konsumpcyjnego, a człowiek ma dużą zdolnośc przystosowawczą, tak więc
mozna zmusić dobrze odżywione ciało do przstosowania się do biegów długodystansowych i osiągniecia pewnych postepów.

Reasumując sensowne i naturalne jest tylko bieganie szybkie, do pokonywania długich dystansów stworzone jest chodzenie.

Ale żeby nie było: wszystkim dotychczasowym adwersarzom proponuję mały zakład- zapiszmy się na dowolny bieg ( termin wiosna 2014 w Polsce) na dowolnym dystansie ponizej maratonu i pólmaratonu. Jeśli ktokolwiek z was (osoby polemizujące ze mną do tego momentu) wygra stawiam skrzynkę piwa każdemu i wrzucam na forum filmik, na którym odszczekuję to co napisałem powyżej) :)

ale  jesli ja wygram z wami wszystkimi  to kazdy uczestnik biegu wrzuci swój filmik z odszczekiwaniem

hmm? niczym nie ryzykujecie. skoro moje poglądy na bieganie sa tak bzdurne to nie mam najmniejszych szans. Dodatkowo dodam, ze  nigdy powaznie nie trenowałem biegania, a jako dizeciak i nastolatek biegalem wręcz fatalnie. tym samym, jesli wygram
to będzie wyłacznie dowód że mam pojecie o tym jak powinien wygladac trenig (sam jestem ciekaw takiej weryfikacji)

a skrzynka piwa na wiosennych rykach się przyda, czyż nie?

czekam tydzień na odpowiedzi a trening zacznę i tak najwczęnsiej w styczniu - bo na razie mam inne plany  ;)

pozdrawiam

 
 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 03, 2013, 11:44:56
Qb, bardzo pięknie nam to wszystko wyjaśniłeś, ale:
1. nie zarzucaj braku zrozumienia, bo rozpisujesz się w sumie o bezsensie truchtania, a my jedynie kwestionujemy tezę, że "przeciętny" człowiek jest w stanie maszerować w tempie 10 km/h - teraz wycofujesz się z tego rakiem, ze ty tak szybko nie chodzisz, ale nadal mozna wywnioskować, że wg Ciebie to niemalże "norma".
2. owszem, masz prawo do swojego zdania, ale tak samo ci truchtacze mają prawo uklepywac piasek w dramatycznie wolnym tempie - ich sprawa, co nimi kieruje. Wg mnie zawsze to lepiej niz kwitnąć przed tv.
3. zostałeś poproszony o podanie swojego wyniku, a w zamian za to proponujesz zakład - trochę to mało poważne.
4. nikt Ciebie tu nie atakuje, ale stawiasz bardzo śmiałą tezę, która jak gołym okiem widać jest nie do obronienia, więc nie dziw się, że pojawiły się wątpliwości i szydera.
Moze masz potrzebę stanięcia w konkury i udowodnienia sobie lub nam czegoś tam (w tym wypadku słuszności swojego planu treningowego) ale ja się pytam czemu to ma służyć. Większosc z nas biega sobie rekreacyjnie (każdy z jakiegos tam powodu - nie wnikam), a nie trenuje bieganie - taka subtelna różnica. Ja np uklepywaniem kostki brukowej i piasku na plazy uzyskałem wynik 48 min i 30 sek. na dystansie 10 km i nadal biegam jak biegałem i nie mam zamiaru wprowadzać żadnych ulepszeń, czy zmian w swoim bieganiu. Tak mi dobrze. Zawodowcem nigdy nie będę i nic nikomu poza sobą nie będę udowadniał. Ponawiam prośbę o Twoje wyniki - wystarczy mi ich pobieżne porównanie, a jesli w przyszłym roku poprawisz się, to szczerze Ci pogratuluję i nie potrzebuję do tego kratki bronka.
5. odnośnie odszczekiwania czegokolwiek - hmmm, nawet jeśli byś mnie totalnie zmasakrował swoimi wynikami i pozostawił daleko w tyle, to co mam odszczekiwać? Że nadal twierdzę i twierdzic będę, ze 10 km w godzinę to nie jest normalny czas przeciętnego człowieka? Że wolniutki trucht po plazy moze byc źródłem dobrego samopoczucia i przyjemności. Przyznaję - nic z tego nie kumam.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 03, 2013, 11:49:54
Po pierwsze nie wiem co mielibyśmy "odszczekiwać" - ja na to się nie pisze chociażby z jednego powodu, nie jestem psem więc nie szczekam...   8)
Idąc dalej odnośnie biegania długodystansowego - pewnie dlatego człowiek (dziś wytrenowany - kiedyś myśliwy, wojownik) jest w stanie zabiegać konia czy nawet upolować zwierzę właśnie zabiegając je (metoda stosowana do dziś wśród plemion afrykańskich), że nie jest przystosowany do takowego biegania. Tylko krótkie lub co najwyżej średnie dystanse. Dlaczego? Bo tak sobie QB wymyślił. Nie inaczej. Wymyśliłeś sobie jakąś teorię i teraz próbujesz do tego dopasować jakieś dyrdymały jak sylwetka biegaczy (wg Ciebie niejaki Cliff Young to nadawłby się chyba tylko na cmentarz nie tylko ze względu na wiek). A zapominasz o naszym całym ciele ukształtowanym właśnie w drodze ewolucji do długodystansowego biegania - począwszy od budowy ciała a skończywszy na efektywnym systemie chłodzenia (nie, to nie prawda o tych Tarahumara - to tylko legenda nie?). Żeby nie być gołosłownym jak Ty podeprę się tutaj artykułem kogoś bardziej utytułowanego w tej materii:
http://katarzynakulma.blogspot.com/2012/08/wyewoluowalismy-by-biegac.html (http://katarzynakulma.blogspot.com/2012/08/wyewoluowalismy-by-biegac.html)
QB - poczytaj coś mądrego najpierw, postaraj się zrozumieć co przeczytałeś a potem wydawaj takie kategoryczne sądy. Przyjmij też do wiadomości, że tak jak Ty masz prawo do swoich poglądów tak inni mają prawo do podważania twojego słowa kiedy ogłosisz je publicznie. ;)

PS. Jeśli doszukasz się jakichś uszczypliwości w moim poście to tak, masz rację. Są one celowe i są odpowiedzią na Twój post. ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 03, 2013, 11:50:18
teoria bardzo wesola, dalej bez sensu ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 03, 2013, 12:12:00
napiszę Caps lockiem:

TEKST O 6, 7 KM/h RZUCIŁEM TAK SOBIE OBOK TEMATU W KTÓRYM SIE WYPOWIADAŁEM.

nie wiem, nie nzam się , nie orientuje się ile człowiek chodzi na kilometr- nigdy mnie to specjalnie nie interesowało. Była to swoista hiperbola majaca podkreslić, że JA i Tylko Ja, nie widzę specjalnego sensu w bieganiu niewiele szybciej niż mozna  iść odnosze ise wyłącznie do cswoich organoleptycznych obserwacji ludzi biegnacych w taki sposób. dzielę się wyłącnzie swoją wątpliwością - bo sam nie dostrzegam żadnej utylitarnej wartości w takim rodzaju biegania ( an i nie schudniesz, ani nie zaczniesz szybciej biegac, ani sie nie wzmocnisz). ale masz racje jest wiele podobnie czysto formalnych rozrywek.

Na pytanie o czas nie znam odpowiedzi bo najnormlaniej w swiecie  nie mierze czasu ani tętna podczas biegu a jego tempo reguluje indywidualnym odczuciem. nie biegam po asfalcie ani innym utwardzonym gruncie ( kolana i priopercepcja). Staram się za kazdym razem biec nieco inną trasą. zwlaniam kiedy czuję, że się zuzywam przyspieszam kiedy czuje, ze jest za lekko.

trudno mi nzależć na to słowa, ale nawet zadyszka biegowa to kompletniew niewspólmierny rodzaj zmęczenia w porówaniu z tym jaki osiaga się  walce zapaśniczej , bokserskiej czy w KB workout- wiec nie ciekawi mnie jako tak rywalizacja w tej dziedzinie


 bieganie jest tylko i wyłącznie przerywnikiem i dodatkiem do innych form trenigu sprawdzianem równowagi miesniowej kończyn dolnych.
 Gdybym mial potrzebe rywalizacji i porówania sie mierzylbym to wszystko i pewnie startowal w wyscigach. nie interesuje mnie bycie lepszym biegaczem tylko wykorzystanie biegania jako jednego z narzędzi ( drugorzednego) do budowy  i podtrzymania ogólnego dobrostanu, zapewnianienia sobie dostatecznej ilości ruchu na swieżym powietrzu. hobbystycznie zajmuje mnie też zagadnienie efektywnego poruszania się - wiec siłą rzczy odnosze to takze do tej dziedizny.



 Natomaist moja jedyna odpowiedzią na zarzut, że nie wiem o czym mówię może być propozycja rywalizacji- no bo moze faktycznie żyję w ułudzie. tylko weryfikacja we wspólnym biegu moze przyblizyc do odpowiedzi czy mój punkt widzenia ma jakiekolwiek podstawy-a moze faktycnzie jestem internetowym wojownikiem piszacym o wyssanych z palca 4: 30 na kilometr.

 Jeszcze raz napisze- cały moj wywód zmierzal do tego,że jesli biegać to szybko i w pelnym zakresie ruchu ( zobaczcie jak biegaja dzieciaki- moja 5 letnia corka jest najmniejsza i najszybsza na podwórku bo jak biegnie to prawie kopie sie w tyłek, ale , chyba postukałaby sie palcem w głoe gdybym kazal jej biec  przez 15 minut)

 a jeśli nie biegniemy szybko to znaczy, ze powinniśmy biegac krótszy  dystans




Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Wrzesień 03, 2013, 12:17:12
nie widzę specjalnego sensu w bieganiu niewiele szybciej niż mozna  iść

Każdy musi jakoś zacząć :)
Zawsze myślałem jak biegniesz wolno-schudniesz, biegniesz szybko -rozwijasz mięśnie  ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Wrzesień 03, 2013, 12:22:28
a jeśli nie biegniemy szybko to znaczy, ze powinniśmy biegac krótszy  dystans

mój średni czas na dystansach

21km:   5:40
10km:   5:30
5km:     5:20

rozumiem że skoro biegnę 5km w tempie 5:20 to powinnam biegać krótsze dystanse?
tempo 4:30 jestem w stanie utrzymać przez 1km max 2km i to o ile mam dobry dzień.

Jestem żałosna ;-(

 ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 03, 2013, 12:41:08
Qb:
Napisaleś, że kilometr chodzi sie w 6 minut, a wg mnie to jest właśnie 10 km/h.
O przystosowaniu ewolucyjnym do długich dystansów  nie napiszę, bo ubiegł mnie Emes.
Co do Twojej propozycji, to ok. Widzę, że jesteś z Wawy, więc nie będzie trzeba daleko jechać. Zapisalem w kalendarzu.
 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 03, 2013, 12:50:28
Po pierwsze nie wiem co mielibyśmy "odszczekiwać" - ja na to się nie pisze chociażby z jednego powodu, nie jestem psem więc nie szczekam...   8)
Idąc dalej odnośnie biegania długodystansowego - pewnie dlatego człowiek (dziś wytrenowany - kiedyś myśliwy, wojownik) jest w stanie zabiegać konia czy nawet upolować zwierzę właśnie zabiegając je (metoda stosowana do dziś wśród plemion afrykańskich), że nie jest przystosowany do takowego biegania. Tylko krótkie lub co najwyżej średnie dystanse. Dlaczego? Bo tak sobie QB wymyślił. Nie inaczej. Wymyśliłeś sobie jakąś teorię i teraz próbujesz do tego dopasować jakieś dyrdymały jak sylwetka biegaczy (wg Ciebie niejaki Cliff Young to nadawłby się chyba tylko na cmentarz nie tylko ze względu na wiek). A zapominasz o naszym całym ciele ukształtowanym właśnie w drodze ewolucji do długodystansowego biegania - począwszy od budowy ciała a skończywszy na efektywnym systemie chłodzenia (nie, to nie prawda o tych Tarahumara - to tylko legenda nie?). Żeby nie być gołosłownym jak Ty podeprę się tutaj artykułem kogoś bardziej utytułowanego w tej materii:
http://katarzynakulma.blogspot.com/2012/08/wyewoluowalismy-by-biegac.html (http://katarzynakulma.blogspot.com/2012/08/wyewoluowalismy-by-biegac.html)
QB - poczytaj coś mądrego najpierw, postaraj się zrozumieć co przeczytałeś a potem wydawaj takie kategoryczne sądy. Przyjmij też do wiadomości, że tak jak Ty masz prawo do swoich poglądów tak inni mają prawo do podważania twojego słowa kiedy ogłosisz je publicznie. ;)

PS. Jeśli doszukasz się jakichś uszczypliwości w moim poście to tak, masz rację. Są one celowe i są odpowiedzią na Twój post. ;D

przygnaiał kocioł garnkowi :) tak jakby ten artykuł nie był pisany pod z góry załozoną tezę. ( czego autorka nawet nie ukrywa we wstepie- demonstrujac swój stosunkek emocjonalny do maratonu)

przy okazji zwracam uwage, ze nawet w twoim linku autorka  pisze że jeszcze 5 lat temu obowiązywała teoria, że sukces ewolucyjny osiagnelismy dizęki chodzeniu- nie napisała kto zdetronizował tę naukowa teorię ( no bo chyba nie ona swoim zachwytem nad maratonem).

wilki również zabieguja ofiarę mimo, że dyszą i się nie pocą ( a to wg autorki miało nam umożiwić "zabiegiwanie" ofiar z czego radośnie wysnuwa wniosek ze to swiadczy o byciu urodoznymi biegaczami) więc- zgodnie z logika formalną- u wilków nie powinno się sprawdzać zabiegiwanie- a jednak się sprawdza :P

tymczasem jedyną faktyczna cechą wspólna "zabiegiwaczy" :) jest działanie w grupie i osaczanie zwierzęcia- tak aby ono biegało łukami a oni po prostej) poza tym działanie na zasadize sztafety

 ponadto wszystkie podane przez ciebie przykłady wskazują na wyjatkowośc stosowania tej taktyki podczas polowań. Też czytałem ( jescze pachoęciem będąć ) o plemieniu meksykańskich indian, ktorzy w celach kultowych biegną po kilka dni. NIkt nie twierdzi ,że  takich biegaczy nie było ( przeicez sam napisałem, że byli, ale rzadkością)

w afryce istnieja tez plemiona używajace języków mlaskowych ( jestesmy zatem urodzonymi mlaskaczami? fakt nigdyn ie lubiłem samogłosek...), Masajowie zywia sie wyłącznie mlekiem z krwia ( wszyscy jestęsmy zatem smokami mlekopijami?-co na to wielbiciele diety paleo?) a nepalscy tragarze wchodzą po kilka razy w tygodniu na 8 tysiecy metrów ( wszyscy jesteśmy urodzonymi kukuczkami zatem?), jugosłowiańska stewardesa przezyła upadek z kilku tysiecy metrów ( spadochrony są dla zachowawczych tchórzy, jesteśmy urodzonymi "spadaczami"?)

 EMES oświeć mnie także dlaczego polinezyjczycy włascuwie sa w stanie żć w wodzie- przepływając sobie z domów na palach wpław, a przecietny afrykańczyk z konga  nawet jak mu wynajmiesz profesjonlanego trenera nie przepłynie 50 metrowego basenu?
a
Ja oczywiście nic nie wiem wiec nie napiszę, że to efekt dużej zdolności przystosowawczej wszędobylskiego gatunku ssaka zwanego homo sapiens ( przy czym jako gatunek, podobnie jak szczury nie jest on wyspecjalizowany- co wlasnie zapewnia mu duze zdolnosci przystosowawcze). dodatkowo nie napisze, ze w obrębie gatunku homo sapiens istnieją niewielkie populacje wykazujace pewien stopień genetycznego przystosowania do okreslonych aktywności- z czego nie można wnosic ,że wszyscy jestesmy "urodzonymikimśtam", w szczególności zaś być może polulacja  z kenii ma częściej cechy genetyczne sprzyjające bieganiu dłuższych dystansów, ale kompletnie nie pozwala to na  automatyczne uznanie, ze dotyczy to także EMesa z polski (Twój tata nie miał szwagra w Kenii, jak wnioskuje z awataru? uszczypliwośc również jest zamierzona :)


a jeśli nie biegniemy szybko to znaczy, ze powinniśmy biegac krótszy  dystans

mój średni czas na dystansach

21km:   5:40
10km:   5:30
5km:     5:20

rozumiem że skoro biegnę 5km w tempie 5:20 to powinnam biegać krótsze dystanse?
tempo 4:30 jestem w stanie utrzymać przez 1km max 2km i to o ile mam dobry dzień.

Jestem żałosna ;-(

 ;D ;D ;D
sorry cham ze mnie- nie zauważłem ,ze to czasy kobiety.
 nie jesteś żałosna-po prostu IMHO długie dystanse to nie jest dystans dla  większośći ludzi i tylko niewielka grupka populacji ma wrodzone predyspozycje do takich dystansów( tak naprawdę oni są freakami :)

zacznij biegać dwa kilometry stosując metody treningowe odpowiednie dla biegów średnich to będziesz biegać szybciej i  stawiam dolary przeciw orzechom ,że  duzo zdrowiej

Qb:
Napisaleś, że kilometr chodzi sie w 6 minut, a wg mnie to jest właśnie 10 km/h.
O przystosowaniu ewolucyjnym do długich dystansów  nie napiszę, bo ubiegł mnie Emes.
Co do Twojej propozycji, to ok. Widzę, że jesteś z Wawy, więc nie będzie trzeba daleko jechać. Zapisalem w kalendarzu.
 
super, zastanów się nad dystansem i jaka to miałaby być impreza biegowa- czekam na propozycje
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 03, 2013, 13:09:30
qb, a ja Ci caps lockiem napiszę, że STWIERDZIŁEŚ, ŻE 10 km/h  - stąd ogólne "wzburzenie".
A cała reszta to są jakieś twoje pokrętne wynurzenia, których nie bardzo kumam i co do których nie mam zamiaru odnosić się.
Biegaj jak Ci się podoba i rób co uważasz.  Moim zdaniem załozenie, ze nalezy biegac albo szybko, albo wcale jest błędne. Podobnie jak załozenie, ze cyt. :"jeśli nie biegniemy szybko to znaczy, ze powinniśmy biegac krótszy  dystans".
W ten sposób kwestionujesz ideę długich wybiegań, które sa i długie i wolne....
Mów i myśl co chcesz, ale cała Twoja wypowiedź kupy się nie trzyma. Dla mnie EOT.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 03, 2013, 13:33:27
Qb, spoko. Będzie okazja się spotkać. Dystans, nie mniej niż dycha, górną granicę wybierz Ty. A co do '' zabiegiwania'' zwierząt, to poczytaj o tzw. polowaniu uporczywym, a przekonasz się, że niewiele ma to wspólnego z osaczaniem przez watachę.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 03, 2013, 13:51:25
ok, chetnie sie dowiem czegoś nowego.

ok, no to szukajmy biegu w tym przedziale dystansu- marzec, kwiecień 2014 r. w Warszawie ( chyba, że będa następni chetni). wolę bieg zorganizowany tak żeby mozna go potraktowac jako nieustawionypod żadną ze stron zakladu ;P.

biegi terenowe (przełaje) też wchodża w grę? czy tylko klepanie asfaltu?


 ...nareszcie będe miał motywację żeby pobiegać
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 03, 2013, 14:11:52
Ja Ci nie wierzę, że przyjdziesz, więc się nie deklaruję ;D.
Ale pierdoczysz ślicznie za to ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 03, 2013, 14:14:57
No cóż QB, jak rzekłem - poczytaj, zrozum i jak chcesz jakąś teorię nową stworzyć to podeprzyj to jakimiś naukowymi podstawami bo jak na razie to wszystko co mówisz jest w opozycji do tego co mówią mądrzejsi ode mnie i Ciebie razem wziętych. Reszty nie komentuję. Nie mój poziom. Dla mnie też jest EOT. Etapy kopania się z koniem mam już za sobą.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 03, 2013, 14:52:14
Ja Ci nie wierzę, że przyjdziesz, więc się nie deklaruję ;D.
Ale pierdoczysz ślicznie za to ;D.


lata treningu :)
pewnie, że przyjdę- to co innego. W Sopocie to miałem żonę i małoletnich na karku, spacerki obiadki i takie tam. i jak 15.30 byłem jeszcze w Gdyni to stwierdziłem, że nie ma co ci gitary zawracać

no dobra strach mniew obleciał, ze mnie zlejecie na tym AWFie na kwasne jabłko ( nawet dzieci sie o mnie bały i pytały co będzie jak ci panowie mnie zadżuduja na śmierć)
 ...a tak będzie okazja chociaż pouciekać.

 do EMESA- teoria naukowa to juz jest- nazywa się darwinizm. To na czym opiera się teza ( trudno to nazwać hipotezą) o urodzonych biegaczach to Lamarkizm ( czołowym przedstawicielem tego nurtu był Trofim Łysenko)- tez radze poczytać.

widzisz rózni nas to ,że ja biorę pod uwagę ,ze mogę nie mieć racji i dlatego właśnie dyskutuję zeby zweryfikować moją wiedzę i wiedze uczestników dyskusji. nie wszystko co tu napisałem jako stwierdzenie jest moim poglądem- tak naprawdę nie traktuję żadnego z wysunietych twierdzęn jako dogmatu. Ty zaś nawet roboczo nie zakładasz, że  moge ja w jakimś aspekcie mieć. już ci napisałem- twój własny link mówi o tym, że teoria dotycząca chodu jeszcze 5 lat temu była dominująca teoria naukową- kłóć sie z autorką z własnego linka :)

Mam wrażenie, że w znacznej częsci dyskutantów samo poddanie w watpliwość tezy o  urodzonych biegaczach  i prozdrowotnym dzialaniu biegów długodystansowych wywołuje jakąś formę agresji. jakbym sugerował złe prowadzenie sie mamusi...

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 03, 2013, 14:58:05
Crossować nawet wolę. Jak będzie jakiś kalendarz to odezwę się na priv.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 03, 2013, 15:16:13
lata treningu
pewnie, że przyjdę- to co innego. W Sopocie to miałem żonę i małoletnich na karku, spacerki obiadki i takie tam. i jak 15.30 byłem jeszcze w Gdyni to stwierdziłem, że nie ma co ci gitary zawracać

no dobra strach mniew obleciał, ze mnie zlejecie na tym AWFie na kwasne jabłko ( nawet dzieci sie o mnie bały i pytały co będzie jak ci panowie mnie zadżuduja na śmierć)
 ...a tak będzie okazja chociaż pouciekać.

Taaa ;D ;D ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 03, 2013, 15:39:36
Do Qba - Ja mówię o faktach, ty tylko o 5 latach z jednego artykułu bo jak widzę tylko tyle przeczytałeś i tylko tyle z niego zrozumiałeś. Biologię miałem dawno ale coś z niej jeszcze pamiętam zapewne jak wszyscy tutaj. Teorię ewolucji też. Nie bardzo rozumiem co to ma wspólnego z naszymi rozważaniami. Możesz precyzyjniej? Może w następnym poście wyskoczysz ze Starym Testamentem, Adamem, żebrem i Ewą? Jak nic będziesz mógł stwierdzić dlaczego płeć słabsza jest słabsza. ;) To będzie zaiste naukowy wywód.

Chróst - jak rozumiem to nie pierwsze wyzwanie Qb-y? ;D wyrywny jakiś jest :).
Dobra, już nie spamuje ale naprawdę się ubawiłem tym postem. Bez odbioru hehe....
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: crimson w Wrzesień 03, 2013, 19:16:10
Ja, nie widzę specjalnego sensu w bieganiu niewiele szybciej niż mozna  iść odnosze ise wyłącznie do cswoich organoleptycznych obserwacji ludzi biegnacych w taki sposób. dzielę się wyłącnzie swoją wątpliwością - bo sam nie dostrzegam żadnej utylitarnej wartości w takim rodzaju biegania ( an i nie schudniesz, ani nie zaczniesz szybciej biegac, ani sie nie wzmocnisz).

napiszę tak, pierdasisz jak potłuczony, nigdy wcześniej nie biegałem, z biegania na WF-ie zawsze miałem miarkę lub detę, po okresie 8 miesięcy uklepywania asfaltu w ślimaczym tempie w 2009 r. - jak to nazywasz - schudłem 16 kg, w górach szlaki przechodziłem w czasie o połowę krótszym, bez specjalnego zmęczenia, zaczynałem od 200 m po 8 miesiącach przebiegałem 20 km na zupełnym luzie, nie stosowałem żadnej diety, tylko sobie wolno i monotonnie dreptałem, dlatego całą Twoją teorię mogę wsadzić pomiędzy bajki, praktyka pokazała zupełnie co innego
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 03, 2013, 19:34:07
potwierdzam, zajechał mnie :D, na usprawiedliwienie dodam tylko, że nie dał mi nic zjeść od rana ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Wrzesień 03, 2013, 23:10:24
5:40 średnia na kilometr?! hmm przecież w 6 minut to sie kilometr przechodzi!?
wiem wkładam kij w mrowisko ale ostatnio widziałem kulku biegaczy, ktorzy "biegli" plażą niewiele szybciej niz ja nią spacerowałem i w zasadzie tylko udawali że biegną- bo powolne szuranie stopami na zgiętych kolanach i z wyciągnietą przed siebie szyją  trudno nazwać biegiem.
 Jak ktoś nie jest w stanie utrzymac 4.30 na kilometr to najwidoczniej jeszcze ( albo już) nie nadaje sie jeszcze na kilkukilometrowe i więcej dystanse.

zgodzę się z Ina, że przyczyną jest brak interwałów.

W ogóle to masa biegaczy wybrała chyba bieganie długodystansowe jako sposób na uniknięcie intensywnego wysiłku truchtając monotonnie kilometrami. Jak pokazuje przykład zatopka żeby był postep musi być złamanie monotonii i róznicowanie tempa biegu.

To jest moje tempo w biegach górskich, innych nie biegam bo są nudne ;D I obecnie szybciej nie pobiegne. Jestem totalnym średniakiem.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 04, 2013, 07:49:40
Crimson, bez urazy miss gracji to ty nadal nie jesteś więć jeśli miałeś jeszcze plus 16 to traktowabym ten trening w kat rozuchu.

ok bardzo wszystkich przepraszam za formę moich wypowiedzi- przyznaje, że chciałem trochę sprowokowac róznicę zdań żeby się zmotywować do biegania i przekucia swoich przemysleń na regularny trening.


Ponieważ nie jesteście zainteresowani weryfikacją utartych poglądów n.t biegania nie będę się już za bardzo rozwijał

 dzięki natomiast za zwrócenie uwagi na temat uporczywego polowania. Znalazłem fajną relację z próby odtworzenia uporczywego polowania przez grupę maratończyków ( o czasach od 2:10 do 2:45)
http://www.outsideonline.com/outdoor-adventure/nature/Fair-Chase.html?page=all

ograniczę sie tylko do stwierdzenia, że przebieg próby i wczęsniejsze doświadczenia pokazują, że chociaz jest to mozliwe to prawdopodobieństwo sukcesu wynosi tyle co szansa na wygraną w totka. jesli w danej populacji kilku ludzi kilka razy w roku skutecznie coś upolowao metoda "zabiegania" nie mogło mieć to żadnego wpływu na mechanizmy ewolucyjne w populacji. Po prostu zbyt nieliczni mysliwi polujący tą metodą bardzo rzadko mogą nią cokolwiek upolować.
 Dla porówania dodam ,że zwolennicy diety paleo (  a to często ci sami którzy uwielbiaja biegać) kwestionują przstosowanie człowieka do jedzenia roślin uprawnych mimo, że większość z nas jest potomkami ludzi, którzy przez tysiace lat, dzień w dzień jedli produkty pochodzące z uprawy roślin.

dodatkowo eksperyment potwierdza, że strategia polowania wymaga dodatkowo :

1) strategii grupowej i osaczania ofiary ( opis i filmik to pokazują)
2) nadzwyczajnie upalnego dnia
3) przerw w biegu, które zajmuje tropienie zwierzęcia

miłych snów o maratończykach biegnących ciągłym rytmem wiele godzin za upatrzonym jeleniem.
nawet jesli nie do końca mam rację to uporczywe polowanie nie jest żadnym argumentem za twierdzeniem ,ze ludzie są stworzeni do biegania dlugich dystansów

pozdrawiam



Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: crimson w Wrzesień 04, 2013, 08:07:52
Crimson, bez urazy miss gracji to ty nadal nie jesteś więć jeśli miałeś jeszcze plus 16 to traktowabym ten trening w kat rozuchu.

nie jestem, bo po 4 latach wróciłem do wagi sprzed biegania ;D, ale tu gracja nie ma nic do tego, cała Twoja teoria legła w gruzach, bo po pierwsze, schudłem, po drugie progres był znaczący, bo jeśli wcześniej nie mieściłem się w czasach szlakowych, a później robiłem je "przez połowę", to jednak bieganie przyczyniło się do tego, że forma wzrosła i jeżeli najpierw miałem problem z przebiegnięciem 200 m, a później na zupełnym luzie przebiegałem 20 km, to jednoznacznie wskazuje na to, że ślimacze, monotonne dreptanie przynosi skutek, wbrew temu co piszesz i tu nie trzeba mieć doktoratu z zakresu wychowania fizycznego, by to zaobserwować
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 04, 2013, 14:53:38
Qb, po co oglądać współczesne próby odtworzenia tego typu polowania, skoro np. Buszmeni i Hotentoci nadal je z powodzeniem stosują?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 04, 2013, 19:48:21
Pomijając całe pierdoczenie qb, to prawda jest taka, że progres się robi cały czas, nawet jeśli biegamy wolno.
Na początku po prostu robimy to wolno a z czasem coraz dalej i coraz szybciej.
To my sobie stawiamy ograniczenie zarówno czasowe [np. 1h biegania] oraz długości [np. 10km].
Pisanie o tym, że ktoś wolno biega i jest to złe, jest totalną głupotą w przypadku kiedy nie mamy pojęcia na jakim etapie dana osoba się znajduje: być może są to jej początki.
Pod uwagę należy wziąć w tym wypadku też okresy czasu z braniem się ludzi za sport: przed wakacjami, pod koniec wakacji oraz w okresie sylwestrowym.

Pozostałe teorie, tezy i przemyślenia qb, łącznie z pierdoczeniem całym o polowaniach, lepiej pozostawię w milczeniu ;D.

Ale odpowiem chętnie na to dlaczego nie pobiegnę:
- nie szczekam i niczego nie muszę akurat Tobie udowadniać,
- nie ufam Ci, że pojawisz się na starcie,
- nie biegam po asfalcie,
- kompletnie nie rozumiem dlaczego nie półmaraton, który jest wyznacznikiem prawdziwego i racjonalnego przygotowania a nie dyszka, do której można się przygotować w dwa miesiące bez kompletnie żadnego planu.

Czas mojej żony z biegu poniedziałkowego na 4km: 20 minut 45 s. Teren: las i przewyższenia w TPK od 0 do 120 m.
I tylko dlatego odpisałem, bo mnie to Twoje pierdoczenie i teorie zaczynają irytować.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 10, 2013, 08:59:23
chciałbym przypomnieć, że dziś ( do 24.00) mija termin dla chętnych przystąpienia do zakładu:


"Ale żeby nie było: wszystkim dotychczasowym adwersarzom proponuję mały zakład- zapiszmy się na dowolny bieg ( termin wiosna 2014 w Polsce) na dowolnym dystansie ponizej maratonu i pólmaratonu. Jeśli ktokolwiek z was (osoby polemizujące ze mną do tego momentu) wygra stawiam skrzynkę piwa każdemu i wrzucam na forum filmik, na którym odszczekuję to co napisałem powyżej)"

jak dotąd pab 66 zaoferował swój udział
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 10, 2013, 09:03:08
buhahaha - qb a ja cię zapraszam na przyszłoroczny maraton wrocławski - dokładnie za rok - tak żebyś miał czas się wybiegać...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Przemek w Wrzesień 10, 2013, 11:04:31
Równie dobrze możecie zagrać w karty zamiast biegać. Taki zakład będzie tyle samo wnosić do dyskusji - dokładnie nic.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: pab66 w Wrzesień 10, 2013, 11:58:31
Ja podtrzymuję.  Weryfikacja metod treningowych bardzo dużo wnosi do dyskusji zapodanej przez Qba. Dodam, że ja bardzo się teraz staram nie przekraczać  6 min na kilometr, więc jak wszyscy wiedzą mija się to z celem. No ale zobaczymy wiosną.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 10, 2013, 12:20:00
Po prostu nie nadajesz się do biegania z tą prędkością ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 10, 2013, 12:21:56
jeśli dodatkowo uczestnicy opisza swoje metody trenigowe, opiszą jak rozwijały się ich zdolności biegowe od początku i do końcu treningu, a na końcu nastapi test w formie rywalizacji o uzyskany czas w tych samych warunkach to moze to być jakas podstawa do wyrobienia sobie zdania, co działa a co nie; i do oceny postępu.

 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 10, 2013, 12:31:04
Problem polega na tym, że większość dyskutantów może się poszczycić wynikami i doświadczeniami na sobie w przeciwieństwie do Ciebie co zarazem wyklucza konieczność takiej rywalizacji z Tobą. Mój czas udokumentowany na dyszkę to 43 minuty 17 sekund bez spinki w terenie pagórkowatym w TPK. System treningowy bardzo prosty: poniedziałek, środa i sobota biegi długie - od 8 do 25 km, wtorek i piątek interwały na stadionie i podbiegi.
Na początku biegałem dyszkę w czasie 59 minut.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 10, 2013, 12:44:18
problem polega na tym ,że w internetach moge napisac ,ze taki dystans robię w czasie o połowę krótszym  w trudniejszym terenie.
dlatego proponuję bieg w takich samych warunkach- z wyprzedzeniem czaowym na przygotowanie aby nikt nie marudził, że "trenował pod inne warunki, i gdyby tylko....to on by pokazał"

moja forma zero to: ostatni bieg na poczatku sierpnia- ok 50 minut w rozmaitym terenie (głównie wysoka trawa , błoto kamienie)- jedyne załóżenia to jak najdłużej biec w tempie umożliwiajacym podniesienie pięty powyżej kolana nogi podporowej z absolutnie biernym stawianiem nogi na śródstopiu.  (http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTo6wFW1SrzWBHU8U09l_s7C6jyiWqg5v6QujDPw0R-BOLHQ6NC)

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 10, 2013, 13:03:37
Napisz co chcesz: ja mogę swój wynik potwierdzić.
Generalnie już Ci napisałem dlaczego nie pobiegnę a reszta dyskusji z rysunkami mnie, jakby, nie dotyczy, bo wolę aspekt praktyczny.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 10, 2013, 13:57:58
Qb, po tym, co zaprezentowałes w tym wątku nie oczekuj, ze ktos poważnie potraktuje Twoje "wyzwanie".
Po wszystkim powiesz, ze to tez dla jaj, zeby sprowokować wymianę zdań?
No bez jaj.
Poza tym gołym okiem widać, że Twoje założenia są z gruntu niedorzeczne. Plany treningowe, szybko/wolno,  długo/krótko niczego nie dowiodą.
Chróst na dychę ma o 5 minut lepszy czas niż ja, w dodatku w trudniejszym terenie. Poza tym jest  2 razy większy i cięższy ode mnie, ma siedzacą pracę, duzo jeździ samochodem i je kebaby. I własnie dowiodłem, że kluczem do sukcesu jest opona i fast food, bo chociażbym sie pokichał to w ciągu pół roku nie zejdę do poziomu 43min/10km.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Przemek w Wrzesień 10, 2013, 14:07:15
jeśli dodatkowo uczestnicy opisza swoje metody trenigowe, opiszą jak rozwijały się ich zdolności biegowe od początku i do końcu treningu, a na końcu nastapi test w formie rywalizacji o uzyskany czas w tych samych warunkach to moze to być jakas podstawa do wyrobienia sobie zdania, co działa a co nie; i do oceny postępu.
Ciekawy jestem jak w takim równaniu chcesz uwzględnić predyspozycje. Dwie osoby o podobnej formie startowej z identycznym planem treningowym będą mieć różne wyniki na końcu.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 10, 2013, 14:08:42
No właśnie o tym mówię - to podstawowy błąd w założeniu.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 10, 2013, 14:38:14
Bro, miałem taki czas ;D.
A pracę mam siedzącą do 15-tej a potem do 20-tej fizyczną ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 10, 2013, 14:46:02
ale dlaczego traktowac to jako równanie?

chodzi o prostą rzecz- jezeli ktoś kto do 25 roku życia umierał biegnąc na kilometr i przybiegał w szarym końcu ( nie majac nadwagi) potem nie trenował biegania w ogóle, biegając  kilka razy w roku bez jakiegokolwiek planu, parcia na wynik
 a nastepnie na podstawie własnych przemysleń samodzielnie przygotuje sie do biegu osiągajac czas lepszy od osoby a) doświadczonej b) trenującej biegi według utartych założeń c) w dobrej formie
 i jednoczęsnie będzie to czas, który będzie można uznać za dobry w stosunku do pozostałych uczesników biegu-dlatego m. in ma to być oficjalny bieg a  nie umówienie sie na bieganie we dwóch gdzieś w parku.

- to chyba sam fakt osiagniecia takiego rezultatu będzie przynajmniej powodem do zastanowienia się nad przyczyną tego ,że gość pozbawiony predyspozycji, nie trenujący dotąd tej formy ruchu jest w stanie osiągnąć dobry wynik.

natomiast faktycznie dostrzegam trudność w ekstrapolowaniu wyników np jednego biegu terenowego na 10 km na wynik innego biegu terenowego na 10 km - więc moze faktycznie bardziej wiarygodny byłby test na płaskim.

nvmd- nawet jak przekonacie pab 66 do tego ze bieganie ze mna nie ma sensu to ja i tak wiem ,ze wiosną w jakimś biegu pobiegnę a wyniki opublikuje tutaj- każdy uzna sam na ile one go przekonują do czegokolwiek.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 10, 2013, 14:49:05
....bo chociażbym sie pokichał to w ciągu pół roku nie zejdę do poziomu 43min/10km.
czyżby? bro w naszym wieku to problemem jest regenracja głównie - jak to przeskoczysz to wiele można zrobić pracą tylko jak to zrobić amatorsko bez całej tej otoczki jaką mają profesjonaliści - nie wiem, ale na twoim miejscu bym tak łatwo nie odpuszczał - ile robisz teraz? z ciekawości pytam, możesz dać na priv
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 10, 2013, 14:54:32
Żadna tajemnica: na 10 km (trasa atestowana) 48, 24 netto, a na 5 km 21.59.
Oba wyniki były osiagnięte po długim treningu robionym z głową i jestem przekonany, ze to był niemal totalny max, jaki mogłem z siebie wydusić. Potem przemaksiłem treningowo i teraz leczę kolano ;)

Chróst, cicho, bo moją teorię szlag trafi ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 10, 2013, 15:02:41
bro to jest to co mówiłem o regeneracji - często jak zaczynasz mocniej biegać pojawia się dość szybko moc i wyniki o niebo lepsze niż na początku ale niestety szybko oznacza z reguły przeciążenie organizmu - jak nie możesz a chcesz i masz możliwość to oprócz tego co na kolano to na podtrzymanie formy popływaj a i sauna nie zaszkodzi - najlepiej mokra - to spore obciążenie dla układu krążenia
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 13:37:20
ostatnia rzecz dotycząca biegania- porównałem wyniki rekordzistów swiata( jako granice ludzkich możliwości) i wyszło mi, że najszybszy maratończyk biegnie w tempie poniżej 3 minut na kilometr ( dokładnie 175, 80282 s) , rekordzista polski, ciut powyzej 3 minut.

ciekawostką jest, że Bolt najszybszy sprinter biegnie 100 metrów w tempie 95,8 s na km.
 Tak więc nawet na tak krótkim dystnasie nie jest nawet dwa razy szybszy niż najszybszy maratończyk.

 Rekordzista świata na 1500 m biegnie km w ciągu  135, 96 s (ok 2 minuty 16 sekund)
........na 5 km 151, 472 s. ( ok 2 minuty 32 s)

porównajcie bolt 100 m w tempie 1: 36 /km

jeśli rozwazymy to jako granicę ludzkich mozliwosci to wychodzi, ze w tych granicach mieści się bieganie biegów długich- 5, 10 km z prękością tylko niecałe dwa razy mniejszą niż sprint danego ludzika.



 



Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Kanet w Wrzesień 13, 2013, 13:55:52
Fajne porównanie, ale czy to przez przypadek nie przeczy twoim wcześniejszym twierdzeniom? Jeśli różnica w tempie na 5km a na 42km jest relatywnie nieduża to wszystkie twierdzenia, że powyżej 4:30 to se można maratony biegać a nie "krótkie" 10km stają się mniej uprawnione.

Twoje wyniki są w miarę zgodne z moimi "badaniami", choć biegania nie trenuje a sobie rekreacyjnie biegam od czasu do czasu to po tutejszej burzy starałem się przetestować twoje pomysły i pobiegłem krótki dystans(3,5km) i udało mi się odciąć 25 sek w min/km od mojego tempa na 11km w tym, że po krótki biegu byłem dużo bardziej zmęczony a więc pewnie jakbym podobnie starał się pocisnąć te 11km to różnica byłaby mniejsza.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 13, 2013, 14:19:19
Porównywanie maratończyka ze sprinterem jest wprost cudowne ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 14:37:52
sam sie zastanawiam, czy przeczy , czy nie- tak jak pisałem wczęsniej- nie chodzi mi o okopywanie sie przy swoim stanowisku tylko o sprowokowanie do wymiany argumentów.
Na razie wersja z tym, ze nie jestesmy stworzeni do biegania długich dystansów ( w sensie maratonów przekonuje mnie po prostu bardziej.

nie sposób nie zauważyć, że w porównaniu z wieskzościa zwierzat lądowych, jesteśmy niewiele lepsi w przemieszczaniu się niż uchatki na lądzie. Czy spostrzeżenie, że sprintująca uchatka jest niecałe dwa razy szybka niz uchatka wlokąca sie powolnie na drugi koniec plaży swiadczy o tym ,ze uchatki sa storzone do przebywania plażą długich dystansów? nie sądzę.

kiedyś miałem okazję czytać wywiad z jakimś gościem od sportu i on zauważał taka prawidłowość, że jeśli jakaś aktywność jest nam wrodzona i naturalna to możliwosci rekordzisty świata nieznacznie odbiegają od mozliwosci przecietnego sprawnego człowieka (przykład bieg na 100 m- Bolt biega w 9, 5 sekundy a przecietny sprawny człowiek w 12,13 s, różnica to 20- 30 %). Jako przykład z drugiego bieguna podawał podnoszenie ciężarów- przecietny nietrenujący nigdy ze sztanga cżlowiek nie podniesie nad główę cieżaru wiekszego niz ok 80 kg ( znaczna część wysportowanych facetów nawet tego nie podniesie) , a ciezarowiec o jego wadze podrzuci cieżar 3 krotnie cieższy.

podobnie jest w nurkowaniu - do lat 60 tych granicę 50 m. uwazano za nieprzekraczalną bez butli, a w tej chwili free diverzy nurkuja w róznych formułach po 100 i 200 metrów, a przecież nasze dostosowanie do działania w srodowisku wodnym jest smieszne w porówaniu z podana na wstępie uchatką.

jeśli weźmiesz sprawnego fizycznie  maturzystę, który włąsnie znalazł sie w czołówce sprawqdzianu coopera, a 100 metrów biega np w 11 sekund i każesz mu przebiec maraton bez trenowania pod maraton to jego wynik będzie o 20- 30 % gorszy od rekordzisty świata?, czy raczej 2 razy gorszy?   a ktoś kto biega setkę o połowę dłużej niz bolt będzie pewnie biegł maraton ze 3 razy dłużej niz rekordzista swiata. w mojej ocenie  na tej skali bieganie maratońskie jest bliżej podnoszenia cieżarów niż bieganie na 100- 400 m.

podsumowujac- jesli  jest  dziedzina aktywności fizycznej, w ktorej wynik mogę poprawić o 100, 200 %  w stosunku  do formy wyjsciowej to świadczy to o znacznym oderwaniu tej aktywnosci od cech wrodzonych- jest to wytwór kultury.

może sie mylę- ale chciałbym poznac argumenty, które za tym stoją, a nie teksty w stylu: "jedzmy g...miliony much nie mogą się mylić"



 uwazam tez, że przed przejściem do biegania dłuższych dystansów ( pow 1,5 km) najpier należy potrenowac szybsze bieganie krótkich odcinków ( oczywiscie mowię o osobach zdrowych w niezłej formie ogólnej), i stopniowo wydłużac dystans ( dbajac o zróznicowanie bodzców)

tymczasem powszechna tendencja jest dokładnie odwrotna.pomija sie ,ze wstepnym przygotowaniem biegaczy kenijskich jest okres gdy maja 5, 6,7 lat i biegają ile fabryka dała do pobliskiej szkoły gdzie uczy biały bwana ( ostatnie 4 słowa to już moja fantazja)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Kanet w Wrzesień 13, 2013, 15:02:38
Cytuj (zaznaczone)
nie sposób nie zauważyć, że w porównaniu z wieskzościa zwierzat lądowych, jesteśmy niewiele lepsi w przemieszczaniu się niż uchatki na lądzie. Czy spostrzeżenie, że sprintująca uchatka jest niecałe dwa razy szybka niz uchatka wlokąca sie powolnie na drugi koniec plaży swiadczy o tym ,ze uchatki sa storzone do przebywania plażą długich dystansów? nie sądzę.
Wiesz z drugiej strony biorąc pod uwagę, że w sprintach "bierze" nas (takiego Bolta na przykład) praktycznie wszystko: poczciwy tatrzański misiek, domowy królik, wszystko co ma kopyta(;) ) a o kotowatych i psowatych nie wspominam nawet a na długich dystans(jak już było przytaczane) człowiek jest w stanie zabiegać praktycznie wszystko.

Abstrahując od tego czy twój plan treningowy ma jakiś sens czy nie większość biegających robi to by:
a)schudnąć
b) poprawić kondycję

tego nie da się zrobić biegając sprinty...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 13, 2013, 15:24:09
jeśli QB chcesz poprowokować dyskusję to się jednak dołączę ;D

Przytaczając możliwości współczesnych ludzi, nawet tych wytrenowanych, nie bierzesz pod uwagę faktu całkowitej zmiany trybu życia współczesnego człowieka w stosunku do tego co było kiedyś. Przeważająca część ludzkości stosunkowo od niedawna zaczęła używać czegoś innego niż swoich nóg do przemieszczania. Nawet konie nie były dostępne dla wszystkich. A nieużywane mięśnie zanikają i tu bym się dopatrywał po części z jednej strony tych różnić pomiędzy przeciętnymi a mistrzami plus olbrzymia praca i olbrzymi postęp znajomości fizjologi ludzkiego organizmu w aspekcie jego wytrenowania - natomiast z drugiej tak szybkich postępów u początkujących.

Jeśli chodzi o bieg i generalnie sposób poruszania się to spośród wszystkich stworzeń o czterech kończynach tylko homo sapiens i jego pra-przodkowie poruszają/li się na dwóch nogach. Oprócz kilku innych aspektów tej postawy mających wpływ na naszą ewolucję sposób taki jest jednak z punktu widzenia biomechaniki najbardziej efektywny co oczywiście nie znaczy najszybszy ale umożliwiający właśnie bieganie raczej długich dystansów.

Nie do końca zrozumiałem o co CI chodzi z tymi ciężarami ale weź pod uwagę, że na taki wynik ogromny wpływ ma stosowana technika, której kiedyś nie znano i bez której nawet największy mocarz nie byłby w stanie osiągnąć takiego wyniku. Wydaje mi się, że jeśli już chcesz rozpatrywać takie parametry to należałoby raczej uwzględnić czystą siłę -  wyciskanie sztangi leżąc czy martwy ciąg.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 15:26:47
z tym zabieganiem jak dowodem na nasze szczególne biegackie zdolności to manipulacja- przerażony zwierzak z zastrzykiem adrenalinowym wykonuje serię sprintów na 100% a odpowiednio zmieniajacy się mysliwi działajacy w grupie niepokojąc go swoją obecnościa nie daja mu wypocząć i zregenerować ATP w mieśniach- a wszystko i tak moze sie udać tylko jesli jest upalny dzień.

wystarczyłoby wziąc zwierzaka , który nie umiera ze strachu przed człowiekiem tylko spokojnie odbiega za każdym ich zbliżeniem schodzac na bezpieczną odległość i upolowani a raczej ugotowani byliby nasi urodzeni biegacze.

zresztą czy wy nigdy nie oglądacie programów czytanych przez Krystynę Czubównę? Zebry, antylopy gnu, bawoły i ine zwierzeta migrujące pokonują  ogromne odległości wielogodzinnym biegiem - znacznie szybszym i dłuższym niż zdolni są rekordziści w maratonie. wilki w ciagu dnia są w stanie przemieścić się o 100 km. i nie regenerują sie po tym przez miesiąc tylko są zdolne do działania nawet jak nic nie jadły w międzyczasie.

W zabiegiwaniu chodzi o wpędzenie zwierzaka w panikę i zmeczenie go zmuszeniem do wysokoenergetycznego wysiłku przez dłuższy czas a nie o porównanie zdolności do wysiłku w zakresie 75% HR Max obu gatunków- tu człowiek przegrałby z kretesem- bo jest gorzej przystosowany

na podobnej zasadzie inteligentniejsze szympansy polują na duzo sprawniejsze pod każdym innym względem małpy



nie da się zbudować kondycji serią wysiłków trwajacych poniżej jednej minuty? hmm...a co na to crossfit?

edit: Emes- troche innymi słowami ale powiedziałeś to samo co ja próbuję pokazać- technika i fizjologiczne triki pozwalają osiągać wyniki niedostępne przecienemu czlowiekowi i nie sposób ich ekstrapolować na całą populację. Sportowiec jest jak niedżwiedz jeżdżący na rowerze- da się, ale czy to dowód na to ,ze niedżwiedzie to urodzeni kolarze?

siedzenie siedzeniem- ale zobacz jak poprawił sie rekord na 100 metrów od czasu kiedy zaczęły sie olimpiady- bardzo nieznacznie- bodaje było to ok 11 sekund- teraz przy bieżniach, super butach, znikomych oporach powietrza  i nawierzchni, super odżywianiu, technice i podporzadkowaniu calego życia biegacza udało sie urwać raptem niecałe 20 %- bo takie bieganie jest naturalne i organizm w tym zakresie kazdego zdrowego człowieka jest blisko maksymalnego zakresu. Gdyby maraton był naturalny to każdy zdrowy i średnio sprawny człowiek byłby w stanie go ukończyć bez wczęsniejszego treningu w czasie nie dłuższym niż 150 % czasu zwyciezcy...a potem pójść na dyskotekę

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: crimson w Wrzesień 13, 2013, 15:42:35
zastanawiam się tylko nad jednym, czy do rekreacyjnego biegania dwa razy w tygodniu potrzebne są wnikliwe badania ;D, czy zamiast robić takie badania, zestawienia i analizy, nie lepiej pobiegać ;D, od tych analiz wyniki się nie poprawią, od biegania prędzej ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 15:51:53

Emes poza tym fajnie że przypomniałeś o chodzie- tydzień temu jakoś intuicyjnie wszyscy wyczuliście, że to niewiarygodne żeby ktoś chodził dwa razy szybciej niż przeciętny człowiek- bo tu własnie działa ta zasada, ze wszyscy chodzimy blisko granicy mozliwosci ( pomijam przypadki zaniedbania). chodziarstwo sportowe jest niby szybsze ale jeden rzut oka wystarcza żeby stwierdzić ,że to nie jest naturalny chód

natomiast przy biegach długodystansowych spokojnie łykniesz, że jakiś pan biurwa ma  o połowę lub wiecej lepszy czas od ciebie.


zastanawiam się tylko nad jednym, czy do rekreacyjnego biegania dwa razy w tygodniu potrzebne są wnikliwe badania ;D, czy zamiast robić takie badania, zestawienia i analizy, nie lepiej pobiegać ;D, od tych analiz wyniki się nie poprawią, od biegania prędzej ;D
jednak wypadek rowerowy nie uszedł mi zupełnie na sucho tak jak myślałem i na razie musze sie skupić na analizach :P

generalnie masz rację- tyle, że dla rekreacyjnego biegania raczej nie jest potrzebny żaden plan, endomondo i inne tętnomierze  i presja na wynik

ok EOT
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 13, 2013, 16:07:11
bo tu własnie działa ta zasada, ze wszyscy chodzimy blisko granicy mozliwosci
Chyba nie działa.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 16:18:39
to nie o tobie:

Cytuj (zaznaczone)
( pomijam przypadki zaniedbania).

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 13, 2013, 16:26:28
Racja, jestem wyjątkowo zaniedbany.
Dalej pitolisz od rzeczy :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Qb w Wrzesień 13, 2013, 16:31:35
przecież napisałem, że to nie o tobie ;D

uwielbiam takie rzeczowe i poparte argumentacją głosy w dyskusji- "pitolisz od rzeczy"- normalnie jak wujek staszek mistrz ciętej riposty...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 13, 2013, 16:44:47
normalnie jak wujek staszek mistrz ciętej riposty...
trafne porównanie, zawsze imponował mi lapidarnością i trafnością sądów ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 13, 2013, 16:47:31
hmm, nie wiem za bardzo o co Ci biega z tym chodzeniem ;D

Nie możesz porównywać wysiłku energetycznego sprintera i długodystansowca - zwyczajnie potrzeba dłuższej regeneracji przy większym wysiłku przy czym to też jest względne bo to zależy od stopnia wytrenowania - ot chociażby legioniści rzymscy czy coś bardziej namacalnego jak przytoczona już tu gdzieś Annette Fredskov.

O trikach fizjologicznych się nie wypowiadam bo ich nie znam - to po prostu czysta biologia jak dla mnie chyba, że masz na myśli doping.

Co do postępów w sprincie ja to widzę inaczej. Ile możesz uszczknąć z tak krótkiego wysiłku jaki jest sprint na 100m? To są setne części sekundy urywane w węższym rozstawianiu nóg na bieżni czy szybszej reakcji na sygnał startowy. Po prostu tu niewiele jest do poprawienia. Co innego w dłuższych dystansach, gdzie musisz walczyć z wieloma czynnikami - od niedoborów energetycznych, gospodarowaniem zasobami organizmu czy nawet z własną psychiką. Jeśli już rozpatrywałbym jakieś sprinterskie dystanse to byłoby to mordercze 400 m.

PS. O tych uszatkach to wydaje mi się trochę nietrafione. Równie dobrze mógłbyś rozpatrywać szybkość bociana stąpającego po łące. Dla obu tych gatunków prawdziwym żywiołem nie jest grunt ziemi.
PS2. Jak oglądałem te programy z głosem Czubówny w tle to nie zauważałem aby te zwierzaki poruszały się biegiem inaczej niż spłoszone. Normalny sposób ruchu dla nich to chodzenie czy jak tam zwał u zwierząt. A właśnie ten wysiłek energetyczny przypadający biegowi jest zbyt duży aby mogły go utrzymać przez dłuższy czas w przeciweiństwie do człowieka. Zupełnie nietrafione wydaje mi się już porównywanie tętna. Nie ta fizjologia i anatomia !!! Wychodzi więc na to, że trochę sam sobie przeczysz i jednocześnie przyznajesz nam rację.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Wrzesień 13, 2013, 18:37:35
EMES, ale przynajmniej jest o czym popisać ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 13, 2013, 19:05:13
trening zrobiony, obiad zjedzony, rodziny nie ma, pić nie mogę czymś zająć się trzeba ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 14, 2013, 18:50:11
Qb doradził żeby biegac szybko albo nie biegać wcale.
Zatem ja nie biegałem wcale przez prawie 2 miesiące i dziś pobiłem życiówkę na 10 km. Dobiegłem z kontuzjowanym kolanem z czasem poniżej 48 minut ;D ;D ;D
Beka stulecia.
wspaniała rada wujku ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 15, 2013, 11:12:28
ty bro zawsze byłeś jakiś inny co widać zresztą na zdjęciu w twoim avatarze :D
swoją drogą niezłe te ziółka muszą być co pijesz - pomyśl co by było jakbyś zaczął je palić ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 15, 2013, 16:22:58
Tak  poważnie - to podejrzewam, że clue jest w tym, o czym pisałeś na poprzedniej stronie, czyli z odpoczynku i regeneracji - "trochę" odpocząłem, mięśnie, ścięgna i kości doszły do siebie. Poza tym wyleczyłem stan zapalny. I co istotne - okazał się, że organizm tak szybko nie rozleniwia się.
Odnośnie ziółek, to jestem wierny melisie na zmianę z herbatką "dla nerwusów" - dzięki nim lepiej sypiam i jestem mocno wyluzowany ;) Inne formy ziołolecznictwa nie itteresują mnie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 15, 2013, 18:00:38
co do odpoczynku masz rację zapewne ale rzeczywiście nic nie robiłeś przez 2 miesiące? nawet chodzenia po górach czy jakiegoś rowerownia?
teraz jak poczułeś połera to przypadkiem się nie sforsuj za mocno ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 15, 2013, 18:58:55
Nie no wiadomo, że coś tam robiłem: codzienne spacerki, jeziorko, kilka razy przejażdżka rowerem no i dwutygodniowy urlop w górach, ale samego biegania bardzo mało, prawie wcale ot kilka przebieżek i parę parkrunów. Teraz faktycznie poczułem moc, ale po doświadczeniach już taki głupi nie będę. Ludzie latami pracują nad formą, a ja chciałem wszystko osiągnąć w ciągu roku, z maratonem włącznie. Na szczęście przejrzałem na oczy. Teraz zamiast biegać po 70 km tygodniowo zamierzam drastycznie zmniejszyć dystans, za to włączyć jakiś basen, siłkę, może spin na rowerze. Zobaczymy.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 15, 2013, 19:26:12
tak myślałem 
w twoim wieku bro 70 km tygodniowo od zera? ty się k... ciesz że jeszcze chodzisz :D
popatrz sobie oprócz wybiegań takie treningi jak trening tabaty czy HIIT jako uzupełnienie bo zakładam, że jakieś interwały robiłeś, jak możesz używaj też sauny na regeneracje a i wydolność poprawić można nieco
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 15, 2013, 20:26:57
No widzisz, jakoś tak wyszło, że niesiony falą endorfin zatraciłem zdrowy rozsądek w tym wszystkim, a organizm żadnego sygnału ostrzegawczego  wcześniej nie wysłał. Teraz będzie z głową. I z pokorą.
Na saunę wrócę, jak się ochłodzi. Muszę tez znaleźć jakieś towarzystwo, bo jednak samemu trochę strach. Zamierzam również pomorsować, chociaż wizja wchodzenia do lodowatego Bałtyku napawa mnie przerażeniem ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Wrzesień 21, 2013, 16:01:15
Od dziś muszę zreflektowac pogląd na alkohol i bieganie. Na wieczór pare piwek i na następny dzień dyszka w Mysłowicach i co? Życiówka lepsza o 2 minuty. Tak więc polecam dzień przed startem pare browarów w ramach budowania bazy ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 21, 2013, 16:53:23
Dużo węglowodanów i rozrzedzona krew ;)Tylko ciśnienie wyższe ;) Na niektórych to działa, ale sposób na "doping" marny.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Wrzesień 21, 2013, 20:17:30
To zbieramy bazę doświadczeń: brak treningu + parę browców dzień przed ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BroJarek w Wrzesień 21, 2013, 21:57:41
Taa jest Michu ;D Jeszcze kilka takich złotych porad i będziemy maratony fruwali w 3 h ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 21, 2013, 22:02:26
Ten wątek się nazywa porady treningowe a nie szprycowanie wy koksiarze :) :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Wrzesień 25, 2013, 01:53:34
Stwierdzam że najlepszym motywatorem do codziennego biegania jest PIES i brak czasu. Rano pobudka piszczeniem i nie ma przebacz, kawa, dres, 10km, potwór wybiegany na cały dzień. Po tych 10 dniach bez współlokatorki forma mi skoczy o 100% chyba ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Wrzesień 25, 2013, 09:27:59
Weź sobie drugiego to za rok ultrasy pobiegniesz bez problema ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Wrzesień 25, 2013, 14:14:13
I dźwiganie ciężarów można poćwiczyć... okulał w drodze do Małej Łąki ale tak, że siadł łapa w górę i ni ch*chu nie pójdzie dalej, no i ciocia inusia targała klocka pod pachą kilka km. Pewnie Zielak miał niezły ubaw widząc mnie, więc go tu informuję, że nie zwykłam na codzień biegać z psem pod pachą, ot taki wypadeczek ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 06, 2013, 20:21:28
pytanie laika, co najlepiej zjeśc przed startem? bo jajecznica po dzisiejszym biegu nie była najlepszym rozwiązaniem ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: damian1014 w Październik 06, 2013, 20:23:09
Jak biegałem to starałem się nic nie jeść, tak było najłatwiej ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Październik 06, 2013, 20:28:59
pytanie laika, co najlepiej zjeśc przed startem? bo jajecznica po dzisiejszym biegu nie była najlepszym rozwiązaniem ;D
Przed - najlepiej cos co bedize mocno weglowodanowe, ale nie tluste... Owsianka z suszonymi owocami (bakaliami) jest najpopularniejsza. Moga tez isc tosty z dzemem ;) Jakies banany, pomarancze.
Ale wszystko w takiej ilosci, zebys poczul ze sie najadles, ale zeby nie bylo pelno :) Bak trzeba ladowac kilka dni wczesniej. A po, to weglowodany + bialko -> kefir z bananem :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 06, 2013, 20:32:08
bo dziś śmiem twierdzic że mnie jajecznica wykończyła..
a ser biały będzie ok?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Październik 06, 2013, 20:36:01
bo dziś śmiem twierdzic że mnie jajecznica wykończyła..
a ser biały będzie ok?
Ser bialy z rodzynkami to PO :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Październik 06, 2013, 20:43:02
bo dziś śmiem twierdzic że mnie jajecznica wykończyła..
Sama jajecznica wykończyła? Dziwne. A nie była z boczkiem czy kiełbasa itp?
Mi zdarza sie rano przed biegiem zjeść jajecznice choć ostatnio wole jaja rozbić na omlet i dać dżem na wierzch. Dobrą pożywką będą też kajzerki z miodem. Generalnie ma być lekkie i słodkie ale nie do przesady.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 06, 2013, 20:47:54
w góry jak ide to zawsze jem jajecznicę i jest ok, no chyba że wczorajszy wieczorny sos z prawdziwków się przyczynił
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Październik 06, 2013, 21:27:54
i wszystko jasne ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 06, 2013, 21:37:28
i wszystko jasne ;D
fuck ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 06, 2013, 22:05:54
co najlepiej zjeśc przed startem?

mła: tost z miodem bananem orzechami wloskimi i smietana
ale jak pisali przedmowcy: sniadanie to juz musztarda po - ladowac sie trzeba troche wczesniej
tylko, ze na ten dzisiejszy bieg to... no nie wiem, mysle, ze godzina z hakiem to nie jest jakies cos co wymaga podejscia jak dystans 4 godzinny
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Październik 06, 2013, 22:32:02
co najlepiej zjeśc przed startem?

mła: tost z miodem bananem orzechami wloskimi i smietana
ale jak pisali przedmowcy: sniadanie to juz musztarda po - ladowac sie trzeba troche wczesniej
tylko, ze na ten dzisiejszy bieg to... no nie wiem, mysle, ze godzina z hakiem to nie jest jakies cos co wymaga podejscia jak dystans 4 godzinny


Właśnie ;D przed górskimi jem musli z mlekiem i suszonymi owocami i banana a wczoraj przed dyszką rano bułkę z jajkiem a potem nic przez 5h w pracy i z kopa na bieg, żyję :D jagu przed biegiem na ok. godzinnym zjedz coś co nie zawali żołądka jak jajecznica, która w góry jest dobra bo długo się trawi, tylko właśnie płatki z owocami, chleb z dżemem, miodem itp. A dzień wcześniej makaron/ryż ale nie z ciężkim sosem ale np. pomidorowym, szpinakiem, kurczakiem itp. :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Październik 06, 2013, 22:46:39
http://www.bieganie.pl/?show=1&cat=24&id=5878
Coś odnośnie tych pierdół jakie dziś choćby w faktach TVN można było posłuchać.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: andy w Październik 07, 2013, 13:19:06
ponad tydzień przed startem jadłem codziennie dużą porcję makaronu (razowy) z tuńczykiem i jajkiem

wieczorem przed startem podwójna porcja
na dwie godziny przed startem dużego strzała z węgli potem powtórka na pół godziny przed

no i później co pół godziny strzał z węgli (żel, baton, pastylka), dużo płynów

sprawdziło się super, brak zmęczenia mięśni, zero głodu, aż do późnego wieczora, więc zapas musiał być
sumując z normalnego jedzenia polecam właśnie zestaw makaron, tuńczyk, jajko



Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 07, 2013, 16:49:12
to dobrze, bo makarony bardzo lubię ;) 11 listopada następny bieg, to może się lepiej przygotuje do niego
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Październik 07, 2013, 21:54:32
Całka też biegnie, bo się wkręciła na zniżkową opłatę ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Październik 07, 2013, 21:55:11
ciiii bo się wyda ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: jagular w Październik 08, 2013, 13:57:07
;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Październik 09, 2013, 18:56:31
Wiem już, że przebiegnę perłę po Kasprowym, wiem też, że w poniedziałek z łóżka nie wstanę :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Edwinz0r w Październik 24, 2013, 22:20:12
Nie gram w tym roku w tenisa na uczelni, więc przyszedł czas na maraton. Chciałbym startować w przyszłym roku w Krakowie (bo blisko). Do tej pory bieganie zawsze było środkiem, a nie celem (biegałem, żeby sobie poprawić kondycję pod góry). Raz tylko brałem udział w zawodach biegowych, po trochę ponad miesiącu przygotowania uzyskałem czas 46:56 na 12 km (bieg AGHu, nie wiem czy trasa była atestowana). Podobno to całkiem niezły wynik. Czy macie jakieś sprawdzone plany treningowe? Przeglądnąłem internet i jest sporo planów (na 4h / 3:30h / 3h). 4h chciałbym spróbować pobić na pewno. 5:40 na km, w normalnym bieganiu tak do 20 km to raczej nie problem, więc mam nadzieję, że w pół roku treningu będzie się to dało przenieść na maraton. Trochę mnie przerażają plany treningowe gdzie są wybiegania po 18-25 km w tempie 6:40-7:20 min / km... skąd ja wezmę na to czas? ;P Planuję kontynuować 3 treningi w tyg. na siłowni (potrzebne pod inne sporty, a pod bieganie na pewno też się przyda), możliwe, że trochę je zmienię bardziej pod kątem wytrzymałości. Wszelkie rady i wskazówki mile widziane :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Październik 25, 2013, 08:17:44
http://www.runners-world.pl/trening/Trening-do-maratonu-zlam-4-godziny,4787,1
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Październik 25, 2013, 09:17:07
http://www.runners-world.pl/trening/Trening-do-maratonu-zlam-4-godziny,4787,1
Troche na wyrost te 4h przy czasach jakie EdwinzOr robi na 12km i mając perspektywe pół roku czasu. Moim zdaniem tutaj można już trenować wg jakiegoś planu z przedziału 3-3.30h. No chyba, że celem jest przebiegnięcie samo w sobie i sam zainteresowany niespecjalnie chce sie przemęczać.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: GrYzLy w Październik 25, 2013, 09:27:47
Nie gram w tym roku w tenisa na uczelni, więc przyszedł czas na maraton. Chciałbym startować w przyszłym roku w Krakowie (bo blisko). Do tej pory bieganie zawsze było środkiem, a nie celem (biegałem, żeby sobie poprawić kondycję pod góry). Raz tylko brałem udział w zawodach biegowych, po trochę ponad miesiącu przygotowania uzyskałem czas 46:56 na 12 km (bieg AGHu, nie wiem czy trasa była atestowana). Podobno to całkiem niezły wynik. Czy macie jakieś sprawdzone plany treningowe? Przeglądnąłem internet i jest sporo planów (na 4h / 3:30h / 3h). 4h chciałbym spróbować pobić na pewno. 5:40 na km, w normalnym bieganiu tak do 20 km to raczej nie problem, więc mam nadzieję, że w pół roku treningu będzie się to dało przenieść na maraton. Trochę mnie przerażają plany treningowe gdzie są wybiegania po 18-25 km w tempie 6:40-7:20 min / km... skąd ja wezmę na to czas? ;P Planuję kontynuować 3 treningi w tyg. na siłowni (potrzebne pod inne sporty, a pod bieganie na pewno też się przyda), możliwe, że trochę je zmienię bardziej pod kątem wytrzymałości. Wszelkie rady i wskazówki mile widziane :)

Mozliwosci napewno masz ponadprzecietne. Jednak sama szybkosc to nie wszystko. Musisz zrobic odpowiedni kilometraz, czyli glupio nabiegac tych kilometrow. Wazna jest intensywnosc a nie tempo. Powinienes moc rozmawiac podczas biegu. Do tego dochodzi jeszcze wszystko co zwiazane z zywieniem i nawadnianiem. Musisz zobaczyc jakie twoj organizm ma zapotrzebowanie. Mam przyklad znajomego ktory biega 10km w czasie 40min, a maraton przebiegl w czasie 3h40 bo nie mial pojecia o odzywianiu. Tez mam cel zlamac 3h30 w Krakowie, ale obecnie nie jestem tak szybki jak Ty :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Edwinz0r w Październik 25, 2013, 19:30:10
Tez mam cel zlamac 3h30 w Krakowie, ale obecnie nie jestem tak szybki jak Ty
Tak biegłem w zeszłym roku na wiosnę było zimno i optymalnie pod bieganie :P. Generalnie teraz widzę, że uzyskałem wtedy całkiem niezły czas... Na treningach biegam wolniej, nie do "wyplucia płuc" (4:15-4:45 min/km przy dystansie 10-15km, w zależności od temp, samopoczucia, fazy Księżyca, fluktuacji Słońca... itd. ;). Co do żywienia to jestem typowym "szczupakiem", tzn jem dużo, a szybki metabolizm powoduje, że nie przybieram na masie (190 cm / 77 kg). Generalnie bieganie i jedzenie muszę jakoś dobrze dopracować, bo jak biegam zbyt wcześnie po jedzeniu to... źle mi się biega :) Powiedzmy, że to mam jako tako dopracowane. O odżywianie sportowe powiedzmy, że się ocierałem ale samemu mam problem z utrzymaniem prawidłowej diety (studenckie nieregularne życie, itd.)


http://www.runners-world.pl/trening/Trening-do-maratonu-zlam-4-godziny,4787,1
Właśnie w tym planie jest bieganie z tempem powyżej 6min/km, a za "szybki bieg" w dalszych tyg. przyjmują 5:19 min/km. Nie wiem, czy "przymuszać się" do wolnego biegania czy spróbować pójść w 3:30 (tylko czy to nie będzie przesada dla nowicjusza?!). W sumie to taka decyzja, którą muszę podjąć i trudno :P

Dzięki za podpowiedzi :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Październik 25, 2013, 20:30:25
Czy ma potencja czy nie to wyjdzie dopiero po przynajmniej sezonie treningu. Inaczej wiadomo ze uzyskal przyzwoity wynik, ale dopiero po roku widac czy organizm jest podatny na bodzce,i jak sie rozwija, jednym forma strzela jak szalona a niektorzy mimo super wynikow mimo malego przygotowania to potem bardzo opornie poprawiaja czasy. Mozna jednak sadzic, ze jesli bedziesz dalej robil szybkosc i pobiegasz nieco dluzsze dystanse to 3:30 bez zadnego problemu zlamiesz. 3:30 duzo osob robi bez zadnego treningu, po prostu sobie biegajac. Szybkosc to podstawa, a ty ja raczej masz, a wytrzymalos nalatwiej jest zrobic, byle nie zapominac o szybkosci.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 26, 2013, 06:40:40
uzyskałem czas 46:56 na 12 km
to jest swietny wynik, zwlaszcza jak piszesz, ze w zasadzie bez przygotowan
pytanie tylko jak to sie ma do 42km oraz do conajmniej 4x tyle czasu w maratonie
ale juz o tym pisza koledzy wyzej
czyli reasumujac: predkosc jest przednia ale to na 42km nie jest jeszcze wszystkim
oczywiscie, zycze Ci bys zlamal 2h59min 18 maja 2014 - pewnie sie tam spotkamy i pewnie tego dokonasz :-)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Październik 26, 2013, 08:45:33
Cytat: ina w Wczoraj o 08:17:44

    http://www.runners-world.pl/trening/Trening-do-maratonu-zlam-4-godziny,4787,1

Właśnie w tym planie jest bieganie z tempem powyżej 6min/km, a za "szybki bieg" w dalszych tyg. przyjmują 5:19 min/km. Nie wiem, czy "przymuszać się" do wolnego biegania czy spróbować pójść w 3:30 (tylko czy to nie będzie przesada dla nowicjusza?!). W sumie to taka decyzja, którą muszę podjąć i trudno

Przebiegnij kiedyś 35km i jeżeli będzie ok, to maraton też spokojnie przebiegniesz i będziesz wiedział jakie tempo na takim dystansie będziesz w stanie utrzymać. Ja się na 4h przygotowuję do Kr, choć dalej nie wierzę, że mogę tyle przebiec, choć 2 tygodnie później niewiele krótszy dystans mam do pokonania w górach, ale co tam, pół roku przed nami ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 26, 2013, 08:48:41
Ja się na 4h przygotowuję do Kr, choć dalej nie wierzę, że mogę tyle przebiec

za malo w siebie wierzysz ;-)
kto jak kto ale Ty? 4h? chyba 3:30 raczej
widzialem jak smigalas w Rabce (i to zdaje sie, ze po Kasprowym) i jakos "nie widze" podstaw do takiego pesymizmu z Twojej strony
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Październik 26, 2013, 08:50:14
ja mysle ze miedzy 21km a 42 to jednak trochę przepaść jest ;)
i mimo że półmaraton przebiegłam ponżej 2h nie wyobrażam sobie (na dzień dzisiejszy) przebiec 2 razy więcej w proporcjonalnie podobnym czasie ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 26, 2013, 08:55:28
ja mysle ze miedzy 21km a 42 to jednak trochę przepaść jest

dokladnie o 100% (dlatego sie nazywa polmaraton) ;-)
ale powaznie to jesli pamietasz podbiegi z jurajskiego czy z dolinek to w porownaniu do Rabki to bylo plasko
popraw mnie jesli sie myle ale biegniecie maratonu na ok 85%-90% tetna to nie to samo co pare km na 95%-100% - a tak bylo w Rabce
po takich kilku km dalej nie ma juz nic - dokladnie jak to stwierdzil Kononowicz: "nie bedzie niczego"
w TM jest zupelnie inny bieg
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Październik 26, 2013, 09:01:37
nadal tego nie widzę ;)
i nadal uważam że nawet gdybym w takiej rabce pobiegła w te same 2h co biegłam "po plaskim" to maraton po plaskim t inny wysiłek, bo dochodzi chociażby duzo większe obciążenie kolan i ogólnie nóg. Ja wyraźnie czuję nogi po 20km, nie wiem czy po 30 byłabym w stanie nadal tak szybko nimi przebierać nawet jeśli moja wydolność by mi pozwalała na przenoszenie gór ;)

nie twierdzę, że 4h dla iny są nieosiągalne, mam nadzieję, że i w 3:30 da radę! :) stwierdzam tylko że ja sobie siebie nie wyobrażam poki co na takim dystansie absolutnie. Ze względu na nogi - nie na wydolność ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 26, 2013, 09:10:16
nadal uważam że nawet gdybym w takiej rabce pobiegła w te same 2h co biegłam "po plaskim"

Calka, 2h w Rabce to bylo 5te miejsce wsrod kobiet
a 1sze bylo 1:55:07...
dla porownania w Jurajskim 1sza kobieta miala 1:26:34 a przeciez tez sie mowilo, ze jurajski nie jest polmaratonem latwym bo podbiegow sporo
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Październik 26, 2013, 09:15:26
nadal uważam że nawet gdybym w takiej rabce pobiegła w te same 2h co biegłam "po plaskim"

Calka, 2h w Rabce to bylo 5te miejsce wsrod kobiet
a 1sze bylo 1:55:07...
dla porownania w Jurajskim 1sza kobieta miala 1:26:34 a przeciez tez sie mowilo, ze jurajski nie jest polmaratonem latwym bo podbiegow sporo

Dokładnie. Z czasem 2:13 byłam 14ta. Te "perłowe" podbiegi to są podejścia po błocie w pionie, to bardzo spowalnia i rozwala nogi. A co do nóg Całko, to właśnie m.in. pod tym kątem ruszam z siłką od listopada, bo pierwsze co mi pada, to za słabe nogi.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Edwinz0r w Październik 26, 2013, 09:18:06
oczywiscie, zycze Ci bys zlamal 2h59min 18 maja 2014 - pewnie sie tam spotkamy i pewnie tego dokonasz :-)
Dzięki za miłe słowa, treningu na 3h jednak się nie podejmę od razu bo moje stawy i mięśnie muszą jeszcze popracować z 60-70 lat :P Pewnie spróbuję się zmierzyć z 3:30. Jak się uda to zobaczymy :) Też nie chciałbym wszystkiego poświęcać maratonowi - tzn. w zimie będą narty, ski-toury.

Ja się na 4h przygotowuję do Kr, choć dalej nie wierzę
Pfff wciągniesz te 4h nosem :P


Takie jedno pytanie techniczne czy łączył ktoś siłownie z treningiem maratońskim/biegowym? (jak sobie pomóc, bo wydaje mi się, że wzmocnienie może być bardzo pomocne :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: sloma w Październik 26, 2013, 09:55:14
Takie jedno pytanie techniczne czy łączył ktoś siłownie z treningiem maratońskim/biegowym? (jak sobie pomóc, bo wydaje mi się, że wzmocnienie może być bardzo pomocne :)
Wzmacnianie pozostałych partii mięśni a więc góry jest bardzo pomocne. Nasz najlepsi ultra ćwiczą również na siłce. Wystarczy spojrzeć na Świerca jaki przypakowany w górnej połowie ciała. A że jest to ważne sam przekonałem się w biegu na Kasprowy- nic mnie nie bolało tak jak plecy już na wysokości Myślenickich Turni.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Edwinz0r w Październik 26, 2013, 10:02:41
Czyli pozostanę przy obecnym treningu (nazwijmy obwodowym)... Tylko, żeby zrobić wszystkie partie mięśni (nogi też) to wychodzi 3 treningi w tygodniu, do tego 5 razy bieganie i na pewno coś się sypnie :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub123 w Październik 26, 2013, 10:07:35
Maraton to jest taki dystans, że już się głową i psychiką biegnie więcej. Półmaraton jest jeszcze sprawa 'czysto fizyczna'. trzeba biegać najlepiej dużo i długo, żeby się przyzwyczaić i fizycznie i psychicznie do przebierania nogami >3h. czy tam nawet 4h.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Październik 26, 2013, 10:09:16
Maraton to jest taki dystans, że już się głową i psychiką biegnie więcej

mysle, ze to stwierdzenie jest sluszne tylko dla biegaczy, dla ktorych meta jest na 42km
ale sa tez tacy, ktorzy biegna 2, 3 a nawet i 5 razy dalej
i dla nich to zdanie jest nieprawdziwe
prawda? ;-)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Jakub123 w Październik 26, 2013, 10:39:37
nie zgodzę się w pełni :P co więcej, stwierdzę, że to jest słuszne dla biegaczy, dla których meta jest na 42. kmie (wiadomo, królewski dystans etc.), jak i dla tych, dla których przekroczenie linii mety na 42. kmie jest przygrywką czy też dopiero początkiem prawdziwej walki z żywiołem, jakim są biegi ultra (gdzie psycha jest kluczowa)  ;)

Dla mnie maraton był pierwszym 'psychicznym' dystansem. Kolejny to był już BUT i ponad pełna dniówka napierania w nocy, górach i lesie :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Październik 26, 2013, 10:41:33
Psycha jest wszędzie ważna :)
Co do siłki to jeśli myślicie o wzmocnieniu nóg to raczej zamiast siłki zrobiłbym sobie trening lekkoatletyczny - ruch jest naturalniejszy, więcej mięśni i ścięgien pracuje razem. Co to ma być?
Wszelkie sprinty, skipy, wieloskoki itp. Ja robiłem np. coś takiego skip A, wieloskoki, sprint - to wszystko po trójkącie 50-60m - 4-6 razy. Albo sprinty na maxa przez 30s na 30-45 s przerwy- ale to już pod interwały też się łapało. Dobre też są wyskoki naprzemienne w oparciu o jakiś stopień/schodek. Zresztą na bieganie jest tego sporo więc można znaleźć coś dla siebie.
Ina ty tyle po górach biegasz i chodzisz i masz problem z nogami? Trudno mi w to uwierzyć...Może potrzebujesz odpoczynku po prostu i większej przerwy pomiędzy startami?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Październik 26, 2013, 10:43:42
nadal uważam że nawet gdybym w takiej rabce pobiegła w te same 2h co biegłam "po plaskim"

Calka, 2h w Rabce to bylo 5te miejsce wsrod kobiet
a 1sze bylo 1:55:07...
dla porownania w Jurajskim 1sza kobieta miala 1:26:34 a przeciez tez sie mowilo, ze jurajski nie jest polmaratonem latwym bo podbiegow sporo

Dokładnie. Z czasem 2:13 byłam 14ta. Te "perłowe" podbiegi to są podejścia po błocie w pionie, to bardzo spowalnia i rozwala nogi. A co do nóg Całko, to właśnie m.in. pod tym kątem ruszam z siłką od listopada, bo pierwsze co mi pada, to za słabe nogi.


i o to mi chodzi! :) nie umniejszam Twojemu półmaratonowi w Rabce :) po prostu nogi nogi nogi, co sama stwierdziłaś ;) żeby mieć parę w nogach na 40km to trzeba dużo km wybiegać i duuużo ćwiczyć. Dlatego nie wiem czy kiedyś się zdecyduję na maraton ;D

ale za rok biegnę z Tobą perły :) tylko będziesz mi musiała o zapisach przpominać! ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: szy w Listopad 30, 2013, 15:16:05
W tej chwili siedzę z gipsem na złamanej kostce na środowej siatkówce, ale dosłownie dzień wcześniej z całkiem sporą satysfakcją napisałem, jak nauczyłem się biegać. Pewnie niewiele będzie w tym odkrywczego dla Was, ale - zapraszam.

-> mod: zamiast linka prosimy o wklejenie treści.

Wiem, jak lubicie, ale nie chcę kopiować całości - chociażby ze względu na "duplicate content", który ma znaczenie w optymalizacji strony. Zamieszczam więc połowę akapitów, a po resztę zapraszam do mnie. Z szacunkiem, ale nie wymagajcie, by Outdoor był ważniejszy od domowych stron użytkowników. Jeśli nie możecie się z tym pogodzić, że Wasz użytkownik ma oprócz Outdoora własną stronę - usuńcie posta.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: madmun w Listopad 30, 2013, 17:22:09
Wiem, jak lubicie, ale nie chcę kopiować całości - chociażby ze względu na "duplicate content", który ma znaczenie w optymalizacji strony. Zamieszczam więc połowę akapitów, a po resztę zapraszam do mnie. Z szacunkiem, ale nie wymagajcie, by Outdoor był ważniejszy od domowych stron użytkowników. Jeśli nie możecie się z tym pogodzić, że Wasz użytkownik ma oprócz Outdoora własną stronę - usuńcie posta.

nie, po prostu nie jesteśmy facem gdzie lądują linki, jeśli nie chcesz pisać to nie pisz, z szacunkiem się zachowujmy, chciałbyś żeby ludzie  tutaj wrzucali wyłącznie linki do swoich stron ? Wszyscy nagle tylko wrzucają tutaj linki do testów, relacji, porad  ??? Wyobrażasz sobie to ?  My się z niczym nie musimy godzić, bo to że masz swoją stronę, auto, helikopter czy pudełko zapałek nas generalnie nie obchodzi, no bo niby dlaczego miało by nam to przeszkadzać ?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Listopad 30, 2013, 17:29:10
Z szacunkiem, ale nie wymagajcie, by Outdoor był ważniejszy od domowych stron użytkowników. Jeśli nie możecie się z tym pogodzić, że Wasz użytkownik ma oprócz Outdoora własną stronę - usuńcie posta.

Generalnie jest mocniejszy pod kątem mocy przerobowej i oglądalności: mi się wydaje, że zamieszczenie linków do własnej strony powoduje zwiększenie jej oglądalności a nie outdoora- co za tym idzie- outdoor jest ważniejszy.
Jaki jest cel wrzucania linków do własnych stron przez userów? Nie ma innego prócz tego by zwiększyć oglądalność i popularność właśnie własnej strony. A jeśli działa to inaczej i w drugą stronę, to chętnie poczytam jak.
Zatem musisz się z tym pogodzić: wrzucasz całość plus link lub nic. Nie ma rozwiązań pośrednich.
Ten temat też już przerabialiśmy kilka miesięcy temu...


Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Listopad 30, 2013, 18:49:04
Odnosnie swoich przemyśleń w temacie...nie przepadam za bieganiem co nie znaczy, że mi sie nie zdarza ale miast biegania wole rower i na nim się pomęczyć. Wiem, wiem, zaraz się odezwą głosy, że to nie to samo co bieganie. Pewnie, że nie to samo ale mi to pomaga a do tego sprawia przyjemność bo o to chyba tez chodzi by nie robić czegoś wbrew sobie i na siłe. Największą parę w nogach miałem jednak ( i to jest wyjątek jeśli chodzi o bieganie u mnie ) jak regularnie grałem w piłkę halową, raz w tygodniu po 3 godziny non stop. Wszytko zalezy też do czego ma służyć ten trening. Jesli w góry to najlepszy wg mnie trening to trening w terenie górskim rzecz jasna, choćby szybkie marsze z plecakiem po Beskidzie jeśli ktoś ma takie możliwości. Dodatkową zaletą jest wysiłek organizmu na pewnej wysokości co nie jest bez znaczenia.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Listopad 30, 2013, 19:24:24
Każda forma ruchu jest dobra! Jak Ci pasuje nawet i Zumba to ją uprawiaj!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Szekla w Listopad 30, 2013, 19:31:38
(http://s2.quickmeme.com/img/ca/cad3580b79d10e92c3392f0a1a40d9883cc50c91cde5bfab2a54f3a46f0406cb.jpg)
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać ;D

U mnie, jeśli chodzi o góry, mega robotę robiło pływanie. Oczywiście wtedy, kiedy było regularne  ::)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Listopad 30, 2013, 19:47:42
Każda forma ruchu jest dobra! Jak Ci pasuje nawet i Zumba to ją uprawiaj!

Dokładnie a swoją drogą taniec to świetna forma ruchu a do tego ma kilka innych zalet :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Listopad 30, 2013, 19:49:27
Dzięki, ale nie spróbuję ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: semow w Listopad 30, 2013, 19:55:45
(http://s2.quickmeme.com/img/ca/cad3580b79d10e92c3392f0a1a40d9883cc50c91cde5bfab2a54f3a46f0406cb.jpg)
Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać ;D

Cytat: Mechanior
Drugą nowością w moim światoobrazie jest „crossfit”. Najprościej mówiąc, jest to system ćwiczeń ogólnorozwojowych z mocnym komponentem siłowym, o dużej intensywności. Ostatni krzyk mody w Warszawie. Ponieważ jedna ze stołecznych ścian wspinaczkowych posiada również salę do crossfitu, przeto mogłem na własne oczy zobaczyć na czym zabawa polega. Dla instruktora wspinaczki, żyjącego z prowadzenia sekcji wspinaczkowych, jest do doświadczenie nie lada. O ile bowiem w naszym światku panuje niepisana reguła, wedle której podczas zajęć relacje instruktor-podopieczny budowane są na modelu kumpelskim, nieledwie ludycznym, o tyle crossfitowcy zdają się wyznawać zasadę „nie ma żartów”. Panuje „delikatny zamordyzm”, okraszony licznymi mobilizującymi okrzykami o proweniencji wojskowej. Osoby subtelne mogą się w pierwszym momencie wystraszyć; tak też uczyniłem. Od tego czasu zbliżam się do „strefy crossfit” z niejakim nabożeństwem. Raz próbowałem używać ich drążka (drążki na crossficie stanowią integralny element skomplikowanego systemu rusztowań), kiedy nagle rozległ się gwizd i wszyscy obecni ruszyli w moim kierunku. Uciekłem w ostatniej chwili. Podobno osoby uprawiające corssfit mogą ulegać swego rodzaju zauroczeniu tą dyscypliną, przybierającemu postaci nieledwie religijne. Byłoby to osobliwym dla działalności wyczerpującej się w ćwiczeniach na salce treningowej, ale nie jest to żaden argument – być może nawet zwiększa prawdopodobieństwo zajścia podobnych zjawisk.

Co stolyca, to stolyca :D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: tp w Grudzień 01, 2013, 09:11:18
Brzuszek rośnie, kondycja fatalna więc postanowiłem biegać. Biegnę równo godzinę, dystansu nie określam, zbyt ambitny to on nie jest. Wolnego czasu też mam niewiele więc biegam raz w tygodniu, sporadycznie dwa razy. Tępo takie że nie jestem w stanie się nudzić nie mówiąc już o rozmowie, czyli na maxa.
W czym problem - zbliża się zima a ja łatwo się przeziębiam z tond moje pytanie.

Jak zapobiegać przeziębieniom, bólom gardła, katarowi.

Porady które znalazłem w necie to biec wolno i oddychać przez nos, dla mnie to bez sensu, cała przyjemność biegania to dać z siebie wszystko, czyli płuca mocno pracują, ból gardła pewny.
Inne porady to ssać w czasie biegu tabletkę antyprzeziębieniową, płukanie nosa i gardła wodą z sodą, solą wydają mi się śmieszne.

A może nic nie trzeba robić a organizm sam się zahartuje?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 09:51:15
Przedewszystkim to robisz sobie krzywde biegajac caly czas na maksa. A co do gardla to ja nigdy nie mialem takiefo problemu, zawsze wystarczal buff na szyi ale oddychalem glownie przez nos..
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Przemek w Grudzień 01, 2013, 10:04:29
Zwróć uwagę na diętę - dużo warzyw, owoców i omega-3
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: całka w Grudzień 01, 2013, 10:12:38
ja biegałam całą zeszłą zimę ale max do -10 i nie miałam żadnych problemów, tak jak napisał wojtekh - buff na twarz i do przodu ;)
tempem 6min/km co nie jest moim maksimum bo przy maksie może być ciężko z oddychaniem w takich warunkach

myślę że ważnym jest by nie ubrać się za grubo i nie zapocić przez to dodatkowo bo to może prowadzić do przeziębień
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Szekla w Grudzień 01, 2013, 10:22:10
Brzuszek rośnie, kondycja fatalna
Pierwsze dwa stwierdzenia warunkują Ci rodzaj biegu jakim się powinieneś poruszać. Żeby wyrobić kondycję, musisz sobie wyrobić bazę tlenową. A ją wyrabia się spokojnym bieganiem. Nie będę tu rzucać stref tętna, ale generalnie jest to tempo wolniejsze od tempa konwersacyjnego - to taki wyznacznik, żeby nie stać się iewolnikiem zegarka, pulsometra i innych gadżetów. I podobno jest to też tempo do spalania tłuszczu  ;D Taka baza, którą wyrabia się długo (a właśnie zima jest idealna, żeby taką bazę budować!) jest podstawą przygotowania organizmu do późniejszego aplikowania sobie trudnych jednostek treningowych. Jest takie biegowe powiedzenie "ZWOLNIJ, ŻEBY PRYSPIESZYĆ". Uważaj z tym bieganiem na maxa :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 10:25:19
Ubrac to tak zeby bylo zimno podczas postoju czy wolnego marszu, biegnac i tak bedzie cieplo;) mi do -10 wystarczala bielizna termo bluza kolarska i kamizelka windstoper
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Grudzień 01, 2013, 10:47:20
A propos warunkow w jakich sie biega: do tej pory tylko czytalem, ze wplywaja na bieg
ale od paru tygodni biegam w temperaturze powyzej 30C i wilgotnosci na poziomie 100% (Dar es Salaam)
To jak to wplywa na tetno jest niesamowite - stawiam na wilgotnosc bardziej niz temperature
przede wszystkim tam gdzie do tej pory (biegajac w Krakowie) mialem tetno na poziomie 155 teraz mam na poziomie 175
a to co mialem 160 teraz dochodzi do 185
to raz
dwa: do tej pory moglem biec ok 20km w tempie ok 5:30/min i nie grozilo to tetnem powyzej 160
tutaj po 10km jest 185 (przy tym tempie) i ... i koniec
dalej sie nie da (dla mnie 185 to juz jest max)
tak wiec od nowa walka z organizmem i przyzwyczajaniem go do nowych warunkow
ale ze to jest dla ludzi to wiem, bo widze biegajacych kolo mnie od 5 rano juz - z reszta to jedyny moment, kiedy sie jeszcze da - tuz przed wschodem slonca
ewentualnie ok 18tej - tuz po zachodzie slonca - tyle, ze wieczorem wiecej poluszynu tez no i zmeczenie po calym dniu
pewne jest jednak jedno: treningi w takich warunkach powoduja potem, ze przyjezdzaja Afrykanczycy i zgarniaja co sie da
nawet nie bedac zadna elita - poprostu przecietny Afrykanczyk jest lepiej przygotowany niz zaawansowany Europejczyk (nie chodzi o szczegoly tylko o generalne podejscie)

a na wykresach wychodzi to bardzo pieknie np: caly bieg 10km, w jednakowym tempie (linia prawie prosta i pozioma) a linia tetna tez prosta tylko, ze... ukosnie do gory az do maksa
oczywiscie mowie o bieganiu po plaskim (czyli choc jedena zmienna jest stale niezmienna)

p.s.
pewnikiem nie odkrylem niczego ale dziele sie ;-)
p.s.2
ponizej jak to wyglada o 6 rano w weekend i to z usmiechem na twarzach i w grupach

(http://my.homonto.eu/pictures/1/3.jpg)

(http://my.homonto.eu/pictures/1/2.jpg)

(http://my.homonto.eu/pictures/1/1.jpg)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: tp w Grudzień 01, 2013, 14:48:18
Dzięki, przeczytałem uważnie i z porad skorzystam.
Podsumuję; stosowne ubranie ze szczególnym uwzględnieniem buff'a, dieta i nie biegać zbyt szybko.
To ostatnie nie przejdzie. Lubię się zmęczyć, spocić, tylko takie bieganie mnie cieszy.

I jeszcze jedno, tez macie takie odczucie że biegając po niewielkich przewyższeniach (20-30m) w określonym czasie. mniej się wydatkuje energii niż po płaskim?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 14:56:47
Nie bardzo rozumiem, chodzi ci o to ze biegajac gora dol mniej energi zuzywasz niz na plaskim?
Niesrety praw fizyki pan nie oszukasz i nie badz pan glab ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: zyghom w Grudzień 01, 2013, 15:07:50
To ostatnie nie przejdzie. Lubię się zmęczyć, spocić, tylko takie bieganie mnie cieszy.
Twoje prawo skorzystac lub nie a gawiedzi prawo powiedziec ;-)

biegając po niewielkich przewyższeniach (20-30m) w określonym czasie. mniej się wydatkuje energii niż po płaskim?

biegajac pod gorke i z gorki takim samym tempem zmieniasz wartosci tetna i to w duzym zakresie
ew jesli zachowujesz stale tetno to zmieniasz tempo
widac to wlasnie przy biegu mocnym: na pewno wlasnie zbiegajac odpoczywasz czyli... przestajesz biec na maksa (chodzi o intensywnosc wysilku a nie predkosc biegu)
co oczywiscie jest tylko i wylacznie zaprzeczeniem tego co piszesz wyzej, ze wolisz na maksa - tzn tak, wolisz ale najwolisz jak jest po drodze odpoczynek (czytaj:  z gorki)
reszta to juz tylko przelozenie subiektywne slowa "odpoczynek" na slowo "mniej sie wydatkuje energii"

bieg po plaskim stalym tempem tego wlasnie jest pozbawiony (odpoczynkow)
a im wyzsza intensywnoscia go realizujesz tym bardziej to czujesz
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 15:09:19
Tadziu, jak będziesz biegał systematycznie o tej porze roku to gardło i organizm sam się przyzwyczai do niskiej temperatury. Poprostu potrzebna jest systematyka w działaniu. Najgorsze jest jednorazowe wyjście w środku zimy przy -10. Gardło od razu wysiądzie. Zobacz biegaczy narciarskich. Biegają cały rok i rzadko kiedy przy -10 zakładają coś na usta ale robią to regularnie i systematycznie hartując organizm do warunków. Także spokojnie, biegaj jak najczęściej, a będzie OK.
Generalnie okres zimowy to miesiące odpoczynku od biegania, treningi raczej powinny być krótsze, mniej intensywne, rzadsze. Organizm powinien po lecie mieć kiedy odpocząć i dla biegacza najlepiej jak następuje to zimowa porą właśnie. Niefortunny okres wybrałeś ale nie zrażaj się, biegaj ile możesz i do puki warunki śniegowe pozwalają.

Aaa. kto potrafi biec i oddychać tylko przez nos? Chyba tylko Kenijczycy tempem białych ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 15:13:10
Moim zdaniem obecny okres jest najlepszy do rozpoczęcia biegania dla kogoś z brzuszkiem.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 15:22:14
Samuraj dobrze mowi, zima trzeba pracowac zeby byl efekt latem
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 15:44:48
patrząc w ten sposób może i tak, gorzej jak po lasach będzie 40cm białego dziadostwa
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 15:49:04
Póki co nie ma, temperatura idealna, więc warunki genialne na wzmocnienie a za chwilę, jak śnieg spadnie, to i moc większa na wiosnę i lato będzie po takim wysiłku i podnoszeniu nóżek ;).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 17:45:00
Masz rację oczywiście ale jednak jakby nie patrzeć, typowa zima z mrozem i śniegiem w naszym klimacie, dla biegacza to nie okres intensywnych treningów, interwałów i bicia rekordów. Najczęściej jest to jednak okres roztrenowania, spokojnych przebieżek, podtrzymywania formy i regeneracji, a także czasu na inne sporty typu narty, baseny, koszykówki, siłownie i takie tam.
Jak ktoś nigdy nie biegał to tak, niech zaczyna nawet w zimę, ale jeśli jest to kolejny nasz sezon biegowy to raczej wszyscy potraktują go nieco luźniej.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 17:49:46
Zima w 90% sportów to roztrenowanie lub robienie masy mięśniowej- prócz sportów zimowych ;D.
Ten okres roztrenowania w bieganiu, to idealny termin na rozpoczęcie treningów właśnie ze względu na brak ciśnienia i brak możliwości dobicia się ze względu na ograniczenia pogodowe.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 17:54:58
Czy wy mielisci do czynienia z jakimkolwiek treningiem? Zima i roztrenowanie to dwie rozne rzeczy.  zima to ostry zapierdol jezeli chcesz miec wyniki w lecie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 18:02:07
Wojtuś... Roztrenowanie w jednej dziedzinie kierunkowej nie oznacza roztrenowania zupełnego...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 18:13:50
Czy wy mielisci do czynienia z jakimkolwiek treningiem? Zima i roztrenowanie to dwie rozne rzeczy.  zima to ostry zapierdol jezeli chcesz miec wyniki w lecie.

A ty kiedyś uprawiałeś sporty wytrzymałościowe? Bzdety kolego piszesz o tym zapierdolu przez 365 dni w roku bez fazy regeneracji i roztrenowania.
Cytuj (zaznaczone)
Wojtuś... Roztrenowanie w jednej dziedzinie kierunkowej nie oznacza roztrenowania zupełnego...
Proponuję zastosować się do powyższego bo kiedyś odwiedzimy cię na OIOMie ;)

Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 18:15:50
Kolarstwo 7 lat, powiedz mi gdzie napisalem ze masz zapierdalac caly rok to ci skrzynke wodki kupie;D
I nie znam kolarza ktory zime traktuje jako roztrenowanie, podejrzewam ze z biegami podobna zasada
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 18:20:37
Tak wyczytałem z twojego przekazu, zapierdal w zimę by w lato mieć wyniki. No chyba że jeździłeś zimą do Hiszpanii czy na południe Włoch robić bazę. W naszych warunkach jednak nie pojeździsz za wiele by nazwać to zapierdolem.
Dla mnie przysłowiowa zima to już się zaczęła, a skończy gdzieś w połowie lutego. Tego żeśmy też jednak nie sprecyzowali.

No i nadal uważam
Cytuj (zaznaczone)
Roztrenowanie w jednej dziedzinie kierunkowej nie oznacza roztrenowania zupełnego...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 18:42:14
Chilllll ;D.
Piszemy o tym samym wszyscy ;D.

I nie znam kolarza ktory zime traktuje jako roztrenowanie, podejrzewam ze z biegami podobna zasada

I powtórzę się ;):

Roztrenowanie w jednej dziedzinie kierunkowej nie oznacza roztrenowania zupełnego...

Nie wiem jak jest w kolarstwie, ale wiem co się dzieje w paru innych dyscyplinach letnich ;).
I jak sam napisałeś: nigdzie nie napisałem, że roztrenowanie, to brak treningu lub zmniejszenie jego obciążenia. Dla mnie to jedynie przeniesienie mocy i sił przerobowych na inne dyscypliny jak choćby, w przypadku Judo, zwiększenie ilości treningów na siłowni, basenie itd. itp. na niekorzyść tych na macie. To jest właśnie regeneracja i wzmocnienie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Wawrzyniec Wiór w Grudzień 01, 2013, 20:03:24
A może byśmy tak nie mylili sportu wyczynowego z bieganiem rekreacyjnym w celu "zgubienia brzuszka" czy zachowania formy ;) Ja tam sobie biegam cztery razy w tygodniu ok 23 km/tydzień w tempie tak jakoś 5.50 min./km i nie zamierzam tego zmieniać, chyba, że na łażenie na nartach ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 20:37:38
do sportu wyczynowego to nam wszystkim jeszcze wiele pewnie brakuje. Jak zaczniemy trenować 3x/dziennie to może, narazie chyba nikomu na tym forum to nie grozi (może się mylę).
Jazdy czy biegi w ilości 5/15h tygodniowo to nadal amatorka ale fakt, znacznie poważniejsza niż zwykłe zgubienie brzuszka biegając.

Osobiście mam taki charakter, że jak się już biorę za sport to nie ma lipy, albo profesjonalna zabawa albo wielkie G... z tego będzie. Przebieszki czy przejażdżki po 60min. w tygodniu wielkiej formy nie zrobią, nie ma się co oszukiwać, nawet ciężko będzie te sadło z brzucha zgubić. 1x/tydzień to totalna rekreacja, praktycznie za mało na cokolwiek, choć lepsze to niż nic.

Cytuj (zaznaczone)
Chilllll ;D.
Piszemy o tym samym wszyscy ;D.
Nooo, magia internetu ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 01, 2013, 20:42:01
A może byśmy tak nie mylili sportu wyczynowego z bieganiem rekreacyjnym w celu "zgubienia brzuszka" czy zachowania formy ;) Ja tam sobie biegam cztery razy w tygodniu ok 23 km/tydzień w tempie tak jakoś 5.50 min./km i nie zamierzam tego zmieniać, chyba, że na łażenie na nartach ;)

Ale ja kompletnie tego nie mylę i wręcz napisałem: okres roztrenowania w bieganiu może się równać częstotliwości i obciążeniom jakie winien na siebie przyjąć początkujący ;).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 01, 2013, 22:47:25
Dla mnie pojecie roztrenowania to zmniejszenie objetosci jakuchkolwiek cw. W moim przypadku wypadalo to w powiedzmy w listopadzie, taki miesiac wielkiego luzu, ladowania akumulatorow;) a od grudnia coraz bardziej intensywne treningi z tym ze wiekszosc na basenie, bieganiu niz na roweze. Dlatego zima w moim rozumieniu pojecia nie jest ani troche okresem roztrenowania.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 01, 2013, 23:38:11
a co było napisane powyżej? :)
Cytuj (zaznaczone)
a także czasu na inne sporty typu narty, baseny, koszykówki, siłownie i takie tam.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: tp w Grudzień 02, 2013, 00:13:43
"Nie bardzo rozumiem, chodzi ci o to ze biegajac gora dol mniej energi zuzywasz niz na plaskim?
Niesrety praw fizyki pan nie oszukasz i nie badz pan glab ;)"
Wojtku za "głąba" się nie obrażam, po prostu czasem trzeba zignorować głupią odzywkę.

Na bieganie mogę przeznaczyć tylko godzinę. Nie więcej.Biegam aby nie łazić zimą w górach jak ostatnia sierota. Sprawdzanie się w zawodach to nie to co mnie kręci.
Dlatego "trenuję" na górce wolskiej w W-wie. Najtrudniejszą możliwa trasą, Wbiegam takim tempem że siadają mi nogi. Zbiegam to oczywiście trochę odpoczywam. Gdybym zbiegał z równym wysiłkiem to bym zarył nosem w trawę. Więc tak, najpierw intensywniej niż na płaskim, później bardziej lajtowo, więc teoretycznie ilość wydanych kalorii powinna być +- taka sama jak przy bieganiu po płaskim terenie stałym tempem.
Jednak po bieganiu na þlaskim prawie padam. Po wybieganiu tej godz. na górce spoko robię jeszcze parę sprintów i nie czuję się aż tak zmęczony.

Bardziej mnie "kręci" bieganie po płaskim. Górkę wybrałem ze względu na umiłowanie łażenia po górach.
Dlatego się zastanawiam - czy takie wbieganie i zbieganie wzmacnia bardziej od biegania po płaskim.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 02, 2013, 03:37:11
Nie mialem zamiaru obrazac, jest takie powiedzenie nie wiem skad, chyba z jakiegos filmu;) jezeli urazilem to przepraszam
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 09:04:07
Dla mnie pojecie roztrenowania to zmniejszenie objetosci jakuchkolwiek cw. W moim przypadku wypadalo to w powiedzmy w listopadzie, taki miesiac wielkiego luzu, ladowania akumulatorow;) a od grudnia coraz bardziej intensywne treningi z tym ze wiekszosc na basenie, bieganiu niz na roweze. Dlatego zima w moim rozumieniu pojecia nie jest ani troche okresem roztrenowania.


Z tymże Twoja interpretacja nie musi oznaczać prawidłowej interpretacji ;D.
Pierwszy link, który mi wyskoczył w googlach na hasło "roztrenowanie"

http://www.runners-world.pl/trening/Miekki-reset-roztrenowanie-na-3-sposoby,5023,1

gdzie między innymi odnajdujemy takowy tekst:

Cytuj (zaznaczone)
W okresie roztrenowania rób wszystko, tylko nie biegaj. W takim podejściu najważniejsze jest zrozumienie, że im więcej i intensywniej biegało się w sezonie, tym bardziej organizmowi należy się inna forma aktywności.

Cytuj (zaznaczone)
Przypomnij więc sobie i Ty inne dyscypliny sportu, które w przeszłości sprawiały Ci przyjemność. Zaktywizujesz w ten sposób inne partie mięśni, słabiej pracujące w sezonie biegowym. Odpoczniesz też psychicznie od mozolnego pokonywania kilometrów i zmienisz perspektywę.

Cytuj (zaznaczone)
Trenerzy sportowców wyczynowych niekiedy twierdzą, że ich zawodnicy nawet w okresie postartowym potrzebują lekkiej formy biegania. Powrót do treningów na wysokich obrotach okupiliby zbyt dużym nakładem sił.

Paradoksalnie, niekiedy całkowite odstawienie biegania może skończyć się bólem. Tak jest w przypadku różnych zadawnionych kontuzji, które ujawniają się, gdy spada napięcie mięśniowe utrzymujące w sezonie kontuzję z dala od biegacza.

Dlatego polecamy Ci przejście w tryb STAND BY, czyli drastyczne obniżenie aktywności bez porzucenia biegania. Przez kilkanaście dni trenuj 2-3 razy rzadziej niż w sezonie, skupiając się na treningu aerobowym.

Jeśli więc biegałeś codziennie, wystarczy, że wyjdziesz na spokojne, 45-minutowe rozbiegania trzy razy w tygodniu. Tak zazwyczaj postępują czołowi długodystansowcy - na przykład Marcin Chabowski, który twierdzi, że wraz z rozpoczęciem nowego okresu przygotowań jest dzięki temu gotowy do pracy i bardziej "głodny" biegania.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 09:14:01
Mam uszkodzone więzadło krzyżowe w kolanie (ACL) i bóle w stawie skokowym. Jednak po górach, w sztywniejszych butach, mogę chodzić bez bólu. Myślałem też, aby jakoś polepszyć swoją kondycję właśnie pod kątem aktywności w górach i zacząć biegać czy coś. Ale w niskich butach kostka i kolano zaczynają boleć. To jak ja mam trenować?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 02, 2013, 09:25:38
może na siłkę?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 09:26:18
Mam uszkodzone więzadło krzyżowe w kolanie (ACL) i bóle w stawie skokowym. Jednak po górach, w sztywniejszych butach, mogę chodzić bez bólu. Myślałem też, aby jakoś polepszyć swoją kondycję właśnie pod kątem aktywności w górach i zacząć biegać czy coś. Ale w niskich butach kostka i kolano zaczynają boleć. To jak ja mam trenować?

Same zerwane więzadła nie bolą, ale coś tam musisz mieć jeszcze popieprzone z łękotką czy czymś tam innym i to jest problem. W wysokich butach masz pewnie inny kąt naprężenia/naciągania jakiegoś tam mięśnia i stawy układają się inaczej niż w butach niskich i stąd pewnie ta różnica z bólem i bez niego. Jedyne możliwe rozwiązanie jest takie: wzmocnienie mięśni poprzez ROWER i siłownię, artroskopia kolana, czyli wyczyszczenie całego ścierwa [zależy tutaj czy lekarz wytnie Ci łękotkę uszkodzoną, czy co tam masz lub też pozszywa], od dwóch do sześciu tygodni przerwy w połączeniu z rehabilitacją i powrót do aktywności fizycznej. Założenie jest takie, że im więcej wypracujesz przed zabiegiem, tym krótsza i mniej bolesna będzie rehabilitacja. Jeśli boli, to zabieg jest po prostu nieuchronnym i jedynym rozwiązaniem.
Tak wygląda procedura w 90% wypadków o ile nie pojawią się jakieś komplikacje i zwyrodnienia w stawie.
ACL nie są Tobie aż tak bardzo potrzebne, ponieważ część pracy zrobią tu mięśnie [choć nie zawsze nadążą i kolano może wypaść- ale to już musi być fest staw uszkodzony]. I trzeba pamiętać o tym, że na siłce masz ćwiczyć przede wszystkim mięsień dwugłowy a nie czterogłowy!
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 02, 2013, 09:39:57
Mam uszkodzone więzadło krzyżowe w kolanie (ACL) i bóle w stawie skokowym. Jednak po górach, w sztywniejszych butach, mogę chodzić bez bólu. Myślałem też, aby jakoś polepszyć swoją kondycję właśnie pod kątem aktywności w górach i zacząć biegać czy coś. Ale w niskich butach kostka i kolano zaczynają boleć. To jak ja mam trenować?

Przedewszystkim lekarz sportowy ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 09:43:34
No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 09:50:06
Wiem, że ACL nie boli samo w sobie, ale kolano mam rozchwiane, stąd lekkie bóle po bokach. Tym się jednak nie przejmuję. O artroskopii lekarz nic nie wspominał, może dlatego, że nie doszło do zerwania tylko małego pęknięcia ACL. Gorzej, że przez to rozchwianie coś mi się zaczyna dziać złego w stawie skokowym. Wysoki but górski po prostu stabilizuje ten staw, dlatego nie czuję bólu. Rowerem jeżdżę codziennie przez godzinę. Lekarz mówił, że gdyby nie dobrze rozbudowane mięśnie nogi, to zerwałbym podczas wypadku ACL, a tak tylko lekko mi pękło. Więc nie napięcia czy siły mięśni mi brakuje w chodzeniu po górach, tylko wytrzymałości tlenowej. Mój pogląd na trening, być może niesłuszny, jest taki, aby ćwiczenie było maksymalnie podobne do docelowej aktywności. Np. trenowałem wspinaczkę skałkową poprzez wspinanie na sztucznej ścianie. To się chyba nazywa trening funkcjonalny ;) Teraz chciałbym trenować czynność chodzenia, aby być przygotowanym do chodzenia po górach 10 godzin dziennie. Mieszkam jednak w mieście i nie mam czasu trenować 10 godzin dziennie. Więc wpadłem na pomysł, aby "zagęścić" trening chodzenia i wyszło mi bieganie :) Do tej pory trenowałem chodzenie poprzez jazdę na rowerze, ale skapowałem, że to jednak nie jest to samo bo na rowerze mięśnie jednak inaczej pracują. Rower sporo mi daje, ale też nie ćwiczy wszystkiego, co potrzebuję aby wytrenować czynność "chodzenie po górach". Prosiłbym więc o jakieś inne pomysły na trening, a w międzyczasie odwiedzę prowadzącego mnie ortopedę.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 09:54:10
No, to masz do dupy lekarza...
Zlecił Ci chociaż USG stawu kolanowego?

Z tym treningiem, to masz rację- im bardziej podobny do docelowego tym bardziej ma na niego przełożenie. Nic Cię lepiej nie przygotuje do chodzenia po górach niż bieganie, ale o tym już napisałeś. Ale skoro boli Cię kolano, to nie pozostaje nic innego jak jeździć na rowerze w celu po pierwsze braku zastania a po drugie ciągłego wzmacniania mięśni przed zabiegiem- bo skoro boli, to nic innego nie pomoże jak chirurgiczna likwidacja przyczyny. I zapewne takie byłoby zalecenie dobrego lekarza sportowego- tak jest, jak już wyżej pisałem, w 90% przypadków, które znam po zerwaniu/naciągnięciu ACL. Generalnie może być jeszcze tak, że same ACL masz naciągnięte, ale zerwane poboczne.
Jednak to może wykazać jak nie USG, to artroskopia. Przy pobocznych bardzo często występują bóle.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 10:09:10
No, to masz do dupy lekarza...
Zlecił Ci chociaż USG stawu kolanowego?

Lekarz jest dobry, a USG robi mi zawsze osobiście bo ma aparat w gabinecie. Jego diagnoza była podobna jak piszesz: naciągnięte ACL z możliwym lekkim pęknięciem i naderwane (nie zerwane!) poboczne. Stąd lekkie bóle, ale nie potrzeba artroskopii ani rekonstrukcji ACL. Bardziej mnie martwi obecnie ból w stawie skokowym, podejrzewam, że przyczyną może być rozchwianie w kolanie. Dlatego niebawem muszę ponownie odwiedzić tego ortopedę żeby ocenił co tam się dzieje. Was nie proszę o rady jak się leczyć, bo to, z całym szacunkiem, pozostawię lekarzowi :) Proszę o porady jak trenować żebym mógł to skonsultować przy okazji na planowanej wizycie u ortopedy.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 10:19:58
Nie pisałbym o tym, żebym nie miał tych informacji od lekarza. Od razu było pisać o wszystkim co Ci dolega i konkretnie ;).

Wzmocnij dwójki, przywodziciele, odwodziciele, czterogłowy na siłce i rower, ale ciągle na najcięższych przełożeniach.

EDYTA: co do nierobienia artroskopii, to nasz klubowy lekarz zawsze mówił jedno: ani RTG ani USG nigdy nie powiedzą co Ci w 100% dolega i jakie są faktyczne uszkodzenia.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 10:26:08
No ciągle tylko wzmocnij i wzmocnij! ;) Mogę wzmocnić, choć siłę moim zdaniem w nogach mam wystarczającą. Moim problemem jest generalne osłabienie po 4-5 godzinach łażenia i pojawiający się wtedy palący ból w mięśniach ud, zwłaszcza podczas podchodzenia. Więc raczej nie siły mi brak, tylko wytrzymałości. To na to jakieś ćwiczenia aerobowe raczej?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: wojtekh w Grudzień 02, 2013, 10:54:46
No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...

Zbyt wielu inteligentow spotkalem co sami sie leczyli wiec zawsze wole uswiadamiac dobitnie ;) ale skoro o tym wie to brawo!:)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 11:00:15

No ciągle tylko wzmocnij i wzmocnij! ;) Mogę wzmocnić, choć siłę moim zdaniem w nogach mam wystarczającą. Moim problemem jest generalne osłabienie po 4-5 godzinach łażenia i pojawiający się wtedy palący ból w mięśniach ud, zwłaszcza podczas podchodzenia. Więc raczej nie siły mi brak, tylko wytrzymałości. To na to jakieś ćwiczenia aerobowe raczej?

Mięśnie głębokie trzeba wzmocnić- nic nie poradzę ;D . Masz tych ćwiczeń sryliard na necie ;) .
Pierwszy lepszy link znalazłem takowy: http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul:a9/10176/Trening+mi%C4%99%C5%9Bni+g%C5%82%C4%99bokich/ (http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul:a9/10176/Trening+mi%C4%99%C5%9Bni+g%C5%82%C4%99bokich/) - pod rower niby, ale moim zdaniem dobre i pod wszystko ;D .




No, o tym to nie trzeba chłopowi przeca nawet pisać...

Zbyt wielu inteligentow spotkalem co sami sie leczyli wiec zawsze wole uswiadamiac dobitnie ;) ale skoro o tym wie to brawo!:)


Pisał o tym wielokrotnie na outdoorze ;).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Grudzień 02, 2013, 11:10:34
Rower sporo mi daje, ale też nie ćwiczy wszystkiego, co potrzebuję aby wytrenować czynność "chodzenie po górach". Prosiłbym więc o jakieś inne pomysły na trening, a w międzyczasie odwiedzę prowadzącego mnie ortopedę.
                     
                  
                  
                  


By wytrenować chodzenie po górach najlepiej byłoby jak najwięcej po nich chodzić ale wiadomo...nie wiem, może w Twoim przypadku dobre byłoby wchodzenie/wbieganie po schodach na jakiś wielopiętrowiec. Gdybym mieszkał w bloku tak właśnie bym robił.
                     
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 11:12:01
I tak też robią Alpiniści i Himalaiści ;).
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 11:43:05
Haku nie przesadzaj z tym uprawianiem kolarstwa i to przez 7 lat. To co my robiliśmy to żadne uprawianie sportu. To, że sobie jeździliśmy na rowerach i wystartowaliśmy w kilku maratonach nie znaczy, że uprawialiśmy/trenowaliśmy kolarstwo. To była amatorska zabawa w jeżdżenie na rowerze, a nie uprawianie kolarstwa. Jakby przez 7 lat uprawiać kolarstwo, a Ty w szczególności bo od młodego zacząłeś to teraz byś był koniem który w maratonach walczy o czołowe lokaty. Nie przesadzajmy z tym uprawianiem kolarstwa. W naszej okolicy ledwie kilka osób uprawia/uprawiało kolarstwo i widać to było szybko po postępie jaki osiągnęli i jakie mają wyniki. Ja mimo, że ostatnio bardzo dużo biegam, w porywach nawet do 150km/tydzień, to nic nie trenuje, biegam jak mi się podoba, często bez ładu i składu i z całą pewnością nie można tego nazwać uprawianiem biegów, tylko po prostu bieganiem.
Co do samego roztrenowania, to zdecydowanej większości jest to całkowicie zbędne, bowiem większość nie trenuje, nie robi żadnej periodyzacji, nie robi strasznie ciężkich czy żmudnych treningów, żeby roztrenowanie miało sens.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 11:54:27
Co do samego roztrenowania, to zdecydowanej większości jest to całkowicie zbędne, bowiem większość nie trenuje, nie robi żadnej periodyzacji, nie robi strasznie ciężkich czy żmudnych treningów, żeby roztrenowanie miało sens.

Hmmm... To jak nazwać startowanie w piątkach, dyszkach, półmaratonach i maratonach kilkakrotnie w sezonie jak nie startowaniem i trenowaniem? Roztrenowanie jest potrzebne każdemu a czemu, to już napisałem powyżej.
Periodyzacja w bieganiu narzucana jest sama z siebie i wynika choćby z klimatu w Polsce. Wiosną, latem i jesienią biegamy więcej a zimą mniej i dorzucamy do tego basen, siłownię itd. Zatem mamy i pewne założenia i cele, które dzielą nasze uprawianie sportu i na mezo-, i na makro- i na mikrocykle. Czy się mylę?

Jak pisałem wcześniej: okres roztrenowania nie oznacza okresu nietrenowania! To jest wyłącznie przełożenie pary na inną działalność sportową, która umożliwi nie dość, że odpoczynek od tego co się robi, choćby hobbystycznie, kilka razy w tygodniu, jak i pomoże wzmocnić inne partie mięśni a nawet czasem je po prostu uaktywnić.

Ja mimo, że ostatnio bardzo dużo biegam, w porywach nawet do 150km/tydzień, to nic nie trenuje, biegam jak mi się podoba, często bez ładu i składu i z całą pewnością nie można tego nazwać uprawianiem biegów, tylko po prostu bieganiem.

Ja za taką opcją byłem i będę zawsze dla każdego początkującego. Jednak jak człowiek się rozbiega, to potem przydaje mu się rozsądny plan, bo inaczej staje w miejscu.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 12:03:22
By wytrenować chodzenie po górach najlepiej byłoby jak najwięcej po nich chodzić ale wiadomo...nie wiem, może w Twoim przypadku dobre byłoby wchodzenie/wbieganie po schodach na jakiś wielopiętrowiec. Gdybym mieszkał w bloku tak właśnie bym robił.

Ze względu na wspomniane bóle musiałbym biegać po klatce schodowej mając na nogach buty górskie. Wtedy by prawdopodobnie nie bolała kostka i trening taki byłby bardzo funkcjonalny ;) Wiedziałem, że tak się skończy moje pytanie :P ;)

Mięśnie głębokie trzeba wzmocnić- nic nie poradzę ;D . Masz tych ćwiczeń sryliard na necie ;) .
Pierwszy lepszy link znalazłem takowy: http://portal.bikeworld.pl/rower/artykul:a9/10176/Trening+mi%C4%99%C5%9Bni+g%C5%82%C4%99bokich/ - pod rower niby, ale moim zdaniem dobre i pod wszystko ;D .

Aaa, to nie do mnie ta mowa ;D Jako wspinacz mięśnie głębokie mam bardzo mocne. Tylko że u nas to się nazywa body tension :)
(http://rockrun.com/wp/wp-content/uploads/2013/07/DorsalRaise.jpg) (http://rockrun.com/wp/wp-content/uploads/2009/03/Crucifix1.jpg) (http://rockrun.com/wp/wp-content/uploads/2013/07/Plank2.jpg)
http://www.rockrun.com/wp/body-tension-training/
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 12:05:42
Aaa, to nie do mnie ta mowa  Jako wspinacz mięśnie głębokie mam bardzo mocne. Tylko że u nas to się nazywa body tension
 
http://www.rockrun.com/wp/body-tension-training/

A to ok ;D.

A takie zagwozdki? ;D

Wzmocnij dwójki, przywodziciele, odwodziciele, czterogłowy na siłce i rower, ale ciągle na najcięższych przełożeniach.

A Ty ciągle o tych butach wysokich z uporem maniaka! ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 12:11:52
Moje pytanie brzmi: jak trenować wytrzymałość tlenową (najlepiej treningiem funkcjonalnym) mimo bólu w stawie skokowym i niedostatku czasu?
I wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 12:16:26
Osobiście poszedłbym we wiosła oraz zestawy, które podawałem kiedyś w dziale siłowni.
Z drugiej strony, moim zdaniem, jeśli nie wiem co Tobie dolega, na ile możesz zgiąć kolano, przysiąść, dogiąć, ugiąć itd. itp., to najchętniej nie doradzałbym Ci nic prócz roweru ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 02, 2013, 12:25:53
Moje kolano ma pełen zakres ruchów, ba! nawet większy niż u normalnego człowieka ze względu na przeprost :( Wolałbym nie robić przysiadów ze sztangą bo boli mnie kostka. Przy bieganiu i wchodzeniu po schodach w niskich butach też. Przywodzenia uda bym unikał jeżeli podparcie byłoby za kolano bo bolą mnie więzadła poboczne. Czyli np. pływanie żabką nie jest dla mnie dobre. Poza tym mogę wszystko... i nic :( Dobra, zapiszę się do ortopedy, zobaczymy co powie o kostce.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 12:43:44
Periodyzacja nie wynika z klimatu tylko z treningu, są po prostu kolejne etapy budowania kondycji których nie da się ominąć, i jest to niezależne od klimatu i robią to w zasadzie wszyscy który . Periodyzacja jest także połączona z roztrenowaniem, bowiem nie da się utrzymać super formy przez dłuższy czas.
To, że ktoś startuje w zawodach nie znaczy, że ma zmęczony organizm. Bardzo wiele osób startuje od tak po prostu sobie biegając i tyle, nie trenując pod zawody. Roztrenowanie ma sens gdy naprawdę trenujesz, bo to ma być przerwa od treningu, od reżimu, od ciężkiej pracy wyczerpującej organizm fizycznie i psychicznie. Większość osób nie trenuje ciężko, systematycznie i nie potrzebuje żadnego roztrenowania. Starty w zawodach mają się ni jak do tego czy ktoś potrzebuje roztrenowania, no chyba że ktoś wali tydzień w tydzień maratony czy ultra i nie ma nic do tego czy ktoś trenuje czy nie. Dla większości starty to zabawa z elementem rywalizacji i jest po prostu pochodną biegania czy jeżdżenia na rowerze. Osób dla których zawody to cel sam w sobie, które naprawdę trenują dla których każde wyjście na bieganie ma ściśle określony cel, które są ukierunkowane na efekt jest mało i widać to od razu po ich lokatach w zawodach. Gdyby wszyscy trenowali, robili periodyzacje, trzymali sie diety roztrenowan itp to roznice czasowe zawodach nie bylyby tak duze.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 13:02:48
Jak napisałem wyżej: cykle treningowe również wynikają z klimatu panującego w danym kraju. Zimą też masz tyle startów w Polsce jak latem?
Osoby biorące udział w zawodach amatorsko nie wstają od razu znad biurka i nie biegną w nich. Ich trening może być chaotyczny, nawet nie mający składu i ładu, ale nim po prostu jest.
Mylisz roztrenowanie z rozprężeniem treningowym: roztrenowanie to zmniejszenie natężeń treningowych w dyscyplinie kierunkowej i przenieaienie ich na np. dyscypliny poboczne. Pisałem o tym kilkakrotnie.
Błąd amatorów często polega na tym, że twierdzą, że nie są zmęczeni. Ale ich organizm jest... I da o tym znać wcześniej czy później.
Różnice w czasach wynikają z tak wielu elementów, że sam cykl treningowy, to najmniejszy problem.
Każdy człowiek dąży do polepszenia swoich osiągów w tym co lubi robić a to oznacza, że celem nie są same zawody, ale walka ze sobą. Dlatego w nich startują i dlatego każdy ciągle zmienia coś w swoim treningu. Znasz kogoś, kto się nie cieszył lepszym czasem?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 13:26:31
Wiekszosc amatorow nawet nie dochodzi do przetrenowania, to wlasnie amatorzy najbardziej odczuwaja zmeczenie. Mam jako takie pojecie o sporcie bo siedze w nim od malego,  dalej w nim dzialam i tez co nieco wiem.
Roztrenowanie to roztrenowanie, po prostu zmniejszenie intensywnosci i objetosci i nic nie musi byc przenoszone. To ze cos napisales kilkakrotnie nie znaczy ze jest prawda objwiona. Polecam chocby listopadowy numer biegania w którym dzialam gdzie jest o roztrenowaniu. Madrzejsi ludzi niz ja o tym pisza, i nie do konca pokrywa sie to z twoimi opiniami. Jest wprost napisane ze osoby co sobie trenuja 3 razy w tygodniu moga pominac roztrenowanie, podobnie mozna pominac roztrenowanie gdy mielismy przerwy w czasie sezonu, ze roztrenowanie jest wazne dla tych co nieco powazniej podchodza do treningu, startuja kilkanascie czy kilkadziesiat razy w roku itd. Roztrenowaniem moze byc zarowno siedzenie na dupie, inna aktywnosc o mniejszej objetosci i intensywnosci jak i ta sama aktywnosc w mniejszej dawce.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 13:39:50
Do końca na pewno nie będzie, bo każdy trener ma inne podejście. Ja w mojej pracy stosuję zasady jak wyżej i przynoszą one widoczne efekty. Tylko, że u mnie trenują raczej pod wyczyn. Podobne podejście jak moje reprezentuje choćby Justyna Kowalska, Igor Janik i parę innych osób.
Zawsze będę zdania, że każdy potrzebuje regeneracji, ale jej forma, o ile brak kontuzji, powinna być bardzo męcząca fizycznie. Bo potem powrót do własnej dyscypliny bywa mega ciężki. A dlaczego powinno się uprawiać dyscypliny poboczne? Bo odciążasz się psychicznie i fiyzycznie od tego co jest cały czas przeciążone.
Ludzie bardzo często nie znają swojego organizmu i go nie słuchają ani go nie badają a co za tym idzie nie mają nad nim większej kontroli.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 14:01:46
Ten artykuł akurat w dużej mierze opiera się o elitę, są także wypowiedzi Tomasza Lewandowskiego, Lidii Chojeckiej, Arka Gardzielewskiego czy Sobańskiej, więc raczej uznane nazwiska. Każdy podchodzi inaczej do regeneracji, ale nie należy stosować zasad z zawodowego sportu dla amatorów. Większość z nas ma pewnie więcej przerw od sportu w czasie sezonu niż roztrenowanie elity, byle wakacje, jakiś wyjazd itd i już się tego uzbiera.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 14:05:31
Dlaczego nie należy stosować zasad sportu wyczynowego u amatorów?
Moim zdaniem nawet trzeba, ponieważ pozwalają one uchronić od wielu kontuzji i powikłań związanych z ambicją trenującego.
U amatorów nie należy stosować obciążeń i kompletnych programów wyczynowych, ale zasady zawsze są takie same i muszą być, ponieważ celem zawsze jest i było i będzie samodoskonalenie i polepszenie jakości swojego życia.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 14:21:40
Chocby dlatego ze stosowanie roztrenowania na podstawie elity mija sie z celem. Mowimy o odpoczynku gosci ktorzy spedzaja na treningu (nie samym bieganiu, ale treningu) tyle co my w robocie, a Ty chesz to przelozyc to na ludzi co sobie wyjda wieczorem czy z rana na godzinke pobiegac. Po drugie bo bedzie to calkowicie wybiorcze, wiadomo ze czowiek normalnie pracujacy moze wykonac tylko ulamek tego co robi elita i musimy wybierac co chemy zrobic. Zazwyczaj na samo bieganie czy inna forme ruchu jest malo czasu, a co tu dopiero mowic o calej reszcie cwiczen ktore sa wazniejsze (jesli chodzi o unikniecie kontuzji) niz samo bieganie. Po trzecie zdecydowania wiekszosc i tak nie wykona takich cwiczen poprawiajacych ogolna sprawnosc bo sa one nudne, zmudne, nie mozna sie pochwalic na endomondo czy facebooku itd. Zakres aktywnosci i cwiczen oraz ich rodzaj nalezy realnie dostosowac do mozliwosci ludzi. No i ostatnie czyli ze czesc treningow przecietnym osobom nie jest potrzebna.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 14:40:03
Dobrze, że ludzie z outdoora, którzy biegają amatorsko wykonują cztery razy cięższą robotę niż ta, o której Ty piszesz.
Poza tym napisałem już jasno: zasady się stosuje jednak nie obciążenia, co dotyczy również regeneracji. Nie musi ona choćby trwać tyle czasu co u zawodowca. Ale jej brak jest niszczeniem organizmu. Trenowanie jednej dyscypliny sportu i nie stosowanie żadnych innych podczas mezocyklu  jest monotonią i wariactwem, które wyniszcza organizm.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 15:03:42
Kończąc temat to jednak wyników nie mają.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 15:09:57
Czyli stawiasz na jednym stołku pro z jego całym systemem treningowym i nakładami czasowymi oraz finansowymi z kimś, kto trenuje amatorsko? Porównujesz ludzi, którzy trenują przynajmniej od wieku młodzieńczego z dorosłymi, którzy rozpoczęli swoją przygodę ze sportem kilka lat wstecz?
Takie coś rzeczywiście nie ma sensu...
Jak to nie mają wyników? Mają! Biją swoje czasy i rekordy prywatne co rusz! To na zawodach, to podczas treningu. Na moje zasługują na ogromny szacunek a nie na podsumowanie: nie robią wyników...
No i kilka nazwisk znajdziesz tutaj też, które pod elitę podchodzą... Ale...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 15:20:23
Tak (i nie mowie tu sporcie zawodowym i chocby kawauchim bo to wyjatek, ale w amatorskich zawodach gdzie tez szalu nie ma) bo jesli ktos pracuje ale trenuje czyli kazda aktywnosc sportowa jest podporzadkowana pod wynik to mozna osiagnac swietne rezultaty, bez kupy wolnego czasu, ale malo kto tak robi. Przykładów jest sporo łacznie z nasza czołówka biegów gorskich czy ultra, czy ludzmi biegajacymi maratony ponizej 2:30.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 15:28:16
Nie tylko każda aktywność sportowa jest podporządkowana pod wynik, ale całe życie. To jest nierozłączne. Tutaj znika słowo amator mimo, że nie ma z tego pieniędzy. Poniżej 2:30 nie ma ani amatorów ani przypadku.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 15:34:11
Jeśli nie zarabiasz, a tylko dokladasz do interesu i pracujesz na normalnym etacie to jestes amatorem.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 15:39:42
Mylisz pojęcia: to po prostu nie zawodowstwo, ale sport wyczynowy. Jeśli podporządkowujesz życie i finanse, nawet własne, pod system treningowy, który daje wyniki najlepsze w kraju i często za granicą, to to już nie jest sport amatorski.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 16:06:02
Kazdy podporzadkowuje swoje finanse pod hobby, ja tak samo. Tym co biegaja maraton w 4h tez nikt nie oplaca startow, sprzetu, wyjazdow noclegow itp, dokladnie tak samo musza liczyc sie z pieniedzmi. To ze ktos podchodzi w taki a nie inny sposob do treningu niczego nie zmienia, dalej jest amatorem, i wszystko zalezy tylko od niego. Kazdy moze robic podobnie, ale jednak wiekszosc tego nie robi i dlatego tez nie ma wynikow. Wielu tych mocnych amatorow biega mniej niz nie jeden z nas, a maja swietne wyniki (nie mowie już o przypadkach 2:20, ale nawet lamanie 3) wlasnie dlatego, ze trenuja, a nie bawia sie w bieganie. Wiekszosc z nas idzie pobiegac, a nie robi trening, bo gdyby tak bylo to w wiekszosci przypadkow bysmy lamali 3h w maratonie, co chcialbym zrobic w przyszlym roku ale jakos motywacji nie moge znalezc zeby przestac biegac a zaczac trenowac.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 16:13:34
Mieszasz tak wiele pojęć i tak wiele czynników, że łapię się za głowę.
Do jednego wora wrzucasz ludzi z talentem, tych bez talentu, trenujących raptem kilka miesięcy, trenujących od lat dziecięcych, tych co zarabiają więcej i tych co zarabiają mniej, tych co stać na trenowanie i tych co nie stać na trenowanie, grubych, chudych, z kontuzjami i bez kontuzji itd. itp...
Definicje sportu rekreacyjnego i wyczynowego są jednoznaczne i ich nie zmienisz. Sport wyczynowy to taki, w którym dąży się do osiągnięcia maksymalnego wyniku. Nie maksymalnego dla kogoś, ale maksymalnego w mieście, w kraju, na kontynencie lub też na świecie. Tu się kończy rekreacja. A rekreacja to pozostałe działania.
W treningu zawsze powinno się naśladować najlepszych i do nich dążyć, a do tego poznać ich błędy, aby móc ich przegonić- stąd moja śmiała teza potwierdzona wieloletnią zawodniczą na poziomie wyczynowym a następnie trenerską praktyką o korzystaniu z zasad sportu wyczynowego w sporcie amatorskim.
A powyżej wymienione czynniki decydują jedynie, albo aż dla niektórych, o czasie, w którym ukończy się bieg.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 02, 2013, 16:19:30
I czemu nazywasz bawieniem, bieganie? Wiele ludzi trenuje kondycje poprzez bieganie na 85% Hr max. Wielu pływaków którzy nie zakonczyli swojej przygody (niestety straciłem formę) dodatkowo biegali poprawiając wytrzymałość. nie wiem jak w inny sporcie ale różnica ułamków sekund to wielkie osiągniecie, w pływaniu liczy się siła efektywna, a nie izolowanie ćwiczenia na poszczególne partie mięśniowe.. Nie zarzucam braku profesionalizmu, jestem oburzony stwierdzeniem, jakoby bieganie doprowadzało do marnych wyników.. Poprawiając czas w wodzie na 50m o 0,1 sec jesteś mistrzem, poprawiając wyniki, poprawiasz je dla siebie, zawsze trenowałem dla siebie, nie na pokaz, nie po to by pokazać światu "patrzcie, jestem najlepszy na tym kontynencie" pokonałem siebie dużo razy a to największa satysfakcja jak dla mnie. Nie czytałem wcześniejszych postów, wszystko napisałem pod wpływem impulsu.

edit: dla mnie bieganie to doskonała forma spalania tkanki tłuszczowej, jej zawsze nadmiar jak się pływa.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 02, 2013, 16:28:20
ooo, to jest bardzo ważne zdanie:
Cytuj (zaznaczone)
...praktyką o korzystaniu z zasad sportu wyczynowego w sporcie amatorskim

Nie trzeba być Armstrongiem by korzystać z zasad kolarstwa wyczynowego, nie trzeba być Phelpsem by stosować metody pływaków wyczynowych. Te wszystkie metody równie są skuteczne, a wręcz niezbędne na amatorskim i rekreacyjnym poziome.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 02, 2013, 16:32:01
A im szybciej zaczniesz wcielać w życie metody ludzi, którzy poświęcają swoje życie treningom, dojdziesz do lepszych rezultatów. Technika jest bardzo ważna, jak nie najważniejsza.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 17:08:56
Shwarc ja wiele czasu spedzilem przy rowerach. Jeden sezon moze nie caly nawet uprawialem kolarstwo w sensie ze naprawde trenowalem, nie jezdzilem dla frajdy, tylko kazde wyjscie na rower mialo okreslony cel treningowy. Nie stosowalem zadnych metod ze sportu zawodowego, wystarczylo zbudowac podstawy czyli sila i wytrzymalosc, i potem po naprawde prostych interwalach typu 6x6min z minuta przerwy, czy 5x10 z 1,5min przerwy na tetnie lekko ponizej progu forma strzelala w gore jak szalona. To co charakterystyczne dla zawodowcow czyli treningi ponad progiem, robienie szybkosci, technika obrotu itp nawet nie byly ruszane. 
Wiekszosc pieknych hasel o metodach ze sportu wyczynowego to tylko piekne hasla, za wyjatkiem pewnej czolowki ktora czasem to stosuje. Ile osob wykonuje jakies cwiczenia ktore charakteryzuja czolowych sportowcow? Garstka, maly procent wsrod calych tlumow startujacych w maratonach, nie mowie tu podstawowych cwiczeniach ktore wszedzie mozna znalezc, tylko o czyms co charakteryzuje zawodowcow. Nie widac tlumow jadacych za samochodem, malo osob trzaska podjazdy za samochodem, osob robiacych podjazd na takim przelozeniu przy takiej kadnecji np z co drugim powtorzeniem na innym przelozeniu i kadencji tez tlumow nie widac. Interwalow roznego typu na rozne cechy, piramidy interwalowe tez wiekszosc nie robi. Zasady takie ze pod gore sie robi sile, a na dystansie wytrzymalosc to absolutne podstawy. Porozmawiasz z fizjoterapeutami to sie okaze ze piekna idea cwiczen stabilizacyjnych ktore przeszly od zawodowcow, tez w duzej wiekszosc nawet u czolowych bardzo mocnych zawodnikow to tez w duzej mierze tylko hasla i zglaszaja sie oni z roznymi dolegliwosciami.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Shwarc w Grudzień 02, 2013, 17:26:51
Cytuj (zaznaczone)
wystarczylo zbudowac podstawy czyli sila i wytrzymalosc, i potem po naprawde prostych interwalach typu 6x6min z minuta przerwy, czy 5x10 z 1,5min przerwy
A jak nazwać te ćwiczenia? To już są podstawy treningów, a w wyczynowym sporcie coś innego się robi? Dokładnie to samo tylko z większa intensywnością, z dokładniejszym planem, z dietą, regeneracją itd, itd.
Jak sam zauważyłeś przyniosło to sukces w postaci wzrostu twojej kondycji fizycznej, formy. Nie stosując tego osiągnął byś to samo jazdą rekreacyjną po 15km co niedzielę?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 17:29:28
yaro, czyli podważasz fundament każdej dyscypliny sportowej? Bazę i podstawy, które są zawsze i muszą się wydarzyć by pójść krok dalej?
Garstka, która jest na szczycie doszła do niego tymi samymi krokami co wszyscy, wprowadzając indywidualne oraz niewielkie skoki w bok od metod stosowanych przez ogół. I to o nie, te skoki w bok, możemy się spierać, że raz działają a raz nie.
Shwarc określił sprawę szczegółowo.
Podsumowując: jeśli nie wiesz, że coś jest stosowane w wyczynie, to nie oznacza, że nie jest. Koła na nowo nie odkryłeś, co nie?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 02, 2013, 17:40:33
Amatorszczyzna to bieganie bez planu, pomiaru tętna, o określonym czasie.. Jak mówiłeś wcześniej mało jest ludzi którzy rozumieją potrzebę trenowania jak pro, niestety, jeszcze mniej jest ludzi którzy dochodzą do perfekcji. Aeroby to trening, zaplanowany imo. Jak ćwiczysz to dobrze wiesz po co to robisz, przez to dopracowujesz swoją wytrzymałość, wiesz ile zajmie Ci pokonanie dystansu, znając te liczby jesteś w stanie podkręcać wyniki, bo po to trenujesz. Nie żeby stać w miejscu, rozwijać się. To się liczy, dobrze zaplanowany trening, jak nie masz planu, nawet cebuli nie usmażysz. Po co robić coś, jak się nie wie po co?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 17:41:06
Shwarc No ale to nie jest tam zadna cecha sportu zawodowego, tylko kazdej nawet najprostszej aktywnosci fizycznej. Samo osiaganie tych bazowych elementow juz moze przybierac rozne formy. Sila to nie jest tylko sila sa rozne rodzaje cwiczen silowych, co prawda to tez jest w innych dyscyplinach, ale nie wielu stosuje podzial treningu na sile maksymalna, wytrzymalosc mocy itd, czy peridoyzacje robienia sily.
W wyczynowym sporcie robi sie różne inne ćwiczeni o których duża część nie ma zielonego pojecia czasem nawet w ksiazkach malo o tym jest, choćby wspomniane ćwiczenia za samochodem, podjazdy za samochodem z bardzo wysoką mocą, trening ponad progiem, trening szybkosciowy, trening na poprawny obrot korba, trening na rozne rodzaje wytrzymalosci, całe spektrum interwałów, podjazdy na roznych intensywnosciach przelozeniach i kadencji, trening zalamujacy (jest tez w innych dyscyplinach). 
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 02, 2013, 17:56:44
pokaż mi wyczynowca, w dowolnej dziedzinie sportowej, z jakimikolwiek godnymi pochwały wynikami, który zbudował wszystko co osiągnął poprzez amatorszczyznę i totalne podstawy, bez planowanych sesji treningowych.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: yaro1986 w Grudzień 02, 2013, 18:02:45
Gdzie ja napisalem ze sie osiaga poprzez amatorszczyzne? Przeciez caly czas pisze ze wyniki osiaga poprzez trening, a nie dzialanie na pale, ale zaawansowany trening ktory charakteryzuje zawodowcow przez wiekszosc osob nawet z wynikami w amatorskich zawodach nie jest stosowany, jedynie jakies podstawy i zarys ogolny w niektorych kwestiach.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 02, 2013, 18:10:35
Wiekszosc pieknych hasel o metodach ze sportu wyczynowego to tylko piekne hasla, za wyjatkiem pewnej czolowki ktora czasem to stosuje. Ile osob wykonuje jakies cwiczenia ktore charakteryzuja czolowych sportowcow? Garstka, maly procent wsrod calych tlumow startujacych w maratonach, nie mowie tu podstawowych cwiczeniach ktore wszedzie mozna znalezc, tylko o czyms co charakteryzuje zawodowcow.

Ciężko niektórym jest spojrzeć przez pryzmat zawodowców. Hasła hasłami ile w tym prawdy możemy przekonać się na własnej skórze, proste ćwiczenia nie zawsze są bramą do wejścia na szczyty kariery, zmieniają się indywidualnie. Wytrzymałość i siła są ważnie, ale nie wystarczające. Cechą zawodowców jest zróżnicowany trening dostosowany do indywidualnych preferencji.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 02, 2013, 18:30:38
No ciągle tylko wzmocnij i wzmocnij! ;) Mogę wzmocnić, choć siłę moim zdaniem w nogach mam wystarczającą. Moim problemem jest generalne osłabienie po 4-5 godzinach łażenia i pojawiający się wtedy palący ból w mięśniach ud, zwłaszcza podczas podchodzenia. Więc raczej nie siły mi brak, tylko wytrzymałości. To na to jakieś ćwiczenia aerobowe raczej?

Na orbitreku śmigaj. Ruch jak pod górę, pracuje całe ciało, a jak narzucisz mocne tempo to masz trening wydolnościowy.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Grudzień 02, 2013, 19:11:09
Moje pytanie brzmi: jak trenować wytrzymałość tlenową (najlepiej treningiem funkcjonalnym) mimo bólu w stawie skokowym i niedostatku czasu?
I wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Ivan, nie kapuje albo coś zle zrozumiałem bo wcześniej pisałeś, że po kilku godzinach marszu zaczynasz słabnąć i palą Cie mięśnie więc myslałem, że chodzi o nogi...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 02, 2013, 19:20:40
Gdzie ja napisalem ze sie osiaga poprzez amatorszczyzne? Przeciez caly czas pisze ze wyniki osiaga poprzez trening, a nie dzialanie na pale, ale zaawansowany trening ktory charakteryzuje zawodowcow przez wiekszosc osob nawet z wynikami w amatorskich zawodach nie jest stosowany, jedynie jakies podstawy i zarys ogolny w niektorych kwestiach.

Teoria teorią a praktyka mówi zupełnie co innego...
Ponieważ:

yaro, czyli podważasz fundament każdej dyscypliny sportowej? Bazę i podstawy, które są zawsze i muszą się wydarzyć by pójść krok dalej?
Garstka, która jest na szczycie doszła do niego tymi samymi krokami co wszyscy, wprowadzając indywidualne oraz niewielkie skoki w bok od metod stosowanych przez ogół. I to o nie, te skoki w bok, możemy się spierać, że raz działają a raz nie.
Shwarc określił sprawę szczegółowo.
Podsumowując: jeśli nie wiesz, że coś jest stosowane w wyczynie, to nie oznacza, że nie jest. Koła na nowo nie odkryłeś, co nie?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 03, 2013, 08:38:07
Moje pytanie brzmi: jak trenować wytrzymałość tlenową (najlepiej treningiem funkcjonalnym) mimo bólu w stawie skokowym i niedostatku czasu?
I wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Ivan, nie kapuje albo coś zle zrozumiałem bo wcześniej pisałeś, że po kilku godzinach marszu zaczynasz słabnąć i palą Cie mięśnie więc myslałem, że chodzi o nogi...

No tak, o nogi chodzi. O wytrzymałość tlenową mięśni nóg. Mieszam jakieś pojęcia?

Pomysł iny na orbitrek - do sprawdzenia. Dzięki :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 03, 2013, 09:11:36
Samych nóg czy może też być reszta ciała? ;D ;D ;D

A co do ćwiczeń:
- orbitrek,
- wiosła,
- skakanka,
- schody/ stepper,
- jak lubisz, to rolki,
- padnij - powstań w seriach,
- i bez jaj, o ile się nie wstydzisz, to aerobik.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 03, 2013, 09:19:55
A w ogóle to da się np. wyrobić wytrzymałość tlenową nóg i siłę beztlenową korpusu w jednym osobniku? Serio pytam.

Orbitrek - OK. Wiosła - plecy mam silne, dlatego lubię to ćwiczenie ;) Skakanka - po co? Schody - może być problem z kostką. Rolki - będzie problem z więzadłami pobocznymi kolana. Padnij - powstań (burpies) - nawet lubię ;) Aerobik - nigdy ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 03, 2013, 09:25:56
Zależy którą część ciała zaatakowała Ci gangrena ;D.
Post wyżej dopisałem Ci kilka zajęć, którymi mógłbyś się zająć w celu zwiększenia wytrzymałki tlenowej.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: ina w Grudzień 03, 2013, 10:24:39
Zaproponowałam orbitrek, bo jest to płynny ruch i nie obciąża tak stawów jak np bieżnia czy stepper. Wiosła też super. No i pływanie! Byle nie żabką jak jest problem z pobocznym :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Grudzień 03, 2013, 10:37:57
Jak pływanie najlepiej grzbietem, jak nie jesteś wprawiony, lepiej się oddycha i możesz skupić się na technice. Kraul podstawa, żabka raczej taka moja odpoczywajka między seriami, jak nie chce mi się stać i czekać  ;) O delifinie nie wspominam, kozacki styl, technika to 80%; pamiętam nasza trenerka zawsze znęcała się nad nami jak jedliśmy czekoladki, chipsy, fast-foody itp. na jej widoku, to zaproponowała nam wyzwanie, jak przepłyniemy delfinem cały trening 1,5h bez zatrzymywania, dostajemy przyzwolenie na jedzenie b.o. I co? daliśmy radę, ale i tak po tym zajściu krzywo na nas patrzyła. Jak pomyślę jaką mam przepaść teraz a tamtymi latami.. Nie chwalę się nawet, wracam do formy. Człowiek narzekał na te codzienne wstawanie o 5.40 i zapierdalanie na basen. A teraz? Brakuje mi takiej dyscypliny...
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Grudzień 03, 2013, 14:52:29
Orbitrek - OK. Wiosła - plecy mam silne, dlatego lubię to ćwiczenie ;) Skakanka - po co? Schody - może być problem z kostką. Rolki - będzie problem z więzadłami pobocznymi kolana. Padnij - powstań (burpies) - nawet lubię ;) Aerobik - nigdy ;D

Poskacz na skakance kilka minut, to zobaczysz dlaczego zalicza się ją do ćwiczeń aerobowych ;D.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Grudzień 03, 2013, 20:11:51
Aerobik - nigdy
                     

Chrzanisz, fajne dupy idzie poznać  ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Ivan w Grudzień 12, 2013, 11:08:17
Jego diagnoza była podobna jak piszesz: naciągnięte ACL z możliwym lekkim pęknięciem i naderwane (nie zerwane!) poboczne. Stąd lekkie bóle, ale nie potrzeba artroskopii ani rekonstrukcji ACL. Bardziej mnie martwi obecnie ból w stawie skokowym, podejrzewam, że przyczyną może być rozchwianie w kolanie. Dlatego niebawem muszę ponownie odwiedzić tego ortopedę żeby ocenił co tam się dzieje.

No i... jeżeli kogoś to w ogóle obchodzi... to lekarz po nowym roku kazał mi przyjść na tomografię tego popsutego kolana bo ACL trzyma, ale mimo to kąty w stawach są zrąbane. Stąd bóle nawet i w kostce. Mam bardzo duży przeprost kolana, więc muszę ćwiczyć mięśnie z tyłu uda. Póki co lekarz zalecił mi więc jazdę na rowerze (jak to robię dotychczas) ale dodatkowo dokupienie zatrzaskowych pedałów żebym zaczął pracować również tylną częścią uda. No i jak tu nie lubić takiego doktora :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: EMES w Marzec 06, 2014, 22:57:52
od stycznia 4 kuracje antybiotykowe
po tygodniu rozruchu "10" poniżej godziny bez zarzynania się ale do celu na 16.03 daleko (7,2 / 52 min / 20 kg na garbie) a później 5 dni i 250 - 300 km na przełaj, oj marnie to wygląda
ktoś ma jakiś pomysł na regenerację i wzmocnienie stawów (ale bez zastrzyków ;) ;D
może sauna?
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Marzec 07, 2014, 15:03:43
Podłączam się do pytania o stawy. Też mnie kolana zaczynają boleć jak robię przysiady na jednej nodze. Wapń? W jakiej formie? Z tym, że ćwiczę siłowo  :)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: mikel w Marzec 07, 2014, 15:45:58
Na problemy ze stawami mogę polecić od siebie Flexit firmy Nutrend.
http://www.nutrend.cz/pl/produkty/flexit/art_19530/flexit-drink.aspx

Stosuję już drugi raz. Jak dla mnie działa, albo mam naprawdę genialny efekt placebo.
Princjusz, jeśli tylko to ćwiczenie wywołuje bóle, to ja bym je odpuścił.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Marzec 07, 2014, 19:07:46
Ostatnio biegałem z obciążnikami 1,5kg na nogę i siadło mi coś. Pobolewa czasami. Nie polecam takich udziwnień. Maść końska chłodząca daje efekt ale czasami się odzywają. Coś jeszcze dokupię ;D
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: aro5406 w Marzec 07, 2014, 20:03:15
Wieczni nie jesteśmy i stawy z wiekiem się zuzywają. Może warto sobie zrobić przerwę w treningach bądz zmienić intensywność lub sposób treningu ?? Ja ze swej strony polecam wziąć sobie 10 zabiegów rehabilitacyjnych na staw/stawy typu- pole magnetyczne, ultradzwięki itp. Mi to pomogło.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Marzec 08, 2014, 17:26:48
Mam nie trenować nóg? :( Pójdę do wróżki, albo różdżkarza  to wyleczy  ;D
(http://vonblancofitness.com/wordpress/wp-content/uploads/2013/04/dont-skip-leg-day.jpeg)

Użyję opasek elastycznych jak mam. Zawsze to jakiś support
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: misio w Kwiecień 03, 2014, 09:31:21
http://www.treningbiegacza.pl/jak-biegac-z-pulsometrem-kompendium-wiedzy
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Princjusz w Kwiecień 03, 2014, 17:55:58
Dodam, że bieganie z pulsometrem ma same zalety. Możesz skupić się na konkretnym przedziale tętna maksymalnego. Czyli, jeśli Twój plan treningowy zakłada spalanie tkanki tluszczowej, to trzymanie się tętna na poziomie 65-75% skutecznie umożliwi Ci szybsze dotarcie do celu.

Wiesz kiedy zwolnic, żeby serce nie wybuchło z przemęczenia. Dobre do biegania na przemian (nie wiem jak to się nazywa profesjonalnie) 10 sec 50% TM 30 sec 80% TM.

Swoją drogą, jak kogoś nie stać, może monitorować swoje Tętno poprzez 2 palce na tętniczy szyjnej. Pomiar przez 6 sec pomnożyć przez 10. Znając swoje TM możemy szybko obliczyć aktualne tętno. Wystarczy stoper.

edit: W sumie wszystko jest w artyklule  :-\
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Edwinz0r w Kwiecień 09, 2014, 15:58:32
Dobre do biegania na przemian (nie wiem jak to się nazywa profesjonalnie)
Interwał ;)
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: Gugul w Kwiecień 12, 2014, 09:31:39
Nie wiem czy było. U mnie pomogły ćwiczenia Kledzika
http://bieganie.eu/wiadomo%C5%9Bci/zdrowie/kledzikowa-gimnastyka-zbawienna-dla-kolan
od ich czasu problemy z kolanami zniknęły. Wystarczy 2-3 razy w tygodniu po 10 min.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BlackWhite6 w Kwiecień 14, 2014, 11:42:52
Zgadzam się, te ćwiczenia uratowały mi kolano. Po zapaleniu więzadła rzepki i gęsiej stopki byłam wycięta z biegania na 6 tygodni, po leczeniu zaczęłam ćwiczenia z tej stronki, co 2-3 dni i odpukać jest dobrze. Ale ważne by nie przestawać ćwiczyć jak się nam wydaje że już jest ok, tylko wzmacniać mięśnie wokół kolan cały czas. Ortopeda zwrócił mi też uwagę na inne ćwiczenia na wzmocnienie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, który jakoś tam wpływa na rozkład masy ciała i uderzeń o podłoże. No i biegam w opasce sportowej która "trzyma" kolano skoczka stabilnie. Poza tym polecam Glucosamine z wit.C.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: mciej w Kwiecień 14, 2014, 11:57:20
Wszystkie opaski wynikowo osłabiają kolano i sprawiają że staje sie leniwe bo nie przenosi wszystkich obciążeń. Glukozaminy łykałem pełno tabletek, także różnych innych specyfików "dla sportowców" i poprawy nie było żadnej. Sam przechodziłem przez kolano skoczka i najlepsze są codzienne ćwiczenia wszystkich grup mięśniowych nóg, bo wszystkie problemy z kolanami są złożone i mogą wiązać się z nieprawidłowościami w plecach, biodrach, czy stawie skokowym (tak jak u mnie :P). Jednak trzeba tez pamiętać że przy jakichkolwiek problemach trzeba znaleźć źródło a nie lecieć w ciemno. Przysiady polecam robić na pochyłej platformie po kątem ok 25 stopni, w formie treningu progresywnego bo daje najlepsze efekty. Z tymi płytkimi przysiadami to też nie do końca wiadomo czy to poprawnie, swojego czasu fizjo amerykańskiej reprezentacji siatkówki wyciągał ich z plagi kolan skoczka głębokimi przysiadami na pochyłej platformie.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BlackWhite6 w Kwiecień 14, 2014, 12:06:43
Napisałam to, co u mnie się sprawdziło. Przyczyną był uraz od którego zaczęło się zapalenie i cała ta przygoda z kolanem skoczka. Opaskę mam zakładać do biegania jeszcze przez jakiś czas, wzmacniam ćwiczeniami.

A przysiady można robić w obcasach, masz pochyłe podłoże  :P
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: mciej w Kwiecień 14, 2014, 12:28:58
mozna tez sobie podłozyc cokolwiek, nawet nielubiana książke :P Mi odradzono jakiekolwiek opaski, bo często dają złudne wrażenie wyzdrowienia, zakładam opaskę - nie boli to znaczy że jestem zdrowy, a to jest najgorsze podejście, bo kiedyś o niej zapomnimy i nieszczęście gotowe.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BlackWhite6 w Kwiecień 14, 2014, 12:50:15
Poza bólem pozostaje jeszcze "latające" kolano jak to nazywam, czyli czasami jest wrażenie że kolano i rzepka jest mało stabilne i lata na boki. Dlatego tak ważne jest wzmocnienie mięśni wokół kolana.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: mciej w Kwiecień 14, 2014, 12:53:37
A to jest typowa przypadłość każdego człowieka który miał coś z kolanem :) ja też mam takie wrażenie, że lata, ale obudowa mięśniowa daje mi komfort psychiczny i wiem że nic się nie stanie :) Z ostatnim zdaniem zgadzam się w pełni, ćwiczenia, ćwiczenia i jeszcze raz ćwiczenia. Często samymi ćwiczeniami można uniknąć operacji.
Tytuł: Odp: [Porady treningowe] Nasze doświadczenia, przemyślenia
Wiadomość wysłana przez: BallKotek w Wrzesień 17, 2018, 22:24:58
Ja od siebie dodam, że warto powoli uzyskiwać progress ale prostolinijnie. Nie wolno przesadzac.