Autor Wątek: [Skarpety] Skarpety Lorpen  (Przeczytany 5842 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline arkadoo



  • Pomógł: 51

[Skarpety] Skarpety Lorpen
« dnia: Grudzień 20, 2009, 19:14:40 »
wydzielone z wątku [Sprzęt turystyczny outdoorowców] lex

jak się sprawdzają skarpety Lorpena?
« Ostatnia zmiana: Styczeń 04, 2010, 11:38:20 wysłana przez crimson »
http://www.rower.fan.pl
Horyzont
Pachnę Warszawką (bez urazy) :D

forum.outdoor.org.pl

[Skarpety] Skarpety Lorpen
« dnia: Grudzień 20, 2009, 19:14:40 »

Offline lex

Odp: [Skarpety] Skarpety Lorpen
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 03, 2010, 17:44:27 »
Sorki, że dopiero teraz odpisuję ale nie zauważyłem ;D

Obecnie Lorpen to moje podstawowe skarpety w góry. Używane przeze mnie nie należą do serii extreme ale i tak jestem z nich zadowolony.
Spostrzezenia, dotyczą skarpet coolmaxowych jak i merino:
- dobrze amortyzują
- dobrze odprowadzają wilgoć, stopy suche
- nie zbijają się (no jeszcze nie zbiły ;D)
- wytrzymują spoko 3 dni
coolmax dają radę bez obnizenia komfortu cieplnego do temp. -1/-3 *C (trzewiki to Meindl Island),
merino są cieplutkie, milutkie (nie gryzą), nie pilingują się (w przeciwneiństwie do merino Jacka Wolfskina), najniższa temperatura w jakich używalem to ok. - 8 *C
mogę spokojnie pelecić

__________________________________

ponieważ byłem grzeczny to Mikołaj podrzucił mi pod choinkę okularki Julbo Explorer Cameleon ;D
wolność to outdoor i bokserki

całowanie w rękę nagiej kobiety jest stratą czasu

Gang Albanii

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

Odp: [Skarpety] Skarpety Lorpen
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 04, 2010, 12:03:25 »
co do skarpetek tejże firmy, to potwierdzam opinię lexa, posiadam Lorpen Trekking Merino Wool Eco (TME) tyle, że model z 2008 r. i sprawują się znakomicie, bardzo dobrze trzymają właściwą temperaturę stopy, ani się w nich nie pociłem w trakcie intensywnego marszu, ani nie było mi zimno na postojach, poza tym całkiem nieźle amortyzują, nie śmierdzą po dwóch dniach łażenia i jak na razie jestem z nich zadowolony
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die