Autor Wątek: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest  (Przeczytany 8741 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shwarc

[Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« dnia: Czerwiec 15, 2013, 23:04:38 »
Pochwalę się może swoim i córki nowym nabytkiem. Są to modele Everest odpowiednio - dla mnie 900WL i dla niej 1100MR. Oba uszyte na puchu 850cui, na zewnątrz Pertex Quantium Endyrance, od środka zwykły Quantium. Waga 1800 i 1890g. Loft 23 i 28cm na środkowych komorach. Komory są HH, obwodowe czyli mogę przesypać puch z góry na plecy i odwrotnie.

Proszę zauważyć kilka indywidualnych rozwiązań. Otóż za 90zł. doszyto nam wałeczki puchowe wokół twarzy. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ich konstrukcja jest mocno przemyślana. Otóż po zaciągnięciu sznurków nie marszczą się one jak u większości konkurencji, cały czas trzymają swój kształt i fason. Są lekko przepełnione puchem co także nadaje im sztywności. Jest to prototyp na moje spec. życzenie ale uważam, że bardzo, bardzo udany. Produkcja ich trochę trwała bo trzeba było obmyślić technologię ale w końcu się udało ze znakomitym skutkiem. Dzięki nim, zaciągnięty sznurek nie uwiera śpiącego w nos czy w czoło, co zawsze strasznie mnie irytowało. Zauważcie też jak powinien wyglądać idealny kaptur w śpiworze zimowym. Konkurencja z Gdyni może się naprawdę schować. W Evereście już bez zaciągania sznurka kaptur niemal idealnie przylega do głowy i wystarczy zaciąg sznurka 10cm by zakryć oczy, nos i brodę.

Dodatkowo Roberts naszył mi łącznie 4 rzepy w okolicy klaty i kaptura, dwa na zewnątrz i dwa od środka. Będą one służyły do przyklejenia odpowiednio dociętego cienkiego polara, by to właśnie na nim zbierał się szron z oddechu. Po nocy wystarczy go odpiąć i zwinąć do jakiejś kieszeni plecaka by nie moczyć dalej śpiwora. To akurat był obopólny pomysł już testowany przez wielu, choć są dwie szkoły. Jedna mówi by przyczepiać materiał bardzo lekki, nieprzemakalny, coś ala tropik silikonowy. Druga mówi właśnie o cienkim, tanim polarze z pasmanterii. Ja zastosuję i wypróbuje drugą metodę bo wydaje mi się lepsza. Ze śliskiego materiału szron będzie się strzepywał, a na polarze mocno trzymał.

Miał być jeszcze zamek z 4 maszynkami ale coś na produkcji dziewczyny zapomniały i nie było sensu pruć. Po co 4 maszynki zapytacie? By można było zamek otworzyć w dowolnym miejscu, a nie tylko od nóg czy od głowy.

Dodam też może, że listwa osłaniająca zamek jest od zewnętrznej strony także uszyta z PQE i mimo kilku prób zapięcia ani razu nie wciąłem maszynki w materiał. Nie znam też dokładnie konstrukcji stóp śpiwora ale z rozmowy wiem, iż w stopach są dodatkowe komory zapobiegające przemieszczaniu się puchu i są nieco docieplone. Na materiale w stopach widać dodatkowe dwa szwy na ostatnich dwóch komorach od góry.
Wogóle sam kształt śpiwora jest bardzo przemyślany bo nie jest to taki płaski pieróg lecz prostokąt w przekroju. Śpiący człowiek też przecież nie zwęża się drastycznie na bokach lecz ma swoją wysokość w takiej pozycji. Taka konstrukcja daje dużo przestrzeni wewnątrz nie powodując wypychania ścianek łokciami. Zamek poprowadzony jest jakby w dolnym rogu dzięki czemu, ciepło ma przez niego nie uciekać tak bardzo jakby był poprowadzony od góry czy centralnie z boku. Obawiałem się trudności z jego odpinaniem ale w domowych przymiarkach nic takiego nie miało miejsca. Dzięki temu rozwiązaniu listwa ocieplająca zamek jest stosunkowo cienka bo w praktyce nie jest aż tak bardzo potrzebna gdyż częściowo zachodzi pod plecy.
Oba śpiwory maja tez zimowe rozmiary czyli są raczej szerokie dla nasz. Oli to poszerzona o 3cm wersja MR, a mój to najszersza i najdłuższa WL. Dzięki takim rozmiarom będziemy mieli naprawdę sporo miejsca w środku, by na noc wsadzić jakiś worek z wilgotnymi ciuchami, a nawet buty. Wszystko idealnie się zmieści i pozwoli przespać w miarę wygodnie noc. Od razu przypomina mi się najnowszy model chudej rurki innego producenta, w którym poza gościem żywcem wyjętym z Oświęcimia nic się nie zmieści ;D

Dla mnie jedynym minusem jest brak worka do przechowywania śpiworów w domu oraz wielkość woreczków transportowych. Uważam, że spokojnie mogły by być nieco mniejsze na długość.

Zapytacie też pewnie, ile za to coś? Otóż regularna cena wyniosła by prawie 2200/szt. Ja utargowałem 7% więc wyszło chyba coś ok. 4tyś. za dwa. Nie pamiętam teraz dokładnie bo w drobnych ratach zapłaciłem.











Reszta zdjęć w mojej galerii
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 15, 2013, 23:53:04 wysłana przez Shwarc »

forum.outdoor.org.pl

[Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« dnia: Czerwiec 15, 2013, 23:04:38 »

Offline lex

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 16, 2013, 01:26:47 »
Śpiwór znam, spałem w takim. O jego zaletach sam się przekonasz. Kurna jednego nie zrozumiem, szare wnętrze... zgodnie z psychologią koloru to zimny kolor i będziesz w nim dłużej rozgrzewał się, podświadomie będzie Ci zimniej. Nie ma śmiechu tak jest naprawdę. Ja zawsze każę robić sobie wnętrze czerwone ;D
wolność to outdoor i bokserki

całowanie w rękę nagiej kobiety jest stratą czasu

Gang Albanii

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 16, 2013, 06:54:58 »
też zawsze robiłem czarne wnętrze, ale kurcze cały czarny śpiwór to już przez gardło mi nie przechodził. Czarne wnętrze też lepiej na słońcu suszyć ale widziałem u kolegi taki zestaw kolorystyczny i wizualnie poprostu mi się podobał. Drugą i najważniejszą przyczyną, było brak innego koloru PQE w wystarczającej ilości na pokrycie zewnętrzne, by można było z niego cały śpiwór uszyć, zmuszony byłem do czarnego na zewnątrz i jedynie tych pasków kolorowych po bokach. Co będzie to będzie, liczę że skoro innym się sprawdziło to mi też się sprawdzi.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 10, 2014, 19:43:36 »
Jak tam się worek prawdza? Zadowlony jesteś?
Całe życie z wariatami....

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 10, 2014, 21:08:57 »
Generalnie tak, choć ostatnia zima nie pozwoliła w pełni wykorzystać ich możliwości. Zrobiłem jednak jednonocny test w -15 i zauważyłem, iż puch na brzuchu wymaga lekkiego przetrzepania na bok, w kierunku zamka. Nie zrobienie tego może powodować, iż boczna ściana śpiwora ma mniejszy loft bo puch jest wyciskany ku górze (winę ponosi śliski Pertex). Moim zdaniem lekarstwem jest boczna przegroda nad zamkiem, taka jaką mam w Nomadzie. Generalnie to nie jest jakiś wielki problem, a raczej pewna niedogodność wymagająca tego zabiegu przetrzepania równego puchu przed zaśnięciem. Żeby nie było, ten problem tyczy się każdego śpiwora z zamkiem bo tam gdzie jest zamek, grubość śpiwora musi się zmniejszyć do zera przez co powstaje taki klin wypychający puch ku górze. Roman proponował jeszcze inne rozwiązanie, wszycie w ten klin kawałka polara do którego by czepiał się puch, co by miało zapobiegać samoczynnemu jego przesuwaniem się wewnątrz, ale moim zdaniem przegroda i lekkie przepełnienie jest lepsze. Z powyższym problemem nie ma też nic wspólnego listwa puchowa przy zamku, ona swoją rolę spełnia doskonale, problem leży w czymś innym, a dokładnie w tym klinie i śliskim Pertexie. Pic polega na tym, jak ten puch tam unieruchomić by nie trzeba było roztrzepywać śpiwora?

Poza tym reszta jest super. Rozmiar naprawdę wygodny dobraliśmy, spokojnie można spać w samej bieliźnie czy w kurtce puchowej, komory się nie wypychają, ciuchy w nogi się zmieszczą, także zastrzeżeń nie mam. Super sprawą jest też ten rzep do przyczepienia polarowego śliniaka na klatę i w kaptur. Raz że bardzo miło się w tym leży, a dwa to wilgoć z oddechu fajnie potrafi osiąść na tym śliniaku nie mocząc materiału samego śpiwora. Naprawdę to działa.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 10, 2014, 22:22:13 »
Dzięki, ciepły śpiwór mi potrzebny i ten wygląda fajnie tylko parę gramów by się przydało go odchudzić.
Całe życie z wariatami....

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 10, 2014, 22:31:34 »
W jaki sposób? Wybierzesz za mały rozmiar, zmienisz materiał na GL dopłacając 400zł? Inaczej się nie da. Można wybrać jeszcze wersję np. 800 co zaoszczędzi 100g kosztem termiki.

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 10, 2014, 22:31:34 »

Offline kuzon

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 23, 2017, 10:42:02 »
Shwarc, jakbyś ocenił ten śpiwór  po kilku latach? Coś byś zmienił, ulepszył? W domu toczy się dyskusja nad zakupem, w celu użycia na kilkudniowej "wyprawie" skiturowo-namiotowej np. w Bieszczadach. Jeśli dojdzie do zakupu, to chętnie skorzystam z Twoich patentów. Ile masz cm luzu w stosunku: długość śpiwora (190cm w/g tabeli) a Twój wzrost? Nie potrafię spać na plecach, w zimnych warunkach pozycja embrionalna lub na boku, czy w związku z tym, trzeba by zastosować jakieś specjalne rozwiązania (wiadomo, plecy muszą być docieplone)? Śpiwór ma być na bardzo zimne dni, nawet z dużym zapasem temperaturowym, z racji raczej słabego krążenia krwi u mnie, no a kobieta... wiadomo. Wolę nosić więcej na plecach, niż wysłuchiwać "trzeszczenia" jak to ona zmarzła w nocy i jakie to ja mam durne pomysły na spędzanie wolnego czasu :D
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 23, 2017, 13:20:03 »
Co bym zmienił? Dodał bym przegrodę wzdłużną nad zamkiem tak jak zrobiłem w Nomadzie oraz po drugiej stronie, by powstały komory dzielone. Widział bym dwa rzepy na śliniak na klacie, pierwszy tak jak jest, a drugi o jedną komorę dalej (bliżej brzucha). To chyba wszystko.

Odnośnie rozmiaru - ja dobierałem rozmiar pod typowy śpiwór zimowy czyli z możliwością spania w ciuchach czy nawet w kurtce puchowej. Dodatkowo bez problemu mają mi się zmieścić buty czy jakieś tam podstawowe ciuchy, botki itp. Tym się kierowałem. Ja mam 186cm i obecnie ok. 93kg, wybrałem rozmiar L/W, może mogłem wybrać L/M+ ale ciężko powiedzieć, bez kurtki było by OK, ale włażąc w kurtce było by mi ciasnawo i puch już fajnie by się nie rozprężał. Teoretycznie też można by wybrać długość R+, ale gdzie wejdą buty czy worek z ciuchami? Także odnośnie doboru rozmiaru musisz sam wiedzieć co i jak ma ci służyć. Tak jak mówię, normalnie by mi styknął rozmiar R+/M+, ale z racji specyfiki spania zimowego wybrałem o pół rozmiaru większy. Przykładowo, ten czerwony juniorki ma rozmiar właśnie R+/M+, ona ma 173cm i ok. 72kg. Dokładnie tymi samymi kryteriami się kierowaliśmy przy doborze rozmiaru, lepiej o 3cm za duży niż 3cm za mały :)
Pamiętaj, że Roberts podaje szerokości (połowa obwodu) mierzone wewnątrz śpiwora, a nie na zewnątrz. To bardzo ważna informacja, bo są firmy gdzie o tym się nie wspomina. Przykładowo Robertsowe R/M porównał bym do seryjnych śpiworów Cumulusa z wyjątkiem Alaski/Teneqa, którym dał bym rozmiar R+/M+, a takiemu Exuistiqowi R/M co jest śmieszne jak na śpiwór zimowy.

Dla dziewczyny/żony/córki wybierz wersję o +1 (+200g) cieplejszą, czyli np. tak jak ja mam E900, a damski E1100. Możliwe są wersje pośrednie np. E800/1000/1200, ale pięćdziesiątek nie ma :)

Jedna rzecz mi się przypomniała, rozważ możliwość uszycia wnętrza kaptura i kołnierza także z Quantuum Endurance, tak szyje o ile pamiętam, Yeit w swoich modelach Iceberg i Iglo dla wersji Dry. Przy dużym mrozie szron jest dosłownie wszędzie wokół głowy i taki patent może być przydatny.
https://www.yeti.com.pl/modules/homesliderpro/images/resize_51452213557.jpg
Własnie te dwa modele Yeti w wersji Dry Gold brał bym jako poważną konkurencję dla Everesta. Wiem, że ceny puchu poszły strasznie w górę, jak ustalisz cenę u Robertsa, to zobacz czy nie warto wejść w Iceberga (2691zł) i Iglo (3190). Kolega ostatnio chciał szyć Nomada 700, 850cui, QE i cena wyszła ok. 2500zł
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2017, 13:36:31 wysłana przez Shwarc »

Offline kuzon

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 23, 2017, 13:41:19 »
Dzięki za odpowiedź. Długość na pewno będę dobierał z naddatkiem, tak samo jak szerokość, choćby z potrzeby podwijania nóg w śpiworze. Na szczęście mam ten komfort, że do Robertsa mam kilkanaście kilometrów, więc będę mógł podjechać i poprzymierzać jakieś gotowce. Żona na pewno dostanie wersję cieplejszą, czyli 1100. Zastanawiam się też na możliwością wykonania krótszego śpiwora dla syna, z możliwością późniejszego przedłużenia, ale to musiałbym przedyskutować na miejscu. Oczami wyobraźni, widzę techniczną możliwość takiej konstrukcji, ale trzeba zapoznać się z opinią producenta :D Dlaczego dodałbyś dodatkowy rzep? Lepsze trzymanie polarka?
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 23, 2017, 13:59:35 »
Nie, nie, dodatkowy rzep po to, by ten polarek dalej zachodził, miał większą powierzchnię, bo jednak szron osiadły potrafi się znaleźć nawet 30/40cm dalej niż otwór kaptura, a mój polar sięga może 18cm dalej. Rozumiesz? Waga tego rzepa jest zerowa praktycznie i nic nie stoi na przeszkodzie by dopiąć krótszy polar, można więc kombinować :)

Offline kuzon

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 23, 2017, 14:15:56 »
Ok, dzięki! Zobaczę co z tego wyjdzie, bo śpiwory miały się już pojawić rok temu, ale okazało się, że z wyjazdu nic nie wyjdzie. Niestety, w tym roku też jest taka groźba (śniegu coraz mniej), ale to się okaże, jak wrócę do domu. No i jeszcze dochodzi termin wykonania zamówienia. Jeszcze raz dzięki za pomoc.
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #12 dnia: Luty 23, 2017, 15:34:00 »
Teraz to już się szykuj na wiosnę, zima skończyła się kilka dni temu :)

Terminy szycia są dość luźne, licz na ok. 2/4 miesiące jeśli jakoś ci się nie spieszy.


Offline kuzon

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #13 dnia: Luty 23, 2017, 18:38:40 »
:D MIESIĄCE!!! A ja myślałem 2-3 tygodnie :D :D :D No to po imprezie. Ale i tak trzeba będzie zamówić teraz, żeby na przyszły sezon nie obudzić się znowu z ręką w nocniku :D
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou

Offline Shwarc

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 24, 2017, 08:24:21 »
Jak dobrze pogadasz to ci tak szybko uszyją, powiedz, że jedziesz na Syberię za tydzień. Ja nigdy ich nie ponaglałem w tej kwestii i czekałem właśnie tyle, nie jesteśmy pępkiem świata, po co ponaglać skoro najbliższe mrozy za 11 miesięcy?

forum.outdoor.org.pl

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #14 dnia: Luty 24, 2017, 08:24:21 »

Offline kuzon

Odp: [Śpiwory puchowe] Roberts Everest
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 24, 2017, 10:08:17 »
po co ponaglać skoro najbliższe mrozy za 11 miesięcy?
Dokładnie. Jeśli sytuacja śniegowa w górach okaże się obiecująca, to spróbuję oczywiście przyśpieszyć wykonanie śpiwora, ale na pewno nie wcisnę kitu o nagłym i dalekim wyjeździe :D Mam jakoś tak, że z lenistwa nie lubię kłamać. Dlaczego z lenistwa? Bo później, żeby nie wyjść na idiotę, trzeba to wszystko co nakłamałem, zapamiętać, aby wiernie powtórzyć jak ktoś znowu zapyta :D A prawda jest tylko jedna :D Dzięki Shwarc za pomoc! Niewykluczone, że jeszcze będę Cię molestował pytaniami, jeśli jakieś się zrodzą w mojej głowie.
"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.”
 - Maya Angelou