Autor Wątek: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]  (Przeczytany 59332 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 06, 2015, 08:36:40 »
Nadszedł ten dzień, kiedy możecie usłyszeć mój trzęsący się głos ;D

Mała próbka tego jak zachowuje się Fenix 3 w terenie. Tak naprawdę to co najistotniejsze z punktu widzenia użytkownika, to łatwa i bardzo intuicyjna obsługa podczas treningu. Popracuję nad stabilizacją obrazu następnym razem, ale uwierzcie, że nie jest to łatwe! ;)

TADAM

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=tPTXNhIVsSI[/youtube]

jak ktoś coś to wiecie gdzie mnie szukać!

PS. W piątek lecimy na krótkie wakacje. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to Fenix zazna otwartej wody ;) trzymajcie kciuki i czekajcie na więcej!

forum.outdoor.org.pl

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #25 dnia: Maj 06, 2015, 08:36:40 »

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #26 dnia: Maj 13, 2015, 15:25:55 »
GARMIN FENIX 3
czyli krótka rzecz o tym jak ten mały komputer pokładowy zmienił mój biegowy świat

Przyszedł czas małych podsumowań. Garmina testowałam głównie podczas biegania, więc o tym będzie pierwsza część testu podsumowującego moją miesięczną przygodę z Fenixem w roli głównej :)

WYGLĄD
Choć zegarek jest naprawdę duży trzeba przyznać, że bardzo ładny. Na początku wydawało się, że będzie mi trudno przyzwyczaić się do znacznie większego obciążenia na ręce - porównując do Forerunnera 15 którego posiadałam był 3 razy cięższy (i znacznie większy co widać poniżej)




jednak bardzo szybko przyzwyczaiłam się do nowej "zabawki" i jedyne co mi przeszkadza, to to, że ciężko jest dopasować pasek - na jednej dziurce jest za luźny na innej za ciasny. Ale tak niestety jest z wieloma modelami. Ja przyzwyczaiłam się zapinać na luźno - jak lekko spuchnie ręka to nie denerwuje i nie ciśnie ;)


To, co od początku zwróciło moją uwagę to pulsometr. Bardzo mały, bardzo wygodny, praktycznie się go nie czuje podczas biegu. Dodatkowo możliwość odpięcia samego modułu i możliwość wyprania paska wydaje się być doskonałym rozwiązaniem.


Dzięki zaufaniu jakie zdobył już podczas pierwszych treningów "odważyłam się" pobiec z nim maraton. 42km i nic. Nawet nie myślałam o tym, że go miałam. A dane jakie udało się zebrać dzięki niemu posłużą mi na pewno jeszcze nie raz :)
Za pulsometr ogromny plus.

Zegarek obsługuje się bardzo intuicyjnie dzięki czemu nie musimy przed użyciem godzinami siedzieć w instrukcji obsługi i zastanawiać się jak to ugryźć żeby jakoś zacząć z nim biegać.

POCZĄTKI
To jak spersonalizować zegarek starałam się ująć w kilku słowach w poniższym filmie. Możecie się także dowiedzieć z niego w jaki sposób zegarkiem możemy operować kamerą Garmin Virb oraz jak zsynchronizować Fenixa z telefonem (u mnie tabletem) tak by nawet podczas treningu móc czytać powiadomienia z fejsbuka ;)

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ZUJi6MTFGGQ[/youtube]

TRENING
Jeśli nie mamy specjalnie wygórowanych wymagań co do postaci prezentowanych danych i chcemy po prostu przetestować naszego Fenixa, to po zakupie nie musimy w zasadzie robić nic (może poza naładowaniem ;)) - wystarczy wyjść wcisnąć start i biec ciesząc się zapisywanym na bieżąco treningiem.
Jeśli jednak chcemy prezentować podczas treningu konkretne dane i mieć podgląd w najwygodniejszej dla nas formie, to musimy poświęcić kilka minut na ustawienia, które w późniejszym etapie ułatwią nam życie.
O tym w jaki sposób ustawić sobie dane na poszczególnych ekranach również można zobaczyć w filmie powyżej.

Dla mnie ciekawą funkcją jest czas regeneracji pokazywany przez Fenixa po każdym treningu. Faktycznie w tej chwili mam już na koncie kilkanaście treningów biegowych dzięki czemu Fenix coraz lepiej mnie "zna" i coraz bardziej sensowne są jego wskazania.

Jeszcze więcej rzeczy można się dowiedzieć o swoim treningu z serwisu Garmin Connect.
poza podstawowymi danymi


dostarcza nam również masę danych do bardziej szczegółowej analizy wyjaśniając przy tym co każda cyfra/litera/sformułowanie oznacza, tak by nikt nie miał wątpliwości czym jest np średnie odchylenie pionowe ;)


Z funkcji bardziej "towarzyskich" konto GC wyszukuje segmenty z naszego treningu po którym biegają również inni posiadacze Garminów. Dzięki temu możemy podejrzeć ile osób i kiedy biegało po "naszej" trasie itp. Z punktu widzenia treningowego może niezbyt istotna funkcja ale dla osób lubiących statystyki wszelkiego rodzaju jest to kolejny raj ze stajni Garmina ;)




moje treningi i mojego Garmin Connecta możecie podglądać tutaj https://connect.garmin.com/modern/profile/calka

PLANOWANIE TRENINGU
I choć sama do planowania treningów dojrzałam jakieś pół roku temu, to śmiało mogę polecić każdemu amatorowi biegania. A planowanie treningów z Fenixem to już istna przyjemność ;)

O samym procesie tworzenia treningów mogliście czytać już w moich opisach. Ja mogę jedynie po raz kolejny zachęcić do testowania i próbowania różnego rodzaju ustawień podczas treningów. Interwały biegają się same mając Fenixa pod ręką (no w zasadzie to na ręce!)


samo przesyłanie zaprojektowanego treningu jest bardzo proste, szczególnie jeśli jesteśmy połączeni za pomocą Wi-Fi - wówczas nie musimy nawet podłączać kabla.


O tym w jaki sposób uruchamiać treningi które wcześniej sobie zapisaliśmy mówię w drugim filmie. Lekko nie jest, głos się trzęsie, obraz się trzęsie, ale uwierzcie - to maksymalna stabilizacja jaką udało mi się uzyskać bez ekipy filmowej ;)

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=tPTXNhIVsSI[/youtube]

Tak naprawdę to tyle jeśli chodzi o podsumowanie miesięcznej zabawy podczas biegania. Funkcji jest bez liku i chcąc wykorzystać wszystkie trzeba by poświęcać bieganiu kilka godzin dziennie. Ja twardo trzymam się swoich planów i podczas nich staram się wykorzystywać atuty Fenixa. Na pewno bieganie będzie najczęściej wykorzystywaną przeze mnie funkcją, choć w najbliższym czasie postaram się napisać Wam coś więcej o tym jak się sprawuje podczas wycieczek rowerowych i innych aktywności.

Gdybyście mieli jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, to pytajcie. W miarę wiedzy i możliwości postaram się je rozwiać :)
 
Pozdrawiamy z gorących hiszpańskich testów!

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #27 dnia: Maj 20, 2015, 18:25:00 »
Byliśmy, zwiedziliśmy i nieco doświadczenia nabraliśmy ;)
Spędziłam tydzień w Hiszpanii, gdzie miałam okazję w różnych okolicznościach przyrody testować Fenixa.
Najwięcej rzecz jasna biegając, ale zdarzyło mi się odpalić "wspinanie" (które okazało się jednak zwykłym spacerem, ale o tym przy okazji) i przede wszystkim udało mi się popływać w morzu, choć czy dumnie można to nazwać pływaniem?

GARMIN FENIX 3
jako wierny przyjaciel pływaka amatora?


Kiedy wreszcie udało mi się dotrzeć nad morze nie wiedziałam czego mogę oczekiwać od Fenixa. Jako biegowy partner nie zawiódł. Na co dzień raczej nie pływam, więc nie miałam żadnych preferencji jeśli chodzi o ekrany wyświetlania danych itp, chciałam po prostu 'iść na trening'.

Pierwsza próba i pierwszy problem. Wybieram oczywiście aktywność pływanie po otwartym akwenie, fixa łapie  od razu, chlup do lodowatej wody, 5m, 10m... płynę sobie leniwie - żabką. I jak się okazuje Fenix szybko gubi sygnał i już go nie może odnaleźć.

Pierwszy track nagrywa się w takiej formie

Przepłynęłam mniej więcej 150m, Fenix nagrał 50 z czego tak naprawdę większość to od momentu startu do totalnego zanurzenia.

Nie poddałam się tak łatwo. Odpaliłam maszynę drugi raz, chlup... tym razem jeszcze gorzej, a jak można zobaczyć na zapisie mimo że jakieś tam metry pokazuje to na mapie nic się nam nie wyświetla https://connect.garmin.com/modern/activity/777293640
(i tu próba na oko miała jakieś 150m)

Próba 3 - desperacka. Tym razem regularny "kraul" z nadzieją na powodzenie. Jest lepiej, metry lecą coś się dzieje. Ale czy jest to pomiar wiarygodny? Ciężko mi to obiektywnie ocenić, ale fakt że już antenę łapie jakąś na brzegu a ja startowałam kilkanaście metrów od brzegu (oczywiście wgłąb morza ;))



Lekko zrezygnowana po mroźnym słonym pływaniu następnego dnia postanowiłam przetestować go w przydomowym basenie. Basen niewielki - dziesięcio metrowy. Liczyłam na to, że uda mi się przetestować cokolwiek i mieć porównanie. Jednak okazuje się że minimalna długość basenu jaką można wprowadzić ręcznie to 17m, więc ta próba zakończyła się jeszcze zanim się zaczęła...


Ale że jestem całką, to się tak łatwo nie poddałam.
Słoneczna niedziela zmotywowała do odbycia wycieczki nad morze. Tym razem założyłam że płynę tak by możliwie jak najdłużej mieć wystawioną rękę ponad taflą wody.



jednocześnie starałam się kontrolować czy się coś dzieje. Widziałam że tym razem metry idą do przodu więc się nieco pokręciłam. Pomiar w tej próbie wskazał nieco ponad 500m, choć patrząc na zapis tracka na pewno nie jest on całkiem idealny. Ile udało mi się faktycznie przepłynąć nie wiem, ale myślę że te +/- 500m jest całkiem realną odległością.


Tutaj oczywiście także nie startowałam ani nie kończyłam przy brzegu ani w międzyczasie w jego pobliżu nie byłam. Także dokładność zapisu linii jest pewnie przybliżeniem z dokładnością do tych kilkunastu metrów. Sam kształt tracka jest całkiem realny ;)

Sama ilość czy jakość danych jakie prezentuje nam konto Garmin Connect jest jak zwykle imponująca. Jako osoba która pływa raczej okazjonalnie nie potrafię obiektywnie ocenić czy funkcje i możliwości jakie daje urządzenie są fajne i praktyczne, ale wierzę że są. Na pewno będę w najbliższym czasie na zamkniętym basenie testować możliwości urządzenia i tam z dużo większą dokładnością będę w stanie określić co i w jakim czasie udało mi się przepłynąć.


Co jeszcze mogę na szybko powiedzieć? Ano zmartwiłam się gdy po raz kolejny urządzenie się powiesiło. Tym razem podczas przeglądania na nim historii treningów. Z wielkim żalem i strachem postanowiłam je zresetować. Udało się bez problemu i na całe szczęście nie skasowała się historia, także wszystkie niezsynchronizowane tracki udało się odzyskać.

Z drobiazgów to jeszcze widzę że z wifi miewa problem. Mam połączoną domową sieć, ale Fenix nie zawsze chce się z nią łączyć. A nawet jak się połączy to nie zawsze chce się w ten sposób synchronizować i jednak czasem trzeba użyć kabla. Mnie to w niczym nie przeszkadza.
Synchronizacja przez bluetootha przebiega bezproblemowo ale jedynie wtedy, gdy urządzenie mobilne (u mnie tablet) ma połączenie z internetem (zegarek nie musi go mieć). W sumie nie znam się na tych wszystkich nowinkach technicznych, ale może po prostu tak jest, że aby aplikacja mobilna coś do siebie przyjęła to musi mieć połączenie z siecią ;)


To tyle ode mnie na dziś. W razie pytań czy wątpliwości wiecie gdzie mnie szukać! :)

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #28 dnia: Maj 27, 2015, 09:42:12 »
Garmin Fenix 3 jak ryba w wodzie?
czyli rzecz krótka o pływaniu w basenie

Pogoda za oknem nie sprzyja specjalnie aktywnością outdoorowych, więc postanowiłam korzystając z okazji sprawdzić Fenixa w wersji indoor ;)

Pływanie na basenie okiem amatora zdaje się nie być szczególnie skomplikowane. Tym bardziej takiemu amatorowi ciężko zwizualizować sobie potrzeby funkcji zegarka. Sprawdziłam zatem Fenixa pod kątem zwykłego rekreacyjnego pływania.

Startujemy!

Jak już wspominałam pisząc relację znad morza, Fenix 3 umożliwia nam ustawienie długości basenu. Domyślnie jest ona ustawiona na 25m (standardowa długość większości basenów). Jednak nie ma możliwości ustawienia długości mniejszej niż 17m.
Chcąc ustawić żądaną długość wchodzimy w menu główne -> Ustawienia -> Aplikacje -> Basen -> Rozmiar basenu


Sam trening startujemy klasycznie Start -> Basen -> Start
Wiadomo, że sygnału GPS szukać nie będziemy, stąd Garmin mając wybraną aplikację basen automatycznie wyłącza jego szukanie. Z ważnych rzeczy o których należy pamiętać: podczas pływania NIE MOŻEMY używać pulsometru!

Zaczynamy trening

Jak widać na ekranie głównym wyświetla nam się czas trwania interwału (o tym za chwilę) oraz przebyty dystans (w przypadku basenu pokazuje się co 25m czyli po pełnej długości)
Jeśli po prostu chcemy zrobić x długości i zakończyć trening po prostu wciskamy stop, zapisujemy i tyle.
Mamy jednak możliwość zrobienia sobie przerwy lub po prostu krótkiego odpoczynku którego nie chcemy wliczać w czas pływania a jednocześnie chcemy mieć podgląd na to ile czasu trwał. W takiej sytuacji klikamy przycisk back/lap (prawy dolny). Wyświetla nam się czas odpoczynku (górne pole), czas trwania poprzedniego interwału (lewy), długość poprzedniego interwału (prawy) oraz łączny czas treningu (dół). Chcąc zakończyć odpoczynek i rozpocząć kolejny interwał ponownie wciskamy back/lap. Na ekranie głównym ponownie pokazuje nam się czas oraz przebyty dystans (nowego interwału!). Przerw oczywiście możemy sobie robić kilka, a chcąc zakończyć trening klasycznie przyciskamy start/stop i zapisujemy.


Co oferuje nam Fenix 3 i czy jest dokładny?

Według zapewnień producenta, Garmin oferuje nam rozpoznawanie stylu pływania. Tego byłam ciekawa dlatego "treningi" starałam się nagrywać w miarę krótkie, żeby móc łatwo sprawdzić jego poprawność.

Pierwszy trening niestety zawiódł. Przepłynęłam 10 basenów stylem klasycznym (żabką). Fenix zanotował jedynie 200m (z 250m).
https://connect.garmin.com/modern/activity/784890945

Pomyślałam, że może tak jak i w przypadku otwartego akwenu Fenix ma problem ze stylem innym niż kraul (to się chyba dowolny nazywa...), więc kolejna próba była właśnie takim stylem. Efekt był zadowalający. 10 basenów , 250m - chyba mamy sukces.

Co pokazuje nam konto GC?




Samą interpretacją danych zajmować się nie będę ponieważ dane te nic mi nie mówią. Ale oczywiście ciekawskich zachęcam do zgłębienia tajników magicznych pojęć typu SWOLOF (konto GC oczywiście w prosty sposób je wyjaśnia po kliknięciu w pytajnik).

Zachęcona udaną próbą (póki co nie mając podglądu w wyniki na koncie GC) podjęłam trzecią - tym razem grzbiet. Tym razem na 250m Garmin zanotował jedynie 225m.

Mimo błędnych pomiarów nie poddawałam się. Postanowiłam kolejnych 10 długości zrobić w stylu mieszanym. Tym razem po każdych dwóch robiąc sobie kilku sekundowy odpoczynek (testowo). Poniżej zapis treningu oraz screeny z tego co wypluł GC
https://connect.garmin.com/modern/activity/784890979






Tutaj Fenix spisał się rewelacyjnie! Style rozpoznał poprawnie, długości pomierzył poprawnie. Całkiem nieźle.
Kolejne 250m żabą również zakończone powodzeniem. Widać wyrobił się i długości mierzy już poprawnie.
Zachęcona sukcesem postanowiłam tym razem przepłynąć 20 długości (500m) stylem klasycznym. Ku mojemu zdziwieniu z tego pływania Fenix nie zapisał ani jednego metra... https://connect.garmin.com/modern/activity/784891025 nie mam pomysłu co mogło być powodem. Może jakieś chwilowe zawieszenie na starcie albo coś innego? Z drugiej strony czas zmierzył, więc dlaczego uznał że nie było żadnego ruchu?

Po tej zdecydowanie niezadowalającej próbie były jeszcze trzy inne (po 250m).
Klasycznym - zmierzyło 225m
Dowolnym - zmierzyło 250m
Grzbietem - zmierzyło 300m (!!!)
Także jak się okazuje na koniec tego męczącego dnia postanowił dodać mi 2 długości żebym poczuła się nieco lepiej :D

Jakie są moje wnioski po przepłynięciu 100 basenów ? (to chyba dość spora próbka ;))
Niestety Fenix nie do końca radzi sobie z rozpoznawaniem stylu. Patrząc na poszczególne interwały (poza testowym treningiem nazwanym mieszanym przeze mnie pozostałe były wykonywane jednym stylem) większość rozpoznawał poprawnie, jednak w każde 10 długości średnio 2 wkradały się rozpoznane błędnie.
Zakładam jednak że rozpoznawanie stylu nie jest tym, co interesuje nas najbardziej.
Martwi jednak brak dokładności w pomiarze długości. Ja mogłam sobie pozwolić (a raczej musiałam w celach testowych) na liczenie przepłyniętych długości. Nie wyobrażam sobie jednak pływaka - profesjonalisty idącego np na godzinny trening na którym planuje dużo i szybko pływać liczącego w głowie długości które pokonuje by móc później porównać je z pomiarem zegarka.

Być może jest tak, że pływając bardziej poprawnie technicznie (nie jestem jakimś wirtuozem pływania, a ostatni raz na basenie byłam pewnie 2 lata temu, więc doceńcie fakt, że przepłynęłam 2,5km co mnie kosztowało kontuzję ramienia od nastepnego dnia...) Fenix radzi sobie z tym lepiej. Być może to kwestia wykonywania poprawnych (?) nawrotów, a może jeszcze czegoś innego.
Może tak jak w przypadku biegania Fenix musi się najpierw nas "nauczyć" by dane podawać w coraz lepszej formie.
Tego nie wiem i prawdopodobnie nigdy się nie dowiem.

Dla pływaka amatora - fajny gadżet. Zakładając że nie ma dla mnie wielkiego znaczenia czy policzy mi jedną długość mniej czy więcej podczas rekreacyjnego pływania. Dla profesjonalisty? To już cięższy temat. Ale sądzę że jakbym była profesjonalistką i potrzebowała sprzętu pomiarowego, to poszukałabym raczej czegoś przeznaczonego stricte pod pływanie.

PS. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że całkiem bezsensowną godzinę podaje GC - na basenie byłam między 19 a 20:30 a on twierdzi że o 17 ;)

PS2. Właśnie odkryłam że wchodząc na historię treningów  z poziomu zegarka mamy rozpisane poszczególne interwały vs style. To tylko tak informacyjnie, że już w trakcie pobytu na basenie w jakimś stopniu można sobie skontrolować tę poprawność.

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 03, 2015, 00:04:43 »
Dziś bardzo krótka opowiastka o tym o czym jeszcze nie było.
Ze względu na intensywne przygotowania do najważniejszych dla mnie zawodów w sezonie (już w ten weekend) Fenix poza biegowo musiał (i musi) trochę poczekać. Ale od przyszłego tygodnia obiecuję regularnie zabierać go na rowerowe wycieczki :)


FENIX 3 a wspinanie

Podczas krótkich wakacji w Hiszpanii poza morską kąpielą Fenix próbował się wspinać.
Mieliśmy wybrać się na kilku wyciągową drogę z krótkim podejściem pod ścianę i nieco dłuższym zejściem.
Zegarek chciałam użyć bardziej z ciekawości, dokonując pomiaru długości każdego wyciągu, czasu przejść itp.

Życie jednak zweryfikowało plany, pod ścianę nie dotarliśmy a z tego wszystkiego całkiem przypadkiem wyszła "wycieczka na górkę".

Aplikację "wspinaczka" jak każdą inną w naszym Garminie możemy sobie spersonalizować. Kwestia wyglądu i danych na poszczególnych ekranach jest kwestią gustu i być może ktoś kto używa tego częściej widzi różnice. Ja zostałam przy opcjach standardowych.

Podczas tej wycieczki, Fenix na bieżąco pokazywał czas, dystans a także sumę przewyższeń jakie do tej pory zrobiliśmy. Na kolejnym ekranie można było podejrzeć również wysokość na której aktualnie się znajdujemy.

oto co udało mi się nagrać https://connect.garmin.com/modern/activity/777310637


jak widzimy sposób prezentacji danych jest bardzo podobny jak w przypadku biegów, choć na pewno tutaj wazniejszym aspektem będzie sama wysokość jak i jej wzrost.

Aplikacja wydaje się być całkiem sympatyczną opcją dla ciekawskich turystów. Tak żeby sobie w domu wspominając popatrzeć co gdzie i jak szybko się przeszło. Poza tym w górach na pewno w przypadku potencjalnie łatwych wycieczek w nieco trudniejszych warunkach czy przy załamaniu pogody na pewno warto mieć Fenixa - zawsze możemy zatrzymać naszą aktywność i wrócić po swoim śladzie (funkcja Track Back).


Co do pierwotnie założonego celu - wspinania - na pewno przetestuję Fenixa na tę okoliczność jak tylko czas i warunki w naszych Tatrach na to pozwolą :)


Fenix 3 rowerem

To nie tak, że jeszcze razem rowerem nie jechaliśmy :) ale póki co to ciągle zbyt mało by coś mądrego móc Wam na ten temat napisać.
Tak naprawdę i tutaj rozpoczynamy od ustawień aplikacji. U mnie na pierwszym ekranie widać całkowity czas, dystans i aktualną prędkość. Podstawową różnicą jaką jeszcze mam w stosunku do biegów to alert okrążeń. Podczas biegu mam ustawione tak, by co kilometr Fenix informował o tempie danego kilometra. Przy aplikacji rower domyślną wielkością było 8km. Ja zmieniłam na 5km z tego tylko względu że do pracy mam 8 a chciałam żeby w międzyczasie mi coś "piknęło" ;D

Oczywiście osoby które pedałowaniem zajmują się bardziej wyczynowo pewnie docenią różne inne opcje wyświetlania jakie oferuje Fenix 3. Dla mnie jednak te podstawowe są wystarczające.

Najprostszy trening po nagraniu prezentuje się tak https://connect.garmin.com/modern/activity/787274456

Konto Garmin Connect ponownie daje nam możliwość przeglądania statystyk itp itd.
Nie zagłębiając się w szczegóły techniczne wygląd całej strony jest podobny jak w przypadku biegu.


mój wskaźnik TE powala ;D ale jest to wycieczka z pracy do domu (jeszcze załatwiając coś po drodze) więc tętno ok 100 jest niemalże wyśmiane przez Fenixa! ;)

Ale kolarzem też nie jestem, więc mi wolno, a co!

Tak jak pisałam w najbliższym czasie postaram się rowerowe tajniki Fenixa zgłębić lepiej. Póki co całkowicie oddałam się bieganiu i biegowo znam się z nim całkiem nieźle.

Gdybyście mieli jakieś pytania, to standardowo - zapraszam do kontaktu :)

Wasza całeczka

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 08, 2015, 19:14:33 »
"Każdy ma swój Everest"
czyli Fenix 3 biega w górach

Wiem, że poprzednim razem obiecywałam że już koniec biegania, że teraz rower i takie tam, ale jednak doświadczenia weekendowe nie pozwalają mi pozostawić bez komentarza tej biegowej próby.

Najtrudniejsze zawody w mojej krótkiej (choć burzliwej ;)) karierze biegacza górskiego za mną.
Dla mnie był to sprawdzian wytrzymałości fizycznej i psychicznej, a dla Fenixa testem na precyzję.
Czy zdał?

(w poniższych materiałach poza danymi ze swojego konta Garmin Connect będę korzystać z informacji zamieszczonych na stronie organizatora biegów http://www.biegisokole.pl)

DZIEŃ 1
Bieg Sokoła


Pierwszego dnia zmierzyliśmy się z trasą średnią. Wg organizatora trasa liczyła sobie 15,6km oraz nieco ponad kilometr w górę i w dół


korzystając z jednych mniej innych bardziej dokładnych źródeł (np mapa, zakładając że co jak co ale mapa raczej nie kłamie) stwierdziłam że dystans vs wzrost wysokości są w miarę wiarygodne. Z resztą TG Sokół od lat organizuje te zawody, więc jest spora szansa że wiedzą co piszą ;)

Co na mecia pokazał mój Fenix?
https://connect.garmin.com/modern/activity/797079674


Niestety, uznał że przebiegłam niecałe 15km.
Ale jeszcze większym zaskoczeniem jest różnica wysokości którą zaniżył znacznie (w stosunku do deklarowanej przez organizatora)

DZIEŃ 2
Bieg Marduły


Tu historia ma się podobnie. Wartości wyjściowo deklarowane (na poniższym profilu) przez organizatora to ok 32km i ok 2,2km pionu.
Dodam tylko że w tym roku trasa została poprowadzona ścieżką alternatywną na której suma przewyższeń znacząco się nie zmienia natomiast kilometrów ostatecznie organizator deklarował ok 34.


tym razem już podczas biegu widziałam że coś idzie wyraźnie nie tak - miałam w głowie kilka punktów na trasie jako odnośniki jaki to dystans i niestety nie do końca pokrywały się ze wskazaniami Garmina
https://connect.garmin.com/modern/activity/797079891

ostatecznie ten bieg zakończyliśmy mając 31,2km na koncie i zaledwie 1900m w górę. Widać że różnica jest również spora.


Tutaj jednak nieścisłości wyraźnie można zauważyć więcej.
Po pierwsze przy podsumowaniu ogólnym widzimy wzrost wysokości 1914m, podczas gdy przy statystykach niżej już 1873m. Kto zjadł 41m?

To nie jedyne ale. O ile minimalna wysokość 836m jest możliwa (kalibrowałam Fenixa jakiś czas temu) o tyle maksymalna wysokość o jakiej pisze to jedynie 1958m a ja jednak się upieram że byliśmy na ponad 2000m i to calkiem długą chwilę.

Skąd takie różnice i niedociągnięcia?

DZIEŃ 3
Bieg Zamoyskiego


Bardziej znany jako Bieg do Morskiego Oka. Typowo asfaltowy bieg, choć o charakterze górskim - w dodatku tylko pod górę ;)
Startujemy z parkingu w Palenicy Białczańskiej, robimy 800m w górę, potem nawrót i 800m w dół nawrót i już prościutko asfaltem pod same drzwi schroniska. Wg organizatora równe 10km i 430m w górę


o ile zmierzony przez Fenixa dystans 9,78km można uznać za błąd pomiaru (zarówno ze strony organizatora jak i Fenixa, w końcu to jakieś 2% różnicy jedynie) o tyle uwadze nie powinny nam umknąć inne dość ciekawe szczegóły
https://connect.garmin.com/modern/activity/797080073

Jak widzimy na poniższych obrazkach z niewiadomej przyczyny a podsumowaniu na dole nie widać jaki jest wzrost wysokości (nie wyświetla takich danych).
Ale nie to najbardziej zwróciło moją uwagę.
Zapominając nawet na chwilę o tym, że w głowie mamy 430m przewyższenia (a tu pokazuje nam 385) patrzymy na informacje dotyczące maksymalnej i minimalnej wysokości.

Minimalna - 987m
Maksymalna - 1393m

nawet tu z prostej matematyki wynika że zrobiliśmy co najmniej (nie licząc spadków wysokości w międzyczasie!) 406m przewyższenia. Tym razem ktoś nam zjadł 21m i to w jakiś jeszcze bardziej cudowny sposób.



Z czego wynikają błędy pomiarowe nie mam pojęcia. Nie chcę oceniać kto jest bardziej precyzyjny - czy organizator, czy mapa, czy Fenix. Fakt niestety jest taki że w prezentacji danych GC są wyraźnie zauważalne nieścisłości.

Dla biegacza amatora - mało znaczące, ale jednak by być rzetelną musiałam o tym napisać.

Faktem jest też to, że Fenix 3 jest urządzeniem dla osób uprawiających sport raczej mocno zaawansowanie (raczej nikt kto idzie dwa razy w tygodniu potruchtać między blokami nie zdecyduje się na tego typu sprzęt), o ile w mieście gdzie udaje mi się utrzymywać w miarę stałe tempo i to w dodatku nie jakoś bardzo wolne (co najmniej 10km/h) pomiary Fenixa są naprawdę genialnie dokładne.
Jednak w górach, gdzie moje tempo spada, teren robi się bardziej kręty i nierówny Garmin jak widać gdzieś tam lekko "pływa".

Na chwilę obecną nie widzę w tym jakiegoś dużego problemu, zwracam tylko uwagę by ktoś kiedyś nie był niemile zaskoczony.


PS. Podtrzymuję zdanie z jednej z pierwszych moich relacji : pulsometr jest GENIALNY :) nie przeszkadza nawet przy wielogodzinnym intensywnym wysiłku. Super!

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 14, 2015, 17:41:36 »
"Jadę na rowerze słuchaj do byle gdzie..."
czyli to czego jeszcze o Fenixie jeszcze nie było
w wersji na dwóch kołach

Jak obiecałam tak wreszcie jest, nieco z dwóch kółek, choć w wersji innej niż się pewnie spodziewacie ;)
Sam trening rowerowy jeśli chodzi o obsługę Fenixa 3 nie różni się niczym od treningów biegowych.
Oczywiście kwestią otwartą pozostaje dopasowanie sobie widoku na poszczególnych ekranach, danych które chcemy żeby  nam podczas jazdy wyświetlał.

Nie będę zatem po raz kolejny prezentować dokładnie tego samego o czym pisałam już bardzo dużo przy okazji treningów biegowych.
Tym razem postanowiłam sprawdzić coś innego, a co z tego wyszło? Sami zobaczcie.

KURS czyli nawigacja i trening po wcześniej wyznaczonej trasie
choć w bieganiu też można wykorzystywać tę funkcję, to jako kolarzowi-nawet-nie-amatorowi wydaje mi się, że dopiero przy rowerze nabiera ona większego sensu, gdyż planować możemy długie trasy w terenie którego nie znamy bez obawy o to, że się zgubimy.

Zaczynamy.

Na naszym koncie Garmin Connect z menu głównego wybieramy zakładkę kursy


chcąc utworzyć nową trasę (na moim koncie jak widać już dwie są utworzone) klikamy przycisk "utwórz kurs"


Pojawia nam się mapa na której kliknięciem możemy zaznaczyć punkt startu naszej trasy. Z prawej strony można ustalić docelowe tempo (później do niego będzie się odnosić podczas treningu, choć tak naprawdę nie ma ono w tym miejscu większego znaczenia bo i tak nie "rozlicza nas" z tego jakim tempem biegniemy czy idziemy, jest to wartość bardziej orientacyjna. Chyba, że celowo chcemy ustalić trasę którą chcemy przebyć w konkretnym tempie, wtedy funkcja zaczyna mieć sens ;) )
możemy trzymać się dróg, ale nie musimy. Co ciekawsze (i bardzo wygodne) można zacząć projektować kurs po drogach, później na chwilę wyłączyć tę opcję (nawet w mieście są punkty przez które nie puszcza, bo nie widzi drogi, albo wie że przejście tam jest nielegalne ;) ) i ponownie wrócić do rysowania po drogach.
Co również wygodne w przypadku miejskiej jazdy widać wyraźnie gdzie są ścieżki rowerowe (zaznacza je na zielono) i drogi rowerowe wspólne z chodnikiem (tez zielone ale linia przerywana), także planując wypad do obcego miasta jest to na pewno cenne narzędzie chociażby po to, żeby sobie popatrzeć na mapę pod kątem ścieżek.


samo rysowanie jest bardzo łatwe i intuicyjne, na bieżąco widzimy dystans i planowany czas (w odniesieniu do podanej przez nas prędkości)


gdy zakończymy nasz projekt, nadajemy mu tytuł i zapisujemy


następnie wysyłamy naszą trasę do urządzenia, synchronizujemy i możemy iść w teren


Bierzemy naszego Fenixa i szukamy kursu (na zdjęciach inny niż ten który właśnie stworzyliśmy)

w menu głównym wybieramy Nawigacja -> Kursy następnie wybieramy interesujący nas kurs


wyświetli nam się menu podręczne danego kursu możemy podejrzeć profil wysokości czy też mapę naszej trasy. My rozpoczynamy aktywność wybierając jej rodzaj (tu rower)


Czekamy tak jak w przypadku klasycznego treningu na odnalezienie sygnału GPS i rozpoczynamy naszą aktywność.
Na pierwszym ekranie wyświetla nam się mapa razem ze strzałką kierunkową dzięki której cały czas mamy podgląd na to, czy jesteśmy na trasie czy poza nią. Jeśli zdarzy się, że zejdziemy z naszej trasy (co oczywiście jest od razu widoczne na mapce gdyż nie pokrywa się nasza linia z linią mapy) Fenix od razu komunikuje nam "zejście z kursu", gdy wrócimy na dobry tor krótko pisze "na kursie".


Na kolejnych ekranach danych mamy podgląd na różne wskaźniki naszego treningu. Widzimy również jaką wybraliśmy aktywność (te ludki jadące na rowerze! jak się biega to ludki biegną - zawsze to jakieś wirtualne towarzystwo ;) ) widzimy czas jaki upłynął od startu, ile czasu zostało nam do końca (wg tego co sobie założyliśmy na koncie GC), jaki nam pozostał dystans, jaka jest planowana godzina zakończenia aktywności, dystans przebyty, aktualna prędkość, puls i wiele innych


Aktywność kończymy klasycznie ją zapisując. Na koncie GC możemy w opcjach zaznaczyć sobie jakim kursem podążaliśmy (nie musimy bo w końcu mogliśmy zmienić plany w międzyczasie i pojechać nieco inną trasą).

Mnie ta funkcja bardzo się spodobała i sądzę, że jeszcze nie raz będę chciała ją wykorzystać do planowania swoich treningów.

Rower + Fenix 3 + Virb i co z tym właściwie można zrobić?
Nie mam za bardzo doświadczenia w montowaniu filmów, tym bardziej nie mam doświadczenia w montowaniu niemontowalnej kamery do kierownicy (nie mam żadnych akcesoriów, więc robiłam to tym co miałam) ale chciałam pokazać coś, co można w łatwy sposób zrobić i zaprezentować nieco inaczej niż wszyscy. Myślę, że to co pokażę byłoby bardziej interesujące przy jakimś zjeździe w terenie górskim - takie ekstrema niestety nie dla mnie.

O czym mówię?

Dzięki prostej aplikacji Garmina Virb Edit http://www.garmin.com/pl-PL/shop/downloads/virb-edit możemy skleić ze sobą nagrany podczas wycieczki film i track i obserwować jak rosła nam prędkość czy tętno podczas zjazdu/podjazdu itp.

Aplikację obsługuje się bardzo intuicyjnie. Jeśli chodzi o dane które są wyświetlane na filmie również mamy pełną dowolność ich wyboru i prezentacji. Mamy możliwość podglądu całości tracka, profilu (u mnie widoczny na górze filmu) czy innych wartości zebranych przez zegarek.

Zobaczcie jak to wyszło i o co właściwie chodzi. Wybaczcie jakość samego nagrania i skupcie się na słuchaniu piosenki jak trzęsienie Was denerwuje, o!

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Wb91Em2rzPc&feature=youtu.be[/youtube]


No, to tyle ode mnie na dzisiaj. Mam nadzieję, że nie zanudziłam i standardowo jak macie jakieś pytania to wiecie gdzie mnie szukać :)
Pozdrawiam
całeczka

forum.outdoor.org.pl

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 14, 2015, 17:41:36 »

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 22, 2015, 19:02:46 »
GARMIN FENIX 3
i krótka rzecz o wytrzymałości baterii

Zastanawiałam się długo o czym napisać żeby Was jeszcze czymś zaskoczyć. Podjęta przeze mnie próba wykorzystania funkcji "Celuj i idź" póki co skończyła się niepowodzeniem (co nie oznacza że się poddałam i nie będę próbowała jej testować!).
Ale za to przyszedł czas na zasłużoną pochwałę dla Fenixa.

Podobno "Szczęśliwi biegają ultra". Postanowiłam to w miniony weekend sprawdzić i przy okazji zobaczyć jak w takich warunkach sprawdzi się Fenix.

Test odbył się podczas Biegu Wierchami na trasie 50km.

Tym razem o samym bieganiu będzie niewiele, raczej o obserwacjach na koncie GC już po.
Zainteresowanych samą trasą biegu i innymi szczegółami odsyłam do tracka
https://connect.garmin.com/modern/activity/811381536

Pierwsze i chyba najważniejsze na co chciałam po tym biegu zwrócić uwagę to bateria.
Jest to element chyba najważniejszy (zaraz po dokładności oczywiście ;) ) dla biegacza, który decyduje się na tego typu sprzęt.
No bo wiadomo, że jak już decydujemy się na długie biegi, to fajnie by było żeby nasz zegarek przetrwał to, nagrał całą trasę i się nie wyłączył.


Jak widać powyżej nagrałam 50km biegu, w lesie, w górach a cała aktywność trwała prawie 7h. Oczywiście biegłam z pulsometrem (co znacznie podnosi zużycie baterii). Jesteście ciekawi wyniku? Ja byłam ;)
Otóż Fenix zużył jedynie 45% baterii! Ładowałam go dzień wcześniej na 100%. Przyznam szczerze, że jestem mocno zaskoczona (oczywiście pozytywnie) bo to oznacza średnie zużycie na poziomie 6,5% / h pracy urządzenia! Co by oznaczało możliwość pracy 15h non stop.

Myślę, że na taki wynik mogło się złożyć wiele czynników, nie zmienia to faktu że śmiało można stwierdzić, że 12h pracy na GPSie, z pulsometrem przy zapisie co 1sek Fenix wytrzyma na pewno. Przełączając się na tryb rzadszego zapisu (jest wbudowana aplikacja pod biegi ultra z zapisem bodajże co minutę) możemy liczyć zapewne na dużo więcej godzin. Kto wie, może nawet dałby radę 24 godzinnej próbie?
Może kiedyś będzie mi dane to sprawdzić ;)

Co jeszcze w temacie obserwacji "po".
Pogoda była raczej taka sobie - do biegania idealna, ale chłodno, momentami deszczowo. Prognozowane 10-12 stopni dało się odczuć.
Jak spojrzymy na zdjęcie powyżej widać w prawym górnym rogu mapy temp 10 stopni i zachmurzenie. Myślę iż jest to bliskie stanowi faktycznemu.
Ale patrząc na podsumowanie temperatury na dole aktywności widzimy całkowicie inne wartości


i choć "nie od dziś" było wiadomo, że zegarek który nosimy na nadgarstku podczas aktywności zaburza pomiar temperatury, to myślę, że powyższy przykład pokazuje jak bardzo, i że zdecydowanie termometrem w tzw międzyczasie sugerować się nie możemy.

Kolejną rzeczą którą w przypadku tych zawodów widać bardzo dobrze jest różnica pomiędzy czasem trwania aktywności a czasem ruchu.


Oczywiście podczas trwania zawodów nie wyłączałam stopera. Czas ruchu jest prawie 30 min krótszy niż całkowity czas aktywności. O ile ładnych kilka minut pewnie spędziłam na punktach odżywczych, to reszta czasu "bez ruchu" to zapewne powolne gramolenie się pod górę.
Jaką prędkość Fenix traktuje jako spoczynkową nie wiem, ale na pewno można ją ustawić. Tylko właściwie po co? Mnie takie informacje do niczego nie są potrzebne.

Z kategorii obserwacje różne jestem zaskoczona tym jak wolno pracuje Fenix. Już przy samym przeglądaniu menu można zauważyć że kolejne ekrany ładują się wolno, ale to co się dzieje podczas zapisywania aktywności... Zwykły bieg trwający godzinę zapisuje powiedzmy 10sek. Później chcąc podejrzeć szczegóły aktywności czekamy kolejnych kilka-kilkanaście sekund aż wyświetli takie dane. I to z treningu który zakończyliśmy przed chwilą, nie to że jakiegoś archiwalnego!

Te 50km zapisywał mi... długo (żałuję że nie liczyłam jak długo, ale kilkadziesiąt sekund), potem drugie tyle czekałam żeby sobie podejrzeć szczegóły. Zdecydowanie za długo ;)

Oczywiście nie jest to jakiś istotny element, nie sądzę by dla kogoś te kilkanaście sekund mogło mieć kluczowe znaczenie. Zwracam tylko uwagę, że tak się dzieje.

Tyle na dziś.
Do usłyszenia niebawem !

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 23, 2015, 09:23:01 »
Hm... Z moich obserwacji dodam, że nie miałem problemów z czasem zapisu czy dostępu do danych. Bez względu na długość treningu (czy to 5 km czy 15) zapisuje średnio 3-4 s.
The road goes ever on and on...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #34 dnia: Czerwiec 23, 2015, 09:38:16 »
następnym razem nagram jak będę coś zapisywać :)
naprawdę trwało to kilkadziesiąt sekund i nie był to pierwszy raz...


ze spraw innych jeszcze, to nie widzę opcji zaimportowania pliku GPX (zapisanego tracka z innego urządzenia niż garmin)
w sumie to trochę lipa.

być może dałoby się to oszukać konwertując plik gpx na fit (bo w takim formacie treningi zapisuje garmin) ale nie próbowałam tego robić.

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #35 dnia: Czerwiec 23, 2015, 10:15:42 »
Ja próbowałem - działa. Jedynie profil wysokości trasy czasem się gubi.

Ja nie mam problemu z czasem zapisu/dostępu do danych, ale za to mam z wgrywaniem kursów. Pierwszy kiedyś mi przeszedł - później już żaden nie. Twierdzi, że ma jakiś błąd łączenia z serwerem. Wgrywam ręcznie pliki gpx/fit. Ale wczoraj wyszła nowa aktualizacja, to sprawdzę, czy coś poprawili.
The road goes ever on and on...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #36 dnia: Czerwiec 23, 2015, 10:27:02 »
a to ja akurat się bawiłam trochę kursami i nie miałam żadnych problemów...
ciekawe to wszystko ;)

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #37 dnia: Czerwiec 23, 2015, 10:41:51 »
Jak wszystko Fenix 3 cierpi jeszcze na przypadłości wieku dziecięcego - liczę na to, że jako flagowy produkt będzie miał dobre i długie wsparcie w poprawkach. ;)
The road goes ever on and on...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #38 dnia: Czerwiec 28, 2015, 13:09:52 »
no sprawdziłam ;)
dziś przebiegłam niecałe 25km

po kliknięciu zapisz zapisywało się 23 sekundy, po czym jak kliknęłam szczegóły otwierało je kolejne 20 sekund.

Jeśli Twój robi to samo w 3-4 sekundy to nie wiem skąd taka rozbieżność...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 30, 2015, 14:48:49 »
Pogoda w tym tygodniu nie sprzyjała nowym testom ale aleee
zapowiada się tatrzańsko - wspinaczkowy weekend więc w przyszłym tygodniu spodziewajcie się jakichś nowości ;)

cały czas jakby ktoś miał jakieś pytania to zachęcam do kontaktu !

forum.outdoor.org.pl

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #39 dnia: Czerwiec 30, 2015, 14:48:49 »

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #40 dnia: Lipiec 06, 2015, 13:43:08 »
GARMIN FENIX 3
wierny przyjaciel wspinacza?

W końcu pogoda i czas wolny na tyle sprzyjały, że udało się wyjechać w Tatry na wspinanie. No i w końcu udało się w warunkach innych niż zwykle przetestować Fenixa.

Tym razem testujemy aplikację "wspinaczka". Kwestię ustawień na poszczególnych ekranach danych jak zwykle pozostawiam indywidualnym upodobaniom. Ja na pierwszym ekranie ustawiłam sobie czas od rozpoczęcia aktywności, aktualną wysokość i ilość przebytych km. Na drugim ekranie aktualną godzinę i ilość zrobionego przewyższenia.

Chciałam sprawdzić głównie jego działanie "w ścianie" przez 3 dni, dlatego nie uruchamiałam zapisu tracka na parkingu.
Dochodząc do tabliczek postanowiłam skalibrować Fenixa i wprowadzić aktualną wysokość.

 


Dodam że wyjściowo miał kilkadziesiąt metrów mniej.

Zapis GPS uruchamiam pod ścianą. Pierwszego dnia wystarczyło mi cierpliwości żeby mieć zegarek na ręce. Jednak podczas wspinania jest to bardzo niewygodne. Jest za duży, przypadkiem możemy wcisnąć pauzę albo inne przyciski no i bardzo musimy uważać żeby go przypadkiem nie uszkodzić.

Nasza dzisiejsza droga prowadziła na Batyżowiecki. Jaki efekt? Sami zobaczcie

zapis tracka https://connect.garmin.com/modern/activity/824768632


jak widzicie linia drogi jest dość... oryginalna ;D

Zapis uruchomiłam u podstawy ściany i tam też po zjeździe go wyłączyłam. Samą najwyższą wysokość lekko przekłamał, ale przy całokształcie tego co narysował to chyba najmniejszy problem. Co ciekawsze jak zobaczycie na poniższym rysunku wygląda tak jakby zapis zakończył na opcji "szczyt" a my jeszcze 1,5h zjeżdżaliśmy w dół.




7h zapisu 30% baterii. Nie jest źle.

Drugiego dnia wybraliśmy się na Gerlach. Jako że zaliczyliśmy wycof ze ściany już na drugim wyciągu wycieczka była dość krótką. Nie przeszkodziło to jednak Fenixowi zaliczyć nam 6,5km spaceru w niecałe 1,5h i narysować nie mniej oryginalny szlaczek jak dzień wcześniej

https://connect.garmin.com/modern/activity/824768662


Trzeciego dnia ponownie wybraliśmy się na Batyżowiecki. Tym razem po uruchomieniu go przy podstawie ściany schowałam do kieszeni. Wiedziałam już że cudów spodziewać się nie mogę, więc jedyne co chciałam to sprawdzić jak długo jeszcze przy zapisie GPS wytrzyma bateria.
Pomiary były oczywiście równie absurdalne jak w poprzednich dniach, ale jest coś co zasługuje na sporą pochwałę.

Zegarek naładowany na 100% w czwartek. Przetrwał 7h nagrywania tracka w piątek, 1,5h w sobotę i 9,5h w niedzielę co razem daje 18h pracy na GPS (bez pulsometru). Wydaje mi się że to bardzo satysfakcjonujący wynik.
Pulsometr wg moich obliczeń zużywa jakieś 25-30% baterii, co daje nam ok 12h pracy podczas zapisu razem z pulsometrem (jeszcze spróbuję to sprawdzić dokładniej).

Wniosek mam taki - wspinaczka, to chyba po prostu w oczach Garmina "turystyka górska". Być może na szlaku turystycznym by się sprawdził. W ścianie jest w zasadzie bezużyteczny.

Tyle na dziś :)
« Ostatnia zmiana: Lipiec 06, 2015, 13:57:39 wysłana przez całka »

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #41 dnia: Lipiec 13, 2015, 18:01:46 »
GARMIN FENIX 3
czyli mały podręczny komputer z wielkimi możliwościami

Przyszedł czas, by podsumować moją trzymiesięczną przygodę z Fenixem. Jak to z przyjaciółmi bywa – raz jest lepiej raz jest gorzej, ale ważne żeby trzymać się razem. My się trzymamy i ja go już nie puszczę, a on... nie ma nic do powiedzenia w tej kwestii ;)

To co dziś napiszę będzie podsumowaniem wszystkich wyżej zebranych myśli w jakiejś w miarę przystępnej i nieco skróconej formie.

Dzięki uprzejmości firmy Navio http://www.multipoint.rix.pl z Tarnowa otrzymałam do testów zegarek Garmin Fenix 3 (Silver Performer)

WYGLĄD
Choć zegarek jest naprawdę duży trzeba przyznać, że bardzo ładny. Na początku wydawało mi się, że będzie ciężko przyzwyczaić się do znacznie większej wagi zegarka na ręce – porównując do Forerunnera 15 którego posiadam Fenix jest 3 razy cięższy i znacznie większy.
 

Mimo obaw szybko przyzwyczaiłam się do nowej „zabawki” i jej rozmiarów. Jedyne czego do dziś nie udało mi się wyregulować to pasek – mój nadgarstek jest chyba niewymiarowy ;) na jednej dziurce mocno luźny, na kolejnej zbyt ciasny. Biegam z wersją luźną zostawiając miejsce na puchnięcie ręki podczas wysiłku.
 

To, co od początku zwróciło moją uwagę to pulsometr. Bardzo mały, bardzo wygodny, podczas biegu nie czuję go. Nie przesuwa się, nie uwiera. Biegałam z nim zarówno krótkie szybkie treningi jak i wielogodzinne zawody w spokojniejszym tempie i za każdym razem byłam pod wrażeniem tego że mogę o nim bez problemu zapomnieć ;) bardzo szybko zyskał moje zaufanie i po 3 miesiącach muszę stwierdzić, że go nie zawiódł.
 

Zegarek obsługuje się bardzo intuicyjnie. Choć kilkudziesięcio stronnicowa instrukcja obsługi na samym wstępie odstrasza, to nie musimy przed użyciem zegarka godzinami siedzieć i zastanawiać się jak to ugryźć żeby jakoś zacząć z nim biegać.

POCZĄTKI
To w jaki sposób spersonalizować zegarek starałam się ująć w poniższym filmie. Możecie się z niego dowiedzieć w jaki sposób zegarkiem możemy perować kamerą Gamin Virb oraz jak zsynchronizować Fenixa z telefonem (u mnie tabletem) tak, by nawet podczas treningu móc czytać sms, maile czy powiadomienia z facebooka ;) W razie potrzeby sprawdzenia/użycia większej ilości dodatków czy gadżetów związanych z indywidualnym wyglądem odsyłam to instrukcji dostępnej na stronie Garmina http://support.garmin.com/support/manuals/manuals.htm?partNo=010-01338-01&language=pl&country=PL

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=ZUJi6MTFGGQ[/youtube]

ROZPOCZYNAMY TRENING
Jeśli nie mamy specjalnie wygórowanych wymagań co do postaci prezentowanych danych i chcemy po prostu przetestować naszego Fenixa, to po zakupie nie musimy w zasadzie robić nic (poza naładowaniem oczywiście) – wystarczy wyjść, nacisnąć start i biec/jechać rowerem ciesząc się zapisywanym na bieżąco treningiem.
Jeśli jednak zależy nam na formie prezentowanych danych musimy poświęcić kilka minut na ich ustawienie co w dość przejrzysty sposób prezentuję w filmie powyżej.

FENIX 3 JAKO POMOCNIK BIEGACZA
Nie ukrywam, że pod kątem biegania udało mi się przeprowadzić najwięcej prób, testów i kombinacji.
To co na początku zwróciło moją uwagę a czego nie miał używany przeze mnie poprzednik (Forerunner 15) to wyświetlane zaraz po zakończeniu treningu dane dotyczące czasu potrzebnego do regeneracji. Choć na początku liczby były mocno niedokładne, to po pewnym czasie zauważyłam, że Fenix poznał trochę mój organizm i wartości przez niego pokazywane były znacznie bardziej realne.

Jeśli chodzi o samą analizę treningów, to serwis Garmin Connect oferuje nam ogrom danych do analizy.

Poza podstawowymi danymi jak dystans czy czas treningu platforma dostarcza nam masę danych do bardziej szczegółowej analizy treningu wyjaśniając przy tym co każda cyfra/litera/sformułowanie oznacza, tak by nikt nie miał wątpliwości czym jest np. średnie odchylenie pionowe czy mój ulubiony wskaźnik TE

   
Z funkcji bardziej „towarzyskich” konto GC wyszukuje segmenty z naszego treningu po którym biegają również inni posiadacze Garminów. Dzięki temu możemy podejrzeć ile osób i kiedy biegało po „naszej” trasie itp. Z punktu widzenia treningowego może niezbyt istotna funkcja ale dla osób lubiących statystyki wszelkiego rodzaju jest to kolejny ciekawy gadżet od Garmina.

 
PLANOWANIE TRENINGU
To kolejna w moim odczuciu bardzo przydatna, wygodna i prosta w obsłudze funkcja jaką oferuje nam Fenix 3. Choć sama do planowania treningów dojrzałam dopiero jesienią zeszłego roku, to takie podejście śmiało mogę polecić każdemu amatorowi biegania. A planowanie treningów z Fenixem to już istna przyjemność.
Sam plan treningowy możemy sobie albo wybrać z oferowanych na koncie GC albo wprowadzić do kalendarza nasz osobiście ułożony plan.
Mając już w głowie plan na to co „dziś” chcemy biec możemy wprowadzić konkretny trening na naszym koncie. Funkcja ta jest najbardziej przydatna w przypadku planowania treningów interwałowych. O tworzeniu takich treningów można poczytać w moich wpisach ale równie prosto robi się to uważnie czytając instrukcje wyświetlane na koncie GC.
W każdym razie mając Fenixa na ręce interwały praktycznie biegają się same ;)
 

Samo przesyłanie zaprojektowanego treningu jest bardzo proste, szczególnie jeśli jesteśmy zsynchronizowani z WiFi – wówczas nie musimy nawet podłączać kabla.


PLUSY:
-  ogromne ułatwienie jeśli chodzi o pilnowanie tempa
-  łatwy i czytelny plan bez konieczności zapamiętywania lub zapisywania na kartce co po kolei mamy zrobić
MINUSY:
- jeśli ustawimy zbyt mały zakres tempa (np 5:10 - 5:15) narażamy się na częste pikanie, problem znika jeśli biegniemy po równym i utrzymanie stałego tempa +/- 5 sek nie stanowi problemu (w mieście bywa to trudne)
- na koncie GC nigdzie nie widać że biegliśmy dany trening (z planu) - jest on widoczny jako kolejny track

O tym w jaki sposób rozpocząć zapisany wcześniej trening opowiadam (lekko się trzęsąc!) w poniższym filmie. Choć jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia, to starałam się mówić co się dzieje dzięki czemu całość informacji powinna być dla Was czytelna.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=tPTXNhIVsSI[/youtube]

BIEGANIE W GÓRACH
O tym jak sprawuje się Fenix podczas biegów górskich rozpisywałam się dużo. Spróbuję krótko to podsumować.
Tak naprawdę ciężko jest porównać wyniki pomiarowe Fenixa do rzeczywistości, bo ciężko jest sprawdzić dokładnie ile km w poziomie a ile w pionie przebyliśmy. Możemy odnieść się do mapy (mniej lub bardziej dokładnej) lub do tego co podaje organizator biegu (w przypadku zawodów).
W sumie startowałam w kilku biegach górskich na różnych dystansach i różnicach wzniesień (od 10 do 50km, od 500m przewyższenia do prawie 3000m). Zawsze starałam się porównać do czegoś otrzymany wynik. Jeśli przeczytacie moje testy dotyczące np. Weekendu Biegowego z Sokołem zobaczycie że miałam wątpliwości co do wskazań dystansu i przewyższeń. Ale kto miał rację (czy Fenix czy organizator) rozstrzygnąć mi się nie uda.


https://connect.garmin.com/modern/activity/797079891

Jak widać różnica miedzy wynikiem ostatecznym (zarówno kilometry jak i wzniesienie) w stosunku do deklarowanych są spore. Największą niewiadomą (powtarzającą się przy większości górskich treningów) jest różnica pomiędzy danymi w podsumowaniu ogólnym (tu 1914m przewyższenia) a statystykami u dołu (tu już zaledwie 1873m). Gdzieś zaginęło 41m pionu i do dziś nie udało mi się ich odnaleźć. Tak samo mam wątpliwości co do precyzji wskazań najwyższego i najniższego punktu na trasie. Również pomiary nie do końca zgadzają się z moją wiedzą na temat tych wielkości.
Ten bieg miał profil góra-dół-góra-dół przez co wiele można by tłumaczyć jeśli chodzi o precyzję pomiaru przewyższeń. Jednak w przypadku biegu pod górę nie widzę uzasadnienia dla sprzecznych informacji które podaje nam konto GC.

Bieg Zamoyskiego



o ile zmierzony przez Fenixa dystans 9,78km można uznać za błąd pomiaru (zarówno ze strony organizatora jak i Fenixa, w końcu to jakieś 2% różnicy jedynie) o tyle uwadze nie powinny nam umknąć inne dość ciekawe szczegóły https://connect.garmin.com/modern/activity/797080073
Zapominając nawet na chwilę o tym, że w głowie mamy 430m przewyższenia (a tu pokazuje nam 385) patrzymy na informacje dotyczące maksymalnej i minimalnej wysokości.
Minimalna - 987m
Maksymalna - 1393m
nawet tu z prostej matematyki wynika że zrobiliśmy co najmniej (nie licząc spadków wysokości w międzyczasie!) 406m przewyższenia. Tym razem ktoś nam zjadł 21m i to w jakiś jeszcze bardziej cudowny sposób.


Temat dokładności pomiarów w górach zostawiam Wam do indywidualnego przemyślenia. Z mojego punktu widzenia dla biegacza amatora są to mało istotne szczegóły. Być może „profesjonalista” który biega znacznie szybciej ma mniejsze błędy pomiarowe. Muszę w tym miejscu przyznać że pomiary Fenixa w mieście, gdzie biegnę ze znacznie większą prędkością są bardzo precyzyjne i na tej samej trasie mimo różnej pogody wskazania są identycznie niemalże co do metra. W górach przy znacznie niższym tempie (w moim przypadku często nawet trzykrotnie niższym) Fenix od czasu do czasu „pływa” i stąd zapewne wynikają różnice.
Może Fenix po prostu nie lubi  ludzi zbyt powolnych? ;)

W temacie biegów górskich nie można nie  wspomnieć o biegach ultra. Bieganie ma coraz większą rzeszę zwolenników a sam „maraton” wielu już nie wystarcza. Im więcej kilometrów tym więcej czasu w ruchu a co za tym idzie potrzeba nam dłuższej wytrzymałości baterii by móc zapisać nas trening czy zawody.
W ustawieniach możemy  oczywiście zmienić częstotliwość zapisu z sekundy na minutę, ale co jeśli chcemy mieć bardziej precyzyjne dane a nasz bieg nie ma trwać doby tylko znacznie mniej?
Mój pierwszy ( i póki co jedyny) bieg ultra trwał 7h.
https://connect.garmin.com/modern/activity/811381536
To co było dla mnie najważniejsze to wytrzymałość baterii.  Wiadomo, że jak już decydujemy się na długie biegi, to fajnie by było żeby nasz zegarek przetrwał to, nagrał całą trasę i się nie wyłączył.


Jak widać powyżej nagrałam 50km biegu, w lesie, w górach a cała aktywność trwała prawie 7h. Oczywiście biegłam z pulsometrem (co znacznie podnosi zużycie baterii). Fenix zużył jedynie 45% baterii! To oznacza średnie zużycie na poziomie 6,5% / h pracy urządzenia! Co by oznaczało możliwość pracy 15h non stop (przy zapisie co sekundę)
Myślę, że na taki wynik mogło się złożyć wiele czynników, nie zmienia to faktu że śmiało można stwierdzić, że 12h pracy na GPSie, z pulsometrem przy zapisie co sekundę Fenix wytrzyma na pewno. Przełączając się na tryb rzadszego zapisu możemy liczyć zapewne na dużo więcej godzin. Kto wie, może nawet dałby radę 24 godzinnej próbie?
Może kiedyś będzie mi dane to sprawdzić .
To co przy okazji tak długiej aktywności zwróciło również moją uwagę to tempo zapisu treningu po jego zakończeniu. Niestety przy 7h aktywności zapis ten trwał ponad minutę, następnie wejście w jego szczegóły drugie tyle. Mógłby pracować szybciej jednak nie jest to rzecz która przeszkadza w jakiś znaczący sposób. Po prostu trzeba chwilę dłużej poczekać żeby podejrzeć co się właśnie zrobiło ;)

PŁYWANIE
Test Fenixa zmobilizował mnie do pływania – zawsze to jakaś wartość dodana!


Kiedy wreszcie udało mi się dotrzeć nad morze nie wiedziałam czego mogę oczekiwać od Fenixa. Jako biegowy partner nie zawiódł. Jako że na co dzień nie pływam to nie miałam żadnych preferencji jeśli chodzi o ekrany wyświetlania danych itp.
Pierwsza próba okazało się średnio udana. O ile sygnał złapał błyskawicznie i rzucając okiem na ekran widziałam że metry co jakiś czas przeskakują, to po chwili zgubił sygnał i już nie odnalazł. Pierwsze pływanie nagrało się w takiej formie https://connect.garmin.com/modern/activity/777293532


Przepłynęłam tu ok 150m on wyraźnie wskazuje mniej. Druga próba wypadła jeszcze gorzej. Mimo że dane pokazują jakieś tam metry to na mapie nie wyświetla nam się nic  podczas gdy i ta próba miała ok 150m https://connect.garmin.com/modern/activity/777293640
Podejście trzecie. Żabkę zamieniam na kraula z nadzieją na powodzenie akcji. Jest lepiej, metry lecą i coś się dzieje. Ale czy jest to pomiar wiarygodny? Ciężko mi to obiektywnie ocenić, ale fakt że antenę łapie na brzegu a ja startowałam kilkanaście metrów od brzegu (oczywiście w głąb morza) budzi wątpliwości.


Innego dnia udało się przetestować otwarty akwen po raz kolejny. Tym razem założyłam, że płynę tak by możliwie jak najdłużej mieć wystawioną rękę ponad taflą wody jednocześnie kontrolując czy na zegarku coś się dzieje. Widząc że tym razem metry bez problemu idą do przodu pokręciłam się w wodzie chwilę dłużej.


Pomiar w tej próbie wskazał nieco ponad 500m, choć patrząc na zapis tracka idealny na pewno nie jest. Ile faktycznie przepłynęłam nie wiem, ale zakładam że te 500m jest dość realną odleglością (dodam jedynie że i w tym przypadku nie startowałam i nie kończyłam na brzegu a już na pewno w międzyczasie do niego nie podpływałam).


Prawdopodobnie i tu „zawodowy pływak” miałby całkiem inne pomiary od moich. Nie dość że płynąłby szybciej to jeszcze jego styl byłby zapewne znacznie lepszy od mojego ;)

FENIX 3 NA BASENIE
I tu już forma pływania w której znacznie łatwiej porównać dane pomairowe i dane faktyczne. Przygodę na basenie rozpoczynamy od ustawienia jego długości w opcjach aplikacji (domyślnie ustawione jest 25m, minimalnie można wprowadzić 17m).
Jako że basen z założenia jest aktywnością „indoor” Garmin wyłącza funkcję szukania GPS i od razu jest gotowy do startu. Z ważnych rzeczy o których należy pamiętać podczas pływania to to, że NIE MOŻEMY używać pulsometru!
Producent zapewnia nas, że Fenix rozpozna nasz styl pływania. Tego byłam ciekawa najbardziej dlatego „treningi” starałam się nagrywać w miarę krótkie, żeby móc łatwo sprawdzić ich poprawność.
Pierwszy trening niestety zawiódł. Przepłynęłam 10 basenów stylem klasycznym (żabką). Fenix zanotował jedynie 200m (z 250m) https://connect.garmin.com/modern/activity/784890945
Pomyślałam, że może tak jak i w przypadku otwartego akwenu Fenix ma problem ze stylem innym niż kraul (to się chyba dowolny nazywa...), więc kolejna próba była właśnie takim stylem. Efekt był zadowalający. 10 basenów , 250m - chyba mamy sukces.
Jeśli chodzi o prezentację danych na koncie GC znowu jest ona bardzo bogata
   

Zachęcona udaną próbą podjęłam trzecią - tym razem grzbiet. Tym razem na 250m Garmin zanotował jedynie 225m. Mimo błędnych pomiarów nie poddawałam się. Postanowiłam kolejnych 10 długości zrobić w stylu mieszanym. Tym razem po każdych dwóch robiąc sobie kilku sekundowy odpoczynek (testowo). Poniżej zapis treningu oraz screeny z tego co wypluł GC https://connect.garmin.com/modern/activity/784890979

   
Tutaj Fenix spisał się rewelacyjnie! Style rozpoznał poprawnie, długości pomierzył poprawnie. Całkiem nieźle.
Kolejne 250m żabą również zakończone powodzeniem. Widać wyrobił się i długości mierzy już poprawnie.
Zachęcona sukcesem postanowiłam tym razem przepłynąć 20 długości (500m) stylem klasycznym. Ku mojemu zdziwieniu z tego pływania Fenix nie zapisał ani jednego metra... https://connect.garmin.com/modern/activity/784891025 nie mam pomysłu co mogło być powodem. Może jakieś chwilowe zawieszenie na starcie albo coś innego? Z drugiej strony czas zmierzył, więc dlaczego uznał że nie było żadnego ruchu?

Po tej zdecydowanie niezadowalającej próbie były jeszcze trzy inne (po 250m).
Klasycznym - zmierzyło 225m
Dowolnym - zmierzyło 250m
Grzbietem - zmierzyło 300m (!!!)
Także jak się okazuje na koniec tego męczącego dnia postanowił dodać mi 2 długości żebym poczuła się nieco lepiej.

Jakie są moje wnioski po przepłynięciu 100 basenów ?
Fenix nie do końca radzi sobie z rozpoznawaniem stylu. Patrząc na poszczególne interwały (poza testowym treningiem nazwanym mieszanym przeze mnie pozostałe były wykonywane jednym stylem) większość rozpoznawał poprawnie, jednak w każde 10 długości średnio 2 wkradały się rozpoznane błędnie.  Trochę martwi brak dokładności w pomiarze długości. Ja mogłam sobie pozwolić (a raczej musiałam w celach testowych) na liczenie przepłyniętych długości. Nie wyobrażam sobie jednak pływaka - profesjonalisty idącego na godzinny trening na którym planuje dużo i szybko pływać liczącego w głowie długości które pokonuje by móc później porównać je z pomiarem zegarka.

Być może jest tak, że pływając bardziej poprawnie technicznie (nie jestem jakimś wirtuozem pływania, a ostatni raz na basenie byłam pewnie 2 lata temu, więc doceńcie fakt, że przepłynęłam 2,5km co mnie kosztowało kontuzję ramienia od następnego dnia...) Fenix radzi sobie z tym lepiej. Być może to kwestia wykonywania poprawnych (?) nawrotów, a może jeszcze czegoś innego.
Może tak jak w przypadku biegania Fenix musi się najpierw nas "nauczyć" by dane podawać w coraz lepszej formie.

WSPINACZKA
Pierwsze doświadczenie z tą aplikacją nastąpiły w całkiem innych okolicznościach niż się spodziewałam. Mieliśmy się wspinać a wyszło krótkie turystyczne wyjście na szczyt niewielkiej górki.


Jeśli chodzi o sposób prezentacji danych to jest on bardzo podobny do tych, które widzimy podczas biegania. Z tą różnicą że tu dużo bardziej istotne od tempa będzie dla nas to na jakiej wysokości się aktualnie znajdujemy. Podczas tego wyjścia nie zaobserwowałam żadnych problemów a i wynik wydawał się być w miarę wiarygodny.
Kolejnym razem udało mi się przetestować „wspinaczkę” w pierwotnie założonej przeze mnie formie.
Podczas wyjazdu w Tatry zrobiłam 3 podejścia do nagrania tego co się dzieje w ścianie.  Cudów się nie spodziewałam i cudów nie było. Choć właściwie to co zobaczyłam było na swój sposób cudowne ;)
Korzystając z okazji oznaczeń na szlakowej tabliczce udało mi się skalibrować wysokość.

 
Pierwsza próba „wspinania” to Batyżowiecki Szczyt. GPS lokalizuje się dość długo. Uruchamiam go dopiero ruszając w ścianę a wyłączam już po zjechaniu z drogi do podstawy ściany (mniej więcej do miejsca startu). Efekt można podejrzeć na tracku https://connect.garmin.com/modern/activity/824768632


Widać że GPS przez to że ruch w ścianie jest bardzo powolny i dużo się stoi (nie wyłączałam zapisu na stanowiskach) to sygnał szaleje. Najdziwniejsze jednak jest to, że dane na GC pokazują jakby nasza wyprawa skończyła się na szczycie a my jeszcze 1,5h zjeżdżaliśmy w dół.


Tego dnia przez 7h Garmin zużył 30% baterii (nie używałam pulsometru).
Kolejna próba dała jeszcze bardziej nierealne wyniki. My wycofaliśmy się ze ściany już po godzinie (robiąc jakieś 50m w pionie). Nie przeszkodziło to jednak Fenixowi zarejestrować aż 6,5km!


Trzeciego dnia historia była bardzo podobna, ale jest coś co zasługuje na ogromną pochwałę. Mimo, że o wytrzymałości baterii już trochę pisałam, to nie wspomniałam jak to jest rozładować go całkiem a tym razem mi się to udało. Zegarek naładowany na 100% w czwartek. Przetrwał 7h nagrywania tracka w piątek, 1,5h w sobotę i 9,5h w niedzielę co razem daje 18h pracy na GPS (bez pulsometru). Wydaje mi się że to bardzo satysfakcjonujący wynik.
Pulsometr wg moich obliczeń zużywa jakieś 25-30% baterii, co potwierdza ok 12h pracy podczas zapisu razem z pulsometrem. Co do testowanej aplikacji wniosek mam taki - wspinaczka, to chyba po prostu w oczach Garmina "turystyka górska". Być może na szlaku turystycznym by się sprawdził. W ścianie jest w zasadzie bezużyteczny.

FENIX NA DWÓCH KOŁACH
Klasyczne treningi rowerowe nie różnią się w moim odczuciu niczym od biegowych. Dlatego testując Fenixa na rowerze postanowiłam sprawdzać jakie może mieć funkcje poza klasycznym treningiem. W pierwszej kolejności sprawdziłam jak działa opcja KURS, czyli nawigacja po wcześniej ustalonej trasie. Choć funkcja mogłaby być również wykorzystywana podczas biegania, to podczas wycieczek rowerowych znacznie łatwiej znaleźć jej zastosowanie. Samo rysowanie kursu na koncie GC jak większość wykonywanych tam czynności jest dość prosta. Po rozrysowaniu naszej trasy i zsynchronizowaniu zegarka możemy ruszać na trening w nieznane.


Wybierając z menu zegarka nawigację i kurs możemy rozpocząć dowolną aktywność na danej trasie. Po uruchomieniu zapisu wyświetla nam się schematyczna mapa dzięki której widzimy w którą stronę należy podążać. Jeśli zboczymy z kursu Fenix nas o tym poinformuje, jak już wrócimy to poinformuje nas że jesteśmy „na kursie”. Myślę, że można fajnie wykorzystywać tę funkcję planując wycieczki w nieznanym terenie.  Ja na pewno jeszcze nie raz ją wykorzystam.
Oprócz kursów postanowiłam sprawdzić połączenie Roweru, Fenixa i Virba. W montowaniu filmów nie mam doświadczenia. W montowaniu niemontowanej kamery do kierownicy (nie mam akcesoriów do tego przeznaczonych) tym bardziej, więc musicie wybaczyć jakość nagrania. To co udało mi się pokazać byłoby sporo ciekawsze przy jakimś zjeździe w terenie górskim, ale takie ekstrema niestety nie są dla mnie.
Dzięki prostej aplikacji Garmina Virb Edit http://www.garmin.com/pl-PL/shop/downloads/virb-edit możemy skleić ze sobą nagrany podczas wycieczki film i track i obserwować jak rosła nam prędkość czy tętno podczas zjazdu/podjazdu itp. Aplikację obsługuje się bardzo intuicyjnie. Jeśli chodzi o dane które są wyświetlane na filmie również mamy pełną dowolność ich wyboru i prezentacji. Mamy możliwość podglądu całości tracka, profilu (u mnie widziany na górze filmu) czy innych wartości zebranych przez zegarek.
Poniżej przedstawiam co z tego wyszło i o co właściwie w tym chodzi.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Wb91Em2rzPc[/youtube]

PODSUMOWANIE
Przez 3 miesiące używałam Fenixa kilka razy w tygodniu (najczęściej biegając). Po tych kilkudziesięciu mniejszych i większych wycieczkach mogę śmiało stwierdzić, że jest to atrakcyjny, multifunkcjonalny zegarek dla osób lubiących aktywnie spędzać czas.  Będzie dobrym wyborem zarówno dla amatora który chce się rozwijać, na bieżąco śledzić i analizować swoje postępy jak i dla profesjonalisty który potrzebuje precyzyjnych pomiarów. Nieocenioną wartością Fenixa jest bateria której wytrzymałość jest na najwyższym poziomie i prawdopodobnie w chwili obecnej nie ma konkurencji w kwestii jej wytrzymałości w stosunku do ilości funkcji jakie przy tym oferuje. Mimo wielu niedociągnięć myślę, że zaprzyjaźnię się z Fenixem na dłużej :)

Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję firmie NAVIO za udostępnienie mi Fenixa 3 do testów.

Jeśli ktoś miałby jeszcze jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem.

Offline mirecc



  • Pomógł: 19

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #42 dnia: Lipiec 14, 2015, 23:33:45 »
Coś te zapisy GPS są "poszarpane". W poprzednich postach masz max tempo 1:14 min/km co daje prędkość 48,65 km/h.
Naprawdę szybka jesteś.
;-)
Najszybszy człowiek świata Usain Bolt ma max prędkość 44, 72 km/h.
Nie twierdzę, że musisz być gorsza od Bolta ale to chyba GPS figle płata.
;-)
Wydaję mi się, że gdy włączy się większą częstotliwość zapisu GPS to ścieżka jest dokładniejsza ale gdy dojdzie do zakłócenia/utraty sygnału GPS to błędy te są mniej niwelowane. Gdy zapis jest z mniejszą częstotliwością to niwelowanie błędów jest lepiej "rozłożone w czasie". Czytałem kiedyś, że dlatego lepiej jest zachować złoty środek przy zapisie GPS co też korzystnie wpływa na baterie. Przy dużych odległościach gdy ślad jest prosty to ma to sens jednak przy krętej trasie może nam to "zjeść" dystans lub "dodać coś od siebie". Parametry wyliczane są na podstawie zapisanych punktów więc dokładność GPS przekłada się na wyniki treningu.
Pytanie nasuwa się samo, czy częstotliwość zapisu wpływa na dokładność wskazania GPS czy nie?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 15, 2015, 00:02:19 wysłana przez mirecc »

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #43 dnia: Lipiec 15, 2015, 09:18:27 »
Nie wiem jak to dokładnie działa, ale nie sądzę by błędy przy rzadszym zapisie były mniej niwelowane. Po prostu "skok w bok" o kilkaset metrów może się wręcz wydawać tam bardziej naturalny przez co może być trudniejszy do wychwycenia.

Wiadomo że żadne tego typu urządzenie nie jest w stanie być cudownie dokładne skoro jest zależne od zewnętrznych nadajników na których działanie i ułożenie nie mamy żadnego wpływu.

To że czasem prędkości wyskakują kosmicznie zauważyłam. Staram się na te maksymalne wielkości nie zwracać uwagi.

Moim zdaniem częstotliwość zapisu znacząco wpływa na dokładność śladu jaki narysujemy, ale może być tak, że przez łapanie sygnału co sekundę jest w pewnym sensie mniej dokładne niż łapanie go rzadziej (w sensie narażenia na skoki).

Swoją drogą nawet w mieście mi się kiedyś zdarzyło że złapało sygnał oddalony od miejsca startu o jakieś 0,5km (widziałam to na tracku)
ale co ciekawsze całość dystansu była zliczona poprawnie (czyli "rysunek" pokazywał start w innym miejscu, połączył prostą linią do miejsca w którym startowałam faktycznie ale dystansu tej "prostej" nie policzył). Jak to działa? Nie mam pojęcia ;)

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 14, 2015, 10:08:44 »
pomocyyy!
wyszłam rano biegać, odpalając bieganie włączyła się aktualizacja. zaktualizował się i...? zniknęły praktycznie wszystkie aplikacje. został bieg w pomieszczeniu, basen i otwarty akwen. w miejsce tego pojawiło się jakieś dziwne "phone" i słuchawki oO
teraz próbując podłączyć go do komputera i zobaczyć z poziomu GC co się dzieje okazało się że komputer nie widzi Fenixa po czym ten się wyłączył. W tej chwili przy próbie podłączenia go do komputera wyłącza się. Przy próbie synchronizacji przez tableta wyłącza się.
Jakieś pomysły?

Wyjeżdżam na urlop i będę mega zła jeśli teraz zaraz już to się nie naprawi...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 14, 2015, 10:19:18 »
jest jeszcze gorzej
przy próbie zresetowania język przestawił się na angielski
wszystkie dane się zresetowały a aplikacje jak nie działały tak nie działają nadal...
i nadal przy próbie podłączania, parowania etc wyłącza się.

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 14, 2015, 10:38:35 »
chyba sukces
po hard resecie numer 3 i przywróceniu ustawień fabrycznych udało się go podłączyć do komputera
z poziomu konta GC zainstalowalam język polski (co ciekawe pamiętam że uruchamiając go po raz pierwszy jak tylko go dostałam już przy włączeniu pytał o język, po przywróceniu ustawień fabrycznych z automatu wybrał angielski i z poziomu zegarka nie pozwolił zmienić języka)

mam nadzieję że już wszystko będzie ok...

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 14, 2015, 11:47:34 »
jednak źle jest. niby ustawienia ok ale
1) wchodząc w bluetootha nie mam opcji "włącz" jest tylko paruj urządzenia mobilne a przecież nie sparuję jeśli nie włączę
2) mimo wpisania sieci wifi nie łączy z nią (nie widzi)

za co mnie to wszystko spotyka? :(

Offline misiak76



  • Pomógł: 38

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 14, 2015, 12:32:53 »
Sprawdź na stronie Garmina lub jakimś forum i czy piszą o takim problemie. Dodatkowo napisz do nich email z opisem co się stało i jak to rozwiązać.

Offline całka

Odp: Garmin Fenix 3 Silver Performer [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 14, 2015, 16:19:49 »
no teraz już późno i tak, wyjeżdżam i nie będę mieć ani komputera do aktualizacji ani za bardzo dostępu do internetu.
po powrocie się tym zajmę.

ogólnie wygląda na to jakby wszystko poza bluetoothem działało
no ale jego brak to dla mnie w obliczu wyjazdu duży problem bo miała to być dla mnie opcja zrzucania treningów na androida :/

no ale nie można dać się gadżetom :)