Autor Wątek: GRYFINO, WŁÓCZYKIJ 2014  (Przeczytany 2194 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

GRYFINO, WŁÓCZYKIJ 2014
« dnia: Luty 26, 2014, 09:41:24 »
Co roku obiecuję sobie, że pojadę na pełne dwa tygodnie wysłuchać o podróżach innych ludzi i porozmawiać z nimi osobiście o ich doświadczeniach i odczuciach odnośnie różnych krajów i miejsc … w tym roku jak zawsze skończyło się tylko na obietnicach. Udało mi się wyrwać tylko na jeden dzień. Razem z Izą wpakowaliśmy się do wiekowej i lekko rozpadającej Renault 19 i pełni obaw ruszyliśmy w 170km trasę z Koszalina do Gryfina. Mimo pękniętej przedniej szyby, niedziałającego nawiewu, braku świateł „długich” drogowych, luzów na kierownicy i założonych czterech różnych opon dojechaliśmy bezpiecznie, lecz powoli, w obie strony. W tym roku prezentacje odbywały się w trzech miejscach jednocześnie.Dwa pierwsze miejsca dobrze znane czyli GDK i pub zwany klubem Włóczykija a trzecie miejsce zupełnie  nowe zwane Piekarnią.Najprawdopodobniej nazwa wzięła się od wcześniejszego przeznaczenie tego budynku. W środku była przestronna sala z bardzo wysokim sufitem. Ściany pokryte zostały czarnym materiałem, tylko na jednej wisiał biały materiał służący za ekran rzutnika. Jako, że w każdej godzinie jednocześnie leciały trzy prezentacje wybór był trudny. Nastawiliśmy się głównie na wyprawy rowerowe i autostopowe bo ten temat interesuje nas najbardziej.

Pierwsza relacja w której uczestniczyliśmy zatytułowana była
"Dookoła Morza Czarnego Motorismo 2012".Relacja prowadzona była przez Czarka Wasyluka dotycząca jego podróży motocyklowej dookoła Morza Czarnego. Opowiadał on o niesamowitych zabytkach które widział po drodze i o problemach jakie mogą napotkać motocyklista w trasie. Piękne krajobrazy oraz masa starych świątyń, które pokazywał naprawdę zachęcały do udania się w tamte rejony. W prezentacji było również kilka filmików pokazujących, że turystyka motocyklowa nie jest w cale taka prosta jak by się mogło wydawać.  Adres jego strony internetowej: www.dalekadroga.pl

Potem przyszła kolej na „Polska- Syberia 2013”. Byłą to relacja z rowerowej wyprawy, w której uczestniczyły aż 24 osoby.  Dla mnie jest to niepojęte wyzwanie organizacyjne (jak jechałem ze znajomymi - grupa liczyła 7 osób to czasem ciężko było się porozumieć, nie mówiąc już o czasie spędzanym na porannej toalecie czy jedzeniu). O tym wyjeździe opowiadało dwóch jego uczestników. Na szczęście nie przyjechała reszta ich kolegów bo ta dwójka i tak co chwile zabierała sobie mikrofon bo każdy miał coś ciekawego do opowiedzenia. Pewnie mogli by mówić cały dzień ale mieli tyle czasu jedynie 60 minut. Oglądając zdjęcia, filmiki i słuchając ich opowieści doszedłem do wniosku, że była bo to super przygoda jeśli ktoś lubi jeździć w dużej grupie. Ja jednak jestem typem samotnika i raczej nie zapisze się na ich tegoroczny wyjazd. Ich strona to:
www.niniwateam.pl/

Numer trzy na naszej liście to relacja Piotra Strzeżysza „Z Alaski na południe”. Opatrzona wieloma zdjęciami i śmiesznymi filmikami ciekawa opowieść o jego drugiej wyprawie przez Amerykę Północną. Nieszczęśliwie wyprawa przerwana została przez upadek, którego skutkiem było złamane kolano. Piotr zapowiedział się jednak, że w najbliższym czasie leci z powrotem do stanów żeby kontynuować swoją trasę. Jechał już po raz drugi tą samą trasą. Odwiedzi  ludzi i miejsca w których był już wcześniej co wiązało się głównie z miłymi i śmiesznymi przygodami (tam czas płynie inaczej). Dodatkowo sposób w jaki Piotr opowiadał potęgował komizm większości sytuacji. Na koniec udało mi się jeszcze z Piotrem zamienić kilka słów i kupić od niego książkę o jego wyprawie do Tybetu. Dla zainteresowanych strona internetowa:
www.onthebike.pl

Ze względu na moją rozmowę z Piotrem i zakup książki spóźniliśmy się na wstęp „Hitchlongboarding do Korei Południowej”. Ta prezentacja odbyła się w Klubie Włóczykija. Adam Araszkiewicz opowiadał o swoich przygodach jakie przeżył na dalekim wschodzie. Czynnikiem wyróżniającym go spośród innych autostopowiczów było fakt, że w momencie jak nie było go stać na „podwózkę” to poruszał się na longboardzie zamiast pieszo. Ciągle się zastanawiam jakim cudem był w stanie jechać na desce z wielkim plecakiem. Słuchałem z zaciekawieniem bo jeszcze nigdy nie jeździłem na stopa (nie liczę jednego razu, który przez promile w mojej krwi, pamiętaj tylko urywkami :P ). Zadziwiała mnie gościnność  i życzliwość ludzi którzy go podwozili. Jazda na stopa to chyba najlepszy sposób na poznanie dużej liczy ciekawych osób i przeżycie najbardziej niespodziewanych przygód. Jego profil na fb:
https://www.facebook.com/HitchlongboardingToSouthKorea?fref=ts
Wieczór upłynął pod znakiem autostopu. Na kolejną prezentację przenieśliśmy się z powrotem do  Piekarni. „Autostopem przez życie” to tytuł prezentacji Przemka Skokowskiego. Spośród innych osób wyróżniało go to, że podczas podróży realizował projekt który sam stworzył. Na swoim blogu poprosił o przesłanie mu pocztówek, które potem zawiózł i dał dzieciom na wschodzie, żeby mogły na nie odpisać. Jego akcja spotkała się z dużym odzewem, sam wysłałbym taką pocztówkę gdybym wiedział o tym wcześniej. Słychać było, że dla Przemka nie było to pierwsze publiczne wystąpienie. Mówił płynnie wplatając co chwile jakieś wesołe historyjki. Ta prezentacja była chyba najciekawszą ze wszystkich ale głównie ze względu na sposób w jaki była przedstawiona. Pod koniec nawet mysz przyszła posłuchać o tej wyprawie co o dziwo nie wywołało popłochu wśród płci pięknej. Jego strona internetowa: http://autostopem-przez-zycie.pl/

Najbardziej na festiwalu w Gryfinie podoba mi się prawie rodzinna atmosfera jaka tam panuje. Siedzieliśmy sobie w niewielkiej sali popijając piwko (ja niestety tylko kilka łyczków bo wieczorem prowadziłem) i słuchając o wyczynach innych ludzi. Po każdej prezentacji można podejść i swobodnie porozmawiać o tym co się przed chwilą zobaczyło. Włóczykij to nie tylko opowiadania o przygodach ale też rajd na orientacje, który odbędzie się w sobotę (27.02) i oczywiście jestem już wpisany na listę startową :) 

Fota z "piekarni"
Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko gdzie można było kupić zagraniczne i krajowe piwa. Ja też zrobiłem mały zapas :)
A to nasz wehikuł:
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2014, 09:54:31 wysłana przez szewcu_89 »

forum.outdoor.org.pl

GRYFINO, WŁÓCZYKIJ 2014
« dnia: Luty 26, 2014, 09:41:24 »